Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 grudnia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 07-01-2014

Logika nie jest mocną stroną naszych sędziów... Mirosław Naleziński

Znany filozof, Wiesław Sztumski, dostrzega – „Postępująca deprecjacja logiki daje się zauważyć” i przestrzega w miesięczniku „Sprawy Nauki” (czerwiec 2011) w artykule „Ucieczka od logiki”: 

Postęp cywilizacyjny realizuje marsz ku wolności i uwalnia ludzi od wszelkiego wysiłku. Dotychczas przede wszystkim od cielesnego. Jednak od niedawna w coraz większym stopniu i zakresie uwalnia też od wysiłku intelektualnego, w głównej mierze od myślenia logicznego. Dzisiaj, na co dzień ludzie coraz mniej muszą korzystać z logiki. Ten trud wykonują za nich komputery i różne urządzenia techniczne wspomagane komputerowo. Logika - i to bardziej matematyczna - przydatna jest co najwyżej programistom i konstruktorom komputerów. A z logiki humanistycznej, zawężanej w coraz większym stopniu wskutek profilowania zawodowego, korzystają przedstawiciele innych zawodów - prawnicy, lekarze i inżynierowie.

Wyraźnie daje się zauważyć postępującą deprecjację logiki. Przejawem tego jest rugowanie przedmiotu nauczania logiki najpierw w szkołach średnich, a później wyższych. O ile dawniej nauczano jej obowiązkowo w liceach ogólnokształcących, na wszystkich wydziałach i kierunkach studiów w przyzwoitym wymiarze godzin, to teraz prawie na żadnym, a jeśli gdzieś jeszcze, to szczątkowo i w mocno okrojonym zakresie. Najwcześniej usunięto logikę ze studiów technicznych, wskutek czego inżynierowie zostali zwolnieni od obowiązku myślenia logicznego, potem - z innych studiów, nawet, o zgrozo, na niektórych uczelniach ze studiów prawniczych. Rezultatem tego jest zanik myślenia logicznego w skali masowej. Pół biedy, jeśli dotyczy to zwykłych zjadaczy chleba. Gorzej, gdy brak logiki wykazują reprezentanci tych profesji, od których decyzji zależą losy innych ludzi, narodów, państw, a nawet ludzkości i świata. Mam na myśli przede wszystkim konstruktorów, lekarzy, prawników i ekonomistów itp., ale głównie decydentów - od najniższych do najwyższych szczebli władzy. A im wyższy szczebel władzy politycznej, samorządowej, rządowej, finansowej itd., tym więcej powinno się myśleć logicznie i podejmować logicznie uzasadnionych decyzji.

[koniec uszczypliwości znanego filozofa]

Ze zdumiewającym brakiem logiki mieliśmy do czynienia w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, kiedy to na podstawie kuriozalnych oświadczeń pisarki M. Chomuszko, wspartych talentem jej prawnika K. Kolankiewicza (sfałszował moje wypowiedzi) oraz żenującym poziomem logiki sędziego W. Midziaka (dopatrzył się moich zarzutów na temat wulgarności pisarki a jednocześnie uznał wypowiedzi tej pani za kulturalne, czym całkowicie ośmieszył swój sąd) doszło w grudniu 2009 do wydania wyroku w sprawie cywilnej IC692/09. Coś niesamowitego – taka pomyłka sądowa i nikt w Polsce nie ma wpływu na dalszy bieg sprawy. W ten sposób można każdego pozwać lub oskarżyć i skazać przed polskim wymiarem sprawiedliwości i nikt nie stanie w obronie sponiewieranego obywatela - żadnych kontrolnych instytucji!

Natomiast logika sędziów apelacyjnych to osobny koszmar naszej Temidy. Nie można wszcząć apelacji od wyroku, bowiem minął termin wnioskowania o apelację. Ale wyrok nie został przekazany pozwanemu (!!!), który przebywał na zwolnieniu po zawale, bajpasach i podczas pobytu w sanatorium; także nie poinformowano go o dacie planowanego wydania wyroku, zatem o wyroku NIE wiedział! Dowiedział się po 120 dniach od jego wydania - od mec. K. Kolankiewicza, tuż przed inauguracyjną rozprawą... kolejnego procesu wytoczonego przez nawiedzona pisarkę wespół z tym adwokatem - i dopiero wówczas mógł zgłosić wniosek o apelację. Ale temidowi „znawcy” prawa, kiedy im to opisać, nadal uważają, że termin został przekroczony. No to są prawdziwi geniusze polskiej myśli logicznej! Aż korci, aby nazwać ich kretynami - ich nazwiska w końcu muszą pojawić się internecie!

Jedyny sposób na ponowne uruchomienie sprawy, to publiczne obrażenie tych ludzi, czyli nazwanie ich przynajmniej matołami (a to nie jest zniesławieniem, jak wynika ze spraw dotyczących stadionowych incydentów). Wówczas, jeśli któryś z nich poczuje się urażony lub uzna, że jego nielogiczna godność została zbezczeszczona, to wniesie sprawę do sądu i tylko w ten sposób będzie można ponownie przyjrzeć się gdańskiemu sędziemu i jego kwalifikacjom do prowadzenia tego typu spraw.

Opisana sprawa pokazuje także, w jaki sposób można wkręcić w tryby wymiaru sprawiedliwości niekaranego obywatela, który - jak znakomita większość zwykłych obywateli - kibicował naszej Temidzie w jej trudnej służbie, a teraz jest skazańcem i ma całkiem kiepskie zdanie o naszym wymiarze sprawiedliwości. I to wszystko przez konfabulacje nawiedzonej pisarki i brak umiejętności logicznego myślenia pośród - w końcu solidnie (bo mają na to jakieś papiery) wykształconych - prawników!

Co do unieważnienia wyroku, to i tak nie należy specjalnie dramatyzować, bowiem z innymi obywatelami Los (tu – polska Temida) obszedł się znacznie gorzej. Choćby taki Norbert Borszcz, który spędził już za kratami 10 lat za zabójstwo, chociaż z tą zbrodnią nie ma nic wspólnego. Tak twierdzi nie tylko on, ale także Paweł Gołąb - główny świadek wydarzeń sprzed lat, którego zeznania doprowadziły do skazania na 15 lat więzienia. Świadek przekonuje dzisiaj, że wrobił znajomego, bo prawdziwi przestępcy obiecali mu za to 12 tys. złotych. Chce pomóc skazańcowi, bo gryzie go sumienie. Wymiar sprawiedliwości jest nieugięty, zatem Borszcz spędzi jeszcze parę lat wskutek prawdopodobnego zafałszowania prawdy. Można jedynie pomyśleć – co byłoby, gdyby jakiś świadek zeznał, że to my kogoś zabiliśmy i sąd uznałby to za prawdę? Koszmar! Ale takie przypadki zdarzają się nie tylko w Polsce, lecz nawet w USA - tam wykonywane są nawet najwyższe, omyłko wydane, wyroki.

Ale także w mojej sprawie zaświtała nadzieja na tym logiki ugorze! Oto w innym procesie, tym razem karnym (VIIIK155/10) Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe, 9 grudnia 2011 uznał, że moje artykuły zamieszczone w internecie („Poniżenie twórcy na własne życzenie”, „Czy łatwo jest wyprowadzić prawnika w pole?”, „Jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych?” oraz „Fałszerstwo trójmiejskiego pisarza”) NIE są pomówieniem pisarki Chomuszko, zatem ta pani nie miała racji wytaczając ciężkie działa w siedzibie Temidy w grodzie nad Motławą, życząc sobie zadośćuczynienia w kwocie 20 tys. złotych (do wpłacenia w ciągu tygodnia i to niezależnie od wymaganych przez nią publicznych przeprosin!).

Ponadto ten sam sąd (sprawa VIIIK2/13) 10 października 2013 wydał postanowienie umarzające postępowanie karne przeciwko mnie „z uwagi na brak w zachowaniu oskarżonego znamion czynu zabronionego kwalifikowanego z art. 212 par. 2 Kk”. Na taką ocenę trzeba było czekać kilka lat, ale dzięki i za to. Oznacza to również, że teksty o wymienionych tytułach mogą legalnie być zamieszczane w mediach, zaś admini, którzy je skasowali lub odmówili ich publikacji, mogą je – całkowicie zgodnie z prawem – zamieścić na swych łamach.

Niestety, jeszcze żaden sąd nie zaakceptował wniosku, aby zastosować wariograf celem ustalenia prawdy (pisarka uważa, że pisałem jako niezidentyfikowany J. Kawalec, zaś ja wiem, że nie byłem i nie jestem Kawalcem), więc sprawa tego pomówienia będzie wlokła się zapewne jeszcze latami (co ciekawe, pisarka dodatkowo sfałszowała mój podpis na portalu NaszaKlasa).

Powyższe wynurzenia będą opublikowane w internecie także i dlatego, że sama pisarka wnosiła do sądów o uznanie jej za osobę publiczną i wnosiła o opublikowanie wyroku, o czym z niemałą satysfakcją tu oznajmiam.

Należałoby jeszcze unieważnić wyrok wydany w grudniu 2009 przez sędziego Midziaka, uznając ów werdykt jako kuriozalny, nielogiczny oraz oparty tyleż na niezawisłości tego sędziego, co także na jego nieznajomości prawa prasowego i problematyki pomawiania. I tacy dobrze opłacani przez nas państwowi funkcjonariusze wydają skandalicznie chłamowate wyroki! W ramach kontroli, powinien zostać przeanalizowany ów proces i wyrok ku przestrodze kolejnych nieprofesjonalnych sędziów.

Rafał Ziemkiewicz napisał 3 stycznia 2014 - „Pijany bandyta z Kamienia podobno był już dwa razy karany za jazdę po pijaku. I co? I jajco. Nawet prawa jazdy mu nie zabrali. A gdyby zabrali, to by jeździł bez. Bezczelny babsztyl, który cudem nikogo nie zabił w Warszawie, wjeżdżając po pijaku mercem do przejścia podziemnego, też już dwa razy był zatrzymywany podczas kierowania po drinku - i co? I jajco. Kogo stać na merca albo beemwicę, tego stać też na wyszczekanego papugę, jak ten, który wspomnianej pani załatwia bezkarność pod pozorem stwierdzonej medycznie organicznej niedomogi”.

Nawiedzony „bezczelny babsztyl” (skoro media uznały, że tego typu określenia nie są pomówieniami w wykonaniu rodaków...) uznał, że pisałem jako Kawalec i łazi po sądach „z wyszczekaną papugą” broniącą tzw. dobrego imienia doktorantki o wątpliwej etyce i co? Jajco! Takie cyrki mogą trwać latami... Temida może zbadać wariografem, ale nie każdego - dlaczego? Nic to, że obie strony zwracają się o wyjaśnienie problemu, czy Naleziński pisał jako Kawalec, czy nie. Wymiar sprawiedliwości jest w stanie zafundować badanie najgorszemu kryminaliście, który za ten test nie zapłaci, ale niekaranemu obywatelowi nie jest w stanie umożliwić takiego luksusu, choć strona przegrywająca by te koszty przecież Państwu zwróciła. Wystarczy rzucić okiem na ów dowód* od lat zamieszczany przez pisarkę w internecie, aby zatroskać się o jej stan umysłowy i już w kwadrans wydać orzeczenie, że przedstawiony dowód nie jest żadnym materiałem dowodowym, choć zapewne - niejako przy okazji – może wskazywać na bliżej nieznaną wadę genetyczną doktorantki znakomitego Uniwersytetu Gdańskiego.

Wracając do koszmarnej katastrofy - 1 stycznia 2014 pewien pijany kierowca zabił 6 osób w Kamieniu Pomorskim i w telewizji były poseł Jerzy Dziewulski parokrotnie nazwał go bydlakiem i to w obecności byłej minister sprawiedliwości, Barbary Piwnik. Media nie pozostawiają wątpliwości, kto dokonał tego makabrycznego czynu, choćby w tytułach notek - „Zobacz, bydlaku, kogo zabiłeś!”, „Pijany bydlak zabił na złość dziewczynie”, „Dziewczyna broni bydlaka, który zabił 6 osób!”. Dziennikarze wkraczają na grząską problematykę pomówień, a niektórzy prawnicy czyhają na tego typu okazje, aby znowu pozwać kogoś do sądu na bazie art. 212 Kk.

Ja jedynie powtórzę prawdę znaną mi od lat - biorąc pełną odpowiedzialność za słowa (jak szef rządu za swoje decyzje...) - pisarka Chomuszko publicznie mnie pomówiła na portalu NaszaKlasa o to, że pisałem wstrętne teksty na jej temat jako J. Kawalec, a do tego tamże sfałszowała mój podpis, czego - jako znana i solidna komputerowa księgowa - nigdy nie powinna uczynić oraz udała się do sądów, bo miałem czelność opisać jej nieetyczne zachowania na tym portalu. Co ciekawe, nadal swoje kłamstwa rozpowszechnia w pismach do adminów zamieszczających moje teksty, a nawet (sic!) w pismach sądowych, w których przekonuje sędziów, że jestem Kawalcem, o czym - jak mi wmawia - doskonale wiem. I że też tej kłamczusze nos się nie wydłuża...

Pewien obywatel, oskarżony o zabójstwo, domagał się od matki ofiary 70 tys. zł odszkodowania i przeprosin za zniesławiające go (jak twierdził) określenie - „on nie jest człowiekiem, lecz zwierzęciem, które trzeba zabić”. Znany prawnik Krzysztof Orszagh zrezygnował z funkcji doradcy rzecznika praw obywatelskich, kiedy to nazwał go „ludzkim szambem pozbawionym praw” oraz skonstatował: „Nie nazwę go zwierzęciem, bo zwierzęta mogłyby się obrazić. To gangrena na zdrowym organizmie. Z całą pewnością jest bestią, zboczeńcem i wykolejeńcem”. W mediach powiedział, że podtrzymuje swoją opinię i podkreślił, że „morderca sam sobie odebrał godność”.

Co ciekawe, tenże prawnik, na podstawie jednostronnie przedstawionych sugestii przez omawianą pisarkę, poparł jej tezę - tak zeznała w sądzie - o rzekomym moim zniesławieniu tej pani. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że pisarka ciągle podkreśla, że naruszono jej dobre imię, zaś ja uważam, że ta pani sama odebrała sobie godność postępując nieetycznie i przestępczo na portalu NK i jest to całkowicie zbieżne z opinią Krzysztofa Orszagha w sprawie o morderstwo... Niestety, na prośbę, aby opisał przebieg spotkania, jedyną informację, którą przekazał ten znany prawnik, było stwierdzenie, że pisarce nie udzielał żadnej porady. Ciekawe byłoby ostateczne stanowisko mec. Orszagha, skoro już w tę trójmiejską farsę został wmieszany, jednak po zapoznaniu się ze wszystkimi dokumentami, nie zaś tylko z przedstawionymi przez znaną pisarkę.* - https://docs.google.com/file/ d/0B6mEDTBw_ SViTFVHN2tVVFhjY1U/edit?pli=1

 Mirosław Naleziński, Gdynia

Więcej tekstów Mirka:

Jak walczyć z piratami drogowymi? Mirosław Naleziński
Nie dla wszystkich jest komisja etyki - Mirosław Naleziński
Przedawnienie nie sprzyja sprawiedliwości - Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe VIII Wydział Karny - Mirosław Naleziński
Wadliwe przedawnienie zniesławienia - Zażalenie - Mirosław Naleziński
Polska procedura - synonim bylejakości Mirosław Naleziński
Przystoi monumentowi napis „Ofiarom czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”? Mirosław Naleziński
Nie każda edukatorka jest wzorem Mirosław Naleziński
Piotr Matuszewski Prezes Sądu Rejonowego w Gdyni - Trójmiejski pingpong Mirosław Naleziński
Gdybym był Latkowskim Mirosław Naleziński
Internetowe pomówienie to wieloletnie kłopoty Mirosław Naleziński 
Gdyński nietrafiony system opłat śmieciowych Mirosław Naleziński
Za pomówienie nawet minister Gowin może trafić przed oblicze Temidy Mirosław Naleziński 
Nie miej pretensji, skoro ściemniasz Mirosław Naleziński 
Granice żartowania z godności  Mirosław Naleziński
Upadek inteligencji polskiej? Mirosław Naleziński 
Porada przeciw poradzie - art.212kk i subiektywne odczucia togowca... Mirosław Naleziński
Jakie dochody ma przeciętny Amerykanin? Mirosław Naleziński
Czyżby Temida zdurniała do szczętu? Mirosław Naleziński
Rozprawmy się w końcu z pijakami i narkomanami za kierownicami Mirosław Naleziński
Prawo autorskie i ulgi ubezpieczeniowe a kamerki - Mirosław Naleziński
Magdalence Lance wskazuje drogę Mirosław Naleziński
Jak szybko przedawnia się zniesławienie z art.212kk w internecie?  Mirosław naleziński
Załoga mogła przeżyć Mirosław Naleziński 
Heretyk Naleziński  czy tylko średniowieczna miernota sędziów gdańskich ? ! ?
Pisarka Chomuszko nadal kłamie... Mirosław Naleziński
Naruszanie godności – ciągle nierozpoznany temat? Mirosław Naleziński
Ujawnianie danych osobowych - Mirosław Naleziński
Molestowanie stale na topie, czyli wysyp kłamstw i pomówień. MIROSŁAW NALEZIŃSKI
Polska najweselszym barakiem postkomunistycznym - Mirosław Naleziński
Czy nie za wielu jest lawirantów kręcących się po sądach?  Mirosław Naleziński
Stadion Narodowy zatonął jak Titanic Mirosław Naleziński
Pomyłki sądowe i co dalej? Mirosław Naleziński
Europejski Trybunał Praw Człowieka - Polska nie wie, co w Europie jest zniesławieniem. Mirosław Naleziński 
Polska kłamstwami stoi - przykład Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego Mirosław Naleziński 
Jak zwalczać patologię w italskich i polskich szkołach? Mirosław Naleziński
Czy księżnej Kate wypada toplesować? Mirosław Naleziński
Polska to kraj cudownych ludzi i coraz przejrzystszych przepisów... telefoniczna przygoda z komorniczką Mirosław Naleziński 
Pisarka Chomuszko kłamie jak z nut... Mirosław Naleziński 
Nagi Harry a naruszanie dóbr osobistych - Kto im obroni dobre imię? Mirosław Naleziński
Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Wolność słowa na Ziemi i kara ponad naszą planetą  Mirosław Naleziński
Media Markt i sądy – nie dla idiotów! Czy idioci tworzą procedury? Mirosław Naleziński
Hipokryzja prawna a nowy znak drogowy Mirosław Naleziński
Państwa i obywatele pomawiają się na całego... Mirosław Naleziński
Antypody Temidy niskokomfortowego państwa. Mirosław Naleziński
Łebskich obywateli nam trzeba! Mirosław Naleziński
Czy sędzia współodpowiada za przestępstwo? Mirosław Naleziński
Czy fałszywy dowód pogrzebie ekspertkę Chomuszko ? Mirosław Naleziński, Gdynia 
Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Jak walczyć z piratami drogowymi? Mirosław Naleziński
Nie dla wszystkich jest komisja etyki - Mirosław Naleziński
Przedawnienie nie sprzyja sprawiedliwości - Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe VIII Wydział Karny - Mirosław Naleziński
Wadliwe przedawnienie zniesławienia - Zażalenie - Mirosław Naleziński
Polska procedura - synonim bylejakości Mirosław Naleziński
Przystoi monumentowi napis „Ofiarom czystki etnicznej o znamionach ludobójstwa”? Mirosław Naleziński
Nie każda edukatorka jest wzorem Mirosław Naleziński
Piotr Matuszewski Prezes Sądu Rejonowego w Gdyni - Trójmiejski pingpong Mirosław Naleziński
Gdybym był Latkowskim Mirosław Naleziński
Internetowe pomówienie to wieloletnie kłopoty Mirosław Naleziński 
Gdyński nietrafiony system opłat śmieciowych Mirosław Naleziński
Za pomówienie nawet minister Gowin może trafić przed oblicze Temidy Mirosław Naleziński 
Nie miej pretensji, skoro ściemniasz Mirosław Naleziński 
Granice żartowania z godności  Mirosław Naleziński
Upadek inteligencji polskiej? Mirosław Naleziński 
Porada przeciw poradzie - art.212kk i subiektywne odczucia togowca... Mirosław Naleziński
Jakie dochody ma przeciętny Amerykanin? Mirosław Naleziński
Czyżby Temida zdurniała do szczętu? Mirosław Naleziński
Rozprawmy się w końcu z pijakami i narkomanami za kierownicami Mirosław Naleziński
Prawo autorskie i ulgi ubezpieczeniowe a kamerki - Mirosław Naleziński
Magdalence Lance wskazuje drogę Mirosław Naleziński
Jak szybko przedawnia się zniesławienie z art.212kk w internecie?  Mirosław naleziński
Załoga mogła przeżyć Mirosław Naleziński 
Heretyk Naleziński  czy tylko średniowieczna miernota sędziów gdańskich ? ! ?
Pisarka Chomuszko nadal kłamie... Mirosław Naleziński
Naruszanie godności – ciągle nierozpoznany temat? Mirosław Naleziński
Ujawnianie danych osobowych - Mirosław Naleziński
Molestowanie stale na topie, czyli wysyp kłamstw i pomówień. MIROSŁAW NALEZIŃSKI
Polska najweselszym barakiem postkomunistycznym - Mirosław Naleziński
Czy nie za wielu jest lawirantów kręcących się po sądach?  Mirosław Naleziński
Stadion Narodowy zatonął jak Titanic Mirosław Naleziński
Pomyłki sądowe i co dalej? Mirosław Naleziński
Europejski Trybunał Praw Człowieka - Polska nie wie, co w Europie jest zniesławieniem. Mirosław Naleziński 
Polska kłamstwami stoi - przykład Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego Mirosław Naleziński 
Jak zwalczać patologię w italskich i polskich szkołach? Mirosław Naleziński
Czy księżnej Kate wypada toplesować? Mirosław Naleziński
Polska to kraj cudownych ludzi i coraz przejrzystszych przepisów... telefoniczna przygoda z komorniczką Mirosław Naleziński 
Pisarka Chomuszko kłamie jak z nut... Mirosław Naleziński 
Nagi Harry a naruszanie dóbr osobistych - Kto im obroni dobre imię? Mirosław Naleziński
Niezbędna komisja ds. Amber Gold Mirosław Naleziński
Wolność słowa na Ziemi i kara ponad naszą planetą  Mirosław Naleziński
Media Markt i sądy – nie dla idiotów! Czy idioci tworzą procedury? Mirosław Naleziński
Hipokryzja prawna a nowy znak drogowy Mirosław Naleziński
Państwa i obywatele pomawiają się na całego... Mirosław Naleziński
Antypody Temidy niskokomfortowego państwa. Mirosław Naleziński
Łebskich obywateli nam trzeba! Mirosław Naleziński
Czy sędzia współodpowiada za przestępstwo? Mirosław Naleziński
Czy fałszywy dowód pogrzebie ekspertkę Chomuszko ? Mirosław Naleziński, Gdynia 
Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~dz
08-01-2014 / 19:12
Od początku czułem się w tej sprawie czysty, zdawałem sobie sprawę, że od jakiegoś czasu trwa w Polsce polowanie na opozycję - mówił wówczas Hofman pytany, czy czuje się oczyszczony z zarzutów. Jak podkreślił, obecnie jest rozliczony z urzędem skarbowym. - Zapłaciłem należny podatek co do złotówki - zapewnił. Tłumaczył, że wcześniej nie zdawał sobie sprawy z obowiązku zapłacenia podatku od pożyczonych pieniędzy. Czwartkowe posiedzenie Komitetu odbędzie się o godzinie 15.00 w warszawskiej siedzibie partii. Hofman ma wrócić na stanowisko rzecznika partii i odzyskać pozostałe funkcje partyjne. Pod koniec listopada Hofman zawiesił członkostwo w PiS i w klubie parlamentarnym do czasu wyjaśnienia sprawy jego oświadczenia majątkowego. Prezes PiS mówił wtedy, że Hofman nie będzie rzecznikiem PiS i szefem okręgu konińskiego. Hofman stracił też miejsce w Komitecie Politycznym. W związku z tą sytuacją rzecznikiem PiS został Andrzej Duda, jego zastępcą Marcin Mastalerek, a koordynatorem zespołu tymczasowo wykonującego funkcję rzecznika - Maciej Łopiński. O nieprawidłowościach w oświadczeniach majątkowych Hofmana za lata 2007-2012 zawiadomiło prokuraturę Centralne Biuro Antykorupcyjne. Zawiadomienie dotyczyło zakwestionowanych przez CBA operacji finansowych o wartości ponad 100 tys. zł, w tym przelewów od innej osoby. Po ujawnieniu sprawy, Hofman wyjaśniał, że chodzi o niezapłacenie podatku od pożyczki. Media podały wówczas, że pieniądze Hofmanowi miał pożyczać prezes spółki Wrocław 2012 Robert Pietryszyn
~dz
08-01-2014 / 19:11
W czwartek Adam Hofman ma ponownie objąć funkcję rzecznika PiS. Tego dnia odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który podejmie decyzję w tej sprawie. Wcześniej o przywróceniu Hofmana mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Zapowiedzieliśmy, że jeżeli sprawa Adama Hofmana zostanie wyjaśniona, a została, to Hofman zostanie rzecznikiem. To kwestia najbliższego posiedzenia Komitetu Politycznego. Tylko Komitet może go przywrócić - powiedział Jarosław Kaczyński. Lider PiS przywrócił w grudniu Hofmana w prawach członka partii i klubu. Decyzja ta miała związek z informacją, że prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim odmówiła wszczęcia śledztwa ws. oświadczeń majątkowych Hofmana. Jak uznała prokuratura, kwota niezapłaconych przez posła PiS podatków od pożyczonych pieniędzy nakazuje traktować sprawę jako wykroczenie, które uległo przedawnieniu.
~odcisk
08-01-2014 / 13:47
Zaiste logika i niechęć do stosowania przepisów prawa procesowego karnego oraz wypełniania obowiązków przez niektórych sędziów funkcyjnych gdańskiej apelacji poraża. Matoły stwierdzają w głupawych i bezprawnych pismach, że na postanowienie sądu w kwestii właściwości nie przysługuje zażalenie - art. 35 par. 3 k.p.k.
~obserwator
08-01-2014 / 13:38
PAŃSTWO TUSKA JAK PAŃSTWO MILLERA List otwarty Jarosława Gowina do członków Platformy ObywatelskiejDrogie Koleżanki! Drodzy Koledzy!Prawie pół roku temu, jeszcze w zupełnie innej sytuacji politycznej, napisałem do Was list, w którym ostrzegałem, że Platforma Obywatelska pod kierownictwem Donalda Tuska coraz bardziej odchodzi od swoich ideałów założycielskich. Wskazywałem, że przestaliśmy uprawiać politykę rozumianą jako rozwiązywanie najważniejszych problemów Polaków i przez to tracimy zaufanie wyborców. Sygnalizowałem, że coraz częściej działania polityków Platformy cechuje buta, partyjniactwo i budzące wątpliwości moralne korzystanie z przywilejów władzy. Wzywałem partię do opamiętania, do powrotu do naszych obywatelskich i wolnorynkowych korzeni oraz do odsunięcia Donalda Tuska od władzy.W wyborach na przewodniczącego co piąty z Was poparł moją kandydaturę. Donald Tusk niestety nie potraktował tego jako argumentu za zmianą polityki. Dlatego byłem zmuszony odejść z Platformy Obywatelskiej – partii, z którą tak wielu z nas wiązało nadzieje na zmianę jakościową polskiej polityki i na szybszą modernizację Polski. Ostatnie smutne i wstydliwe wydarzenia na Dolnym Śląsku, ale także w innych regionach, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że moja decyzja była słuszna.Pamiętacie pewnie wielkie oburzenie aparatu partyjnego, kiedy zwróciłem uwagę na praktykę „pompowania” kół w Platformie. Późniejsze wydarzenia nie tylko potwierdziły moje informacje, ale ukazały skalę zjawiska, którą wcześniej trudno było sobie wyobrazić. Teraz okazało się, że przy okazji wyborów regionalnych na Dolnym Śląsku uprawiano na dużą skalę korupcję polityczną. Wasi koledzy handlowali posadami w państwowych spółkach, przy okazji zbierając na siebie haki. Równie bulwersujące informacje docierają np. z województwa lubuskiego, gdzie według jednej z posłanek Platformy w zamian za głosy oferowano korzystne warunki nabycia działek należących do Agencji Nieruchomości Rolnych. Czy to naprawdę jest ta nowa jakość w polskiej polityce, o którą wspólnie walczyliśmy?Najbardziej jednak poruszające jest to, że Donald Tusk podjął decyzję, aby sprawy te zamieść pod dywan. Na tej samej płaszczyźnie postawiono tych, którzy oferty korupcyjne składali, i tych, którzy je ujawnili. Czy ktokolwiek z Was wierzy, że winni korupcyjnych zachowań zostaną ukarani w realny sposób? Czy dostrzegacie w poczynaniach Donalda Tuska i kierownictwa partii wolę rzeczywistego przeciwstawienia się upartyjnianiu państwa, kolesiostwu, zawłaszczaniu przedsiębiorstw państwowych przez członków aparatu partyjnego?Kiedyś razem wierzyliśmy, że ludzie w jak największym stopniu powinni się angażować w sprawy publiczne. Tymczasem Donald Tusk najpierw zmielił setki tysięcy podpisów zebranych pod postulatem jednomandatowych okręgów wyborczych, a teraz chce klub parlamentarny Platformy zmusić do głosowania przeciw referendum w sprawie sześciolatków. Czy zgadzacie się na to? Czy naprawdę chcecie wyrzucić do kosza milion podpisów rodziców zaniepokojonych źle przygotowaną i nieprzemyślaną reformą?Donald Tusk i Jacek Rostowski chcą znacjonalizować oszczędności emerytalne 16 milionów obywateli. Czy naprawdę jesteście gotowi odejść od ideałów Platformy jako partii szanującej wolność gospodarczą i własność prywatną tylko po to, żeby wydawać te pieniądze przez najbliższe dwa lata na kiełbasę wyborczą? Kiedyś nasza partia chciała taniego państwa - dziś zatrudnia kolejne tysiące urzędników. Kiedyś obiecywała niskie i proste podatki – dziś nieustannie podatki podwyższa i dokręca śrubę polskim przedsiębiorcom. Czy naprawdę nie widzicie, że pod przywództwem Tuska partia stała się Platformą Anty-Obywatelską?W polityce pamięć jest niestety bardzo krótka, zbyt krótka. Wielu z Was pewnie już nie pamięta deklaracji przyjętej na pierwszej Krajowej Konwencji Platformy Obywatelskiej w 2003 roku. Zaczynała się ona słowami:„Państwo Millera” służy partyjnym interesom, a nie obywatelom Rzeczpospolitej. Świadczą o tym liczne afery oraz bezwstydne zawłaszczenie instytucji i urzędów przez partyjne kliki i koterie. Nastąpiło zatarcie granicy między interesem kraju a interesami towarzystwa trzymającego władzę. Tak obumierają państwa.Deklaracja podkreślała, że „państwo Millera” lekceważy prawa obywateli i jest zawsze gotowe do nakładania dodatkowych obciążeń podatkowych tym, którzy najwięcej pracują i zatrudniają innych ludzi. Wskazywała, że w „państwie Millera” pieniądze publiczne pochodzące z kieszeni obywateli są marnotrawione, że w tym państwie nie jest możliwa realna naprawa finansów publicznych – bo to by oznaczało koniec rządów aparatu partyjnego. Wreszcie potępiała to, że „państwo Millera” powstało na kłamliwych obietnicach wyborczych, i obiecywała zmianę ordynacji wyborczej tak, by politycy byli bezpośrednio odpowiedzialni przed obywatelami.Sprzeciw wobec patologii „państwa Millera” był powodem, dla którego ja i wielu z Was zdecydowaliśmy się zaangażować w politykę. Zostaliśmy oszukani. Platforma Obywatelska powstała po to, by z patologiami życia partyjnego walczyć, a dziś je udoskonala. Donald Tusk kiedyś deklarował, że chce walczyć z klasą próżniaczą, a dziś jest jej patronem. Dziś do pokoju Renaty Beger nie wstydziłby się wejść któryś z jego wysłanników. Dziś coraz lepiej widać, że mamy do czynienia z restauracją państwa „układu zamkniętego” – tyle tylko, że na czele tego państwa stoi dziś Donald Tusk. Obecny Tusk jest jak Miller z okresu afery Rywina. Nie dziwię się, że mówi się o ich przyszłym sojuszu.Jestem przekonany, że w Platformie jest bardzo wielu ludzi uczciwych, przywiązanych do idei założycielskich PO, ludzi, których oburzają praktyki „państwa Tuska”. Wzywam Was, abyście się tym praktykom otwarcie sprzeciwili. Milcząc czy wyrażając swój sprzeciw tylko na zamkniętych zebraniach partyjnych, przykładacie rękę do utrwalenia systemu, który Platforma miała zniszczyć. Czy nie oburza Was, że Wasza partia staje się dziś formacją „kolegów Leszka Millera”? Czy naprawdę jesteście gotowi budować koalicję z SLD, w tej czy kolejnej kadencji?Nie zgadzam się na taką politykę. Dlatego rozpocząłem budowę nowego ruchu politycznego. To projekt oparty na ludziach, którzy kochają Polskę i chcą ją zmieniać swoją ciężką pracą. To projekt oparty na programie prawdziwie obywatelskim i wolnorynkowym. Nie chcemy w tym ruchu karierowiczów i politykierów. Nie chcemy budować kolejnej formacji dla ludzi, którzy myślą tylko o tym, jak zapewnić swojej rodzinie i znajomym pracę w spółkach państwowych. Wiem, że budując ten ruch mamy szansę spełnić obietnicę, którą milionom Polaków – w tym także mnie i Wam – wiele lat temu złożyli założyciele Platformy. Wierzę, że z wieloma z Was - wieloma bezinteresownymi, oddanymi sprawom Polski działaczami Platformy - będę jeszcze w przyszłości współpracował.Z serdecznymi pozdrowieniami, Jarosław Gowin Aferyprawa.com Kontakt
~obserwator
08-01-2014 / 13:37
PAŃSTWO TUSKA JAK PAŃSTWO MILLERA List otwarty Jarosława Gowina do członków Platformy ObywatelskiejDrogie Koleżanki! Drodzy Koledzy!Prawie pół roku temu, jeszcze w zupełnie innej sytuacji politycznej, napisałem do Was list, w którym ostrzegałem, że Platforma Obywatelska pod kierownictwem Donalda Tuska coraz bardziej odchodzi od swoich ideałów założycielskich. Wskazywałem, że przestaliśmy uprawiać politykę rozumianą jako rozwiązywanie najważniejszych problemów Polaków i przez to tracimy zaufanie wyborców. Sygnalizowałem, że coraz częściej działania polityków Platformy cechuje buta, partyjniactwo i budzące wątpliwości moralne korzystanie z przywilejów władzy. Wzywałem partię do opamiętania, do powrotu do naszych obywatelskich i wolnorynkowych korzeni oraz do odsunięcia Donalda Tuska od władzy.W wyborach na przewodniczącego co piąty z Was poparł moją kandydaturę. Donald Tusk niestety nie potraktował tego jako argumentu za zmianą polityki. Dlatego byłem zmuszony odejść z Platformy Obywatelskiej – partii, z którą tak wielu z nas wiązało nadzieje na zmianę jakościową polskiej polityki i na szybszą modernizację Polski. Ostatnie smutne i wstydliwe wydarzenia na Dolnym Śląsku, ale także w innych regionach, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że moja decyzja była słuszna.Pamiętacie pewnie wielkie oburzenie aparatu partyjnego, kiedy zwróciłem uwagę na praktykę „pompowania” kół w Platformie. Późniejsze wydarzenia nie tylko potwierdziły moje informacje, ale ukazały skalę zjawiska, którą wcześniej trudno było sobie wyobrazić. Teraz okazało się, że przy okazji wyborów regionalnych na Dolnym Śląsku uprawiano na dużą skalę korupcję polityczną. Wasi koledzy handlowali posadami w państwowych spółkach, przy okazji zbierając na siebie haki. Równie bulwersujące informacje docierają np. z województwa lubuskiego, gdzie według jednej z posłanek Platformy w zamian za głosy oferowano korzystne warunki nabycia działek należących do Agencji Nieruchomości Rolnych. Czy to naprawdę jest ta nowa jakość w polskiej polityce, o którą wspólnie walczyliśmy?Najbardziej jednak poruszające jest to, że Donald Tusk podjął decyzję, aby sprawy te zamieść pod dywan. Na tej samej płaszczyźnie postawiono tych, którzy oferty korupcyjne składali, i tych, którzy je ujawnili. Czy ktokolwiek z Was wierzy, że winni korupcyjnych zachowań zostaną ukarani w realny sposób? Czy dostrzegacie w poczynaniach Donalda Tuska i kierownictwa partii wolę rzeczywistego przeciwstawienia się upartyjnianiu państwa, kolesiostwu, zawłaszczaniu przedsiębiorstw państwowych przez członków aparatu partyjnego?Kiedyś razem wierzyliśmy, że ludzie w jak największym stopniu powinni się angażować w sprawy publiczne. Tymczasem Donald Tusk najpierw zmielił setki tysięcy podpisów zebranych pod postulatem jednomandatowych okręgów wyborczych, a teraz chce klub parlamentarny Platformy zmusić do głosowania przeciw referendum w sprawie sześciolatków. Czy zgadzacie się na to? Czy naprawdę chcecie wyrzucić do kosza milion podpisów rodziców zaniepokojonych źle przygotowaną i nieprzemyślaną reformą?Donald Tusk i Jacek Rostowski chcą znacjonalizować oszczędności emerytalne 16 milionów obywateli. Czy naprawdę jesteście gotowi odejść od ideałów Platformy jako partii szanującej wolność gospodarczą i własność prywatną tylko po to, żeby wydawać te pieniądze przez najbliższe dwa lata na kiełbasę wyborczą? Kiedyś nasza partia chciała taniego państwa - dziś zatrudnia kolejne tysiące urzędników. Kiedyś obiecywała niskie i proste podatki – dziś nieustannie podatki podwyższa i dokręca śrubę polskim przedsiębiorcom. Czy naprawdę nie widzicie, że pod przywództwem Tuska partia stała się Platformą Anty-Obywatelską?W polityce pamięć jest niestety bardzo krótka, zbyt krótka. Wielu z Was pewnie już nie pamięta deklaracji przyjętej na pierwszej Krajowej Konwencji Platformy Obywatelskiej w 2003 roku. Zaczynała się ona słowami:„Państwo Millera” służy partyjnym interesom, a nie obywatelom Rzeczpospolitej. Świadczą o tym liczne afery oraz bezwstydne zawłaszczenie instytucji i urzędów przez partyjne kliki i koterie. Nastąpiło zatarcie granicy między interesem kraju a interesami towarzystwa trzymającego władzę. Tak obumierają państwa.Deklaracja podkreślała, że „państwo Millera” lekceważy prawa obywateli i jest zawsze gotowe do nakładania dodatkowych obciążeń podatkowych tym, którzy najwięcej pracują i zatrudniają innych ludzi. Wskazywała, że w „państwie Millera” pieniądze publiczne pochodzące z kieszeni obywateli są marnotrawione, że w tym państwie nie jest możliwa realna naprawa finansów publicznych – bo to by oznaczało koniec rządów aparatu partyjnego. Wreszcie potępiała to, że „państwo Millera” powstało na kłamliwych obietnicach wyborczych, i obiecywała zmianę ordynacji wyborczej tak, by politycy byli bezpośrednio odpowiedzialni przed obywatelami.Sprzeciw wobec patologii „państwa Millera” był powodem, dla którego ja i wielu z Was zdecydowaliśmy się zaangażować w politykę. Zostaliśmy oszukani. Platforma Obywatelska powstała po to, by z patologiami życia partyjnego walczyć, a dziś je udoskonala. Donald Tusk kiedyś deklarował, że chce walczyć z klasą próżniaczą, a dziś jest jej patronem. Dziś do pokoju Renaty Beger nie wstydziłby się wejść któryś z jego wysłanników. Dziś coraz lepiej widać, że mamy do czynienia z restauracją państwa „układu zamkniętego” – tyle tylko, że na czele tego państwa stoi dziś Donald Tusk. Obecny Tusk jest jak Miller z okresu afery Rywina. Nie dziwię się, że mówi się o ich przyszłym sojuszu.Jestem przekonany, że w Platformie jest bardzo wielu ludzi uczciwych, przywiązanych do idei założycielskich PO, ludzi, których oburzają praktyki „państwa Tuska”. Wzywam Was, abyście się tym praktykom otwarcie sprzeciwili. Milcząc czy wyrażając swój sprzeciw tylko na zamkniętych zebraniach partyjnych, przykładacie rękę do utrwalenia systemu, który Platforma miała zniszczyć. Czy nie oburza Was, że Wasza partia staje się dziś formacją „kolegów Leszka Millera”? Czy naprawdę jesteście gotowi budować koalicję z SLD, w tej czy kolejnej kadencji?Nie zgadzam się na taką politykę. Dlatego rozpocząłem budowę nowego ruchu politycznego. To projekt oparty na ludziach, którzy kochają Polskę i chcą ją zmieniać swoją ciężką pracą. To projekt oparty na programie prawdziwie obywatelskim i wolnorynkowym. Nie chcemy w tym ruchu karierowiczów i politykierów. Nie chcemy budować kolejnej formacji dla ludzi, którzy myślą tylko o tym, jak zapewnić swojej rodzinie i znajomym pracę w spółkach państwowych. Wiem, że budując ten ruch mamy szansę spełnić obietnicę, którą milionom Polaków – w tym także mnie i Wam – wiele lat temu złożyli założyciele Platformy. Wierzę, że z wieloma z Was - wieloma bezinteresownymi, oddanymi sprawom Polski działaczami Platformy - będę jeszcze w przyszłości współpracował.Z serdecznymi pozdrowieniami, Jarosław Gowin Aferyprawa.com Kontakt
~obserwator
08-01-2014 / 13:36
PAŃSTWO TUSKA JAK PAŃSTWO MILLERA List otwarty Jarosława Gowina do członków Platformy ObywatelskiejDrogie Koleżanki! Drodzy Koledzy!Prawie pół roku temu, jeszcze w zupełnie innej sytuacji politycznej, napisałem do Was list, w którym ostrzegałem, że Platforma Obywatelska pod kierownictwem Donalda Tuska coraz bardziej odchodzi od swoich ideałów założycielskich. Wskazywałem, że przestaliśmy uprawiać politykę rozumianą jako rozwiązywanie najważniejszych problemów Polaków i przez to tracimy zaufanie wyborców. Sygnalizowałem, że coraz częściej działania polityków Platformy cechuje buta, partyjniactwo i budzące wątpliwości moralne korzystanie z przywilejów władzy. Wzywałem partię do opamiętania, do powrotu do naszych obywatelskich i wolnorynkowych korzeni oraz do odsunięcia Donalda Tuska od władzy.W wyborach na przewodniczącego co piąty z Was poparł moją kandydaturę. Donald Tusk niestety nie potraktował tego jako argumentu za zmianą polityki. Dlatego byłem zmuszony odejść z Platformy Obywatelskiej – partii, z którą tak wielu z nas wiązało nadzieje na zmianę jakościową polskiej polityki i na szybszą modernizację Polski. Ostatnie smutne i wstydliwe wydarzenia na Dolnym Śląsku, ale także w innych regionach, tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że moja decyzja była słuszna.Pamiętacie pewnie wielkie oburzenie aparatu partyjnego, kiedy zwróciłem uwagę na praktykę „pompowania” kół w Platformie. Późniejsze wydarzenia nie tylko potwierdziły moje informacje, ale ukazały skalę zjawiska, którą wcześniej trudno było sobie wyobrazić. Teraz okazało się, że przy okazji wyborów regionalnych na Dolnym Śląsku uprawiano na dużą skalę korupcję polityczną. Wasi koledzy handlowali posadami w państwowych spółkach, przy okazji zbierając na siebie haki. Równie bulwersujące informacje docierają np. z województwa lubuskiego, gdzie według jednej z posłanek Platformy w zamian za głosy oferowano korzystne warunki nabycia działek należących do Agencji Nieruchomości Rolnych. Czy to naprawdę jest ta nowa jakość w polskiej polityce, o którą wspólnie walczyliśmy?Najbardziej jednak poruszające jest to, że Donald Tusk podjął decyzję, aby sprawy te zamieść pod dywan. Na tej samej płaszczyźnie postawiono tych, którzy oferty korupcyjne składali, i tych, którzy je ujawnili. Czy ktokolwiek z Was wierzy, że winni korupcyjnych zachowań zostaną ukarani w realny sposób? Czy dostrzegacie w poczynaniach Donalda Tuska i kierownictwa partii wolę rzeczywistego przeciwstawienia się upartyjnianiu państwa, kolesiostwu, zawłaszczaniu przedsiębiorstw państwowych przez członków aparatu partyjnego?Kiedyś razem wierzyliśmy, że ludzie w jak największym stopniu powinni się angażować w sprawy publiczne. Tymczasem Donald Tusk najpierw zmielił setki tysięcy podpisów zebranych pod postulatem jednomandatowych okręgów wyborczych, a teraz chce klub parlamentarny Platformy zmusić do głosowania przeciw referendum w sprawie sześciolatków. Czy zgadzacie się na to? Czy naprawdę chcecie wyrzucić do kosza milion podpisów rodziców zaniepokojonych źle przygotowaną i nieprzemyślaną reformą?Donald Tusk i Jacek Rostowski chcą znacjonalizować oszczędności emerytalne 16 milionów obywateli. Czy naprawdę jesteście gotowi odejść od ideałów Platformy jako partii szanującej wolność gospodarczą i własność prywatną tylko po to, żeby wydawać te pieniądze przez najbliższe dwa lata na kiełbasę wyborczą? Kiedyś nasza partia chciała taniego państwa - dziś zatrudnia kolejne tysiące urzędników. Kiedyś obiecywała niskie i proste podatki – dziś nieustannie podatki podwyższa i dokręca śrubę polskim przedsiębiorcom. Czy naprawdę nie widzicie, że pod przywództwem Tuska partia stała się Platformą Anty-Obywatelską?W polityce pamięć jest niestety bardzo krótka, zbyt krótka. Wielu z Was pewnie już nie pamięta deklaracji przyjętej na pierwszej Krajowej Konwencji Platformy Obywatelskiej w 2003 roku. Zaczynała się ona słowami:„Państwo Millera” służy partyjnym interesom, a nie obywatelom Rzeczpospolitej. Świadczą o tym liczne afery oraz bezwstydne zawłaszczenie instytucji i urzędów przez partyjne kliki i koterie. Nastąpiło zatarcie granicy między interesem kraju a interesami towarzystwa trzymającego władzę. Tak obumierają państwa.Deklaracja podkreślała, że „państwo Millera” lekceważy prawa obywateli i jest zawsze gotowe do nakładania dodatkowych obciążeń podatkowych tym, którzy najwięcej pracują i zatrudniają innych ludzi. Wskazywała, że w „państwie Millera” pieniądze publiczne pochodzące z kieszeni obywateli są marnotrawione, że w tym państwie nie jest możliwa realna naprawa finansów publicznych – bo to by oznaczało koniec rządów aparatu partyjnego. Wreszcie potępiała to, że „państwo Millera” powstało na kłamliwych obietnicach wyborczych, i obiecywała zmianę ordynacji wyborczej tak, by politycy byli bezpośrednio odpowiedzialni przed obywatelami.Sprzeciw wobec patologii „państwa Millera” był powodem, dla którego ja i wielu z Was zdecydowaliśmy się zaangażować w politykę. Zostaliśmy oszukani. Platforma Obywatelska powstała po to, by z patologiami życia partyjnego walczyć, a dziś je udoskonala. Donald Tusk kiedyś deklarował, że chce walczyć z klasą próżniaczą, a dziś jest jej patronem. Dziś do pokoju Renaty Beger nie wstydziłby się wejść któryś z jego wysłanników. Dziś coraz lepiej widać, że mamy do czynienia z restauracją państwa „układu zamkniętego” – tyle tylko, że na czele tego państwa stoi dziś Donald Tusk. Obecny Tusk jest jak Miller z okresu afery Rywina. Nie dziwię się, że mówi się o ich przyszłym sojuszu.Jestem przekonany, że w Platformie jest bardzo wielu ludzi uczciwych, przywiązanych do idei założycielskich PO, ludzi, których oburzają praktyki „państwa Tuska”. Wzywam Was, abyście się tym praktykom otwarcie sprzeciwili. Milcząc czy wyrażając swój sprzeciw tylko na zamkniętych zebraniach partyjnych, przykładacie rękę do utrwalenia systemu, który Platforma miała zniszczyć. Czy nie oburza Was, że Wasza partia staje się dziś formacją „kolegów Leszka Millera”? Czy naprawdę jesteście gotowi budować koalicję z SLD, w tej czy kolejnej kadencji?Nie zgadzam się na taką politykę. Dlatego rozpocząłem budowę nowego ruchu politycznego. To projekt oparty na ludziach, którzy kochają Polskę i chcą ją zmieniać swoją ciężką pracą. To projekt oparty na programie prawdziwie obywatelskim i wolnorynkowym. Nie chcemy w tym ruchu karierowiczów i politykierów. Nie chcemy budować kolejnej formacji dla ludzi, którzy myślą tylko o tym, jak zapewnić swojej rodzinie i znajomym pracę w spółkach państwowych. Wiem, że budując ten ruch mamy szansę spełnić obietnicę, którą milionom Polaków – w tym także mnie i Wam – wiele lat temu złożyli założyciele Platformy. Wierzę, że z wieloma z Was - wieloma bezinteresownymi, oddanymi sprawom Polski działaczami Platformy - będę jeszcze w przyszłości współpracował.Z serdecznymi pozdrowieniami, Jarosław Gowin Aferyprawa.com Kontakt
~Antycenzura
08-01-2014 / 13:34
Najnowsza lista żydów i pedofilów pod poniższym adresem (po rozpakowaniu klikaj "index") rapidgator.net/file/c96accbacd8837c53fc0747d39536f50/Polonica.net_20
~observe
08-01-2014 / 08:08
Nas Polaków nie obchodzi. I jaki jest związek z kwestią przedstawioną w tekście?
~Polacy
08-01-2014 / 00:05
nas Polaków
~ocochodzi
07-01-2014 / 23:46
a kogo obchodzi lista Żydów?