Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
1 czerwca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA CENZURA W GAZETACH I POLSAT

Cenzura w Rzeczpospolitej? - dlaczego naczelny nie chce nagłośnić przekręt Ciech-u i prezesa Janusza Frydeckiego?

Cenzura w mediach nie tylko publicznych zawsze była i jest. Redakcja AP ma dowody szereg oszustw informacyjnych nie tylko dot. publikacji gazetowych w np. GW, ale i telewizji TVN, czy POLSAT, gdzie na "życzenia osób wpływowych" często z ofiar przestępstw robi się przestępców.
Jednak Rzeczpospolitą jak dotąd uważaliśmy za jedną z bardziej wiarygodnych gazet, dlatego zaskoczył nas przysłany tekst, gdzie zaznaczono istotne fakty które "wycięto" z tekstu dziennikarskiego.
Poniżej publikujemy artykuł w całości.

Chemiczny gigant wśród oszustów

Izabela Kacprzak , Piotr Kubiak , Piotr Nisztor 26-09-2008, ostatnia aktualizacja 26-09-2008 03:57

Afera z wyłudzaniem milionów złotych VAT może już w przyszłym roku się przedawnić

autor zdjęcia: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa

+zobacz więcej

„Rz” dotarła do dokumentów, z których wynika, że w 2003 i 2004 r. Ciech wraz z Fundacją Polski Kamień i Investing Sp. z o.o. uczestniczył w obrocie fikcyjnymi fakturami, dokonując wyłudzeń podatkowych oraz wspólnie z Dolnośląską Grupą Inwestycyjną z Wrocławia (DGi Sp. z o.o.) zawłaszczając majątek firmy Milmex. W wyłudzeniach tych skutecznie pomagał im Mazowiecki Urząd Skarbowy, sądy, a obecnie można to zarzucić także prokuraturze.

Śledztwo, a właściwie jeden wątek sprawy, od lutego 2007 r. ślimaczy się w Prokuraturze Rejonowej Żoliborz. Za 15 miesięcy w tym potężnym polskim przedsiębiorstwie i największym eksporterze chemikaliów będzie można zniszczyć dokumenty tych transakcji. Ślady przestępstwa zostaną więc zatarte.

Ustaliliśmy kulisy wartej 5 mln zł transakcji z listopada 2003 r., w której brał udział Ciech, pełniąc w tym procederze szczególną rolę. Właśnie w tym roku, za rządów SLD, państwowa spółka zaczęła handlować kamieniem pod drogi.

„Rz” ma dowody, które świadczą o tym, że podczas tej transakcji obracano tylko fikcyjnymi fakturami, a towar (kamień) nigdy nie był dostarczany do żadnego kontrahenta.

Po co fikcyjnie sprzedawano nieistniejący kamień? Po to, by w środek łańcuszka pośredników sprzedających nieistniejący kamień wciągnąć „naiwniaka” – czyli jedyną firmę, która w tej transakcji zapłaci rzeczywiste pieniądze. Pozostali pośrednicy przekazywali sobie kupowane kruszywo jedynie na papierze. A zapłatę mieli przekazywać przelewami w odległym terminie (z założeniem ich niewykonania). Ci pozostali pośrednicy odliczali sobie VAT od nieistniejącego towaru – po pół miliona złotych.

Papier daje zarobić

W tym przypadku ten „handlowy” łańcuszek wyglądał tak: Ciech kupuje nieistniejący kamień od Fundacji Polski Kamień (która rzekomo go posiada, rzekomo wcześniej nabywając go od PPHU ADA ze Strzegomia, od Kopalni Wapienia Nielepice Sp. z o.o. z Rudawy, oraz PriBazalt S.A. z Mirska). Wcześniej, kontrolowane przez państwo przedsiębiorstwo wypłaca Fundacji 0,5 mln zł zaliczki z tytulu zakupu nieistniejącego towaru, a następnie sprzedaje ten nieistniejący towar firmie Milmex Systemy Komputerowe z Sosnowca składając nieprawdziwe oświadczenie o jego posiadaniu i przeniesieniu na Milmex prawa własności. Milmex odsprzedaje towar do firmy wskazanej przez Ciech, tj. do firmy Investing. Następnie Ciech pozyskuje na konto 7 mln zł zwrotu VATu bez wymaganej prawem kontroli, której z „niezrozumiałych przyczyn” nie przeprowadza Urząd Skarbowy…; natomiast Investing pozyskuje prawo do odliczenia 0,5 mln zł VAT. A Milmex, to ta firma, która została wciągnięta jako „naiwniak”. Ciech wraz z Fundacją zapewniali Milmex o możliwości pozyskania zleceń telekomunikacyjnych związanych z budową dróg gminnych, oraz zleceń IT na rzecz Ciech jak i spółek zależnych. Ponieważ przygotowanie przez Ciech strategii IT na lata 2004/2005 miało jeszcze potrwać ok.4-6 miesięcy, to pod pretekstem celowości sprawdzenia w tym czasie umiejętności logistycznych Milmex oraz stosowanego przez Milmex wsparcia informatycznego w prowadzeniu przedsięwzięć, Ciech uznał za konieczne wystąpienie w tym okresie czasu przez Milmex w obrocie towarowym tego państwowego przedsiębiorstwa, tj. w redystrybucji kruszyw kamiennych pod inwestycje drogowe/ wcześniej sprawdzono finansowy standing firmy Milmex – Milmex udostępnił do wglądu raporty finansowe za 2000/2001/2002/1półrocze 2003/. Odbiorcą towaru od Milmex, kupowanego od Ciech, miały być firmy budownictwa drogowego wskazane przez Ciech/ potem okazało się, że jednak na razie w tej pierwszej transakcji, odbiorcą będzie wskazany przez Ciech developer Investing Sp. z o.o. z Lublina...

Według dokumentów, do których dotarliśmy, kruszywo z firmy Investing papierowo trafiało z powrotem do Fundacji jako darowizna. Potem- według naszego informatora - zostało ponownie przez Fundację papierowo wprowadzone do obrotu, między innymi ponownie do Ciechu, a z Ciechu - już bez Milmex - bezpośrednio do Investingu; dalej znowu planowana była darowizna do Fundacji. Jedna ze zwrotnych darowizn z Investingu do Fundacji jest przez Fundację zwrotnie przekazana do PriBazalt S.A. a ta spółka wystawia Fundacji fakturę korygującą skutkującą w PriBazalt odpisami podatkowymi. Co ciekawe, zarówno pierwsze ogniwo tego łańcuszka (Fundację), jak i ostatnie (Investing), łączy jeden człowiek – prezesem obu jest Janusz Frydecki. Okazało się także, że przedsiębiorstwo PPHU ADA poprzedzające w tym łańcuszku Fundację, towarem takim nigdy nie dysponowało i nigdy go do Fundacji czy Ciechu nie sprzedało, a Ciech posługiwał się ewidentnie sfałszowanymi dokumentami depozytowymi (podrobione podpisy oraz skopiowane pieczęci Dariusza Kusiaka właściciela PPHU ADA) wcześniej załączając do umowy z Milmex sfałszowane oświadczenie PPHU ADA. Kopalnia Nielepice także nigdy wcześniej nie sprzedała Fundacji jak i Ciechowi towaru wykazywanego przez Ciech na fakturze do Milmex; podobnie i PriBzalt. Prezesem Kopalni Nielepice był Andrzej Łapiński, współzałożyciele Fundacji Polski Kamień…

Wszystkie strony umowy miały w dokumentach różne terminy płatności. Fundacja określała dla Ciech 8.miesięczny termin płatności, a Ciech określił Milmex 4.miesięczny termin płatności.

W praktyce spółka z Sosnowca miała sfinansować całą transakcję.

Milmex czuje oszustwo

Sprawa wyszła na jaw bo Milmex zaczął podejrzewać… W efekcie odmawia zapłaty. W ten sposób pękło ogniwo łańcuszka naciągaczy, firma nie dała się wciągnąć w pułapkę i nie zapłaciła 5 mln zł. Ciech spłaca się więc do Fundacji „długiem” Milmex.

Wolta Milmeksu spowodowała, że Ciech stracił pół miliona złotych wyprowadzonych w 2003r do Fundacji w postaci „zaliczki”, tj. w kilka dni po zawarciu z Fundacją umowy na kupno nieistniejącego towaru.

Ciech podejmuje akcję odzyskania tych pieniędzy, ale nie od Fundacji !!! ale od …Milmexu i obciąża Milmex rzekomym długiem. Przekazuje tą wirtualną wierzytelność do wykorzystywanej w podobnych zadaniach Dolnośląskiej Grupy Inwestycyjnej z Wrocławia (prezes Artur Iwanicki), poprzez zawarcie warunkowej umowy cesji, w celu dokonania twardej windykacji rzekomego dłużnika. DGi ukrywając zapisaną w umowie warunkowość, a zarazem z wymieniając jej pierwszą stroną zmieniając tym samym jej przedmiot, (okazuje się, że inną umową dysponuje Ciech i Urząd Skarbowy a inną DGi.) pozyskuje korzystny dla siebie wyrok sądu polubownego przez KIG w W-wie/ Milmex otrzymuje go w drugiej połowie stycznia 2006r.

W lutym 2006r Milmex podejmuje wspólnie z Katowickim Klubem Gospodarczym, próbę zmuszenia Ciechu do wycofania się z tego niezasadnego roszczenia. Otrzymuje od v.prezesa Ciechu, J.Golisa, zapewnienie, iż to bezzwłocznie spowoduje. W marcu 2008r v. prezes Golis unika jednak kolejnego, interwencyjnego spotkania. Milmex jest coraz bardziej przekonany, iż cała ta transakcja z Ciechem była wyreżyserowaną fikcją i rozpoczyna poszukiwanie stosownych dowodów.

W kwietniu 2006 r. firma komputerowa staje w obliczu prawdziwego nalotu windykatora DGi. Windykator wspierany nadzwyczajną aktywnością komornika sądowego Rewiru II w Sosnowcu, tj. Krystyny Gzyl, dokonuje w jednym dniu zajęcia wszystkich wierzytelności Milmex u jej ponad 100 kontrahentów, wszystkich kont bankowych a następnie nieruchomości. Milmex jest już pewien, iż miał i ma do czynienia z oszustami. Bezzwłocznie powiadamia Naczelnika Urzędu Skarbowego oraz prezydenta Miasta Sosnowca o podejrzeniu zaistnienia przestępstwa/ powiadamia też o tym sądy w ramach wszczynanych pozwów przeciw DGi, sądząc, że urzędnicy państwowi, w tym także i sędziowie, są zobowiązani powiadomić o tym prokuraturę….Okazuje się, iż myli się po raz kolejny.

Dokonuje jednocześnie korekty zeznania podatkowego za 2003r. tj. korekty podatku VAT i CIT, w pełni rozliczając się z fiskusem, uznając transakcję z Ciechem za fikcyjną/pozorną. Wzywa jednocześnie Ciech do wykonania tych samych działań. Ciech imieniem prokurenta, dyrektora K.Przełomskiego, odmawia. Milmex wnosi do Urzędu Skarbowego o przeprowadzenie u siebie kontroli, a dalej w Ciechu i w firmach tą transakcją powiązanych, w celu stwierdzenia zasadności dokonania przez niego anulowania transakcji z Ciechem. Po wielokrotnych interwencjach, Urząd Skarbowy podejmuje działania kontrolne.

Dalej ma miejsce nieustanna walka Milmexu w sądach powszechnych o unieważnienie wyroku sądu polubownego, wyroku sankcjonującego przestępczy proceder. Sądy powszechne odmawiają Milmex prawa do ochrony, prawa do sprawiedliwości, prawa do sądów, stojąc na stanowisku, iż wyrok sądu polubownego jest niewzruszalny, i to pomimo istnienia niepodważalnych dowodów na nieistnienie wierzytelności której dochodzi DGi w imieniu Ciech, na jej przestępczy rodowód, na przestępczy proceder związany z jej wytworzeniem..

W połowie grudnia 2006r Milmex powiadamia ABW, CBA oraz Prokuratora Generalnego; 28 lutego 2007, a więc po ponad 2.miesięcznym krążeniu tego powiadomienia po Polsce w poszukiwaniu właściwej prokuratury, którą tą sprawą powinna się zająć, zostaje wszczęte śledztwo. Sprawę podejmuje Komenda Policji Warszawa V, przydzielając to zadanie.. młodszemu aspirantowi. Nadzór przejmuje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz, przydzielając to zadanie asesorowi. W efekcie do dzisiaj nikomu nie przedstawiono w tej sprawie zarzutów, pomimo licznych interwencji Milmex w Prokuraturze Krajowej, w Ministerstwie Sprawiedliwości, w Ministerstwie Finansów, pomimo wydania w dniu 31 lipca przez Urząd Skarbowy w Sosnowcu Decyzji jednoznacznie stwierdzającej, iż towar sprzedany Milmexowi przez Ciech nie istniał, że Oświadczenia składane przez Ciech o posiadaniu tego towaru i przeniesieniu posiadanego do niego prawa własności na Milmex, stanowiły poświadczenie nieprawdy. Zdaniem Urzędu Skarbowego w Sosnowcu, w Lublinie, w Krakowie, obrót gospodarczy pomiędzy Ciech a Milmex w 2003r nie zaistniał, podobnie jak i pomiędzy Fundacją Polski Kamień a Ciech.

Wyczerpany limit kontroli

Zarząd Ciechu nadal żąda od spółki Milmex zapłaty pół miliona złotych długu z interesu, który istniał tylko na papierze.
Nie wiadomo, ile razy Ciech pośredniczył w takich łańcuszkach. Według informacji „Rz” podobnych transakcji tylko w 2003 r. mogło być kilkanaście.
Prokuratura wciąż nie zabezpieczyła dokumentów z wszystkich transakcji Ciechu z Fundacją i spółką Janusza Frydeckiego, jak i wszystkich umów cesyjno-windykacyjnych zawartych przez Ciech z DGi w latach 2003-2008, które mogą ujawnić tajemnice skali tego typu procederu. Mazowiecki Urząd Skarbowy stale odmawia kontroli w Ciechu za 2003 r. Tłumaczy to „wyczerpanym limitem kontroli”, choć w przypadku podejrzenia wyłudzania VAT limit nie obowiązuje.
Kazimierz Przełomski, prokurent Ciechu, który podpisywał umowy, odmawia rozmowy z „Rz”. Janusz Frydecki z fundacji i spółki Investing nie odbiera telefonów. Zbigniew Dzideczek były dyrektor Biura Handlowego Ciech, przygotowujący umowy Fundacji z Ciech oraz Ciechu z Milmex, jest nieuchwytny.
Ludwik Klinkosz, prezes Ciechu w 2003 r.: – Ja nic o sprawie z kamieniem nie wiem.
Klinkosz kilka miesięcy temu uruchomił własny biznes i handluje kruszywem drogowym.

Decyzje związane z opisywanym obrotem, podobno podejmował Admirał…

Fundacja z ludźmi WSI?

Fundację Polski Kamień, która otwierała i zamykała opisaną przez „Rz” fikcyjną transakcję sprzedaży kruszywa, zarejestrowano w lutym 2003 r. w Warszawie. W gronie fundatorów znaleźli się m.in. lubelski biznesmen Janusz Frydecki oraz Aleksander Kabziński z Rady Geologicznej przy Ministerstwie Środowiska.

W radzie nadzorczej fundacji zasiada Jan Suwiński – były pracownik Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, potem Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z raportu z likwidacji WSI wynika, że współpracował z wywiadem wojskowym PRL, a potem z WSI (nosił pseudonim Sam). W ministerstwie odpowiadał m.in. za udzielanie zezwoleń i koncesjonowanie obrotu produkcją specjalną (handel bronią). Według raportu Suwiński był też wykorzystywany przez oddział Y WSI (zajmujący się nielegalnymi operacjami finansowymi), dla którego zadania miał wykonywać Grzegorz Żemek skazany za nieprawidłowości w aferze FOZZ. Żemek jest doradcą w Fundacji Polski Kamień.

Z jej dokumentów w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, że „fundacja spodziewa się darowizn w postaci kopalni żwiru i kamienia budowlanego oraz dostępu do znacznych środków finansowych”. Nie wiadomo, czy tak rzeczywiście się stało. W KRS nie ma sprawozdań finansowych fundacji ani żadnych innych informacji o transakcjach lub przepływach finansowych.

Ze śledztwa „Rz” wynika, że do fundacji mogły trafić miliony złotych, część pieniędzy pochodziła z Ciechu.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:

aferyprawa@gmail.com
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~oszukani
28-08-2013 / 16:58
Jak to dzideczek jest nie uchwytny jak pracuje w Peugeocie w łomiankach jako doradca zarządu