Adwokaturę trzeba wreszcie przewietrzyć 

Adwokatura stoi w przededniu rewolucji: otwarcia tej profesji i poddania jej regułom wolnego rynku. Ale adwokaci udają, że nic się nie dzieje, że może uda się uniknąć zmian. 

W krajach Europy Zachodniej i USA jest kilkakrotnie więcej niż w Polsce adwokatów w stosunku do liczby ludności. W efekcie dostęp do ich pomocy jest nieporównanie łatwiejszy, a jednocześnie tańszy. – Towarzyszą oni tam człowiekowi we wszelkich czynnościach prawnych, nawet pozornie tak prostych jak wynajem mieszkania czy sporządzenie testamentu – przyznaje warszawski adwokat Jacek Dubois.

Być mecenasem 

Podstawowym warunkiem upowszechnienia dostępu do pomocy prawnej jest zwiększenie liczby adwokatów. Dla absolwentów studiów prawniczych droga wiedzie przez aplikację. Możliwość jej rozpoczęcia jest dotychczas limitowana przez władze adwokatury. W rękach korporacji leży też egzamin adwokacki stanowiący przepustkę do samodzielnego wykonywania zawodu. W efekcie jedynie nikła część młodych prawników ma szansę wkroczenia na tę ścieżkę. W dodatku zarówno dostęp do studiów prawniczych jak i aplikacji podszyte są kumoterstwem. Ostatnia afera na Uniwersytecie Gdańskim świadczy o tym aż nadto. W konsekwencji wśród zdających egzamin adwokacki znakomitą większość stanowią dzieci adwokatów.

Zdaniem władz korporacji, ograniczenia w dostępie na aplikacje służyć mają zapewnieniu odpowiedniego ich poziomu, a co za tym idzie – właściwemu przygotowaniu młodego człowieka do zawodu adwokata. To tylko część prawdy. Druga część to oczywista tendencja środowiska do zachowania podaży usług adwokackich w takich granicach, które nie zagrożą pozycji i dochodom już działających adwokatów. Sama adwokatura wskazuje tu ze zgrozą na przykład Niemiec, gdzie otwarcie dostępu do zawodu doprowadziło do bezrobocia wśród adwokatów.

W ostatnim czasie mieliśmy jednak do czynienia z poważnym wyłomem w tej korporacyjnej solidarności. Dwadzieścia pięć dużych kancelarii i firm prawniczych wystąpiło z propozycją radykalnych zmian zasad dostępu do zawodu. Proponują, by do zdobycia uprawnień prowadziły: ukończenie rocznego studium przygotowawczego (mogłyby je organizować nie tylko samorządy), dwuletnia praktyka oraz egzamin państwowy. Sugestie te spotkały się naturalnie z gremialną krytyką Krajowego Zjazdu Adwokatury. Trudno jednak traktować je lekceważąco, jako że pod propozycją podpisały się firmy tej miary co kancelarie: Baker&McKenzie; Domański, Zakrzewski i Palinka; Drzewiecki, Tomaszek i wspólnicy; Hogan&Hartson oraz Sołtysiński, Kawecki&Szlęzak.

Nie jest to zresztą jedyny głos w tej sprawie. W Sejmie leży znienawidzony przez adwokatów projekt otwarcia korporacji, złożony przez PiS. Wygląda więc na to, że lawina powoli ruszyła. Pierwszym krokiem musi być oczywiście zniesienie limitów w przyjęciach na aplikacje. Drugim upaństwowienie egzaminu adwokackiego. Dotyczące tej kwestii zastrzeżenia władz korporacji wydają się bezzasadne. W końcu to również komisje państwowe egzaminują lekarzy czy inżynierów i nie ma w tym nic złego. Tego rodzaju stanowisko wspiera również Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Tajemniczy zawód 

Dla zwykłego obywatela obok dostępności pomocy adwokackiej rzeczą fundamentalną jest właściwa o tych usługach informacja. Z tym jest zupełnie fatalnie. Z szyldu kancelarii poznać możemy jedynie nazwisko adwokata i godziny przyjęć. Nie wiadomo, czym się zajmuje, czy jest specjalistą od spraw karnych, rozwodów czy podatków. Tradycyjne stanowisko adwokatury mówiło, że każdy adwokat może wziąć każdą sprawę. To jawny absurd. – Obecnie można zaobserwować daleko posuniętą specjalizację wielu adwokatów. Dotyczy to m.in. takich dziedzin jak prawo podatkowe, prawo Unii Europejskiej, prawo własności intelektualnej – mówi prof. Ewa Nowińska z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Honorują to nawet niektóre sądy, powołując do spraw z urzędu według zgłoszonych przez samych adwokatów specjalności. Władze korporacji stoją wobec tego problemu bezradne, bo – jak twierdzą – nie mają narzędzi weryfikacyjnych, umożliwiających sprawdzenie, czy podający się za speca od spraw rozwodowych rzeczywiście zna się na tego rodzaju sprawach. Wydaje się, że jest to problem wyimaginowany. Przecież żaden rozsądny adwokat nie poda innej specjalności niż ta, którą rzeczywiście się trudni.

Trudno się też zorientować, ile świadczona usługa kosztuje. Obecnie, idąc np. do spółdzielni lekarskiej, możemy od razu dowiedzieć się, ile trzeba zapłacić za zrobienie zastrzyku czy wycięcie czyraka. Adwokaci twierdzą, że w wypadku ich profesji jest to niemożliwe. Każda sprawa jest inna, a więc trudno ją z góry wycenić. Również to stanowisko wydaje się wątpliwe. Znana warszawska adwokat, specjalistka od spraw rodzinnych, bierze za przeprowadzenie rozwodu 5 tys. zł bez względu na to, jak długo sprawa potrwa i w ilu instancjach przyjdzie występować. – Ceny usług adwokackich powinny oczywiście być jawne. Do tego wymogu trzeba dostosować przepisy korporacyjne – uważa prof. Andrzej Redelbach z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Obecnie ceny te są dowolnie wyznaczane przez adwokata. Wiadomo, że podstawą ich ustalenia jest m.in. szacowana zamożność klienta.

– Klient ma oczywiste prawo do informacji o świadczonych usługach, także adwokackich – mówi prof. Nowińska.

– Nie wyobrażam sobie jednak, by adwokat miał ogłaszać się w gazecie. Byłoby to niegodne naszej profesji – mówi adwokat Krystyna Pociej. Podobnie uważa szef Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Stanisław Rymar.

– Tradycja kontynentalna utrwaliła wizerunek adwokata jako mędrca, który czeka na wołanie o pomoc. Kłóci się to w oczywisty sposób z wizją reklamowania usług na przykład w gazecie. Pytanie tylko, jak pogodzić to z prawem obywateli do informacji o świadczonych usługach? – mówi mec. Dubois. Ta tradycja wydaje się bagażem, który nadmiernie obciąża dzisiejszą adwokaturę. A także utrudnia rozwój konkurencji, nie sprzyja interesom konsumentów i małych przedsiębiorstw – uważa UOKiK.
Gasnąca korporacja 

Radykalnej zmianie ulec też musi sposób działania adwokatów, tak w ramach własnej korporacji (wszyscy oni są obowiązkowo jej członkami), jak całego wymiaru sprawiedliwości. Samorząd zawodowy adwokatów zdominowany jest przez tradycyjną adwokaturę – prawników zamkniętych w małych prywatnych kancelariach. W konsekwencji jest on bardzo konserwatywny. W dodatku pełni wobec członków korporacji funkcję przede wszystkim administracyjno-kontrolną. Najlepszym tego przykładem jest konieczność uzyskania zgody władz korporacji na otwarcie kancelarii w wybranym miejscu. Trudno dociec, jaki ta regulacja ma sens. Przecież w interesie każdego adwokata jest posiadanie kancelarii tam, gdzie z jednej strony znajdzie klientów, z drugiej konkurencja jest możliwie mała.

Samorząd adwokacki był niegdyś organizacją prężną, o wyraźnie elitarnym charakterze. Zwłaszcza w PRL stanowił dla adwokatów oparcie, walcząc wytrwale o niezależność zawodową. Niektórzy członkowie korporacji odnieśli też wielkie zasługi, broniąc w trudnych procesach politycznych. To jednak już historia. – Rola samorządu zawodowego adwokatów w ostatnich latach wyraźnie zmalała. Środowisko się rozpadło, nie ma więzi zawodowych. Głos prezesa NRA powinien być głosem znaczącym. Tymczasem tak nie jest m.in. dlatego, że nie zabiera on głosu w ważnych sprawach kraju – przyznaje mec. Dubois.

– NRA prezentuje opcję zdecydowanie zachowawczą – dodaje prof. Redelbach. To jeden z najpoważniejszych mankamentów w funkcjonowaniu korporacji. Tylko nieliczni adwokaci uczestniczą w życiu publicznym, zwłaszcza zaś w tworzeniu nowego prawa. W parlamencie poprzedniej kadencji trzykrotnie więcej było weterynarzy. – Niegdyś adwokaci piastowali wiele funkcji państwowych, byli wojewodami, senatorami. Dla mnie jest sprawą oczywistą, że adwokatura musi mieć nastawienie propaństwowe i czynnie uczestniczyć w życiu publicznym – mówi szef Naczelnej Rady Adwokackiej mec. Stanisław Rymar. Na razie są to jednak tylko pobożne życzenia.

Co do funkcjonowania samorządu, zasadniczej zmianie ulec musi sposób działania sądownictwa dyscyplinarnego. Jego zadaniem jest przestrzeganie standardów i norm w pracy adwokata. W praktyce jednak zarówno rzecznicy dyscyplinarni jak i sądy przede wszystkim bronią członków korporacji. Helsińska Fundacja Praw Człowieka udokumentowała dziesiątki przypadków, gdy uzasadnione skargi klientów na pracę adwokatów były zbywane. – W ostatnim czasie nastąpiło wyraźne przyspieszenie orzecznictwa dyscyplinarnego w adwokaturze. Staramy się reagować na doniesienia mediów – twierdzi mec. Rymar. Nie wskazują jednak na to liczne skargi, na których rozpatrzenie przychodzi czekać latami.

Przykładem może być historia łódzkiego adwokata, który zawiedziony w miłości w całkiem chuligański sposób prześladuje byłą narzeczoną. Mimo kilku skarg sąd dyscyplinarny w ciągu trzech lat nie zrobił w tej sprawie nic.
W obszarze funkcjonowania całego wymiaru sprawiedliwości adwokaci muszą zrewidować swój stosunek do innych zawodów prawniczych, zwłaszcza radców prawnych, których traktują protekcjonalnie i przez długi czas robili, co mogli, by radcowie nie stali się dla nich konkurencją. To jednak już się stało. W wielu rodzajach spraw radca prawny jest nie gorszym wsparciem niż adwokat. Podobieństwo obu profesji prowadzi do wniosku, że najlepszym wyjściem byłoby połączenie obu korporacji.

Do najpilniejszych spraw należy zreformowanie systemu obrony z urzędu. Obecnie wygląda ona, delikatnie mówiąc, nie najlepiej. Dla adwokatów jest przede wszystkim udręką, toteż wywiązują się z niej bez specjalnej staranności. Od lat mówi się chociażby o utworzeniu biur obrońców sądowych. Sprawa jest szczególnie istotna, bo w Polsce jest spora grupa osób skazywanych na kary pozbawienia wolności w sytuacji, gdy podczas procesu nie towarzyszył im adwokat. W drastyczny sposób koliduje to ze standardami europejskimi i wymaga pilnej zmiany. Niestety, jak do tej pory, w żadnej z tych kwestii adwokatura nie zajmuje stanowiska.

Wydaje się jednak, że ta gra na nas powoli przestaje być skuteczna.

ANDRZEJ GOSZCZYŃSKI POLITYKA NUMER 06/2005 (2490)

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej WYDAWNICTWA AFERY PRAWA
 KANDYDACI NA PREZYDENTURĘ W POLSCE NA 2005r. w stałym opracowaniu i uzupełnianiu...
UJAWNIĆ PRAWDĘ - LISTA PODKARPACKICH AGENTÓW SB - kiedy Warszawa opublikuje listę swoich agentów? - czy są tam jeszcze nieskorumpowani odważni urzędnicy??? (z jajami:-)
prof? ANDRZEJ ZOLL - Czyj to rzecznik? - na pewno nie polskich praw i interesów - prawda i mity o rzeczniku 
CO BĘDZIE Z TĄ POLSKĄ POD ŻYDOWSKĄ WŁADZĄ?  PISMO DO KOFI ANANA SEKRETARZA GENERALNEGO ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH (ONZ) - SKARGA KOMITETU NARODOWEGO POLSKI
Państwo w Państwie - czyli misja Żydów w Polsce?
Dla kogo elitarne stowarzyszenie "ORDYNACKA"??? Lista Wildsteina - nie tylko agenci SB
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? 
KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN??? -  UKRYWANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - tylko przekręty w SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko wspomnienia J. Kwaśniewskiej
"Bóg Honor Ojczyzna" - krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach: Aleksandra Kwaśniewskiego, Józefa Oleksego, Leszka Millera, Włodzimierza Cimoszewicza,  Wiesława Kaczmarka, Jana Kulczyka.
TYLKO ŻEBRZĄCE "PRUSKIE POWIERNICTWO" ??? , czy kolejny “Drang nach Osten"???
witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

Zmiany przepisów KPC obowiązujące od 2005r.

 WIELKIE BRANIE  ,    fakty o korupcji  , KORUPCJA ,  korupcja - uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", 
Kto może zostać politykiemco kryje przywilej immunitetu? odszkodowania - Sąd Najwyższy,
dowCIPY spod §... i wiele innych... 

tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników... jasne, że terror rodzi terror, tak więc z uwagi na typowo stalinowskie prześladowanie  mojej osoby i prowadzonej działalności publicystycznej, moim celem jest obnażenie impotencji organów władzy...

POLECANE WITRYNY PATRIOTÓW POLSKICH http://www.polonica.net I http://www.ojczyzna.pl 
RAPORT NOWAKA - wydawnictwo niezależnego posła Zbigniewa Nowaka.

WWW.AFERY.PRX.PL - NIEZALEŻNE WYDAWNICTWO PROWADZONE PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.