Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 09-02-2015

Sędzi Katarzyny Banko sposób na prawomocny wyrok?

Ochrona zaufania obywatela wobec państwa nakazuje unikania sytuacji, w których obywatel znajdowałby się w swoistej „pułapce prawnej”.*

Zobaczmy więc, jak to wygląda w praktyce.

1.

21 października 2014 roku sędzia Sądu Okręgowego w Gliwicach, mgr Katarzyna Banko, ogłosiła wyrok w sprawie o sygnaturze I C 194/13.
Już 24 października radca prawny reprezentujący stronę pozwaną wysyła wniosek o sporządzenie na piśmie wyroku wraz z uzasadnieniem.
14 dniowy termin na wniesienie apelacji biegnie bowiem od dnia otrzymania tego dokumentu.
Gdyby jednak radca prawny zaniechał powyższego, wtedy apelację mógłby wnieść w nieprzekraczalnym terminie 21 dni od daty ogłoszenia wyroku, czyli do dnia 14 listopada 2014 roku.

2.

28 października 2014 roku (do złożenia apelacji pozostało równo 14 dni) urzędniczka Sądu Okręgowego w Gliwicach niejaka Paulina Bednarczyk stwierdza, że wysłana przez radcę prawnego Michała Stempina koperta była pusta.

powiadomienie Michała zapisek urzędowy 1

Jednak mimo to pusta koperta trafiła do akt sprawy I C 194/13.
Jak wynika z pieczęci, w jaką zaopatrzony jest ten dokument, “już” 6 listopada (a wiec po 9 dniach!) przedłożono dokument asystentowi sędziego.
Do upływu terminu na wniesienie apelacji pozostało tylko… 8 dni.

3.

Dokument ostatni.
14 listopada 2014 roku Sąd Okręgowy w Gliwicach formułuje pismo do radcy prawnego Michała Stempina informując go, że wysłał pustą kopertę.
W chwili formułowania pisma upływał termin na wniesienie apelacji.
Kiedy radca prawny odebrał korespondencję było już wyraźnie „po ptokach”.
Termin na wniesienie apelacji minął 3 dni wcześniej!

info do Michała

4.

Od momentu zauważenia rzekomego braku (pusta koperta) do momentu sformułowania przez Sąd informacji o powyższym upłynęło 17 dni!
Przy czym sędzia (asystent) był powiadomiony po 9 dniach od stwierdzenia faktu, natomiast decyzja o powiadomieniu radcy prawnego o oczywistej pomyłce zabrała aż 8 dni!

Sąd Okręgowy poprzez przewlekłość własnego postępowania doprowadził do utracenia przez stronę możliwości wniesienia apelacji.

Trzeba zważyć, że istniejące środki łączności w drugiej dekadzie trzeciego tysiąclecia nawet w Polsce pozwalają na powiadomienie drogą telefoniczną.
Sąd jednak wybrał pocztę, przy czym uczynił to tak, aby być pewnym, że wyrok uprawomocni się, nim informacja o „pustej kopercie” dotrze do strony.
Niestety, jest to jedyny wniosek, jaki można wysnuć w oparciu o daty sporządzania sądowych pism.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ochrona zaufania obywatela wobec państwa nakazuje unikania sytuacji, w których obywatel znajdowałby się w swoistej „pułapce prawnej”.
Praktyka sądowa natomiast dowodzi, że nasze trybunały czyhają na tego rodzaju pułapki po to tylko, by je bezwzględnie wykorzystywać przeciw obywatelom.
A czasem same je wywołują.


* Trybunał Konstytucyjny z 28 lutego 2012 r., K5/11

Napisane przez:

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~AK
10-02-2015 / 09:23
Miałem podobne pierepałki z celową zwłoką sądu, bym przekroczył ustawowy termin. Jednak akurat w tym przypadku moje zażalenie zostało uznane. Przy okazji zapraszam do lektury swoich blogów: adamklykow.blogspot.com i adamklykow.bloog.pl