DOKUMENTACJA ZOSTAŁA OPUBLIKOWANA 
 CELEM   PROCESOWEGO ZAŁATWIENIA  PRZEZ
 MINISTRA  SPRAWIEDLIWOŚCI

Pracownik rekomendowany z Urzędu Pracy okazał się schizofrenikiem. Ukrywał swoja chorobę i stałą konieczność leczenia. Chociaż jego dziwne zachowanie budziło nieraz wątpliwości, chciałem żeby zgodnie z zawartą umową przepracował rok. W czasie wypisywania faktów przy próbie sprzedaży firmy wyszły duże braki za które ponosił odpowiedzialność. Na czas inwentaryzacji [chodziło o wiarygodność] zostały mu przekazane klucze do sklepu. Mając zapasowe i tak w każdej chwili miałem dostęp. Jego sytuację i chorobę wykorzystał to J. Zając wyłudzając klucze - w zamian obiecywał zatrzymanie w pracy. Prawnik Zając zastosował akademicki przykład możliwości oszustwa - stwierdził, że klucze otrzymał ode mnie.. Sędzia Szarek dał jemu wiarę, pomimo że od razu tj. 02.04.98r zostało napisane zerwanie wstępnych ustaleń z powodu niewypłacalności niedoszłego kupującego - co potwierdzili świadkowie i on sam. Jednak sędzia przekazał w posiadanie oszustowi cały mój dorobek życia - aż ciśnie się pytanie za ile??- wątpliwe, czy kiedykolwiek uda się to udowodnić...