Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 listopada 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

LISTY OD CZYTELNIKÓW

Dostaję sporo listów, w znacznej ich większości jestem chwalony za odwagę przedstawianych problemów, za co dziękuje wszystkim moim wielbicielom. 
W wielu pismach są prośby o interwencję, opisy bezradności w kontakcie ze stronniczym urzędnikiem. W wiele listów pomawiani są wszelkiej maści urzędnicy państwowi, ale moją zasadą zawsze było dokumentowanie przedstawianych faktów, a to spełniały tylko niektóre pisma do mnie.
Aktualnie postanowiłem zmienić reguły gry. Jeżeli tacy urzędnicy władzy, jak prokuratorzy czy sędziowie opierają szereg swoich decyzji na plotkach, czy urojeniach, to niby dlaczego jedynie Raczkowski ma zgodnie z PRAWEM postępować???. 
Bez wątpienia, na moją decyzję wpłynęło ostatnie postanowienie skompromitowanego prokuratora Adama Sawickiego i postawione mi kolejny raz zarzuty na podstawie nieudokumentowanej plotki. Dlatego zaczynam cykl publikacyjny "Listy od czytelników" gdzie będą publikowane listy z prośbą o interwencje, ale też wszelkie donosy, nawet te najbardziej kontrowersyjne i sensacyjne na temat przekrętów organów władz. 
A co mnie bawi? Zgłaszam np. urzędnikowi w warszawce publikację wraz z udokumentowaniem faktów. A co robi urzędnik? - otwiera zamek rozporka i pokazuje, jak mu zwisa..., i mamy typowy przykład impotencji urzędniczej. Jeżeli chodzi o mnie, to żaden "zapijaczony urzędnik władzy" nie musi mi pokazywać swojego wiszącego h...  i tak wiem o jego debilizmie wcześniej -  widać to już z jego zapijaczonych oczu i durnowatych odpowiedzi...  
Zaczynam od dzisiaj [tj.10.10.2004r], ale formą bloga (z mojego archiwum), w miarę czasu postaram się umieścić listy, które otrzymałem wcześniej. Zapewniam anonimowość wszystkich  nadawców - możecie być pewni, mnie nie można złamać... w końcu to nie ja rozpocząłem tę wojnę ze skorumpowanymi i impotentnymi organami władzy.
Ze względów technicznych publikowany będzie dziennie jeden wybrany list - no chyba że będą musiał zrobić wyjątek...
Listy i dokumentację proszę wysyłać wyłącznie przez niezależne od władz konto afery@prx.pl 
Każda otrzymana korespondencja jest potwierdzona przeze mnie. Brak potwierdzenia dowodzi, że listu nie dostałem. Może to być wina programu antywirusowego, lub uznania e-maila za spam. Dlatego załączniki proszę zapisywać w formie .gif, lub .jpg, a pisma w wordzie. W e-mailu powinien też znaleźć się opis załącznika.   
 
Przepraszam za brak publikacji listów czytelników w grudniu 2004r. Wcale to nie znaczy , że ich nie otrzymywałem, wprost przeciwnie. Po prostu ktoś przysłał mi takiego sprytnego wirusa, który wykasował mi całą pocztę - lub zrobił to program antywirusowy dla zabezpieczenia mojego dysku. Tak czy inaczej straciłem korespondencję, ale w dzisiejszych czasach walki medialnej to nic nadzwyczajnego... 
Tak dla ostrzeżenia:

Ktoś rozsyła miły wygaszacz ekranu- TH - "superman.zip". Jeśli go rozpakujecie w swoim komputerze, to stracicie wszystko! Wasz twardy dysk zostanie zniszczony, a ten "ktoś" uzyska Wasze nazwisko i hasło (password) przez Internet. Nie rozpakowujcie w żadnym wypadku tego wygaszacza ekranu! Wirus tworzy plik tekstowy w c: /windows/thaurus/jest/super/gosc.txt i tam przetrzymuje dane, które następnie zostają wysłane przez Internet. Prosimy Was o rozpowszechnienie tej informacji do wszystkich Waszych znajomych, którzy mają dostęp do Internetu. Prószę skopiujcie i wyślijcie te informacje dalej aby ten wirus mógł zostać zablokowany. Poinformujcie wszystkich, których macie w Waszych m-eilowych książkach adresowych, GG oraz pozostałych przyjaciół i znajomych.
___________________________________________________________________________
KANCELARIA  „ NEV-CAR „
Zbyszek  Robert Górz
75-360 Koszalin  ul. Sikorskiego 17a/7
tel kom: 0 600 45 77 97tel / fax  0 94 345 29 29

 29.11.2004r
Szanowni Państwo,
Jeśli ktoś z Państwa wybiera 5 grudnia się na nasz Kongres do Warszawy samochodem i ma wolne miejsca, proszę o przesłanie mi takich informacji by przekazać je innym osobom. Kilka osóB pytało się i szuka  wolnych miejsc w samochodach jadących na Kongres.
Wiem iż dojazd organizują oddziały Z Białegostoku i z Krotoszyna, czy będą mieć wolne miejsca nie mam pojęcia. Trzeba się z nimi bezpośrednio kontaktować:
http://www.sppnn.org.pl/inne/oddz.htm
Być może inne oddziały też organizują dojazd, ale ja o tym nie wiem pozdrawiam
Adam Sandauer - Przewodniczący Stowarzyszenia

27.11.2004r
Szanowna Pani / Szanowny Panie,
Dn. 5 grudnia organizujemy Kongres. Ten list wysyłamy tak do członków Stowarzyszenia jak i do osób które deklarowały poparcie dla naszych działań. Wszystkich którzy są członkami Stowarzyszenia, prosimy o zabranie ze sobą legitymacji które posłużą jako mandat do głosowania. Wszystkich innych, którzy chcą przyjechać w charakterze gości, prosimy o zabranie niniejszego listu lub wydruku e maila jako zaproszenia.
Kiedy w 1998 roku powstawało Stowarzyszenie, można było mieć złudzenie i liczyć na to że rządzący są uczciwi lub przynajmniej zachowują takie pozory. Kilka razy wysyłaliśmy apele do polityków, kilkanaście razy
zbieraliśmy się pod Sejmem. Wtedy liczyliśmy iż można apelować do poczucia przyzwoitości. Nie jest intencją tego pisma analiza procesów socjologicznych dla wyjaśniania tego co stało się w naszym państwie w
ciągu ostatnich 15 lat. Ponieważ minęło 15 lat od okrągłostołowych uzgodnień więc przestały one obowiązywać. Każdy dba o własny interes. W efekcie afera goni skandal, a pomyje wylewają się każdą szczeliną. Nikt nie zachowuje już nawet pozorów. To co niegdyś było robione w ukryciu, dziś jest ujawniane i nagłaśniane przez zwalczające się strony.
Wczoraj można było apelować o pomoc dla poszkodowanych z wiarą iż przynajmniej będą przez nich zachowane pozory przyzwoitości. Dziś takie apele nie poparte siłą, wydają się polityczno społeczną schizofrenią. Członkowie Stowarzyszenie nie mają woli by wspólnie działać dla zmiany sytuacji.  Kongres ma odpowiedzieć na pytanie czy i co robimy dalej..... 
Ja na dotychczasowych zasadach kierować Stowarzyszeniem nadal, nie będę.
Obecnie sytuacja jest następująca:
1.Została wprowadzona  blokada w mediach informacji o Stowarzyszeniu.. O mechanizmach tego, trochę w ulotce którą przesyłam w załączeniu.
2.Działa kilka oddziałów Stowarzyszenia i każde z nich ma utrzymywać się ze składek członkowskich. Zarząd Generalny pobiera składki od osób które zapisały się do Stowarzyszenia a nie należą do żadnego z Oddziałów ( nie ma ich w okolicy ). Takich osób jest ok. 120. Systematycznie składki miesięczne ( 5 zł ) w tej grupie opłaca 11 osób. Kolejne 10 osób opłaca składki sporadycznie. Stałe koszty utrzymania biura to ok. 1000 zł.
Miesięcznie. Ponieważ konto Stowarzyszenia jest  puste,  oznacza to iż ostatnio co miesiąc dokładam z oszczędności mojej rodziny ok. 700 900 zł.
W takiej sytuacji jeśli nie pojawią się inne dochody będzie trzeba zamknąć utrzymania. Mimo iż w zeszłym miesiącu dołożyłem ok. 700 zł obecnie już nie opłacone rachunki już wynoszą ok. 900 zł. Gdyby ktoś z Państwa chciał dokonać wpłaty, przypominam numer konta stowarzyszenia:
83 1020 1068 0000 1102 0000 3186 PKO BP VI oddz. w Warszawie


3.Ludzie uważają iż należy im się pomoc. Ja prowadzenie porad traktowałem jako narzędzie do organizowania poszkodowanych dla walki czy wywierania presji na władze państwa, dla zmiany prawa. Przez sześć lat doradzałem osobiście i telefonicznie kilku tysiącom osób. Obecnie iż widać gołym okiem ze udzielanie porad prawnych w państwie bezprawia jest polityczną schizofrenią. Jedyną drogą wydają się naciski by państwo zaczęło inaczej działać. Natomiast na ostatnim organizowanym przez nas w maju proteście przed Sejmem w Warszawie pojawiło się kilkadziesiąt osób. Kongres powinien zdecydować co dalej czynić. Przesyłam Państwu moje oświadczenie, przekazane mediom w czerwca br. które zawiera moje sugestie. Nie uległy
one zmianie. Muszę dodać, iż stan mojego zdrowia uniemożliwia mi działanie tak aktywne jak wcześniej.
Na dotychczasowych zasadach, nie widzę możliwości dalszego kierowania
Stowarzyszeniem. 

Inne bieżące informacje:
1.Wstępnie na 11 lutego planowaliśmy zorganizowanie w Warszawie spotkania przedstawicieli kilku Europejskich organizacji podobnych do naszej. Deklarację przyjazdu złożyli już przedstawiciele organizacji z Anglii i z Niemiec.
2.Światowa Organizacja Zdrowia powołała dn. 27 października br. Światowe Przymierze dla Bezpieczeństwa Pacjentów. Jestem w kontakcie z kierownictwem tej inicjatywy i zadeklarowaliśmy chęć włączenia się w
działania. 
3.Do Trybunału w Strasbourgu wniesiona została skarga na blokowanie prowadzenia inicjatywy ustawodawczej dla powołania Rzecznika Pacjenta i na odmowę rozpatrzenia tego przez wymiar sprawiedliwości w Polsce. 
Przesyłam kolportowaną ulotkę. (link na stronie internetowej : http://www.sppnn.org.pl/wyd/ul.htm  ) Nie wykluczone iż jest to ostatnia akcja tego typu. Zwracam się z prośbą o powielenie jej na ksero i ewentualny kolportaż. Ulotki można wręczać bezpośrednio do rąk ludziom, Można rozkładać je w miejscach publicznych np. sklepach kinach, środkach lokomocji. Warto zapytać się o zgodę właściciela czy np. kierowcy w autobusie. Zazwyczaj nikt nie odmawia. Jeśli ktoś z Państwa chce i może rozkolportować większą ilość ulotek ( 200 lub więcej ) , proszę dać znacz a zostaną wysłane pocztą. W Warszawie mamy powielacz i druk nie stanowi problemu. 
Zapraszam do udziału w obradach Kongresu Stowarzyszenia który rozpoczyna się dn. 5 grudnia o godz. 11 w Instytucie Głuchoniemych przy pl. Trzech Krzyży w Warszawie. Będzie on poprzedzony mszą świętą która rozpoczyna się tego samego dnia  o godz. 10 w kościele p.w. Św. Aleksandra przy pl. Trzech Krzyży

Łączę wyrazy szacunku dr Adam Sandauer
Prezes Stowarzyszenia

25.11.2004r
Witamy, Ukraina potrzebuje Twojego wsparcia!
Noś P O M A R A Ń C Z O W E cokolwiek (wstążeczkę w klapie, szali czy co tam chcesz) przy swoim stroju. Pomarańczowy to kolor demokratycznej opozycji na Ukrainie, to kolor wolności! Zamanifestujmy
naszą solidarność z sąsiadami. Nie zostawiajmy Ukraińców samych!
Koniecznie P R Z E Ś L I J tego maila swoim znajomym. To bardzo ważne!
Pomarańczowa Polska, pomarańczowa Ukraina!
PS. Pomarańczowe wstążeczki dostępne w każdej kwiaciarni.
PRZEŚLIJ DALEJ
Zapraszamy do aktywności, Ruch Normalne Państwo.
www.normalne.pl

19.11.2004r

„Chryste, bądź ze mną, we mnie, za mną, przede mną. Bądź w sercu tego, który myśli o mnie.Bądź w oczach tego, który patrzy na mnie. Bądź w uszach tego, który mnie słucha. Bądź w ustach tego, który mówi do mnie”. (Św. Patryk)

„Nie jest winny wyłącznie ten, kto z rozmysłem przeinacza prawdę, ale w równym stopniu ponosi ją ten, kto z lęku, że nie okaże się doświadczony czy nowoczesny, zdradza ja, przyjmując dwuznaczną postawę”  (Jan XXIII)

 Dot.              : Pozew o wydanie nakazu zapłaty
Do                   : Sąd Okręgowy I Wydział Cywilny w Koninie

Cel życia                   : Być Dobrym Człowiekiem!
Wartości                   : Bóg, Honor, Ojczyzna, Rozum, Miłość!
Zadanie                   : „Banda kilkuset spekulantów publicznych musi uklęknąć”, albo Pan Marek Sikorski musi umrzeć. Nie ma innych możliwości!
Skutki                   : Wypłata odszkodowania 
Motto życia                   : „Jeżeli zrobię wszystko co jest w mojej mocy, reszta nie do mnie należy i dlatego największe burze nie zamącają głębi spokoju” 

Marek Sikorski

17.11.2004r
Zwracam się z prośba o pomoc w uzbieraniu środków na operację wstawienia gwoździa sródszpikowego.
Nie chodzę od blisko 2 lat, a operacja jest jedynym rozwiązaniem i pozwoli mi znowu chodzić.
Zwracam się o pomoc :
- finansowa
- prawna (istnieje możliwość dochodzenia odszkodowania)
- medyczna (np. pomoc w zorganizowaniu czy dofinansowaniu operacji lub np. pozyskanie gwoździa)
- każda inna (np. rozesłanie tej informacji dalej do swoich znajomych czy
umieszczenie banera na swojej stronie, porady osób które były w podobnej sytuacji i wybrnęły z
niej etc.)
Więcej informacji zamieszczam na mojej stronie: http://www.avtm.igw.cph.pl
Mój e mail: avtm@wp.pl lub avtm@interia.pl

15.11.2004r
Środowisko zawodowe kuratorów czuje się nie zrozumiane i przyjęło postawę "cierpiących w milczeniu", szczególnie w obliczu krytycznych artykułów prasowych oraz relacji i programów telewizyjnych odnośnie pracy kuratorów.
Wielce prawdopodobne jest, iż ową nagonkę preparują niektórzy sędziowie (może ktoś z Krajowej Rady Sądowniczej) zawistni o ostatnie podwyżki płac kuratorskich. Stawkom kuratorskim daleko do sędziowskich uposażeń, ale chyba są sędziowie, którzy nie ustają, upośledzają na różne sposoby, tę kuratorską, podległą im służbowo, grupę zawodową. A wszystko to społecznym kosztem, hańbiąc swoje rzekome powołanie, i nikłe już dzisiaj, zaufanie publiczne. 
| Odpowiedź na polemikę uczestników Forum Internetowego Gazety Wyborczej w  Kielcach z 20 marca 2004r.|Zapraszam kuratorów sądowych do przesyłania do mnie swoich osobistych
przemyśleń i opisu absurdów doświadczanych w swojej pracy zawodowej. 
mgr Maciej Krzystek Były kurator aplikant Sądu Rejonowego w Kielcach
Socjolog niezależny,
e-mail: mkrzystek@wp.pl

14.11.2004r
Stanowisko IV Zjazdu Krajowego Komitetu Referendalnego o JOW w Wyborach do Sejmu RP
Kraków, 12 listopada 2004

1. Krajowy Komitet Referendalny powołany przez Ruch Obywatelski na rzecz Jedno-mandatowych Okręgów wyborczych stawia sobie za cel doprowadzenie do zmiany systemu wyborczego i wprowadzenia wyboru posłów w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych. Zbieranie podpisów pod wnioskiem referendalnym jest tylko etapem tego procesu. Konieczne jest prowadzenie szerokiej akcji informacyjnej na temat JOW, szerzenie wiedzy nt. ordynacji wśród społeczeństwa, a także organizowanie struktur zdolnych do skutecznego przeprowadzenia właściwego referendum.
2. Podjęta ostatnio  inicjatywa Platformy Obywatelskiej zbierania podpisów pod wnioskiem o ogólnokrajowe referendum zawiera cztery pytania, z których każde dotyczy innego problemu ma różną wagę i wymaga oddzielnego rozpatrzenia. Osłabia to skuteczność podjętej przez PO akcji. Jednak wobec zbierania podpisów przez tę partię pod wnioskiem o referendum m.in. w sprawie JOW, podejmowanie podobnej akcji przez Komitet Referendalny powodowałoby dezorientację społeczeństwa. W tej sytuacji Krajowy Komitet Referendalny będzie w dalszym ciągu prowadził działania przygotowawcze, akcję informacyjną, tak by ewentualne referendum (jeśli Platforma Obywatelska zbierze odpowiednią ilość podpisów i uzyska stosowna aprobatę Sejmu) zostało przeprowadzone   z sukcesem.
3. Komitet Obywatelski zwraca uwagę, że ordynacja wyborcza, określa praktyczne funkcjonowanie demokracji i sprawa ta powinna stać się przedmiotem ogólnonarodowej poważnej i szerokiej dyskusji, z udziałem strony społecznej. Nie może ona ograniczać się jedynie do wypowiedzi zainteresowanych trwaniem obecnego stanu polityków, czy autorów obecnych rozwiązań prawnych w tym zakresie.  Zwracamy się do stowarzyszeń naukowych, organizacji społecznych, samorządów i kadry naukowej polskich uczelni        o wywieranie presji na władze by do takiej szerokiej, społecznej dyskusji doszło.
4. Z wielkim uznaniem witamy poparcie jakie postulatowi wprowadzenia JOW udzielają samorządowcy a zwłaszcza szeroki udział w Komitecie Referendalnym wielu bezpośrednio wybranych wójtów, burmistrzów i prezydentów miast polskich. Apelujemy do pozostałych gospodarzy gmin o akces do grona Honorowych Patronów JOW. Apelujemy do rad gmin o podejmowanie uchwał poparcia dla idei JOW. Do tej porty uchwały takie podjęło kilkadziesiąt rad. Oczekujemy, ze podobne kroki podejmą kolejne rady  co pozwoliłoby na znaczeni zwiększenie skuteczności naszych działań.
5. Wszystkich zwolenników JOW, a w szczególności wszystkie lokalne komitety referendalne, wzywamy do wzmożenia akcji wyjaśniającej cele JOW, organizowania spotkań i gromadzenia środków finansowych niezbędnych do skutecznego przeprowadzenia akcji referendalnej.
6. Wzywamy wszystkie komitety referendalne do podjęcia przygotowań do III Marszu na Warszawę, który planujemy wiosną 2005.
7. Oczekujemy, że  media publiczne (radio i TV) w ramach swej misji publicznej udostępnią swe studia dla zaprezentowania naszego stanowiska i argumentów przez nas przedstawionych. Stanowić to będzie dowód, że media te rzeczywiście zasługują na miano publicznych.
*** Zapraszamy do aktywności, Ruch Normalne Państwo.
www.normalne.pl

13.11.2004r
PKO BP – Zaniżona cena sprzedaży akcji Zysk inwestorów, strata Skarbu Państwa
Minister Socha w wywiadach udzielanych w trakcie emisji akcji PKO BP mówił o czynniku natury społecznej i atrakcyjności inwestycji mającej zachęcić osoby fizyczne do giełdy. Cena emisyjna miała gwarantować godziwy zysk przyszłym nabywcom. „Czynnik społeczny” mający zagwarantować osobom fizycznym godziwy zysk rozciągnął się na osoby zagraniczne, w tym inwestorów instytucjonalnych... Jaki jest powód aby zapewnić inwestorom zagranicznym godziwy zysk na prywatyzacji PKO BP?
Dlaczego minister Socha sprzedaje PKO BP znacznie taniej aniżeli cena równowagi popytu i podaży? Na jakiej podstawie minister skarbu zabiega o wpływy (zarobek) nabywców akcji, zamiast o zarobek skarbu państwa? Firma jest warta tyle ile nabywcy chcą w danej sytuacji rynkowej za nią zapłacić. 90% redukcja zapisów świadczy, iż ustalono cenę akcji znacznie poniżej jej wartości rynkowej – „czynnik natury społecznej”. Minister skarbu jeżeli ma taką wolę może rozdawać swój prywatny majątek, ale dlaczego rozdaje majątek publiczny?
Za zysk osób i funduszy nabywających akcje PKO BP zapłacą wszyscy obywatele. Pieniądze podzielą pomiędzy siebie nabywcy akcji PKO. Wszyscy zarobili na niskiej cenie PKO BP, tylko Skarb Państwa stracił - czyli całe społeczeństwo, także ci których nie stać było na zakup akcji oraz nie stać na zakup leków, które powinny być finansowane z publicznych pieniędzy. Panie Ministrze, dlaczego sprzedaje Pan – z premedytacją – majątek publiczny za cenę niższą od rynkowej? Różnica tylko 1 złoty w cenie akcji PKO BP oznacza przy sprzedaży 380 mln akcji wartość 380 mln złotych odebranych Państwu – czyli wszystkim obywatelom.
Czy minister Socha zamierza zwrócić kwotę kilkuset milionów złotych ze swojego prywatnego majątku?
Zarobiły osoby, które zakupiły akcje, reszta stanowiąca 99% społeczeństwa straciła. Ktoś zarobił aby ktoś mógł stracić. Zarobili ci co mają pieniądze i kupują akcje, a stracili ci co nie mają pieniędzy i nie kupili akcji. Sprzedawany był majątek wszystkich, nie prywatne akcje ministra Sochy. Inwestorzy zamierzali kupić od skarbu państwa znacznie drożej, jednak minister się uparł i powiedział, że chce sprzedać taniej. Ograniczenie górnej ceny spowodowało, że tłum się ustawił w kolejki, a na sesji była 90% redukcja... Po prostu minister się uparł, że da zarobić inwestorom kosztem skarbu państwa.
Minister Socha z premedytacją zaniżył cenę sprzedaży akcji PKO BP w oparciu o „czynnik natury społecznej”. Ten sam czynnik powinien doprowadzić ministra Sochę przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.
Stop-korupcji@mail.com        
Andrzej.Zaremba@rediffmail.com 

10.11.2004r
Szanowni Państwo,
Na serwerze Yahoo została uruchomiona grupa dyskusyjna "nie szkodzić Primum Non Nocere".
Tematem grupy są błędy lekarskie i sytuacja w systemie ochromy zdrowia.
Stowarzyszenie nie jest twórcą ani moderatorem tej grupy, jednakże linki zostaną w najbliższym czasie umieszczone na naszej stronie internetowej.
Grupa dyskusyjna powstała z inicjatywy jednej z osób która się do nas zgłosiła. Aby zapisać się na listę grupy należy wejść na stronę: http://health.groups.yahoo.com/group/nie_szkodzic/
i posępować zgodnie z instrukcjami.
Ja ze swej strony deklaruję iż w miarę wolnego czasu będę uczestnikiem tej grupy.
Adam Sandauer - przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów
Primum Non Nocere

06.11.2004r
witam chcialbym sie dowiedziec otoz 1983 mialek wypadek frezarka obciela mi dlon ale lekarzez bytomnia ja uratowali po 9 godzinej operacji potem jeszcze mialem 2 operacje i rehabilitacje w reptach sl.w 1990 wyjechalem do niemiec lekarze byli pelni podziwu dla polskich lekarzy ale obiecali ze reka bedzie sprawniejsza po kilku miesiacach utracilem kciuk 1991 zamiast operacji plastycznej rozcieto mi dlon w zdrowym miejscu i zaszyto ale najgorsze dopiero bylo 1992 w essen wstawiono mi metalowa plyte i 6 srub niestety od tej pory ciagle mam rany i bole interweniowalem u chirurga 1993 ten jak zobaczyl zdjecie na druga wizyte sie juz nie pokazal tylko pielegniarka robila opatrunki dodatkowo urzad przestal mi placic ubezpieczeniie postnowilem wrocic do polski 1994 roku dopiero pod koniec 1999 dostalem wniosek z zusu opole bym sie staral o 50 euro na leki czy bandaze bo polska rente mam malutka 780 zl i polowe tego wydaje na leki reka caly czas krwawi 2001 roku dostaje na komisje do zusu ten orzecznik pisze ze jestem czesciowo nie zdolny do pracy zabiera xero rtg i dziwne ze bardzo interesuje go rtg 1993 od chirurga z niemiec niestety nie dostaje je za to dostaje odmowe z niemiec robie odwolanie listopadzie 2002 dostaje ponownie do komisji mlody orzecznik przestrasza sie wygladu reki krwawiacej i szpeconej przez niiemcow i kieruje mnie do konsultanta ortopedy zusu ten wogole niesprawdza ani nie oglada reki karze zrobic xero i zabiera to oraz rtg przez drzawi tylko patrzzy czy cos jeszze mu niedam ze nic nie dostal potwierdza to samo dodatkowo jakas niemicka zwykla lekarka medycyny rowniez potwierdza do co napisali dwaj nieniusze zusu niestety nawet majac kilkadziesiat zaswiadczen lekarskich o calkowitej nie zdolnosci do pracy i 90 stron kartoteki dostaje odmowei koniec gadania .plyte mam juz 14 rok bedzie w lutym reka krwawi roznych miejacach dodatkowo mam dyscopatie kregoslupa .dowiedzialem sie ze taka plyta ma byc wyjeta najpozniej do roku czasu ?? czy 50 euro minus polski podatek to taka wygorowano cena ze orzecznicy nie moga od niemcxow tej sumy dostac co ja mam robic mam zyc i cierpiec bo jakis orzecznik lub knsultant ktory mi nie przyznaje dodatku za blad a przyznaje rente mlodej kobiecie ktoramiala zlamana noge i gips 6 tygodni bo dala koperte dlatego dostala rente niewiem juz gdzie sie mam zglosic czy to jest blad sztuce lekarskiej ktos reka ratuje a inni ja zespuja bardzo prosze o odpis czy pozostawienie mi metalowej plyty i 6 srub w dloni oraz nie zainteresowanie sie niemieckich lekarzy wyjecieciem tej plyty mozna zaliczyc do bledow w sztuce lekarskiej z powazaniem krystian b z zabrza prosze o odpis pod adres krystian1966@interia.pl

04.11.2004r
Czy ktoś z Państwa mógłby i ma czas by stosunkowo szybko przetłumaczyć na polski informację - komunikat  znajdujący się na stronie internetowej WHO o powołaniu Światowego Przymierza dla Bezpieczeństwa Pacjentów ? http://www.who.int/mediacentre/news/releases/2004/pr74/en/
Zwracam uwagę iż Przymierze powstało pod hasłem "first do not harm" będącego tłumaczeniem na angielski, tego samego fragmentu przysięgi Hipokratessa który jest nazwą Stowarzyszenia "Primum Non Nocere". 
Chciałbym informację ze strony WHO, po przetłumaczeniu, przekazać naszym mediom. 
Adam Sandauer

03.11.2004r
Z a w i a d o m i e n  i e   o   p r z e s t ę p s t w i e
W dniu 28 października br. w godzinach porannych podjechał radiowóz z którego 6-ciu funkcjonariuszy po sforsowaniu bramy i wyważeniu frontowych drzwi w budynku przy ul. XXXXX,  wtargnęło do mojego mieszkania na pierwszym piętrze. Jeden z policjantów kierujący akcją powiedział, że ma nakaz, ale nie udostępnił go do przeczytania. Rozkazał zakuć w kajdanki mojego męża. W trakcie zakładania kajdanek mąż zasłabł. Poinformowałam policjantów, że mąż jest w trakcie leczenia po zawale serca. Kierujący  akcją nakazał wezwanie pogotowia. Jestem dyplomowaną pielęgniarką i chciałam udzielić pierwszej pomocy mężowi, ale powalono mnie na podłogę. Kierujący akcją stwierdził, że mój mąż udaje i wywleczono go do radiowozu po schodach z pierwszego piętra z objawami zawału – w przedpokoju na parterze stracił przytomność. Nieprzytomnego 4-ch funkcjonariuszy trzymając go za ręce i nogi dowlekło i wrzuciło do radiowozu zaparkowanego przy ulicy. Zatrzasnęli kratę za nieprzytomnym człowiekiem i ponownie siłą uniemożliwiono mi udzielenia pomocy mężowi. Po około 3 minutach przyjechało pogotowie lekarz stwierdził zgon mojego męża. To samo pogotowie udzieliło mi pierwszej pomocy, bo byłam w szoku i zabrało mnie do szpitala ze względu na mój stan zdrowia. Zostało wykonane prześwietlenie ręki, w której odczuwałam ból po powaleniu mnie na ziemię przez policjantów. Nie wiem do tej pory co stało się z ciałem mojego męża – nikt mnie o tym oficjalnie nie poinformował. Tak przeprowadzona akcja policji przyczyniła się do śmierci mojego męża i o bezpośrednie spowodowanie śmierci mojego męża oskarżam funkcjonariuszy biorących udział w akcji. 
Uważam że brutalność policji ma związek z osobą byłego prokuratora P.Zielińskiego, który w dniu 15.02.2004r przyszedł do mojego domu i próbował zastraszyć męża grożąc: „przyjadą po ciebie , zakują w kajdany i zrobią z ciebie wariata”. Interwencją policji odbyła się zgodnie z jego opisem.
Czytając twoją historię miałem wrażenie ,że to kopia przejść mojego taty. Pewnie się już domyślasz gdzie miał być dostarczony - do zakładu psychiatrycznego na badanie -(tzw ostateczne rozwiązanie ukrycia błędów sędziny)  trzy lata jego walki z sądem i prokuraturą zakończyło się tragicznie. Jesli możesz proszę pomóż mi w walce z GTW i doprowadzić do ukarania winnych - w tej chwili nie mam kasy na adwokata i całą wiedzę prawniczą muszę zdobywać sam. 
1-
     Mój tata został oskarżony na podstawie fałszywego zaświadczenia lekarskiego, przez trzy lata sędzia odrzuciła wszystkie jego wnioski dowodowe o weryfikację tego zaświadczenia.
2-
     Po konsultacji z dwoma lekarzami specjalistami chirurgii  złożył do prokuratury Zawiadomienie o Przestępstwie sfałszowania dokumentacji lekarskiej  już załatwili sprawę odmownie.
3-
     W dniu 22.22.2222 adwokat zrezygnował z  prowadzenia sprawy i w uzasadnieniu napisał „na sprawach nie dzieje się nic ......” Mimo dostarczenia pani sędzinie rezygnacji adwokata i prośbie  o odroczenie rozprawy pani sędzina  XXXXXX poprowadził rozprawę (mino że zgodnie K.K miał  obowiązek odroczyć rozprawę)  a następnie wydała nakaz badania o niepoczytalność bez żadnych podstaw.
Jeśli
możesz podpowiedz mi jak mogę z nimi walczyć. na których paragrafach oprzeć i jak nie dać się wyrolować.

02.11.2004r
Szanowni Państwo,
Na naszym serwerze umieściłem ulotkę Stowarzyszenia. Tym razem nie jest ona związana z protestem lecz jest ulotką informacyjną o sytuacji. Można się z nią zapoznać pod adresem:
www.sppnn.org.pl/wyd/3/str1.rtf - str1
www.sppnn.org.pl/wyd/3/str2.rtf - str.2
Zwracam się z prośbą o pomoc w kolportażu. Ulotkę można wydrukować z  serwera i powielić dwustronnie na ksero. Ulotki można rozkładać w miejscach publicznych np. w sklepach kinach środkach lokomocji itd. Warto zapytać się o zgodę właściciela czy np kierowcy w autobusie. Zazwyczaj nikt nie odmawia. Ulotki można wtręczać bezpośrednio do rąk ludziom. Jeśli ktoś z Państwa chce i może rozkolportować większą ilość, proszę dać znac e mailem i możemy je dosłać. W Warszawie mamy risograf ( powielacz) i nie stanowi większego problemu druk.
Problemem jest oczywiście wysyłka i pakowanie. Oczywiście wysyłka ma sens tylko wtedy gdy potrzebujecie Państwo więcej niż np 100 egzemplarzy.Ulotki będziemy mogli rozsyłać poczynając od  8 listopada.W każdym razie proszę o wiadomość od wszystkich Państwa którzy zdecydują się kolportować ulotki niezależnie od tego czy  my je doślemy czy też nie.
Adam Sandauer


30.11.2004r

Jezeli prokurator kapusta pochodzi z Radomia to pan chyba z Marsa. Pochodzi on z malej wiochy obok Krasnika, Janowa Lubelskiego.  

29.10.2004r
Zapytałem znajomego sekretarza jednej z redakcji: - Jak to się robi że blokada jest tak szeroka i obejmuje prawie wszystkie media, przecież nie ma cenzury?
Odpowiadając poprosił o zachowanie anonimowości i usłyszałem:
-To proste. Wobec mniejszych mediów robi się naciski zlecając reklamy.
Rozmawia reklamodawca  z szefostwem gazety i mówi z wyrzutem, my u was się ogłaszamy, ale po co wy drukujecie tego no... tego... I sprawa jest załatwiona.
Zapytałem: A co z dużymi, potężnymi mediami?
Jeśli ta sama metoda nie starcza to jest trochę trudniej. Ale można wśród dziennikarzy rozpuścić o kimś plotkę "to kretyn" lub podobną. Powtarzana wiele razy, w zamkniętym gronie, zaczyna żyć własnym życiem.  Wtedy żadna redakcja nic nie opublikuje, bo będzie się bać kompromitacji we własnym dziennikarskim środowisku...
Zapytałem dalej: Czy wiesz kto blokuje informacje o Stowarzyszeniu?
Tu już mój rozmówca nie chciał odpowiedzieć...
Trzy lata temu gazety publikowały informacje od nas a do mnie dziennikarze zgłaszali się o komentarze codziennie.
Teraz telefon prawie zamilkł. Z jakimś marginalnym problemem z prośbą o komentarz ktoś zadzwoni nie częściej niż raz w tygodniu.
Mam trochę więcej czasu a mnie osobiście do szczęścia media nie są potrzebne.
Jeśli Stowarzyszenie ma próbować zmienić los poszkodowanych to należy zdać sobie sprawę iż bez pomocy mediów nie jest to możliwe. 
Może należy wrócić do kolportażu ulotek, a może dać sobie spokój?
Kongres Stowarzyszenia Primum Non Nocere, 5 grudnia odpowie też na to.
Adam Sandauer

28.10.2004r

Sam chciałem założyć takie Stowarzyszenie, ale najpierw sprawdziłem w internecie i okazało się że takie stowarzyszenia już powstały, lub są na etapie organizacji.  Wcale się nie dziwię, ponieważ - oprócz tego że sam jestem poszkodowany przez ZUS na kwotę ok. 75000 zł - to mam wielu znajomych którym ZUS wyrządził również wiele szkód.  ZUS w większości przypadkow jest wspierany przez Sądy, ale niekoniecznie na zasadach korupcyjnych. U nas Sędziowie po prostu boją się orzekać na korzyść indywidualnych osób. Przeważnie w większości spraw rację przyznają instytucjom i "osobom prawnym".
Chciałbym mieć wsparcie w walce z tym łajdactwem, ale takie skuteczne i sprawiedliwe.  Samo krytykowanie i piętnowanie Sędziów lub ZUS-u nie przyniesie niczego dobrego i nie wynagrodzi krzywd.  Myślę nad sposobami skutecznej walki w celu odzyskania skradzionych należności.  W większej grupie może być więcej pomysłów. 
Czekam na jakąś odpowiedź. Pozdrawiam

27.10.2004r
Dziennik Bałtycki
  - Teraz miliony dla Zabużan. Tamże - Sędzia Marek Machnij powiedział, że państwo musi wywiązywać się ze swoich zobowiązań. A skoro w 1944 roku ustanowiło przepisy, na mocy których przesiedleńcy mieli otrzymać odszkodowanie za pozostawione tam majątki, powinno zapłacić.
    Takich sędziów nam potrzeba. Przy okazji - machnij się pan na Państwo w sprawie przepisów dotyczących książeczek mieszkaniowych, w których jest zapis o poręczeniu przez Skarb Państwa za wkłady mieszkaniowe, bowiem wielu ludziom przepadły pieniążki w wartościach realnych. Ponadto wielu oczekujących na lokale wzięło kredyty (zmuszono ich!), aby uzupełnić wkłady mieszkaniowe przekazując owe kwoty na rzecz spółdzielni mieszkaniowych. Pospłacali kredyty obniżając swą stopę życiową, spółdzielnie pobudowały za nie mieszkania dla innych i frajerom (z przypadku) pokazano figę z makiem. Czy ktoś zajmie się tym złodziejstwem wszech czasów? Chyba nie ma przedawnienia dla państwowego i spółdzielczego cwaniactwa? Każdy uczciwy obywatel (w tym urzędnik) przyzna rację ofiarom socjalistyczno-kapitalistycznego losu, ale gdzie szukać sprzymierzeńców? Wszak oni mają już mieszkania, a przyznanie racji spowodowałoby małe, ale jednak, obarczenia podatkowe. Więc siedzą cicho jak myszy pod miotłą! Mają w mieszkankach po parę metrów kwadratowych zawłaszczonych współrodakom. Co myślą o idei solidarności społecznej? Myślą z wielką sympatią, póki to ich nie dotyczy w sensie oddawania, bowiem w sensie otrzymywania są całym sercem za ideą...
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.pl

26.10.2004r
Na marginesie informacji która obiegła media, o groźbach G.Kurczuka wobec gazety Dziennik Wschodni np: http://info.onet.pl/999230,11,item.html przypominam zachowanie się tego polityka SLD wobec Primum Non Nocere w sprawach dotyczących błędów lekarskich. W poprzedniej kadencji, jako poseł opozycji pisał interpelacje w tej sprawie.
Będąc ministrem Sprawiedliwości, nawet nie zechciał się spotkać z przedstawicielami Stowarzyszenia.
Opis i dokumenty znajdują się w artykule "Kurczuk- punkt widzenia czy miejsce siedzenia?", kolportowanym w ulotkach przez Stowarzyszenie można przeczytać w internecie: http://tinyurl.com/5olox http://tinyurl.com/6krky
sam zbiór dokumentów: http://tinyurl.com/5dnlc
Po opublikowaniu i kolportażu tych materiałów w dziesiątkach tysięcy ulotek w dziwny sposób nastąpiła blokada w mediach publicznych informacji o Stowarzyszeniu ( nie mamy przecież niezależne media, ale reklamodawców i służby mamy też)... Większość spraw o błędy lekarskie zaczęła być przegrywana przez
poszkodowanych ( a przecież jak wiadomo Sądy są niezależne, ale minister rozsyła dyrektywy dla ujednolicania zasad jurysdykcji )... 
Można zastanawiać się czy takie są i tak wyglądają metody i standardy działania polityka SLD?

25.10.2004r
Nasz protest przeciwko sytuacji politycznej na Białorusi przesyłamy do Rady Europy i do międzynarodowych organizacji dziennikarskich.
Wszystkich, którzy zechcą poprzeć ten apel, prosimy o przekazanie swoich podpisów na e-mail: mokrosinska@sdp.pl lub osobiście do Biura SDP w Warszawie, ul. Foksal 3/5, II p., tel. (22) 827 87 20.
Warszawa, 22 października 2004 r.Zarząd Główny SDP
Ruch Normalne Państwo. www.normalne.pl
P.S. Powiedz o stronie www.normalne.pl swoim znajomym. Polska może być normalnym państwem.

2410.2004r
od Primum Non Nocere
Ze zdumieniem przeczytałem informację zamieszczoną na portalu onet.pl.Notatka mija się z prawdą i sytanowi próbę generowania konfliktu pomiędzy Stowarzyszeniem a ministrem zdrowia:
http://info.onet.pl/998173,11,1,0,120,686,item.htm
gdyby ten lnk przestał działać kopię umieściłem na nadzym swerwerze pod adresem:
http://www.sppnn.org.pl/dok/dokumentacja.htm
Notatka ma być oparta na serwisie PAP którego treści nie znam.
List do min Marka Balickiego przekazaliśmy we czwartek 21 pażdziernika,nie znając i przed opublikowaniem nowego, podpisanego w sobotę, rozporządzenia dotyczącego dokumentacji medycznej.
Z treścią listu który nie ma charakteru żadnego protestu, wbrew twierdzeniom onet.pl czy PAP, można zapoznać się pod adresem: http://www.sppnn.org.pl/dok/bl.doc
media poinformowaliśmy przekazując komunikat treści: http://www.sppnn.org.pl/dok/md.doc
Nasz list do ministra zdrowia, był m.innymi apelem o nowelizację rozporządzenia, co równolegle, mimo iż inaczej niż sugerowaliśmy nastąpiło.
Zdumiewają mnie próby tworzenia nie istniejącej obecnie wrogości pomiędzy
nami a ministerstwem.
Jako że w parze z podawaniem nieprawdziwych konfliktujących informacji o Stowarzyszeniu jest pełna blokata innych oświadczeń Stowarzyszenia, należy zastanowić się kto za tym stoi jak i są przyczyny.
Przypominam wcześniejszą przekręconą ale za to mocno nagłośnioną informacje o tym że Stowarzyszenie się już rozwiązało.
Adam Sandauer

23.10.2004r
Szanowny Panie, 
Chce zwrocic uwage ze te afery zaczynaja miec charakter miedzynarodowy i zmierzaja do Brukseli.
Ja tez mam kilka niewyjasnionych spraw w Niemczech w tym dytrybuja projektow unijnych,funduszy.
Jako czlonek Zrzeszenia Inzynierowi Technikow w Niemczech jest dla mnie
nie etyczne branie udzial w matactwach, dlatego postanowilem wystapi z tej organizacji. Ale jest jeszcze szereg roznych miedzynarodowych organizacji ktore tego rodzaju sprawami zajmuja sie ustanawiajac miedzy
innymi wskazniki Korupcjogenne. 
Prosze o kontakt i przepraszam za czcionke.

22.10.2004r
Ruch Normalne Państwo z zadowoleniem przyjmuje podjęcie przez Platformę Obywatelską postulatu wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w Polsce. Równocześnie apeluje do posłów PO o jak najszybsze złożenie stosownego projektu zmiany ordynacji wyborczej w Sejmie.
O zmianę ordynacji wyborczej od kilkunastu lat zabiega wiele propaństwowych środowisk opiniotwórczych w tym przede wszystkim Ruch na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.
Wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych jest również jednym z podstawowych postulatów Ruchu Normalne Państwo. Popierając apel najwybitniejszych Polaków z 14 marca 2003, Ruch Normalne Państwo, dnia 5 kwietnia 2004, wystosował list do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w którym stwierdzał, że <<... wprowadzenie Jednomandatowej Ordynacji Wyborczej jest warunkiem koniecznym, aby Polska ponownie zaczęła się dynamicznie rozwijać... >>.
Z uwagi na konstytucyjne terminy, które zadecydują o tym czy za czynami pójdą słowa wskazujemy, że warto, aby wszystkie działania na rzecz wprowadzenia ordynacji większościowej - w tym tworzenie obywatelskich komitetów poparcia zmiany systemu wyborczego - wsparły inicjatywę uchwałodawczą, której celem byłaby zmiana ordynacji jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2005 roku.

W naszej ocenie, wprowadzenie większościowego systemu wyborczego w Polsce jest wielką szansą na jakościową zmianę polskiej polityki, która do tej pory przesiąknięta jest duchem partyjniactwa, egoizmu, korupcji, niejasnych dla obywateli partykularyzmów i, co najważniejsze, ogranicza prawa wyborcze obywateli.
4. Następne spotkanie - początek grudnia. Zapraszamy do aktywności,
Ruch Normalne Państwo. www.normalne.pl

21.10.2004r
Bezmyślne procedury, a na szpitale nie mamy kasy 
    Kilkudziesięciu świadków do ponownego przesłuchania, zmarnowany czas sędziów, ławników, biegłych. Wszystko to z powodu jednego pijanego sędziego. Przed gdańskim sądem rozpoczął się od nowa proces studenta oskarżonego o zamordowanie pracownika Politechniki Gdańskiej. Taka jest procedura, kiedy jeden z członków składu orzekającego z jakiegoś powodu nie może prowadzić sprawy. Proces mógłby skończyć się we wrześniu, gdyby sędzia, który go prowadził, nie wsiadł do swego auta po pijanemu. 14 spraw prowadzonych przez niego musi się zacząć od nowa. Ta sama procedura kazała niedawno wznowić proces gangu "Krakowiaka". Miliony złotych wydawane po raz kolejny na transport, ochronę, ponowne wzywanie świadków. - Dziennik Bałtycki (14 października 2004).
    Dlaczego podają ile kosztuje kilometr autostrady, semestr nauki studenta, przeszczep narządu ratującego życie (często rodzina rozpaczliwie zbiera pieniądze na operację). A tu gościu popije sobie, zachoruje, przeniosą go w ministry albo i w zaświaty, i co? Od nowa proces? Zrywać świadków do ponownych zeznań przed sądem, często w innych miastach? A jeśli pójdą w ślady owego sędziego? Każdorazowo proszę podać koszt takiego procesu! Ktoś chyba zwariował - kto wymyślił taką procedurę? Szkoda, że słynne 21 postulatów Stoczni Gdańskiej nie zawierało mądrych propozycji dla polskiej Temidy - dzisiaj działałaby lepiej niż szwajcarski zegarek. A tak mamy średniowiecze - zabytkowe sale, maszyny do pisania, sprawy ciągnące się latami, kretyńskie procedury... Ile kosztuje wymiar sprawiedliwości? Kto zliczy wszystkie koszty - płace, budowy, remonty, energia elektryczna i cieplna, sprzęt; nie tylko sądy, ale areszty, więzienia? Nie pytam kto za to płaci, bo chyba wszyscy to wiemy. Ile z tego można byłoby zaoszczędzić, gdyby kalkulacje prowadzono sumiennie a oszczędnie jak w prywatnej firmie? Połowę?!

Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.pl

kolejna wiadomość: 
Oświadczam, że w dniu 21.10.2004r. godz. 12:08 od biura Rzecznika Praw Obywatelskich Rzeczypospolitej Polskiej uzyskałem informacje, że nie posiada adresu mailowego dla korespondencji urzędowej np. w celu złożenia skargi!
Jestem oburzony! To jest skandal! W języku ludzi kulturalnych brak jest słów odpowiednich żeby to nazwać! Czy władze tego Państwa są normalne? ale to przecież jest w tym stanie rzeczy pytanie retoryczne. 
Żądam bardzo publicznie, aby władza Państwa Polskiego zaprzestała zmuszać Przedsiębiorstwa Państwowego Poczta Polska do popełniania przestępstw. Oświadczam, że w mojej sprawie Przedsiębiorstwo Państwowe Poczta Polska popełniło ich już ponad setkę.
Dziękuję
Pozdrawiam Władze Państwa Polskiego i Wszystkich
Obserwatorów Sprawy Pana Marka Sikorskiego


20.10.2004r. 

  Lewizna na wydziale prawa (ideały sięgają bruku) 
    Rzecznik praw obywatelskich [jednak od wielkich liter] zażądał od rektora Uniwersytetu Gdańskiego ujawnienia informacji o osobach, które uczelnia przyjęła na studia prawnicze z odwołania. Prof. Zoll pisze: "Za niedopuszczalne uważam zarówno odmawianie informacji o kandydatach przyjętych w procedurze odwoławczej, jak też nierówne traktowanie kandydatów na studia". GW ustaliła, że komisja odrzuciła podania osób, którym zabrakło na egzaminie jednego punktu (w tym astmatyka i dziewczynę z biednej, wielodzietnej rodziny), a przyjęła dzieci z rodzin VIP-owskich [raczej wipowskich], którym brakowało kilku-kilkunastu punktów. Jednemu brakowało ponad 20 pkt! Jego tata jest znaną trójmiejską osobistością. Tymczasem uczelnia zaprotestowała przeciwko "bezpodstawnym oskarżeniom" oraz zapewniła o rzetelności i słuszności swoich decyzji. - Gazeta Wyborcza (15 października 2004) .
    Latem prezes gdańskiego sądu wysłał na UG list z poparciem dla sędziowskich dzieci, które nie dostały się na prawo. Akademicy byli oburzeni, a rekrutacją na prawo zaczęła się interesować policja. Ów "godny" prawnik wystosował specjalny "list referencyjny" (nadmienił delikatnie, że rodzice to doświadczeni a zasłużeni sędziowie) do komisji rekrutacyjnej.
    W 2002 r. indeks "z odwołania - ważne względy społeczne" dostała córka samego rektora (również przyszła... prawniczka). Prawdopodobnie podczas walki z zepsutym poprzednim systemem, ów przyszły rektor widział (jak większość młodych ludzi) bezeceństwa panujące w państwie, w tym w szkolnictwie wyższym. Pewnie miał szczere chęci zmiany systemu, ale nie znał chłop realiów życia - piął się w hierarchii, założył rodzinę i... zapomniał o swych młodzieńczych ideałach. No cóż - większość zapomina w ferworze robienia kariery o swych pięknych a (jak się okazuje) utopijnych marzeniach. Jednak media są od przypominania i od czuwania, piętnowania oraz zawstydzania.
    W międzyczasie wydział do walki z korupcją wszczął śledztwo w sprawie wręczenia łapówki (4 tys. zł) podczas rekrutacji na Wydział Prawa UG. Pieniądze szybko zwrócono, ale machina ruszyła - dobrano się do procedur przyjęcia 55 osób, które dostały się na studia z odwołania. I mamy kompromitację prezesa gdańskiego sądu, rektora także w aspekcie swej córki oraz zwyczajów panujących na prawie (sic!) na tle korupcyjnych manier... Mało? Gdyby powołano komisję na wzór poświęconej niejakiemu Lwowi tudzież Orlenowi, to mielibyśmy kolejną wielką aferę.
    Oto końcowy fragment przyrzeczenia spisany z indeksu - Wstępując do wspólnoty akademickiej, ślubuję uroczyście postępować godnie i uczciwie oraz mieć na względzie dobre imię Uczelni. Pewnie wysoce etyczni (w teorii!) pracownicy UG dawno zapomnieli o owych ślubach albo są przekonani, że to tylko takie ględzenie dla młodych i naiwnych żaków. I potem tak wygląda cały ten dziwny a nasz kraj! Zbyt górnolotne bywają teksty młodzieżowej przysięgi - z upływem czasu ich głębokie wartości rozsypują się i sięgają bruku - byłym studentom mamona przesłania takie studenckie przesłania. Upadek tym większy, że do moralnego bagna weszli tak weterani jak i kandydaci do służby Temidzie. Hańba!
 
Mirosław Naleziński, Gdynia www.mirnal.neostrada.pl

i jeszcze:
Szanowny Panie Ministrze Sprawiedliwości i Prokuratorz Generalny RP 
Szanowny Zespole Prawników Koncernu DaimlerChrysler AG,
Stuttgart Bundesrepublik Deutchland 
Szanowni Moi Adresaci dotychczasowi i nowi w Polsce i Świecie

Zawiadamiam o kolejnych przestępstwach w mojej sprawie jakich dopuścił się Sąd Okręgowy w Poznaniu  XII Wydział Cywilny. Niestety nie otrzymuję od Pana Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego żadnych odpowiedzi, przy tym pozostałe ministerstwa odpisują na moją korespondencję, że jest to sprawa Ministerstwa Sprawiedliwości. Zacząłem martwić się o Pana zdrowie, albowiem podejrzewam, że może to ze względu na zły stan zdrowia nie może Pan mi odpisać. Proszę dać choć znak, że Pan żyje i cieszy się  dobrym zdrowiem. Proszę być poinformowanym i proszę widzieć, że psychicznie czuje się znakomicie, ale fizycznie umieram.
W tym stanie rzeczy oprócz prezentacji nowego materiału (17 kart) o przestępstwach Sądu Powszechnego, a w nich moich żądań monituję wszystkie pisma które dotychczas złożyłem do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej.
PS. Proszę wziąć przykład z policji która jest mobilna i uprzejma
PS. Bis
Mam nadzieję, że nie jest Pan na Mnie obrażony, mam świadomość, że sprawa jest ogromnie trudna, ale tylko przez rozmowę możemy zawrzeć ugodę, do której zachęcam i zapraszam. Dla Pana mój telefon jest czynny całą dobę
Pozostaję Z poważaniem 
Pan Marek Sikorski

19.10.2004r
Jeżeli zrobię wszystko co jest w mojej mocy, reszta nie do mnie należy i dlatego największe burze nie zamącają głębi spokoju. (Św. Faustyna) 
Oświadczam, że podejmuję protest w formie całkowitego odstąpienia od spożywania pokarmów i płynów przez okres 14 dni począwszy od nia 25.10.2004 r.
Oświadczam, że już zbyt długo trwa bierność lub bezczynność i ciąg przestępstw których dopuszczają się właściwe Organy Państwa. Tym bardziej, że te w/w działania Organów Państwa przechodzą w lekceważenie i zniewagę lub w inny sposób naruszają wartości dla mnie absolutne, jakimi są Bóg, Ojczyzna, Godność
Ludzka, Zdrowie i Życie Ludzkie, Prawda, Rozum...
Oświadczam, że zachowuje powag najwyższą, unikam zachowań chaotycznych, spontanicznych oraz przypadkowych. Byłem, jestem i pozostanę sobą Wierny Bogu oraz ideałom i wartościom demokratycznego społeczeństwa Państwa Prawa.
Kocham Swój Kraj i wiem, że Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczpospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne. Albowiem tak stanowi Art. 82 Konstytucji RP. Za każdą cenę!!!
Oświadczam, ze już nic nie zmieni mojej decyzji o moim proteście!!!!


Listy od czytelników - poprzedni miesiąc

Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ... 

www.aferyprawa.com - Niezależne Wydawnictwo Internetowe "AFERY - KORUPCJA - BEZPRAWIE" Ogólnopolskiego Ruchu Praw Obywatelskich 
i Walki z Korupcją.
prowadzi: (-)  ZDZISŁAW RACZKOWSKI.
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Sherlyn
04-01-2015 / 19:34
I litlealry jumped out of my chair and danced after reading this! aoiryv.com [url=dvgglniact.com]dvgglniact[/url] [link=lzrpkks.com]lzrpkks[/link]
~Marina
24-12-2014 / 02:47
That's a shrewd answer to a tricky qutoeisn" rel="nofollow">szwanswwt.com">qutoeisn
~Marissa
20-12-2014 / 14:14
So much info in so few words. Toltsoy could learn a lot.