Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 listopada 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Samo życie, dyskusja czytelników na temat:  albo z tarczą, albo...    kamasutra?

Jeśli ktoś uważa, że  po podpisaniu najbardziej skandalicznego w dziejach dyplomacji dokumentu mię-dzy-na-ro-do-we-go z Watykanem ( kuriozum samym w sobie jest, że- przeciwnie niż w przypadku np. narodu polskiego- nie istnieje takie coś jak "naród watykański") porypaństwo polskie spoczęło na laurach i mierząc siły na tyleż skandaliczne co bezprawne, przedsięwzięte w tym "dokumencie" zamiary, stając na palcach próbuje im sprostać- to się grubo myli!! Nic z tych rzeczy! Owszem,  by się "wyrobić" ono na palcach staje i zębami o parapet dzwoni, ale robi to w sposób iście cudowny a pokrętny, niespotykany nawet w Kamasutrze, za to spotykany jedynie w Kościele kat: robi to jednocześnie klęcząc na kolanach!!

Żeby było straszniej, niż u Alana Edgara Poe, głupiej, niż konkordat przewiduje, i śmieszniej, niż jest to w stanie opisać Mistrz Mrożek- do całego katalogu celowych zaniechań, niejasności, knajackiego, bo przecież nie prawniczego języka sformułowań rodem z umowy spisanej z chłopem przez polskiego sołtysa lat wczesnych lat '50-tych, pozwalających na dowolność interpretacyjną  i stosowanie prawniczych kruczków, które każdej swołoczy, byle miała sutannę czy habit, otwierają szerokie pole do PO-PiS-u, by "każdą wątpliwość tłumaczyć wyłącznie na korzyść Krk", należy dorzucić coś jeszcze gorszego: prywatną spolegliwość oraz "miękkość w nogach" władz niższego szczebla Polski Parafialnej, przełożoną potem na równie kuriozalne co sam konkordat..."uchwały" samorządów terytorialnych, w rodzaju: "O robieniu dobrze Krk, a gdy zajdzie choć cień możliwości- robieniu Mu jeszcze lepiej, tak nam dopomóż Bóg w Trójcy jedyny, i wszyscy święci, amen..."

Zrozumiałym jest, iż bez wspomnianego pasztetu nie miałoby sensu wydawanie "Faktów i Mitów", jednak słaba to pociecha i jeśli już kogoś z czytelników nachodzi śmiech, gdy co tydzień czyta o totalnym szarganiu konstytucji IIIRP czynionym w imię dogodzenia Kościołowi oraz dopełnianiu miary klerykalizacyjnego bezprawia- z reguły jest to sardoniczny śmiech przez łzy... Dowodzi to, że konstytucji- jak chcieliby twego łańcuchowi kundle Kościoła kat.- nie trzeba pisać na nowo czy zmieniać- wystarczy praktyką dnia naszego powszedniego... deptać ją i mieć tam, gdzie ją mieli i mają do tej pory ci, co zawiesili krzyż w sali obrad sejmu, oraz ci, którzy w imię swego kunktatorskiego upadku nie protestują wobec jawnego bezprawia... Atmosfera akceptacji tego stanu rzeczy w wykonaniu Krk mającego w głębokim poważaniu prawo polskie z jednej, oraz kilkuletnią praktyką nawarstwiona już "tradycja" pogardy okazywanej konstytucji państwa polskiego przez wszystkie do tej pory rządzące IIIRParafialną obozy polityczne z drugiej strony każe przypuszczać, że nic się w tej materii- chyba, że "na gorsze"- nie zmieni, bowiem w materii jej łamania zbyt wiele za uszami mają i ci z prawa- co zrozumiałe- i ci z lewa, co jest niebotycznym skandalem z uwagi na fakt, że to oni pod egidą lewicowego Kwaśniewskiego konstruowali konstytucję!!

Ministerialni spece "kobiety inaczej", parafianki Suchockiej, celowo tak konkordat zmajstrowały, by- maksymalnie najeżony dziurami, niczym wyroby marki Windows- był podatny na każdy atak nawet niedoświadczonych, czarnych hakerów, dzięki temu od lat kilkunastu nicujących oraz pustoszących  centralne budżety rządów kolejnych dekadencji...!! Gdy okazało się, że konkordat jest w wielu punktach niezgodny z prawem krajowym i z samą konstytucją, więc...podporządkowano je konkordatowi jako "nadrzędnemu" w stosunku do prawa krajowego międzynarodowemu aktowi prawnemu, co z kolei stworzyło schizofreniczny układ, polegający na tym, że na wiarygodności i powadze straciły obydwie "strony" tego prawnie oraz psychiatrycznie chorego układu, gdyż "Prawo już nie znaczy Prawo" tam, gdzie z konfliktu dwóch "praw" można wyprowadzić jakieś obowiązujące, relatywizujące sprawiedliwość pośrednie "prawko wypadkowe", w konsekwencji będące zarodĽcem "infekcji bezprawia", a z tą epidemią mamy właśnie w IIIR Parafialnej do czynienia!!

Na oczach milionów obywateli, z premedytacją, w atmosferze relatywizmu prawnego, niedomówień, przemilczeń i pogardy dla porządku prawnego od 16 lat budują Polskę ci, którzy bez przerwy trąbią o potrzebie budowy IVRP- tzw. "polski uczciwej"!! Wszyscy pospołu nawołują obywateli do...uczciwości w wywiązywaniu się z obowiązków obywatelskich względem swojej Ojczyzny!! W sytuacji, gdy jest ona już tylko żałosną parodią państwa prawa i elementarnej sprawiedliwości nie należy wpadać w zdumienie, iż z wydatną pomocą sprzyjającego prawa kwitną kościelno- obywatelskie szwindle podatkowe z fikcyjnymi odliczeniami i darowiznami, bezabonamentowa telewizja stała się faktem a drogi publiczne- miejscem ogólnonarodowego rodeo, z mechanicznymi bykami i mustangami, dosiadanymi przez dorosłe, do bólu parafialne, najczęściej pijane i znarkotyzowane barany w roli głównej... Gdy do totalnego już bezprawia oraz relatywizmu dodać terenowy parafializm i włazidupstwo SLD-owskich neofiutów oraz ich gorliwych, prawicowych pomagierów- strach się bać, co z tego zionącego na całą Polskę "dopuszczeniowym", bo spowiedniczo- odpustowym relatywizmem moralnym, 120 metrowego już, kościelnego krokodyla wyrośnie za lat parę, nie mówiąc o spustoszeniach, jakich dopuści się na morale narodu!! Nie mylicie  się Państwo- to ten sam krokodylek, który- zaledwie kilka lat temu wstecz noszony na rękach przez "trzymających władzę" soliduraków- cieniutkim głosikiem popiskiwał, że „religijnego moresu krokodyli różańcowych" to on będzie podwawelsko- nadwiślańskie owieczki nauczał za darmo, jedną godzinę tygodniowo, na pierwszej lub ostatniej lekcji- byle tylko... i tylko w szkole...!!Przy tym, co na polu bezustannych ustępstw wobec postępującej aneksji szkolnictwa przez Krk obserwujemy 10 lat póĽniej- jądrowa reakcja łańcuchowa to nieomalże pierdnięcie motyla, a naśladowcy szewczyka Dratewki jak nie było, tak nie ma!...  

Przed Polakami rzadka okazja- tuż po sobie następujące wybory prezydencko- parlamentarne. Co(kogo) sobie wybierzemy- ten(to)będzie nas przez najbliższe (4)5 lat w tyłek kopało oraz kompromitowało...lub w najlepszym razie przyprawiało o dumę z faktu, że choć raz udało się zaprzeczyć porzekadłu o "Polaku mądrym po szkodzie" i uda się Polakom wybrać parlament, który wyłoni odważny rząd- a sam nie będzie się bał parlamentarnej ratyfikacji Uroczystego Aktu Wypowiedzenia Konkordatu...

Niestety, porzekadła są jak katolickie dogmaty i klątwy- choć, jak i one, wiszą tylko w niematerialnej przestrzeni naszej świadomości- materialne spełnienie się ich złowieszczych treści zależy od skuteczności mocy ich przemożnego oddziaływania na podświadomość mas, przełożonego potem w wynik wyborczy. Nadsterowność, emocjonalizm Polaków, niestałość w postanowieniu, parafializm, abnegacja i tumiwisizm są dobrze znane, w związku z czym każdy nawet najmniejszy ruch "kierownicy na kazalnicy" łatwo powoduje, że wciąż wpadamy w niekontrolowane przez logikę oraz rozum "poślizgi" i albo przodem, albo tyłem , albo wszystkimi stronami naraz walimy w ciągle nas otaczający, twardy mur nieprzezwyciężonych stereotypów i charakterystycznych dla stada baranów, parafialnych zachowań, z kadencji na kadencję skutecznie niszczących przyszłość naszych potomnych...

Wszystkie przywary wzięte do kupy powodują, że kolejne "pociągi do stacji Normalność" odchodzą bez nas, kolejne fundusze unijne "idą się paść", bezczelność i niekończące się rewindykacyjne rozbuchanie Krk sięgają niebios a my, jak na Polaków mądrych po szkodzie przystało mamy potem pretensje, że "bez nas decyduje się o nas", obojętnie, czy- jak to drzewiej bywało- w znienawidzonej Moskwie, czy- jak to jest obecnie, i z czego o dziwo jesteśmy dumni- w Brukseli, czy- jak to było "od zawsze", bo od ponad 1000 lat- w Watykanie, z powodu czego strumieniami cieknie nam po nogach ze szczęścia...

Celowo piszę "bez nas", bo czegoż  jak nie huraganów śmiechu, gestów politowania i pukania się w czoło może nam w PE przysporzyć całkiem pokaĽna grupka takich samych, jak nie jeszcze ciemniejszych parafian od tych, którzy zostali w kraju by do końca i z premedytacją mieszać w Sejmie i Senacie? Czy Polskę i jej żywotne interesy mogą obronić tabuny granatami oderwanych od swych parafii, swojskich klaunów i ciemniaków, w gumofilcach i z krzyżami w dłoniach rzuconych desantem wprost na wyglancowane salony Parlamentu Europejskiego? Czas więc na zmiany- Najwyższy Czas, bo albo z tarczą z tego bagna wyjdziemy- albo na tarczy czarni poniosą nas!! 

Leon Bod Bielski          21.08.05r.

Nowe publikacje o tematyce aferalnej i korupcyjnej: 
ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI - JAKI PREZYDENT, TAKIE PAŃSTWO
KIM NAPRAWDĘ JEST PREZYDENT R.P.???? ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI, CZY MOŻE STOLZMAN???
NIEZNANE FAKTY Z ŻYCIA KWAŚNIEWSKIEGO - KOLEJNA AFERA SLD?
"CZY JOLANTA KWAŚNIEWSKA  MA SZANSE  ZOSTAĆ PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ???"
czy fundacje "piorą pieniądze?" , zostały tylko krzyż narodu polskiego? - Judaizm, czyli "Jak rozpoznać Żyda".
10 kłamstw Aleksandra Kwaśniewskiego??? - a co na to Unia Europejska ? - podaj dalej...

TAJNE - JAWNE TAJEMNICE PAŃSTWOWE?
Raport o działalności pułkownika Władimira Ałganowa z KGB w sprawach:
Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego, Premiera Józefa Oleksego i Leszka Millera, szefa MSWiA oraz Ministra Spraw Zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza, Ministra Skarbu Wiesława Kaczmarka, oraz biznesmena Jana Kulczyka.
Jedwabne tylko dla Żydów? i witryna OBYWATELSKIE NIEPOSŁUSZEŃSTWO  i dodatkowo:

Tym samym dochodzimy do setna sprawy, czy "Raportu o stanie sądownictwa polskiego"

Zapraszamy wszystkich sędziów, prokuratorów, adwokatów, polityków i resztę urzędniczego "badziewia" zamieszanego we wszelkie oszustwa do ogólnopolskiej "czarnej listy Raczkowskiego"... 
miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji w ukrywaniu durnowatych kantów... 
wierzcie mi, że prawda zawsze na wierzch wypłynie...., zresztą już ja się o to postaram... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądĽ dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.