AKTUALNOŚCI

Podaje za Rzeczpospolitą - Od 19 do 22 maja w Łodzi odbędą się, już po raz dwunasty, Ogólnopolskie Dni Prawnicze. Tematem przewodnim tegorocznego spotkania będzie "Autorytet państwa prawa". Wykład inauguracyjny wygłosi marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz [? :-)] Patronem spotkania będzie natomiast prof. Lech Gardocki, pierwszy prezes Sądu Najwyższego. [ jasne, nie ma to jak sami aferzyści podyskutują o prawie, czy o swoim bezprawiu?- od autora]
W czasie spotkań prawnicy wezmą udział w trzech dyskusjach panelowych.[?- może pakietowych - tak trzy w jednym? :-)] W trakcie pierwszej uczestnicy będą pogłębiać  wiedzę na temat przewodni, czyli autorytetu państwa prawa. [ niby jak? nawet wiertarki nie potrafią obsłużyć - akurat dobry bajer]. Tematem drugiej będzie rzetelny proces w Polsce w aspekcie art. 6 konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Dyskutanci ocenią przebieg procesu karnego, cywilnego i administracyjnego. Trzeci temat to "Wymiar sprawiedliwości - media - autorytet państwa". Organizatorzy, czyli Zrzeszenie Prawników Polskich, mają nadzieję, że w dyskusji wezmą udział przedstawiciele mediów. - nie ma sprawy, chętnie przedstawię wykład na temat: Jak skorumpowani prawnicy niszczą autorytet państwa i całego wymiaru sprawiedliwości. - czekam na zaproszenie. 
Po trzech dniach spotkań, referatów i dyskusji organizatorzy chcą uzyskać odpowiedź na pytanie: na jakim etapie budowania państwa prawa obecnie jesteśmy i jak długa czeka nas jeszcze droga do osiągnięcia ostatecznego celu. Odpowiedź ma się znaleźć w uchwale kończącej XII Ogólnopolskie Dni Prawnicze. - hee, jesteśmy na etapie maksymalnego skorumpowania władzy, a naprawa potrwa całe pokolenie... ale mnie ciekawi, w jaki sposób przy swej mizerocie umysłowej prawnicy mogą cokolwiek wydumać? 

Sprawa ZUS i koniec fikcyjnego nadzoru rady nadzorczej w tej skorumpowanej instytucji?

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" domaga się zmian zasad nadzoru nad ZUS. Konieczne jest stworzenie nowych reguł współpracy między zarządem a radą nadzorczą. Według prywatnych pracodawców, rada nadzorcza jest tylko fasadą dla działań zarządu. Nowa RN ZUS powinna mieć takie same uprawnienia jak rady działające w spółkach handlowych, tj. posiadać prawo odwoływania prezesa i członków zarządu. Prywatni przedsiębiorcy domagają się również przeprowadzenia audytu systemu informatycznego.


Bogusław Nizieński, sędzia, ustępujący Rzecznik Interesu Publicznego  zaliczył na swoim koncie 64 ustrzelonych kłamców lustracyjnych. Jasne,  że to tylko szczyt góry, a największą grupę oszustów tworzą adwokaci - w ilości 40 osób i parlamentarzyści - 9 osób. Z mocy prawa nie będą mogli uszczęśliwiać nas swoją aktywnością zawodową przez najbliższe 10 lat... chyba, że dalej coś zamataczą, co w tym naszym schorowanym wymiarze sprawiedliwości jest bardzo możliwe...  
[podano za Angorą z 05.12.04r]
Wprawdzie ostatecznie w wyniku lustracji Józef Oleksy został uznany za kłamcę, ale po znajomości, pomimo bezspornych dowodów działania na szkodę Polski wymigał się np. Aleksander Kwaśniewski i Włodzimierz Cimoszewicz. Dowodzi to, że dalej istnieją "kumplowskich układy" i w dalszym ciągu każdy przekręt można w III R.P. sobie załatwić. I nie bądźmy naiwni, każdy wyższy działacz byłej PZPR dla osiągnięcia swej pozycji musiał się wykazać współpracą z SB i jakimiś efektami w "kapowaniu" znajomych. Dlatego już obligatoryjnie powinni być te osoby wyeliminowane z dzisiejszych władz - już dość namataczenia  na szkodę pracujących obywateli Polski.  
Prokurator może oskarżać lubelską sędzię Agnieszkę S., która wydała dwa wyroki w jednej sprawie. Wczoraj sąd dyscyplinarny uchylił immunitet chroniący prawniczkę przed odpowiedzialnością karną. Prawniczka słuchała tego rozstrzygnięcia ze łzami w oczach.

Sędzia Elżbieta Wrona, do niedawna orzekająca w Sądzie Rejonowym w Ropczycach, została dożywotnio usunięta z zawodu. To pierwszy w Polsce przypadek ukarania sędziego uznanego za kłamcę lustracyjnego. Wyrok sądu zamyka jej drogę do pracy w innych zawodach prawniczych, gdyż lustracji podlegają także radcowie prawni i adwokaci.
hee, chyba że są Żydami, albo agentami rosyjskimi, wtedy "zabawa w lustracje" przebiega pomyślnie. Po to te nasze impotetne organy (nie)sprawiedliwości sami się ośmieszają? 

Można i podmienić wyroki...
Sędzi Agnieszka S. pracuje w wydziale rodzinnym lubelskiego Sądu Rejonowego. W marcu 2001 r. rozpoznawała sprawę o zaprzeczenie ojcostwa. Wydała wyrok zgodny z wnioskiem i dopiero później zorientowała się, że popełniła błąd. W świetle prawa w ogóle nie miała prawa zajmować się tą sprawą, bo wniosek został złożony po terminie. Agnieszka S. usunęła stary wyrok, a w jego miejsce wypisała nowy o zupełnie innej treści. Sprawa wyszła na jaw dwa lata później. Śledztwo w sprawie zamienienia wyroku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. To ona domaga się uchylenia immunitetu. Agnieszka S. przyznała się do winy. Wnosiła jednak, by nie zabierać jej immunitetu. Obrońca obwinionej przypomniał, że sąd dyscyplinarny zajmował się już podobną sprawą lubelskiego sędziego Czesława M. Wtedy też chodziło o sfałszowanie wyroku. Wówczas nie wydano zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności. Obrońca zaznaczał, że Agnieszka S. sama ujawniła szczegóły swojego czynu i tym samym pomogła prokuraturze w sformułowaniu wniosku o uchylenie immunitetu. Sąd dyscyplinarny nie podzielił tego poglądu: – Usunięcie przez sędziego ogłoszonego wcześniej przez siebie wyroku przeczy podstawowym zasadom działalności sędziego – usłyszeliśmy w ustnym uzasadnieniu uchwały. Sąd dyscyplinarny zawiesił Agnieszkę S. w czynnościach sędziego i obniżył jej pobory o 25 procent. 

Policjant rozpyta o sędziego? [za Rzeczpospolitą 06.01.05r]
Całą procedurę zbierania informacji o kandydacie na sędziego, przewidzianą w ustawie - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. nr 269, poz. 2678), uruchamia minister sprawiedliwości. Na jego wniosek komendant wojewódzki policji zarządza zebranie materiałów w trakcie wywiadu środowiskowego o kandydacie, a głównie dane o przestrzeganiu, lub nie przez kandydata prawa (m.in. mandaty), kontakty ze światem przestępczym, nałogi,  uzależnieniach (alkohol, środki odurzające czy substancje psychotropowe), sytuacja rodzinna i stan zdrowia - o takie m.in. sprawy pytają policjanci sąsiadów kandydatów na sędziów. 
W wykazie mogą się też znaleźć inne spostrzeżenia, jeśli mają istotne znaczenie dla oceny nieskazitelności charakteru kandydata.
...heee, i wreszcie policjant będzie mógł powiedzieć prawdę na temat sędziego. Tylko czy będzie miał odwagę? I czy napisana prawda o prawniku nie zaszkodzi mu? A kto sprawdzi policjanta, czy napisał prawdę? - inny sędzia?... i mamy zamknięte koło...

Stołeczną policję zżera korupcja? PAP za "Życiem Warszawy" 01-12-2004
 W ostatnich dwóch miesiącach w Warszawie złapano 10 funkcjonariuszy, którzy sprzedawali bandytom wiadomości. Według informacji "Życia Warszawy", to tylko wierzchołek góry lodowej. Do pierwszych zatrzymań - jak pisze "Życie Warszawy" - doszło na początku października. Biuro Spraw Wewnętrznych ujęło wtedy trzech oficerów Stołecznego Stanowiska Kierowania. To miejsce, gdzie trafiają informacje o wszystkich zaplanowanych na dany dzień akcjach czy rozlokowaniu patroli. Właśnie takiej wiedzy potrzebowali złodzieje samochodów i członkowie największych zorganizowanych band.
Niedługo potem wpadł policjant z Żoliborza, który pomagał bandytom. Jednak ostatnie zatrzymanie przed tygodniem zmroziło stróżów prawa. 34-letni sierżant sztabowy Tomasz W. z sekcji kryminalnej komendy przy ul. Żeromskiego (służący w policji od 11 lat) próbował stworzyć swoją siatkę handlarzy narkotyków. Przekazywał też przestępcom ważne dla nich informacje. Dzięki zeznaniom skruszonych przestępców i podsłuchom telefonicznym trafiono na ślad korupcji policjantów wysokiego szczebla. Stróże prawa sprawdzali, co o konkretnych gangsterach wiedzą ich koledzy i kryli niektóre przestępstwa. Bandyci płacili swoim "pieskom" (tak nazywa się skorumpowanych) od kilkuset do kilku tysięcy złotych za informację.
- Mogę tylko powiedzieć, że sprawa jest bardzo poważna, planujemy zatrzymania i postawienie zarzutów kolejnym osobom, także funkcjonariuszom, nie mogę nic na jej temat zdradzić - twierdzi  naczelnik wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Sąd dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie uchylił we wtorek immunitet byłemu prezesowi Sądu Rejonowego w Nisku. Sędzia Andrzej B. prowadził samochód w stanie nietrzeźwości. Ponadto sędzia Andrzej B. został zawieszony w czynnościach służbowych i zmniejszono mu na ten czas wynagrodzenie o 25 proc. Orzeczenie nie jest prawomocne - poinformował rzecznik rzeszowskiego sądu apelacyjnego Roman Skrzypek.
Wniosek o uchylenie immunitetu złożyła Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie. - Prokuratura chce postawić sędziemu zarzut prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwym. Grozi mu za to do dwóch lat więzienia - wyjaśnia szef prokuratury Krzysztof Piękoś. Pod koniec kwietnia br. Andrzej B. został ukarany przez sąd dyscyplinarny przeniesieniem służbowym w inne miejsce pracy. Takiej kary domagała się zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Tarnobrzegu Małgorzata Szwedo-Dec. Andrzej B. został więc przeniesiony - decyzją ministra sprawiedliwości - do sądu we Włodawie (lubelskie). 
47-letni sędzia Andrzej B. został zatrzymany przez policję na początku marca br. w Stalowej Woli. Nie stawiał oporu. Miał ponad 1,8 promila alkoholu we krwi. Następnego dnia po zatrzymaniu przez policję złożył rezygnację ze stanowiska prezesa Sądu Rejonowego w Nisku. Rezygnacja została przyjęta przez prezesa tarnobrzeskiego sądu okręgowego. [pap 30-11-2004]

Wystarczyło skopiować kilka kartek...[czy jednak nie przerasta to możliwości intelektualnych?]
Sąd pracy powinien skserować brakujący odpis pozwu, a nie zwracać go powodowi. To wskazania środowego wyroku Sądu Najwyższego, które zresztą bardziej niż zwykłym ludziom powinno zapaść w pamięć sędziom - ale ci potrzebują co najmniej pół roku na zapoznanie się z innowacjami PRAWA...
ponadto:
Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych zwalnia z opłat sądowych w praktyce wszystkie pozwy o zapłatę w postępowaniu gospodarczym. Niestety, spora część sądów albo nie zauważa tej regulacji, albo ogranicza jej zastosowanie wyłącznie do postępowania nakazowego.
 
A przepis obowiązuje od 1 stycznia 2004 r. - ustawa z 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. nr 139, poz. 1323 z późn. zm) Ustawa zmieniła m.in. art. 10 ustawy z 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2002 r. nr 9, poz. 88 z późn. zm.; dalej uksc) - określający, od których pism procesowych nie pobiera się opłat sądowych. Do istniejącego katalogu utzth dodała pkt 9 - powództwo o zapłatę należności (art. 485 § 2a k.p.c.). Stanowi on, iż sąd wydaje nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu umowy, dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego oraz dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, jeżeli powód dochodzi należności zapłaty świadczenia pieniężnego lub odsetek w transakcjach handlowych określonych w utzth. Skoro więc w art. 485 § 2a k.p.c. mowa o należnościach wynikających z transakcji handlowych określonych w utzth, należy uznać, iż art. 10 pkt 9 uksc zwalnia z opłat sądowych - a więc wpisu - wszystkie powództwa o zapłatę takich właśnie należności.

Gazeta wyborcza z dnia 14.09.2004r podała:
Ordynator Antoni F. szpitala psychiatrycznego w Jarosławiu miał ponad dwa promile alkoholu i kierował autem. Mimo to miejscowa prokuratura postanowiła umorzyć śledztwo. 
Dopiero prokurator okręgowy Witold Wrzos postanowił to postępowanie objąć specjalnym nadzorem i polecił wycofać wniosek o warunkowe umorzenie. Czy odbędzie się normalny proces i sąd wyda wyrok?
Od autora. 
W tej sprawie chodzi o opisywanego już lekarza biegłego Antoniego Ferenca. Mamy tu dowód świadczenia sobie "wzajemnych usług".
Nie jest to więc jedyne popełnione przez niego przestępstwo. Sam mogę zaświadczyć o imprezach alkoholowych na jego oddziale. W czasie pracy, w szpitalnej świetlicy, hucznie odbywały się np. imieniny nie tylko ordynatora A. Ferenca, ale i jego zastępcy Ireneusza K, oraz psychologa. Chorzy tylko mogli podziwiać wystawne żarcie [zapewne szło to w koszty utrzymania pacjentów] i "kiwających" się lekarzy. Dostawali też nie zżarte resztki po imprezie. A przepraszam, z tej okazji biegły psychiatra Ireneusz K. zafundował pacjentom lody po złotówce...  Czy to miało zrekompensować "odcięcie" od telewizji? Zawsze zastanawiałem się, czy uda mu się zejść dwa piętra w dół. Ale samochodem już odjeżdżał z "fasonem"... hmm... podobno wszystko trwa do czasu, ale w życiu tak naprawdę, to pewna jest tylko śmierć... tak więc będziemy A. Ferenca obserwować jak jeździ...
Na dzień dzisiejszy Sąd Rejonowy w Jarosławiu wreszcie skazał (jeszcze?) ordynatora przebiegłego-biegłego A.  Ferenca za jazdę po pijanemu. Orzeczono zakaz prowadzenia przez niego auta przez dwa lata. - sprawdzimy.
15-10-2004 
I sprawdziłem, z informacji otrzymanych z Jarosławia  - psychiatra Antoni Ferenc dalej jeździ samochodem. Załatwił sobie "lewe prawo jazdy", czy nietykalność organów władzy? Kolejny ponad prawem? Tak czy inaczej, mamy tu kolejny dowód impotencji, lub pomroczności organów (nie)sprawiedliwości...?, a potem Raczkowskiemu zarzuca się urojone pomówienia, a tylko on dba o etykę i czystość organów, ponieważ sami sędziowie już dawno za marne grosze sprzedali siebie i Polskę... 

Wyrok dla sędziego, który spalił ikony
Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata za poświadczenie nieprawdy i uniewinnienie od zarzutu zniszczenia ikon. To wyrok sądu w sprawie byłego jarosławskiego sędziego Macieja W. Wyrok zapadł w piątek w Sądzie Rejonowym w Brzozowie. Dokładnie rok po ujawnieniu przez "Gazetę Wyborczą" sprawy spalenia ikon
15-10-2004 18:14 Dorota Wilk
Bez wątpienia mamy tu kpinę z PRAWA. Kolejny przestępca - sędzia ponad prawem? 

Bronisław Wildstein Rzeczpospolita, 19 maja 2004
     
Wśród sędziów jako grupy zawodowej dominuje poczucie prosto pojmowanego, korporacyjnego interesu, a więc obrony za wszelką cenę swoich zawodowych towarzyszy. Ta postawa wydaje się im na tyle naturalna, że nie ukrywają jej nawet. 
Krajowa Rada Sądownictwa wyraziła stanowczy protest przeciw "bezmyślnej i nieetycznej akcji grupy dziennikarzy wymierzonej przeciw niezawisłemu sądownictwu". Warto przypomnieć sędziom, że "niezawisłość sądownictwa" nie jest wartością ostateczną, ale instrumentem dla obrony państwa prawa. Jeśli niezawisłość służy obronie korporacyjnych interesów, sprzeciwia się swojemu fundamentalnemu uzasadnieniu. 
Sędziowie narzekają, że działania mediów niszczą ich społeczny autorytet. W rzeczywistości nikt tego autorytetu skuteczniej nie niszczy niż sami sędziowie. Jeśli nawet uda się im zastraszyć dziennikarzy, czego próbuje nie tylko Wielkanowski, autorytetu nie odzyskają. Mogą to zrobić, jeśli spróbują się oczyścić, na co, niestety, nie wydają się gotowi. 

Sędzia jechał po pijanemu - nie poniesie kary - [podane za onetem], ale najciekawsze są wypowiedzi czytelników. Potwierdza to moje sformułowanie, że macki sięgają do samej góry...

Sędzia Andrzej B. z Częstochowy, który w maju 2001 r., jadąc swoim samochodem, zderzył się po pijanemu z innym autem, a potem miał być wydalony z zawodu, nie poniesie jednak tej kary dyscyplinarnej. 
Sąd Najwyższy musiał w środę uchylić wyrok I instancji i umorzyć sprawę z powodu jej przedawnienia.
Czołowe zderzenie dodge'a sędziego z innym samochodem miało miejsce na Mazurach 25 maja 2001 r. Pod koniec 2001 r. zmieniła się ustawa o ustroju sądów powszechnych, na podstawie której toczą się sprawy dyscyplinarne. Nowa ustawa wydłużyła termin przedawnień z 3 do 5 lat, ale czyn sędziego Andrzeja B. miał miejsce jeszcze w starym porządku prawnym, więc stosuje się do niego 3-letni termin.
Według ustaleń rzecznika dyscyplinarnego, który prowadził to postępowanie, sędzia tuż po wypadku poszedł do pobliskiego sklepu, kupił kilka piw i wypił je - już na oczach przybyłych na miejsce policjantów.
Rzecznik postawił sędziemu zarzut uchybienia godności urzędu, a sąd dyscyplinarny w Krakowie 30 listopada zeszłego roku wymierzył mu najsurowszą z kar dyscyplinarnych - złożenie z urzędu. Na podstawie akt całej sprawy sąd doszedł do wniosku, że sędzia wypił piwo po to, aby ukryć fakt, że już wcześniej spożywał alkohol. Od tego wyroku odwołał się sędzia Andrzej B. i jego ówczesny obrońca - inny sędzia częstochowskiego sądu. Rozprawa przed Sądem Najwyższym była zaplanowana na 13 maja (czyli w terminie przed przedawnieniem), jednak spadła wtedy z wokandy, bo Andrzej B. oświadczył, że jego obrońca piastuje kierowniczą funkcję w częstochowskim sądzie i jako taki nie może już być obrońcą obwinionego sędziego.
To zawirowanie proceduralne spowodowało, że SN odroczył rozprawę na środę. Tego dnia nowy obrońca Andrzeja B., nie wdając się w szczegóły całego zdarzenia, złożył jedynie wniosek o umorzenie postępowania z powodu przedawnienia. Sądowi Najwyższemu pozostało więc uchylić wyrok krakowskiego sądu dyscyplinarnego i umorzyć postępowanie. "Takie rozstrzygnięcie nie oznacza, oczywiście, uniewinnienia. Gdyby bowiem były przesłanki, że obwiniony nie popełnił zarzucanego mu czynu, albo nie byłoby dowodów na jego popełnienie, sąd wydałby wyrok uniewinniający" - podkreślił sędzia Rafał Malarski. 
Rozstrzygnięcie SN jest ostateczne i sędzia Andrzej B. może wrócić do swej pracy w częstochowskim sądzie.

i może jeszcze zażądać odszkodowania za opieszałość sądu???
i wypowiedz:
wypił je na oczach policjantów dobre co. A gdzie świadomość sędziego? Przecież taka osoba winna być wzorem dla przeciętnego obywatela. Moim zdaniem ten sędzia pomylił swój zawód i powinien być wyrzucony na zbity pysk. Wymiar sprawiedliwości jest skorumpowany, gnijący, śmierdzi gorzej niż fetor na wysypisku śmieci. A ciekawy jestem jakie będzie miał ten sędzia moralne prawo do skazywania za alkohol czy nie będzie go dręczyć sumienie?  ~michoW, 2004-06-23 13:44

Poznańska (prze)biegła Barbara Gojżewska poświadcza nieprawdę!
Poznańska biegła, stały biegły sądowy Sądu Okręgowego w Poznaniu, mgr Barbara GOJŻEWSKA (specjalista psycholog kliniczny, Rejestr Polskich Psychologów Klinicznych PTP PO 0046) poświadcza nieprawdę.
Każdy kto chciałby za kilka marnych groszy uczynić z życia swojego dziecka piekło poprzez odebranie mu prawa kontaktowania się z ukochanym tatusiem znajdzie tego pożal się boże psychologa pod adresem: www.barbaragojzewska.com lub e-mail: gabinet@barbaragojzewska.com 
Żądamy pozbawienia w/w Pani uprawnień biegłego sądowego oraz zweryfikowania dotychczas wystawianych przez nią opinii oraz podejmowanych na ich podstawie postanowień.
Zapowiadamy również wystąpienie przeciwko tej Pani do Prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu, Prezesa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz do poznańskiej prokuratury.
Podyskutuj o tym na Forum

Opieszałość będzie można skarżyć [20.06.04r - decyzją sejmu] 
Każdy będzie mógł wnieść skargę o stwierdzenie, że w postępowaniu sądowym, które toczy się w jego sprawie, doszło do nieuzasadnionej przewlekłości albo bezczynności sądu. Będzie mógł także zażądać od Temidy rekompensaty za zwłokę w wysokości do 10 000 złotych.
Polecam [zwłaszcza sędziom]  komentarze czytelników w Gazecie Prawnej... Przypomnę, że Strasburg jest zalewany skargami na opieszałość i niekompetencje naszych organów [nie]sprawiedliwości.

Działania przeciwko nielegalnym majątkom przestępców.  2004-07-12
W Polsce są środki prawne pozwalające na przejmowanie na rzecz państwa majątków pochodzących z przestępstw, ale rzadko są stosowane. Fortuny największych polskich przestępców pozostają nienaruszone. Urzędnicy skarbowi boją się egzekwować prawo.
Na przejmowanie majątków pochodzących z przestępstw pozwalają zarówno przepisy karne, jak i podatkowe. Ubiegłoroczna nowelizacja kodeksu karnego (art. 44 i 45) pozwala sądom na orzekanie w takich sytuacjach o przepadku mienia. Przepisy te trudno jednak egzekwować. Przestępcy nie są zazwyczaj prawnymi właścicielami swoich majątków, przepisują je na członków swoich rodzin, krewnych i znajomych. Utrudnia to działanie sądom, które nie mogą orzec o przepadku mienia pochodzącego z przestępstwa. 
Gazeta Prawna 12.07.2004 r.

Polska zapłaci za przewlekłość postępowania? 
Państwo polskie wypłaci 15 tys. zł zadośćuczynienia i zwrot kosztów procesu Cezaremu S. z Białej Podlaskiej za przewlekłość postępowania i stosowanie aresztu tymczasowego. Wynika to z ugody, jaką zawarły strony przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. 
Cezary S. poskarżył się do Strasburga na przewlekłość postępowania (trwało 8,5 roku). Jako podstawę wskazał art. 6 § 1 (prawo do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie) oraz art. 5 § 3 (każdy zatrzymany lub aresztowany powinien zostać niezwłocznie postawiony przed sądem) konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Państwo polskie zgodziło się zawrzeć ugodę i wypłacić mu 15 tys. zł zadośćuczynienia za straty moralne oraz zwrot kosztów procesu. R.H.

Obserwujmy sądy - 
*Dziennik Bałtycki* oraz *Fakt* (27 maja 2004)
         Pierwsza gazeta informuje - *3,5 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca, którego zatrzymała gdańska policja. To absolutny rekord w tym roku. Funkcjonariusze zabrali mu dokumenty wozu, prawo jazdy oraz  samochód. Na noc zabrali go do izby wytrzeźwień*.
         Druga gazeta - *Agnieszka J., prokurator krakowskiej prokuratury, po pijanemu spowodowała kolizję drogową. Sprawa trafiła już do prokuratury okręgowej, a "trunkowa" pani prokurator została zwieszona w czynnościach służbowych. 15 maja Agnieszka J. świętowała swoje przeniesienie do prokuratury w Wieliczce. Impreza była mocna zakrapiana. Po jej zakończeniu pijana prokurator nie zapanowała nad kierownicą i wjechała w ogrodzenie pobliskiej posesji. Kobieta ze złamaną ręką trafiła do szpitala, a sprawa - do
prokuratury. No i z awansu nici...*
         Co roku w Polsce zatrzymuje się kilkadziesiąt tysięcy pijanych kierowców. Od paru lat uznaje się ich za przestępców, i co? Więzienia i bez nich są przepełnione, podobno 30 tys. skazańców czeka na swą kolejkę i pyta kiedy mogą być ugoszczeni...
     Jednak są pewne różnice - gościa odwieziono na izdebkę (choć pisano onegdaj, że po wejściu do UE owe przybytki będą  rozwiązane, bowiem w innych krajach podobno nie ma takich izb). Pani prokurator popełniła większe przestępstwo - wypadek po pijaku, ale okolicznością łagodzącą jest... praca w sektorze
Temidy, wśród znajomych. Teraz dziennikarze powinni obserwować owe obie sprawy - oboje pijani i jednego dnia opisani. Ciekawe, czy procesy będą jednakowo ciągliwe i jakie zapadną wyroki? Większy dla wypadkowej prawniczki czy dla (tylko) chwiejnego (ale) zwykłego kierowcy? Kto pokryje koszty naprawy samochodu i zniszczonego płotu oraz koszty leczenia pani prokurator?
         Funkcjonariusze państwowi powinni mieć godniejsze płace niż przeciętni obywatele, ale też powinni świecić przykładem zwykłej gawiedzi. Jeśli jednak już popełnią przestępstwo, to powinni mieć wyroki wyższe przynajmniej o 25%.

Skorumpowany prokurator? [PAP - kwiecień 2004r]
Prokurator z Inowrocławia Mirosław C., podejrzany o przyjęcie i żądanie łapówki, utrudnianie postępowania przygotowawczego oraz przekroczenie uprawnień, decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.
"Sąd Rejonowy w Lublinie przychylił się do wniosku prokuratora o aresztowanie Mirosława C. Prokurator uzasadniał wniosek obawą matactwa i grożącą podejrzanemu surową karą" - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Cezary Maj.
Prokurator Mirosław C. został zatrzymany w piątek. Nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Grozi mu 10 lat więzienia. Zarzuty stawiane Mirosławowi C. dotyczą różnych spraw prowadzonych przez prokuraturę w Inowrocławiu w latach 1992-2000. Najpoważniejszy z nich polega na wielokrotnym żądaniu 10 tys. zł łapówki w zamian za doprowadzenie do umorzenia postępowania prowadzonego przez innego prokuratora w 2000 r. Sprawa związana była z wyłudzeniem ponad 1 mln zł na szkodę Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Pieniądze w postaci kredytów preferencyjnych wyłudzić miało z banków kilkunastu rolników. "Mirosław C. miał też wpływ na to, że prokuratura odmówiła uznania Agencji za pokrzywdzonego, kiedy ta złożyła zażalenie na umorzenia postępowania" - powiedział.
Prokurator zarzuca także Mirosławowi C. przyjęcie łapówki w postaci serwisu obiadowego wartości 550 zł w roku 1992. Prowadził on wtedy postępowanie w sprawie znieważenia i napaści na policjanta. Podejrzanym był wielokrotny przestępca. "Mirosław C. postawił podejrzanemu zarzuty sprzeczne z ustaleniami dowodowymi i zwolnił z zatrzymania. Z tego powodu w akcie oskarżenia zabrakło wniosku o karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania" - powiedział Maj.
Dwa pozostałe zarzuty dotyczą udaremniania przeprowadzenia postępowania przeciw podejrzanemu o posługiwanie się podrobionymi dowodem rejestracyjnym i polisą ubezpieczeniową. W 1998 r. Mirosław C., przekraczając swe uprawnienia, polecił policjantowi zwrócenie podejrzanemu podrobionych dokumentów.
Rok później podejrzany, który nadal posługiwał się sfałszowanymi dokumentami, został zatrzymany przez policję. Komendant policji powiadomił o tym prokuraturę. Pismo komendanta Mirosław C. przechwycił i ukrył przed przełożonymi, czym udaremnił przeprowadzenie postępowania karnego. (jask)

kwiecień 2004r - 
Dwustu sędziów i prokuratorów z całej Polski szkolą przedstawiciele amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Uczą, jak skuteczniej egzekwować prawo ochrony własności intelektualnej. Na pomysł szkoleń wpadł krakowski konsulat USA w Krakowie. Do Polski przyjechali sędzia sądu federalnego USA André Davis i Michael Smith, radca prawny w amerykańskim Biurze Patentów i Znaków Towarowych. 
A ja mam pytanie - czy takie szkolenie zmniejszy skalę korupcji w polskich organach sprawiedliwości? - jeżeli tak, to zgodzę się na kolejne dokładanie kasy przez obywateli... a tak ciekawe - porozumiewają się może tak na migi?

Kodeks etyczny sędziego
 Podobno jeszcze w tym roku  ma zacząć obowiązywać sędziów tworzony właśnie zbiór zasad etycznych. Wprowadza on pewne nowości. Sędziowie będą m.in. zobligowani do informowania o naruszeniach dyscypliny przez swoich kolegów.- ha, poczekamy, zobaczymy, jakoś nie wierzymy...
Obowiązek wprowadzenia zbioru zasad etycznych sędziów przyniosła ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa (art. 2 pkt 8). W jej projekcie nie było o tym mowy, także komisja sejmowa nie uznała za konieczne wprowadzenia tego zapisu. Poprawkę taką zgłosili dopiero senatorowie, a Sejm przystał na ich propozycję. 2003-01-02 A tak dla sędziów, to kodeks etyczny sędziów od dawna opublikowany jest na stronach witryny www.afery.prx.pl  

 
PAP 13-01-2004 Minister sprawiedliwości: prokuratura apelacyjna sprawdzi aferę bydgoską 
Minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk polecił szefowi prokuratury apelacyjnej w Gdańsku by zainteresował się śledztwem w sprawie aferalnych powiązań polityków SLD, którzy rządzili Bydgoszczą w latach 2000-2002 i miejscowego klubu sportowego Kurczuk powiedział w Radiu Zet.
Aferę tę ujawniła "Gazeta Wyborcza" i telewizja TVN. Chodzi o to, że władze miasta z naruszeniem prawa pompowały w klub pieniądze, a ten je defraudował. Klub odwdzięczał się SLD-owskim politykom współfinansując ich kampanię wyborczą do samorządu i namawiając do głosowania np. na byłego lewicowego prezydenta Romana Jasiakiewicza.
Aferę rozpracował naczelnik wydziału PG w komendzie miejskiej Krzysztof Mikietyński. Udało mu się doprowadzić do aresztowania i postawienia zarzutów dwóm dyrektorom klubu, z których jeden był politykiem SLD. Jednak kiedy Mikietyński przymierzał się do postawienia zarzutów również politykom SLD z władz miasta, w październiku odebrano mu sprawę i przekazano wydziałowi PG w komendzie wojewódzkiej policji. Od tej pory nadzorowane przez prokuraturę bydgoską śledztwo stoi, a nawet doszło do tego że sąd wypuścił z aresztu jednego z podejrzanych. Mikietyński zaś stracił pracę pod pretekstem, że nie dopilnował podwładnych którzy od handlarki z bazaru wzięli podrabiane ubrania w prezencie.
Podwładni Mikietyńskiego ujawnili "Gazecie", że funkcjonariusze biura spraw wewnętrznych z Komendy Głównej Policji szantażowali ich sprawą tych ciuchów, aby "dali coś na szefa". Aby sprawdzić czy faktycznie doszło do szantażu, komendant głowny policji wysłał do Bydgoszczy w poniedziałek po publikacji "Gazety" swoich inspektorów.
Wspólnota organów?
Mało się mówi o wzajemnych powiązaniach adwokat-sędzia, a że istnieją potwierdza Marek B. Katowicki adwokat, oskarżony o wyłudzenie1.100tyś. dolarów i 800tyś zł wcale nie ukrywał się, za to powoływał się na znajomości wśród sędziów i prokuratorów. Czuł się bezkarny, choć ciąży już na nim wyrok krakowskiego sądu za paserstwo, a częstochowska prokuratura oskarżyła go o wyłudzenie prowizji za kredyt, którego nigdy nie załatwił. Mimo takiej przeszłości, dopiero 20 września skreślono go z listy adwokatów. Adwokat sfałszował wyciąg z księgi wieczystej i przed notariuszem zawarł umowę sprzedaży domu. Wziął 800 tysięcy zaliczki, tyle że dom należy do jego żony, z którą od lat ma podpisaną odrębność majątkową. Milion 100 tysięcy dolarów zapłacił mu Ryszard K. za załatwienie tzw. sprawy prawnej. Marek B. ani sprawy nie załatwił, ani nie oddal pieniędzy. 
Nieoficjalnie wiadomo, że miał pomów w uwolnieniu jednego z aresztowanych baronów paliwowych. Kiedy postawiono mu zarzuty, Marek B. usiłował symulować chorobę – mówi prokurator Tomasz Tadla: Była to gra podejrzanego. W Każdym razie po opinii biegłych, prokuratura w dniu dzisiejszym zdecydowała o wystąpieniu do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Za oszustwo i wyłudzenia byłemu adwokatowi grozi do 10 lat więzienia. Uważany jest za niezwykle skutecznego - czy wybroni się sam? - przy takiej kasie i jego osobistych znajomościach organów sprawiedliwości jest wszystko możliwe... 16.10.03r

Sąd Najwyższy utrzymał w czwartek decyzję łódzkiego sądu, który zawiesił w czynnościach służbowych i obniżył o 30 proc. pensję warszawskiej sędzi, za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu i spowodowanie kolizji.
Sędziowie Sądu Najwyższego nie uwzględnili zażalenia pełnomocników sędzi Anny Pakulskiej-Jabłońskiej, którzy chcieli uchylenia uchwały sądu dyscyplinarnego w łódzkim Sądzie Apelacyjnym i przeprowadzenia tam ponownego postępowania. Argumentowali, że tamten sąd powinien był usprawiedliwić nieobecność obwinionej sędzi i nie wydawać orzeczenia nie wysłuchawszy jej argumentów. Zawieszenie w czynnościach służbowych sędzi Pakulskiej-Jabłońskiej jest efektem wszczętego postępowania dyscyplinarnego wobec tej sędzi. Grozi jej za to także odpowiedzialność karna.W czerwcu tego roku sędzia, kierując autem, uderzyła w Warszawie w inny samochód. W kolizji nikt nie odniósł obrażeń, ale badanie alkomatem wykazało u sędzi 1,6 prom. alkoholu. Po zdarzeniu Pakulska-Jabłońska została odsunięta od wykonywania czynności służbowych.
Rzecznik dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie zarzucił sędzi, że "uchybiła godności sędziego" prowadząc auto po spożyciu alkoholu i powodując kraksę. Wniósł do sędziowskiego sądu dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania. Aby uniknąć posądzenia o stronniczość, sprawę sędziego z danego regionu sądzi sąd dyscyplinarny z innego okręgu. W tym przypadku prezes Sądu Najwyższego postanowił przekazać sprawę do rozpatrzenia Sądowi Apelacyjnemu w Łodzi.
W czwartek o uchylenie sprawy do ponownego rozpatrzenia wnosili obrońcy sędzi: mec. Tadeusz Wolfowicz i sędzia Piotr Wachowicz. "Obwiniona nie mogła stawić się na swej sprawie dyscyplinarnej i na dowód tego przedstawiała zaświadczenia lekarskie o niezdolności do świadczenia pracy. Sąd Apelacyjny w Łodzi uznał jednak jej nieobecność za nieusprawiedliwioną i wydał swoją decyzję nie wysłuchując wyjaśnień pani sędzi. Można więc powiedzieć, że uchwała SA o zawieszeniu w czynnościach zapadła przedwcześnie, na podstawie niepełnego materiału dowodowego" - tłumaczył mec. Wolfowicz. "Absencja chorobowa pani sędzi była dłuższa niż ten jeden dzień rozprawy, nie miała na celu unikania sądu" - zaznaczył drugi obrońca, sędzia Wachowicz. O utrzymanie decyzji łódzkiego sądu wnosił zastępca rzecznika dyscyplinarnego, sędzia Grzegorz Salamon. "Zarzut odwołania jest chybiony, bo sąd w Łodzi uznał, że sposób usprawiedliwienia nieobecności pani sędzi był wadliwy, gdyż usprawiedliwienie wydał - wbrew stosownemu rozporządzeniu - niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, a powinien być zakład publiczny. Tego argumentu obwiniona nie obaliła" - mówił.
Sąd Najwyższy utrzymał tę decyzję. "Faktycznie, rozporządzenie mówi wyraźnie o +publicznym+, a nie +niepublicznym+ zakładzie opieki zdrowotnej. Poza tym, +niezdolność do pracy+ to nie to samo, co +niezdolność do stawienia się w sądzie+. Od kogo jak od kogo, ale nie sposób nie wymagać od sędziego znajomości procedur usprawiedliwiania nieobecności" - mówił w uzasadnieniu uchwały SN sędzia Piotr Hofmański. Sąd zaznaczył, że w postępowaniu dotyczącym zawieszenia w czynnościach obecność obwinionego sędziego nie jest obowiązkowa, więc sąd dyscyplinarny mógł prowadzić sprawę bez udziału Pakulskiej-Jabłońskiej i wydać swą decyzję także pod jej nieobecność. Niezależnie od odpowiedzialności służbowej, sędzi Pakulskiej-Jabłońskiej grozi sprawa karna. Prokuratura już wystąpiła do łódzkiego sądu o zgodę na uchylenie jej immunitetu sędziowskiego, bez czego sędzia nie może odpowiadać karnie. Za jazdę po pijanemu grozi do dwóch lat więzienia. Decyzja w sprawie immunitetu jeszcze nie zapadła, bo sędzia przebywała w klinice. Sędzia Pakulska-Jabłońska orzekała w kilku głośnych procesach, np. w sprawie Małgorzaty Rozumeckiej skazanej na dożywocie za zabójstwo dwóch dealerów Ery GSM.(PAP)

Sprawa b. szefa krakowskiej policji umorzona - 30 października 2002
Wadowicka Prokuratura Rejonowa umorzyła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez inspektora Andrzeja Czopa, byłego szefa Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez inspektora Andrzeja Czopa. Poinformował o tym prokurator Janusz Cieśla, zastępca Prokuratura Rejonowego w Wadowicach. Decyzja jest nieprawomocna. Nieprawidłowości w Komendzie Miejskiej Policji ujawnili kontrolerzy z krakowskiej Regionalnej Izby Obrachunkowej. Ich zastrzeżenia wzbudziła działalność finansowo-gospodarcza komendy. Chodziło między innymi o zamawianie usług bez przetargów oraz tryb przeprowadzania remontów. Postępowanie miało dowieść, czy władze krakowskiej policji dopuściły się jedynie uchybień służbowych, czy też przekroczyły uprawnienia lub nie dopełniły obowiązków. Prokurator Janusz Cieśla powiedział, że w sprawie nie stwierdzono znamion przestępstwa, ale "pewne" uchybienia formalne. W komendzie brakowało pojedynczych dokumentów. Prokuratura uznała jednak, że powstało to w wyniku działań nieumyślnych, a zarazem, że nie wpłynęło na powstanie szkód.
"Podejmując taką decyzję opieraliśmy się między innymi na orzeczeniu komisji orzekającej w sprawach dyscypliny finansów publicznych przy krakowskiej RIO i wnioskach kontrolerów z Komendy Wojewódzkiej Policji" - powiedział. Sprawę początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa dla Krakowa Śródmieścia, jednak - ze względu na dobro wymiaru sprawiedliwości - przejęła je wadowicka prokuratura. 
Komendant Miejski Policji w Krakowie inspektor Andrzej Czop podał się do dymisji na początku września z powodu "złego stanu zdrowia".

Pierwsze wyroki w sprawach o dostęp do informacji publicznej
Urzędnicy zdezorientowani, obywatele zawiedzeni
październik 2002r

MAREK SADOWSKI, DYREKTOR DEPARTAMENTU LEGISLACYJNO-PRAWNEGO MINISTERSTWA SPRAWIEDLIWOŚCI

Ustawa o dostępie do informacji publicznej sprawia urzędom i zainteresowanym wiele problemów. Nieprecyzyjnie określa, co to jest informacja publiczna i jak daleko może się posuwać żądanie jej udzielenia. Można jedynie wnioskować, że podlegają jej wszelkie informacje o osobach i organach sprawujących funkcje publiczne. Zapotrzebowanie na nie w trybie wspomnianej ustawy może być więc takie, że sparaliżuje pracę urzędów, które uwikłają się w te sprawy. Za każdym razem trzeba więc skrupulatnie ustalać, czy żądana informacja jest rzeczywiście informacją publiczną i czy może być udzielona ze względu na ochronę danych osobowych oraz na ochronę tajemnicy państwowej lub gospodarczej.
Pierwsze wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawach o dostęp do informacji publicznej pokazują, jakie problemy stwarzają niejasne przepisy.
Obowiązująca od 1 stycznia ustawa o dostępie do informacji publicznej nie wymaga podawania celu uzyskiwania takich informacji. Nie określa też, jak szeroki może być ich zakres i jakie kryteria powinny spełniać odpowiedzi.
W opinii osób występujących w środę przed NSA są to jej istotne braki.
Danuta Frey                                                                                                   za Rzeczpospolitą  

Rada Ministrów przyjęła dokument pt. "Strategia antykorupcyjna" wrzesień 20002

Działający pod przewodnictwem ministra spraw wewnętrznych i administracji międzyresortowy zespół przygotował Strategię antykorupcyjną, która jest zbiorem kierunkowych rozstrzygnięć i zestawem działań, jakie ma zamiar podjąć w walce z korupcją administracja rządowa Założenia i warunki wdrożenia "Strategii antykorupcyjnej" 
Rząd polski, świadomy potrzeby walki z przestępstwami korupcyjnymi, uznał ją za jeden z najwyższych priorytetów. Działający pod przewodnictwem ministra spraw wewnętrznych i administracji międzyresortowy zespół przygotował Strategię antykorupcyjną, która jest zbiorem kierunkowych rozstrzygnięć i zestawem działań, jakie ma zamiar podjąć w walce z korupcją administracja rządowa.
Założenia podstawowe "Strategii antykorupcyjnej" w Polsce
Eliminowanie zjawiska korupcji powinno mieć charakter wielokierunkowych i długofalowych działań. Spójny system  przedsięwzięć w tym zakresie powinien uwzględniać:
- uporządkowanie przepisów prawa w taki sposób, aby tworzyły klarowny, nie pozostawiający wątpliwości system, umożliwiający swobodny rozwój rynku, pomnażający siłę ekonomiczną państwa opartą na rzeczywistym kapitale oraz wdrożenie zmian organizacyjnych, usprawniających administrację i kreujących jej profesjonalizm;
- uczestnictwo i współpracę wszystkich: polityków, urzędników i obywateli, z jednej strony oraz struktur państwowych, organizacji pozarządowych i społecznych z drugiej strony;
- nakierowanie podejmowanych działań na zmianę klimatu społecznego wokół zjawiska korupcji, na tworzeniu w walce z nią silnych związków rządzących ze społeczeństwem obywatelskim; sposobem na osiągnięcie tego celu jest propagowanie wiedzy na temat zagrożeń oraz konsekwencji praktyk korupcyjnych. Szczególnie ważne zadanie stoi przed szkołą. Istotnym czynnikiem jest wprowadzenie kodeksów etycznych dla poszczegó1nych grup zawodowych;
kreowanie w mediach powszechnie uznanych autorytetów, podnoszenie etyki i kultury prawnej w społeczeństwie.

Obszary działalności publicznej, podatne na korupcję oraz propozycje przeciwdziałania

Zjawisko korupcji w Polsce zagraża funkcjonowaniu wielu dziedzin życia publicznego. Polski rząd na postawie analiz i ocen tego zjawiska proponuje podjęcie różnorodnych przedsięwzięć w poszczególnych obszarach życia publicznego.
Propozycje szczegółowego zwalczania korupcji dotyczą najbardziej newralgicznych punktów działalności publicznej, narażonych na zjawiska korupcyjne oraz tych obszarów prawa i instytucji, które korupcję powinny zwalczać. - - -Dotyczą one nie tylko rozwiązań legislacyjnych, ale również zmian organizacyjnych i przedsięwzięć edukacyjno-informacyjnych.
- Dotyczy to szczególnie: zamówień publicznych, służby cywilnej, procesów prywatyzacyjnych i gospodarki Skarbu Państwa, administracji rządowej i samorządowej, wymiaru sprawiedliwości i organów zajmujących się walką z korupcją, usług publicznych, ochrony zdrowia, finansów publicznych.
Jedną z najważniejszych form walki z korupcją jest edukacja społeczna i upowszechnianie informacji. Szczególne zadania stoją przed szkołą i współpracującymi z nią organizacjami.
Realizacja przyjętej Strategii antykorupcyjnej dla Polski ma umożliwić osiągnięcie trzech głównych celów:
1.- skutecznego wykrywania przestępstw korupcyjnych
Uwarunkowane jest to, z jednej strony, stworzeniem solidnej bazy legislacyjnej, zapewniającej skoordynowaną penalizację zachowań korupcyjnych, która jest sprawą kluczową dla skutecznej polityki antykorupcyjnej, z drugiej zaś strony, usprawnieniem wymiaru sprawiedliwości i organizacyjnym wzmocnieniem organów ścigania w ich działaniach skierowanych na walkę z korupcją.

2. wdrożenia efektywnych mechanizmów publicznej walki z korupcją w administracji
Korupcja administracyjna, czyli skorumpowanie urzędników publicznych, powoduje wypaczenie wdrażania praw, zasad i przepisów. W działalności administracji publicznej należy ugruntować istniejące lub wprowadzać nowe systemowe rozwiązania zapobiegające korupcji. Walce z tą patologią sprzyja przejrzystość procedur administracyjnych, eliminowanie nadmiernej uznaniowości w pracy urzędników oraz skuteczny system kontroli.

3. zwiększenia świadomości publicznej etycznych wzorców postępowania
Priorytetowo należy traktować sprawę uświadomienia obywatelom wysokich kosztów społecznych korupcji oraz wagę działań podejmowanych przez władze w celu jej zapobiegania i zwalczania. Niezbędne są również działania mające na celu promowanie etycznych postaw wśród osób pełniących funkcje publiczne.

Oprócz przedsięwzięć edukacyjno-informacyjnych, promujących etyczne wzorce postępowania, należy wzmacniać współpracę rządu z organizacjami pozarządowymi, które mają w tej dziedzinie znaczący dorobek.
Korupcja, jedno z najtrudniej wykrywalnych przestępstw, dotyczy nie tylko przyjmowania łapówek, ale również naruszania reguł społecznego systemu podziału dóbr, których przestrzeganie, na różnych szczeblach, jest w demokratycznym państwie niezbędne. W pojęciu korupcji mieszczą się zjawiska występujące na styku sektora prywatnego i publicznego, jak: przekupstwo, sprzedajność, protekcja (nepotyzm, kumoterstwo), kupczenie wpływami oraz przekraczanie uprawnień i niedopełnianie obowiązków (nadużycie stanowiska służbowego, gdy jest to związane z jakąkolwiek korzyścią majątkową lub osobistą). Gdy korupcja przestaje być przypadkiem losowym, sprawą indywidualnej oceny moralnej, staje się symptomem słabości systemu społeczno-politycznego, powodującej w efekcie niewydolność instytucji publicznych.

Moja odpowiedz: 

Gdzie istnieje korupcja? 
Oczywiście, najbardziej podatna jest administracja państwowa. Wyżsi urzędnicy państwowi [tzw. prezesi] używają wszelkich możliwych sposobów żeby objąć funkcję. Reszta nieważna. Muszą mu się zwrócić koszty  "objęcia stanowiska" i muszą z tego być odpowiednie dochody. Potem spokojnie można już tylko "pierdzieć w fotel" . Wszak, jeszcze żaden prezes nie został osądzony za brak kompetencji i upadek firmy. Wypłaty wynagrodzenia nie dostaną pracownicy, ale prezesi? - jeszcze po upadku firmy biorą abstrakcyjne premie...
Druga istotna sprawa - to wymiar sprawiedliwości. Skorumpować sędziego to  prosta sprawa. Sędzia ma ten przywilej, ze nie odpowiada za swoje bezprawne decyzje, a więc wykorzystuje swoje stanowisko do uprawomocnienia różnych przekrętów. Jest to duża słabość rządu i rzuca cień na funkcjonowanie administracji rządowej, powoduje spadek notowań itp. Tu właśnie rząd ma pole do popisu. Walczę na swoich stronach www.afery.prx.pl o to od roku - odpowiedzialność sędziów za sprzeczne z prawem decyzję. A sędziowie mylą się bardzo często, sprawdź sam...

Zasady doręczania pism sądowych są niekonstytucyjne ? - wrzesień 2002r

Paragraf 9 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczegółowego trybu doręczania pism sądowych przez pocztę w postępowaniu cywilnym jest niezgodny z Konstytucją w zakresie, w jakim ustanawia tylko 7-dniowy termin przechowywania w pocztowej placówce oddawczej przesyłek pism sądowych Trybunał Konstytucyjny orzekł, że § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie szczegółowego trybu doręczania pism sądowych przez pocztę w postępowaniu cywilnym jest zgodny z art. 45 ust. 1 oraz z art. 78 Konstytucji RP. Paragraf 9 ust. 3 tego rozporządzenia jest zaś niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji w zakresie, w jakim ustanawia tylko 7-dniowy termin przechowywania w pocztowej placówce oddawczej przesyłek pism sądowych, a tym samym uniemożliwia powtórne zawiadomienie adresata o tym piśmie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji; nie jest zaś niezgodny z art. 78 Konstytucji. Przepis ten utraci moc obowiązującą z dniem 31 marca 2003 r.
Chyba ktoś coś nie rozumie. 
Rozporządzenie dotyczy tylko porozumienia między pocztą a np. sądem. Po prostu po tygodniu poczta zwraca nie odebrane pismo sądowi, co wcale nie przeszkadza [zgodnie z kpc wręcz obliguje], ani nie neguje powtórnego wysłania go stronie. Na pewno nie upoważnia to sędziów, do stwierdzenia, [z czym nie raz spotkałem się], że w ten sposób można załatwić sobie przyjęcie pisma przez stronę. W takim postanowieniu brak jakiejkolwiek sensu. Strona fizycznie musi otrzymać informacje, a takie  nie logiczne uzasadnianie świadczy tylko o niekompetencji osoby odpowiadającej. 

Rażąca przewlekłość postępowania sądowego i prokuratorskiego??? - wrzesień 2002
Szczególnie niepokojącym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest rażąca przewlekłość postępowania sądowego i prokuratorskiego - powiedział podczas obrad XVI Zjazdu Krajowego Zrzeszenia Prawników Polskich w Rzeszowie minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk Szczególnie niepokojącym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości jest rażąca przewlekłość postępowania sądowego i prokuratorskiego - powiedział podczas obrad XVI Zjazdu Krajowego Zrzeszenia Prawników Polskich w Rzeszowie minister sprawiedliwości Grzegorz Kurczuk. "To jest problem, który ja w swojej pracy będę się starał wyciągnąć przed nawias, uważając go ciągle za najważniejszy. Doszedłem do wniosku, że bez radykalnych przedsięwzięć to się nie zmieni".
Kurczuk opowiedział się również za wprowadzeniem "szerokiej sieci sądownictwa grodzkiego". Wydziałów grodzkich sądów rejonowych powinno być ok. 370 - 400, "odpowiednio do sieci dawnych kolegiów ds. wykroczeń" - uważa minister

Komornik i Skarb Państwa odpowiadają solidarnie ??
Obowiązek naprawienia szkody powstaje w sytuacji gdy szkoda została wyrządzona umyślnie lub przez niedbalstwo, a poszkodowany w czasie postępowania egzekucyjnego nie mógł zapobiec szkodzie Skarb Państwa ponosi wraz z komornikiem solidarną odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez komornika. Obowiązek naprawienia szkody powstaje w sytuacji gdy szkoda została wyrządzona umyślnie lub przez niedbalstwo, a poszkodowany w czasie postępowania egzekucyjnego nie mógł zapobiec szkodzie. Przepis art. 769 kodeksu postępowania cywilnego jest zdaniem Sądu Najwyższego przepisem szczególnym do art. 23 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji.Wyrok SN z 4 września, sygn. akt I CKN 926/00.
/ Janina Kotłowska - Rudnik. Gazeta Prawna 6 września 2002r. /


Uzdrowienie wymiaru sprawiedliwości ?!?!?!
Sprywatyzowanie części działalności sądów, otwarte konkursy na sędziego, mediacja zamiast rozpraw i odpowiedzialność materialna sędziego za "błędy w sztuce" - to niektóre recepty na uzdrowienie polskiego wymiaru sprawiedliwości Sprywatyzowanie części działalności sądów, otwarte konkursy na sędziego, mediacja zamiast rozpraw i odpowiedzialność materialna sędziego za "błędy w sztuce" - to niektóre pomysły siedemnastu wybitnych ekspertów, których Instytut Spraw Publicznych poprosił o receptę na uzdrowienie polskiego wymiaru sprawiedliwości. W czwartek raport, który powstał w oparciu o te ekspertyzy, ISP przedstawił na konferencji z udziałem ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka.
/ Ewa Siedlecka : Gazeta Wyborcza : 05-09-2002 /

Prezydent podpisał ustawy o sądownictwie administracyjnym 
Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał ustawy o sądownictwie administracyjnym. Od 1 stycznia 2004 r. sądy administracyjne będą dwuinstancyjne. Wymóg taki przewiduje konstytucja Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał ustawy o sądownictwie administracyjnym. Od 1 stycznia 2004 r. sądy administracyjne będą dwuinstancyjne. Wymóg taki przewiduje konstytucja. I instancją będzie wojewódzki sąd administracyjny (w każdym województwie), zaś II instancją będzie Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie.
Ustawa przewiduje również, że przed sądem będą mogli reprezentować swoich klientów nie tylko adwokaci lub radcy prawni, ale także doradcy podatkowi i rzecznicy patentowi.

Program "Bezpieczna Polska" - propozycje ministra sprawiedliwości - sierpień 2002r
Rząd przyjął pakiet zmian w prawie zaproponowanych przez ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka. Proponowane zmiany przewidują m.in. obowiązek udowodnienia przez oskarżonego, że majątek jest legalny oraz możliwość ścigania przekupstwa wyborczego Rząd przyjął pakiet zmian w prawie zaproponowanych przez ministra sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka. Proponowane zmiany przewidują m.in. obowiązek udowodnienia przez oskarżonego, że majątek jest legalny, możliwość ścigania przekupstwa wyborczego, zmiany umożliwiające ściganie korupcji w sporcie oraz zaostrzenie z 8 do 10 lat kary za łapownictwo.
Rząd przyjął także zmianę w prawie bankowym, dzięki której prokuratura będzie miała dostęp do tajemnic bankowych, np. do stanu konta osoby podejrzanej oraz rozszerza granice obrony koniecznej.

Koniec prania brudnych pieniędzy ??? sierpień 2002r
Sejm przyjął nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu wprowadzenia do obrotu wartości majątkowych z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2004 r Sejm przyjął nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu wprowadzenia do obrotu wartości majątkowych z nielegalnych lub nieujawnionych źródeł. Za głosowało 341 posłów, a 19 wstrzymało się od głosu. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2004 r. 
Ustawa przewiduje m.in. powołanie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, który będzie organem administracyjnym gromadzącym i przetwarzającym informacje finansowe, obowiązek rejestrowania transakcji finansowych powyżej 15 tys. euro przez GIIF, a także nakłada obowiązek do przekazywania w/w informacji na m.in. banki, domy maklerskie, zakłady ubezpieczeń, Pocztę Polską, domy aukcyjne, antykwariaty, podmioty prowadzące działalność leasingową i factoringową i inne organy. Instytucje zobowiązane przez ustawę mają 30 dni na poinformowanie Generalnego Inspektora Informacji Finansowej o transakcjach przekraczających 15 tys. euro

Śmieszne, ale dzisiaj Raczkowski musi dbać o etykę sędziowską, ponieważ sami urzędnicy dawno sprzedali się za parę groszy...  
CZARNA LISTA SKOMPROMITOWANYCH SĘDZIÓW I PROKURATORÓW TYLKO W WITRYNIE WWW.AFERY.PRX.PL- Sprawdź czy sędzia prowadzący Twoją sprawę nie jest zamieszany w matactwa. Wystarczy wpisać nazwisko i imię sędziego, prokuratora itp.  do  najpopularniejszej światowej wyszukiwarki GOOGLE - skorumpowani sędziowie, nie znający PRAWA nie powinni pełnić dłużej tak odpowiedzialnych funkcji... 

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej WYDAWNICTWA AFERY PRAWA
 KANDYDACI NA PREZYDENTURĘ W POLSCE NA 2005r. w stałym opracowaniu i uzupełnianiu...
prof? ANDRZEJ ZOLL - Czyj to rzecznik? - na pewno nie polskich praw i interesów - prawda i mity o rzeczniku 
CO BĘDZIE Z TĄ POLSKĄ POD ŻYDOWSKĄ WŁADZĄ?  PISMO DO KOFI ANANA SEKRETARZA GENERALNEGO ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH (ONZ) - SKARGA KOMITETU NARODOWEGO POLSKI
Dla kogo elitarne stowarzyszenie "ORDYNACKA"??? Lista Wildsteina - nie tylko agenci SB
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? 
KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN??? -  UKRYWANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - tylko przekręty w SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko wspomnienia J. Kwaśniewskiej
"Bóg Honor Ojczyzna" - krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach: Aleksandra Kwaśniewskiego, Józefa Oleksego, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza,  Wiesława Kaczmarka, Jana Kulczyka.
TYLKO ŻEBRZĄCE "PRUSKIE POWIERNICTWO" ??? , czy kolejny “Drang nach Osten"???
witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

 WIELKIE BRANIE  ,    fakty o korupcji  , KORUPCJA ,  korupcja - uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", 
Kto może zostać politykiemco kryje przywilej immunitetu? odszkodowania - Sąd Najwyższy,
dowCIPY spod §... i wiele innych... 

tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników... jasne, że terror rodzi terror, tak więc z uwagi na typowo stalinowskie prześladowanie  mojej osoby i prowadzonej działalności publicystycznej, moim celem jest obnażenie impotencji organów władzy...

POLECANE WITRYNY PATRIOTÓW POLSKICH http://www.polonica.net I http://www.ojczyzna.pl 

WWW.AFERY.PRX.PL - NIEZALEŻNE WYDAWNICTWO PROWADZONE PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.