Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Zanim stopią się lodowce zaleją nas śmieci - zadanie dla ekologów.

Ekolodzy postawili sobie bardzo ambitny cel ocalenia całej planety przed skutkami Globalnego Ocieplenia. Mając za jedyny oręż limity emisji dwutlenku węgla emitowanego przez ludzkość starają się zapanować nad złożonymi procesami, na które działalność człowieka wpływa nieznacznie.

Porywając się w sensie przenośnym i dosłownym "z motyką na słońce" zapomina się o problemach istotnych, które można rozwiązać "tu i teraz". Takim właśnie problemem jest zalewająca nas fala śmieci.

Drogę między domem a przystankiem pokonuję zazwyczaj regularnie, co pozwala mi śledzić na bieżąco zmiany w lokalnym krajobrazie. Okolica ścieżki, która łączy te dwa miejsca nigdy nie należała do idealnych lecz liczba śmieci w postaci porozrzucanych plastikowych butelek, puszek po piwie i opakowań po papierosach, choć robiła wrażenie na tak krótkim odcinku, nie mogła dziwić. Większość walających się w dużych ilościach plastikowych butelek pochodziła z okien przejeżdżających pociągów podmiejskich relacji Tłuszcz - Warszawa Wileńska. Widok oczom niemiły, ale kto mieszkał w okolicy kilka lat, zdążył się już do niego przyzwyczaić. W ostatnim miesiącu kupki śmieci regularnie porozrzucanych pod każdym krzakiem ścieżki, a także między nimi, zaczęły się jednak mnożyć, tak jakby właśnie teraz przypadał ich okres lęgowy. Umieszczone celowo przez jakiegoś wandala czy może idiotę - nie wiem nawet jak nazwać ten gatunek ludzi. Podobno z pozostawionych śmieci można wiele dowiedzieć się o człowieku, jednak ja nie będąc ekspertem, jedyne, co mogłem stwierdzić na temat właściciela tej swoistej kolekcji, to zamiłowanie do perlistego płynu zwanego piwem i napojów w plastikowych butelkach.
Pojawianie się tego typu znalezisk w mojej okolicy jest tym dziwniejsze, że dosłownie w tym roku gmina zaczęła sama zabierać część śmieci w specjalnych workach foliowych na plastik, papier i szkło. Regularnie, co miesiąc pojawia się wóz, który jeździ między posesjami i spod domków odbiera wypełnione worki i zostawia puste. Jeśli efekty tej akcji oceniać tylko po ilości nowych odpadów cywilizacyjnych w okolicy, to można wysnuć wniosek, że mieszkańcy uznali, że teraz już nie muszą się tym problemem przejmować, bo przecież miasto jest od tego, żeby się nim zająć. Albo doszli do wniosku, że skoro ktoś bierze od nich śmieci za darmo, to są one tak cenne, że wyrzucone pod krzak niechybnie znajdą nowego właściciela, tak jak zostawiane pod osiedlowymi śmietnikami stare ubrania czy meble.

Nie chodzi tylko o pozostawianie swoich odpadków w miejscach publicznych. W miejscowości, w której mieszkam, podrzucanie śmieci stało się swego rodzaju sportem. Jest wysoce prawdopodobne, że do wystawionego przeze mnie przed domem pojemnika i worków na dzień przed przyjazdem śmieciarki dołączą niepostrzeżenie inne worki, jeżeli tylko nie zachowam czujności. Wszystkim, dla których reguły tej dyscypliny sportu nie są jasne, wyjaśniam, że właściciel posesji sam dogaduje się z firmą odbierającą śmieci i płaci za taką ich ilość, jaka faktycznie zostaje odebrana. Jak dotąd nie udało mi się jeszcze wykryć sprawcy, więc gramy z sąsiadami dalej w tę grę.
Jeszcze większą "frajdę" z tego nowego sportu narodowego mają leśnicy. Od wielu lat alarmują o coraz wyżej piętrzących się górach odpadków zalewających nasze lasy. Niewątpliwie podwyżki kosztów wywozu śmieci robią swoje, a biorąc pod uwagę, że każdy z nas, bez względu na zarobki, wyda około 4000 tys. złotych (nie licząc kosztów podwyżek) na daremną jak twierdzi wielu naukowców, walkę z Globalnym Ociepleniem, to należy oczekiwać, że coraz więcej obywateli zapała miłością do zawodów w tej nowej dyscyplinie narodowej - "podrzucaniu śmieci". Nie mam też wątpliwości, że to, czego nie da się podrzucić, co poniektórzy będą chcieli spalić w piecu lub kominku pokrywając toksycznym smrodem całą okolicę.

Związek wydatków na Globalne Ocieplenie z zaśmiecaniem miejsc publicznych w Polsce i innych biedniejszych krajach jest dość trudny do wykrycia i nie sądzę, żeby 15 tys. polityków, ekologów i ich świty na Kongresie Klimatycznym w Kopenhadze pochłaniających w trosce o naszą planetę tony żywności i popijających je hektolitrami napojów, miało tego świadomość. A nawet, jeżeli, to kogo to obchodzi? Przecież dwutlenek węgla jest dużo wdzięczniejszym przedmiotem zainteresowania - bez woni i bez koloru, ulotny jak pieniądze podatnika.
Nie trzeba nikomu udowadniać, że śmieci w lasach to sprawka człowieka.
Na pewno też człowiek jest w stanie temu zaradzić, w przeciwieństwie do zmian klimatycznych.

Marek Marek

PS. od Redakcji
Po Kongresie całą Europę i Amerykę zalała fala mrozu, tak więc teoria ekologów nijak się nie sprawdza... chyba, że to tylko "skok na kasę"

Globalny przekręt "na ocieplenie?"

OCIEPLENIE – NAJWIĘKSZY SZWINDEL NASZYCH CZASÓW


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.