Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
27 stycznia 2023
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA PUNKT WIDZENIA MAŁGORZATY MADZIAR

MADZIAR - ZEZOWATA SPRAWIEDLIWOŚĆ -  z cyklu patologie polskiego sądownictwa

Z PUNKTU WIDZENIA MAŁGORZATY MADZIAR 

Doszłam do wniosku, że jak chce się zachować zdrowie psychiczne, należy unikać polskich sądów i obsługujących je urzędników. Mam na myśli oczywiście sędziów, prokuratorów i adwokatów. Symbioza tych trzech gatunków jest tak oderwana od rzeczywistości, tak świetnie czuje się w swoim wyimaginowanym świecie, że nie dostrzega śmieszności w jaką popadła.

 

ZEZOWATA SPRAWIEDLIWOŚĆ 

Kiedy tak obserwuję te chodzące w togach „prawdy i uczciwości” i te ich sądowe wywody, obawiam się, że kiedyś dostanę skrętu kiszek ze śmiechu. A pomyślałby kto, że to tacy ważni i poważni ludzie. A już kiedy słucham tego ich żywego bełkotu, ubranego w pseudointelektualną polszczyznę – moje wnętrzności zmieniają położenie. Jedynymi osobami, które sprawdzają się w swoim zawodzie, i które w moich oczach zasługują na uznanie - to dwójka mińskich sędziów: Hanna Świderska i Andrzej Okniński. Ale wrócę do ogółu. Ostatnio obserwowałam w akcji obrońcę jakiegoś pokracznego „mięśniaka”. Oczywiście „akcja” rozgrywała się w mińskim sądzie. Pani czy panna mecenas, bo trudno mi było określić wiek, a tym bardziej stan cywilny „papużki” – przed rozprawą zachowywała się tak, jakby pozjadała wszystkie rozumy. A już w trakcie jej - chyba do głębi pokazała swoje zawodowe umiejętności. I to przed nosem wysokiego sądu! Niedobrze robiło mi się na widok przaśno – buraczanej ironii i cynizmu niedouczonego babsztyla w stosunku do przeciwnika, czyli oskarżyciela jej klienta zakutego w kajdanki. A beznadziejne pytania i nieco głupkowate uśmieszki, dopełniły „estetycznego” obrazu pani mecenas. Nie wiem czy to efekt luk w prawniczej wiedzy, młodego wieku, czy też braku osobistej kultury? Dziwne, bo przecież pochodzi z rodziny sędziowsko - adwokackiej... W każdym bądź razie za nic w świecie, nie chciałabym mieć takiej obrończyni. Nawet za darmo, nie mówiąc już o pakowaniu kasy w taką nieudacznicę, która raczej powinna zmienić profesję. Najlepiej na cyrkowego błazna. Ale podziękuję już pani mecenas za występ na łamach naszej gazety, bo tylko szkoda mojego czasu na tę mizerną pokazówkę. Prawdziwego olśnienia i to już dwa razy, doznałam w siedleckim sądzie. Tam to dopiero sądzą! Chyba tylko po węchu... W pierwszy zachwyt wpadłam, kiedy młoda pani sędzia odroczyła moją sprawę, by skonsultować się cholera wie z kim, czy oskarżony przeze mnie, na trzeciej z kolei rozprawie może złożyć wzajemny akt oskarżenia... Oskarżony, czyli redaktor naczelny „Co słychać?” oczywiście też chyba udał Greka, występując z tego rodzaju pisemkiem. Moim zdaniem, po prostu „ściemniał”, żeby wyglądało na to, iż po raz pierwszy jest w sądzie. Lepszy byłby z niego aktor, niż dziennikarz, ale mniejsza o to. Najciekawszy był ostateczny werdykt sądu, bo okazało się, że redaktorowi prymitywnej i wrednej propagandy - wolno wszystko! A przecież nie ma takiego tematu, nie ma takiej sprawy, takich ludzi, których by ten dziennikarski „talent” nie opluł i nie splugawił! Ale, gdyby tak ktoś z boku popatrzył jak błagalnie wył, jak przekonywująco ujadał patrząc z pokorą w oczy sędziny... Anioł bez skrzydeł! Drugiego olśnienia doznałam w momencie odczytywania następnego wyroku w sprawie tego samego „aniołka”. Niezbite dowody na jego obraźliwe, internetowe wpisy, potwierdzone przez TPSA – to dla młodej pani sędzi żaden dowód! Bo jej zdaniem, mógł to zrobić również ktoś inny! A może pan redaktor potrafi pisać dwudziestym pierwszym palcem i dlatego, nie można ustalić „autora”?! Szkoda, że cyt.: „Ten styl i te jaja, to wsadzanie i wyjmowanie bez znieczulenia” nie były bliżej znane pani sędzi... Śmiem przypuszczać, że byłaby mocno rozczarowana. Nie wspominając już o autorze tego internetowego wpisu. Ale, skoro już polska sprawiedliwość jest taka zezowata, to oznajmiam wzdłuż i w szerz, że w tym momencie jakaś niewidzialna ręka dopisała mi, że głupków należałoby wysyłać na leczenie psychiatryczne. Bo głupków „strugają” wszyscy. I sędziowie i oskarżeni. W takiej sytuacji ja też gwiżdżę na jakieś tam wzajemne akty oskarżenia. Bo kto jest w stanie udowodnić mi, że to wszystko co powyżej to akurat pisałam ja? No kto?! Ten kiepski internauta czy zezowata sprawiedliwość?! Także chcąc zachować zdrowie psychiczne w należytej kondycji - radzę omijać sądy, a zwłaszcza jej urzędników szerokim łukiem. W przeciwnym razie może dotknąć nas każdy rodzaj schizofrenii... 

Małgorzata Madziar 
Redaktor Naczelny tygodnika okołomińskiego "Bez znieczulenia"
 malgorzatamadziar@op.pl 

Inne artykuły Małgorzaty Madział
Jak działa lokalna władza - z punktu widzenia Małgorzaty Madziar 

MY SOM NIEZAWIŚLI I BASTA ! - Sądy niezawisłe? :-) - kiedy sędziowie osądzą sędziów - czarne owce  wymiaru (nie)sprawiedliwości

Podobne tematy znajdziesz w dziale: 
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach czasopisma "AFERY PRAWA":
   SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.