Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
24 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA CHLEW I SMRÓD SĄD OKREGOWY W KROŚNIE STANISŁAWA STARZYCHOWICZ sędzia Edyta Pietraszewska Małgorzata Pelczar

Starzychowicz - a smród z chlewu? zwanym Sądem Okręgowym w Krośnie ciągnie się na cały świat...
tu przedstawiam kolejny dowód nieetyki, a właściwie korupcji w tym sądzie - dokumentuje postanowienie trzech loch?: SSO Stanisława Starzychowicz w towarzystwie - SSO Edyta Pietraszewska i SSO Małgorzata Pelczar

Skorumpowany sędzia Sądu Rejonowego w Sanoku - Rolant Pudło, sam odrzuca prawidłowo wniesioną i opłaconą apelację od swojego stronniczego i niekompetentnego wyroku. Na jego nieproceduralne działanie, zgodnie z prawem zostaje wniesione zażalenie do Sądu Okręgowego w Krośnie. Dla informacji czytelników - jego żona Maria Pudło - pracuje w sądzie krośnieńskim, dlatego był wcześniej złożony wniosek o wyłączenie sędziów z tego sądu. Głównym powodem wyłączenia jest jednak nieproceduralny wniosek prezesa sądu Zbigniewa Dziewulskiego do prokuratury przeciw redaktorowi - stronie w sprawie, co poparli sędziowie tego sądu. Będąc stroną powodową sędziowie tego sądu obligatoryjnie powinni być wyłączeni z rozpatrywania spraw pozwanego Z. Raczkowskiego. Ale PRAWO nie istnieje przecież w chlewie? Tu rządzi prywata i najsilniejszy knur - czyli prezes Z. Dziewulski ustala swoje interesy. Poszlaki wskazują, że to jego, jako członka Spółdzielni Mieszkaniowej w Brzozowie skorumpowano najpierw - mieszka tuż nad siedzibą spółdzielni i to on ma za zadanie mataczenie w sprawie wykorzystując swoje możliwości i władze. Zaś jego poddane lochy: S. Starzychowicz, E. Pietraszewska i M. Pelczar tylko spełniają zachcianki knura.
- Tu zwracam uwagę - nie byłoby tych wzajemnych pomówień, jakby sprawa oszustwa i kradzieży firmy Z. Raczkowskiego była rozpatrzona zgodnie z obowiązującym prawem.

Dowodem korupcji jest abstrakcyjne, prywatne, pozbawione podstaw prawnych uzasadnienie oddalenia zażalenia poszkodowanego Zdzisława Raczkowskiego (poniżej w ramkach).
Sędziny stwierdzają cyt: Wyrokiem z dnia 28.10.2004r (k 336) Sąd I instancji oddalił powództwo Spółdzielni Mieszkaniowej zasądzając jednocześnie na rzecz Zdzisława Raczkowskiego koszty postępowania.
W takiej sytuacji pozwany nie miał interesu prawnego w zaskarżaniu korzystnego dla siebie rozstrzygnięcia , a wniesiona przez niego apelacja, jako niedopuszczalna, podlega odrzuceniu.

starzychowicz.post.234s1.gif (15577 bytes) starzychowicz.post.234s2.gif (17478 bytes)

i tyle?
Mamy tu przykład typowej "pomroczności umysłowej" i wciskanie kitu.
Dla uświadomienia i informacji tych blond-pseudo-sędzin też odpowiem w dwóch zdaniach:
1/ Apelacja od wyroku sądu I Instancji jest zawsze dopuszczalna - to gwarantuje nam Konstytucja i akty prawne każdego z kodeksów. Proponuję zapoznać się z tymi aktami prawnymi wszystkim podobnym pseudo-sędziom, a nie poniżać i tak niskiego notowania organów (nie)sprawiedliwości.
2/Jeżeli strona zaskarża decyzję, to ma w tym swój interes prawny - i akurat to czy strona ma interes prawny nie podlega dyskusji dla sądowej. Obowiązkiem sądu jest rozpatrzenie wniesionych przez odwołanie wniosków strony - i tyle. Wszelkie inne postępowania sądowe są złamaniem procedury sądowej i dowodzą korupcji w sądzie, a tym wypadku dodatkowo mamy pozbawienie obywatela praw do sądu - a to już przestępstwo międzynarodowe.

Zabawa w sprawiedliwość w skorumpowanym sądzie krośnieńskim trwa już siudmy rok. Miałem skromną nadzieję że z większym debilizmem niż łamanie PRAWA choćby w postanowieniach sędziego Tomasza Marczuka, czy Piotra Wojtowicza, już w tym sądzie się nie spotkam. Niestety ten chlew stworzył i prowadzi sam knur - prezes Zbigniew Dziewulski. Dopóki taka osoba będzie prezesem, to nie można oczekiwać że będzie tam zachowana procedura sądowa. Jestem zmuszony czekać, aż ktoś władny ten gnój usunie i wypieprzy go wraz z jego wieprzami za skorumpowanie.
Mam nadzieję że Kaczyńscy zrobią porządek z tym gnojem i smrodem organów (nie)sprawiedliwości nie tylko w Krośnie, ale i w innych sądach opisanych w wydawnictwie i w końcu zakończą swoją destrukcyjną działalność tacy pseudo-prezesi jak Z. Dziewulski. Polecam im odosobnienie i leczenie w jakimś zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Tak dla informacji czytelników.
Spór z prezesem W. Garbińskim Spółdzielni Mieszkaniowej w Brzozowie zaczął się już niecały rok od wynajęcia zdewastowanych pomieszczeń po byłej kotłowni węglowej. [Tak naprawdę, to nikt nie wierzył, że da się tam zrobić sklep z prawdziwego zdarzenia, ale dla Raczkowskiego nie ma rzeczy niemożliwych]. Spółdzielnia nie wywiązała z terminowego remontu dachu ( zgodnie z zawartą umową najmu) zmuszając mnie tym samym do poniesienia dodatkowych kosztów związnych z jego konserwacją. Jednocześnie, zamiast obiecanego zwolnienia z czynszu - ( w modernizację lokalu zainwestowano 65tys. zł), prezes wpadł na pomysł, że jeżeli sklep dobrze funkcjonuje, to jemu też się coś z tego należy. (już koniaki nie wystarczały?). Zostały też niezgodnie z zawarta umową wypisane aneksy na kolejne lata, które nie podpisałem, karząc prezesowi po zawodówce i księgowej nauczyć się poprawnego liczenia. Efekt był taki, że zostałem pobity i duszony przez tego alkoholika pełniącego funkcję prezesa SM co zostało zgłoszone do sądu karnego i zaczęła się wojna trwająca do dnia dzisiejszego. Po tym incydencie, kiedy tylko był podpity, to nachodził sklep i krzykiem nawoływał klientów do cyt. nie kupujcie u Raczkowskiego, bo on oszukuje... itp. (cóż każdy sądzi po sobie), a prywatnie groził, że mnie załatwi - co dowodzi jego miernoty umysłowej i potwierdza fakty oszustw - fałszowania aneksów, protokołu, itd.
W 1997r uległem wypadkowi, (uraz kręgosłupa - pół roczne leczenie) Garbiński wykorzystał moją chorobę do zabrania kaloryferów z mojego biura i starannego zaizolowania wszystkich rur ciepłowniczych. - Chciał w zimie zamrozić Raczkowskiego? Zresztą, rok później doprowadził nawet do odłączenia prądu. Dlaczego takich popierdolonych nikt nie leczy?
Ten niewykształcony (po zawodówce, z układów) pseudo-prezes uznał [na podstawie swoich błędnych obliczeń], że firma Raczkowskiego coś mu wisi i dnia 16.04.1996r wniósł do Sądu Rejonowego w Brzozowie "pozew o zapłatę" - sygn.IC31/96. I zaczęła się "zabawa w sprawiedliwy sąd", która trwa do dzisiaj - a więc ósmy rok!!! Jak na razie nic nie wskazuje, żeby się szybko zakończyła - co już jest bez wątpliwości dowodem jakiejś impotencji umysłowej sędziów i układów korupcyjnych w sądach.
Zabawa jest prosta - moje wnioski odrzuca sąd, a ja robię to samo z prywatnymi postanowieniami skorumpowanych sędziów nie popartymi podstawą prawną.

Czy zwycięży PRAWO, czy prywata?

Przypomnienie faktów w sprawie.
Po ostatnim uchyleniu wyroku dnia z 23. 05.2000r - sygn. 147/2000, po prostu z uwagi na stronniczość sędziów wniosłem o wyłączenie z tej zabawy wszystkich sędziów z brzozowa, co po dłuuugich namysłach zostało uznane i w końcu sprawa trafiła do Sanoka i sędziego Rolanda Pudło.
Ponieważ ten sędzia, już wcześniej był mi znany z lenistwa i braku podstawowych wiadomości dot. przepisów prawa, co opublikowałem jeszcze w 2002r, delikatnie nazywając to jego niechlujstwem, profilaktycznie przygotowałem pismo o jego wyłączenie i wniosłem pismo sądowe na co ma zwrócić uwagę.
W całej tej sprawie istotna dla mnie jest analiza prawna tzw. umowy trójstronnej, na podstawie której pracownicy spółdzielni brzozowskiej włamali się do punktu handlowego, ukradli towar i wynieśli wyposażenie firmy.
Próbuje swoją własność wyegzekwować już ósmy rok kolejno w kilkunastu sądach - aż do Sądu Najwyższego, ale wydanie analizy prawnej tej umowy wyraźnie przerasta kompetencje umysłowe i znajomość prawa? wszystkich sądów (i sędziów?) podkarpackich z Apelacyjnym w Rzeszowie łącznie. I dalej kolejny sędzia robi unik, udaje jak coś rozpatrzyć bez rozpatrywania?

To, że nic nie wiszę prezesa już wcześniej zostało uznane, a cały skorumpowany zarząd spółdzielni wywalony przez członków SM. Teraz jest problem, kto za to wszystko ma zapłacić?
Sprawa rozliczenia wzajemnego i rozpatrzenia wzajemnego powództwa wynika z przepisów PRAWA - sprawę założono w 1996r, kiedy ten przepis jeszcze funkcjonował [np. na tej podstawie uznano moje roszczenie do zwrotu kosztów remontu dachu]. Teraz na tej samej podstawie domagam się przez sąd uznania warunków, [zresztą podstawą jest też KC] zawartych w umowach: najmu z 1995r [warunkowany najem na czas określony do 2000r], ewentualnie umowie trójstronnej z 1998r - uwarunkowanej której było otrzymanie zapłaty za sprzedaż towarów i wyposażenia firmy w zamian za rezygnację z najmu.
Sąd ma stać na obronie PRAWA, nie może popierać, czy kryć bezprawia i oszustwa, a spotykam się z tym na okrągło.

W końcu sprawa trafia do Sanoka i leniwego niedouczonego sędziego Rolanda Pudło.
Sąd krośnieński [
sygn. akt 147/2000 z dnia 23.05.00r] w zwróceniu sprawy do ponownego rozpatrzenia wyraźnie określił zadania dla sędziego:
1/ Stwierdzić jaka była wola stron przy zawieraniu umowy trójstronnej i jaki charakter miała kwoty wpłacone do spółdzielni – zarówno przez J. Zająca, jak i Z. Raczkowskiego?
2/ należy ustalić, czy rozwiązanie /stwierdzenie nieważności / umowy sprzedaży z J. Zającem miało wpływ na postanowienie umowy trójstronnej?
3/ jaka była rola powoda w zawartej umowie trójstronnej?
4/ ustalenie wysokości opłat, a zwłaszcza czy strony uwzględniły fakt istnienia ogrzewania, oraz potrącenia kosztów związanych z zainstalowaniem urządzeń grzewczych?
5/ czy porozumienie trójstronne nie zostało podważone i ma moc prawną?

Oczywiście nic z tego nie wyszło, ponieważ, nie posiada on na tyle wiedzy i doświadczenia żeby pełnić tak odpowiedzialna funkcję urzędniczą. Żeby nie napracować się i aby "wilk był syty i owca cała" zarządził zwrot powództwa SM i kosztów sądowych Z. Raczkowskiemu.
Oczywiście sam uznał, [zresztą nie pierwszy raz], że jego postanowienie jest "boskie i ostateczne" i nie można się od niego odwołać. Mamy dowód typowej stronniczości sędziego - brak pouczenia o odwołaniu - a w końcu sąd rejonowy jest zawsze sądem pierwszej instancji. Konstytucja gwarantuje nam dwuinstancyjność sądów - to tak dla czytelników, ponieważ sądy często stosują taki numer.
Poniżej w ramce przedstawiam wypociny sędziego Pudło, no nie całkiem jego - 3/4 jest przepisane z postanowienia krośnieńskiego, a reszta to WIELKIE NIC.

pudlo_wyrok_sm130.s1.gif (15035 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s2.gif (38463 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s3.gif (45973 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s4.gif (49039 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s5.gif (46066 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s6.gif (46064 bytes) pudlo_wyrok_sm130.s7.gif (12369 bytes)

Logiczne, że nie uznaje "boskiego wyroku" sędziego Pudło i wnoszę apelację - okradziono mnie na 250tys. a sędzia przyznając mi rację daje łaskawie 479.60zł? - paranoja. Ile chce kasy od wyroku zgodnego z PRAWEM i faktami?

pudlo_wyrok_sm130.apelacja.s1.gif (19734 bytes) pudlo_wyrok_sm130.apelacja.s2.gif (44164 bytes)

I zaczyna się przedstawienie iście cyrkowe pt. "Jak skorumpowany sędzia i sąd działają, żeby nie dopuścić do proceduralnego rozpatrzenia sprawy". Takie postępowanie jest dowodem, że Raczkowski został po prostu sprzedany. Już raz przeszedłem ten cyrkowy numer w wykonaniu sędziego krośnieńskiego Tomasza Marczuka, który podobnie kręcił z "pozwem o ustalenie prawa" i nic nie wymłodził (pomroczność intelektualna?), pomimo że przepisy PRAWA jednoznacznie mówią w sprawie. Podobnie robi skorumpowany sędzia R. Pudło. Ja te sztuczki nazywam "numerami na błędy formalne. Tylko nie z Raczkowskim takie numery. Terminowo odpowiadam na idiotyczne zapytanie sędziego - oczywiście odpowiedzi ma w aktach sprawy, ale jak ktoś cierpi ma pomroczność umysłową i schizofrenie to nie może czytać.
Wkurwiony sędzia R. Pudło w końcu sam na tajnym posiedzeniu odrzuca moją apelację od jego wyroku. Mamy więc dowód jego choroby - niby na podstawie jakich przepisów apelacje prawidłowo wniesioną i opłaconą rozpatruje ten sam sędzia rejonowy?

Jasne że na tak debilne postępowanie sędziego składam zażalenie. Pomimo wniosku o wyłączenie sędziów krośnieńskich (są stroną w sporze, ponieważ złożyli na mnie wniosek do prokuratury o pomówienie) dalej rozpatrują wniosek na siebie i wszystko - pomimo że druga instancja powinna sprawę rozpatrywać trybem jawnym, ponadto zgłosiłem wniosek o konieczną obecność wizytatora sądowego - tyle było mataczenia w sprawie.

I tu dochodzimy do setna sprawy i dowodu że na Podkarpaciu panuje jakiś wirus który niszczy umysły sędziów sprowadzając ich do stanu umysłowego warchlaków.
Mam nadzieję, że nowy rząd PiS-u weźmie się za tych pasożytów i w końcu PRAWO w Polsce zacznie coś znaczyć.
Ja przynajmniej już ich nauczyłem, że powinni dawać pod każdym pismem pouczenie.
Mam jeszcze parę możliwości prawnych, tak że ta zabawa potrwa jeszcze parę lat - będę informował swoich czytelników.

Kolejne strony dokumentują stale uzupełniane cykle nieodpowiedzialnego zachowania się funkcjonariuszy władzy i urzędników państwowych:
Sędziowie - oszuści. W tym dziale przedstawiamy medialne dowody łamania prawa przez sędziów - czyli oszustwa "boskich sędziów". Udowodnione naruszania procedury sądowej, zastraszania świadków, stosowania pozaproceduralnych nacisków na poszkodowanych i inne ich nieetyczne zachowania. Czas spuścić ich "z nieba na ziemię" :-)
Prokuratorzy - czyli tzw. "odpady prawnicze", śmiecie, najczęściej nieetyczni i nie dokształceni funkcjonariusze władzy. Aktualizacja na rok 2007.
Prokuratorzy do zwolnienia od razu - ARCHIWUM - 2006r
SKORUMPOWANI SĘDZIOWIE I PROKURATORZY - czyli nie tylko pijackie wpadki
"boskiej władzy" , którzy w końcu spadli na ziemię...:-)

Adwokaci - czyli mecenasi chałtury prawniczej, a tak naprawdę to jedyni usługodawcy którzy nie ponoszą odpowiedzialności za odstawiane fuszerki typowi pasożyci społeczeństwa
Oszustwa polityków - przekręty i wpadki znanych "mniej lub więcej" polityków, czyli urzędników państwowych oszukujących i pasożytujących na narodzie - stale uzupełniany cykl: POLITYKA WłADZA PIENIąDZ
Policyjne afery 2007 - handel tajnymi informacjami ze śledztw, narkotykami, wymuszenia policyjne, pijani policjanci, policjanci terroryzujący własną rodzinę i świadków... - słowem "psie przękręty".
oszustwa komornicze - pasożytów społeczeństwa, często typowych chamów i nieuków, którzy oszukują właścicieli firm, poszkodowanych i wierzycieli oraz w dupie mają obowiązujące PRAWO
Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku.
UDOKUMENTOWANE FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
Aferzyści - czyli wszelkiej maści kombinatorzy grający rolę biznesmenów, politycy mający dojście do tajnych informacji i wiedzy
Media manipulują, osądzają i są sądzone - wpadki sądowe, wyroki skazujące na dziennikarzy za nierzetelność, pomówienie, wprowadzenie w błąd społeczeństwa.
Poseł to ma klawe życie :-)

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.