Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
25 marca 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ZDZISŁAW RACZKOWSKI

ZWARIOWANI POLICJANCI W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI?

Motto: "On sprawia, z powodu grzechów ludu, że króluje obłudnik" /Hiob 34,30/ "Ad te levavi oculos meos, qui habitas in coelis. Ecce sicut oculi servorum in manibus domilorum suorum, sicut oculi ancillae in manibus dominae suae, ita oculi nostri ad Dominam Matrem nostram donec misereatur nostri" (Ps.122,1i2)

POLICJANCI W KOLEJCE DO PSYCHIATRY - jak stwierdzono pomiędzy 6 a 15 rokiem służby funk"wypala się" wpada w depresje, przestaje normalnie pracować. Społeczeństwo to wie i odczuwa na własnej skórze, ale politycy i władza nie przyjmują do wiadomości tej oczywistej prawdy.
Z danych szpitala MSWiA przy ul. Północnej wynika , że ok. 40% policjantów garnizonu łódzkiego leczy się psychiatrycznie. Do poradni zdrowia psychicznego, w której przyjmuje czterech lekarzy, każdego dnia zgłasza się około 20 funkcjonariuszy. Głównie wiąże się to z przeciążeniem pracą i wypaleniem zawodowym - mówi podinsp. Zbigniew Jagiełło, przewodniczący Niezależnego Samorządnego Zawodowego Związku Policjantów w Łodzi. Wśród nich największą grupę stanowią policjanci pionu kryminalnego i prewencji, a więc ci, którzy mają bezpośredni kontakt z przestępczością. Skarżą się na przeciążenie pracą, złe relacje z przełożonymi, permanentny stres, poczucie niepewności.
Sytuacja stała się alarmująca, zwłaszcza po tym, gdy w grudniu ubiegłego roku w domu swojej matki powiesił się 44-letni aspirant z komisariatu na Bałutach. Mężczyzna w policji pracował 23 lata. Na polecenie komendanta wojewódzkiego zbadaniem problemu frustracji wśród funkcjonariuszy zajęła się specjalnie powołana w tym celu komisja. W jej skład weszli przedstawiciele jednostek policji garnizonu łódzkiego oraz m.in. pionu prewencji i kryminalnego - mówi mł. insp. Adam Antczak, radca Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Wyniki prac komisji mają być znane za kilka tygodni. W garnizonie łódzkim sprawami wypalenia zawodowego funkcjonariuszy zajmował się już zespół policyjnych psychologów. Z naszych badań wynika, że na wystąpienie tego typu objawów najbardziej narażeni są dzielnicowi, policjanci ruchu drogowego i dochodzeniowo-śledczy, między 6. a 15. rokiem służby - twierdzi podinsp. Anna Morawiec-Wilska, szefowa psychologów w KWP w Łodzi. Z raportu psychologów wynika też, że najczęściej zniechęcają się do pracy policjanci w komisariatach. Zwłaszcza ci, którzy prowadzą postępowania przygotowawcze. Niektórzy z trudem sobie radzą. Na przykład w komisariacie przy al. Kościuszki na jednego policjanta dochodzeniowo-śledczego przypada około 90 spraw - wyjaśnia mł. insp. Adam Antczak. Funkcjonariusze mówią, że w takiej sytuacji trudno jest ustrzec się błędu. Wtedy nie mogą liczyć na wyrozumiałość komendanta. Nawet jedna pomyłka może oznaczać wszczęcie postępowania dyscyplinarnego i pozbawienie premii.

Mobbing - wstydliwa choroba policji. - Glino pomóż sobie sam!
Dziennik Bałtycki 12.01.2006 Przed laty spytano policjantów o najbardziej stresujące sytuacje. Zawiadomienie rodziny o nagłym zgonie osoby bliskiej znalazło się na czwartym miejscu. O wiele bardziej wykańczało psychicznie wezwanie przez szefa "na dywanik". Pierwszy anons Dla policjanta większym stresem od morderstwa bywa rozmowa z szefem. Pierwszy anonim, podpisany przez "oburzonych policjantów" trafił do Wydziału Ochrony Informacji Niejawnych i Inspekcji KWP w Gdańsku w lipcu ub. roku. "Oburzeni" skarżyli się na niezdrową sytuację w komisariacie na Stogach i podważali decyzje kadrowe komendanta, Mirosława K. Postępowanie wyjaśniające nie potwierdziło zarzutów. Drugi anonim, opisujący dodatkowe nieprawidłowości, przyszedł w listopadzie. I znów kontrola nie przyniosła efektów. Trzeci anonim wrzucono do skrzynki w grudniu. Tym razem do wcześniejszych skarg dołączono informację o mobbingu. Przykłady? Proszę bardzo. Komendant podstawił nogę policjantowi. Uderzył podwładnego książką w głowę. Wyzywał wulgarnie funkcjonariuszy. Nie w cztery oczy, jak to się tu i ówdzie zdarza, ale przy osobach przesłuchiwanych przez policjanta. Okazało się, że sporą wiedzę na ten temat miał już policyjny psycholog, do którego od kilku miesięcy zgłaszali się wykończeni psychicznie przez szefa funkcjonariusze. W ostatnim tygodniu grudnia przesłuchano 11 policjantów. Wszyscy potwierdzili, że komendant zadręcza ich w pracy. Opinię, druzgocącą dla K., wydali też psycholodzy. Po przesłaniu materiałów z Komendy Wojewódzkiej do szefa gdańskiej policji, komendant Krzysztof Gajewski odwołał ze stanowiska podinspektora K. Jest to pierwszy przypadek na Pomorzu, jeśli nie w Polsce, gdy wyższy funkcjonariusz policji oficjalnie stracił stanowisko za mobbing. Aż do płaczu Na stronie Internetowego Forum Policyjnego "Glino pomóż sobie sam" toczy się nieustająca dyskusja o tzw. stosunkach międzyludzkich. Internet gwarantuje anonimowość, więc cytujemy Boba, Foresta. Cezara i wielu, wielu innych nienazwanych funkcjonariuszy. - Czy w policji istnieje zjawisko mobbingu ? - pyta jeden z uczestników forum. - Nie bądź śmieszny, policja i mobbing to jedność - odpowiada natychmiast inny policjant. W Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego w Gdańsku toczy się proces, wytoczony przez byłą pracownicę gdańskiego Centralnego Biura Śledczego. Żąda ona policji 20 tysięcy złotych odszkodowania za molestowanie psychicznie przez wysokiego rangą funkcjonariusza CBŚ. W Rzeszowie policjanci z komisariatu Nowe Miasto złożyli skargę do prokuratury, twierdząc że były zastępca komendanta poniżał ich, kwestionował zwolnienia lekarskie, nie pozwalał nawet jeść. W Strzelinie pod Wrocławiem policjanci oskarżają komendanta, że doprowadzał ich... do płaczu. Niektórzy leczą się już u psychiatry. Policjantka z Szamotuł po czterech latach szykan, zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Wągrowcu o stosowanie wobec niej mobbingu przez szefa. Z KPP Police (zachodniopomorskie) trafiły pozwy do sądu o systematyczne dręczenie psychiczne przez przełożonego. Spora część policjantów znalazła się na zwolnieniach lekarskich, wydanych przez psychiatrę. Idiota, patałach i granica depresji Policjant pierwszy (mogę napisać tylko, że jest z Trójmiasta): - Komendant bywa wulgarny i arogancki. Do koleżanki potrafi zwrócić się "Ty głupia krowo". Policjant drugi (bez żadnych szczegółów): - Ludzie boją się tworzyć usta. Wychylasz się, to dostajesz opinię z zaniżoną oceną. To metoda na niedopuszczenie do awansów ludzi młodych. Szeregowy policjant w komisariacie nie na szans. Szef chce się mnie pozbyć i robi to naprawdę fachowo. Policjant trzeci: - Niektórzy szefowie w specyficzny sposób traktują kobiety. Znam dwie dziewczyny, które po doświadczeniach zdobytych w naszym ośrodku w Złotej Karczmie w ogóle zrezygnowały z pracy w policji. W Gdańsku jest komisariat, z którego musiały wynieść się już cztery policjantki, a dwie następne są na wylocie. To nie przypadek. Policjanci skarżą się na wyzywanie od idiotów, baranów, patałachów, s...synów, lub odzywki typu: "Nie wpier... się, jesteś od łapania kur i kaczek". - Jestem na granicy depresji - twierdzi jeden z moich rozmówców. Inny wspomina pewną policjantkę z Gdańska, która została w nocy zawieziona przez męża do szpitala psychiatrycznego na Srebrzysku. Poprzedniego dnia ta sama funkcjonariuszka ćwiczyła na strzelnicy z bronią ostrą. W listopadzie ubiegłego roku w Szczecinie zastrzelił się oficer Julian T., jeden z najlepszych w Polsce specjalistów od przestępczości internetowej. Wiele wskazuje, że przyczyną tragedii był mobbing, stosowany przez przełożoną oficera. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie prowadzi objęte tajemnicą śledztwo w tej sprawie. - Rozmawiałem z kolegami z PG, którzy znali Juliana - napisał na stronie "Glino pomóż sobie sam" jeden z policjantów. - Ten człowiek to była siła spokoju. Więc co trzeba zrobić i kim być, żeby doprowadzić kogoś do takiego czynu? - U mnie w ścianie jest dziura po kuli, która komuś rozbiła czaszkę - odpowiedział mu inny uczestnik forum. - Pracuję już trochę w tej firmie i nikt mi powie, że nie doświadczył mobbingu. Problemem jest to co zrobić, gdy to przeszkadza nam w codziennym życiu. Bohaterowie są zmęczeni W ciągu roku Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje kilkadziesiąt zgłoszeń o mobbingu w policji. Większość się potwierdza. - Policja jest zhierarchizowana, co może sprzyjać tego typu zjawiskom - przyznaje psycholog policyjny, st. sierżant Magdalena Orzechowska-Bączyk. - Często pod nawałem obowiązków szefom zaczynają siadać nerwy, co skutkuje agresją. To zresztą nie jest tylko nasz problem, czytałam ostatnio opracowania poświęcone zjawisku mobbingu w policji niemieckiej. - Z badań przeprowadzonych na Zachodzie wynika, że najwięcej dręczonych pracowników jest właśnie w służbie zdrowia, policji i oświacie - mówi dr Krystyna Kmiecik-Baran, psycholog społeczny. - W Polsce sytuacji w policji jeszcze nie zbadano. Są za to inne badania. Przed laty spytano policjantów o najbardziej stresujące sytuacje. Zawiadomienie rodziny o nagłym zgonie osoby bliskiej znalazło się na czwartym miejscu. O wiele bardziej wykańczało psychicznie wezwanie przez szefa "na dywanik". - Instytut Medycyny Pracy w Łodzi przebadał w 1997 r. 2570 przedstawicieli różnych grup zawodowych, w tym 137 policjantów - przywołuje inne wyniki st. sierżant Orzechowska-Bączyk. - Wśród najbardziej stresujących zjawisk związanych z pracą, policjanci wymieniali nadmiar obowiązków, złe decyzje personalne, niewystarczające środki finansowe, zły obieg informacji, brak wsparcia ze strony przełożonych. Jeden z moich rozmówców dodaje: - Towarzyszy nam ciągłe poczucie niepewności. Politycy majstrują przy policji, ulepszają, coś zmieniają. A my chcemy tylko łapać przestępców. Od dawna wiadomo, że mobbing wpędza w chorobę. Przed półtora rokiem zdumieni dziennikarze dotarli do informacji, że co dwudziesty funkcjonariusz właśnie choruje, a przeciętny policjant spędza na zwolnieniach lekarskich ponad miesiąc w roku. Powiew optymizmu Dziś Mirosław K. (do 31 stycznia formalnie szef komisariatu na Stogach, później zostanie zastąpiony przez Bożenę Prus, wicekomendantkę z Suchanina) nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Nikt też nie chciał powiedzieć oficjalnie, co komendant będzie robić po opuszczeniu gabinetu. Policjant z innego komisariatu mówi: - To światełko w tunelu. I nadzieja na przyszłość. Choć koledzy nie mogli być tak odważni, by poskarżyć się na szefa pod własnym nazwiskiem, to jednak ich działania przyniosły efekty. Duża w tym rola psychologów. Policyjni psychologowie w Gdańsku przeprowadzają szkolenia na temat mobbingu (wzięło w nich udział w ubiegłym roku aż 1672 pomorskich policjantów i pracowników cywilnych policji), organizują warsztaty z asertywności i antystresowe. Zapraszają przełożonych na spotkania, podczas których mówią, czym jest mobbing i jak zgubne dla pracodawcy mogą być jego skutki. Do Inspektoratu KWP trafiła opracowana przez nich procedura, mówiąca, jak reagować na zgłoszenia o dręczeniu w miejscu pracy. Z tej procedury prawdopodobnie skorzystano przy odwołaniu komendanta ze Stogów. - Rozesłano do jednostek ponad 6 tys. ankiet , w których pytano policjantów o zadowolenie z pracy w policji - mówi Magdalena Orzechowska-Bączyk. - Będziemy je analizować.

Na policyjnym forum znalazłam i taki zapis: "W krajach Europy Zachodniej za stosowanie mobbingu zapadają wyroki skazujące i zasądzane są wysokie odszkodowania. U nas też do tego dojdzie".

Artykuły dokumentujące fakty o nieetyce urzędników państwowych:
Wariaci robią z ludzi wariatów
Ukrzyżowanie prawdy
Państwo Parawa i Sprawiedliwości jak jasny gwint
TERROREM W PRAWDĘ - o taką Prawdę i Srawiedliwość nam chodziło?
MIŁEGO DNIA Prawo i Sprawiedliwość CZYNY, NIE SŁOWA
Konfiskowanie prywatnych komputerów w kraju Prawa i Sprawiedliwości
Niezliczone morderstwa i prowokacje minionego czasu

A LUDZIOM DOBREJ WOLI SZCZĘŚĆ BOŻE! INICJATYWA PRZECIWKO NIESPRAWIEDLIWOŚCI im dr Stanisława Hejmowskiego – Ruch Osób Pokrzywdzonych przez triumwirat policyjno - prokuratorsko - sądowy i totalitarne sitwy prawnicze oraz gangi urzędnicze. Adres do korespondencji: 63-000 Środa Wlkp. ul Toruńska 20. Tel. 0/607-359-594 lub 0/692-263-992 e-mail: ipn_polska_jg@tlen.pl. Redakcja „AFERY PRAWA” Internetowe Stowarzyszenie Ochrony Praw Obywatelskich 38-500 Sanok ul.Podgórze 8 tel. 013 46 40 101w27
„Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.” „Człowiekowi współczesnemu grozi duchowa znieczulica, a nawet śmierć sumienia. Śmierć sumienia jest natomiast czymś gorszym od grzechu.”
Jan Paweł II PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ??? Prawo de facto w Polsce nie istnieje. Konstytucja i jej gwarancje praworządności są ignorowane przez aparat przemocy państwowej. Co gorsze, zachowania się instytucji, a właściwie ludzi tego aparatu, stało się nieprzewidywalne i często pozostaje w sprzeczności z pisanym prawem, które jednocześnie jest sprzeczne z Konstytucją. Efekt tego będzie taki, że ludzie zaczną wspominać z rozrzewnieniem stan wojenny a ci najstarsi - okupację. Wtedy przynajmniej wiedziano za co dostaje się po głowie. Wiele faktów wskazuje że przynajmniej część owych jawnych nadużyć nie jest dziełem przypadku, lecz świadomie koordynowana. Sugeruje to regularność niejawnych decyzji sądowych, wydawanie postanowień bez rozpraw czy akcja dyskryminacji i nękania ojców w celu rozbicia rodzin i podważenia ich bytu ekonomicznego. Fakt kolejnej fali emigracji głównie do Wielkiej Brytanii i Irlandii, najlepszych ludzi, młodych energicznych i często wykształconych, ma podłoże nie tylko czysto ekonomiczne. Robi na nich wrażenie nieporównywalnie większa praworządność systemu brytyjskiego i szacunek dla człowieka. W Polsce ludzie ci nie chcą już żyć a krajowe media już nawet nie usiłują sugerować, że emigranci będą wracać. Nie ma do czego. W Polsce pozostaną jedynie bezwolne, otumanione jednostki korzące się przed „organami”. I o to pewnie chodzi rządowi IV RP wraz z ministrem Ziobro.
/CZYTAJ CAŁY TEKST - Redaktor Bogdan Goczyński /

ADWOKACI DIABŁA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI "Polskich adwokatów opętała moc pieniądza"
Coraz częściej adwokat jest odbierany jako pomocnik przestępcy, jego poplecznik. Jeden i drugi mają doprowadzić do tego, żeby oszukać sąd, wyprowadzić w pole sprawiedliwość, przekupić jakiegoś policjanta, prokuratora - pisze Jerzy Jachowicz, publicysta DZIENNIKA. I inne teksty o polskich adwokatach...Chciałoby się rzec – diabła!
ADWOKAT DIABŁA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI OSZUKAŁ 91-LETNIĄ STARUSZKĘ, KTÓRA PRZEZ NIEGO ŻYJE BEZ WODY.
Sędzia Renata Sira wspiera oszustwo nieetycznego adwokata tarnowskiego - J. Bystrzonowskiego, które polega na nie zapłaceniu przez niego za zużytą przez jego rodzinę i jego gości za wodę w latach 2003-2006 (poprzednio też nie płacił), czyli za mycie swoich brudnych garów i organów, jak też za wydalanie rodzinnego kału.

CZEKAMY NA PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ, ALE W DUCHU PRAWDY I MORALNOŚCI, KTÓRĄ WYZNAJE KATOLICKA WIĘKSZOŚĆ W POLSCE, A TAKŻE CI WSZYSCY, CO Z UZNANIEM ODNOSZĄ SIĘ DO DOROBKU CYWILIZACJI ŁACIŃSKIEJ. TRADYCJA PAŃSTWA POLSKIEGO SWÓJ POCZĄTEK BIERZE OD PRZYJĘCIA CHRZTU W 966 ROKU I TEN AKT ZOBOWIĄZUJE RÓWNIEŻ RZĄDZĄCYCH W XXI WIEKU DZIEDZICTWO PAŃSTWA POLSKIEGO I PRAWA WIĘKSZOŚCI SĄ PRAWAMI NARODU!!!
Prawo i Sprawiedliwość - CZYNY, NIE SŁOWA

Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych:
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2007.
Prokuratorzy do zwolnienia od razu - ARCHIWUM - 2006r
SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE I PROKURATORZY - czyli nie tylko pijackie wpadki
"boskiej władzy" , którzy w końcu spadli na ziemię...:-)

Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WłADZA PIENIąDZ
Policyjne afery 2007 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Poseł to ma klawe życie :-)

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

A dla odreagowania sympatyczne linki dla poszkodowanych przez schorowane organy sprawiedliwości :-))
10 przykazań dla młodych adeptów prawa, czyli jak działa głupota prawników + modlitwa...
"walczący z wilkami, szeryf z Bieszczad czyli z impotentnymi organami (nie)sprawiedliwości?" takie sobie dywagacje Z. Raczkowskiego
Wilk Zygfryd - CZARNA BIESZCZADZKA RZECZYWISTOŚĆ...

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.