Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
7 kwietnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA RACZKOWSKI Zdzisław redaktor dziennikarz śledczy korupcja w służbie zdrowia

Stowarzyszenia Primum Non Nocere - korupcja w służbie zdrowia...

W związku z informacjami o tym iż Minister Zdrowia będzie zwalczać i
zaprzestaje tolerowania korupcji: http://wiadomosci.onet.pl/1447344,11,1,1,item.html
przedstawiam stanowisko Stowarzyszenia Primum Non Nocere
( http://www.sppnn.org.pl ):

Dla zwalczania korupcji powołane jest Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Zastanawia czemu nie CBA, lecz ministerstwo zdrowia i biuro praw pacjenta,
mają być organami zwalczającymi korupcję w systemie ochrony zdrowia.
Pragniemy wierzyć iż działania te nie są próbą wejścia w zakres działania
czy przejęcia kompetencji CBA dla zwalczania korupcji w systemie
ochrony zdrowia, lecz będą stanowić pojawienie się sojusznika w tej walce.

Żądanie dodatkowych gratyfikacji za leczenie w placówkach publicznych
jest karalne i jest głęboko naganne. Nie można przyjmować iż wręczanie
tzw. "wyrazów wdzięczności" może być tolerowanym zwyczajem, byle tylko
po leczeniu. Ten zwyczaj mimo wszelkich zaprzeczeń, ogranicza i będzie
ograniczać dostęp do leczenia tych którzy nie wręczają "wyrazów wdzięczności".
Korupcja w Służbie Zdrowia ma miejsce na dwóch płaszczyznach:

1/. Pierwsza przy kontakcie lekarz - pacjent. Wręczanie prezentów może być
dopuszczalne sporadycznie, gdy nie rodzi podejrzenia iż stanowi kupowanie
świadczeń czy przychylności nawet na przyszłość, to znaczy gdy leczenie
jest definitywnie zakończone. Nagminny zwyczaj wręczania" wyrazów wdzięczności"
w trakcie leczenia, lub gdy można spodziewać się kontynuacji leczenia,
może powodować i często powoduje iż ci którzy nie wręczają "dowodów wdzięczności"
będą mieć gorszy dostęp do opieki zdrowotnej. Jedyną drogą przeciwdziałania
tej formie korupcji jest zapewnienie społeczeństwu koniecznego dostępu
do leczenia finansowanego ze środków publicznych. Dla pacjenta, własne
zdrowie czy najbliższych, będzie zawsze dobrem nadrzędnym i uczyni on
wszystko by je chronić, włączając w to i działania korupcyjne.
Lekarze natomiast są różni: jedni wezmą, inni nie
wezmą, a jeszcze inni będą się domagać nawet w sytuacji zagrożenia
zdrowia czy życia. Nie może być tu mowy o odpowiedzialności
zbiorowej środowiska, ale o braku działania korporacji, która powinna
przeciwdziałać ( art. 17 Konstytucjji), a nie przeciwdziała tym patologiom.
Proponowane przez ministerstwo metody walki takie jak uruchomienie
antykorupcyjnej infolinia, donosy, przypominają i pewno okażą się
tak skuteczne jak działania inspekcji robotniczo chłopskich, które
w czasach PRL ścigały sklepowe sprzedające towar "bez kartek" i
do tego "z pod lady".

2/. Druga, znacznie groźniejsza płaszczyzna korupcji, pozostaje prawie
nie zauważana przez media. Ma ona miejsce na styku koncerny farmaceutyczne
i producenci sprzętu medycznego - lekarze decydujący o zakupach.
Proszę wyobrazić sobie zakupy np. endoprotez dla jakiegoś szpitala.
Jedna może kosztować np. 2000 zł inna "niby lepsza" 10 000 zł. Tylko że
z zakupem tych drugich oferowany jest wyjazd na 2 tygodniową konferencję
"szkoleniową" np. na Hawajach. Łatwo się można domyśleć które endoprotezy
będą kupowane w większych ilościach. Tego typu zakupy, ta druga płaszczyzna
korupcji, demontuje system ochrony zdrowia w Polsce.
Oczywiście przykład z endoprotezami i konferencjami naukowymi na Hawajach
został wymyślony ad hock.

dr Adam Sandauer
przewodniczący Stowarzyszenia
Primum Non N0cere

P.S. Przypominam iż analogiczne stanowisko Stowarzyszenie przekazało do
publicznej wiadomości już w sierpniu 2005 r:
http://www.sppnn.org.pl/oswiad/osw28.htm

Na marginesie szeregu publikacji m. innymi Dziennika pt.
"Lekarze chcą odzyskać zaufanie pacjentów":
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=25284
czy Gazety Wyborczej pt. "Surowe kary za błędy":
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3797278.html
dotyczącej zapowiadanej "rewolucji" w zakresie kar orzekanych przez
Sądy Lekarskie zwracamy uwagę iż:

Rozszerzenie zakresu kar dla lekarzy o ewentualne wprowadzenie kar
finansowych, nie zmieni w żaden sposób możliwości i skali tuszowania
błędów lekarskich przez korporację zawodową. Pozwala jednak na publiczne
opowieści iż coś się robi.
Byle problem błędów i korupcji pozostał w gestii rozstrzygania przez
korporację lub ministra zdrowia...
Na tej zasadzie:

1. powoływano już Rzeczników Praw Pacjenta przy Kasach Chorych,
bez określenia ustawą zakresu obowiązków i możliwości działania;

2. utworzono Biuro Praw Pacjenta przy ministrze zdrowia;

3. minister zdrowia zadeklarował iż on i Biuro Praw Pacjenta będą
zwalczać korupcję nie widząc iż dla takich celów istnieje CBA...

Dla zmiany sytuacji poszkodowanych konieczne jest udzielanie
natychmiastowej pomocy jeśli istnieje podejrzenie popełnienia
błędu i konieczne są zmiany zasad prowadzenia postępowania przez sądy,
a nie rozszerzanie zakresu ewentualnie orzekanych
czy nie orzekanych kar.

Adam Sandauer
przewodniczący Stowarzyszenia
Primum Non Nocere

P.S zebrane indormacje o skali problemu błędów lekarskich
i działaniach podejmowanych w różnych państwach przedstawione
są na stronie:
http://www.sppnn.org.pl/arch2/dz_ch2005/st.doc

Po ujawnieniu licznych skandali z udziałem lekarzy, próba oczyszczenia środowiska stała się dla medyków poważnym wyzwaniem. Ich notowania systematycznie bowiem spadają. Ostatni raport CBOS o uczciwości i rzetelności zawodowej (z marca 2006 r.) klasyfikuje ich dopiero na dwunastym miejscu, po strażakach, naukowcach, pielęgniarkach, nauczycielach, dziennikarzach czy rzemieślnikach.
Mało kto jednak wierzy w korporacyjną sprawiedliwość. Gros błędów medycznych jest bowiem przez środowisko tuszowane. Szacuje się, że lekarze są karani tylko w 200, 300 przypadkach na 20, 30 tys. błędów popełnianych rocznie. - Dlatego większość pokrzywdzonych pacjentów zamiast do nas, idzie do prokuratora - przyznaje dr Jacek Niezabitowski, rzecznik odpowiedzialności zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Lublinie.

Co z tą odpowiedzialnością lekarską za popełnione "błędy w sztuce medycznej"?
- mówi Adam Sandauer Prezes Stowarzyszenia Pacjentow Primum Non Nocere

BŁĘDY LEKARSKIE Odpowiedzialność lekarska...? - czym to się je?, jak ukrywa?
TYLKO PRZEBIEGLI BIEGLI ? - a może chodzi o coś więcej?

UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe
www.aferyprawa.com
Redaktor Naczelny:
mgr inż. ZDZISŁAW RACZKOWSKI

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.