Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
3 grudnia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OGIŃSKA LUSIA ETYKA ZAWODOWA DZIENNIKARZY WPŁYW MEDIÓW NA POLITYKĘ I POLITYKĘ PAŃSTWA

Ogińska Lusia - NEP, czyli Nowa Etyka Pismaków

U mnie za oknami wiosennie, a i w sercu maj… No, bo jak się nie cieszyć, skoro w trakcie porządków wiosennych odnajdzie się zagubiony guzik, wyrzuci się niepotrzebną stertę gazet, stare buty, prezesa z telewizji. Wiosenne wróble donoszą, że ten nowy prezes jest bez kręgosłupa, miękki, ale kto by tam wróblom wierzył… Miejmy nadzieję, że nowo mianowany dowódca - mimo plotek na jego temat – a może właśnie dzięki nim, zajmie się swoimi dziennikarzami… Niestety poprzez lata ostrej, hodowlanej selekcji wytworzył się typ dziennikarstwa agresywnego, bezwzględnego, ślepo posłusznego systemowi… Nie łudźmy się – to rządzący się zmieniają, a nie system, nie ustrój! To staremu ustrojowi z nowym numerem służą wszelkiej maści dziennikarze. Na rozkaz: ”- gryź go!” – zagryzą wszystko, nawet własną matkę! Szczególnie wysoko w hierarchii pomawiania i szczucia – plasuje się ostatnio dziennikarstwo „katolików niewierzących” – to oni są najbardziej agresywni, zaatakują wszystko co im na drodze stanie! Szczególnie zajadle szkalują ludzi kościoła głęboko związanych z narodem polskim. Ci dziennikarze „wierzący inaczej” we wściekliźnie przewyższają nawet pieski Jerzego Urbana! Urban przy nich to pikuś potulny, niedoświadczona pensjonarka… Pismo święte mówi: ”są rzeczy, których nawet szatan się wstydzi”… Diabeł może się wstydzi, ale oni na pewno nie!

Po napisaniu felietonu o twórczości żurnalisty Stanisława Michalkiewicza rozdzwoniły się telefony, ludzie dzwonią, piszą - całe strony internetowe, na których oprócz wulgaryzmów i histerii przeczytać mogłam, że powinnam się zająć garami a nie dziennikarstwem. Panie Redaktorze! Pozwolę sobie wykorzystać łamy Pańskiego szacownego tygodnika i odpowiem.

Po pierwsze – nie obrażajcie mnie nazywając dziennikarzem – nigdy nie byłam, nie jestem i nie dołączę do tej działającej w dzisiejszych czasach, wściekłej dziennikarskiej sfory! Jestem poetą, a zatem wszelkie zasady (które niby w dziennikarstwie obowiązują) mam po prostu w nosie… A jeśli chodzi o wymienione „gary” do których mnie wysyłają aaaa, to już inna sprawa. Z miłą chęcią, natychmiast z ustęsknieniem zajęłabym się lepieniem pierogów, tym bardziej, że mi nie za dobrze wychodzą… w gotowaniu się rozklejają – jak nie przymierzając, Bronisław Wildstain nad swoją dymisją ! Ale niestety, niestety Panowie, to wy mi nie pozwalacie wrócić do obowiązków kury domowej, to wy jesteście winni, że moje sosy są niedostatecznie zawiesiste, że z ciast wychodzą zakalce – tak, tak, to wasza wina! Zamiast wziąć się za pysk, wyciągnąć dziadkowy karabin ze stodoły i zacząć walczyć, wy Panowie, wy mężczyźni wolicie siedzieć za anonimowymi pseudonimami w Internecie, jak za maminą spódnicą udając, że was ta wojna nie dotyczy… Z narobionymi spodniami, nawet dezercja jest trudna!

Jesteśmy świadkami narodzin kolejnego NEP-u (Nowej Etyki Pismaków). Można obszczekać Kościół, kapłanów, świętości narodowe, można pozwolić na szkalowanie Polski, ale nie wolno tknąć dziennikarzyny, bo to nastawanie na „wolność słowa”. Słowa, które dziś z wolnością nie mają nic wspólnego, bardziej przypominają okupacyjne niemieckie gadzinówki. A właściwie dlaczego poszczególne periodyki nie zaczynają się od „Der”... byłoby prawdziwiej.

Z uszanowaniem

Lusia Ogińska

Palenisko przygasa . . .

Palenisko przygasa, w zmroku twarze toną,
stary szeptun zamawia nad ogniem pacierze,
dusze dziadów przywoła - powrócą wąpierzem,
w iskrach strzelą przestrogi i z chichotem spłoną!

Przed wojami noc wonna otworzyła łono,
puszcza sobie tej nocy rycerza wybierze,
każe mu usnąć w sobie, i wśród bagien leżeć
zanim Bóg się upomni o duszę zgubioną.

Z grzęzawiska wypełzły wężowe powoje,
kaczeńce złotym ściegiem wrastają w ramiona…
wąkroty niosą woja zardzewiałą zbroję!

Puszcza jest w miłowaniu groźna i szalona,
chociaż niejeden rycerz na jej piersi skonał,
jeszcze go wierszem wskrzesi, przed ostatnim bojem...

9.11.2000r

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Oświadczenie!

Pan redaktor Włodzimierz Kuliński napisał: „Wirtualna Polonia nie otrzymała od p. Lusi żadnej bezpośredniej informacji, ze zrywa współpracę lub nie będzie przysyłać swoich Listów do redakcji.”

Dnia 9.III.2007 roku - po rozmowie telefonicznej z panem redaktorem Włodzimierzem Kulińskim – składam oświadczenie, w którym oficjalnie wyjaśniam, że nie zamierzam publikować swoich felietonów i wierszy na tej samej stronie, na której Wirtualna Polonia publikuje felietony pana Stanisława Michalkiewicza. Brutalna napaść na arcybiskupa Stanisława Wielgusa, przy akceptacji najwyższych władz państwowych i kościelnych (za wyjątkiem prymasa Józefa Glempa) - która doprowadziła do wymuszenia rezygnacji arcybiskupa ze stanowiska Metropolity Warszawskiego, doprowadziła również do utraty zdrowia i dobrego imienia tego wspaniałego człowieka, który mógł się stać następcą Prymasa Wyszyńskiego – wstrząsnęła społeczeństwem. W trwającej w dalszym ciągu nagonce bierze czynny udział red. Michalkiewicz, a to nie pozwala mi na przebywanie z nim na tych samych łamach gazety internetowej, która żarliwie popiera twórczość red. Michalkiewicza. Jednocześnie zawiadamiam, że wszystkie moje dotychczasowe felietony i wiersze, które ukazały się za moją zgodą na łamach Wirtualnej Polonii nie są własnością tejże, albowiem Wirtualna Polonia nigdy za nie, nie płaciła, korzystała natomiast z mojej grzeczności i dobrej woli. W tym miejscu moja dobra wola ustaje.

Z wyrazami szacunku

Lusia Ogińska

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:

SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.