Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 20-11-2010

Praca nie dla PiSiaka Dr Daniel Alain Korona

W czasie wojny, celem każdej ze stron jest pokonanie lub zniszczenie przeciwnika. Oczywiście przewagę i większe możliwości działania ma ta strona, którą dysponuje większą siłą. Tak też jest w warunkach tzw. wojny polsko-polskiej. Każda metoda jest dobra do osiągnięcia celu, a jedną z nich jest pozbawianie pracy i stanowisk osób ze strony przeciwnej, niezależnie czy okazali się rzetelnymi pracownikami czy nie. Skoro stroną dominującą jest dzisiaj PO-PSL-SLD (koalicja medialna), toteż ofiarami w tym konflikcie stają się zazwyczaj PISacy, zarówno ci prawdziwi jak ci urojeni. W efekcie dochodzi wręcz do sytuacji groteskowych, co ujawniła afera hazardowa, gdy próbowano doprowadzić do odwołania wiceministra finansów Kapicę (stojącego na przeszkodzie interesom hazardowych lobbistów) poprzez zarzucanie mu PISiactwa.

EXPOSE I JUŻ ZŁAMANE STANDARDY
Szykany poprzez zwalnianie z pracy z powodów politycznych miały miejsce i przed 2007 rokiem jak i po wygraniu wyborów przez PO, z tym że ta ostatnia obiecywała nowe standardy. Tymczasem już w dniu 23 listopada 2007 roku tj. w dniu expose premiera Donalda Tuska, w którym mówił o apolityczności i fachowości menedżerów w spółkach skarbu państwa, zostałem odwołany z funkcji prezesa zarządu państwowej spółki Elewarr, zajmującej się składowaniem i obrotem zbóż i rzepaku. Wprawdzie uzyskałem najwyższy zysk w historii spółki i to przy zwiększeniu zatrudnienia i dochodów samych pracowników (pierwszy raz dostali za mojej kadencji premię w związku z uzyskanym zyskiem), głosiłem hasło apolityczności w działaniach spółki (nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej), jednak dla nowych władz nie miało to znaczenia (wręcz odwrotnie podejrzewam, że przyspieszyło to jedynie moje odwołanie). Na moje miejsce powołano działacza PSL Andrzeja Śmietanko, a gdy ten fakt wyszedł na jaw, minister rolnictwa Andrzej Sawicki oskarżył mnie w mediach o wyprzedaż całego zboża, chociaż w magazynach spółki wciąż było 100 tys. ton zboża własnego, nie mówiąc już o składowanym w elewatorach spółki zbożu Agencji Rezerw Materiałowych. W latach następnych wyniki finansowe spółki znacząco się pogorszyły a wielu pracowników fachowców (w tym. dyrektorzy oddziałów w Nowogrodzie Bobrzańskim, Pieniężnie itp.) zostało zwolnionych. Ich jedynym przewinieniem był fakt, iż nie byli z PSL lub że byli dobrze oceniani za moich czasów.

ODWOŁYWANIE ZE STANOWISK
Utrata stanowiska lub pracy w świecie naukowym i w spółkach skarbu państwa z przyczyn politycznych to niestety rzecz nierzadka. Przypomnijmy kilka zdarzeń: Nasz Dziennik informował na przełomie 2007/2008 roku, iż badano poglądy polityczne pracowników państwowej spółki OLPP celem zwolnienia osób popierających PIS. O ile wiem podobne działania były podejmowane także w innych firmach. Markowi Migalskiemu stwarzano trudności w kwestii habilitacji, ze względu na fakt, iż wypowiadał się za lustracją (dlatego zajął się polityką). Dyrektor Instytutu Spraw Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego Prof. Tadeusz Marczak został w grudniu 2008 roku odwołany ze stanowiska za zaproszenie na konferencję naukową prof. Jerzego Roberta Nowaka znanego ze swoich wystąpień w TV TRWAM i w Radiu Maryja. Ostatnio zaś Janina Jankowska ujawniła fakt, iż w Wyższej Szkole Dziennikarskiej M. Wańkowicza sporządzono listę proskrypcyjną wykładowców wyrażających poglądy pro-PISowskie, celem ich ewentualnego zwolnienia. Na szczęście po medialnej awanturze do tego nie doszło. Obecnie odwoływanie ze stanowisk osób o poglądach prawicowych ma miejsce w mediach publicznych.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA
Przedmiotem szykan czy represji w postaci zwolnienia z pracy są nie tylko osoby bezpośrednio prezentujące poglądy na forum publicznym, ale często także ich rodziny. Ostatnio żonie Mariusza Bulskiego, jednego z członków Inicjatywy Społecznej Obrońców Krzyża, pracującej w środowisku akademickim, ostrzeżono, żeby nie wspominała w żaden sposób o mężu, bo będzie "ciężko z pracą". Metody nacisku poprzez straszenie rodzin pamiętam z czasów PRL.

SMOLEŃSK I STOWARZYSZENIE
Gwoli prawdy, nie tylko PISiactwo staje się powodem szykany, ale każde uczestnictwo w organizacji lub działalności nie uznanej przez polityczno-medialny establishment. Pamiętam, że na początku lat 2000-tych wyjaśnień z działalności zażądano w GUSie np. od działacza Krajowego Stowarzyszenia Udziałowców. Dziś jest podobnie. W rozmowie na jednej z państwowej uczelni w roku bieżącym, dot. mojego ewentualnego zatrudnienia w związku z faktem, iż pełnię funkcję prezesa Stowarzyszenia Polskie Euro 2012, zapytano mnie czy coś wspólnego mamy z panem Melakiem. Wyglądało to na pomylenie osoby (Marcina Herry z PL2012), ale pytanie mogło być również związane z faktem, iż napisałem kilka krytycznych tekstów nt. dochodzenia ws. katastrofy smoleńskiej a pan Andrzej Melak brat Stefana jest aktywny w sprawie powołania międzynarodowej komisji. Zarzucono także mojej osobie działalność w Stowarzyszeniu Interesu Społecznego, o którym 5 lat temu Gazeta Wyborcza napisała niepochlebny artykuł, pełen kłamstw i pomówień.

ŻADEN POŻYTEK
Rezultatem tego polowania na rzeczywistych i urojonych PISiaków jest, iż wiele fachowców nie pracuje na właściwych stanowiskach. W efekcie marnuje się potencjał ludzki, tworzy się atmosferę wzajemnej wrogości i potęguje zjawiska konfliktu społecznego. Żadnych korzyści państwu czy społeczeństwu to nie przynosi.

Dr Daniel Alain Korona

PS.
ATAK NIEZNANYCH SPRAWCÓW:
 W Brodnicy, około północy z piątku, 12 listopada br. na sobotę, nieznani sprawcy obrzucili sklep państwa Mrozowskich środkami zapalającymi, wskutek czego doszczętnie spłonęło wnętrze kwiaciarni. Policja bada okoliczności i prowadzi działania celem ustalenia osób odpowiedzialnych za podpalenie. Jak twierdzi Jacek Tyburski, pełnomocnik PiS w Brodnicy, zdarzenie było celowym działaniem i stanowiło bezpośrednie zagrożenie życia mieszkańców kamienicy. Wiele wskazuje na to, że podpalenie było aktem politycznym, wymierzonym przeciwko właścicielce kwiaciarni, pani Krystynie Mrozowskiej, która jest kandydatką PiS do Sejmiku Wojewódzkiego, a jej poglądy na temat bezpieczeństwa w mieście są powszechnie znane. Nie jest to pierwszy atak przeciwko państwu Mrozowskim. Kilka dni temu, w biały dzień (około godziny 11) przeżyli oni najazd wynajętych “ochroniarzy”, którzy siłą wtargnęli na ich, ulokowaną w centrum miasta posesję i uszkodzili przy tym samochód rodziny, zaś sam pan Andrzej Mrozowski także ucierpiał podczas szamotaniny z napastnikami.
http://www.bibula.com/?p=28425. Oficjalne media o ataku nie poinformowały, władze też nie przejęły się ten atak terrorystyczny i dziwnym trafem ofiarami ataków nieznanych sprawców padają działacze PIS a nie np. PO, SLD czy PSLu. Jednakże cały czas to PIS obwinia się o agresję.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Daniel Alain Korona
10-12-2010 / 19:13
No i znowu literówki, zaraz mgr Piński ją wytknie i ogłosi, skoro jest błąd tzn. że PIS nie ma żadnych fachowców. Oczywiście żadnego związku logicznego nie ma, ale czy to ma znaczenie dla osoby tak zacietrzewionej, ważne dla niego jak dowalać PISiakom (teraz już nie tylko prawdziwym, ale i urojonym).
~dr Daniel Alain Korona
10-12-2010 / 19:04
Pomijam zarzut literówki, którym mgr Jan Piński wytknął. Co do innych opinii, miałem rację pisząc ten artykuł. Tak się składa, że jestem niezależny, nie należałem i nie należę do PIS (ale gdy nie ma się argumentu jak koroner, szuka się każdej próby etykietowania). Inni twierdzą, że PIS nie ma fachowców. Ale zwalniano nie tylko PISowców, ale wiele osób nie należących do PIS, tylko dlatego że nie byli z nadania PO i PSL. Przypadek Elewarru jest znamienny, zwalniano m.in. dyrektorów o wieloletnim stażu pracy, a także dziesiątki szeregowych pracowników (nie wiem czy głosowali na PIS, PSL, PO czy SLD). Nienawiść i zacietrzewienia przewijająca się w komentarzach świadczy o ich autorach. Gdy je czytam, nie dziwią mnie represje i szykany wobec PISiaków (także tych urojonych), zabójstwo Rosiaka w Łodzi, podpalenia itd.
~koroner
23-11-2010 / 23:19
"Zarzucono także mojej osobie działalność...". ZARZUCONO MOJEJ OSOBIE, hahaha... Co to za "fachowiec" PISał? Ktoś inny powiedziałby "zarzucono mi działalność...", "uczyniono (względnie - postawiono) mi zarzut działalności...", ale wielbiciel napuszonego stylu Jarosława K. musi naśladować swego guru. Smutne!
~merid
23-11-2010 / 18:51
Kiedyś do mojego miasta przyjechał Cyrk Korona. Najśmieszniejszy był klaun. który mi się jakoś tak przypomniał, gdy przeczytałam o "fachowcach z PiS".
~mgr Jan Piński
23-11-2010 / 15:57
Doktorze, jak zdałeś maturę (bo litościwie nie przypuszczam, że kupiłeś na bazarze)? Rozumiem, że ludzie po zawodówkach mogą używać określenia "wiele fachowców", choć my ludzie wykształceni powiemy "wielu fachowców". Ot, słoma wystaje czasem i z doktorskich butów.
~Marek Goździołko
23-11-2010 / 13:55
Panie Korona, proszę nie drwić sobie z ludzi! Jakich to fachowców może mieć partia histeryka Kaczyńskiego? Może Witold "Tygrys" Waszczykowski, były wiceszef BBN. który drżąc jak osika ze łzami w oczach zaapelował do wyborców łamiącym się głosem: "Nie zabijajcie nas!" O takich fachowców Panu chodzi?
~Uka
22-11-2010 / 20:41
No proszę ten A. Śmietanko i jego ''fachowe'' czynności zawodowe były już opisywane na łamach prasy od lat dziewięćdziesiątych, był w AWS, a teraz w PSL, partie są za swoimi i różne machloje i oszustwa przez politykierów czynione nie są napiętnowane, a gawiedź potrzebna jest tylko aby głosować i aby mogli załapać się w wyborach. Ludzie za parę miesięcy będą następne wybory (parlamentarne) trzeba iść i wziąć udział ale nie po to aby kogoś popierać, lecz iść i przekreślać całe listy - ponad 50 % głosów nieważnych i nieważne wybory, przestępców chcecie popierać u władzy?
~kadet
22-11-2010 / 16:26
zal mi was - gdyz na glupote jeszcze nie znaleziono lekarstwa,a dwa metry pod ziemia,tez sie kiedys znajdziecie.
~Józef
22-11-2010 / 00:20
Gonić pisioli jak psów!
~dudi
21-11-2010 / 15:41
Fachowiec z PiSS? Wolne żarty, panie Korona!