Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 stycznia 2023
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA

Jaki rodzaj wyborów? dr Janusz B. Kępka

Na stronie internetowej www.aferyprawa.com/ ukazał się artykuł zatytułowany Nielegalny sejm, rząd, premier…, w którym autor dr Janusz B. Kępka wywodzi, że ponieważ Konstytucja przewiduje wybory do Sejmu bezpośrednie i proporcjonalne, a w Ustawie wskazywane są tylko wybory proporcjonalne, według których przeprowadzane są właśnie wybory do Sejmu, – to posłowie do Sejmu wybierani są (co najmniej w połowie) niezgodnie z Konstytucją. Tym samym, Sejm jest nielegalny, i z kolei nielegalni są rząd i premier, którzy powoływani są przez Sejm.

W odpowiedzi na powyższe, p. dr Janusz B. Kępka, zwany dalej w skrócie Autorem, otrzymał dwa e-maile.
Od asystenta posła Grzegorza Karpińskiego, który przedstawia:
Dziękuję za nadesłany list, niestety nie mogę się zgodzić zupełnie z jego treścią.” I zaraz dalej: „Uznanie wyborów bezpośrednich jako większościowych jest w moim przekonaniu błędne.”

Od dyrektora Biura KP Lewica, który pisze:
Błędnie zatem zakłada Pan, że wybory bezpośrednie są równoznaczne z wyborami większościowymi. Bezpośrednie są bowiem zarówno wybory proporcjonalne (do Sejmu), jak i większościowe (do Senatu).”, koniec cytatu.

Obydwaj, Pan Asesor oraz Pan Dyrektor, jako dowód swych racji wskazują Stany Zjednoczone, i tak np. Pan Dyrektor Biura KP Lewica przedstawia:
„Przeciwieństwem wyborów bezpośrednich są wybory pośrednie (dwu- lub wielostopniowe), stosowane np. w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdy wyborcy wybierają tylko elektorów, a ci dokonują formalnego wyboru prezydenta.”
, koniec cytatu.

Zauważmy więc co następuje.
A.
Tak Pan Asystent jak i Pan Dyrektor wzajemnie zgadzają się ze sobą, że wybory Prezydenta Stanów Zjednoczonych są wyborami pośrednimi. I dlatego racji nie ma… Pan Autor.
I tutaj pytanie Pana Autora: a co mają wspólnego wybory pośrednie Prezydenta Stanów Zjednoczonych z wyborami bezpośrednimi (Art. 127 Konstytucji oraz Art. 5 Ustawy) Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej? Czyli: „Co ma piernik do wiatraka?”.

B. Tak Pan Asystent jak i Pan Dyrektor są wzajemnie zgodni co do tego, że nie zgadzają się z Panem Autorem, twierdząc: „„Uznanie wyborów bezpośrednich jako większościowych jest w moim przekonaniu błędne.” Tak Pan Asystent.
Podobnie Pan Dyrektor: „Błędnie zatem zakłada Pan, że wybory bezpośrednie są równoznaczne z wyborami większościowymi.”
Tak więc, według Pana Asystenta oraz Pana Dyrektora wybory bezpośrednie to nie są wybory większościowe. Czyli racji nie ma Pan Autor.

C. Ale zaraz w następnym zdaniu Pan Dyrektor przedstawia – cytuję: „Bezpośrednie są bowiem zarówno wybory proporcjonalne (do Sejmu), jak i większościowe (do Senatu).”, koniec cytatu. A więc wbrew sobie, a także inaczej jak Pan Asystent, ale za to w zgodzie z Panem Autorem, Pan Dyrektor uważa teraz, że wybory bezpośrednie to jest to samo co wybory większościowe.
Zastosował tu znaną „metodę” niejakiego wałęsającego się: „Jestem za, a nawet przeciw”.

W związku z powyższym, powstaje zasadnicze pytanie: kto tu ma rację?

Zauważmy więc, że Konstytucja wskazuje tylko wybory bezpośrednie w przypadkach: wybory Prezydenta (Art. 127.1.) oraz wybory do Senatu (Art. 97.2.). Ergo: jeden rodzaj wyborów.
Natomiast według tejże samej Konstytucji, wybory do Sejmu są bezpośrednie i proporcjonalne (Art. 96.2.). Ergo: dwa rodzaje wyborów.

W wyborach bezpośrednich, zwanych też wyborami większościowymi – cytuję: „Art. 201.1. Wyborca głosuje na określonych kandydatów, stawiając znak „x” w kratce z lewej strony obok nazwisk najwyżej tylu kandydatów, ilu senatorów jest wybieranych w okręgu wyborczym.” (Ustawa Ordynacja wyborcza do Senatu).
A więc wyborca głosuje (!) bezpośrednio na określonych kandydatów, a wygrywają kandydaci, którzy uzyskali największą liczbę głosów. Stąd zamienna nazwa: bezpośrednie – większościowe.

Natomiast w wyborach proporcjonalnych – cytuję: „Art. 160.1. Wyborca głosuje tylko na jedną listę okręgową stawiając na karcie do głosowania znak „x” w kratce z lewej strony obok nazwiska jednego z kandydatów z tej listy, przez co wskazuje jego pierwszeństwo do uzyskania mandatu.” (Ustawa Ordynacja wyborcza do Sejmu).

Zauważmy, że w tym przypadku, wyborca głosuje tylko na jedną listę okręgową, … przez co wskazuje (Uwaga! Uwaga! Wskazuje, a nie wybiera!) pierwszeństwo do uzyskania mandatu jednego z kandydatów. A kto (i za ile?) wybiera pozostałych kandydatów?
Ale, wskazywanie pierwszeństwa tylko jednego z kandydatów to nie jest bezpośredni wybór!
Powyższe jest typowe tylko i wyłącznie dla wyborów proporcjonalnych!
Warto też zajrzeć na stronę internetową:
http://www.dialogi.umk.pl/ wiekszosciowy-czy- proporcjonalny.html
gdzie znajduje się interesujący artykuł p.t. „Większościowy czy proporcjonalny. Spór o kształt systemu wyborczego.” autorstwa Bartłomieja Michalaka. Czytamy tam:

Większościowe systemy wyborcze

„W systemach opartych na formule większościowej wyborca oddaje głos na konkretne osoby, a nie na listy partyjne jak ma to miejsce wyborach proporcjonalnych. Mandaty uzyskują ci spośród kandydatów, którzy otrzymali największą liczbę głosów.”

I dalej:

Proporcjonalne systemy wyborcze

„W systemie tym, wyborca głosuje nie na konkretnych kandydatów, ale przede wszystkim na partie polityczne, a miejsca w organie przedstawicielskim są rozdzielane proporcjonalnie do poparcia udzielonego każdej z tych partii przez wyborców.”

I dalej:

„Dużą wadą ordynacji proporcjonalnych (przede wszystkim tych opartych o formułę list partyjnych) jest nadmierna rola partii politycznych (a w praktyce ich aparatu) w doborze i selekcji osób startujących w wyborach. Po pierwsze, w większości to właśnie partie polityczne zgłaszają kandydatów do wybieralnych organów. Decydują w ten sposób o tym, kto w ogóle będzie miał możliwość ubiegania się o mandat w danym okręgu. Po drugie, decydując o kształcie list partyjnych i kolejności umieszczonych na nich nazwisk, decydują w wielu przypadkach o tym, kto tak naprawdę zostanie wybrany.” , koniec cytatów.

Z powyższych rozważań i wskazań literaturowych wprost wynika, że:
1
o Pan Asystent posła Grzegorza Karpińskiego oraz Pan Dyrektor Biura KP Lewica nie mają racji twierdząc, że wybory bezpośrednie i większościowe to są to różne wybory.
2
o Pan Dyrektor Biura KP Lewica nie ma racji twierdząc wbrew sobie i innym, że „Bezpośrednie są bowiem zarówno wybory proporcjonalne (do Sejmu), jak i większościowe (do Senatu).”
A to z tego względu właśnie, że głosowanie na listy partyjne i wskazywanie pierwszeństwa tylko jednego z kandydatów (wybory proporcjonalne) nie jest głosowaniem bezpośrednim (większościowym)! Bezpośrednie są tylko wybory większościowe, a nie są proporcjonalne.
3
o Jednak, niech Szanowny Czytelnik sam osądzi (w swoim własnym, dobrze pojętym interesie!) kto w powyższej „dyskusji” ma rację, uwzględniając znane i stosowane zawołanie:

„Jeśliś na umyśle chory – chodź z nami na wybory!”

I spotkamy się w… nielegalnym Sejmie. Amen.

A.D. 2008 dr Janusz B. Kępka

Czyje prawo?

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.