Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:



Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 kwietnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 10-07-2012

Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia

Uprzejmie dziękuję Prokuraturze Rejonowej Gdańsk Śródmieście za Postanowienie z 3 lipca 2012, czyli za odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez sędziego W. Midziaka (spr. IC692/09, Sąd Okręgowy w Gdańsku), które to działanie – zdaniem Prokuratury – zostało opisane jako „czyn niezawierający znamion czynu zabronionego”.

Istotnie, trudno byłoby udowodnić, że sędzia Midziak wespół z pisarką Chomuszko i jej adwokatem mec. Kolankiewiczem, ukartował proces, bowiem uważam, że sędzia – jako prawy urzędnik polskiej Temidy - oraz pozostała para – jako nader przyzwoici obywatele RP – z pewnością nie brali udziału w tego typu przedsięwzięciu; w szczególności sędzia nie mógłby dopuścić się bezprawnego postępowania, bowiem piastuje jakże etyczne stanowisko już niejako z samej definicji, a to przecież zobowiązuje.

Skoro kierowcy, piloci i inni obywatele mylą się podczas wykonywania swoich obowiązków zawodowych i odpowiadają za czyny popełnione w sposób niechcący (nieświadomy, niezamierzony) a przy tym - jeśli osoba poszkodowana ponosi uszczerbek moralny, zdrowotny czy finansowy - to jednak odpowiadają w odpowiednim zakresie za swe czyny.

Niestety, sędzia Midziak, podczas prowadzenia procesu IC692/09 popełnił szereg błędów, które skumulowały się w ogłoszonym 18 grudnia 2009 wyroku i uzasadnieniu, co spowodowało konkretne straty u niżej podpisanego obywatela.

Choć wysyłałem do sędziego i prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku oraz do samej stolicy szereg wniosków, propozycji i pretensji, to niestety żaden z wymienionych podmiotów nie zajął konstruktywnego stanowiska, a przecież którykolwiek z adresatów mógłby przeanalizować pisma i uznać, że popełniono błędy rzutujące na wydany wyrok w gmachu naszego ludowego sądu.

Chowano się za prawomocnością i niezawisłością. To chwalebna ochronna tarcza, ale jeśli błędów jest zbyt wiele, zaś wyrok NIE jest wykonalny, to ktoś powinien zbadać przebieg procesu od samego początku.

Oczywiście, sędzia – jak każdy człowiek – ma prawo do błędów, ale przeciętny człowiek, jeśli mu je wyliczyć w sposób rozsądny, zachowuje się równie rozsądnie – gratisowo i bez zbędnej zwłoki naprawia szkodę. Jeśli nie ma w Polsce takiej możliwości, to znaczy, że procedury niezupełnie są wzorowo opracowane – mają po prostu szereg mankamentów.

Tak czy owak dziękuję Prokuraturze za czas i energię poświęconą niekaranemu do 2009 obywatelowi, którego Temida posądziła o coś, czego się nie dopuścił. Polski sąd (jednoosobowo!) pozostawił więc niezapomniane wrażenie w jego życiorysie i jest to klasyczny przykład błędu Temidy w toczącej się właśnie dyskusji na temat pomyłek sądowych w Polsce.

Dzisiaj (9 lipca 2012)  media, w tym telewizja, szokują polskie społeczeństwo tytułami w rodzaju „Polscy sędziowie mylą się na potęgę”. Prekursorskie wyniki dwuletnich badań nad przyczynami niesłusznych skazań w Polsce przedstawili pp. Łukasz Chojniak i Łukasz Wiśniewski, którzy doszli do konkluzji – To sędziowie są głównymi sprawcami pomyłek sądowych”!

Nawet jeśli wszystko jest zgodne z prawem – w co jednak wątpię – to niniejsze pismo proszę odebrać jako delikatny protest obywatela poszkodowanego przez Państwo, a konkretnie - przez niezawisłe sądownictwo, które przecież także się myli, co już nie jest żadną tajemnicą.

Niewykluczone, że sędzia prezes sądu i minister sprawiedliwości zostaną wyzwani od najgorszych, co z żalem nadmieniam, bowiem nie widzę innej możliwości rozsądnego załatwienia niniejszej sprawy. Z góry ich przepraszam, ale skoro procedury nie przewidują naprawy szkody przez sąd, który wydał prawomocny wyrok, to nazwanie tych panów głąbami może jednak posunęłoby nieco sprawę do przodu, bowiem wówczas ich honor nakazywałby wytoczenie procesu o zniesławienie i w takim przypadku biegli musieliby dotrzeć do kuriozalnego dowodu wysmarowanego (spreparowanego) przez pisarkę Chomuszko i do wykazu logowań, dzięki czemu snadnie okazałoby się, że nie pisałem jako Kawalec, a to oznaczałoby, że pisarka jednak dokonała fałszerstwa i wielokrotnego pomówienia, co od lat opisuję jako wersję prawdziwą – po prostu tej pani coś się przywidziało i wskazuje na mnie jako nieznanego mi obywatela. I sprawiedliwa Temida powinna to uprzejmie jej przedstawić w formie grzecznej acz stanowczej.

Ponadto gdyby biegły przejrzałby teksty napisane przeze mnie przed wystosowaniem przez mec. Kolankiewicza groteskowego ‘Ostatecznego przedsądowego wezwania’ (zażądał 20 tys. złotych zadośćuczynienia i przeprosin), to z pewnością nie doszukałby się w nich przewin ujętych w wyroku i w jego uzasadnieniu, bowiem nie napisałem, że pisarka Chomuszko nadużywa alkoholu i że niemoralnie się prowadzi oraz okazałoby się, że jednak pisywała pikantne żarciki na portalu pośród wulgarnych i że wymiana zdań z ludźmi określonego autoramentu (roboczo nazywanych przeze mnie internetowymi gawroszami) sprawiała tej pani (jakby nie było doktorantce Uniwersytetu Gdańskiego) znacznie większą przyjemność, niż dyskusja ze mną. Oczywiście, każdy sam dzieli dyskutantów na lepszych i gorszych według własnego uznania, jednak publiczne popieranie osób, które pisują obrzydliwe wulgaryzmy nie wystawia tu dobrego świadectwa gdańskiej pisarce.

Ponadto pisarka musiałaby przyjąć do wiadomości, że koszmarne żarciki napisane przez niejakiego Kawalca nie były wpisane przez mnie, a to oznaczałoby dla niej i to, że bezsensownie łaziła po dwóch sądach (nie licząc komisariatu policji i znanego warszawskiego prawnika oraz nie licząc jej rodziny, która straciła sporo czasu i energii podczas składania zeznań w sądzie) w sposób cokolwiek kosztowny a do tego samoośmieszający, bowiem pierwotny status powódki (w procesie cywilnym) i oskarżycielki (w procesie karnym), powinna ta pani zamienić na status pozwanej i oskarżonej.

Trudno orzec, dlaczego prosta sprawa, która mogłaby trwać parę tygodni, już trwa czwarty rok i końca nie widać – zdumiewające!

Prokuratura – w swej uprzejmości – radzi, aby skorzystać z przewidzianych prawem rozwiązań, które mogłyby podważyć wyrok, jednak jest to niemożliwe, bowiem jest on prawomocny, a takim został, gdyż sędzia Midziak nie był uprzejmy powiadomić mnie o terminie wydania wyroku, przez co minął termin właściwy dla terminu apelacji, zatem sprawa została zapętlona w typowo polski sposób!

Reasumując - nie można w Polsce kulturalnie i z powodzeniem odwołać się od wyroku, ale należy zastosować niezbyt kulturalny zabieg (zniesławienie sędziego, prezesa sądu i ministra), który może okazać się jedynym sposobem, aby obalić wyrok wydany przez nieprofesjonalnego (w tym konkretnym procesie) a niezawisłego sędziego.

No i oczywiście mogę opisywać w internecie niekompetencję polskiej Temidy - tyle mi zostało z wiary w sprawiedliwą Polskę... 

Mirosław Naleziński, Gdynia

I jaki wydać wyrok?

Media od paru miesięcy obserwują sprawę dźgnięcia jednego z nauczycieli Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących, Wacława Gniewka, przez dyrektorkę tego zespołu, Beatę Grzelińską, która stanowczo nie przyznaje się do winy.

Oboje niechętnie wracają do zdarzenia z 16 listopada 2011, kiedy to w gabinecie oskarżonej dyrektorki został raniony nożem pedagog.

Wersje są dwie i to całkowicie odmienne – pan twierdzi, że ostrze wbiła mu szefowa, natomiast ta pani zarzeka się, że podwładny sam się okaleczył.

I cóż z tego, że społeczeństwo dzieli się na trzy grupy – część uważa, że dyrektorka dźgnęła pana, część, że pan sam się ugodził, zaś cześć nie ma zdania, bo albo nie wie, komu dać wiarę, albo ich to nie interesuje. Polacy nie będą w referendum wskazywać winnego – od tego jest sąd.

Dyrektorka jest zmęczona całą sytuacją i liczy, że podczas procesu, zostanie odsłonięta cała prawda, czyli że zostanie w końcu oczyszczona z absurdalnych - jak twierdzi - zarzutów.

Nauczyciel jest zirytowany całą sytuacją i liczy że podczas procesu, zostanie odsłonięta cała prawda, czyli że zostanie w końcu oczyszczony z absurdalnych - jak twierdzi - zarzutów.

Jedno jest pewne – jedna z tych dwóch osób kłamie i idzie w zaparte. Druga jest niejako podwójnie wstrząśnięta i poszkodowana – nie dość, że uczestniczy w głośnym procesie, który może trwać parę lat i chwały nie przynosi, to cierpi, ponieważ kilka milionów osób uważa ją za winną.

I jaką mamy pewność, że wyrok sądu będzie sprawiedliwy? Owszem, Temida powoła biegłych i na nich zrzuci odpowiedzialność, bowiem jeśli specjaliści wskażą jedną z obu osób, to sędzia uczyni to samo. A jeśli będzie parzysta liczba biegłych i wskazania remisowe? Albo wszyscy uznają, że nie są pewni co do przebiegu wydarzeń? Albo jeden wskaże pewnym gestem na jedną z podejrzewanych osób, zaś reszta nie będzie mieć pewności?

Zatem co będzie, jeśli sąd wyda błędny wyrok? I kto o tym będzie wiedział, skoro cały świat zostanie poinformowany, że winna jest jedna z tych osób, sędzia będzie w to raczej (bo wszystkich jego myśli – w tym wątpliwości - nie poznamy) wierzył, zaś oboje będą znać prawdę i będą obstawać przy swoich tezach, przy czym jedno z nich będzie nadal kłamać?

Cóż zatem są warte wyroki sędziów, którzy – miejmy choć tu nadzieję – osądzają w sposób maksymalnie obiektywny i profesjonalny, ale – jak praktyka pokazuje – sądy (a właściwie sędziowie) również bywają omylne!

Czy to pani zadała panu rany nożem, czy też pan sam się okaleczył? Świadków nie ma, nagrań również. Są tylko dwie zainteresowane strony, które pewnie nie wycofają się ze swoich wersji – zapewne osoba winna doszła do wniosku, że odwrotu nie ma i już nie złoży samooskarżających zeznań.

Można byłoby zastosować wykrywacz kłamstw, który często jest prezentowany podczas różnych programów telewizyjnych i czasami odwołują się do niego prawnicy. Trudno orzec, dlaczego w tej sprawie nawet nie wspomniano o tym urządzeniu.

Gdyby sprawa dotyczyła ważniejszego i bardziej dramatycznego wydarzenia, to klasyk mógłby napisać balladę, która byłaby cytowana przez setki kolejnych lat, a może zostałaby nawet lekturą szkolną.

Opinia pierwszego biegłego sądowego wskazuje na to, że nauczyciel nie mógł zranić się sam, ale minie sporo czasu, nim sprawa ostatecznie się wyjaśni. A jeśli się nie wyjaśni? Jeśli kolejni znawcy nie dojdą do jednomyślnej opinii? Czy jest możliwe, że sąd uzna się za pokonanego i ogłosi, że nie jest w stanie wskazać osoby winnej?

Komputeryzacja Polski jest tu hasłem nie bez znaczenia, bowiem do szokującego zajścia doszło właśnie na tle... komputerów. Znak czasu – kiedyś na noże walczyli nasi przodkowie, aby wyrwać konkurentowi upolowanego zwierza, terytorium albo samicę (emancypantki zapewne zauważą, że ich przodki równie zacięcie walczyły o samców); dzisiaj toczą się walki o... pecety.

A że nie ma czego zazdrościć sędziom, wskazuje przykład procesu IC692/09, kiedy to sędzia Midziak uległ omamom pisarki Chomuszko i uznał, że pewien facet miał dwa konta, przy czym z jednego (zarejestrowanego na zmyślone dane) postponował powódkę. Na nic jego uroczyste a pisemne oświadczenie, że miał tylko jedno konto - wówczas sędzia (gdyby dał wiarę temu świadectwu) musiałby zająć się poważniej pisarką, bo to ona byłaby oskarżona o fałszerstwo podpisu i o pomówienie.

Ale Temida jakoś nie była łaskawa prowadzić postępowanie w sposób rzetelny - nie powołała biegłego oraz nie powiadomiła pozwanego o terminie wydania wyroku, przez co uniemożliwiła apelację. Sędzia wpadł w psychologiczną pułapkę i aksjomatycznie uznał, że skoro kulturalna doktorantka zdecydowała się oddać sprawę do sądu, to z pewnością ma rację i do tej racji przystosował prowadzenie procesu. Ponadto sędzia nieumiejętnie interpretował teksty w rodzimym języku i wydał wyrok przyjmując, że pozwany postawił pisarce szereg zarzutów, których w istocie nie postawił. No i ani nie zastosowano wariografu, ani nie poproszono admina o dostarczenie listy logowań, co już dawno wyjaśniłoby sprawę i Temida uniknęłaby kompromitacji.

Po wydaniu prawomocnego wyroku, w tym naszym kochanym państwie, nikogo już nie obchodzą błędy sędziego, bo polska czarna karawana togowców z orłami na piersiach jedzie dalej – Temida ma masę kolejnych procesów i nie ma zamiaru zajmować się jakąś poprzednią drobną pomyłką sądową. Sprawa odfajkowana, procedury zachowane, winny formalnie ustalony; o co chodzi?

Kogo obchodzi tandeta w wykonaniu sądu? Autostrady są partolone przez niewłaściwy dobór wykonawców (ale procedury jakieś są, tyle że do anusa), biura turystyczne upadają w cwaniackim stylu (ale procedury jakieś są, tyle że do anusa) i idiotyczne wyroki zapadają (ale procedury jakieś są, tyle że do anusa), zatem Polska jakoś toczy się „na siłę” ku cywilizacji, przepychana niczym kiepski dyplomant przez swojego promotora.

Trudno ocenić, czy sędziowie mają świadomość, że jeśli Temida wyda błędny wyrok, to osoby poszkodowane przez nią (choćby w obu opisanych sprawach) mają co najmniej dwa ekstremalne rozwiązania - albo sfinalizowanie swojego bytu, albo wdrożenie (opatentowanej w 2011 roku) kombinacji norweskiej na polski grunt? I kto będzie za to odpowiadać?

Po 32 latach amerykańskie więzienie opuścił 50-letni Andre Davis, skazany przed ponad trzydziestoma laty za zabójstwo dziecka. Okazało się, że jest on niewinny, a podstawowym dowodem były wyniki badań DNA (organiczne ślady znalezione na miejscu zbrodni nie należały do niego!). Aż tyle lat przesiedział za przestępstwo, którego nie popełnił! W końcu zażądał porównania materiału genetycznego z tym zebranym na miejscu zbrodni. Sukces sprawiedliwości?

Ciekawe, w jaki sposób to ocenią prawnicy, zwłaszcza że badanie postulował już w 2004 roku, czyli aż... 8 lat temu. Skandal? A ilu niewinnych ludzi niesłusznie odsiadywało wyroki? Ilu zmarło zanim nowsze metody naukowe uratowały im honor? Ilu zostało skazanych na karę śmierci, która została wykonana? I czy Amerykanie mogą wycofać poparcie dla tej kary?

Obecnie wszyscy nowo narodzeni obywatele Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej oraz wszystkie osoby przybywające do tych państw powinny mieć profil DNA, co umożliwiałoby natychmiastowe ustalenie przestępcy po znalezieniu organicznych śladów na miejscu przewiny.

Co sądzić o jakości polskich wyroków, skoro w mało ważnym procesie IC692/09 Temida nie potrafi dojść prawdy, czy dziennikarz miał jedno, czy więcej kont? Nie potrafi ze zrozumieniem przeczytać krótkiego polskiego tekstu? Nie potrafi zawiadomić obu stron o terminie wydania wyroku? Nie potrafi wyjaśnić – w jaki sposób ma być wykonany wyrok oparty na błędach? Czy pisarka ma być przeproszona za słowa nienapisane przez pozwanego i za słowa, które wprawdzie napisał, ale zostały błędnie zinterpretowane? Komedia czy skandal w wykonaniu Sądu Okręgowego w Gdańsku?

Miejmy nadzieję, że sprawa noża w dłoni i w boku ciała pedagogicznego zostanie wyjaśniona perfekcyjnie, w przeciwieństwie do matolskiego (ups – motławskiego) incydentu w gdańskim gmachu Temidy.

Zapewne kilka procent wydawanych w Polsce wyroków to pomyłki sadowe. Czy polskie sądy są przygotowane na wypłacanie odszkodowań w skali podobnej do amerykańskich (z uwzględnieniem proporcji płac)? Czy „pomyłkowi” sędziowie powinni współuczestniczyć w wypłatach owych należności? Czy powinni być degradowani na swoich stanowiskach? Czy powinni mieć zmniejszane emerytury, jeśli ich knoty wyjdą po zakończeniu ich kariery?

Panie Prezesie, co Pan sądzi o niewłaściwie toczonych procesach - czy konsekwencje powinni ponosić sędziowie, którzy nie stanęli na wysokości zadania? Czy kary za błędy przewidziane są dla kierowców, pilotów, a nawet polityków, ale nie dla sędziów? Czy już Pan przedyskutował z sędzią W. Midziakiem jego oryginalnie prowadzony proces w 2009 roku? Oto kolejny artykuł oparty na spapranym procesie IC692/09 Pańskiego Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska

aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

 
~Mirnal
10-01-2014 / 09:56
Temida jednak nie zdurniała do szczętu - właśnie uratowała swój honor. Sąd Okręgowy w Gdańsku (a to w wyroku, a to w postanowieniu, czyli dwukrotnie) uznał, że p. Chomuszko i jej adwokat mec. Kolankiewicz nie mieli racji dając do sądu 4 moje artykuły w celu napietnowania mnie przez Temidę. Temida uznała bowiem, że ci ogólnie szanowani obywatele nie mieli racji - moje teksty nie naruszają art. 212 Kk. Niestety, sądy nie kwapią się do sprawy sfałszowania podpisu przez p. Chomuszko oraz jej pomówienia, że pisałem na NaszaKlasa jako Kawalec (a ten pisał obrzydliwe kawałki na temat p. Chomuszko i od tego pisania coś się niedobrego porobiło z tą panią...). Sędzia Midziak chyba długo będzie wspominał proces IC692/09, do którego się nie przygotował jak należy. Zresztą jego wyrok został niejako podważony przez późniejsze wspomniane oceny (i to przez... jego SO w Gdańsku).
~marek777
14-07-2012 / 18:54
Do Rafała – skazany „ustawami” na pastwę togowych przestępców okręgu Koszalin. Z uwagą przestudiowałem treści korespondencji wydawało by się INSTYTUCJI, które mają zagwarantować sprawny system resortu sprawiedliwości : Prawdę Materialną, Prawo i Zasady Prawa, rzetelne postępowania procesowe i INNE mające zapewnić równość stron, RACJĘ STANU Postanowień Konstytucji Rzeczpospolitej Polski. NIC bardziej mylnego. Treści autoryzowane : Wanda Jóźwiak- Kwaśna z Sądu Najwyższego mgr Dominik Laska z Ministerstwa Sprawiedliwości; Halina NIEMIEC z Prokuratury Generalnej, To bełkot porównywalny do treści jakie na kilogramy produkują w formie ostemplowanego procesowego obornika na zadupiu w powiatowym Koszalinie, który jest przesyłany OFIAROM NAZISTOWSKIEJ Przemocy prokuratorów i sędziów jako Postanowienia i INNE insynuacje urojeń własnych Űbermensche z IMMUNITETAMI. Z tych treści wynika pogarda dla OFIARY. NIC więcej. Jak byś tą objętość ścisnął w garści . NIC NIE zostanie po otwarciu dłoni. Te informacje SĄ PUSTE. Zainteresowałem się jaki jest tego powód. Z informacji uzyskanych od „wiewiórek” wynika ponad wszelką wątpliwość stan następujący. Ministra Krzysztof Kwiatkowski funkcjonując jako minister i prokurator generalny podpisał obiegowe pismo- zarządzenie – dyrektywę ogólnopolską wg której personel resortu sprawiedliwości ma NIE dopuszczać a wręcz udaremniać OFIAROM wszczynanie postępowań procesowych. Włącznie z użyciem biegłych psychiatrów – serwujących zespół paranoidalny i pochodne. Gdy przyrównać te informacje z dokumentem sporządzonym przez jeszcze NIE ministra a wówczas sekretarzynę stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - Krzysztof Kwiatkowski jako odpowiedź dla marszałka Krzysztofa PUTRA. Możliwa jest do przyjęcia wersja, że „gwardia pałacowa” z MS zredagowała te pisma w takiej formie by skompromitować asa K. Kwiatkowskiego. Zapoznałem się z tą odpowiedzią dla K. PUTRY. Odpowiem krótko. COŚ w tym jest. Pierwsza część treści przedmiotowego dokumentu jako Odpowiedź do mrsz.K.P. potwierdza tą wersję. Przyznaje stan, że w wyniku awanturnictwa procesowego Czesław ŚWIĄTEK z Sarbinowa został okradziony przez zorganizowaną grupę Niepospolitych przestępców - złodziei m. in. wójt urzędu gminy, prokurator, sędziowie, policjanci i INNI. „KTOŚ” kto znał zwyczaje Kwiatkowskiego, że TEN czyta tylko początek a później bezmyślnie podpisuje dokumenty, w końcowym fragmencie podjął się sporządzenia ORTOGONALNEJ treści, która była sprzeczna z częścią decyzyjną na korzyść OFIARY. Analiza tych treści wykazała, że są sprzeczne logicznie i NIE ma płynnego przejścia. Stanowią zlepek. Całość jest bzdurą. O ile podjąć się oceny wg korespondencji otrzymywanej z MS to wskazywałaby na trzy damy R. To REWA & RESIAK & Rydzak z MS; w Prokuraturze Generalnej Antonina SUWAŁA robią wała z pryncypała. Kolejnym jest prof. Jarosław GOWIN. Panie Rafale – na ten bajzel jest jedyna rada. Sądy Obywatelskie lub ekipa uzbrojona w widły, gumaki, soda kaustyczna lub wapno chlorowane i wrzątek. Tylko tak da się opróżnić stajnię augiasza z gnoju. Szambo to NIE perfumeria tak ocenił o. Rydzyk patologiczny stan krytyczny.
~marek777
14-07-2012 / 11:02
do jakel & miki. trafne spostrzeżenia o **sędziowsko - prokuratorskim SAMOGWAŁCIE** w Koszalinie 17-04-2012r i 27-04-2012r II Kp. 787/11/AW. Pani "AW" to SSR Anna Walenciak żona SSR Piotra WALENCIAK. Razem tworzą duet egzotyczno toksykologiczny. Wspólny mianownik dla tej pary - jak używa ~czesłąw45 - "GOTT mit uns". Z Bogiem to ONI niewiele wspólnego mają. Brakuje IM logiki rozumowania. Ale specjalistami to ONI są od robienia bałaganu byle ich było na wierzchu. Bałagan to polska specjalność - ***mętna woda i złota ryba*** Tak wygląda dochodzenie i dowodzenie prawdy w Koszalinie. KLIENT NASZ PAN. Pani "AW" do spółki z asesorem Monika Wilczopolska za sprawą II Kp.252/12/AW Postanowiły – patrz BEŁKOT uzasadnienia z dnia 26-06-2012r, że okradanie, zastraszanie, terroryzowanie, wprowadzanie w błąd, wykorzystanie tego błędu i osiąganie z tego obłędu korzyści (pospolite oszustwo) - NIE stanowi czynu zabronionego chociaż Kodeks Karny stanowi inaczej. Wygląda na to, że "AW" NIE ma zielonego pojęcia o znamionach ustawowych przestępstwa. Bo o instalacjach TV i kuglarskich sztuczkach ślizgaczy z CYFRA + to już wogóle. Chyba , że MA udziały w CYFRA + ? Można również zrozumieć "AW", że dba o swój warsztat i NIE chce zostać bezrobotną. Więc "mąci wodę na swój młyn". Zasadne jest pytanie - po co to robi ? Powszechnie jest wiadome, że prokuratorzy i sędziowie to najwięksi ślizgacze i picerzy. Dowód : studiuj ***www.aferyprawa.eu. i I N N E W moim przypadku (od ponad 12 LAT Usiłują zrobić ze mnie DURNIA za to, że w 2000 roku podjąłem się spełniać Konstytucyjny Obywatelski Obowiązek Udzielania Obowiązku Pomocy OFIAROM Przemocy w Rodzinie. Udaremniłem, co najmniej dwukrotnie zamordowanie OFIAR PRZEMOCY. Sprawca Przemocy ** kryminalista od 1964r, nałogowy alkoholik [ALK. 16/96 SR Koszalin] z objawami schizofrenii maniakalnej, seksualny dewiant [zoo i pedofil]. Miałem pecha. Ta ludzka kanalia posiada Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie – Bożena i Małgorzata Bartulewicz. Cały stan osobowy dziczy magistrów prawa z Immunitetami prokuratorów i sędziów – patrz wykaz Nazistowskich ZBRODNIARZY : Council of Europe & www.aferyprawa.eu.- zaangażował się solidarnością zawodową sitwy by ze mnie zrobić bandytę, złodzieja, szubrawca, psychicznie chorego człowieka. Wszystko na pomówieniach B i M. Bartulewicz oraz konkubiny bandyty Elżbieta Bartkowska później vel Bylicka. Jerzego Bylickiego zrobili ciężko chorym. Amputację kutasa ukryli w naukowy sposób pod zator płucny zafundowany przez dr n. med. E. ZINKA. Kanalia J. BYLICKI mimo, że „rzekomo ciężko chory” napadał w ciągłości dalej na swoje OFIARY. Toczyły się postępowania procesowe z POMÓWIENIA. Bez dowodów. Moje postępowania p-ko awanturnikom były mataczone i umarzane. Natomiast p-ko mojej osobie były wdrażane i wyrokowane przez ponad 12LAT. Postępowania toczyły się od 3 do 4lat. Rozmydlone do granic wytrzymałości. NIC NIE wnosiły bo wszystko było naciągane insynuacją urojeń własnych przez prokuratorów i sędziów po NAZISTOWSKU. Byle tylko mnie zastraszyć. Moje dowody niszczyli, ukrywali. Nawet prosto ze stołu chirurgicznego HOŁOTA zdobyła się by mnie wsadzić do pierdla. Potrafili od 27-08-2008r do 01-09-2008r trzymać mnie w PIERDLU bez dokumentów ** BEZPRAWNIE. Na co liczyła i LICZY ? prokuratorsko – sędziowska HOŁOTA z Koszalina, Białogardu, Szczecinka, Kołobrzegu, Wałcza, Sławna i I N N I, że emerytowany oficer policji państwowej strzeli sobie w łeb ?! To ja trzymałem pod kluczem : Geremków, Niesiołowskich itd. Przez Peru, Meksyk, Nikaraguę i Portugalię wróciłem żywy o własnych siłach. KONFUBULANTKA "AW" doznała krzywd od komunistów" ? - patrz treści wywiadu udzielonego przez Jarosława Kaczyńskiego - dz."FAKT" str. 2-3 Nr 208/11 - sędziowie Sądu Najwyższego uchwalili: "pełny legalizm niszczenia komunizmu" - Pytanie więc kolejne : KTO widział lub chociażby dotknął tego komunizmu ? Wygląda na to, że jest to forma stracha na wróble dająca pretekst dla funkcjonowania SUPER OSZUSTWA. Wynik jest zaskakujący "AW" do spółki z asesorem Wilczopolska to wspólnicy oszustwa. Za sprawą II Kp. 252/12/AW KONFUBULANTKI Postanowiły z 84-letniej emerytki zrobić DURNIA. CURIOZALNYM jest to, że asesor NIE ma uprawnień do samodzielnych czynności procesowych. W Koszalinie jednak panuje egzotyczno – toksykologiczna forma awanturnictwa procesowego wg NAZISTOWSKIEJ doktryny którą rozpowszechnia się i publikuje do OFIAR prokuratorsko – sędziowskiej PRZEMOCY * Promotor SSR Małgorzata Wiśniewska – aktualny Prezes Sądu Rejonowego w Koszalinie : cit. „…kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce …” E U R E K A !!! SSR M. Wiśniewska jest pierwszym sędzią i prezesem, który mówi prawdę. W Koszalinie faktycznie tak się dzieje. Przypadek o którym podaje ~ czesłąw45 faktycznie zaistniał. Tak. Robili jak chcieli i co chcieli, aż zamordowali kobietę. Maczali w tym palce prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej i Okręgowej w Koszalinie solidarnością zawodową sitwy, by zrobić przysługę kolesiowi PPO Andrzej SIUCHTA. Jeszcze Polska NIE zginęła …
~renigast
14-07-2012 / 10:59
~rick13-05-2012 / 23:15do miki. Uzupełnię twoją ewentualnie niewiedzę o ścierwie L. Czuchryta prokurator z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie, pijaczka z objawami degeneracji osobniczej o podłożu schizofrenii maniakalnej. Historia jej "wylądowania" w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie jest bardzo prosta. To najzwyklejsza transakcja handlowa przeprowadzona solidarnością zawodową sitwy albowiem Pan Komendant S U S Z E K - pułkownik SG - prowadząc po pijaku samochód osobowy na terenie miasta Koszalina wyrżnął w drzewo - patrz dokładny opis w treści dz. Głos koszaliński. Ale od czego jest żona, pułkownikowa - PPR Agnieszka Karbowska - SUSZEK - córka policjanta. Dalej jest już polska klasyka. Sprawie "S U S Z E K" ukręcono łeb. Długi trzeba spłacać. Więc gdy Czuchryta po raz kolejny w ciągłości 20 lat swojej prokuratorskiej kryminalnej działalności „dała dupy” jako zdegenerowany magister prawa z Immunitetem, tym sposobem trzeba było w dowód "wdzięczności" prokuratorskiej larwie Czuchrycie dać posadkę pod parasolem MSW. Geniuszem intelektu L. Czuchryta NIE JEST. To osobniczy MATOŁ do potęgi N-tej. Czuchryta "musiała" odejść z resortu sprawiedliwości albowiem nawywijała tyle, że "pies z kulawą nogą" by tej kupy gnoju po CZUCHRYCIE NIE przeskoczył. Czy, i czego nauczy słuchaczy SG, ABW, CBA i INNYCH to nikogo NIE zastanawia. Do swoich OFIAR by je zgnoić procesowo i zmusić do uległości lub rezygnacji ze swoich praw publicznie i po prostacku wrzeszczała wprost : ŁAPÓWKI są po to by je BRAĆ. Czuchryta je brała. No i JEST jeszcze COŚ. Więc jeszcze NIE jeden raz usłyszymy/ zobaczymy/przeczytamy jak to wyuczeni u CZUCHRYTY dzielni funkcjonariusze publiczni służb państwowości RP dadzą dowody godne „mistrzostwa” CZUCHRYTY. W końcu uczeń musi być lepszy od mistrza. ~miki06-05-2012 / 01:39RODACY - "CHMARA ŚCIERWA" o której **jakel** jest pod państwową ochroną. Zachodzi pytanie - kogo właściciel Pensjonatu "ORZEŁ" Donald T U S K - czyli chłoptyś od kopania piłki wzywa do powrotu do POLSKI i po CO ?! Donald T U S K Gra w HUJA z 40 mln OBYWATELI. Na razie kombinuje ze swoją N A Z I S T O W S K Ą F E R A J N Ą OPANOWANĄ EPIDEMIĄ SYFILISU SCHIZOFRENII PARANOIDALNEJ jak zlikwidować świadków swojej NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI - proste. Emerytury dostaną E M E R Y C I jak zdechną. Dowód : zgon mężczyzny to wiek ok. 65 LAT. Być może kobiety dożyją. No cóż L A R W Y żywią się TYLKO p a d l i n ą !!! Ś C I E R W O znajduje schronienie np. w Koszalinie przy ulicy Piłsudskiego 62. TO Centralny Ośrodek Szkolenia Straży Granicznej. Tam NIE tylko szkoli się Straż Graniczną. Tam szkoli się nawet agentów A B W od gen. Krzysztofa Bondaryka. Wszyscy wyszkoleni w COSzSG wpadają na łapówkach i I N N Y C H szwindlach ?! CURIOZUM ? Czy to przypadek ? Angole szkoląc swoich kandydatów ***odpowiedników COSzSG i ABW - do łbów pompują : "PIERWSZY RAZ TO PRZYPADEK : DRUGI raz - " to jest tylko - * być może* - Trzeciego razu u angoli już NIE MA. W Polsce po 14 LATACH MORD na gen. Marek Papała - eureka - to pospolita kradzież samochodu i przypadkowa śmierć. MORD Krzysztofa O L E W N I K A ma być zakończony zapłatą RTEKOMPENSATY za poniesione koszta przez Rodzinę. Do M E R I T U M . W Koszalinie, prokuratorskie Ś C I E R W O PPR Liliana C Z U C H R Y TA otrzymało posadkę wykładowcy w C O S z SG jej dewizą jest : „ łapówki Są po to żeby B R A Ć” … „ dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie” … to NIE kto INNY jak ŚCIERWO Czuchryta robiła interesy z „młotkarzami” na terenie NIEMIEC. To NIE kto inny jak ŚCIERWO Czuchryta była wspólnikiem Tajnej OPERACJI koszalińskiej policji kr. „Janosik” reżyser omc. gen. Jarosław MA R Z E C *** koleś ministra MSW prokuratora Janusz Karczmarek & Komediant Główny Policji prokurator KONDRATOWSKI i I N N I. To NIE kto I N N Y jak ŚCIERWO Czuchryta pomagała okradać z działki NR 48 w Dunowie Matkę Samotnie Wychowującą Dzieci - OFIARĘ PRZEMOCY w Rodzinie której sprawca ponad 30 LETNIEJ Przemocy w Rodzinie posiadał Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. To ŚCIERWO CZUCHRYTA – pomagała zlikwidować Policealną Szkołę Detektywów i Pracowników Ochrony prowadzoną przez legendę koszalińskiej policji. To ŚCIERWO CZUCHRYTA przerabiała OFIARE napadu - sprawca pijany kryminalista i jego psychicznie chora konkubina Elżbieta Bartkowska koleżanka prokuratorów i sedziów wraz pijaną córką Agnieszka KOZIOROWSKA – na sprawcę napadu. Pomagała fałszować protokóły i zniszczyć dowód rzeczowy w sprawie : C O R P U S D E L I C T I. i I N N E Itp. Itd. na kilogramy wyczyny ŚCIERWA CZUCHRYTA i jej kolesi z PR K-lin pod kierunkiem PPR T. BODO, G. Klimowicz pod nadzorem : PPO J. Ożóg & J. Rychliński – patrz Wykaz NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY z IMMUNITETAMI dziczy magistrów prawa zarejestrowany w Council of Europe. Czego może uczyć i szkolić w Centralnym Ośrodku Szkolenia Straży Granicznej prokuratorskie kurwiszcze ?! pozbawiony zasad etyczno-moralnych i logiki rozumowania degenerat. ZDEMORALIZOWANA L. CZUCHRYTA magistra prawa. Pospolita ludzka kanalia. P R A W D A, H O N O R, W O L N O Ś Ć PRO PUBLICO BONO ~jakel01-05-2012 / 10:43Prokuratorsko-sędziowski *SAMOGWAŁT* wg MENU z KOSZALINA.> do Mieczysława* w zw. Sąd Najwyższy w roli Poncyliusza Piusa - w odp. List otwarty Rafał Krzyształowski – Szczecinek. *** "Chmara" a "ścierwo"*** może być tylko kompatybilne w jednym powiązaniu do sitwy TOGOWCÓW = *** "Ścierwa chmara" *** *Procesowy SAMOGWAŁT* sędziowsko-prokuratorski * w Koszalińskim CHLEWIE Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI **** W dniu 27-04-2012r byłem w sali Nr 3 Sądu Rejonowego w Koszalinie ok. 13 : 30 wokanda stawiała sprawę II Kp.787/11/AW - KONTYNUOWAŁA - sprawę z dnia 17-04-2012r o której dał wstęp Czesłąw45. Całe posiedzenie w przedmiotowej sprawie da się ująć jednym stwierdzeniem : cyrk w sądzie pod "batutą" i z udziałem sędziego SSR Anna WALENCIAK & PPR Izabela Paczkowska - ŁABĘDŹ. Poziom intelektu jednego i drugiego osobnika gatunku ludzkiego mniej niż "0". Dwie panie zrobiły sobie zabawę * Gry w palanta * uznając piłką do palanta ***grupę obserwatorów*** : dziennikarz śledczy - www.aferyprawa.eu oraz przedstawicieli reprezentujących Komitet Obywatelski ds. Praworządności i Walki z Korupcją. BYŁY też dwie osoby, które zostały poszkodowane przez koszalińskich NAZISTOWSKICH ZBRODNIARZY z Immunitetami - patrz Wykaz Imienny koszalińskich Zbrodniarzy zarejestrowany w Council of Europa. Występ Walenciakowej & Paczkowskiej - ŁABĘDŹ NIE przypominał łabędziego śpiewu. Odpowiadał bełkotowi dwóch NIEPOCZYTALNYCH umysłowo osobników uzbrojonych w Immunitety debilizmu którzy dopiero zeszli z drzewa. Cały cyrk procesowy sprawy II Kp. 787/11/AW w wykonaniu WALENCIAK & Paczkowskiej - ŁABĘŹ dnia 27-04-2012r polegał na utajnianiu posiedzenia przez wypraszanie przybyłych z sali na korytarz sądowy. PING – PONG. Takie wprowadzanie i wyprowadzanie przybyłych odbywało się wielokrotnie. Ta, uzbrojonych w IMMUNITETY debilizmu dwóch GÓWNIARZY (WALENCIAK & Paczkowska-Łabędź) zabawa miała na celu przykrycie awanturniczego matactwa w sprawie II Kp. 78/11/AW której początek sprawy rozpoczął się w roku 1994. Zaś cały czas roztrwoniony procesowym awanturnictwem koszalińskiej przestępczości zorganizowanej TOGOWCÓW do roku 2012r polegał na rozcieńczaniu procesowym GÓWNA w którym ubabrana jest koszalińska ferajna prokuratorsko - sędziowska stanowiąca ich pseudo działalność - gospodarczą prywatnego folwarku jaki funkcjonuje pod szyldem resortu (NIE) sprawiedliwości. Zgodnie z przewidywaniami Czesław45 wynik spotkania został ustalony tak jak w PZPN – PRZED meczem. CURIOZUM - I. Paczkowska – ŁĄBĘDŹ aktualnie zaangażowania jest w okradanie Lidii KOZŁOWSKIEJ właścicielki „Willa Aleksander” z Mielna. Wspólnikami SĄ : Tomasz Szantyr & Dariusz Szymczak & Roman Sieracki, & rpr K. Pietruszka wraz z żoną SSR Arletta ANDRUSZKO & adw. J. JURYS wraz mamą oraz matką i siostrą matki Wanda Kiełpińska wraz syn i córka oraz INNI. Na krzyki, na wrzaski prokuratorski pajac prowadzi konwersacje z OFIARAMI okradania. Występ prokuratorskiego DURNIA w dniu 27-04-2012r w toku posiedzenia NIE odbiegał od klasycznej NORMY koszalińskiego standardu. Viwat Prawo, Prawda Materialna. HONOR. Jeszcze Polska NIE zginęła …. ~jakel01-05-2012 / 03:55Osama Bin Laden to postać literacka stworzona dla celów kombinacji operacyjnej dostosowanej do potrzeb strategicznych USA. Jest powszechnie wiadomym, że tylko obrót daje zyski. Najzyskowniejsze są zbrojenia. Do tego potrzebne SĄ wojny. USA na wojnach robi kokosowe interesy, tylko TAK mogą osiągać zyski. Całość ukryta jest pod przykrywką biznesu. W Polsce znana jest tylko postać biznesu jako prymitywna forma działalności gospodarczej. Biznes jest jednym wielkim oszustwem. Podczas, gdy prymitywna jego forma - działalność gospodarczej NIE może się sprawdzić, bowiem bracia POlacy uwierzyli, że pierwszy milion trzeba ukraść a reszta będzie z górki. Rzecz w tym, że za dużo Polaków chce być milionerami - tacy wierni : ułan, szabelka i czołgi. Więc G... z tego będzie i mamy biedę aż skrzypi. Amerykańska społeczność chowana pod kloszem pozbawiona została wewnętrznej spójności, którą posiadały ludy wschodu. Polakom od wieków imponuje „małpowanie” innych aniżeli docenianie własnych możliwości i wartości. CUDZE CHWALICIE SWEGO NIE ZNACIE SAMI NIE WIECIE CO POSIADACIE – nie wzięło się SAMO z sufitu. Obowiązki Obywatelskie w PRL-u sprawiły, że braciom Polakom bardziej na fali była amerykanizacja niż twarda dyscyplina. Resztę załatwiła iluzoryczna Wolność, Niepodległość i Demokracja. Czy aby bracia Polacy to osiągnęli ?! Czy może po rewolucji „solidarnościowej” pozostał już tylko wyświechtany szyld RP z orłem w koronie ? A tak faktycznie zarządza już inny właściciel. Marionetki uzurpujące dla siebie atrybuty władzy TUSK, Kaczyńscy, Komorowski, Bielecki, Wałęsa, Kwaśniewski i INNI funkcjonują na zasadzie współwłaścicieli Pensjonatu „ORZEŁ”. Czyżby zgodnie z przepowiednią cała nadzieja ulokowana była w chińczykach – czyli żółtej rasie, która ma się zatrzymać tam, gdzie usłyszy polską mowę ? ~czesłąw4518-04-2012 / 08:49do Rafała. Sądy Obywatelskie to najprostsze rozwiązanie dla wyrzucenia STERTY obornika PROCESOWEGO przez LATA zalegającego w resorcie sprawiedliwości. To jedyne panaceum na degrengoladę TOGOWCÓW - dzicz magistrów prawa pozbawionych zasad etyczno-moralnych, logiki rozumowania i elementarnych zasad ludzi cywilizowanych. Współżycia społecznego. Hołota, czyli pospolite ludzkie świnie. W dniu 17 kwietnia 2012r w sali nr 3 Sądu Rejonowego w Koszalinie o godzinie 10 : 30 ( zamiast o g. 10) rozpoczęła posiedzenie SSR Anna WALENCIAK (żona SSO Piotra WALENCIAKA - razem tworzą egzotyczno - toksykologiczny RODZINNY duet sędziowski specjalizujący się w wysokiej jakości – S K A L A "Q" > awanturnictwa i bandytyzmu procesowego jaki odbywa się Koszalinie zgodnie z NAZISTOWSKĄ doktryną głoszoną do OFIAR TOGOWCÓW promotor SSR M. Wiśniewska - aktualny wspólnik herszta lokalnej mafii sędziowskiej SSR G. RUDY - Prezes SR K-lin. Poprzedni Prezes J.C.STEBELSKI po wytworzeniu swojej porcji OBOERNIKA zmienił fotel. Zajął się produkcją OBORNIKA w SZWINDLACH procesowych Wydz. Cywilnego > Sąd Rejonowy. Idzie mu to ZNAKOMICIE. Wykończył Jadwigę ŚWIĄTEK z Sarbinowa - patrz - Tyg. SOLIDARNOŚĆ" Nr 47 z dnia 24-11-2006r - "TEMIDA dziwnie stronnicza" (za sprawą ZLECENIA PPO Andrzej SIUCHTA & SSO D. SOKOŁOWSKA & SSO Sławomir PRZYKUCKI - CURIOZUM P R Z Y K U C K I NIE odróżnia amputacji KUTASA od rzekomego zatoru płucnego – dr n.med. E. ZINKA u SPRAWCY ponad 30-letniej Przemocy w Rodzinie - nałogowego alkoholika (ALK. 16/96 SR K-lin)z objawami schizofrenii maniaklnej. Sprawcy, który seksualnie usiłował gwałcić córki, bowiem nawet hodowane stado owiec NIE spełniało już swojej roli. J.C. STEBELSKI Zabrał sie za UŚMIERCANIE jej męża. Posiedzenie w sprawie Zygmunta CĄKAŁA SSR A. WALENCIAK rozpoczęła od podżegania protokolantki, która jej przekazała, że na sprawę Z.CĄKAŁY- przyszła grupa ludzi – obserwatorów interesujących się mechanizmem „puszczenia” CĄKAŁY „skarpetkach”na kwotę ponad 5 mln złotych przy pomocy koszalińskich TOGOWCÓW. Protokolantka przy każdej bytności przed salą Nr 3 – wywoływanie świadków do poprzedniej sprawy > zapowiadała jak dobrze nakręcona KATARYNA że posiedzenie w spr. Z. CĄKAŁY jest N I E J A W N E. MEGA HIT w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. ŻE T O G O W C Y z Koszalina SA wtórnymi ANALFABETAMI to jest wiadome od 04 cze3rwiec 1989r. ALE, że NIE potrafią Czytać a w szczególności SSR A. WALENCIAK to KTO ? ją zrobił MAGISTREM. Biorąc pod uwagę, że Koszalin S T A Ł się powiatowym Z A D U P I E M od 20LAT co NIE podlega żadnej dyskusji. WOBEC powyższego, jak to się stało, że TOGOWCY z KOSZALINA NIE przestrzegają Postanowień ORZEKANYCH i publikowanych INSTYTUCJĄ Sądu NAJWYŻSZEGO. 28 MARCA 2012r wydane zostało orzeczenie SN , że „wszystkie posiedzenia są jawne a w szczególności dotyczące spraw karnych”. A. WALENCIAK jak przystało na sędziego z ZADUPIA wywaliła GAŁY bowiem NIC jej o tym NIE WIADOME. SSR A. WALENCIAK postanowiła przedmiotowe posiedzenie utajnić. Usiłowała obserwatorów jej SZWIDLU usunąć z Sali Nr 3. Ostatecznie wobec sprzeciwu samego zainteresowanego oraz jego adw. z urzędu postanowiła odroczyć posiedzenie. Za podstawę podała, że w tej kwestii Opinię PISEMNĄ musi wydać prokurator z Prokuratury Rejonowej w Koszalinie. No cóż w końcu ponad 5 mln złotych Zygmunta CĄKAŁY rozpłynęło się między komornikiem Markiem WINNICKIM a prokuratorami i sędziami, z pomocą pośredników. Wesołego A L L E L U J A. ~marek77705-04-2012 / 01:47O jakich Prawach Człowieka w Polsce bełkoce Krzysztof Kwiatkowski. W 2000r podjąłem się Udzielania Obowiązku Pomocy Ofiarom Przemocy na podstawie Konstytucyjnego Obywatelskiego Obowiązku, którego Podstawę prawną stanowią Postanowienia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Sprawca ponad 30-letniej Przemocy w Rodzinie posiadał Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. Przez ponad 11-LAT solidarnością zawodową sitwy kolesie z pracy tej Rodziny (prokuratorzy i sędziowie oraz administracja) z pomocą biegłych lekarzy psychiatrów udowadaniali mi, że mój patriotyzm to choroba psychiczna. Podżeganie koszalińskich policjantów - bandyci w policyjnych mundurach - spowodowało, że uczynili mnie kaleką. Prokuratorzy Tomasz BODO i Karol Kuszmar insynuacją urojeń własnych sporządzili opinię sądowo - psychiatryczną, że rok czasu przebywałem w Zakładzie psychiatrycznym, byłem leczony psychiatrycznie i jestem groźny dla otoczenia. Takie dokumenty NIE istnieją. BY mnie dobić. !8 lutego 2008r zorganizowaną w porozumieniu solidarności zawodowej sitwy kombinacją ZBRODNIARZE SSR J. Sroczyński, J. Matejko, S. Wróbel, SSO S. Przykucki & D.SOKOŁOWSKA z pomocą SSA G. Chojnowski, A. Mania, T. Haczkiewicz - SA Szczecin wsadzili mnie do pierdla czym skutecznie zerwali terminy procesowe. SUPER CURIOZUM. Adwokaci których mi z urzędu przydzielono NIE kiwnęli palcem w bucie by reprezentować moje sprawy. Robili wszystko by mnie UPIERDOLIĆ. NIE ubiegałem się o tych adwokatów albowiem nawet gdy wziąłem z wyboru. Otrzymali zapłatę. Grube pieniądze. W bezczelny sposób zapominali o kliencie np. Zbigniew Juszkiewicz zapomniał o uzasadnieniu wyroku na piśmie i zamknął drogę do apelacji. Jak się okazało Juszkiewicz to patriota dostał medal bo służył w obronie opozycji. CURIOZUM stanowi fakt, że w sprawie gdzie Ofiara Przemocy została pomówiona o przywłaszczenie rzekomo powierzonego mienia, które było bezczelnym pomówieniem NIE zakończył sprawy. wziął kasę i wypiął się dupą na swoja klientkę. Bo kobieta NIE należała do opozycji lecz pochodziła z policyjnej rodziny a jej matka była żołnierzem -partyzantem w okresie okupacji. O jakich PRAWACH CZŁOWIEKA bełkoce ministerialna HOŁOTA. Pozostaje wierny przysiędze Służyć Polsce, Narodowi i Ludziom. Mimo przeciwnego wiatru kierunku NIE zmienię. KTO otarł się o śmierć NIE boi się żyć. Po Solidarności pozostało 21 wyświechtanych do granic niemożliwości postulatów frazesów. NIE zrealizowanych do dnia dzisiejszego. Ostał się „BOLEK” bez twarzy, który pod przykrywką budowy II Japonii zrobił z 40 mln braci Polaków balona i dostał Nagrodę NOBLA. Orzeł dostał koronę ale ma goła d…e. A dalej już bracia POLACY znają. Po NOWEJ IRLANDII zielonej polskiej wyspie nawet smród ZŁUDZEŃ NIE pozostał. Młodzieży będziesz tyrać aż do śmierci, bo emerytura jest na kiju z przedłużonym sznurkiem. O jakich PRAWACH Człowieka bełkocą PRO SOLIDARNOŚCIOWI Rewolucjoniści. W Ministerstwie Sprawiedliwości Prawa Człowieka rozdają : RESIAK * REWA * RYDZAK, a w Prokuraturze Generalnej Antonina SUWAŁA. To proste robią WAŁA z pryncypała. PRYNCYPAŁY przychodzą i odchodzą. Tylko kupa gnoju pozostaje w NIENARUSZNYM składzie. A KWIATKOWSKI bełkoce dla dz. FAKT, że usprawni resort sprawiedliwości. Adwokacina Ćwiąkalski bełkotał, że Przemoc ZBRODNIA OHYDA A Sądy mają nieograniczone możliwości zwalczania zła !? POLSKIE DZIADOSTWO opanowała epidemia syfilisu schizofrenii paranoidalnej. PRAWDA * HONOR * WOLNOŚĆ OFIARA NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI lokalnej koszalińskiej mafii policyjno-prokuratorsko-lekarsko-adwokacko-lekarskiej. Emerytowany oficer policji państwowej. Ekspert kryminalistyki. b. żołnierz GSP. Marek Krasnopolski. W koszalińskiej NAZISTOWSKIEJ ZBRODNI ma swój osobisty udział Marek MOTUK Dyrektor DEPARTAMENTU. Pospolita ludzka świnia. ~jakel04-04-2012 / 23:47Kogo w tym kraju interesuje Ofiara i jej problem. Prokuratorów, sędziów, dzicz magistrów prawa ? uzbrojoną w Immunitety bezkarności insynuacją urojeń własnych ? stworzyli prywatny folwark dla napychania własnej kabzy !!! pod szyldem MS RP opanowanych epidemią syfilisu schizofrenii paranoidalnej. Osobników pozbawionych logiki rozumowania, elementranych zasad etyczno-moralnych oraz uczciwości, rzetelności i wiargodności. Dowód : OFIARA Przemocy w Rodzinie. Matka samotnie wychowująca dzieci uczące się i studiujące. Jecdyny Żywiciel Rodziny. Sprawcą ponad 30-letniej Przemocy jest nałogowy alkoholik (ALK. 16/96 SR K-lin) z objawami schizofrenii manialkalnej. SEksualny zboczeniec, który usłował zgwałcić córki. Za bez ograniczeń swoje wyczyny seksualne zażywał na stadzie owiec. Kryminalną działalność rozpoczął już w 1964r. Kradł jako żołnierz WP. Wpadł i musiał przedłużyć sobie służbę wojskową. Sprawca ma Rodzinę pracującą w Sądzie Rejonowym w Koszalinie. To matka i córka Bożena i Małgorzata Bartulewicz. Wyszkolone w sądowym procederze matactwa i awanturnictwa procesowego. Z Ofiary Przemocy z pomocą kolesiów z pracy (patrz : Wykaz Nazistowskich Zbrodniarzy z Immunitetami - www.aferyprawa.eu : Czesłąw45 w "List otwarty Rafał Krzyształowski") usiłują zrobić przestępcę - złodzieja. OFIARA : Kobieta jest kasjerką bankową. Zgodnie z głoszonymi hasłami do OFIARY " WYKOŃCZYMY WAS" spełniają groźby z pomocą kolesiów. Kobietę zwalniają z pracy. Staje się bezrobotną. Rodzinę postawiono w stan zagłady biologicznej. PIES z KULAWĄ nogą NIE zainteresował się Dokonaną NAZISTOWSKĄ ZBRODNIĄ. Po 11 latach wyszła PRAWDA. Kogo to interesuje. Powiadamiani byli : ZOLL, Kieres, Kurtyka, Ziobro, Kalwas, Czuma, Ćwiąkalski, Lech KACZYŃSKI - prezydent, Donald Tusk - premier, B. Komorowski - chrabia - prezydent, Lokalna i centralna prasa, telewizja TVP, TVN, Polsat i td, itp. i CO ? JEDNO wielkie łąjno ! Polskie dziadostwo, czyli NAZIZM XXI wieku. ~miki31-03-2012 / 01:27do Czesłąw45. Potwierdzam wiedzę zawartą w treści z dnia 25-03-2012, że prokuratorzy i sędziowie są zainteresowani by był bałagan i chaos. Mętna woda złota ryba. Stworzyli prywatny interes i robią pieniądze na awanturnictwie procesowym. Korupcja do potęgi N-tej. Należy też ujawnić, że przedmiotowa działalność jest bardzo rozwinięta bowiem wspóldziałanie w tej "działalności gospodarczej" prowadzą z policjantami, adwokatami i lekarzami a zwłaszcza psychiatrami. DOWÓD = koszaliński prokurator Andrzej BŁASZCZYK,który zawiązał spółkę akcyjną ze złodziejami- NIE spodziewał się, że zostanie zarejestrowany na "gorącym uczynku" w trakcie przeprowadzania transakcji o charakterze kryminalnego przestępstwa. Do dnia dzisiejszego nadal jest prokuratorem i włos mu z głowy NIE spadł, podpisuje listę obecności i otrzymuje żołd. Podobnie ma się z prokurator Iwona Jankowska, która wraz z policjantami Komisariatu I ul. Zwycięstwa 107 w Koszalinie dokonała mordu na Franciszku Kornaga.L. Czuchryta, która swoją niepoczytalnością umysłową znęcała się nad koszalińskim taksówkarzem Marian LECH przyjmując za podstawę wytwór umysłowej fikcji policjantów Komendy Miejskiej. Jeszcze inni, z tej samej prokuratury = Tomasz Bodo i Grzegorz Klimowicz do OFIARY PRZEMOCY, którą psychicznie chory mąż usiłował wielkrotnie zamordować (udaremnione przy udziale policji) na wołanie OFIARY o pomoc dali jej odpowiedź : "dopiero jak będzie trup zajmiemy się tą sprawą" W co jest grane ? Jak to się ma do gadulstwa premiera D. TUSK : " jeżeli ktoś myśli, ze prokuratura nie bedzie ścigać przestępców to się myli" Czy na pewno TUSK się NIE zagalopował ? Czy może to jest tylko przejęzyczenie ? ~Czesłąw4525-03-2012 / 04:24Jest ponad wszelką wątpliwość WIADOME, że prokuratorzy i sędziowie są osobiście zainteresowani, by kwitło i rozwijał się bandytyzm, awanturnictwo i wszelkiego rodzaju chamstwo. By oni zawsze byli NIEZBĘDNI. Chociaż powszechnie jest wiadomym, że brak im piątej klepki a zamiast mózgów mają gówno. Ich DEWIZĄ JEST : cit. " ...kurator, prokurator, sędzia może robić, mówić i pisać co chce" Nazistowska doktryna głoszona w Koszalinie przez SSR M. Wiśniewska - do OFIAR prokuratorsko-sędziowskiej PRZEMOCY - obecnie Prezes Sądu Rejonowego. ***od 1973 roku posiadaliśmy dzierżawę działki przylegającej do naszej posesji przy ulicy Bursztynowej 5 w Sarbinowie 76-034 gm. Mielno k/ Koszalina. Do roku 1989 pies z kulawą nogą nie interesował się tą działką, aż nagle w 1995r Prokurator PPO Andrzej SIUCHTA wykazał się w imieniu swoich pociotków - awanturników : Żak & Sobejko zainteresowaniem. Z pomocą wójta : Zbigniew Choiński - były sekretarz PZPR po hitlerowsku okradli nas z dzierżawy. SPALILI nawet archiwum, aby "zniknęła" dokumentacja dzierżaw. Nas kryminalnymi metodami awanturnictwem procesowego matactwa pozbawili dzierżawy i obłożyli karami oraz grzywnami na łączną kwotę ponad 200 tys. PLN i końca NIE widać, bo dwóch złodziei radców prawnych Jagoszewski & Osoś wymuszeniem rozbójniczym dziczy magistrów prawa w awanturnictwie procesowym jeszcze chce wyłudzić 50 tys.PLN. By mnie zastraszyć - 70 letniego ciężko i przewlekle chorego człowieka wsadzono mnie do pierdla ( w Koszalinie funkcjonuje "prywatne" więzienie pod państwową przykrywką, gdzie na "leżakowaniu" prywatnych klientów robią interesy : SSO Janusz Skibicki - Prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie & płk SW K. WYPYCH. Super CURIOZUM - SSO j. SKIBICKI jest moim sąsiadem w Sarbinowie - zam ul. Słoneczna 6. WCZEŚNIEJ : Psychicznie chora SSR Bogna Maria Mazur insynuacją urojeń własnych stwierdziła, że została przeze mnie pobita w toku przewodu sądowego, co NIE polega na prawdzie. Jej świadkiem rzekomego pobicia był chohsztapler Jerzy SCHWARZ - radca prawny, który w toku przewodu sądowego, gdy demonstrowałem materiały dowodowe napadł mnie fizycznie - odpychając siłą, by wytrącić mi dokumenty. Co mu się udało. Następnie przeszkadzał mi skutecznie zbierać rozrzucone dokumenty. Koleżanka w/w - SSR M. Plesiewicz solidarnością zawodową sitwy nakazała mnie wsadzić do pierdla. Tam pierdlu u Skibickiego poznałem super człowieka. Jego wsadzili do tego pierdla po to, by go wyleczyć z patriotyzmu i spełniania Konstytucyjnego Obywatelskiego Obowiązku Udzielania Obowiązku Pomocy Ofiarom Przemocy w Rodzinie. CURIOZUM - sprawca przemocy nałogowy alkoholik posiadał rodzinę w Sądzie Rejonowym. Ponieważ wraz z żoną broniliśmy swoich należnych i legalnych praw do dzierżawy awanturnicy : Żak & Sobejko wszelkimi bandyckimi metodami przy pomocy wujka - PPO A. SIUCHTA "umilali" nam życie.Łamane było i jest prawo, zasady prawa, Złamane zostały Prawa Człowieka. Solidarnością zawodową sitwy prokuratorzy, sędziowie i policjanci udowadniali, że Postanowienia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej służą im wyłącznie do podcierania sobie dupy. Grozili, niszczyli nasady drzew, ogrodzenie, wysypywali gruz, złamali nawet prawo budowlane. Wszystko odbywało się pod ochroną i w majestacie NAZISTOWSKIEGO PRAWA przy pomocy prokuratorsko-sędziowsko-policyjnej dziczy solidarnością zawodowej sitwy. Dążenia koszalińskich bandytów trwające ponad 16 LAT miały jeden CEL. LIKWIDACJA Biologiczna. MORD. Moją żonę : Jadwigę Świątek udało IM się w lipcu 2011r zamordować. NIE wytrzymała ponad 16 LAT GRY w DURNIA przeprowadzonej przez ZBRODNIARZY z Ministerstwa Sprawiedliwości. Czas Powiedzieć po IMIENIU : od dołu do góry zalega OBORNIK magistrów i profesorów prawa. Między nimi funkcjonują RYDZAK * RESIAK * REWA z MS oraz Antonina SUWAŁA z Prokuratury Generalnej. Ministerialne DAMY robią WAŁA z pryncypała. Wałem kolejnym będzie Jarosław GOWIN – filozof. * PRAWDA* HONOR * WOLNOŚĆ * K O M I T E T O B Y W A T E L S K I ds. Praworządności i Walki z Korupcją w Koszalinie. patrz – http\\ : www.aferyprawa.pl W Y K A Z N A Z I S T O W S K I CH Z B R O D N I A R Z Y z IMMUNITETAMI prokuratorów i sędziów. Jarosław Sroczyński, Sylwia Wróbel, Katarzyna Krystowczyk, Marian Wawrzynkowski, Iwona Jankowska, Tomasz Bodo, Marek Paluch, Robert Mąka, Małgorzata Wiśniewska, Barbara Lubner, Jacek Bytner, Małgorzata Jarecka, Beata Wysocka, Jacek Matejko, Adriana Tynebor Mąka, Jarosław Cezary Stebelski, Izabella Sobolewska, Agnieszka Karbowska Suszek, Zuzanna Ostrowska, Aneta Skupień, Grzegorz Klimowicz, Barbara Romaniuk vel Bator, Krzysztof Smoliński, Iwona Kucharczyk, Bożena Kondek, Tomasz Krzemianowski, Piotr Wedman, Grzegorz Polewiak, Janusz Skibicki, Maria Jankowska, Ewa Kosiec, Andrzej Jaracz, Zbigniew Ambroziak , Radosław Chamionek Liliana Czuchryta - sporządził : asesor Prokuratury Rejonowej Dawid Kasprzyk. Solidarnością zawodową sitwy lokalną mafię wspierają kolesie prokuratorsko - sędziowskiego NAZISTOWSKIEGO awanturnictwa i bandytyzmu : Andrzej JARACZ, Sławomir Przykucki, Danuta Sokołowska, Aleksander Nowiński, Jerzy OŻÓG, Janusz RYCHLIŃSKI, Renata Rzepecka – Gawrysiak, Małgorzata Plesiewicz, Agnieszka Trośniak, Agnieszka Bajor, Piotr Walenciak, Karolina Szymczewska, Bogna Maria Mazur, Marek Mazur, Marcin Mazur, Małgorzata Ratajska - NOWAK vel Przykucka, Czesław Podgórny, Jacek Antoniewicz, Marta Knotz, Tadeusz Szkudlarek, Dariusz Jarząbek, Zbigniew Rdesiński, Urszula Fijałkowska, Wiesława Stawczyk, Agnieszka Sołtyka, Wacław JON, Marek Ciszewski, Hanna Życka, Małgorzata Szałankiewicz Warzyńska, Przemysław Kopaczewski, Sylwia Estkowska – Machuła, Małgorzata Stachowiak, Monika Zabel – Szafer, Piotr Cichoń, Wanda Wieczorek, Beta Słomczyńska – Kuźba, Maria Ferster, Leszek Miazek, Maria Łysień, Alicja Tyka, Agnieszka Plaga, Maciej Cuber, Anna Sus, Agniszka Oleksy, Łucja Laufer, Katarzyna KRET, Ewa DIKOLENKO, Marcin Wawrzynkowski, M. Paczkowska- Łabędź i I N N I. WYKAZ NAZISTÓW DEGENERATÓW z M S - Okręgu koszalińskiego z I M M U N I T E T A M I zarejestrowany The Registrar European Council of Europe - Strasbourg MAM ŚWIADOMOŚĆ, że zostanę ZAMORDOWANY. Dlatego ujawniam działalność NAZISTOWSKICH bandytów z IMMUNITETAMI * Got mit uns * ZBRODNIARZY z resortu Ministerstwa SPRAWIEDLIWOŚCI. Mechanizm ZBRODNI zarejestrowany został w tyg. "Solidarność" Nr 47/ 2006r z dnia 24-11-2006r pt. "Temida dziwnie stronnicza" oraz pt. "Prawo nie sprawiedliwość" dz. Miasto - 2010r oraz Interpelacja poselska - dz. Miasto - 2010r MEGA HIT - sekretarzyna stanu w MS - CURIOZUM Krzysztof KWIATKOWSKI - jeszcze NIE minister - na zapytanie pisemne Marszałka SEJMU RP Krzysztof PUTRA - podpisał spreparowane w MS przez tercet : REWA * RESIAK * REWA urojenia insynuacji własnych dla kolesia SIUCHTY z Koszalina. AWANTURNICZA Działalność ministerialnego BARACHŁA NIE jest charytatywna. 01 02
~ocochodzi
12-07-2012 / 14:51
fakt wyzwać ministra od kretynów, on daje sprawę do sądu i muszą w końcu zbadać sprawę Kowalca.