Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 stycznia 2023
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA UNIJNY PLAN ZNISZCZENIA ROLNICTWA W POLSCE

UNIJNY PLAN NISZCZENIA POLSKIEJ WSI? - w czyim interesie jest zniszczenie polskiego rolnika?

Rolnicy już dość mają utrzymywania gospodarki polskiej i unijnej poprzez sprzedaż swoich produktów poniżej ceny produkcji np. jabłek po 15gr. Od 60 lat rolnik stale dopłaca własną pracą ( w końcu to on produkuje dobra ) do wszelkich darmozjadów - urzędników którzy nigdy nic nie wyprodukowali i nie wyprodukują, ale żołądki mają aksamitne i byle czym się nie zaspokoją. Za to wymagania za siedzenie i pierdzenie w fotele też mają wygórowane - zwłaszcza niedouczeni sędziowie i wszelkiej maści państwowi urzędnicy z ministerstw.
Rolnicy już dość mają bezpodstawnych zarzutów, że np. KRUS dopłaca do ich emerytur. Niech taki urzędnik zapieprza od 5 rano w polu albo przy krowach a przekona się na czym polega praca i kto produkuje dobra żeby reszta siedzących za biurkiem mogli jego kosztem opierdalać się.
Protesty rolników - sadowników dopiero zaczynają się.
Związek Sadowników RP prowadzi blokady dwóch zakładów produkcyjnych w Warce i Kozietułach w powiecie grójeckim. Akcja rozszerzyła się na dwa zakłady w województwie lubelskim: w Opolu Lubelskim i Zagłobie. Sadownicy wzywają także właścicieli punktów skupu, aby nie kupowali jabłek i nie dostarczali ich do przetwórni, bo inaczej również ich mogą dotknąć blokady.
- Nie ustąpimy, dopóki cena kilograma jabłek nie będzie wynosiła przynajmniej 30 groszy - twardo deklarują.
Strajki i protesty pod kolejnymi zakładami na razie nie mają dużego odzewu medialnego, ponieważ nie taka jest polityka rządowa i antypolskich mediów..

Jak bardzo Polska oszukuje naszych rolników i jak bardzo UE macza w tym paluchy? Wystarczy powiedzieć tyle, że za jabłka np. sprzedający rolnik otrzyma 15 groszy – to jabłka przemysłowe, więc do przerobu, a za konsumpcyjne - powiedzmy drugie tyle 30- 50 groszy ( spekuluję, gdyż nie wiem) natomiast wiem, że w markecie Irlandzkim kosztują 1, 90 Euro za kilogram. Kto na tym zarabia? - na pewno nie producenci.

Przetwórcy rozkładają ręce i tłumaczą, że nie mogą płacić więcej, twierdzą że również wiśni jest w tym roku wyjątkowo dużo, zapasy zeszłorocznego koncentratu wysokie, a oni sami mają problemy ze sprzedażą gotowych produktów... To dziwne, ponieważ są miejsca na świecie gdzie brakuje wszystkiego...

Rok urodzaju sprawia, że do protestujących producentów wiśni, dołączyli producenci moreli i jabłek. Wysyp moreli był tak duży, że już teraz kilogram skupowany jest średnio po 2 złote 12 groszy, a zbiór dopiero się zaczął. Producenci jabłek też nie mają powodów do radości. Rozpoczynający się skup nie przyniósł oczekiwanej ceny chociażby zwrotu nakładów pracy. Zakłada się, że zbiory tegoroczne osiągną poziom 2 i pół miliona ton jabłek w tym roku. Ponadto, przetwórcy skupili dużo jabłek jesienią po złotówce za kilogram i teraz nie chcą dać wyższej ceny.

Aby zobrazować sytuację przedstawiamy poniżej zestawienie:
Cen
a jabłek przemysłowych - w skupie (gr./kg)

teraz + - 0,20 zł
prognozy - 0,10 – 0,15 zł
rok temu - 0,45 zł
jesień zeszłego roku - 0,90 – 1,00 zł
a wszystko wraz z benzyną poszło w górę.

Reakcja Ministra resortu była następująca - na dzień 21 lipiec 2008 groził on firmom przetwórczym odebraniem części unijnych dotacji na inwestycje. Markowi Sawickiemu nie podobają się niskie ceny skupu owoców. Pieniądze zabrane przedsiębiorcom mają trafić do... rolników

Jak będzie w rzeczywistości i dlaczego sytuacja w Polsce wygląda tak a nie inaczej? Drążąc temat dojść można do pewnych analogicznych wniosków - otóż zmusza się producentów do sprzedawania poniżej kosztów produkcji celem doprowadzenia gospodarstw do bankructwa.

Rosja skutecznie uszczelniła granice. Nie wchodzi już w grę eksport przez kraje ościenne. Efekt to bardzo niskie ceny jabłek jak na tę porę roku. Najładniejsze owoce, przechowywane w magazynach z kontrolowana atmosferą sprzedawane są nawet po 70-90 groszy. Gdzie sens i logika gromadzenia zapasów?

Sadownicy protestują, podejrzewają zmowę cenową przetwórców. Związek apeluje o niedostarczanie owoców do punktów skupu. I większość rzeczywiście nie zrywa wiśni. Robią to tylko ci, którzy muszą spłacić kredyty klęskowe, ale na zatrudnienie pracowników do zbioru nie stać nikogo.

Teraz mamy w kraju nadprodukcję wiśni, jabłek i innych owoców i warzyw. I to jest ten kłopot. Przetwórcy twierdzą, że nie zapłacą więcej, bo mają duże zapasy – np. jabłek około 60 tys. ton. A nie sprzedane zapasy koncentratów i soków a także mrożonek to dla zakładów ogromne koszty magazynowania, chłodzenia, itp.

Zagraniczni odbiorcy płacą mało za polskie koncentraty owocowe. Te ubiegłoroczne sprzedawano po 1 euro a wyprodukowanie 1 kg kosztuje 2,2 euro. Eksport stał się nieopłacalny również z powodu
sztucznie wysokiego kursu złotego.

Więc może i Tusk się nie mylił mówiąc o drugiej Irlandii, ale tej bieżącej i recesyjnej?

A w kraju konsumenci zamiast soków coraz częściej kupują tańsze substytuty, czyli np. wody smakowe. W efekcie wielu zakładom przetwórczym grozi bankructwo. Nie ma więc zadowolonych. A czas płynie. Jeśli nie uda się tego problemu jakoś rozwiązać możemy jako kraj (dotychczas jeden z głównych eksporterów ) wypaść z międzynarodowego rynku.

A cała Polska się cieszy że Polski złoty taki mocny. Większość z nich to laicy i zupełnie nie zdają sobie sprawy z konsekwencji jakie niesie ze sobą zbyt szybki wzrost wartości waluty.

Nasuwa się pytanie
: gdzie leży klucz do zagadki?
Dlaczego w kraju, który powinien piąć się gospodarczo, wytwarza się sztuczne blokady wewnętrznej gospodarki, jednocześnie uniemożliwiające gospodarkę zewnętrzną?

Dla rozeznanych to będzie li i jedynie zagadką Poliszynela.

AP

PS.
Na dzień dzisiejszy nie pracuje sześć zakładów przetwarzających owoce w Lubelskim, a kolejne dwa mają dzisiaj stanąć. Sadownicy z lubelskiego są w drodze do Sandomierza, aby na tamtejszej giełdzie rozdawać ulotki zachęcające do strajku przeciwko zbyt niskim cenom skupu owoców.
Informacje z przebiegu akcji przekazał koordynator strajku na ziemi lubelskiej Marian Smentek.
Do urzędów gmin w Chełmie i Opolu Lubelskim wysłano pisma o planowanej blokadzie kolejnych zakładów w regionie - w Kluczkowicach i Chełmie.
- Jest nas już tak wielu, że z powodzeniem możemy rozszerzać akcję strajkową - dodaje Smentek.

PLAN UNIJNY ZNISZCZENIA WSI POLSKIEJ? Iwo Cyprian Pogonowski

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.