Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
20 sierpnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 28-10-2013

Wadliwe przedawnienie zniesławienia - Zażalenie - Mirosław Naleziński

Oskarżona, pani Magdalena Chomuszko, trójmiejska pisarka, nadal kłamie i czyni to od początku 2009 roku, a to w internetowych mediach, a to w pismach kierowanych do adminów szeregu portali, a to nawet w pismach sądowych, np. w piśmie z 15 kwietnia 2013 do SR w Gdyni (spr. IXK1257/12) –

„Stwierdziłam tylko bezsprzeczny fakt, na który przedstawiam dowody*. Mirosław Naleziński wie, że korzystał z fikcyjnego konta na nazwisko Jacek Kawalec na portalu Nasza Klasa […] Zrzuty ekranowe* jednoznacznie wskazują kto był właścicielem fikcyjnego konta na NK na nazwisko Jacek Kawalec”.

Już tylko w tym krótkim fragmencie pisarka dopuściła się trzech kłamstw i pomówień:

1. Pani Chomuszko nie mogła stwierdzić bezsprzecznego faktu, ponieważ jej wybujała a chora wyobraźnia całkowicie opacznie interpretuje rzeczywistość, która powinna być zbadana przez wymiar sprawiedliwości.

2. Mirosław Naleziński nie wie, że korzystał z konta Jacka Kawalca.

3. Zrzuty ekranowe nie wskazują na mnie (jako właściciela konta), lecz na Jacka Kawalca, którego zdaje się nikt nie znać.

*- https://docs.google.com/file/ d/0B6mEDTBw_ SViTFVHN2tVVFhjY1U/edit?pli=1

Ów rzekomy dowód (poparty zrzutami ekranowymi, zamieszczony przy udziale pisarki pod podanym linkiem), to przykład infantylności tej pani, braku umiejętności logicznego myślenia i wyciągania wniosków. Dowód (jak też cała a wieloletnia sprawa) powinna trafić do podręczników Temidy jako przykład oderwania polskiego sądownictwa od rozumnego i rzeczowego analizowania problemu, który mógłby być wyjaśniony zaraz na początku konfliktu oraz jako przykład na błędne przyjęcie przez obywatela (tu pisarki) przekonania, że ktoś się podszywa pod inną osobę, co powoduje kuriozalny zastój w dociekaniu prawdy przez naszą Temidę oraz wieloletni a niepotrzebny konflikt.

W piśmie z 29 maja 2013 pisarka opisuje sprawę po swojemu – że oczerniałem ją w licznych artykułach oraz że wyrywałem z kontekstu jej wypowiedzi i manipulowałem nimi, zapominając, że sama, na podstawie kuriozalnego posądzenia mnie o pisanie jako J. Kawalec, publicznie zniesławiła mnie jako pierwsza, sugerując, że pod tymi danymi zamieściłem obrzydliwe teksty na jej temat, czym spowodowała – w ramach obrony i riposty – zamieszczenie szeregu moich krytycznych tekstów na jej temat.

Co skandaliczne - owa pani sfałszowała podpis na portalu NK, zatem popełniła co najmniej dwa przestępstwa i wielce urażona udała się do dwóch gdańskich sądów, aby walczyć o swoją godność, którą sama wcześniej spostponowała... A na zarzut wyrwania jej wypowiedzi z kontekstu jest jedyna rada – w kolejnym, znacznie obszerniejszym, artykule mogę powtórzyć moje komentarze pozbawione tej wady.

Niezrozumiałe jest stanowisko sędzi ogłoszone w postanowieniu, że przedawnienie liczone jest od momentu pierwszego zniesławienia, nie zaś od ostatniego. Może studenci prawa, w ramach ćwiczeń, omówiliby przypadek, w którym obywatel A zniesławia obywatela B w styczniu 1980 i powtarza treść zniesławienia co rok, a obywatel B oddaje sprawę do sądu w styczniu 1985 (ponieważ w końcu zirytowały go trudności życia w PRL – brak awansu, zwolnienie z pracy i niewydanie paszportu), a ówczesna Temida wydaje postanowienie o umorzeniu sprawy, bowiem minął roczny termin przedawnienia upływający w styczniu 1981, zaś zniesławienie trwa do dzisiaj. Kuriozalne postanowienie? Tym problemem powinien zająć się SN, który rozpatrywał podobne sprawy, jednak nie dokładnie taką.

Ponadto – w internecie jest wiele wpisów znajomych pisarki, którzy powtarzają jej tezę, że pisałem jako J. Kawalec i jak należy traktować te wypowiedzi, skoro jeszcze nie minął rok od ich zamieszczenia? Wytoczyć osobne procesy przeciwko tym osobom? Doszłoby do przedziwnej sytuacji – postępowanie umorzono by przeciwko pisarce, ale wszczęto by przeciwko jej znajomym, choć to przecież ona zainicjowała pomówienia, że pisałem jako J. Kawalec, oni zaś jedynie ją popierają, będąc przekonanymi do jej dowodów.

Komisja Etyki Uniwersytetu Gdańskiego, czyli uczelni, na której doktoryzowała się pisarka, nie czuje się władna w swym profesorskim a etycznym majestacie, aby ocenić zachowanie swojej doktorantki na publicznym forum (a otrzymała wszystkie wypowiedzi tej pani) i od paru lat czeka ze swoją decyzją na wyrok niezawisłego sądu, zatem Temida nie powinna zawieść tej komisji, która - gdyby chciała - w godzinę mogłaby ocenić etyczny poziom wykładowczyni.

Ostatnio Ministerstwo Sprawiedliwości podkreślało z pełną mocą, że sądy będą walczyć z pomówieniami w internecie, a jednak niniejsza sprawa trwa już parę lat i końca nie widać, bowiem zamiast ustalić osobę winną pomówienia, gdańska Temida próbuje zatuszować sprawę sugerując… przedawnienie. Czy tak ma wyglądać obrona pomawianego obywatela w prawnym systemie nowoczesnej Polski? Przez parę lat nie może doczekać się sprawiedliwości?

Z procesów niewiele wynika, setki godzin tracą obie strony i sędziowie, akta liczą ponad tysiąc kart, a wystarczyłoby sprawdzenie u admina NK – czy ja pisałem tamże jako J. Kawalec, i w parę dni wyjaśniono by i zakończono tę żenującą (a wieloletnią!) sprawę.

Co ciekawe, obie strony konfliktu są za dokładnym zbadaniem kto, kogo i kiedy zniesławił, bowiem obie strony są przekonane do swojej racji (pisarka ma wspomniany dowód i głęboko w niego wierzy, zaś ja wiem, że nie pisałem jako J. Kawalec), zatem aby konflikt nie trwał jeszcze wiele lat, należałoby starannie ją zbadać, nie zaś poświęcać swój sędziowski zapał i wiedzę, aby umorzyć postępowanie.

Nie można się oprzeć konstatacji, że gdyby pisarka nie uznała, że pisałem jako J. Kawalec, gdyby nie uznała, że parę moich (moich, ale nie Kawalcowych!) krytycznych wypowiedzi pod jej adresem nie było przestępczymi, gdyby jej adwokat nie zażądał 20 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz swej mandantki i gdyby jej poradził, aby nie wszczynała sprawy cywilnej i karnej przeciwko mnie oraz gdyby nie sfałszował moich wypowiedzi w pozwie, zaś sędzia w sprawie IC692/09 byłby większym fachowcem w dziedzinie pomówień oraz zbadałby jednak zarzut wobec pisarki, że to ona zainicjowała pasmo pomówień przez to, że uznała mnie za J. Kawalca (i jeszcze jedną osobę, bowiem zwidy tej pani miały szerszy zakres!), to trójmiejska Temida nie ośmieszałaby się wieloletnimi procesami, których koszty są coraz większe a ich końca nie widać.

Wobec wieloletniego (od 2009) i niezachwianego przekonania pisarki, że pisałem na NK jako J. Kawalec i wobec takiego błędnego przekonania setek dyskutantów na rozmaitych portalach, przekonania rodziny i znajomych tej pani oraz wobec ciągłego zniesławiania mnie przez pisarkę i jej zwolenników. 

zaskarżam w całości postanowienie i wnoszę

o wyciągnięcie sprawiedliwych konsekwencji prawnych wobec

p. Magdaleny Chomuszko. 

W internecie istnieje wiele moich artykułów opartych na kłamstwie tej pani, na jej zwidach i na jej przewrażliwieniu, polegającym na subiektywnym uznawaniu moich krytycznych (ale wyważonych) wypowiedzi w ramach dyskusji na portalu NK i Salon24 za zniesławiające, co spowodowało wytaczanie procesów w gdańskich sądach.

Niestety, pierwsza sprawa (cywilna IC692/09) została nieumiejętnie prowadzona przez sędziego SO w Gdańsku na podstawie pozwu sporządzonego przez adwokata powódki, który przeinaczył (sfałszował) moje wypowiedzi. Sędzia jednak nie dostrzegł fałszerstwa. Nie zbadał także podstawowego zarzutu wobec pisarki – że jako pierwsza zniesławiła mnie publicznie parokrotnie oświadczając, że pisałem jako J. Kawalec. A ten pan, którego nie znam, bardzo nieładnie pisał o pisarce, co tak bardzo ją rozsierdziło, że podjęła błędną decyzję – wszczęła procesy z powodu uznania mnie za inną osobę.

Konflikt pomiędzy mną a pisarką trwa parę lat i będzie trwać, dopóki sąd nie potwierdzi, że nie pisałem w internecie jako J. Kawalec. A rozwiązać problem można na kilka sposobów:

- sprawdzenie listy logowań, które posiada admin NK,

- badanie wariografem zastosowanym wobec mnie,

-porównanie tekstów (stylu i słownictwa) moich i J. Kawalca.

Kosztami badań (jak również kosztami sądowymi) należy obciążyć osobę bezsensownie i od wielu lat rozgłaszającą, że pisałem jako J. Kawalec.

Ponadto pisarka powinna ogłosić w internetowych mediach stosowne przeprosiny, których wzór wcześniej zaproponowałem.

Proces karny (Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe - VIII155/10) wykazał, że cztery moje artykuły zgłoszone do sądu przez pisarkę i jej adwokata a zamieszczone w internecie, nie były pomówieniami i 9 grudnia 2011 zapadł wyrok mnie uniewinniający, jednak pisarka złożyła apelację i do tej pory nie wiem dokładnie, jaki jest status tej sprawy, a niebawem miną dwa lata od ogłoszenia wyroku. Co ciekawe, strona apelująca chce poszerzyć katalog artykułów do rozpatrywania o teksty napisane po wniesieniu aktu oskarżenia, choć powinny być analizowane jedynie teksty napisane przeze mnie wyłącznie w pierwszym kwartale 2009.

Pisarka swoimi monitami skierowanymi do admina portalu EIOBA doprowadziła do skasowania wielu moich artykułów z tego portalu i byłby interesujący proces o uznanie bezprawności jej monitów opartych a to na kuriozalnym wyroku IC692/09, a to na przekonaniu, że pisałem jako J. Kawalec.

W sierpniu 2013 SR Gdańsk-Południe nadesłał zawiadomienie, że w październiku odbędzie się posiedzenie tego sądu w sprawie VIIIK2/13. Przez kilka miesięcy nie wiedziałem – kto i o co mnie oskarża i do tej pory nie otrzymałem kopii aktu oskarżenia. Czyżby to były nowe standardy polskiej Temidy? Może należy porównać je z unijnymi, bowiem od wielu lat należymy do UE i procedury powinny być coraz bardziej cywilizowane.

Ponieważ prowadzonych było i jest kilka procesów o różnych symbolach, wnoszę o połączenie wszystkich w jeden. Zamiast analizy ponad tysiąca kart, należałoby wrócić do źródła, czyli:

- przeanalizować wyłącznie wypowiedzi obu stron (kto i kogo zniesławił i w jakiej kolejności), które zostały zamieszczone w internecie przed wystosowaniem przez pisarkę Ostatecznego przedsądowego wezwania 21 kwietnia 2009,

- zbadać sprawę fałszerstwa podpisu (oskarżona przyznała się do czynu, choć oczywiście nadal twierdzi, że J. Kawalec i ja to jedna osoba) oraz pomówienia mnie przez pisarkę, że pisałem jako J. Kawalec.

Mirosław Naleziński

Więcej tekstów Mirka:

Polska procedura - synonim bylejakości Mirosław Naleziński
Przystoi monumentowi napis „Ofiarom czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”? Mirosław Naleziński
Nie każda edukatorka jest wzorem Mirosław Naleziński
Piotr Matuszewski Prezes Sądu Rejonowego w Gdyni - Trójmiejski pingpong Mirosław Naleziński
Gdybym był Latkowskim Mirosław Naleziński
Internetowe pomówienie to wieloletnie kłopoty Mirosław Naleziński 
Gdyński nietrafiony system opłat śmieciowych Mirosław Naleziński
Za pomówienie nawet minister Gowin może trafić przed oblicze Temidy Mirosław Naleziński 
Nie miej pretensji, skoro ściemniasz Mirosław Naleziński 
Granice żartowania z godności  Mirosław Naleziński
Upadek inteligencji polskiej? Mirosław Naleziński 
Porada przeciw poradzie - art.212kk i subiektywne odczucia togowca... Mirosław Naleziński
Jakie dochody ma przeciętny Amerykanin? Mirosław Naleziński
Czyżby Temida zdurniała do szczętu? Mirosław Naleziński
Rozprawmy się w końcu z pijakami i narkomanami za kierownicami Mirosław Naleziński
Prawo autorskie i ulgi ubezpieczeniowe a kamerki - Mirosław Naleziński
Magdalence Lance wskazuje drogę Mirosław Naleziński
Jak szybko przedawnia się zniesławienie z art.212kk w internecie?  Mirosław naleziński
Załoga mogła przeżyć Mirosław Naleziński 
Heretyk Naleziński  czy tylko średniowieczna miernota sędziów gdańskich ? ! ?
Pisarka Chomuszko nadal kłamie... Mirosław Naleziński
Naruszanie godności – ciągle nierozpoznany temat? Mirosław Naleziński
Ujawnianie danych osobowych - Mirosław Naleziński
Molestowanie stale na topie, czyli wysyp kłamstw i pomówień. MIROSŁAW NALEZIŃSKI
Polska najweselszym barakiem postkomunistycznym - Mirosław Naleziński
Czy nie za wielu jest lawirantów kręcących się po sądach?  Mirosław Naleziński
Stadion Narodowy zatonął jak Titanic Mirosław Naleziński
Pomyłki sądowe i co dalej? Mirosław Naleziński
Europejski Trybunał Praw Człowieka - Polska nie wie, co w Europie jest zniesławieniem. Mirosław Naleziński 
Polska kłamstwami stoi - przykład Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego Mirosław Naleziński 
Jak zwalczać patologię w italskich i polskich szkołach? Mirosław Naleziński
Czy księżnej Kate wypada toplesować? Mirosław Naleziński
Polska to kraj cudownych ludzi i coraz przejrzystszych przepisów... telefoniczna przygoda z komorniczką Mirosław Naleziński 
Pisarka Chomuszko kłamie jak z nut... Mirosław Naleziński 
Nagi Harry a naruszanie dóbr osobistych - Kto im obroni dobre imię? Mirosław Naleziński
Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Wolność słowa na Ziemi i kara ponad naszą planetą  Mirosław Naleziński
Media Markt i sądy – nie dla idiotów! Czy idioci tworzą procedury? Mirosław Naleziński
Hipokryzja prawna a nowy znak drogowy Mirosław Naleziński
Państwa i obywatele pomawiają się na całego... Mirosław Naleziński
Antypody Temidy niskokomfortowego państwa. Mirosław Naleziński
Łebskich obywateli nam trzeba! Mirosław Naleziński
Czy sędzia współodpowiada za przestępstwo? Mirosław Naleziński
Czy fałszywy dowód pogrzebie ekspertkę Chomuszko ? Mirosław Naleziński, Gdynia 
Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzyjam reżyserowi Rutkowskiemu Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdański sąd ukarał Kopernika Mirosław Naleziński
Dwie Madzie, czyli reglamentacja wariografów Mirosław Naleziński
Kurtyny i barykady ratujące życie. Mirosław Naleziński
Warani to egzotyczni kretyni Mirosław Naleziński  
Suwerenność pana Arłukowicza  Mirosław Naleziński
Biegli dla złodziei, lecz nie dla pokrzywdzonych z art. 212 Kk Mirosław Naleziński 
Subiektywizm jednostki a obiektywizm społeczeństwa Mirosław Naleziński
Temida dyletantką Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyzysk 67-letniego emerytalnego staruszka Mirosław Naleziński
Ile jeszcze będzie podobnych katastrof ? Niezabezpieczone tunele, a może zastosować odbojnice ratują życie ? - Mirosław Naleziński
Procedury ponad prawdą, czyli Procedures over the truth Mirosław Naleziński 
Procedury ponad prawdą. Mirosław Naleziński
Jednoręki klaskał na Białorusi, a w Polsce pomówiono anonima, czyli dwa kuriozalne wyroki. Mirosław Naleziński
Brak słów Mirosław Naleziński
Nieprofesjonalny mecenas i sędzia - pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Mirosław Naleziński
Czy można zniesławić anonima? Pytanie do Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mirosław Naleziński
Poświąteczny kac gdańskich sędziów czyli jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych... Mirosław Naleziński
Zniesławiła, sfałszowała i poskarżyła się... Policji Mirosław Naleziński
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu Mirosław Naleziński
Kiedy prokuratura zajmie się sądami i szpitalami? Mirosław Naleziński
Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński
Co łączy twórców Walkirii i Symfonii? Mirosław Naleziński
Art. 212 Kk - które zdanie jest przestępcze?  Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ile ugra mecenas na kłamstwie swej klientki?" - Mirosław Naleziński
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj... Mirosław Naleziński
Gdańsk - odpowiedź z Sądu Apelacyjnego i riposta Mirosława Nalezińskiego
Konfabulantek ci u nas dostatek  Mirosław Naleziński, Gdynia
Dodupne prawo Mirosław Naleziński
Niezawisły znad Wisły Mirosław Naleziński 
Polska Temida ma w nosie nie tylko godność zwykłego obywatela, ale tamże ma również swoją cześć. Mirosław Naleziński
Takiego państwa nie szanują uczciwi obywatele, oszuści zaś sobie je chwalą... czyli numer "pseudotaksówkarza" Mirosław Naleziński
Holenderka i Polka w depresji - Mirosław Naleziński 
Kto Pippie szlak w końcu przetrze? Mirosław Naleziński
Dlaczego admini nie kasują menelskich tekstów? Mirosław Naleziński
Na ospałą Temidę - Mirosław Naleziński
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński "Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński Kolankiewiczowskie rozwa
Cukier ośmiesza polski naród - rząd dał "cukrową gorzką plamę". Mirosław Naleziński
"Ujawnienie menelstwa po francusku, norwesku i po polsku" - Mirosław Naleziński
W Polsce Temida nie jest aż taka głupia - Mirosław Naleziński
Kolankiewiczowskie rozważania na temat etyki – teoria i praktyka M. Naleziński
Panie Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku, czy nie wie Pan, że  „Winę należy udowodnić”? - Mirosław Naleziński
Dobra firma usługowa, jeśli spaprze robotę, to ją niezwłocznie poprawia. Ale nie polscy sędziowie będący na usługach społeczeństwa ! Mirosław Naleziński
Czy w Unii można opisywać osoby udzielające się w mediach? Mirosław Naleziński
Coraz więcej nazwisk w internecie  Mirosław Naleziński
Zniesławianie osób (nie)publicznych Mirosław Naleziński
Co łączy Wenezuelę i Gdańsk? Mirosław Naleziński
Amerykańskie i polskie ujawnianie danych Mirosław Naleziński, Gdynia
Policję należy informować  Mirosław Naleziński, Gdynia
Polska cenzura ponad oszustwami Mirosław Naleziński
Media w Polsce i na świecie - grudniowy cykl krytyczno-informacyjny Mirosława Nalezińskiego 
Media w Polsce i na świecie - listopadowy cykl krytyczno-informacyjny Mirosława Nalezińskiego 
Stalkowanie i obsesje Jak już ktoś Temidzie wskaże ciebie palcem, to masz latami ciągnące się procesy. Mirosław Naleziński
Internetowe znieważenie i sądowe błędy - Mirosław Naleziński, Gdynia

Komentarze internautów:

 
~Frenchy
15-02-2015 / 01:44
medical insurancehasslefree.com state main ingredient cilaisabc.com lethal herbs best way pharamacy.com african scientists full hour insurance-pal.net wide
~India
04-01-2015 / 19:52
Whoever edits and pushbiles these articles really knows what they're doing. ddfsuh.com [url=dbglnxvq.com]dbglnxvq[/url] [link=zipfhyqfyov.com]zipfhyqfyov[/link]
~Yassine
24-12-2014 / 09:40
16-04-2012 o 09:34AREK.K Napisał(a):Miało być lekko, łatwo i" rel="nofollow">rczsgokd.com"> peznjrmyie. Okazało się, że było tylko" rel="nofollow">rczsgokd.com"> peznjrmyie a to z powodu maseczki na twarz. My, szczęściarze mieliśmy chociaż sprawne ogrzewanie w aucie( w przeciwieństwie do niektf3rych:)). Chrzest bojowy zaliczony i teraz żaden maraton nam nie straszny! Żona A.K.
~Zoly
24-12-2014 / 06:24
19-04-2012 o 11:50Tomek Sz Napisał(a):Seba, sprzęt do ponownego" rel="nofollow">axtfsugai.com"> smonawaria,klamkomanetki,linki jak przed sezonem. Klocki 2kpl do wymiany, łożyska suportu-dobrze,że mam ceramiczne, rdzy się nie boją, ale czyszczenie ich było niezbędne, teraz korba kręci się lepiej niż przed Wrockiem
~Shimaa
20-12-2014 / 18:08
16-04-2012 o 21:55Marcin Olejniczak Napisał(a):Cf3ż pierwsza edjcya dała w kość bez dwf3ch zdań.następne mogą być tylko leprze,bo gorzej być nie może!!!!Tak czy inaczej moje odczucia są mieszane,z jednej strony było mokro,zimno i te błoto.Z drugiej strony nie odcieło mi zasilania i oprf3cz zmęczenia nie czuje bulu,np.plecf3w!!Gratuje wynikf3w chłopaki:)
~Symona
20-12-2014 / 15:32
I feel so much happier now I unstadernd all this. Thanks!
~Mirnal
07-05-2014 / 23:27
Otrzymałem prawomocne i niezaskarżalne postanowienie SO w Gdańsku Wydział V Karny Odwoławczy z 23 kwietnia 2014, z którego wynika, że subiektywne odczucie przykrości pisarki M. Chomuszko nie może być przesłanką do prowadzenia procesu o czyn z art. 212 par. 2 Kk - sąd nie dopatrzył się znamion czynu zabronionego z mojej strony. Sąd stwierdził, że "oświadczenia oskarżonego prywatnego wyrażały prawo do krytyki wobec określonych twierdzeń oskarżycielki prywatnej". To po kiego ta ogólnie szanowana i podziwiana dama dała sprawę do Temidy? Nie miała co robić w wolnym czasie? Mogłaby więcej książek napisać i być przydatniejsza naszej Ojczyźnie. Nadmieniam o tym, bowiem pisarka życzyła sobie w sądzie (na piśmie), aby publikować wyroki dotyczące jej sprawy.
~Mirnal
10-01-2014 / 09:43
Sąd Okręgowy w Gdańsku (a to w wyroku, a to w postanowieniu, czyli dwukrotnie) uznał, że p. Chomuszko i jej adwokat mec. Kolankiewicz nie mieli racji dając do sądu 4 moje artykuły w celu napietnowania mnie przez Temidę. Temida uznała bowiem, że ci ogólnie szanowani obywatele nie mieli racji - moje teksty nie naruszają art. 212 Kk. Niestety, sądy nie chcą rozpatrywać sprawy sfałszowania podpisu przez p. Chomuszko oraz jej pomówienia, że pisałem na NaszaKlasa jako Kawalec (a ten pisał obrzydliwe kawałki na temat p. Chomuszko i od tego pisania coś się niedobrego porobiło z tą panią...). Sędzia Midziak chyba długo będzie wspominał proces IC692/09, do którego się nie przygotował jak należy. Zresztą jego wyrok został niejako podważony przez późniejsze wspomniane oceny (i to przez... jego SO w Gdańsku).
~odcisk
15-11-2013 / 16:24
Takich sędziów „specjalistów”, którzy na wszystkim się znają jest wielu w sądach. Przykładem jest Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, która zgodnie z podziałem czynności ustalanym przez Prezesa Sądu udziela odpowiedzi z upoważnienia Prezesa Sądu na skargi i wnioski kierowane do Prezesa dotyczące pracy sądu apelacyjnego oraz sądów okręgowych na obszarze apelacji gdańskiej z zakresu spraw cywilnych, gospodarczych, rodzinnych oraz pracy i ubezpieczeń społecznych. Z powyższego wynika, że w sprawach dotyczących ochrony prawnej w sprawach karnych pani wiceprezes nie jest organem uprawnionym do udzielania odpowiedzi w tego typu sprawach, ponieważ najnormalniej znajomość przepisów prawa procesowego karnego oraz karnego nie są jej mocną stroną. Tymczasem w mojej sprawie - karnej pani wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku od 2010 r. niczym desperat wychodzi przed szereg i udziela głupawych odpowiedzi. Skutek jest taki, że moja sprawa, która powinna być rozpoznana w terminie dwóch miesięcy tj. najpóźniej 23 marca 2010 r. do chwili obecnej nie została rozpoznania.___www.aferyprawa.eu/Interwencje/Malbork-Polecenie-nadzorcy-prywatnego- Takich mamy „specjalistów” troszczących się o zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Pozdrawiam z Malborka, Lech Łosicz vel „odcisk”
~Mirnal
14-11-2013 / 21:05
W moim przypadku jeden pan sędzia (IC692/09) wydał całkiem inny wyrok, niż dwie panie sędzie (VIIIK155/10 i VIIIK2/13), choć oceniane materiały wszyscy mieli podobne. Panie uznały, że pisząc swoje artykuły nie naruszyłem art. 212Kk. Ale pan sędzia to spec od katastrof morskich w Izbie Morskiej, nie zaś spec od pomówień. Nie wiem, jak mógł ocenić negatywnie moje teksty, choć przecież żyje w Polsce i wie, na jakim poziomie są teksty nienaruszające art. 212 Kk. Powinien umieć oceniać takie teksty pod kątem zniesławienia. No i adwokat pisarki się nie popisał - nie zna prawa prasowego i konstytucji? A do tego chciał 20 tys. zł - ZA CO? Można znaleźć wszystko w internecie.