Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
8 grudnia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA dyskryminacja Polaków w Danii

Listy do redakcji - dyskryminacja polskiej matki przez duński system sądownictwa rodzinnego.

Mieszkam w Danii od 20 lat, po 13 latach małżeństwa z Duńczykiem, zdecydowałam się na rozwód ze względu na alkoholizm i długi byłego męża. Niestety paradoksem było że to on otrzymał władzę rodzicielską.
Uważam, że główna tego przyczyną było wykorzystanie i nadużycie mojej wiary katolickiej przez byłego męża. Oczywiście w werdykcie sądu nie było nadmienionej religii.
Decyzja brzmiała : To co zostało napisane i powiedziane prawa rodzicielskie sąd przyznaje ojcu. Religia stała się „ bronią” mojego byłego męża przeciwko moim prawom. System duński stosował się do jego poleceń i życzeń ( kłamstw i manipulacji, jednocześnie dyskryminując mnie i gwałcąc moje prawa - matki.

Przed urzędem ( Statsamtet), który przyznaje i ustala sprawę widzeń z dziećmi z rodzicem nie mającym praw rodzicielskich, oraz w gminie rozpoczął kampanie religijna.

Ponieważ sprawa mojego wyznania została znów dyktowana, wiec ograniczono mi widzenie z dziećmi przez 2 lata, jednoczenie mąż nie przestrzegał widzeń, utrudniał i manipulował dziećmi.
Po 2 latach przyznano mnie normalne widzenie z moimi dziećmi, które funkcjonowało 1 ½ roku w miarę dobrze.

Chciałam przytoczyć wypowiedz gminy – wydział socjalny na piśmie do urzędu, który ustala i przyznaje widzenia rodzicowi nie mającemu praw rodz.
" Socjalny wydział nie miał zamiaru dyskutować o religii w tym związku, jedynie zwrócić uwagę na, iż rodzice maja rożny pogląd na wiarę (religie), co też ma wpływ na dzieci.
Powodem, że pracownicy socjalni odwiedzili Małgorzatę M.J. w związku z podjęciem badań nad sytuacja dzieci znajdujących się pod opieka ojca (
ponieważ, dla mnie nie było do przyjęcia, że ojciec alkoholik otrzymał prawa rodzicielskie, miałam wiele poważnych obaw o moje dzieci, brak odpowiedzialności ojca, zwróciłam się wiec do powiatu - wydział socjalny o przeprowadzenie badań nad sytuacja dzieci).
... Celem badań jest stworzenie obiektywnego obrazu jak tylko to jest możliwe w związku z wpływem na dzieci osoby matki w sytuacji kiedy z nią przebywają odwiedzając ją.

Pracownicy socjalni maja na uwadze religie, skoro mówią o wpływie matki na dzieci - uważam.

Dlatego urząd zajmujący się sprawa widzeń z dziećmi czekając przez dwa lata na zakończenie badań, które między innymi miały rozstrzygnąć czy będę mogła mieć normalne widzenia, czy nadal ograniczone.
Tą sytuację spostrzegam jak jawna dyskryminacje i pogwałcenie moich praw jako matki.

Przytoczę wypowiedz psychologa :” Urząd nie osiągnie innego rezultatu , jeśli wezwie dzieci na rozmowę, przypuszczalnie powiedzą, że chcą być z ojcem w domu, zamiast wybrać się w odwiedziny do matki. Moje spostrzeżenie jest, że ojciec manipuluje dziećmi. Nie ma żadnych wątpliwości, że dzieci potrzebują obu rodziców ”.

Gdy otrzymałam po tej wypowiedzi normalne widzenie z dziećmi, adwokat byłego męża zwrócił się do urzędu by jednak ograniczyć mnie widzenia z dziećmi, ponieważ twierdził, że nie chcą mnie odwiedzać w/g nowego postanowienia. Ostatecznie ojciec dzieci wyraził akceptacje, gdy poczuł zagrożenie ze strony sądu, który ostrzegł go, że jeśli nie będzie przestrzegał widzeń dzieci ze mną, to zostanie pozbawiony praw rodzicielskich.
Widzenie z dziećmi funkcjonowało dobrze przez 1 ½ roku. Od sierpnia 2005 dzieci zaprzestały widzeń ze mną, gdy ojciec otwarcie nie panował na sytuacja dorastającej córki, wykazał dużą nieodpowiedzialność, jednym słowem brak kompetencji rodzicielskich. Moja córka, inteligentna, aktualnie 18 letnia jest bez skończonej szkoły podstawowej, przebywa w domu i nie bardzo wie czego ma się podjąć. Jej pasywność wzbudza we mnie podejrzenie o depresje, zresztą co obserwowałam we wcześniejszych okresach. lecz pracownicy socjalni zupełnie ignorowali sytuacje moich dzieci.

Nie widząc dzieci bardzo długi czas, zwróciłam się o pomoc do urzędu ( 2006 – sierpień), licząc tym razem na pomoc, gdyż wcześniej jej nie uzyskałam. Jednocześnie adwokat byłego męża wystąpił z pismem do tegoż urzędu. Cytuje „ Sebastian zdecydowanie nie życzy sobie widzeń z matka, czego powodem jest, ze matka nie potrafi postawić się w sytuacji dziecka, ona jest mocno wierząca katoliczka, dlatego stosuje surowe zasady wobec dziecka. Sebastian jest okresie dojrzewania, dlatego nie jest w stanie sprostać wymaganiom matki, toteż wiele razy uciekł od matki.”
Wierutne bzdury chorej głowy ojca!!! Przede wszystkim dzieci nie były u mnie rok. Jak takie bzdury może wypisywać adwokat!!!???

Jak wspomniałam zwróciłam się do urzędu (Statsamtet), by przeprowadzono serie rozmów, by w końcu znaleziono powód negacji przez syna widzeń ze mną. Jednocześnie urząd uznał, ze córka 16 letnia jest już za duża by się spotykać ze mną, dlatego jej nie wzięto na rozmowy.

Cytuje wypowiedz pisemna pracownika tzw. rodzinnego terapeuty : „ ... Sebastian jest zamknięty, lecz w trakcie rozmowy jasno odbieram, ze Sebastian przeżywał ze strony matki czynności bardzo przekraczające jego granice. Jego odrzucenie widzeń z matką według mojej oceny jest jego potrzeba by mógł zachować swoją osobowość, integracje. Uważam, że jest to zdrowa i dojrzała reakcja. Moja rada jest, by Sebastiana nie zmuszać do widzeń z matka.

POTWOR!!! Tylko POTWOR może takie oszczerstwa i bzdury wypisywać. ¨

Gdy zwróciłam się do urzędu by wyjaśniono na czym polegają stawiane mnie zarzuty. Żadnej odpowiedzi nie uzyskałam. To mówi samo za siebie. Kłamie nie tylko ojciec, ale również duński system!!!

Na podstawie wypowiedzi tego POTWORA urząd wydal decyzje zaprzestania widzeń z matką.

To potworne i dyskryminujące traktowanie mnie przez byłego męża, jak również przez duński system nie pozostało obojętnie na mój stan psychiczny. Przytoczę wypowiedz psychologa: „ M. M. J. zwróciła się o pomoc psychologiczna w czerwcu 2007. MMJ odbyła 10 rozmów . Powodem był lek i depresja, jednocześnie jest leczona farmakologicznie przez swojego lekarza. Rozmowy przede wszystkim dotyczyły przeżyć związanych z rozwodem którego następstwem była sprawa prawa rodzicielskiego 5 lat temu. W związku ze sprawą władzy rodzicielskiej straciła MM prawa rodzicielskie nad dwójką swoich dzieci, co było wstrząsem traumatycznym dla niej.
Według mojej oceny, utrata kontaktu z dziećmi była i stale jest psychicznie bardzo bolesna dla MMJ, dlatego znajduje się ona w ciągłym stanie stresowym, gdzie lek i depresja to tylko jedna cześć symptomów charakteryzujących postraumatyczną obciążającą reakcje (PTSD).

Mam pytanie. Czy moja sprawa kwalifikuje się do Stasburga, ze względu na nieludzkie i dyskryminujące traktowanie ze względu na wyznawana religie, czego konsekwencja jest utrata dzieci, oraz stan mojego zdrowia.

Wiadomo, sprawę władzy rodzicielskiej nie mogę zaskarżyć, ponieważ minął okres- 6 lat temu. Natomiast chciałabym wnieść sprawę zaskarżenia urzędu na nieludzkie i dyskryminujące traktowanie mnie. By pójść z ta sprawa do Strasbuga , to najpierw musze wnieść sprawę do duńskich sądów.

Duńscy adwokaci nie chcą podjąć się sprawy, uważają ze trudno jest udowodnić. Mam zupełnie inne zdanie i nie mam zaufania do duńskich adwokatów, jak zresztą do duńskiego systemu.

Bardzo proszę o odpowiedz , za którą z góry serdecznie dziękuje .

Z pozdrowieniami – M. M.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Emilia Cenacewicz, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Mariusz
24-12-2014 / 06:25
Now I'm like, well duh! Truly thkfanul" rel="nofollow">putumvzd.com">thkfanul for your help.
~Juan
20-12-2014 / 15:33
That kind of thnkiing shows you're an expert