Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
7 kwietnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA GANGSTERSKI TRÓJKĄT BIEGŁY-SĘDZIA-PROKURATOR W WARSZAWCE

Afera S.M. „Służew nad Dolinką” w Warszawie Cz. IV. Trójkąt gangsterski: biegły – sędzia – prokurator. dr Janusz B. Kępka

Poprzednio wskazaliśmy jak p. Stanisław Baranowski został prezesem S.M. „Służew nad Dolinką” z „mianowania” niektórych sędziów sądów gospodarczych (Cz. I. Jak sędziowie III R.P. „mianują” prezesów spółdzielni.). Także wskazaliśmy (Cz. II. „Mafia mokotowska” w akcji) jak prokuratorzy i sędziowie uprawiają bandytyzm w obronie przestępczej działalności „pana prezesa”. Z kolei, wskazaliśmy działanie mafii sędziowskiej (Cz. III. „Mafia sędziowska” w akcjach przestępczych.). Znane jest, że niebagatelną rolę w działalności mafii przestępczych w tzw. „wymiarze sprawiedliwości” odgrywają biegli sądowi. Rola biegłego sądowego jest niebagatelna: opinia jego uzasadnia, że rację ma „pan prezes”, a także uzasadnia taki a nie inny wyrok (Jaśnie Oświeconego i) Wysokiego Sądu. Dowody powyższego, poniżej.

Jak to już wskazaliśmy w Cz. III. „Mafia sędziowska” w akcjach przestępczych, w sprawie VI ACa 245/04, Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił: 1) dopuścić dowód z opinii biegłego sądowego…, celem wyliczenia wkładu budowlanego na dzień 7 lutego 1997 r.,… przy zastosowaniu zasad określonych w § 35 ust. 4, obowiązującego wówczas statutu Spółdzielni Mieszkaniowej „Służew nad Dolinką” i art. 226 § 2 i w związku art. 229 § 1 prawa spółdzielczego”, koniec cytatu.

Biegły Franciszek Krzyżaniak złożył w Sądzie swoją opinię z dnia 27 stycznia 2005 r.
W swej opinii biegły ten obciążył tylko pozwanego Janusza B. Kępka (innych lokatorów – nie!) kosztami: ocieplenie budynku, remont dachu, wymiana poziomów ciepłej i zimnej wody.
„I w ten oto prosty sposób”, biegły Franciszek Krzyżaniak wyliczył, że „… wartość wkładu budowlanego w/w mieszkania na dzień 7.02.1997 r. 1.616 zł/m2 x 48,1 m2 = 77.729 zł”, koniec dosłownego(!) cytatu.
Powyższą „opinię” zakwestionowano – wskazując, że (późniejsze – w wiele lat po wybudowaniu) ocieplenie budunku, remont dachu, wymiana poziomów ciepłej i zimnej wody, itp., to nie są koszty budowy, lecz koszty remontów, za które spółdzielcy płacą na bieżąco w ramach t.zw. opłat eksploatacyjnych i remontowych. Ponadto, takimi „kosztami budowy” nie można obciążać tylko jednego mieszkańca 10-piętrowego budynku!
W piśmie z dnia 1 marca 2005 r. pozwany Janusz B. Kępka szczegółowo wskazuje i udowadnia(!) oszustwa biegłego.

W dniu 7 marca 2005 r. p. Janusz B. Kępka złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o przestępstwie Franciszka Krzyżaniaka. Zawiadomienie to Prokuratura Okręgowa przesłała (pismo znak: I Ko 443/05 z dnia 14 marca 2005 r.) do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, która z kolei odmówiła wszczęcia śledztwa. Warto tu zauważyć, że Prokuratura ta ograniczyła się tylko do przesłania p. Januszowi B. Kępka Zawiadomienia z 4.04.2005 r., znak: 1 Ds. 457/07/IV podpisanego przez Starszego Sekretarza Urszulę Karaś (à propos: przypomniało mi to czasy sekretarzy partii…). A prokurator… ukrył się! „I w ten oto prosty sposób” nie dano żadnych możliwości zaskarżenia tego Zawiadomienia.

Na rozprawie w dniu 11 maja 2005 r. przed Sądem Apelacyjnym pozwany Janusz B. Kępka wnosił o zmianę biegłego.
Sąd Apelacyjny w składzie: SSA Zofia Markowska, SSA Anna Orłowska (spr.), SSA del. Grażyna Kołodziejska, oddalił ten wniosek pozwanego.
Na rozprawie w dniu 11 maja 2005 r. biegły ten zeznał: „Główna księgowa ustnie udzieliła mi informacji, że ten budynek został zasiedlony w 1984 r, i że taki był koszt za metr kwadratowy.…W opinii bazowałem na ustnej informacji księgowej…Gdyby zasiedlenie budynku nastąpiło w 1979 r.,… to to przeliczenie mogłoby wyglądać inaczej. … Gdyby budynek został zasiedlony rzeczywiście w 1979 r. to dzisiaj nie jestem w stanie wyliczyć wartości tego spółdzielczego prawa do lokalu.”, koniec cytatu.
I zaraz dalej czytamy w protokole z rozprawy: Pełn. powoda oświadcza, że nie kwestionuje informacji podanej przez pozwanego, bo te budynki rzeczywiście były oddawane do użytku w latach 70.”, koniec cytatu.

Po powyższych wyjaśnieniach (protokół z rozprawy), wskazane wyżej z imienia i nazwiska panie sędzie uznały jednak zasadność zarzutów stawianych opinii biegłego Franciszka Krzyżaniaka, i postanowiły: 1. dopuścić dowód z uzupełniającej opinii biegłego Franciszka Krzyżaniaka,… przy uwzględnieniu, że przedmiotowy budynek zasiedlony został w 1979 r.”, koniec cytatu.
Ale przecież tenże biegły właśnie przed chwilą oświadczył przed Jaśnie Wysokim Sądem, że – ponownie cytuję: Gdyby budynek został zasiedlony rzeczywiście w 1979 r. to dzisiaj nie jestem w stanie wyliczyć wartości tego spółdzielczego prawa do lokalu.”.
Ale, według (Jaśnie Oświeconego i) Wysokiego Sądu Apelacyjnego, biegły Franciszek Krzyżaniak „był w stanie”. I dlatego wystawił ”Opinię uzupełniającą” z dnia 14 czerwca 2005 r.

Po otrzymaniu tej „opinii”, w dniu 5 września 2005 r. pozwany Janusz B. Kępka złożył wniosek o całkowite jej odrzucenie – wskazując, że biegły ten sporządził opinię rażąco niezgodnie ze wskazaniami Sądu (nie uwzględnienie Statutu S.M. „Służew nad Dolinką” oraz ustawy o spółdzielczości).
Na przykład:
a) pominął milczeniem wysokość uaktualnionego wkładu budowlanego w wys. 1170 zł/m2, a ustalonego przez uprawniony statutowo organ – Radę Nadzorczą;
b) pominął nadmierne zużycie lokalu (§ 36 Statutu S.M. „Służew nad Dolinką” oraz art. 229 § 1 pkt 3 prawa spółdzielczego;
c) posłużył się t.zw. „wskaźnikami cen towarów i usług konsumpcyjnych”, opracowywanymi przez GUS, a które to wskaźniki nie odnoszą się do budownictwa mieszkaniowego;
d) dodatkowo za rok 1995 r. zastosował tzw. „gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35”, dokonując w ten sposób bezzasadnego ponad dwukrotnego zwiększenia obliczanych wartości;
e) pominął milczeniem, że Minister Budownictwa oraz z kolei Prezes Urzędu Mieszkalnictwa wskazywali w Monitorze Polskim ustalone ceny 1 m2 powierzchni użytkowej budownictwa mieszkaniowego, a które wykorzystywane były do wyliczania premii na książeczkach mieszkaniowych w Banku PKO, a także aktualizowania wkładów budowlanych w spółdzielniach mieszkaniowych.
Z kolei, pozwany Janusz B. Kępka na piśmie zwrócił się do Sądu o zezwolenie na zadawanie pytań biegłemu w czasie rozprawy.

Na rozprawie w dniu 7 października 2005 r., Sąd Apelacyjny w nowym(!) składzie: SSA Marek Podogrodzki, SSA Barbara Godlewska-Michalak oraz SSA Anna Orłowska, nie zezwolił pozwanemu Januszowi B. Kępka na zadawanie jakichkolwiek pytań biegłemu Franciszkowi Krzyżaniakowi (Sąd nie udzielił głosu Januszowi B. Kepka, czyli nie udzielił głosu stronie pozwanej w tym procesie! Tak!). I sędzia Marek Podogrodzki zamknął rozprawę. W dniu 21 października 2005 r. – w oparciu o opinię biegłego Franciszka Krzyżaniaka – Sąd ten wydał wyrok w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej – oddalając całkowicie apelację pozwanego.
I zasądził na rzecz powodowej S.M. „Służew nad Dolinką” kwotę 55.394,87 zł wraz z odsetkami oraz 2700 zł tytułem kosztów procesu, a także Sąd ten zasądził kwot 4.211,20 zł tytułem kosztów opinii biegłego.

W piśmie z dnia 2 listopada 2005 r. pełnomocnik pozwanego Janusza B. Kępki, adwokat Piotr Grochulski wnosi o „…uchylenie zaskarżonego postanowienia w części dotyczącej przyznania biegłemu sądowemu wynagrodzenia w sporządzeniu opinii w kwocie 4.211,20 złotych” – uzasadniając: „…zasądzenie od pozwanego kosztów sporządzenia przez biegłego opinii na kwotę 4.211,20 złotych jest w przedmiotowej sprawie znacznie wygórowane i bezzasadne i jako takie nie może się ostać, gdyż jest krzywdzące dla pozwanego Janusza Kępki, ponieważ opinia od samego początku obarczona była wieloma błędami. Tym samym biegłemu za sporządzenie opinii wadliwej i tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie opinii wielokrotnie poprawianej w ogóle nie należy się zwrot kosztów za jej sporządzenie.”, koniec cytatu.
Sąd Apelacyjny w składzie jak wyżej, nie uwzględnił powyższego.

Pozwany i przegrany Janusz B. Kępka wystąpił do Głównego Urzędu Statystycznego z zapytaniem czy właściwe było powoływanie się przez biegłego na GUS-owskie wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych przy wyliczaniu wkładów budowlanych w spółdzielniach mieszkaniowych oraz czy istniał t.zw. „GUSOWSKI WSK. AKTUALIZACJI 2,35” użyty przez biegłego w jego opinii uzupełniającej z dnia 14 czerwca 2005 r.
W odpowiedzi, (pismo znak: DUI-3611(377)06/JD z dnia 02.02.2006 r.) „…Departament proponuje, aby w sprawie sposobu waloryzacji wkładu budowlanego zwrócił się Pan do Ministerstwa Transportu i Budownictwa. Departament informuje ponadto, że nie opracowywuje „wskaźnika aktualizacji”, koniec cytatu.

Powyższe oznacza:
a) przy wyliczaniu wysokości zwaloryzowanych wkładów budowlanych należy opierać się na informacjach Ministerstwa Budownictwa (ceny 1 m2 powierzcni użytkowej budownictwa mieszkaniowego podawane w Monitorze Polskim), a co pozwany Janusz B. Kępka wielokrotnie(!) na piśmie wskazywał Wysokiemu Sądowi!);
b) biegły Franciszek Krzyżaniak zastosował zmyślony przez niego „GUSOWSKI WSKAŹNIK AKTUALIZACJI 2,35”, który nie istniał i nie istnieje.
Tym samym, biegły Franciszek Krzyżaniak dopuścił się wystawienia fałszywej opinii sądowej!

I. Prokuratorki-oszustki z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ.

W dniu 10 lipca 2006 r. p. Janusz B. Kępka złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Franciszek Krzyżaniak… Pismem z dnia 27 lipca 2006 r., znak: I Ko 1020/06 Zawiadomienie to zostało przesłane do Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście Północ, która z kolei przesłała to Zawiadomienie do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I (L.dz. KRP-SD-I-3343/06), ul Wilcza 21. Tam p. Janusz B. Kępka otrzymał „Pouczenie pokrzywdzonego o podstawowych uprawnieniach i obowiązkach” i został dwukrotnie przesłuchany. Następnie, w dniu 1 września 2006 r. złożył pismo, w którym: „Jako pokrzywdzony, wnoszę aby Prokuratura zwróciła się do Rad Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Służew nad Dolinką, 02-767 Warszawa, ul. J.S. Bacha 31, lub/oraz do Ministra Budownictwa z zapytaniem: jaka była wysokość zwaloryzowanego (uaktualnionego) wkładu budowlanego w roku 1997, czyli zaksięgowana wartość 1 m2 powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego w Spółdzielni Mieszkaniowej „Służew nad Dolinką”, i jednakowa dla wszystkich członków tej Spółdzielni, a ustalona przez statutowo uprawniony organ Radę Nadzorczą.” koniec cytatu.
I nastąpiła… cisza! Wobec tego, po prawie dwu latach(!), w dniu 21 lutego 2008 r. pokrzywdzony Janusz B. Kępka wystąpił do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie z zapytaniem dlaczego nie został poinformowany o dalszym biegu postępowania.
W odpowiedzi otrzymał „Postanowienie o umorzeniu śledztwa” z dnia 11 października 2006 r., znak: 1 Ds. 856/06/I, w którym Beata Dzbańska, prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa – Śródmieście Północ, przedstawia: „Analiza zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego wykazała iż brak jest podstaw do kontynuowania śledztwa w niniejszej sprawie. Opinia uzupełniająca z dnia 14 czerwca 2005 r. została sporządzona przez biegłego we właściwy, odpowiadający zasadom na podstawie których aktualizuje się się wartość środków, jest ona wykonana zgodnie z przyjętymi normami. Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominacje złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995r.” koniec dosłownego cytatu.
W dniu 14 kwietnia 2008 r. pokrzywdzony Janusz B. Kępka składa do Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego oraz Pełnomocnika Rządu do Spraw Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beata Dzbańska zatrudniona na stanowisku prokuratora w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ.
W odpowiedzi, pismem z dnia 1 lipca 2008 r., znak Rs 02/25/08, prokurator Ewa Chałupczak-Zdrodowska z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ – przedstawia: „Analiza treści pisma jak i akt sprawy 1 Ds. 856/06/I daje podstawę do uznania skargi jako bezpodstawnej. I dalej, ostatnie(!) zdanie: „Pana pismo zatytułowane „zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Beatę Dzbańską…” w istocie stanowi polemikę z postanowieniem o umorzeniu postępowania i stanowi wyraz niezadowolenia z decyzji, która nie spełnia subiektywnych oczekiwań.”, koniec cytatu i koniec pisma.

Zauważmy, że:
a) sprawę rozpatruje koleżanka z tej samej Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ;
b) absolutnie żadnych merytorycznych(!) odniesień: np. o co zawiadomienie, rodzaj zarzutów, itp.;
c) w powyższym pani prokurator Ewa ChałupczakZdrodowska wprost wskazuje, że jeżeli nie jesteś zadowolony/a z decyzji, to nie masz racji.
Ergo
: rację mają tylko ci, którzy są zadowoleni z decyzji przestępców w togach prokuratorskich.
Tak trzymać!
Wobec tego, w dniu 7 lipca 2008 r. pokrzywdzony Janusz Kępka składa kolejne zawiadomienie o przestępstwie, tym razem o przestępstwie prokurator Ewy Chałupczak-Zdrodowskiej.
W odpowiedzi, prokurator Agnieszka Muł z Prokuratury Warszawa Śródmieście Północ (i znów z tej samej Prokuratury!!!), krótko i węzłowato przedstawia: „Zawarte przez Pana w treści pisma z dnia 07.07.2008r. subiektywne sformułowania i zarzuty kierowane wobec w/wym prokuratorów nie tylko nie znajdują żadnego racjonalnego uzasadnienia ale również ze względu na ich treści pozostawiam bez komentarza.” koniec cytatu.
No cóż. Subiektywnie i nieracjonalnie pani prokurator Ewa Chałupczak-Zdrodowska jest wyjątkowo „racjonalnie” bezczelną przestępczynią! I należy to zostawić bez komentarza.

W dniu 9 kwietnia 2008 r. pokrzywdzony i bezpośrednio zainteresowany Janusz B. Kępka wystąpił o wznowienie i kontynuowanie postępowania w sprawie wystawienia fałszywej opinii sądowej przez biegłego Franciszka Krzyżaniaka.
W odpowiedzi, w piśmie z dnia 1 lipca 2008 r., znak: 1 Ds. 856/06/I, (i znów ta sama racjonalna przestępczyni!) prokurator Ewa Chałupczak-Zdrodowska przedstawia: „W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 09.04.2008 r. żądające kontynuowania postępowania w sprawie 1 Ds. 856/06/I,… pismo to pozostawiono w aktach sprawy bowiem nie uzasadnia podjęcia na nowo postępowania, gdyż stanowi tylko polemikę z argumentami zawartymi w wydanej decyzji merytorycznej.”, koniec cytatu.
W powyższym, prokurator Ewa Chałupczak-Zdrodowska z zamiarem bezpośrednim i w zmowie przestępczej z koleżanką po fachu prokurator Beatą Dzbańską, – ukryła, że prokurator Beata Dzbańska bezczelnie i zuchwale nakłamała, że – cytuję: „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35 to wskaźnik o który z uwagi na denominacje złotego w 1995 r. należało zwiększyć wartość środków trwałych wg stanu wartości środków trwałych na dzień 01.01.1995r.” Ponadto, obydwie przestępczynie-prokuratorki Beata Dzbańska oraz Ewa Chałupczak-Zdrodowska ukryły przestępczo, że taki „Gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35” nie istniał i nie istnieje!
Ale z powyższego wprost może wynikać, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ to jakaś przestępcza speluna!

II. Asesorowie sądu i prokuratury w akcjach przestępczych.

Na powyższe „Postanowienie o umorzeniu śledztwa” pokrzywdzony Janusz B. Kępka złożył zażalenie w dniu 11 kwietnia 2008 r. do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wskazując – cytuję:
a) Pani prokurator poświadcza nieprawdę, że istniał „gusowski wskaźnik aktualizacji 2,35”. NIE ISTNIIAŁ I NIE ISTNIEJE!!!
b) Pani prokurator poświadcza nieprawdę, wskazując, że ze względu na denominację należało zwiększyć wartość środków trwałych. Oznacza to, że denominacja powoduje inflację. NIEPRAWDA! … denominacja to zmiana NOMINAŁU WALUTY, i nie powoduje zmiany wartości towarów!
Na dowód tego załączam pełny tekst Ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o denominacji złotego (zał. 4).
c)
Pani prokurator ukryła, że wzrost wartości (towarów, usług), czyli t.zw. inflacja zawarta jest właśnie w gusowskich wskaźnikach cen towarów i usług konsumpcyjnych (zał. 2), a których użył biegły Fr. Krzyżaniak, a poprawność ich użycia potwierdza GUS w pkt 3. swego pisma (zał. 1)., koniec cytatów.

W dniu 28 kwietnia 2008 r. pokrzywdzony Janusz B. Kępka otrzymał Postanowienie z dnia 17 kwietnia 2008 r., sygn. akt II Kp 1104/08 1 Ds. 856/06/I Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia II Wydział Karny, w którym – cytuję: „…ASR Krzysztof Ptasiewicz… postanawia pozostawić bez rozpoznania zażalenie Janusza Kępki na postanowienie prokuratora z dnia 11 października 2006 r. jako wniesionego przez osobę nieuprawnioną.”, koniec cytatu.
I dalej wywodzi, że Janusz Kępka nie jest bezpośrednio pokrzywdzony opinią biegłego, a co najwyżej bezpośrednio pokrzywdzonym może być wymiar sprawiedliwości.
Warto tu zauważyć, że asesor Krzysztof Ptasiewicz wykazał się dosyć dużym sprytem przestępczym! Otóż, zauważając, że oczywistą (udowodnioną z dokumentów!) rację ma składający zawiadomienie, to aby uniknąć pociągnięcia do odpowiedzialności karnej przestępcę, asesor Krzysztof Ptasiewicz wywodzi, że składający zawiadomienie o przestępstwie nie jest bezpośrednio pokrzywdzony i dlatego nie ma prawa składać zawiadomienia o popełnionym przestępstwie. „I w ten oto prosty sposób” – nie ma przestępstwa!

Na powyższe Postanowienie asesora Krzysztofa Ptasiewicza, pokrzywdzony Janusz B. Kępka złożył Zażalenie w dniu 30 maja 2008 r., - wywodząc, że był stroną pozwaną w procesie cywilnym, a opinia biegłego Franciszka Krzyżaniaka określała wysokość kwoty jaką Janusz Kępka miał wpłacić powodowej S.M. „Służew nad Dolinką”. I na podstawie tej właśnie opinii Sąd Apelacyjny wydał wyrok niekorzystny dla Janusza Kępki., który musiał wpłacić i wpłacił (ponad 100 tys. zł). Ponadto, wyrokiem Sądu Apelacyjnego, Janusz Kępka musiał wpłacić ponad 4 tys. zł za opinię Franciszka Krzyżaniaka. A to wprost oznacza, że Janusz Kępka jest bezpośrednio pokrzywdzony i stąd uprawniony do złożenia zawiadomienia o przestępstwie biegłego Franciszka Krzyżaniaka.
Zażalenie Janusza Kępki nie zostało uwzględnione przez innego asesora Michała Kowalskiego z tego samego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Asesor ten w ogóle nie ustosunkował się do argumentów zawartych w Zażaleniu Janusza Kępki.
W tej sytuacji, w dniu 14 lipca 2008 r. pokrzywdzony Janusz B. Kępka złożył zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez:
Krzysztof Ptasiewicz
asesor Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia oraz Michał Kowalski asesor Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, którzy z zamiarem bezpośrednim i w zmowie przestępczej dopuścili się:
pomaganie sprawcy przestępstwa uniknięcia odpowiedzialności karnej (art. 239 § 1 k.k.),
celowego ukrywania prawdy oraz poświadczania nieprawdy (art. 271 k.k.),
a tym samym dopuścili się działania na szkodę interesu publicznego i prywatnego (art. 231 k.k.

W dniu 24 września 2008 r. pokrzywdzony Janusz B. Kępka otrzymał Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa z dnia 28 sierpnia 2008 r., sygn. akt 1 Ds. 977/08/BT, wydane przez asesora Bartosz Tomczak z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście, który swoje Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa uzasadnia następująco: „Treść zawiadomienia, a także zgromadzonych materiałów prowadzi do wniosku, że asesorzy Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia działali zgodnie z prawem i nie przekroczyli swych uprawnień i dopełnili ciążącym na nim obowiązków”. I zaraz dalej: „Biorąc pod uwagę zasadę niezalezności sądów i niezawisłości sędziowskiej w podejmowaniu decyzji merytorycznych w toku postępowania należy uznać, że brak jest podstaw do prowadzenia postępowania w niniejszej sprawie”, koniec cytatu.
Powyższe wprost i jednoznacznie wyjaśnia: w ramach „… zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej w podejmowaniu decyzji merytorycznych…” można, a nawet należy uprawiać działalność przestępczą. Każdy asesorski zwyrodnialec tak by chciał!

III. Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny Zbigniew Ćwiąkalski.

Na powyższe Postanowienie asesora Bartosza Głowackiego, w dniu 30 września 2008 r., pokrzywdzony Janusz B. Kępka złożył do Pana Zbigniewa Ćwiąkalskiego, Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego oraz do Pani Julii Pitery, Sekretarza Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, - zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wskazanego wyżej asesora Bartosza Tomczaka.

W zakończeniu swego zawiadomienia, pokrzywdzony Janusz B. Kępka pisze – cytuję:
Panie Zbigniewie Ćwiąkalski, Ministrze i Prokuratorze!
Na zasadzie przeciwieństw (wg mnie nie jest to właściwy sposób argumentacji, ale jest na poziomie (rynsztokowym!) wskazanych wyżej asesorków):
1. Jeżeli ja nie jestem bezpośrednio pokzywdzony, to Pan jest cuchnącym przestępcą, a wymienione wyżej asesorki są śmierdzącymi adeptami „wymiaru przestępczości”.
Natomiast:
2. Jeżeli ja jestem bezpośrednio pokrzywdzony, to Pan nie jest cuchnącym przestępcą, a wymienione asesorki nie są śmierdzącymi adeptami „wymiaru przestępczości”.
Wskazane wyżej asesorki są za wersją pierwszą. Natomiast ja jestem za wersją drugą. A która wersja odpowiada Panu Ministrowi Sprawiedliwości-Prokuratorowi Generalnemu?
, koniec cytatu.
Interesujące, którą z powyższych wersji przyjmie pan Zbigniew Ćwiąkalski mianowany (przez pomyłkę, oczywiście) na stanowisko Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego (Najjaśniejszej, oczywiście) Rzeczypospolitej Polskiej?

dr Janusz B. Kępka
A.D. 2008

P.S.: p. Janusz B. Kępka otrzymał w dniu 14.10.2008 r. pismo znak: BM III052-3190(3)/2008/PR z Ministerstwa Sprawiedliwości z informacją, że jego pismo w sprawie cuchnącego przestępcy i śmierdzących adeptów „wymiaru sprawiedliwości” zostało przesłane do Prokuratury Okręgowej „… z prośbą o spowodowanie stosownego rozpoznania i udzielenia zainteresowanemu odpowiedzi.”
Zainteresowany czeka z utęsknieniem na odpowiedź, chociaż już zna (domyśla się) jej treść (patrz tekst wyżej, od początku do końca).

P.S.: Podsłuchana modlitwa w jednym z kościołów: Boziu! Dam na tacę, a nawet nawrócę się, ale pod warunkiem, że wrócisz z powrotem Feliksa Dzierżyńskiego i innych z tych czasów. Także z wcześniejszych czasów Rewolucji Francuskiej 14 lipca, a który to dzień jest świętem narodowym Francji. I niech spełnione będzie z V Księgi Mojżeszowej, 19: „ 21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę, noga za nogę.” A polskie zwyrodniałe bańdziory sędziowskie i prokuratorskie niech zostaną skierowane na szafot.
I będzie to biblijna zapłata za miliony gnębionych i mordowanych w krainie nad Wisłą.
I wtedy to nastanie dzień sprawiedliwości. Tak jak w czasie Rewolucji we Francji i Rosji.
Tak mi dopomóż Bóg. Amen.”

dr Janusz B. Kępka

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.