Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 21-10-2011

Nadchodzi zbójecki podatek katastralny - Politycy cichaczem szykują nam nową niespodziankę rodem z bajki o dobrym zbójniku...

Zapowiedzi wprowadzenia podatku katastralnego wywołały powszechne oburzenie. Ten podatek może zmieść z powierzchni ziemi małe gospodarstwa i założyć pętlę na szyję mieszkańcom miast. Warto się przyjrzeć, co nam po cichu szykują politycy.
Politycy cichaczem szykują nam nową niespodziankę rodem z bajki o dobrym zbójniku. W imię społecznej sprawiedliwości w wydaniu janosikowym każdy, kto posiada jakąkolwiek nieruchomość zostanie zobowiązany do płacenia haraczu z racji samego posiadania. Bogatych przecież trzeba łupić, każde dziecko to wie. A każdy kto posiada jakąś nieruchomość jest przecież bogaty, prawda? A jak jest bogaty to zadaniem państwa jest skorzystać z tego faktu i zabrać część pieniędzy na rzecz ubogich. Przecież mamy zasadę solidaryzmu społecznego i państwa opiekuńczego. Państwo więc tylko wykonuje swoje obowiązki… Problem zaczyna się w momencie, kiedy zrabowanymi dobrami trzeba wspomóc ubogich, jednak i na to sposób się znajdzie: państwo jest biedne, zatem wspomaga samo siebie. I wszystko gra, dokładnie tak jak w bajce.

Czym jest podatek katastralny?
Najprościej rzecz ujmując jest to podatek naliczany od wartości nieruchomości. Innymi słowy szczęśliwy posiadacz kawalerki na obrzeżach miasta, której wartość szacuje się na sto tysięcy złotych będzie musiał oddać rocznie państwu (przy jednoprocentowej stawce podatku) tysiąc złotych. Niby niewiele, suma nie jest zabójcza, do przełknięcia dla większości Polaków, których zarobki oscylują wokół średniej krajowej. Ale jest to tylko pozór „bezproblemowości” rozwiewający się niczym sen złoty po dokładniejszym przyjrzeniu się tej sprawie.
Po pierwsze podatek ten nie będzie naliczany od wartości rynkowej nieruchomości, ale od tzw. wartości katastralnej ustalanej w wyniku przeprowadzanej okresowo masowej wyceny (taksacji). Prostym językiem mówiąc wysokość podatku jaki zostanie nam naliczony będzie zależeć od widzimisię urzędników, którzy na podstawie sobie tylko znanej alchemii prawnej wycenią nasz stan posiadania. Tylko ślepy nie zauważy niebezpieczeństwa. Korupcja, układy, znajomości i zwykła ludzka omylność będą miały na nią (wycenę) bezpośredni wpływ, którego pominąć nie można. Jest poza tym rzeczą niesłychaną, niezgodną z żadnym rozumieniem pojęcia sprawiedliwości, by strona zainteresowana (a taką jest państwo) sama, w zasadzie nie kontrolowana ustala wartość czegoś od czego pobiera podatek.

Po drugie trzeba wziąć pod uwagę, że posiadanie nieruchomości nie jest wyznacznikiem statusu majątkowego.
Podatek katastralny najmocniej uderzy w tych najbiedniejszych, którzy odziedziczyli mieszkanie po cioci nieboszczce bądź wykupili je niedawno od spółdzielni mieszkaniowej za symboliczną kwotę znacznie niższą niż wartość rynkowa. Ludzie ci zostaną zmuszeni do masowego wyzbywania się nieruchomości, które dla większości z nich są dorobkiem całego życia. Nie jest bowiem prawdą, że posiadanie nieruchomości jest równoznaczne z bogactwem. Nigdzie tak nie jest a zwłaszcza w Polsce. Wielu ludzi ma maleńką działkę czy mieszkanie odziedziczone lub darowane przez kogoś i jest to ich jedyny majątek. Ich skromne dochody nie pozwalają nawet na utrzymanie tego co mają (jest to jedyna możliwość posiadania przez nich dachu nad głową) w należytym stanie. Niejedna taka nieruchomość to po prostu ruina. Ale , wedle urzędników może się okazać, że to posiadłość wielotysięcznej wartości… Ludzie ci nie udźwigną ciężaru kolejnego podatku, będącego w istocie rzeczy karą za posiadanie własności. Aż się chce powiedzieć, że duch komunizmu znowu krąży nad Polską. Bo jak inaczej nazwać sposób myślenia, który każe uderzać w ludzi, którzy cokolwiek posiadają…

Po trzecie wreszcie podatek katastralny zapobiega akumulacji kapitału.
Prostym językiem mówiąc podatek ten sprawi, że kto był biedny ten nadal takim pozostanie, bo obciążenia fiskalne narzucone na posiadany majątek, jak już wspominaliśmy, przekroczą możliwości przeciętnej rodziny. Mało tego, podatek ten może doprowadzić do ruiny kolejne domy i mieszkania, gdyż ludzie, których dotychczas stać było na ich utrzymanie w należytym porządku, chcąc uczciwie zapłacić podatek (od którego zresztą wyjątkowo trudno się wykręcić, gdyż nieruchomości nie da się ukryć tak jak np. zatrudnienia, ale o to właśnie chodzi w tym przebiegłym pomyśle- ŻEBY NIE DAŁO SIĘ NIE ZAPŁACIĆ) przeznaczą pieniądze na podatek a nie na konserwację domu czy mieszkania. Tak więc zubożeją kolejne osoby, gdyż wartość ich własności będzie systematycznie spadać. Ponadto jeżeli podwyższą standard mieszkania czy to przez zmianę ogrzewania z piecowego na centralne, czy przez dobudowanie łazienki – wartość nieruchomości wzrośnie a wraz z nią podatek, który w tym wypadku będzie karą za inicjatywę i inwencję. Włodzimierz Lenin uśmiecha się w zaświatach: wszyscy równi, każdy biedny. Proletariusze wszystkich krajów łączcie się. W biedzie, bo opiekuńcze i miłosierne państwo nie pozwoli wam się wzbogacić.

I wreszcie po ostatnie: największą wartość mają nieruchomości położone w centrach miast i tam też w Europie, Ameryce i innych, rozwiniętych krajach mieszka elita, ludzie majętni. Niestety nie w Polsce. U nas ludzie mieszkają tam, gdzie akurat dostali mieszkanie przydziałowe, spółdzielcze, komunalne. Także w tych najbardziej pożądanych przez deweloperów centrach dużych miast. Jeżeli komuś udało się wykupić takie mieszkanie, jeżeli w dodatku mieści się ono w centrum Katowic, Warszawy, Poznania czy Wrocławia to po wprowadzeniu podatku katastralnego stanie on na krawędzi bankructwa. Wyjście będzie tylko jedno: sprzedaż. Ku uciesze inwestorów, głównie zagranicznych. Dodatkowo w wielu wypadkach dojdzie do paradoksalnej sytuacji, gdzie emeryt będzie zmuszony do uiszczenia wyższej sumy podatku za skromną kawalerkę niż lokalny biznesmen za dwupoziomowe mieszkanie w apartamentowcu…

Zwolennicy podatku katastralnego argumentują, że wprowadzenie go spowoduje większy ruch na rynku nieruchomości i spadek cen związany ze zwiększoną podażą. Niestety, to nie takie proste. Spadek cen może doprowadzić do tego, że niedawni szczęśliwi właściciele będą wyprzedawać swoje domy, działki, mieszkania tylko po to, by za uzyskane pieniądze uregulować dług względem urzędu skarbowego. A potem… Potem, od roku 2016, kiedy nasz rynek nieruchomości zostanie otwarty dla zagranicznych inwestorów przyjdą Niemcy, Francuzi, Anglicy i kupią mieszkanie babci, która całe życie pracowała by na stare lata mieć wreszcie coś swojego. Wygląda na to, że po masowej wyprzedaży obcym majątku państwowego (czytaj: w dużej części zrabowanego po II wojnie światowej prawowitym właścicielom, często po uprzednim doprowadzeniu go do ruiny i obniżeniu wartości) przyszedł czas na prywatną własność Polaków. Dalecy od teorii spiskowych nie możemy się powstrzymać od pytania: czy komuś na tym zależy? Czy jest to tylko wynik wyjątkowej głupoty i krótkowzroczności rządzących? Przecież pozbawienie części Polaków ciężko wypracowanej własności uderzy w proces odbudowy klasy średniej i pozbawi społeczeństwo i gospodarkę równowagi a ludzi niezbędnego oparcia życiowego. Zniechęci też do inwestowania w nieruchomości i skłoni do wywożenia kapitału za granicę.

Czy naprawdę nasi decydenci są tak ślepi, że nie widzą tragicznych skutków wprowadzenia w życie pomysłu, który tylko na krótką metę przeniesie dochód państwu a dłuższej perspektywie doprowadzi do ruiny tysiące obywateli a więc dochód ten nieuchronnie zmniejszy?

Niech każdy sam odpowie sobie na te pytania…
Monika Nowak, Alexander Degrejt

Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~observe
24-10-2011 / 15:39
to gdzie jest teraz kapitalizm, skoro w USA nie ma?
~Peter
24-10-2011 / 13:15
Oczywiście, że chcieliśmy kapitalizmu, tylko nie myśl sobie, że geszefciarze i lichwiarze go w Polsce budują... Nawet w USA już nie ma kapitalizmu, piszę, gdybyś nie wiedział.
~liczman
23-10-2011 / 19:27
czy w innych krajach jest podatek kat.? i od którego roku? jeśli ktoś mieszka w centrum miasta a nie jest zamożny, to może sprzedać mieszkanie i kupić dwa podobne na obrzeżach - jedno jednak kupi i z drugiego będzie miał małą rentę dodana do emerytury. chcieliśmy kapitalizmu czy socjalizmu. w tym drugim ludziska biedni dostawali mieszkania w centrum, a bogacze byli okradani z apartamentów i dworków. zdecydujmy się na socjalizm albo na kapitalizm.
~Peter
22-10-2011 / 22:37
Jeśli parlament obraduje, nikt nie może czuć się pewny... Cały czas, stojące za parlamentami rokefelery, kolektywnie ciężko nad tym, jak ograbić z dorobku życia przeciętnego Kowalskiego, a najlepiej całe narody. Do tego celu wymyślili komunizm, kapitalizm, feudalizm, ale najlepsza jest do okradania demokracja dwupartyjna, w stylu US. JKM mówi na swoich spotkaniach, że udało się komunistom przekonać ludzi, że słowo "demokracja" jest czymś pozytywnym i słowo lewica także jest czymś pozytywnym... To dwa kłamstwa, w które ciemny lud uwierzył. Niestety, ale te rokefelery, to przeważnie bezpaństwowcy, śmieciarze i lichwiarze...
~Poeta ZJP
22-10-2011 / 21:51
To już i od kastracji trzeba będzie płacić podatek? Dobrze, że mam to juz za sobą.
~Idiomusa11
22-10-2011 / 16:11
Okupacja Polski ma obcenie charakter bardziej jawny niz za tzw. komunizmu. Roznica jest jedynie w wyborach, ktore przestano falszowac jawnie (nie dopuszczajc opozycji). Wybory falszuje sie obecnie w Polsce pod stolem i na tym polega zachodnia demokracja wszedzie. Podatek kastralny jest forma odebrania praw wlasnosci obywatelom. CHodzi o to, ze nagle ludzie przetaja byc posiadaczami nieruchomosci, a zaczynaja byc ich dzierzawcami od panstwa. W momemncie istnienia podatku kastralnego prawo wlasnosci staje sie prawem dzierzawy od panstwa.
~Stan
22-10-2011 / 11:28
A ja myślę, że część nie zapłaci innych podatków. Wzrośnie szara strefa, ludzie zaczną kombinować. Po co brać fakturę VAT - JAK MOŻNA SIE DOGADAĆ. PO CO PŁACIĆ ZUS-jak można się dogadać. Chytry dwa razy traci.
~Anna
22-10-2011 / 08:33
Dla przedsiębiorczych wyjazd? Czyli sprzedaż za parę brudnych papierków odziedziczonego po rodzicach domu z ogrodem bądż kupionego na kredyt mieszkania w bloku i wylądowanie po wyższych studiach na zmywaku, gdzie do końca życia niczego się już nie dochrapiesz? Zawsze myślałam że to jest bezdenna głupota a nie przedsiębiorczość.
~dziura
21-10-2011 / 20:21
jaka dziura? Pieniąchy leja sie pełna strugą, akcyzka od paliwka, akcyzka od pijaków i palaczy, vat ( odliczyc juz prawie nic nie można), podatki od każdej umowy cywilno-prawnej, podatek od każdego urzędowego świstka. A gdzie to wszystko jest? A w korytach tych u góry.
~ciociababcia
21-10-2011 / 18:19
Naród dumny ginie od kuli , naród nikczemny ginie od podatków img829.imageshack.us/img829/2755/banner05.png