Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
26 listopada 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 06-01-2012

Lichwiarskie kruczki windykacyjne KRUKA

Lichwiarskie praktyki firmy windykacyjnej zainteresowały prokuratora.
Gigant polskiego rynku handlu długami, grupa kapitałowa Kruk SA w maju weszła na giełdę. Był to debiut bardzo udany ? informowały służby prasowe spółki. Na początku pierwszego dnia notowań jedna akcja Kruka kosztowała niecałe 40 zł. Pod koniec dnia jej wartość wyniosła prawie 42 zł.

Godność dłużników

Klientów grupy kapitałowej Kruk SA można podzielić na dwie grupy. Do jednej należą banki, sieci handlowe, towarzystwa ubezpieczeniowe, telewizje kablowe. Ci klienci udzielają kredytów albo sprzedają towary bądź usługi.
Do drugiej grupy zaliczają się ci, którzy biorą kredyty albo kupują na raty: domy, telewizory, samochody. Płacą comiesięczne opłaty, gdyż: oglądają telewizję kablową, surfują po internecie, rozmawiają przez telefony komórkowe. Klientami firmy Kruk stają się wówczas, gdy mają kłopoty ze spłatą zobowiązań.

Firma Kruk zapewnia:
Pomagamy spłacać długi. Działamy etycznie, dbając o interes i dobre imię naszych Klientów oraz szanując godność Dłużników. (?) Osoby, wobec których prowadzimy działania windykacyjne, traktujemy z należnym im szacunkiem i poszanowaniem ich praw. Pomagamy wydostać się z pętli zadłużenia.
Do pomocy przy wydostawaniu się z pętli zadłużenia firma Kruk zatrudniła fachowców. Szczególnie ceniła sobie byłych policjantów. Jeden z nich był wcześniej funkcjonariuszem pionu kryminalnego policji w Katowicach. W policji przepracował wiele lat. Kilkanaście dni temu były policjant udał się do prokuratury w Katowicach i tam złożył doniesienie na łamanie prawa przez firmę Kruk SA. Co najmniej do kwietnia tego roku Kruk SA łamał przepisy dwóch ustaw chroniących interesy konsumentów oraz innych aktów prawnych.
Zadłużonym ludziom dawano do podpisu ugody, w których nie było mowy o wszystkich kosztach wynikających z porozumienia z firmą Kruk. Człowiek powinien jasno wiedzieć, jaki jest jego dług, ile wyniosą raty, jakie jest oprocentowanie.
Tymczasem dłużników nie informowano o naliczaniu odsetek od zaległych odsetek z poprzednich umów. Ten proceder nosi nazwę anatocyzmu i w Polsce jest zakazany, z wyjątkiem sytuacji gdy sam dłużnik wyrazi na to zgodę. Ażeby ktoś mógł się zgodzić, trzeba go najpierw poinformować. Tego zaś nie czyniono ?
Kruk zarabiał, a ludzie wpadali w jeszcze większe długi. Były też inne nieprawidłowości. Do podpisu przedstawiano dłużnikom nierzetelnie przygotowane dokumenty. Brak było np. numerów umów zawartych z poprzednimi wierzycielami i dat ich zawarcia.
Dłużnicy nie wiedzieli więc, za co będą płacić.

Procenty, jakie chcemy

Wizytę w prokuraturze poprzedziła długa korespondencja między byłym policjantem a jego zwierzchnikami w spółce Kruk. Były policjant żądał wyjaśnienia, dlaczego w kontaktach z dłużnikami musi łamać prawo (tak mniemał). Podał przykłady, chciał wiedzieć, kiedy zgłaszane przez niego nieprawidłowości zostaną usunięte. Pisał zwierzchnikom, że obawia się postawienia przed sądem.
Policjant do szefów: Przy generowaniu ugody pojawiają się wartości oprocentowania z rozpiętością od 9,9 proc. do aż 19,58 proc. Odsetki ustawowe są jednoznacznie określone i wynoszą 13 proc. w skali roku. Dlaczego zamiast odsetek ustawowych występuje termin oprocentowanie? Czy to pożyczka lub jakaś inna ukryta forma finansowa? Skąd się biorą rozpiętości w oprocentowaniu?
Szef do innego szefa: Jaka jest podstawa prawna do naliczania odsetek w naszych ugodach? Inny szef: To są ugody odsetkowe, działają na podobieństwo kredytów konsumenckich.
Policjant: Proszę zatem o podanie podstawy prawnej, która mówi, że firma windykacyjna może oprocentować spłatę zadłużenia. I skąd te rozpiętości w oprocentowaniu? Kolejny szef: Czy można odpowiedzieć na poniższe pytanie pracownika (jest dociekliwy)?
Szef: Rozpiętości się biorą stąd, że decyzja o wysokości oprocentowania jest zależna w zasadzie od woli wierzyciela. Nie jesteśmy ograniczani wysokością odsetek ustawowych.
Policjant do szefów: Innymi słowy jest to kredyt konsumencki. Teraz już wiem, o co chodzi i wcześniej zadane pytania nie mają już sensu.
Ale mam pytania dodatkowe (?) Co z brakującymi zapisami w ugodzie, np. brak daty zawarcia umowy z poprzednim wierzycielem, brak numeru umowy z poprzednim wierzycielem? (?) Czy klient powinien otrzymać regulamin ugody-kredytu? Czy powinien otrzymać harmonogram spłaty? (?)
Z ciekawości chciałbym zapytać, czy badana jest i w jaki sposób zdolność kredytowa? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.
Policjant ponownie do szefów: Do powyższego mam jeszcze jedno pytanie, ale wcześniej zacytuję wybraną treść przedmiotowej ustawy: "Art.138. Kto (?) zawiera z konsumentem umowę o kredyt konsumencki z rażącym naruszeniem wymagań dotyczących treści umowy albo z pominięciem obowiązku doręczenia jej dokumentu, podlega karze grzywny. Tej samej karze podlega, kto w ogłoszeniach i reklamach dotyczących kredytu konsumenckiego, określając warunki udzielenia kredytu, nie podaje rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania?.
Pytanie: Czy w związku z tym ponoszę odpowiedzialność z art. 138 przedmiotowej ustawy?
Szef: Pracownik nie ponosi odpowiedzialności.

Instrukcja białych plam

Departament Windykacji Bezpośredniej spółki Kruk SA opracował instrukcję wewnętrzną dla pracowników, którzy negocjowali ugody z dłużnikami. Instrukcja szczegółowo określała, jak należy wypisać wzór ugody. Pracownikom zalecano, by pozostawiali wolne rubryki, gdzie później będzie można coś dopisać. Zalecenie dotyczyło m.in. właśnie informacji o umowach z poprzednimi wierzycielami, których dług został przejęty przez Kruk SA: Jeśli brakuje danych, np. numeru umowy lub jest kilka numerów i nie wiemy, który wpisać, wówczas zostawiamy puste miejsce. Zdaniem policjanta taki obyczaj niósł ze sobą ryzyko działań na niekorzyść dłużnika. Może się przecież zdarzyć, że ktoś w centrali Kruka wpisze niewłaściwy numer ? np. takiego kredytu, który już dawno został spłacony.

Na pytanie tygodnika "NIE?, czy do firmy Kruk trafiały skargi w tej sprawie, otrzymaliśmy następującą odpowiedź:
Dotychczas nie otrzymaliśmy takich informacji od osób zadłużonych, z którymi prowadzimy negocjacje w sprawie spłaty zaległości. Mogę podać przynajmniej 2 przykłady, gdy Kruk domagał się nieistniejących należności.
Działająca na Śląsku spółka przekształciła się w inną spółkę. W związku ze zmianą została podpisana nowa umowa z TP SA na korzystanie z telefonów. I choć stara spółka nie miała żadnych długów, a nowa płaciła za telefony na bieżąco, to ktoś w TP SA nie zauważył zmiany. Przez wiele miesięcy faktury były wystawiane nieprawidłowo (na nieistniejącą już spółkę). Narósł nieistniejący dług wynoszący kilkanaście tysięcy złotych. Wreszcie ktoś się w TP SA połapał, faktury poprawiono, a właściciela firmy przeproszono za pomyłkę. Tyle że w międzyczasie inny pracownik TP SA zadecydował o przekazaniu nieistniejącego długu firmie Kruk do windykacji. I firma Kruk próbuje go windykować do dziś.
Drugi przykład dotyczy kredytu na zakup samochodu ciężarowego. Kredyt został spłacony, czego nie zauważył udzielający kredytu bank. W 2006 r. sąd wydał werdykt potwierdzający, że właściciel ciężarówki wywiązał się ze zobowiązania wobec banku. Bank i tego faktu nie zauważał aż do ubiegłego tygodnia, gdy właścicielowi auta przysłał pismo w tej sprawie. Wcześniej jednak bank zlecił firmie Kruk windykację długu. Kruk do dziś usiłuje ściągnąć dług, którego nie ma.
Obie wspomniane należności de facto nie istnieją. Obie są tak stare, że nawet gdyby istniały, byłyby już przedawnione. Mimo to Kruk do dziś domaga się z tego tytułu pieniędzy.

Lekka panika

Do firmy Kruk skierowaliśmy pytania dotyczące:
1. białych plam na dokumentach przedstawianych dłużnikom do podpisu;
2. pomyłek, które mogły prowadzić do tego, że domagano się nieistniejących długów;
3. nakłaniania pracowników firmy Kruk do łamania prawa.
Czy w sprawie powyższych i innych nieprawidłowości podejmowano działania zaradcze? ? pytaliśmy.
Grzegorz Koźmiński z firmy Kruk stwierdził: Wskazane przez pana zjawiska nie miały miejsca w działalności naszej spółki, dlatego nie można też mówić o podejmowaniu działań zaradczych. w procesie podpisywania ugód z dłużnikami nie stwierdziliśmy nieprawidłowości.

Były policjant nie jest już pracownikiem grupy kapitałowej Kruk SA.
Napisał do swoich zwierzchników pismo: Z uwagi na odpowiedzialność karną, jaką mogę ponieść, z dniem 18 kwietnia 2011 r. odmawiam wykonywania swoich obowiązków w zakresie zawierania umów z dłużnikami. W Kruku zapanowała lekka panika. Chociaż policjant odmówił świadczenia pracy, nie wywalono go na zbity pysk, tylko zaproponowano wypowiedzenie za porozumieniem stron. Wbrew twierdzeniu przedstawiciela firmy Kruk podjęto działania zaradcze ? zmieniono niektóre dokumenty przedstawiane do podpisu dłużnikom. W ten sposób Kruk SA pośrednio przyznał się do łamania prawa.

"NIE" Numer: 23/2011
Autor: MATEUSZ CIEŚLAK
Strona: 11

Przeczytaj:
Przestępcza Akcja Windykacja: KRUK SA – już prawie milion na czarnej liście - nie daj się zastraszyć ! ! !

Polecamy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Polak
07-01-2012 / 11:42
Już chyba nikt nie ma wątpliwości,że KRUK to zwykli przestępcy.