Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-12-2012

W RYTMIE „MOWY NIENAWIŚCI” Cezary Rozwadowski

W końcu listopada [AD 2012], po publicznej antyżydowskiej wypowiedzi p. Brauna, na polskiej scenie politycznej, króluje niepodzielnie - nie katastrofalne zubożenie Polaków ani ich ekstermininacja przez demontaż służby zdrowia, lecz dziwoląg językowy - „mowa nienawiści.

Pojęcie to zostało uknute przez tych, którzy w swych środowiskach są osobnikami niechcianymi, mającymi na swym koncie czyny powszechnie potępiane, uznanymi za „persona non grata”. Co ciekawe sami ochoczo tym językiem operujący.

Mając w swym żelaznym ręku światowe ośrodki opiniotwórcze, ta najpowszechniej znienawidzona nacja, usiłuje z wmówienia społeczeństwom negatywnego odbioru zbitki pojęciowej - „mowa nienawiści”, uczynić narzędzie milczącego przyzwolenia na panoszenie się żydów. Niewątpliwie kampania obrzydzania „mowy nienawiści” na końcu ma jej penalizację a przy okazji, zakaz mówienia prawdy zawierającej pierwiastki krytyczne.

Encyklopedie precyzują „mowę nienawiści”, jako: - „używanie języka w celu znieważenia, pomówienia lub rozbudzenia nienawiści wobec ... wskazanego przez mówcę podmiotu... Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: - rasa [rasizm], pochodzenie etniczne [ksenofobia], narodowość [szowinizm], płeć [seksizm], tożsamość płciowa [transfobia], orientacja psychoseksualna [homofobia, heterofobia], wiek [ageizm], światopogląd religijny [antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia]”.

Niezbędnym wydaje się wyartykułowanie kilku niezależnych uwag w temacie „mowy nienawiści”.

# Encyklopedie jak widać to wyżej, antysemityzm zaliczyły do światopoglądu religijnego co jest już ordynarnym „przegięciem pały”, czyli przyszyciem „piernika do wiatraka”;

# Przyczyn „mowy nienawiści” szukać należy, nie w tym co się komuś nie podoba [każdy ma prawo przynależne z urodzenia, wybierać to co mu się podoba lub nie podoba], lecz w tym, że obiekty „mowy nienawiści”, zasłużyły na nią swymi czynami jak również przebywaniem w niewłaściwym dla nich miejscu i czasie.

Gdyby wszyscy zagrożeni „mową nienawiści”, przebywali tam gdzie ich miejsce albo, skoro są gdzie są, swymi czynami zasługiwali na wdzięczność i szacunek otoczenia, nie byłoby miejsca na „mowę nienawiści”.

Kiedy dziecko skarży się, że inne dziecko go uderzyło, na pytanie „a co ty mu zrobiłeś?” odpowiada, „nic, tylko szarpałem go za włosy”. I właśnie treść „mowy nienawiści” jest odpowiedzią na „szarpanie za włosy”, której to retorsji „szarpiący za włosy” chcą zabronić;

# „Ojcowie” tego pojęcia, do jej faktycznego adresata - uprzykrzonej powszechnie mniejszości żydowskiej, dołączyli nikogo nie pytając osoby starsze, transwestytów, transseksualistów, fetyszystów, pederastów, i innych osobników ze śmietnika ludzkości, jako że „w kupie raźniej”. A odrażający odór w tej sytuacji jest wspólny, bo ci co bardziej cuchną, aby utrudnić identyfikację, swój smród mieszają z innymi fetorami;

# Zasięg pojęcia - „mowa nienawiści”, jego promotorzy w Polsce z premedytacją ograniczyli do wypowiedzi ustnych, by przypadkiem za „mowę nienawiści” nie uznać siejącej nienawiść twórczości polakożercy J. Grossa oraz filmu „Pokłosie”;

# W sposób nie dopuszczający sprzeciwu, autorytety intelektualne „obojga narodów”, głoszą brednie, jakoby „mowa nienawiści” inspirowała do realizowania zawartych w jej treściach czynów fizycznych. - Mowa taka po prostu albo budzi sprzeciw albo zyskuje aplauz i tego aplauzu a nie tyle czynów, boją się inkryminowane mniejszości. Ten, który zamierza dokonać czynu „nienawistnego” z zasady nie uprzedza, a tym bardziej publicznie o swych zamiarach. Jeśli ktoś gustuje w „mowie nienawiści” z pewnością nie zamierza przekuwać w czyn swych słów. Łączenie np. zabójstwa M. Rosiaka [PiS] z mową nienawiści Niesiołowskiego i innych „łagodnych baranów” z PO, jest niczym nie uzasadnione;

# „Język nienawiści” stanowi swego rodzaju „wentyl bezpieczeństwa”. Osobnik posługujący się językiem zawierającym obraźliwe epitety [od tego są kodeksy i sądy - niestety ale nie te, które funkcjonują w III RP], w ten sposób rozładowuje swoje napięcie na tle krytykowanego obiektu. I właśnie wówczas, kiedy napięcie nerwowe nie znajdzie ujścia w słowach, może znaleźć ujście w postaci agresywnych czynów. Właśnie, tego też obecne „elity” się obawiają dlatego stosują prawo „mowy nienawiści”, jako profilaktykę;

# Słowa, nawet jak najbardziej agresywne, są odzwierciedleniem myśli, a zatem próba zdławienia „mowy nienawiści” może odnieść jedynie sukces akustyczny, bo „myśl - ujdzie cało”. Jeśli myśli i emocje nie znajdą ujścia w słowach, będą szukały ujścia w inny sposób;

# Wytyczenie wyraźnej granicy „mowy obojętnej” i „mowy nienawiści” jest niemożliwe ale znając system prawny III RP oparty na Talmudzie, obiekt penalizacji zostanie sformułowany w taki sposób, aby każdemu kogo Sanhedryn uzna za wroga, można było zarzut taki postawić;

# Niektórzy osobnicy będący obiektami „mowy nienawiści” a nie będący zatwardziałymi w swej niestosowności mogą przemyśleć powody, dla których stali się celem ataków, i wrócić „na drogę cnoty”;

# Dla zachowania równowagi, należy nie tylko tępić „mowę nienawiści” ale także nagradzać „mowę nawiści” przyznając „zasłużonym”, np. - ułatwienia w uzyskiwaniu obywatelstwa polskiego [patrz żona Sikorskiego - niejaka Appelbaum];

# Jeśli uda się „przepchnąć” - w „naszym” Sejmie [a przepchnąć można wszystko - to tylko kwestia sumy np. GMO] ustawę penalizującą „mowę nienawiści”, trzeba będzie liczyć się ze słowami. Usankcjonowane w naszej kulturze „idź do diabła” albo „niech go diabli wezmą” [równoznaczne z „niech go piorun trzaśnie” albo „należy go wysłać na łono Abrahama”], mogą być zakwalifikowane jako mowa nienawiści. Jeśli życzysz kierowcy „gumowych drzew” a narciarzowi „połamania nart” - nie możesz czuć się bezpiecznie. Pan Braun proponując rozstrzelanie dziennikarzy GW i TVN, mimo że ta propozycja wyrażała jedynie abstrakcyjne życzenie a nie wyrok, jest w obszarze zainteresowania prokuratury.

# Do „zagospodarowania” pozostaje jeszcze „nienawistne spojrzenie” oraz „gesty nienawiści”. 
A jak będzie, zobaczymy.

Cezary Rozwadowski

Polecamy sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~marek777
06-01-2013 / 22:04
Zielona Wyspaq Donaldino TUSK i jego żołnierz ps. DYZMA. Co Nowego ? w Republice Gawłowskiego - ps. DYZMA sekretarz stanu w Departamencie Ministerstwa Ochrony Środowiska … Do kryminalnej specjalności z użyciem NAZISTOWSKICH METOD : SIŁY i BEZPRAWIA pod osłoną HOŁOTY z IMMUNITETAMI - prokuratorów .i sędziów - w roku 2012. Doszedł Wydział Komunikacji z HERSZTEM degeneratem A. BYSZEWSKI - Dyrektor w UM Koszalin. Koleś DYZMY (b. V-ce Prezydenta m. Koszalina) oraz dr nauk Jolanta Ewa Wyszyńska – PREZES S K O i jej PODWŁADNE : Turek, Rudzińska, Jarych - SKO - Samorządowe Kolegium Odwoławcze przy staroście Roman SZEWCZYK = koleś DYZMY oraz ponad wszelką wątpliwość policyjna zgraja od komedianta W. TYLA. We wrześniu 2012r w mieszkaniu - melina "MAGDY” przy ulicy Orlej dokonany został gwałt na kobiecie z udziałem „Magdy” i „Michała” S. Mimo podjęcia z urzędu ścigania sprawców. Po 3-trzech miesiącach zgodnie z koszalińską TRADYCJĄ ŚLEDCZĄ - umorzono śledztwo. Przez ten czas Sprawą GWAŁTU ONANIZOWAŁO się trzech prokuratorów (B. SZEFLER, I. Jankowska, K. Smoliński pod nadzorem Tomasza BODO i Jerzy Ożóg) Wg starej metody o koszalińskiej tradycji. Z OFIARY wyszydzano się w POLCJI - KMP - Jabłońska. NIE przeprowadzono do dnia dzisiejszego żadnych badań identyfikacyjnych. Gwałt stwierdzono w koszalińskim szpitalu. „Michał” S. to bardzo wpływowa postać, układy z posiadania ośrodków wczasowych - Sarbinowo i MIELNO. Dyrektor Byszewski UM Koszalin do spółki z dr nauk Wyszyńską - PREZES SKO w porozumieniu z Tomaszem BODO = prokurator - WPROWADZILI W RAMACH "DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ" Pensjonat „Pod Orłem” – szantażem HARACZ - wyłudzanie pieniędzy od swoich ofiar ZA POMOCĄ "Numeru NA Wariata" – badania lekarskie „ pod przykrywką” *** STWARZANIE ZAGROŻENIA w Bezpieczeństwie DLA RUCHU DROGOWEGO.*** Do tej pory koszalińscy prokuratorzy i sędziowie SZASTALI chorobami psychicznymi BY NIMI TERRORYZOWAC SWOJE Ofiary. – przypadek Czesława ŚWIĄTEK z Sarbinowa okradany przez PPO A. SIUCHTA w systemie Republiki Gawłowskiego, Rafała Krzyształowskiego - dziennikarz śledczy, nadkom. mgr inż. Marek Krasnopolski Udzielający Obowiązku Pomocy Ofiarom Przemocy zgodnie z Racją Stanu Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski – BEZPIECZEŃSTWO w Rodzinie OD roku 2000. i I N N I. Patrz : www.aferyprawa.eu. POLSKA TO CHORY KRAJ. KRAJ FIKCJI Opanowany epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej jej urzędników i prawników. Jeszcze Polska Nie zginęła ... Jak powstała REPUBLIKA GAWŁOWSKIEGO ? Po rewolucji "S" 1989 roku "Odpady z PRL-u" - elita, zajęła się grabieniem i urządzaniem wg starej metody kant i SZABER. TYM "elitom" zdmuchnięto województwo koszalińskie. Przyroda NIE znosi próżni więc powstał folwark DYZMY eksport z Gdanska - zarządzany przez "ODPADY z PRL –u”. Kradli i grabili pod przykrywką budowy komunizmu. TERAZ kradną, grabią i niszczą rzetelność, uczciwość oraz patriotyzm pod przykrywką "Niszczenia komunizmu" patrz Nr 208 dziennik "FAKT" 2010r - wywiad z J. Kaczyńskim – H I P O K R Y T Ą.
~wstanzenek
28-12-2012 / 21:27
Uwaga na firmę OPEX SIKORSKI SPÓŁKA JAWNA z Konina Hiacyntowa 7/110 to po prostu oszuści sprzedają uszkodzone rzeczy a chroni ich allegro które i tak na tym zarabia prowizje. Dla allegro możesz być bandytą i możesz okradać kupujących , złodziejem itp itd abyś płacił prowizję !
~Dżozef
27-12-2012 / 12:24
Władza sklamrowana z mediami Share on email Share on facebook Share on twitter Share on facebook_like Czwartek, 27 grudnia 2012 (02:06) Jedna opcja, jeden kierunek negacji i zmasowanej krytyki. W zdecydowanych słowach ks. abp Sławoj Leszek Głódź skrytykował sklamrowanie się świata polityki z mediami, co zagraża demokracji. W przesłaniu na Boże Narodzenie 2012 r. metropolita gdański krytycznie odniósł się do roli mediów w Polsce, ponieważ – jak mówił – „odnieść można wrażenie, że stanowią pas transmisyjny rządzących”. Niszczy to pluralizm i relacje pomiędzy Narodem a tymi, którzy sprawują władzę. – Potargane więzy między obywatelami a państwem może naprawić język dialogu, miłości, pokoju – apelował ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Podkreślił jednocześnie, że Kościół pragnie być przyjacielem państwa, ale takiego, które służy dobru wspólnoty. – Takie państwo jest silne ładem serc, priorytetem prawdy w życiu publicznym, prawem stanowionym, które nie wywołuje konfliktu sumień, nie obraża i nie deprecjonuje praw Boga wpisanych w serca i świadomość milionów swych obywateli – mówił metropolita gdański. Jak zwraca uwagę w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” etyk ks. prof. Paweł Bortkiewicz, niewłaściwe relacje między obywatelami a państwem ukazują, jak bardzo zakłócona została dziś wizja polityki. – Klasyczna wizja polityki mówi o tym, że jest to roztropna troska o dobro wspólne, natomiast koncepcja, która obecnie dominuje, ignoruje dobro wspólne, a troszczy się o zdobycie władzy i utrzymanie jej za wszelką cenę. Utrzymanie władzy dokonuje się kosztem obywateli, często za cenę bezpardonowego łamania praw Bożych – wyjaśnia ks. prof. Bortkiewicz. Zwraca uwagę, że większość sporów, które toczą się w polskiej rzeczywistości między władzą a społeczeństwem, dotyczy spraw głęboko ludzkich, w tym sfery życia ludzkiego, rodziny, pracy czy mediów, o czym świadczy choćby dyskryminacja Telewizji Trwam. Z tym wiąże się także ogromny atak na tradycyjny model małżeństwa jako związku jednego mężczyzny i jednej kobiety. Podczas Pasterki w Przemyślu ks. abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, ostro skrytykował podpisaną przez polski rząd Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Nazwał wielkim kłamstwem, które przejęliśmy z Unii Europejskiej, tezę, że kultura, tradycja, religia rodzą przemoc. – Niech mi pokaże którykolwiek z tych ludzi, którzy wymyślili to wielkie kłamstwo historyczne, w którym miejscu Ewangelia mówi o przemocy? Gdzie Kościół zachęca do przemocy? To jest dramat zakłamywania – stwierdził metropolita przemyski. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski wskazał też na rolę mediów w tym zakłamywaniu życia w Polsce. Jak zwrócił uwagę, obecnie w wielu kolorowych pismach i programach telewizyjnych wmawia się, że ideałem jest zdrada małżeńska, a głównym tematem jest przemoc wobec kobiet, ale przemoc jako wyraz rzekomo kultury polskiej. W wielu programach, zwłaszcza tzw. kulturalnych, bohaterem staje się błazen. – Błazen zajmuje miejsce mędrca, nauczyciela, kapłana. Błazen, wszystko mu wolno. Piana na ustach staje się wzorem niejednego działacza politycznego, któremu wszystko wolno, bezkarnie może obrażać innych ludzi. Myślę, że warto powiedzieć, zauważyć, jak często lęk przed prawdą paraliżuje dzisiaj ludzi w świecie – mówił ks. abp Michalik. Władza dziś próbuje naruszać zarówno prawo moralne, jak i dobro społeczeństwa. Jak zauważa ks. prof. Bortkiewicz, to, że tak mocne słowa recenzujące sytuację w naszej Ojczyźnie padają w kontekście Bożego Narodzenia, ma dodatkowe znaczenie. – Chrystus rodzi się w sytuacji, w której władza polityczna wydała odpowiednie dekrety. Najkrócej mówiąc, troszczyła się o ewidencję ludności, a nie potrafiła zatroszczyć się o człowieka, o konkretną rodzinę, konkretną matkę, która rodziła dziecko – przypomina. Jak tłumaczy, z lekcji Bożego Narodzenia płynie bardzo ważna przestroga. – Niestety, wciąż powtarza się sytuacja, kiedy władza troszczy się o wymiar statystyczny, o zabezpieczenie samej siebie, natomiast nie troszczy się o człowieka – konkluduje ksiądz profesor. Wobec takich działań rządzących Kościół nie pozostanie obojętny i nie zrezygnuje ze swej misji. – Jako społeczność wierzących, jako uczniowie Chrystusa zawsze będziemy wypowiadać nasze stanowcze „nie” przyzwoleniu na nihilizm moralny i negację Bożych praw. Jednym z nich jest prawo do życia, świętości małżeństwa i rodziny – zapewnił w katedrze oliwskiej w Gdańsku ks. abp Sławoj Leszek Głódź. Także inni polscy biskupi w swych bożonarodzeniowych homiliach wzywali do odważnego wyznawania Chrystusa. – Dzisiejszy Herod ustanawia prawa i wypędza Jezusa z Europy – alarmował ks. bp Kazimierz Ryczan w bazylice kieleckiej. Odniósł się w tym kontekście także do polskiej rzeczywistości. – Są rektorzy uniwersytetów, którzy usuwają krzyże z sal. Są partie i ugrupowania antychrześcijańskie, są jeszcze starzy komuniści, są liberałowie, którzy dzierżą władzę, są bluźniercy promowani przez telewizję. Są zapamiętali wrogowie Radia Maryja i Telewizji Trwam. Oni wypędzają Jezusa z areny codziennego życia – mówił ordynariusz kielecki. Przemiana świata na lepszy dokona się, gdy świat powróci do Boga. O taką zmianę apelował ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki. Podczas wygłoszonej w Boże Narodzenie w katedrze świdnickiej homilii zwracał uwagę, że dzisiejsi Herodowie czyhają na Jezusa i chcą Go wypędzić ze świata, z kultury, z polityki. Także ordynariusz kaliski ks. bp Edward Janiak podkreślał, że we współczesnym świecie ciągle zauważalna jest walka z Bogiem i z Kościołem. – Bóg chce być dzisiaj wszędzie obecny, a zwłaszcza w Twoim sercu. To jest orędzie ze stajenki betlejemskiej – apelował. Jako powody zagubienia Boga przez człowieka wskazał bezmyślność, przemęczenie, nerwowość, zły wpływ mediów, zły wpływ wychowawczy, chęć bycia za wszelką cenę człowiekiem „nowoczesnym”. – Kto odważnie opowiada się za wiarą chrześcijańską, jej nakazami moralnymi, ten jest od razu ośmieszany, dyskredytowany i określany mianem fundamentalisty – mówił z kolei metropolita poznański ks. abp Stanisław Gądecki w katedrze w Poznaniu. Biskupi apelowali też o otwarcie się na Boga „wbrew opozycji świata, który odrzuca, co święte”. Wzywali do wyrzeczenia się bezbożności i żądz światowych oraz przyjęcia Tego, który będąc nieskończonym Bogiem, stał się dla nas człowiekiem. – Jeżeli wiarą nie odczytamy tego Bożego Narodzenia, to nie dostrzeżemy Jezusa i przejdziemy obok Niego obojętnie. Wówczas nie będzie On w stanie nam pomóc – podkreślił ks. abp Henryk Hoser, ordynariusz warszawsko-praski. Podczas Pasterki sprawowanej w kościele św. Hieronima w Starej Miłosnej podkreślił, że Boże Narodzenie jest dla nas świętem radości, bo Wielki Bóg zechciał przyjść do nas i dzielić z nami nasze ludzkie życie. Małgorzata Bochenek