Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
16 września 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OJCIEC PORYWA WŁASNE DZIECKO?

OJCIEC PORYWA WŁASNE DZIECKO? Zbrodniarz? Marcin Frymus w łapach psychopatów polskiego bezprawia... 

O Marcinie Frymusie, ojcu, który próbował stworzyć swojemu synowi pełną rodzinę, pisaliśmy już wcześniej - oczywiście przedstawiając sytuację ojca odwrotnie niż pseudo-polskie media.
Aktualnie, w wyniku prowokacji Marcin został aresztowany, a jego syn został mu odebrany i deportowany do Polski, do matki, która zdradza objawy choroby psychicznej. Przypomnijmy pokrótce historię Marcina.

 W zeszłym roku w Belgii ze związku Marcina z Justyną P. urodził się Alex. Rodzice mieszkali razem. Po kilku miesiącach, Justyna nie pytając Marcina o zgodę, wyjechała z synem do Polski, rzekomo tymczasowo. Marcin potraktował jej oświadczenie w dobrej wierze. Mimo dużej odległości odwiedzał rodzinę, gdy tylko mógł a jednocześnie cały czas ją utrzymywał. W międzyczasie stosunki pomiędzy Marcinem a Justyną zaczęły się psuć. Podbuntowana przez „życzliwych”, Justyna stwierdziła, że Marcin jest jej już niepotrzebny i że będzie mogła być utrzymywana przez niego i tak z alimentów, które Unia wyegzekwuje. 
7 marca tego roku Marcin przyjechał do Justyny i Alexa w odwiedziny. Towarzyszył mu jego przyjaciel z Belgii, Robert K.  Przywitani zostali niechętnie. Alex wyczuwając napięcie zaczął płakać. Wzmogło to agresję matki, która zaczęła krzyczeć na dziecko i uderzyła je. Chłopiec uspokoił się dopiero w rękach ojca.  Zazdrosna matka chciała wyrwać mu syna. Widząc, że stan Justyny zagraża dziecku, Marcin wsiadł z synem do samochodu. Nie zamierzał jeszcze syna zabierać. W tym czasie Justyna chwyciła łopatę i zaczęła nią okładać samochód. Efekt jej wyczynów widać na zdjęciu. Broniąc syna i samego siebie przed nieobliczalną kobietą, Marcin użył gazu łzawiącego, po czym uruchomił samochód i wraz z synem i Robertem Kopeciem ruszyli do domu do Belgii.  W zaistniałej sytuacji była to najbardziej rozsądna rzecz jaką można było zrobić. Przypomnijmy, że Marcin miał i do tej pory ma pełne prawa rodzicielskie.
W Polsce za rzekomymi porywaczami rozpętała się dosłownie nawałnica. Policja zorganizowała blokady dróg. Zawiadomiono straż graniczną.  W mediach przedstawiono zdjęcie Marcina oraz opis i numery jego samochodu. Zrobiono z niego i Roberta Kopecia  groźnych przestępców. Wrocławska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie porwania i narażenia przez nich zdrowia i życia dziecka. 

    Marcin zdołał przekroczyć granicę zanim zorganizowano blokadę. Na miejscu w Belgii zgłosił się na policję. Reakcja Belgów była krańcowo różna od Polaków.

         Aleks został zbadany przez lekarza. Wszystko było w porządku, mały był zdrów i cały. Prokurator belgijski po sprawdzeniu faktów nie dopatrzył się w tej sytuacji naruszenia prawa i cała trójka została zwolniona do domu. Sąd Belgijski wyrokiem z 12 marca tego roku przyznał też Marcinowi opiekę nad synem do czasu ostatecznego uregulowania sprawy. Oczywiście Justyna i polskie władze zostały o tym poinformowane. Zorganizowano mediację między zwaśnionym stronami. Justyna przyjechała do Belgii, gdzie spotkała się z synem. Przywiozła też jego rzeczy. Marcin zobowiązał się pomóc jej w zamieszkaniu w Belgii. Miała dostać mieszkanie. Dzięki zaawansowanej opiece socjalnej nie musiałaby pracować. Mieli opiekować się synem wspólnie.

            W tej sytuacji do akcji wkroczyły władze „polskie” ze specjalistami od intryg, prowokacji i fałszywych oskarżeń. Nie po raz pierwszy okazuje się, że w sytuacji kryzysu rodzinnego głównym celem polskich władz jest niedopuszczenie do porozumienia zwaśnionych stron i jątrzenie sytuacji. Konsulat opłacił Justynie prawnika i tłumacza a Marcina próbowano zmusić do udostępnienia syna na spotkanie z matką poza godzinami działania biura mediacyjnego, czyli bez żadnych zabezpieczeń, że Alex nie zostanie zabrany do Polski. Wszczęto presję. Wrocławska prokuratura w osobie Anny Moniki Molik zaczęła grozić Marcinowi europejskim nakazem aresztowania. W polskich mediach Justyna zaczęła być kreowana na bohaterkę broniącą swojego syna, bez dania prawa głosu Marcinowi. Do nagonki włączył się też europoseł LPR Bogusław Rogalski.
W tej sytuacji, dla odpoczynku przed nieobliczalnymi urzędnikami, Marcin zdecydował się wyjechać z synem na wakacje. Wybrał turecką część Cypru, mając nadzieję, że będzie poza zasięgiem nadgorliwych stróżów europejskiego „prawa”. Zdjęcia z tego pobytu w tekście
Protokół z mediacji - czyli to czym prokuratura polska nie jest zainteresowana.

belgia.prot.mediacje1.jpg (92815 bytes) belgia.prot.mediacje2.jpg (54034 bytes)

Na 24 września przewidziana była w sądzie w Belgii rozprawa w sprawie opieki nad synem. Ufając prawu i rozsądkowi Belgów, Marcin wrócił do domu. Rozprawa się nie dobyła, została odroczona. Na miejscu czekał natomiast na niego europejski nakaz aresztowania wydany przez Polaków. Była to czysta prowokacja i chodziło przede wszystkim o zabranie ojcu syna. Władze belgijskie bowiem już wcześniej nie dopatrzyły się przestępstwa w zachowaniu Marcina. Ponadto nawet według polskiego prawa, nie można było postawić zarzutu porwania dziecka ojcu, który miał pełne prawa rodzicielskie.  

W kwestii opieki nad Alexem powołano się zatem na zaoczne postanowienie polskiego „sądu” przyznającego opiekę na dzieckiem matce a Marcina osadzono w areszcie do czasu decyzji sądu belgijskiego w sprawie deportacji. 
30 września sędzia belgijski zdecydował o zwolnieniu Marcina za kaucją. Bardzo nie spodobało się to miejscowej prokurator, która decyzję zaskarżyła. Jak widać psychopatia bywa zaraźliwa. Tak więc Marcin posiedzi w tym ekskluzywnym więzieniu jeszcze co najmniej do 10 października, kiedy sprawa deportacji będzie rozpatrzona przez sąd drugiej instancji.

Wszystko za to, że bronił syna przed nieobliczalną matką i chciał go wychować na porządnego człowieka. 

Postanowienie sądu belgijskiego powierzającego opiekę nad Alexem  Marcinowi

belgia.Alexander.wyrok.jpg (25589 bytes) belgia.Alexander.wyrok2.jpg (51754 bytes) belgia.Alexander.wyrok3.jpg (62253 bytes) belgia.Alexander.wyrok5.jpg (47127 bytes) belgia.Alexander.wyrok6.jpg (33212 bytes) belgia.Alexander.wyrok7.jpg (31730 bytes)

  Robert Kopeć i Bogdan Goczyński 

Marcin Frymus wraz z synem u siebie w Belgii, poza zasięgiem polskich „organów”.

Goebbelsowskie Polskie media i schizofreniczny wymiar „sprawiedliwości” lubują się w robieniu z porządnych ludzi przestępców – sprawa Marcina Frymusa.

Psychopaci u władzy – wrocławska prokurator Anna Monika Molik i jej kompani.

Ojciec porwał 11-miesięcznego syna.

Policja w Belgii oddała ojcu porwane w Polsce dziecko.

Rodzice małego Aleksa spotkali się w Belgii.

Propaganda na temat małego Alexandra w polskiej telewizji.

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" 
 
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
  redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI 
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm  - Polska
redakcja@aferyprawa.com 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~boplsd
02-07-2015 / 15:53
zkodfn
~Hannah
16-03-2015 / 01:26
most edtreatment2day.com perhaps most oral therapies menshealthtabs.com disorder does through prescribed menstablets.net side effects erectile besttabsfored.com effects herbs combat edmedmarket.com genesis consider
~Graceland
18-02-2015 / 22:38
increase blood toppharamacy.com triterpenes including nerve edtriallpacks.com prescribe some action now bestdrugustore.com marijuana gives ages glaucoma drugssonline.com digg invites
~Tessie
18-02-2015 / 07:19
extreme cilaiscom.com nabp
~Makailee
05-01-2015 / 00:13
It's spooky how clever some ppl are. Thsnka! lsbdpt.com [url=zfrkhdu.com]zfrkhdu[/url] [link=hzvwamtriz.com]hzvwamtriz[/link]
~Trudy
04-01-2015 / 17:41
Smart thiiknng - a clever way of looking at it. gczmabmyus.com [url=qpvpgpkwy.com]qpvpgpkwy[/url] [link=zgfzyxvr.com]zgfzyxvr[/link]
~Boomer
02-01-2015 / 03:15
~Ana
24-12-2014 / 04:00
Perhaps I just have Easter on the brain, but I love some of the festive" rel="nofollow">zbwtrqolagf.com"> cloours in here :) Hope you and your lovely ones have a wonderful Easter! Meredy xo.p.s. If you have children on school holidays now....may the force be with you.
~Yusekc
24-12-2014 / 00:40
Hi, darlin', This is a" rel="nofollow">jimlyplv.com"> rellay interesting shoot--the lighting is so strange and a little creepy. I like it, but like some other folks, I want to feed that girl! Now the shoes--j'adore!!! Wish I could walk in super high heels. Maybe I could just sit while wearing them and look super cool. xoxo
~Vulcanizare
20-12-2014 / 13:37
Kids who follow their pretnas' professional footsteps always have an advantage. They grow up with continuous (hopefully successful) exposure to the ins and outs of those professions. That's probably why so many kids end up doing similar work as their pretnas, even if they originally intended to rebel.Ironically, my father is the least mechanically inclined engineer I’ve ever met. (But he’s a chemical engineer so he isn’t heavily into mechanical things.) Once I entered high school our normal roles reversed when we’d tackle projects around the house – he’d become my helper. But he still had plenty to teach me about methodically approaching problems and reasoning out solutions. He also instilled an urgency in me to learn why and how things work (or don’t work) rather than accepting “that’s just the way it is”. That’s what creates positive results.