Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-07-2012

Kolejna plajta naszego biura turystycznego, i bezmyślna "pomoc" Czy można było inaczej obsłużyć pechowych turystów w Egipcie?

I znowu upokorzenie naszych rodaków w Egipcie i wstyd przed turystami z lepszych państw (trudno nie zazdrościć np. Niemcom – lepiej zarabiają, pewnie lepiej pracują, lepiej wypoczywają i mają biura lepiej prowadzone przez lepszych właścicieli, a w razie kłopotów mają lepsze służby dyplomatyczne, a poza sytuacjami awaryjnymi, po prostu mają lepsze paszporty, bowiem za nimi stoi lepsze państwo.

Bycie Niemcem w Egipcie (a przecież nie tylko tam), to bycie lepszym obywatelem. Przepisy obowiązujące Niemców w Niemczech są lepsze, niż Polaków w Polsce, oparte są na lepszej gospodarce, co powoduje, że są oni lepiej traktowani za granicą. Pewnie też dlatego więcej Polaków chce zostać niemieckimi obywatelami, nie zaś odwrotnie...

Oczywiście, gorszą markę mają turyści z państw gospodarczo gorzej stojących niż my. Rosjanie (choć mają niższe wskaźniki od naszych), to i tak są lepiej traktowani, bowiem ich państwo jest uważane za nieprzewidywalne imperium, zatem świat przed nimi czuje respekt (boi się) i nie słyszałem, aby poniewierano Rosjan w Egipcie, bowiem zaraz spod Syrii podpłynąłby jakiś okręt w ramach ćwiczeń.

Podano, że aby sprowadzić ok. czterystu naszych turystów, wydano 600 tys. zł z naszych podatków, co oznacza, że wydano ok. 1500 zł na jednego rodaka, aby go dostarczyć do domu nad Wisłą.

Tyle mniej więcej kosztuje tygodniowy wypoczynek w Egipcie wraz z przelotami. Jeśli wczasy trwały tydzień, to średnio rzecz biorąc, każdy turysta wykorzystał już 3-4 dni i miał jeszcze wypoczywać drugie tyle. Jeśli dwa tygodnie, to średnio wykorzystał już 7 dni i tyleż miał jeszcze tam się poopalać.

Dlaczego nie przeanalizowano poniższych wariantów i nie wybrano właściwszego? 

Wariant A -

Do każdego hotelu przesyłamy brakujące należności, aby turyści mogli przebywać w nim do końca turnusu. 1500 zł powinno wystarczyć na pobyt i wyżywienie (jednej osoby, która mogła mieć do końca planowanego pobytu 10-14 dni, ale mogła mieć tylko 1-4 dni) oraz na powrót do ojczyzny. Turyści mogliby nawet nie wiedzieć, że są jakiekolwiek kłopoty, bowiem pieniążki byłyby przesłane zgrabnie i dyskretnie. Każdy turysta dokończyłby swoje wczasy i powróciłby zgodnie z harmonogramem. Nikt by go nie szykanował i karmiono by go jak dotychczas. Po powrocie do Polski dowiedziałby się, że były jakieś kłopoty i że wydano na niego średnio 1500 zł z naszej kasy, które to Polska (tak to nazwijmy) będzie dochodzić od właściciela biura. Żadnemu turyście nie przychodzi do głowy dochodzić zwrotu za niewykorzystane wczasy z powodu plajty. Żaden Egipcjanin nie szykanuje żadnego Polaka. Żaden Niemiec (Francuz, Rosjanin, czy Norweg) nie robi sobie żartów z naszych rodaków, z oszukańczego biura podróży, z naszego rządu i z naszej gospodarki.

Wariant ten można byłoby zmodernizować – każdy rodak zapewne ma kartę płatniczą lub własne gotówkowe środki. Płaciłby na bieżąco za swój pobyt i wyżywienie zgodnie z umową wynegocjowaną przez biuro z hotelem. Otrzymane rachunki przedstawiłby w Polsce i otrzymałby kwotę (średnio) 1500 zł, czyli tyle, co i tak za niego zapłacono (jak podały media). W razie braku środków na karcie, byłyby mu wpłacone przez nasze Państwo.

Wszyscy turyści są zadowoleni, zaś Polska procesuje się z biurem o owe 600 tys. zł, które zapewne i tak przepadną. 

Wariant B -

Do hotelu, z którego wyganiany jest nasz rodak, wysyłamy średnio po 1500 zł, aby mógł on - w sposób niezagrożony i zbytnio nie obrażany - opuścić swój pokój i aby dowieziono go na specjalnie podstawiony samolot, który leci jako nieplanowany, czyli w jedną stronę praktycznie pusty, co oznacza wyższe koszty, niż w normalnej sytuacji. Turyści zwijają swoje manele, choć niektórzy powinni jeszcze tu pobyć kilkanaście dni, zaś innym pozostało jedynie kilka. Nie dostają jedzenia, są poniżani i wyśmiewani przez gospodarzy. Ponieważ cały świat trąbi o kolejnej plajcie polskiego biura podróży, przeto niemal każdy Egipcjanin pokazuje Polaków palcami, niemal każdy Niemiec (Francuz, Rosjanin i Norweg) robi sobie żarty z naszych rodaków, z upadłego biura podróży, z naszego rządu i naszej gospodarki. Po powrocie do kraju, rodak zgłasza swoje pretensje i pisze stosowny pozew o zwrot środków beznadziejnie zainwestowanych i ewentualnie o odszkodowanie za utracony urlop. Po powrocie do pracy dyskretnie przemyka pośród kolegów, którzy planowali urlop w Polsce lub już byli w Egipcie i nie mieli pecha, albo nigdzie nie wyjadą, bo nie mają kasy lub mają inne plany (remont, ogródek). I doskonale wie, że jego spaprane wakacje to także efekt posiadania dumnego polskiego obywatelstwa, bowiem pod tym hasłem kryje się wszystko, czyli stan naszego Państwa - stan prawny, gospodarczy oraz stan zamożności poszczególnych obywateli. Wszyscy ponownie dowiadują się, że miejsce Polaka jest – jak zwykle i nieprędko to się zmieni – za pierwszą europejską ligą.

Nikt z turystów nie jest zadowolony, zaś Polska procesuje się z biurem o owe 600 tys. zł, które zapewne i tak przepadną. 

Za te same pieniądze (w obu wariantach wydajemy 600 tys. zł) mamy dwie – jakże różne – opcje. Która z nich jest korzystniejsza dla przeciętnego turysty i dla nas, Polaków oraz dla wizerunku Polski? A czy B? Ale to trzeba chcieć, liczyć i stosować właściwe przepisy albo odważnie omijać, jeśli są idiotyczne (gdyby uniemożliwiały realizację wariantu B). 

W mediach rozmaite osoby wymądrzają się, że każdy turysta powinien sprawdzać (osobiście!) stan biura turystycznego, z którym chcemy się wybrać na wczasy. Zatem miliony Polaków mają sprawdzać kondycję setek biur? To proszę przeliczyć – jak dużo czasu straci naszego społeczeństwo. Czy Niemcy (a jest ich dwa razy więcej) tracą miliony godzin na sprawdzanie swoich biur?

Skoro mamy Państwo i jego służby, to należałoby powołać komórkę policji, która kontrolowałaby oferty i natychmiast ogłaszałaby w mediach swoje uwagi i publicznie postulowałaby odebranie certyfikatu. Dlaczego to my wszyscy mamy kontrolować, a nie w naszym imieniu (z naszych podatków) wyspecjalizowani policjanci lub detektywi? Która opcja jest tańsza i świadczy o mądrości Państwa?

Media podają, że egipski właściciel biura miał już jakieś potknięcia na sumieniu. To nie mogły tego ogłosić znacznie wcześniej? To Państwo w znacznej mierze odpowiada za przewiny popełnione przez obywateli, którzy wcześniej uchybili prawu. Niech media po nazwiskach ogłaszają oszustów (pechowców?), którzy lekceważą turystów! Zresztą biuro turystyczne, które ostatnio zawiodło, było sprawdzane przez portal prowadzący sprzedaż grupową i co?

Jeśli w zachodniej części Unii nie ma nieudaczników w biurach podróży, to może wydać ustawę, że polskie biura turystyczne mogą być prowadzone przez zachodnich obywateli (z obywatelstwem od co najmniej 25 lat) albo od zaraz nie wydawać zezwoleń polskim biurom - wyłącznie sprawdzonym zagranicznym! I każde biuro powinno w internecie - obok nazwy - zamieszczać nazwisko szefa oraz rok założenia biura.

Fachowcy na bieżąco powinni oceniać solidność każdego biura i wystawiać mu (np. co tydzień) notę (jak w tenisie), dzięki czemu każdy turysta mógłby sprawdzić pozycję w rankingu i porównać do zeszłotygodniowej, czy się zmieniła i w którą stronę. Ale najłatwiej odpowiedzialność za nieudany urlop jest zrzucić na rodaka, który i bez tego czuje się gorszym obywatelem świata. 

Mirosław Naleziński, Gdynia

Więcej tekstów Mirka:

Polscy sędziowie mylą się na potęgę Mirosław Naleziński, Gdynia
Piłkarscy i togowi sędziowie ciągle popełniają błędy bez odpowiedzialności i konsekwencji. Mirosław Naleziński
Londyn walczy z internetowymi łobuzami, to może i Warszawa powalczy? Mirosław Naleziński
Nie tylko antypodzi są durniami - Mirosław Naleziński
Jak zarobić w internecie 200 tysięcy rubli? Mirosław Naleziński, Gdynia
Lawiranci mają się dobrze w RP  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność słowa a togowy kretynizm Mirosław Naleziński
Temidzie wisi interes publiczny Mirosław Naleziński
Mirosław Naleziński Kaktusy i obrazy - adresat: Pan Jarosław Gowin Minister Sprawiedliwości 
Szaleństwo posła Niesiołowskiego i minimalna odległość od niego  Mirosław Naleziński, Gdynia
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Sprzyjam reżyserowi Rutkowskiemu Mirosław Naleziński, Gdynia
Gdański sąd ukarał Kopernika Mirosław Naleziński
Dwie Madzie, czyli reglamentacja wariografów Mirosław Naleziński
Kurtyny i barykady ratujące życie. Mirosław Naleziński
Warani to egzotyczni kretyni Mirosław Naleziński  
Suwerenność pana Arłukowicza  Mirosław Naleziński
Biegli dla złodziei, lecz nie dla pokrzywdzonych z art. 212 Kk Mirosław Naleziński 
Subiektywizm jednostki a obiektywizm społeczeństwa Mirosław Naleziński
Temida dyletantką Mirosław Naleziński, Gdynia
Wyzysk 67-letniego emerytalnego staruszka Mirosław Naleziński
Ile jeszcze będzie podobnych katastrof ? Niezabezpieczone tunele, a może zastosować odbojnice ratują życie ? - Mirosław Naleziński
Procedury ponad prawdą, czyli Procedures over the truth Mirosław Naleziński 
Procedury ponad prawdą. Mirosław Naleziński
Jednoręki klaskał na Białorusi, a w Polsce pomówiono anonima, czyli dwa kuriozalne wyroki. Mirosław Naleziński
Brak słów Mirosław Naleziński
Nieprofesjonalny mecenas i sędzia - pismo do Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Mirosław Naleziński
Czy można zniesławić anonima? Pytanie do Prezesie Sądu Okręgowego w Gdańsku. Mirosław Naleziński
Poświąteczny kac gdańskich sędziów czyli jak na portalu zarobić 20 tysięcy złotych... Mirosław Naleziński
Zniesławiła, sfałszowała i poskarżyła się... Policji Mirosław Naleziński
Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu Mirosław Naleziński
Kiedy prokuratura zajmie się sądami i szpitalami? Mirosław Naleziński
Syndrom przyznania racji stronie wszczynającej proces  Mirosław Naleziński
Sądownictwo italskie i polskie – różnice Mirosław Naleziński, Gdynia 
Dwie odmienne interpretacje art. 212 Kk  Mirosław Naleziński
Co łączy twórców Walkirii i Symfonii? Mirosław Naleziński
Art. 212 Kk - które zdanie jest przestępcze?  Mirosław Naleziński, Gdynia
"Ile ugra mecenas na kłamstwie swej klientki?" - Mirosław Naleziński
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj... Mirosław Naleziński
Gdańsk - odpowiedź z Sądu Apelacyjnego i riposta Mirosława Nalezińskiego
Konfabulantek ci u nas dostatek  Mirosław Naleziński, Gdynia
Dodupne prawo Mirosław Naleziński
Niezawisły znad Wisły Mirosław Naleziński 
Polska Temida ma w nosie nie tylko godność zwykłego obywatela, ale tamże ma również swoją cześć. Mirosław Naleziński
Takiego państwa nie szanują uczciwi obywatele, oszuści zaś sobie je chwalą... czyli numer "pseudotaksówkarza" Mirosław Naleziński
Holenderka i Polka w depresji - Mirosław Naleziński 
Kto Pippie szlak w końcu przetrze? Mirosław Naleziński
Dlaczego admini nie kasują menelskich tekstów? Mirosław Naleziński
Na ospałą Temidę - Mirosław Naleziński

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Obserwator
16-07-2012 / 22:48
Zapamiętaj te twarze! Skorumpowanych i dyspozycyjnych biegłych sądowych. Skazały niewinnego człowieka za jego poglądy! Krystyna Pilich: www.fototube.pl/zdjecie/1076751-krystyna-pilich-psycholog-kliniczny- www.fototube.pl/zdjecie/1076758-krystyna-pilich-psycholog-kliniczny3 Opinia "sądowo-psychiatryczna" Krystyny Pilich: www.fototube.pl/zdjecie/1076750-krystyna-pilich-psycholog-klinicznyj Najnowsze!!! Bożena Jarnuszkiewicz: www.fototube.pl/zdjecie/1197647-bozenajarnuszkiewiczbozenakajkasikor www.fototube.pl/zdjecie/1197642-bozenajarnuszkiewiczbozenakajkasikor www.fototube.pl/zdjecie/1197648-bozenajarnuszkiewiczbozenakajkasikor Bożena Kajka-Sikora: www.fototube.pl/zdjecie/1197650-bozenajarnuszkiewiczbozenakajkasikor www.fototube.pl/zdjecie/1197645-bozenajarnuszkiewiczbozenakajkasikor Zobacz film skompromitowanych sługusów żydostwa: www.youtube.com/watch?v=gk7biwgq94k www.youtube.com/watch?v=tqJ_P6YiYYw Dyspozycyjni prokuratorzy: Marcin Saduś Daria Czerkawska-Staniec Już wkrótce ich zdjęcia. Prokuratorzy, posiadjąc ponad 10 dowodów przestępstw policjantów, skazali niewinnego człowieka rączkami pow. wym. ""biegłych" "sądowych". Woleli skazać ofiarę, niż oprawców ofiary z policji. Tak wygląda żydowski wymiar sprawiedliwości w Polsce. Pełna lista skorumpowanych i dyspozycyjnych prokuratorów, oraz przełożonych prokuratorów, policjantów, biegłych sądowych już wkrótce w "Encyklopedia Wiedzy o Polsce - Polonica 08.08.2012".