Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 stycznia 2023
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY KORUPCJA BEZPRAWIE

Jaki pan... taki kram - Kogo zatrudniają posłowie? Bezrobotni "mędrcy" czy prymitywizm? felieton: Rafał A. Ziemkiewicz GAZETA POLSKA


Na sejmowych stronach internetowych pojawiły się informacje o pracownikach biur poselskich. Kogo zatrudniają posłowie? Pomyślałby ktoś naiwny – najlepszych. Wykształconych, doświadczonych, rzutkich. Myślałby kto głupi, że w Polsce jest jak w Ameryce, gdzie dla kongresmena czy senatora pracuje zespół starannie dobranych fachowców, przygotowujących mu codziennie „brify” i „risercze”, analizy i ekspertyzy, doradzających, wskazujących niedopatrzenia, bo polityk przecież tego potrzebuje.

Amerykański potrzebuje. Polski jest taki mundry (uprzejmie proszę korektę o niepoprawianie), że nikt mu nic więcej nie doradzi. Podnosić rękę, jak podnosi prezes, przecież umie, a co więcej trzeba? Pieniądze na prowadzenie biura poseł traktuje więc jak mannę, którą może z wyżyn obsypać wybrane przez siebie osoby. Najchętniej, oczywiście, członków rodziny. Ale ponieważ o to już było w poprzedniej kadencji sporo krzyku w prasie, w obecnej więc przeciętny pracownik biura poselskiego to nie jest pociotek. Dziś okazuje się on człowiekiem, który wprawdzie nie ma o tej robocie zielonego pojęcia, ale potrzebował pracy.

 Statystycznie – podkreślam, że statystycznie, bo są chwalebne wyjątki – zaplecze intelektualne naszego posła stanowi wieloletni bezrobotny, matka licznych dzieci, emeryt albo rencista. Cóż, po co zatrudniać w Sejmie, dajmy na to, prawnika albo ekonomistę? On przecież i tak robotę znajdzie. Wypada, skoro ma się możliwość, dać pracę potrzebującemu. Zwłaszcza, jeśli w potrzebie znalazł się partyjny kolega albo ktoś z jego znajomych.

Jaki pan, taki kram – mnie te dane w najmniejszym stopniu nie zdziwiły. Przecież i w sprawach publicznych większość naszych parlamentarzystów wykazuje taką właśnie mentalność, nazwijmy to wprost: skrajnie prymitywną. Sejm, najwyższy prawodawca, myli im się z komisją pomocy socjalnej nie tylko wtedy, gdy dobierają sobie pracowników. To jeszcze pikuś. Gorzej, że myślą tak również podczas stanowienia prawa. Na wszelkie kłopoty społeczeństwa jedyną radą, jaką ci ludzie potrafią wymyślić, jest przyznawanie zasiłków. Becikowe dla młodych matek, senioralne dla staruszków, bezpłatne paliwo dla rolników, to są parlamentarne szlagiery. Mędrcy z LPR, Samoobrony i PiS licytują się, kto chce dać matkom dłuższy urlop macierzyński. Że nie ma na to kasy? „Pieniondze na to som i bendom”, rozwiał był kiedyś z leninowską prostotą zgniłe wątpliwości przewodniczący Lepper. Że pracodawcy, gdy się ich tak obciąży kosztem cudzej ciąży, w ogóle nie będą chcieli zatrudniać kobiet? To się ich weźmie w kamasze!

Rządzenie państwem polega na byciu paniskiem, co sięga do budżetowego wora i rozdaje. Nie podoba się wam? Grunt, że wyborcom się podoba. A że Polskę w końcu szlag trafi, kto by się przejmował.

PS. Amicus Łysiak, sed magna amica vera – jeśli się mamy przerzucać łaciną. Cieszę się, że ocena ekonomicznej linii Leszka Balcerowicza jest bodaj jedyną (może obok paryskiej „Kultury”) sprawą, w której zasadniczo się z Łysiakiem nie zgadzam, ale tak już zostanie; mocne słowa mają to do siebie, że słabo przekonują. Ocena naszych argumentów należy do czytelników, ja ze swej strony polecam im to, co o perspektywach gospodarczej transformacji pisał niegdyś – celnie – Łysiak w „Lepszym”. Jego samego też pozwalam sobie do odświeżenia tej lektury zachęcić. A co do brzytwy, to za moich czasów chodziło się z nią na poziomki. Z małpami nigdy mi się nie kojarzyła

GAZETA POLSKA
 ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia
i wiele innych w kolejnych działach wydawnictwa: 
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Niezależne Czasopismo Internetowe 
Redaktor: mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 
www.aferyprawa.com  

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.