Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 05-11-2010

Czego boją się wybrańcy narodu? Bogdan Goczyński

Do niedawna jeszcze sądziłem, że tak zwane demokratycznie wybrane władze mają wiele do powiedzenia. Kilka lat bycia obiektem bezpardonowego ataku ze strony wymiaru sprawiedliwości dało mi sporą praktyczną wiedzę na temat funkcjonowania tego organu. Nabrałem pewności, że jest to organizacja przestępcza o hierarchicznej strukturze w sensie zupełnie innym od oficjalnie deklarowanego. Powszechnie znana jest destrukcyjna działalność sądów rodzinnych. Znana jest sprawa Romana Kluski, a także sprawa Olewnika, gdzie śledztwo było i jest prowadzone w taki sposób aby nie wyjaśnić prawdy. Niewygodni zaś świadkowie popełniają „samobójstwa” pod nadzorem służb.

Jednocześnie byłem zaskoczony, że o tym nie mówi się otwarcie. W mediach funkcjonuje mowa o państwie prawa, niezawisłości sędziów etc. Olbrzymia większość społeczeństwa przyjmuje to bez większego zastanowienia. W środowiskach prawniczych, które doskonale orientują się w mechanizmach działania „wymiaru”, panuje zmowa milczenia, a klientom adwokaci wciskają utarte frazesy o przepisach prawa, bezstronności sądów etc.

Dlatego uważałem za ważne żeby swoją wiedzą podzielić się z parlamentarzystami. Taka okazja nadarzyła się 4 marca 2010 kiedy byłem zaproszony na posiedzenie komisji „Przyjazne Państwo”, pracującej nad projektem ustawy o wspólnej opiece nad dziećmi przez rodziców, w przypadku rozwodu. Jakiś czas potem z grupą osób z Porozumienia Rawskiego mieliśmy w Sejmie spotkanie z Panią Poseł Teresą Wargocką, członkiem Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny z ramienia PiS. Otrzymała wtedy od nas solidną ilość informacji na temat tego co się dzieje w sądownictwie rodzinnym. Ja zaś wręczyłem jej wydruk mojego artykułu „Rzeczywiste oblicze polityki prorodzinnej”.

Na początku lipca tego roku zostałem z kolei umówiony na spotkanie ze znanym senatorem z prawej strony polityki. Pomaga on wielu osobom w zmaganiach z biurokracją. Chciałem go prosić o pomoc w zorganizowaniu przyjazdu moich dzieci na wakacje do ich rodzinnego domu. Wskutek bowiem otwartych oszustw sądowych i zastraszania mnie przez SS (Służby Sądowe), już od pięciu lat nie mogę się nawet spotkać z córkami. Mieliśmy ok. godzinną rozmowę. Przekazałem mu dokumenty świadczące o fabrykowaniu oskarżeń, świadomym rozbijaniu rodzin i otwartych rozbojach w rodzaju „Numer na bitą żonę”. Rozmawialiśmy też o potrzebie reformy sądownictwa w kierunku publicznego nadzoru. Padły krytyczne słowa na temat prokuratury, którą ja porównałem pod względem zakresu władzy do Gestapo. Na koniec senator poprosił mnie żebym przygotował dla niego szkic pisma do Ministra Sprawiedliwości i do Krajowej Rady Sądownictwa, cos w rodzaju interpelacji.

Po kilku dniach wysłałem senatorowi owo pismo emailem wraz ze scanem badania wariograficznego potwierdzającego moją prawdomówność. Zadzwoniłem do biura żeby upewnić się, że ów email dotarł. Po dwóch tygodniach zadzwoniłem powtórnie żeby dowiedzieć się czy coś się wyjaśniło w sprawie dzieci. Od sekretarki dowiedziałem się, że senator jeszcze nie zdążył sprawą się zająć. Zadzwoniłem ponownie pod koniec lipca. Sekretarka nie znała sprawy a senator był zbyt zajęty żeby ze mną porozmawiać. Warto dodać, że nie byłem dla niego przypadkową osobą z ulicy. Znał mnie z kilku wcześniejszych spotkań i z publikacji w Aferach Prawa. Ta sprawa jednak była dla niego zbyt trudna. Znajomy, który mnie umówił na owo spotkanie, powiedział ostatnio – „Oni się wszyscy boją, widzisz co się wydarzyło w Łodzi?”.

Strach jest rzeczą ludzką, jednak zamiatanie rzeczy pod dywan problemu nie rozwiąże, on wróci w sposób nieoczekiwany. I właśnie dlatego zdecydowałem się owo pismo do senatora opublikować. Jest ono dostępne przez link pod niniejszym tesktem. Ze względów humanitarnych dane senatora wykropkowałem.

Tekst ten pokazuje, że jak widać, wybrańcy narodu dobrze wiedzą co się rzeczywiście w kraju dzieje, wolą jednak prowadzić grę pozorów krytykując ewentualnie jakieś pojedyncze „błędy i wypaczenia” bez, broń Boże, uogólnień i bez naruszania władzy sitwy.

Bogdan Goczyński

Tekst interpelacji, do której nie doszło.

Linki

Ławnicy czy ława przysięgłych?

Numer na wariata w wykonaniu sądu w Pruszkowie.

Sprawa Romana Kluski.

Sprawa Olewnika.

Biuletyn z posiedzenia Sejmowej Komisji Przyjazne Państwo.

Rzeczywiste oblicze polityki Prorodzinnej.

Numer na bitą żonę.

Wariograf potwierdza fabrykowanie oskarżeń.

Morderstwo polityczne w Łodzi.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Anna
13-11-2010 / 19:47
Oni boją się wariatów takich jak ten, który kaczora chciał ukatrupić.Będzie to chyba pierwszy w historii powojennego sądownictwa przypadek, że biegli psychiatrzy z chorego zdrowego zrobią i dozywotnio w kryminale zamkną, coby inni Polacy za jego przykładem kartek wyborczych na karabiny nie zamienili.
~CIOCIABABCIA
12-11-2010 / 13:46
wybraniec - jak mocodawcy nie odpuszczą, to i tak przyszłość niezbyt interesująca wirtualnapolonia.com/2010/11/07/artur-zukow-mlodzi-wyksztalceni-20-l
~bydlak rogaty
09-11-2010 / 18:54
@wybraniec - twój ton komentarza wskazuje, że albo jesteś niedowartościowanym skurwysynem, który krzywdą innych się dowartościowuje.. albo za bardzo ci się wydaje.. tacy zazwyczaj kończą dziwnie.. myślałby kto, że globaliści będą się cackać z takimi frajerami jak ci nasi z rządu.. porobicie.. nasycicie.. a potem was wszystkich posprzątają jak w "katastrofie" smoleńskiej.. nikt o nic nie będzie pytał.. a ludzie wam z drugiej strony dowalą za całokształt.. jeśli przeżyją..
~wybraniec
06-11-2010 / 21:59
niczego i nikogo się nie boimy. Bydło rogate zaprowadzimy do rzeźni.
~wieklie gówo
06-11-2010 / 20:55
We Wrocławiu a nawet na dolnym śląsku wszyscy wiedzą kto to jest Dutkiewicz, Jackiewicz, Jaoch Piechota, firma Gant&intakus i co i wio?
~ciociababcia
06-11-2010 / 20:09
A kim są ci wybrańcy (nie koniecznie narodu) www.youtube.com/watch?v=4KsIUO1irpo --- csi 2010 Nie będzie nowej zimnej wojny. Układ Warszawski czuwa znów. Obywatelu, śpij snem spokojnym - Imperialiści nie wejdą tu. Odpieprzcie się od generała, niejedną wojnę wygrał już, to dzięki niemu ojczyzna ocalała, gdy wywrotowiec mącił i knuł. FYM - niepoprawni.pl
~Włodzimierz Rorat
06-11-2010 / 10:06
Wybrańcy narodu opanowali do perfekcji techniki wyborcze. Manipulują swoimi poddanymi jak tylko chcą.Teraz już nie tylko do semu, ale i do rady gminy nie ma szans dostać się uczciwy człowiek. Aby gawiedzi uatrakcyjnić wybory lokalne mafie wystawiają na przykład 3 kandydatów na wójta, choć wiadomo, że wygra obecny wójt. Pozostałe dwie osoby tylko pozorują kandydowanie. Jest to szczególnie nieuczciwe ze strony kandydatów-pozorantów. Lokalne mafie tak manipulują kandydatami na przykład do rady gminy, że mogą tam trafić tylko ich ludzie.ONI nie znoszą żadnej opozycji.ONI ukradli nam Polskę.