Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 stycznia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-02-2011

Temida nie jest zainteresowana sprawiedliwością, lecz... formułami -     Prawo jest przede wszystkim dla prawników.

    Rosja może zrehabilitować polskich oficerów rozstrzelanych przez NKWD wiosną 1940 roku - oświadczył ambasador Federacji Rosyjskiej! A dlaczego dopiero teraz i dlaczego może, a nie powinna lub musiała? Otóż okazuje się, że "Trwa poszukiwanie możliwości rehabilitacji rozstrzelanych polskich oficerów. Rosjanie są przekonani, że zostanie znaleziona formuła, która usatysfakcjonuje rodziny ofiar, a jednocześnie nie będzie sprzeczna z rosyjskim prawem".
    Niektórzy poszukują skarbów, nowych rozwiązań technicznych, innych sposobów na życie, także metody - w jaki sposób ominąć wysokie podatki, zaś nasi wschodni słowiańscy bracia poszukują formuły. Oni by nam serce na talerzu podali, ale muszą znaleźć gustowny przepis w swym kodeksie, aby nikt im nie zarzucił, że działają sprzecznie z prawem. Gdyby za tę haniebną katyńską zbrodnię, nasi subtelni rosyjscy przyjaciele honorowo (sic!) przeprosili wiele lat temu (co jest ich powinnością wobec historii i Polski), to mogliby narazić się (jak mniemają teraz) na zarzuty swoich obywateli i prawników, że działali sprzecznie z jakże szlachetnym swoim (postradzieckim) prawem. Przestrzeganie zwykłego ludzkiego prawa już dawno spowodowałoby ludzkie odruchy przeproszenia za winy, jednak nie po to przez wieki rozwija się i rozrasta prawo, nie po to państwa kształcą prawników, budują gmachy sądowe, drukują kodeksy, aby sprawę załatwić szybko, godnie i po ludzku. Trzeba zatrudnić kosztownych fachowców (a teraz tacy w Rosji nie pracują dla leninowskiej idei za jakieś kopiejki, jak za czasów ZSRR).

    Jakub Tomczyk prawdopodobnie nie jest winny zarzucanych mu odrażających czynów. Ciekawe, jak prawo brytyjskie (i polskie!) wybrną z tego kłopotu? Zwykle tego typu kompromitacje dotyczą jednego państwa, ale cóż, mamy UE, więc teraz wiele najtęższych głów - po obu brzegach Kanału Angielskiego - będzie dumać nad problemem. Blamaż i setki tysięcy europów wyrzucone na działania zgodne z procedurami. Przeprowadzający badania DNA lekarz pomylił lub "pomylił" procedury obowiązujące podczas testów. Może miał swoje powody, może po prostu spartaczył. Pewnie jest pomówieniem, że jako przedstawiciel - jednak niezupełnie oryginalnych z pochodzenia - Brytyjczyków, poddany presji niechęci do cudzoziemców, zabierających pracę tubylcom, nie dochował szczególnej staranności podczas badań, bo czuł podświadomy nakaz wmieszania w przestępstwo obywatela nowo przyjętego do Unii państwa?
    Co ciekawe, dzięki technice mamy większą wykrywalność przestępstw, jednak ta sprawa pokazuje, że nie można bezgranicznie ufać ludziom, którzy są interpretatorami analizowanego obrazu z kamer i testu DNA. Teraz na Wyspach jest afera, zaś polski wymiar sprawiedliwości zastygł w oczekiwaniu na wieści z tego cywilizowanego i wielce zasłużonego, dla prawa, rejonu.

    Gdański sąd również nie okazał się zbyt błyskotliwy. Kiedy wydano wyrok na dziennikarza, nie informując go o terminie wydania wyroku, ani o jego wydaniu, uniemożliwiając mu wniesienie apelacji, na monity, że popełniono błąd w procedurach, sąd (w końcu instytucja budząca powszechny szacunek), parokrotnie wyjaśniał, że apelacji nie można wnieść, bowiem przewidziany prawem termin został przekroczony. A jak, zdaniem inteligentnych sędziów z zacnego nadmotławskiego grodu, miał być termin dotrzymany, skoro pozwany nie miał informacji w tej materii? Czasami logika niektórych urzędników, wpatrzonych w księgi prawne, jest całkowicie powalająca. Jeśli w takich prostych sprawach widoczny jest brak rozsądku, to jaka jest gwarancja, że w bardziej skomplikowanych przypadkach, prawo istotnie jest zgodne z logiką? A obywatelka, która uznała, że dziennikarz pisał z innego konta (rzekomo ją obrażając), bez wysłuchania zeznań drugiej strony, przekonała prostodusznego sędziego, że jednak miał dwa konta na portalu i że to on jest winny. A sędzia, w swojej wrodzonej dociekliwości, przeoczył, że parokrotnie kłamała, zaś jej fałszerstwo uznał za omyłkę. Gdzie teraz takich (rosyjskich, brytyjskich i polskich) prawników robią? Nie daj Bóg dostać się w ich ręce - nie ma pewności, że nie zrobią zbrodniarza z niewinnego człowieka!

    Mawia się, że internetowe przestępstwa należą do łatwiej wykrywalnych, jeśli chodzi o sprawców, jednak ten przykład całkowicie zadaje kłam temu przekonaniu i kompromituje naszą pomorską Temidę. Czy to pierwszy lepszy złośliwy dziad, czy to jakiekolwiek nawiedzone babsko, może wskazać któregokolwiek z nas, iść na policję oraz do sądu i zapada wyrok bez wnikliwego, starannego zbadania sprawy i bez prawa do apelacji. Żeby jeszcze sąd miał resztki honoru i niezwłocznie zgodził się na apelację, wszak jeśli jest przekonany, że zapadł sprawiedliwy wyrok, to czymże ryzykuje naprawiając swoje błędy poprzez wznowienie procedur? I to jest jeszcze większy skandal, bowiem aby uniknąć mniejszej kompromitacji, nasz sąd brnie w szarpaninę pomiędzy powódką a pozwanym w asyście Temidy, której dostojność zmierza ku śmieszności, ponieważ to, co założył niezawisły jednoosobowy (sic!) sąd, okaże się - prędzej czy później - wielką lipą, zaś nazwisko tego sędziego będzie wątpliwą ozdobą anegdot dotyczących wymiaru niesprawiedliwości... No cóż, facet miał pecha - mógł być na jego miejscu inny szlachetny prawnik, lecz los wskazał na niego. Pech pechem, ale mógł być jednak bardziej przyjazny dla pozwanego, który nie mógł być na rozprawach, bowiem był po zawale i bajpasach, no i mógł jednak dać mu wiarę, kiedy złożył oświadczenie, że ma jedno konto i że to pisarka sąd wprowadza w błąd i że sfałszowała dane na portalu. Takie przyjęcie wersji jednej, zaś zignorowanie drugiej strony, świadczy o braku profesjonalizmu i przynosi ujmę polskiej Temidzie. Oczywiście, za błędy sędzia nie ma zamiaru ponieść żadnych konsekwencji; nawet jest na tyle "honorowy", że nie odpisuje na żadne pisma. Podobno urzędnicy państwowi mają ponosić finansową odpowiedzialność za swoje knoty, jednak prawo nie obowiązuje wstecz, zatem gdański rycerz Temidy może spać spokojnie.

    PS Co ciekawe, w Polsce są portale (Salon24, EIOBA), które kasują każdy artykuł nawiązujący do owej historii z sądem w Gdańsku! Po prostu - pisarka a doktorantka UG (lub jej zwolennik) wysyła adminom skan wyroku, który wydano na podstawie jej konfabulacji, bez obecności dziennikarza i bez informacji umożliwiającej złożenie apelacji. Taka cenzura po polsku! Wystarczy, aby był tylko jeden akapit (pośród wielu) o gdańskiej sprawie i tekst przepada. Cały, nawet jeśli jest tylko ogólnikowe i lapidarne nawiązanie do tematu. Ale krytykować prawo rosyjskie i brytyjskie wolno i to jest... "częściowa wolność słowa" w Polsce. Patriotyczni admini nie mają nic przeciwko krytyce rosyjskiego prawa, już wytknięcia wobec brytyjskiego zapewne traktują mniej radośnie, ale polskiego? - tego to już za wiele! Gdyby ktoś z czytelników miał wyrok za zabójstwo Kennedy'ego, to na obu portalach jego artykuły dowodzące, że tego nie uczynił, byłyby kasowane, bo admin od "życzliwego" dostałby skan wyroku wydanego na tego czytelnika. Natomiast zwolennicy owej pisarki bez przeszkód wypisują opinie* na temat dziennikarza i nikt ich nie kasuje. Niech sąd w końcu pójdzie po rozum do głowy i postanowi coś mądrego, i miejmy nadzieję, że wyrazem tej mądrości nie będzie pozwanie dziennikarza o zniesławienie czy to sędziego, czy to całego systemu polskiej sprawiedliwości (darujmy sobie to "nie" przed tym dumnym określeniem; zresztą byłoby to jednak krzywdzące, bowiem Temida składa się nie tylko z nieudaczników).
    Kto pamięta idiotyzm z serialu "Daleko od szosy"? Potrzebują kierowcy, ale powinien być zameldowany w Łodzi. Jednak nie zameldują go, bowiem tam nie pracuje. A tu - wyrok jest prawomocny, bowiem w terminie nie wniesiono apelacji. Apelacji nie wniesiono, bowiem sąd nie powiadomił o terminie wyroku i o jego wydaniu, zatem w jaki sposób miała być wniesiona? Aż szkoda pieniędzy na tak mądrych prawników III RP - zbierają się, analizują, dumają i są autorami tego typu "logicznych" złotych myśli, a przecież wszyscy z nich pokończyli studia na dobrych uczelniach.

    * - jeden z wielu podobnych do siebie komentarzy, wpisany przez jednego ze znajomych powódki (o niku Chrisy; 18 września 2010): "Informuję Pana, że mam dość Pana obrzydliwych kłamstw. Właśnie w tej chwili wysyłam mailem do administracji Eioba niepodważalne dowody na to, że korzystał Pan z co najmniej dwóch kont na portalu Nasza Klasa. Sąd wydał wyrok na podstawie dowodów, a nie konfabulacji. Pańska bezczelność przechodzi wszelkie granice przyzwoitości! Doskonale Pan wie, że miał Pan co najmniej dwa konta. Obrażał Pan ludzi z tego drugiego konta, a gdy to ktoś zauważył to wyzywa Pan go od fałszerzy, konfabulantów, oskarża o pomówienia! Nie stać Pan na ksztę odwagi i przyznanie się???? Po prostu brak słów komentarza na takie zachowanie"; nasze właściwe organa nie zajęły się tego typu pomówieniami, natomiast dopadły dziennikarza, opisującego takich nawiedzonych inteligentów   
 

Mirosław Naleziński, Gdynia
www.mirnal.neostrada.pl

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~orto
17-02-2011 / 10:18
==Człowieku! ty nie wiesz co mówisz! ty nie wiesz do kogo się przyczepiłeś. Nikt, nikt nie wierzy w te twoje zmyślone historyjki. NIKT. == Oj, to zanosi się na wielki szok! Jak dowiedzą się, że teksty o tej pani to prawda i że nie było lewych kont...
~MNaleziński
16-02-2011 / 23:02
Człowieku, pisząc sąd masz na myśli jednego sędziego? A kimże on jest? On się zna na żarcikach? Potrafi ocenić, czy jest seksistowski, czy nie? Zrobił kurs w tych sprawach? Ja twierdzę, że to są kawały seksistowskie i antygejowskie i proszę udowodnić mi, że nie mam racji. A może jakiś biegły zna wykładnię? Bo przecież sędzia nie powołał biegłego. Ale w sprawie karnej pewnie powoła. Zresztą możemy wysłać te żarciki do znawców tematu, np. do polityków albo do profesorów. W artykułach piszę wyraźnie, że przyznała się do fałszerstwa, bowiem była przekonana, że ma rację. Po prostu pomyliła się, natomiast jest to skrót myślowy, bowiem nie będę za każdym razem tu w wypowiedziach wyjaśniać o co chodzi. Od waszej Magdy odczepię się, kiedy mnie przeprosi i to publicznie. Pokrótce napiszę tak - jeśli wiem, że nie mam/miałem dod. kont na NK, to każdy, kto twierdzi, że mam/miałem dod. konta jest idiotą. I każdy w ten sposób obrażony może dać sprawę do sądu za zniesławienie. Ta pani, jeśli twierdzi, że ma niepodważalne dowody, to ma coś z głową, bowiem ja nic na ten temat nie wiem. I dlaczego chłopie wierzysz jej a nie mnie? Czy uważasz, że pisząc 10, 20 a może więcej artykułów na temat konfabulacji pisarki, to sobie zmyślam? Pomyśl w końcu logicznie - gdybym miał dod. konta i kłamał w tej sprawie, to policja by już dawno mnie zgarnęła.
~Radek
16-02-2011 / 22:34
człowieku, to Sąd stwierdził, że żaden dowcip nie był ani rasistowski, ani seksiistowski, ani wulgarny ani pikantny. Sąd, rozumiesz biedaczku. Nie Pani Magda, tylko sąd, bo ty człowieku publikowałeś takie kłamstwa. Dlatego sprawa trafiła do sądu. I sąd stwierdził, że Pani Magda nie opublikowała niczego za co można byłoby jej czynić zarzuty. Nie przyznała się do sfałszowania podpisu - kłamiesz człowieku w każdym zdaniu. Powiedziała, że zamieniła podpis Kawalca na twoje nazwisko, ponieważ ma niepodważalne dowody na to, że konto Kawalca było twoje. Nie kłam człowieku, bo naprawdę doigrasz się. Mało ci procesów? chcesz bardziej dotkliwej nauczki? Każdy, kto widział dowód na korzystanie z drugiego konta przez ciebie człowieczku, nie ma cienia wątpliwości że Kawalec to ty człowieczku. EIOBA też wyrzuca twoje teksty, bo wie co robi. Salon cie wyrzucił, album polski nie chce na oczy widzieć twoich tekstów. Interia360, zapraszanet, dawno cie wywalili. Za chwilkę będziesz miał sprawę z iThink. Pisma już poszły. Odczep się od naszej Pani Magdy. Rozumiesz mały biedny człowieczku? odczep się od naszej Pani Magdy.
~MNaleziński
16-02-2011 / 22:12
Gratuluję pani Chomuszko tylu serdecznych przyjaciół i wspaniałych dzieci! Jednak nie to jest tematem sporu. Ta pani pomówiła człowieka publicznie, że ma 3 konta i że ją z tych kont obrażał. Do tego sfałszowała podpis - przyznała się. Pod przysięgą stwierdziła, że nie napisała żadnego pikantnego żarciku. Gdyby była nawet arcybiskupem, to cóż to zmienia? Przecież nie podważam, że może otrzymać nagrodę Nobla. Tym bardziej jest mi przykro, że tak wspaniała Polka pomówiła niewinnego człowieka. I tylko ma przeprosić i oddać to, co komornik pobrał. Nic więcej - niech nadal jest wspaniała i niech czyni dobro dla Polski na chwalę swoją i swej rodziny. No niestety, nie mogę przyznać się do czegoś, czego nie zrobiłem - mam grzecznościowo przyznać, że miałem 3 konta na NK? Tego chcecie? Może do zabójstwa Kennedy'ego też się przyznać, bo zdaje się, nie są pewni Amerykanie, kto biedaka uśmiercił.
~Radek
16-02-2011 / 20:31
Pani Magda 5 minut?!! człowieku! to jest wielka, wspaniała Kobieta. Ona ma swoje całe godziny, miesiące, lata!!. Publikuje, rozwija się, jest kochana przez wszystkich, którzy ją znają. To prawda ma piątkę dzieci. Ale to są brylanty polskiej młodzieży. Mógłbyś się człowieku uczyć od nich kultury. Wykształcone, po studiach, ze znajomością języków, robią kariery! Tylko pozazdrościć. Człowieku! ty nie wiesz co mówisz! ty nie wiesz do kogo się przyczepiłeś. Nikt, nikt nie wierzy w te twoje zmyślone historyjki. NIKT.
~student
16-02-2011 / 19:13
nawet nie wie pan ilu przyjaciół ma pani Magda, ile osób trzyma kciuki za skończenie wreszcie tej sprawy i nakazanie zamilknięcia panu. Pana chamskie odzywki świadczą tylko o pana poziomie kultury, wychowania. O nikim innym, tylko o Panu. Wszyscy, którzy wypowiadają się w obronie Pani Magdy wypowiadają się elegancko i grzecznie. Pan natomiast, tworząc jakąś chmarę fikcyjnych komentatorów po prostu obraża, poniża. Tym bardziej udawadnia Pan, że należy się Panu surowa kara. Zarobił Pan sobie na nią jak nikt. W Internecie obwieścimy wielkie zwycięstwo po wyroku. Będzie piękny artykuł wszędzie opublikowany, łącznie z podaniem do publicznej wiadomości wyroku.
~apel do Magdy Patelczyk Chomuszko
16-02-2011 / 18:39
Pani Magdaleno, dała Pani "ciała" pisząc jakieś obscenia na n-k. Dała Pani "ciała" jeszcze bardziej- sfałszowała Pani cudzy podpis, a to już paragraf z kk. Jak długo będzie Pani dalej się kompromitować durnymi wpisami pod zmyślonymi nickami, zamiast zająć się dziećmi, wnukami, doktoratem ( ?) i niechlujnymi odrostami ? Jeśli potrzebne było Pani zaistnienie w necie, to ma Pani wreszcie " swoje " 5 minut. Współczuję. Jeszcze Pani prawnuki znajdą ślady w necie po Prababci.
~chrisy
16-02-2011 / 18:33
Nie TEN chrisy tylko TA chrisy (....) Madzia Chomik. No bo kogo może obchodzić jakaś SKOMPROMITOWANA radosną "tfurczością" na n-k doktorantka? No i jak takie "cuś" może hańbić UG?????
~sprawiedliwy
16-02-2011 / 17:24
Ależ Ty się człowieku kompromitujesz! Piszesz, że EIOBA wyrzuca Twoje teksty na ten temat. A niżej dajesz cytat jakiegoś znajomego Pani, którą nękasz, cytat w którym jest informacja o tym, że ten chrisy wysyła niepodważalne dowody na korzystanie przez Pana z dwóch kont na Naszej Klasie. Widocznie dowody są nie do podważenia i dlatego wywalają każdy Pana tekst na ten temat z EIOBY, bo wiedzą że Pan po prostu nie mówi prawdy. Nagonkę na Panią Magdę oparł Pan na kłamstwie. Jak Panu nie wstyd!?
~pirat
16-02-2011 / 10:36
Jak do tej pory każdy kto nie popiera pana wersji jest be. zaraz zapadnie wyrok i jak na mój gust to kolejny nie po pana myśli. Czyli co? kolejny sędzia pójdzie pod pręgierz pana żałosnej krytyki ?? co p.. Naleziński?