Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
13 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA MATACZENIA WŁAŚCICIEL FIRMY TRANSPORTOWEJ I SPEDYCJI TRANS - TIR W ZAŁĘZU. OSZUKIWANIE PRACOWNIKÓW ZUS URZĄDU SKARBOWEGO

Transport Międzynarodowy i Spedycja TRANS -TIR w Załężu - czyli jak właściciel oszukuje kierowców i Państwo.

Sześciu kierowców tej firmy postanowiło nie dać się dłużej wyzyskiwać i oszukiwać przez właściciela i wniosło 10.01.2005r pozew do sądu domagając się zaległego wynagrodzenia z tytułu: diet, nadgodzin, ryczałtów, urlopów, rozliczeń za odzież, używanych telefonów itp. - lista zobowiązań właściciela TRANS - TIR co do kierowców jest naprawdę długa. Skala roszczeń jest olbrzymia - chodzi o kwoty rzędu 35tys.zł do 170tys.zł który wyliczył poszkodowanym biegły sądowy - osoba jak najbardziej kompetentna.

Sama ilość 6 poszkodowanych osób (a wiadomo że jest ich więcej, tylko nie chcieli się narażać właścicielowi), dowodzi, że w tej firmie nie dbano o pracowników, nie przestrzegano ich praw, a jak się okazało podczas posiedzeń sądowych - cała dokumentacja księgowa była nieprawidłowo i niedokładnie prowadzona. Czyli po prostu właściciel oszukiwał nie tylko pracowników - kierowców, ale też Skarb Państwa i Urząd Skarbowy zaniżając podatki z prowadzonej działalności, jak też przede wszystkim ZUS - wnosząc kilkakrotnie zaniżone opłaty od ich wynagrodzeń.
Tak tylko wspomnę, że umowy pracy były pisane na minimalne obowiązujące stawki wynagrodzeń. Jednak nawet krośnieńska blond - sędzi powinna zdawać sobie sprawę, że kierowca TIRa nie jeździ na zagraniczne kilkudniowe trasy za 800zł miesięcznie?!? - nawet jak takie pierdoły i sfabrykowane dokumenty (w firmie stosowany był mobbing) wciska urzędasom jej właściciel.

Z uwagi na skalę matactw sprawa trafia do Sądu Okręgowego w Krośnie - znanego nam już z niedouczonych i sprzedajnych sędziów.
Wyrok, po 2 latach udawania że coś robi dnia 28.09.2007r wydaje SSO Krystyna Surdej. Czytając akta wyraźnie widać, że nie zna się na księgowości, nie mająca zielonego pojęcia jak rozstrzygnąć sprawę rozliczeń pracowniczych itp. - albo wyraźnie skorumpowana.
W czasie rozpraw wyszło, (badania biegłych), że właściciel TRANS -TIR w Załężu nawet fałszował podpisy pracowników z tytułu wynagrodzenia - jednak sędzi nawet przez myśl nie przeszło, żeby "z urzędu" skierować oszustwa do prokuratury. Bez wątpienia można takie postępowanie SSO Krystyny Surdej potraktować jako chęć ukrywania przestępstwa oraz skorumpowania tego sędziego.
Niestety jest to normą w naszych sądach, że sędzia rozpatruje coś, bez najmniejszej wiedzy technicznej, medycznej itp. - w końcu żeby zostać prawnikiem wystarczy znajomość historii, która podobnie jak prawo jest wielokrotnie mataczona.

Na czym polegały rozliczenia w firmie TRANS -TIR? - były (i są) bardzo osobiste.

Właściciel do 10 każdego miesiąca wpłaca na konto pracownika minimum wynagrodzenia zagwarantowanego mu przez Państwo i w umowie o pracę. I to jest podstawą do rozliczeń się z instytucjami typu ZUS, US itd. W zamian otrzymuje papierek - do który podpisu zmuszany jest pracownik pod groźbą wypowiedzenia pracy.
Następnie 15 dnia miesiąca już osobiście szef rozlicza każdego z wykonanych kursów. Polega to na tym, że jest mu płacone ok. 10% od frachtu - czyli kwoty jaką dostaje właściciel od zamówionej i wykonanej usługi transportowej. Oczywiście, nie zapomina od tego odjąć kwoty którą wcześniej jako wynagrodzenie wpłacił na konto. I teraz kasa przechodzi "z rączki do rączki" - czyli bez żadnych pokwitowań, tak uznaniowo, temu coś tam dorzuci, temu obetnie..., tak więc lepiej szefowi nie podpadać i stulić uszy po sobie.
Same rozliczenia są takie proste, ponieważ sam właściciel intelektualnie nic sobą nie prezentuje, a nawet z wyglądu przypomina typowego bramkarza jakiegoś nocnego seks klubu, gdzie taki typ transakcji to norma. Zresztą już sam jego wygląd powoduje, że nikt mu nie podskakuje.
Tylko, że podobno firma TRANS -TIR jest, bo musi być "na pełnej księgowości" - niech mi dowolny księgowy powie niby w jaki sposób? - a podobno kontrole wychodzą u niego pozytywnie, a kontrolerzy wychodzą bardzo zadowoleni :-)
- ciekawe tylko za ile?....
Logiczne, że przy takiej "oryginalnej księgowości" szef dysponuje sporą "wolną kwotą" na załatwianie interesów u często skorumpowanych urzędników państwowych, którym - choćby z jak wynika z ostatnich strajków urzędników budżetówki (w tym sędziów) - jest ciągle mało kasy.

Oczywiście, taki prosty sposób rozliczenia wzajemnego rodzi problemy techniczne przede wszystkim dla pracowników - jak przedstawić i udokumentować swoje roszczenia dla sądu, kiedy nie ma papierków, a który chce szczegółowych rozliczeń?
I tu szef Trans - Tir ma racje mówiąc pracownikom: możecie mnie w dupę pocałować, nigdy w życiu nic nie wygracie w sądzie, ponieważ to ja mam kasę itp.
I racje szefa potwierdziła SSO Krystyna Surdej w Krośnie.
Uznała tylko roszczenie jednego kierowcy, ponieważ biegły stwierdził ewidentnie podrabianie podpisu pracownika itp. W innych dokumentach "no jest wszystko możliwe". Jak zwykle w takich przypadkach "po uważaniu" sąd temu co ma kasę daje wiarę, a temu co nie ma nie daje wiary... chociaż sąd powinien być przecież apolityczny i żadnej wiary nie preferować...
W teorii dowodem dla sędziego powinny być fakty, że jednak stwierdzono dokonanie oszustw fałszerstwa , tak więc już "z automatu" wiarygodność szefa powinna być zakwestionowana, a nawet ukarana.
Wszędzie, tylko nie w podkarpackiej Galicji.

Tymczasem "niekumaty sąd" z braku własnej wiedzy i doświadczenia odrzuca resztę roszczeń pracowniczych, chociaż sędzia miała setki dowodów, opinie biegłych i nagrania rozliczeń poszkodowanych z oskarżonym. Jednak wyraźnie jej możliwości intelektualne nie pozwoliły żeby nawet w ciągu 2 lat dojść do prawdy i rozwiązać sprawę oszukanych kierowców - w końcu to tylko kierowcy....

Sprawa trafia do starego Mojrzeszowa (dzisiejszy Rzeszów), gdzie bezdyskusyjnie bosską władzę sprawuje najstarszy afrykański ród na ziemi.
Sąd Apelacyjny w składzie trójcy: SSA Alicja Podczeska, SA Roman Skrzypek, SA Ewa Madera dnia 31.01.2008r udają że zapoznali się z aktami, że mogą ją rozpatrzyć. Sędzina wyraźnie schorowana ( robi przerwę dla zażycia lekarstw), sędzia wyraźnie znudzony nieinteresujący się sprawą (musi posiedzieć z urzędu). Poszkodowani dawno olali szefa TRANS -TIR i są zagranicą, gdzie nikt ich teraz nie oszukuje.
Sprawie przysłuchuje się redaktor AP Z. Raczkowski i adwokaci stron.
Przewodnicząca pyta adwokata poszkodowanych, chociaż ma w aktach wyliczenia biegłego - skąd się wzięły żądane kwoty?... adwokat nie wie...
Pyta się drugiej strony jak z tą księgowością, dlaczego nie ma faktycznych rozliczeń zarobków pracowniczych? - on nie musi tego mieć.... farsa...

W tej sytuacji sąd musi się zastanowić - sprawa zostaje przełożona na dzień 13.02 2008r godz. 14.30 s.33. - zapraszamy publiczność.

Miejmy nadzieję, że sąd zapozna się wreszcie z aktami i nie będzie dalej się kompromitował, że zwróci się o wyjaśnienia faktów które nie rozpoznał Sąd Okręgowy w Krośnie, albo cofnie tam sprawę do ponownego rozpatrzenia z powodu szeregu błędów nie tylko proceduralnych.

Na pewno CDN.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Emilia Cenacewicz, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Zbigniew
08-12-2014 / 10:20
BAP POLSKA GDYNIA DO WSZYSTKICH OSZUKANYCH PRZEZ FIRMĘ BAP POLSKA GDYNIA Prośba do Admina Portalu E-TRANSPORT Bap Polska firma Bap oszukuje kierowców .stosuje mobing, zmusza do jazdy bez karty po około 17-18 godzin na dobę zmusza kierowców do oszustw na Włoskich autostradach i wiele innych nieprawidłowości. Zostały już poinformowane służby Niemieckie BAG Polskie ITD oraz PIP W związku iż firma BAP Polska nie wypłaciła wielu byłym pracownikom należności za pracę W przygotowaniu jest pozew zbiorowy. Do pozwu przystąpiło już 11 osób pokrzywdzonych przez firmę Bap Polska Gdynia,a pokrzywdzonych jest bardzo dużo. W związku z tym jedynie tą drogą poprzez portal E-TRANSPORT.PL można zawiadomić byłych pracowników o możliwości odzyskania utraconych zarobków oraz odszkodowania za krzywdy. Szukamy też kierowcy który na polecenie właściciela firmy został wyrzucony na niemieckiej autostradzie bez dokumentów pieniędzy rzeczy osobistych i bagażu. Który wcześniej został siłą usunięty z ciężarówki ponieważ odmówił jazdy bez karty po zakończonym tygodniu pracy. Tą drogą chciałbym też ostrzec kierowców szukających pracy przed firmą BAP POLSKA Dziadek Reprezentować nas będzie kancelaria prawna i w naszym imieniu złoży pozew do Sądu. Koszty niewielkie będzie to % od uzyskania odszkodowania za łamanie prawa, zmuszanie do łamania prawa zmuszanie do niewolniczej pracy mobbing, nie wliczając w to niewypłaconych należności. Proszę wszystkich byłych i obecnych pracowników pokrzywdzonych przez firmę BAP POLSKA a chcących odzyskać swoje należności o zgłoszenie gotowości przystąpienia do w/w pozwu zbiorowego na adres zbyszek2_2@o2.pl Wszystkich pokrzywdzonych bardzo proszę o powstrzymanie się od komentarzy na temat w/w Firmy na forum E-Transport Zbigniew Wojciechowski