Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 września 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 03-01-2013

Dowody prześladowania rodziny Lewickich przez ostródzkich i elbląskich funkcjonariuszy sądowych - z cyklu dajcie człowieka a paragraf się znajdzie...  

O prześladowaniu rodziny Lewickich przez niekompetentnych, stronniczych (skorumpowanych?) ostródzkich funkcjonariuszy władzy sądowniczej pisaliśmy m.in. Ostróda - działania sitwy funkcjonariuszy: SSR Artur Borowy, SSR Violetta Koprowska-Chudek mł. asp. Sylweriusz Klimiuk i st. sierż. Michał Jenczyk w sprawie Rafała Lewickiego.

Przypomnijmy - Rafał Lewicki walczył o kontakt ze swoimi dziećmi z byłą żoną mającą urojenia, to jednak jego chciano badać psychiatrycznie. 
Musiał uciekać z kraju.... Teraz jego matka jest prześladowania przez "chore organa władzy" - funkcjonariuszy sądowych nadających się jedynie do leczenia psychiatrycznego.

Dowodem szykanowania w stylu stalinowskim "dajcie człowieka a paragraf się znajdzie" jest chociażby wyrok z dnia 09.05.2011r o sygn. akt.II W 420/11 przyklepany przez SSR Marzenę Madrak z Sądu Rejonowego w Ostródzie Wydział II Karny - 
obwinionej o to, że:
w dniu 15 luty 2011roku o godz. 18.10 w miejscowości Międzylesie, będąc legitymowaną przez funkcjonariusza policji wbrew obowiązkowi nie udzieliła wiadomości co do tożsamości własnej oraz pozostałych danych, tj. o wykroczenie z art.65§2 kw
I.  obwinioną Halinę Lewicką uznaje za winną zarzucanego jej wykroczenia i wymierza jej karę 200zł grzywny;

Bajer polega na tym, że policjant który przyszedł pod jej dom dobrze wiedział gdzie jest, u kogo i z kim miał kontakt. 
Zaraz na początku zapytał się: Pani Lewicka, gdzie jest Rafał? Gdy otrzymał odpowiedz, że ma wynosić się z jej posiadłości ponieważ narusza jej dobra osobiste i mir domowy, to właśnie policjant użył groźby karalnej " to ja was załatwię" i "rżnąc głupa" zgłaszając zawiadomienie o wykroczeniu. 
Dalej, tak jak zostali wyszkoleni, trybem stalinowskim ostrołęcka sitwa i układy mafijne pokazują "kto tu rządzi" i jak się załatwia osoby "podskakujące". 
Opcje są dwie - albo psychiatryk albo kary pieniężne i areszt. 
Czy to nie dowód, że mamy już totalitarne Państwo ? ! ? 

Ponieważ Rafał stwierdził, że jest za mądry aby go "psychole z psychiatryka" badali, został zmuszony do wyjazdu za granicę. Upokorzeni jego publikacjami funkcjonariusze 4.07.2012 kolejny raz nachodzą dom Lewickich co zostało opisane:   Ostróda - działania sitwy funkcjonariuszy: SSR Artur Borowy, SSR Violetta Koprowska-Chudek mł. asp. Sylweriusz Klimiuk i st. sierż. Michał Jenczyk w sprawie Rafała Lewickiego.
Teraz jednak dodajemy wątek dot. mataczenia policjantów, wprowadzenia Sądu w błąd i dowody przestępstw funkcjonariuszy.
Po napaści do dom Lewickich funkcjonariusze piszą "notatkę urzędową" (poniżej) w której ani słowa nie ma, że tego dnia zostali obrażeni, zniesławieni, że utrudniano im w wykonywaniu czynności :

Jednak, jak tylko następnego dnia wpłynęła skarga Haliny Lewickiej na niekompetentne działanie funkcjonariuszy i naruszenie miru domowego, to od razu piszą całkiem inną  drugą, poprawianą notatkę urzędową, w której broniąc się przez zarzutami oskarżają P. Halinę: 

"Kruk krukowi oka nie wykole" - mataczący funkcjonariusze policji zostają uniewinnieni, za to P. Lewicka skazana na 3 miesiące aresztu.... niekompetencja, korupcja czy dowód typowego "szamba sądowego" ?

Pani Lewicka zaskarża tak stronniczy wyrok sądu ostródzkiego.
Apelację rozpatruje kolejny mafijny układ jaki funkcjonuje w Okręgowym Sądzie w Elblągu w składzie: SSO Irena Linkiewicz,  SO Elżbieta Kosecka- Sobczak, SO Piotr Żywicki przy udziale prokurator Mirosławy Mazurek uznają jej apelację za "oczywiście bezzasadną". 
W uzasadnieniu wyroku mamy splot cytatów z wielu konspektów, których jedynym celem jest samouwielbienie stanu sędziowskiego, wręcz boskości... Niestety, my mamy wiele dowodów jak kiepsko kształceni są prawnicy, wiemy że "prawo"  nie jest logiczną nauką, tylko zbiorem zasad wzajemnie sprzecznych podobnie jak to jest w astrologii. Kodeksy pisane są tak aby każdego kto podskakuje skazać, a aferzystę uwolnić za odpowiednią kasę. W prawie nie ma tzw. wiedzy naukowej, tak więc prawnicy z braku wiedzy nie są w stanie dokonywać logicznej analizy faktów. 
Za to my dokonamy analizy sloganów użytych w uzasadnieniu, ponieważ nas zespół nie ma takich ograniczeń wiedzy i znacznie lepsze wykształcenie niż sędziowie.

Tak więc czytamy: Sąd Okręgowy zważył co następuje: Już ten wstęp nas śmieszy, jak tylko popatrzymy na ślepą Temidę wywijającą mieczem jak popadnie i jej kiepską wagę bez odważników...
A jak się "sądownie waży" pomówienia policjantów i osoby poszkodowanej przez funkcjonariuszy mamy już w następnym zdaniu: Apelacja oskarżonej Haliny Lewickiej oraz obrońcy oskarżonej jako oczywiście bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie. - my uważamy, że cały ten wywód sądowy, jako oczywiście bezzasadny i nielogiczny zasługuje co najwyżej na wyśmianie, co postaramy sie zrobić.
Sędziowie zaczynają od samouwielbienia pisząc typowe  "masło maślane": Na wstępie wskazać należy, że Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób wyczerpujący , mając na uwadze wynikające z art.2§2 kpk i art.4 kpk obowiązek oparcia rozstrzygnięcia na prawdziwych ustaleniach faktycznych oraz badania i uwzględnienia okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak na niekorzyść oskarżonej. Sąd Rejonowy ocenił wnikliwie zgromadzony materiał dowodowy, omawiając szczegółowo wszystkie dowody nie wykraczając poza ramy swobodnej oceny dowodów, kierując się przy tym prawidłowo zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i w oparciu o tę ocenę poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne.  W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy trafnie i precyzyjnie wskazał jakie fakty uznał za ustalone, na czym oparł poszczególne ustalenia i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, a następnie wskazał prawidłowe, w ocenie sądu odwoławczego, wnioski jakie wyprowadził z dokonanych ustaleń tak w zakresie winy oskarżonej, przyjętej kwalifikacji prawnej, wymierzonej kary oraz środków probacyjnych i środka karnego. - bajer w tym, że sąd nie przeprowadził żadnych dowodów, nawet wizji lokalnej, po prostu "dał wiarę" funkcjonariuszom  "nie dając wiary" poszkodowanej - proste - ma dostać nauczkę i nie oskarżać impotentnych organów władzy.
I dalej, jeśli ktoś jeszcze wierzyłby, że sąd odwoławczy cokolwiek rozpatruje to od razu dowiaduje się: Sąd Okręgowy w całej rozciągłości akceptuje ustalenia poczynione przez Sąd Rejonowy ( ) Sąd odwoławczy stanął na stanowisku, że powtarzanie, czy rozszerzanie tej argumentacji - wobec jej wszechstronności jest nieuzasadnione. - i po sprawie, sędzia jest nieomylny i sąd wyższej instancji nic nie będzie badał ani podważał (nie)wiarygodności sędziego. Sąd odwoławczy ma po prostu "przyklepać" dowolne pierdoły wypisane przez sędziego z niższej instancji. 

Na drugiej stronie mamy typowy kit spotykany w 90% wyroków i produkowany metodą kopiuj - wklej : Przedstawione przez obrońcę oskarżonej w uzasadnieniu apelacji zarzuty stanowią wyłącznie polemikę z prawidłowo poczynionymi i uzasadnionymi przez Sąd Rejonowy ustaleniami faktycznymi oraz wyciągniętymi na ich podstawie właściwymi wnioskami. Podkreślić należy, iż nie mogą odnieść skutku zarzuty odwoławcze sprowadzające się jedynie do polemiki z ustaleniami zaskarżonego orzeczenia, bądź prezentowania odmiennych poglądów na wiarygodność dowodów, czy fakty z nich wynikające. - czyli w apelacji cokolwiek by nie napisać, to i tak będzie to tylko "polemika" z bezbłędnymi układowymi sędziami sitwy. Dlatego nie ma się co wysilać, wszak bezmyślność sędziów nie zna granic. W końcu sędzia czy prokurator ma być "mierny, bierny, ale wierny" inaczej nie będzie awansował. Dlatego co inteligentniejsi odpadają, a na szczyt np. jako sędziowie SN, czy PG dostają się sami paranoicy.   
I dalej mamy dowód stronniczości "wspólnoty sitwy" często w wyrokach spotykany. Zabawne jest jak przez niedbalstwo zapomną zmienić nazwisko czy pleć oskarżonego, wtedy jeszcze śmieszniejsze są takie wywody : W ocenie sądu odwoławczego wina oskarżonej Haliny Lewickiej została jednoznacznie wskazana w oparciu o całokształt korelującego ze sobą  materiału dowodowego, a w szczególności w oparciu o zeznania funkcjonariuszy policji - świadków Sylwestra Klimiuka i Michała Jenczyka. Zeznania te słusznie zostały ocenione przez Sąd Rejonowy jako logiczne, jasne i korespondujące ze sobą. - No i mamy jasność w czym rzecz, zeznania dwóch funkcjonariuszy przeciw jednej drobnej kobiecie... a że funkcjonariusze oszukali sąd aby nie ponieść odpowiedzialności za napaść na poszkodowaną.... tym sędziowie przecież nie mogą się zająć. Kto ich będzie bronił jak oszukani przez organa władzy zbiorą się i zaczną sądzić sędziów?

I dalej sędziowie usprawiedliwiają funkcjonariuszy jak to narażali swoje życie przeszukując szafy z bielizną w obecności pięćdziesięcio-paroletniej kobiety która zabijała ich słowami. Ciekawe dlaczego tak bardzo zagrożeni nie wezwali posiłków - taka jest procedura - tylko do końca dręczyli poszkodowaną tak, że w końcu wylądowała ona w szpitalu ?  
Ponadto sędziowie za swój sukces uważają fakt, że Prokuratura Rejonowa w Ostródzie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy polegającego na naruszeniu miru domowego i zaboru pieniędzy na szkodę wymienionej. Dla nas akurat jest to dowodem niekompetencji a nawet skorumpowania funkcjonariuszy oraz istniejących  wzajemnych układów mafijnych typu "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". 
Jaki sami piszą: Warunkiem koniecznym dopuszczalności przeszukania w powyższym celu jest istnienie uzasadnionych podstaw do przypuszczenia, że osoba podejrzana tam się znajduje. Policjanci wciskali kit sądowi, że wcześniej obserwowali budynek i dlatego zrobili nalot, a nawet pomimo osobistej znajomości wylegitymowali się, co było negowane przez oskarżoną - tacy wspaniali, tylko jakoś dziwne, że zapomnieli o najważniejszym - nakazie prokuratorskim niezbędnych do dokonania wejścia i przeszukiwania.  
To, ze sędziowie mają spore kłopoty z logicznym myśleniem jest stwierdzenie: ... negatywny wynik przeszukiwania nie dowodzi, iż poszukiwany listem gończym syn oskarżonej nie przebywał na terenie tej posesji. ... dobre, idąc tym tokiem myślenia napiszemy tak: to że funkcjonariusze sądu
w Elblągu: SSO Irena Linkiewicz,  SO Elżbieta Kosecka- Sobczak, SO Piotr Żywicki sprawują funkcje sędziów, wcale nie znaczy, że nie są chorzy umysłowo i nie powinni leczyć sie w psychiatryku - fajnie? - wszak papier przyjmie każdy kit... np. taki: Dokonana czynność w żaden sposób nie naruszyła też godności oskarżonej, jak też czynnością tą nie zostały wyrządzone szkody - czyżby? - a stres i pobyt w szpitalu to niby nic? a kary finansowe i wyroki to nic? 

Zastanawiające jest też kilkukrotne usprawiedliwianie funkcjonariuszy policji, że oni postępowali jak gliniarze z amerykańskiego filmu, że stale pouczali jakie to napadnięta przez nich osoba ma prawa, co wolno jej zrobić np. wezwać adwokata lub wskazać osobę, która może być przy przeszukiwaniu.... tylko jakoś na te "niby fakty" oprócz ich słów nie ma żadnych dowodów, a przecież dzisiaj każdy na każdego "zbiera haki" - zapomnieli nagrywać zajście? ... no to mamy kolejny "błąd w sztuce"... no jak ktoś tak usilnie usprawiedliwia się, to znaczy że jednak jest winny... a tak to mamy tylko subiektywne odczucia funkcjonariuszy władzy...
Sędziowie elbląscy przyznali: Podkreślenia wymaga także okoliczność, iż wyłącznie postępowanie oskarżonej Haliny Lewickiej po zaistniałym zdarzeniu spowodowało, iż pokrzywdzeni złożyli zawiadomienie o popełnionym przestępstwie przez wymienioną - czy takie stwierdzenie sędziów nie dowodzi powodu tej farsy sądowej, wykorzystania układów i władzy?  Wszak jakby Lewicka nie zawiadomiła prokuratury o naruszeniu jej praw to funkcjonariusze też nie musieliby fabrykować "notatki urzędowej" i nie byłoby zawiadomienia. Czy to nie dowód matactwa sądowego ?    

W podsumowaniu mamy typowy togowy cynizm: Konkludując stwierdzić należy, iż kara wymierzona oskarżonej Halinie Lewickiej jest karą sprawiedliwą właściwie uwzględniającą dyrektywy wymiaru kary. Tak ukształtowana represja karna stwarza realne możliwości osiągnięcia efektów poprawczych w zachowaniu oskarżonej. - cóż, my reasumując stwierdzamy nie tylko niekompetencje, stronniczość, niewiedzę i cwaniactwo funkcjonariuszy sądowych ale udowodniliśmy miernotę togowcow,  układy mafijne jakie łączą sitwę sądowniczą, czyli faktycznie istniejące szambo sądowe. Teraz ten smród z sądów ostródzkiego i elbląskiego oraz innych roznosi się po całym Globie. 
Dzisiaj łatwo staje się sławnym, wystarczy swoje nazwisko "zwarzyć"  w wyszukiwarce google... polecamy to zwłaszcza funkcjonariuszom organów władzy, można wiele ciekawych rzeczy o sobie dowiedzieć się... powodzenia :-)
AP

Iława 17.03.2011 godz.10 Sąd Rejonowy protestujemy ! ! ! Cenzurowanie w sieci, prześladowanie obywateli R. Lewickiego, R. Gawrońskiego, A. Słonawskiego, W. Kalinowskiego, G. Brauna, D. Wernickiego i dziennikarzy Afer Prawa przez władze to dzisiaj no
TOGOWA GANGSTERKA ! - Relacja z pikiety pod Sądem Rejonowym w Ostródzie z dnia 22.09.2010r - w sprawie Rafała Lewickiego, walczącego o prawo do kontaktów ze swoimi synami.
Rafał Lewicki wolny. Sukces akcji Porozumienia Rawskiego.
Rafał Lewicki - ojciec dwóch synów, znów w areszcie. Żądamy jego natychmiastowego uwolnienia.
Demonstracja poparcia dla tymczasowo aresztowanego Rafała Lewickiego - Pójdę do więzienia bo porwałem swoje dzieci...
Zwolnić Rafała Lewickiego. Protest w przed prokuraturą w Olsztynie. 9 sierpnia 2010. 
Protest ojców przed więzieniem w Iławie dot. Rafała Lewickiego.
Rafał Lewicki wolny. Organom kazano odpuścić.
Łapy precz od Rafała Lewickiego. Prokurator Kazimierz Kłokocki z Ostródy zamyka przykładnego ojca.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~marek777
31-03-2013 / 21:03
PATRZ : http :// youtu.be/T7rrKNRuCas
~Andrzej
07-01-2013 / 14:06
Psie zeznania zawsze są traktowane jako wiarygodne i o wyższym ciężarze oskarżenia. To po co w ogóle sądzi sąd. Niech łapią jak gestapo i gotowe. Winny i tyle. Totalitarny słaby rząd podpiera się kulawymi organami na miarę faszyzmu i stalinizmu. Do policji nie idą ludzie piśmienni i naprawdę wykształceni bo się wstydzą. Tam idą nieudacznicy. Ja czytałem powojenną motywację o przyjecie do milicji. Proszę o przyjecie mnie do milicji bo brat dostał pole,a ja nie. Po tej motywacji został przyjętym. Wniosek ,już ojciec wiedział że na gospodarza się nie nadaje.
~Ela
07-01-2013 / 13:47
Grzegorz , o to im chodzi żebyś sie bał.
~Robert
07-01-2013 / 13:45
Policja ,a często milicja to po prostu po prostu produkują zeznania. Nie dostajesz kopii zeznań na policji. Żadna grupa społeczna nie jest tak kryształowo czysta jak w naszym Kraju.Policja masowo dopisuje co chce czyli produkuje na szkodę obywateli zeznania. Sądy i prokuratury robią z tego sprawy na podstawie psich wyprodukowanych pomówień.Sąd daje racje pieskom przynoszącym padlinę. Ponieważ brak nadzoru społecznego do tego doprowadził. Czas na zmiany aparacie wymiaru niesprawiedliwości. Koniec immunitetów i przywilejów, obowiązki i równe demokratyczne prawa.
~mazan
06-01-2013 / 17:06
ostródzcy policjanci okazują się legitymacjami, nakazami ?! są po prostu śmieszni. potrafią wpadać do mieszkania / domu nie okazując legitymacji / nakazu. zachowują się tak jak by byli Bogami, a każdy tych panów ubranych na czarno w czarne skóry jak kiedyś dawniejsi żołnierze mafii powinien znać. wydaję się im , że ktoś dał im policyjne blachy, to ich już nie obowiązują żadne kanony grzeczności i przyzwoitości. a tak dzieje się m.on. właśnie w Ostródzie i powiecie. przykładów na to jest mnóstwo ...
~Dżozef
05-01-2013 / 10:33
Prokuratura nie zamierza wyłączyć do odrębnego postępowania sprawy dwóch oficerów specpułku, którym postawiła zarzuty dotyczące organizacji lotu do Smoleńska. Choć zarzuty wobec szefostwa rozformowanego 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego w sprawie organizacji lotu do Smoleńska postawiono prawie półtora roku temu, nadal nie ma aktu oskarżenia. – Śledztwo trwa – tłumaczy prokuratura wojskowa. – Zarzuty są postawione w ramach śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej – mówi kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. A śledztwo trwa. Ostatnio zostało przedłużone do kwietnia tego roku. I dlatego na akt oskarżenia należy czekać aż do jego zakończenia. – To jest wybieganie w przyszłość – zaznacza Maksjan. Jego wcześniejsze skierowanie byłoby możliwe, gdyby wyłączyć ten wątek odpowiedzialności wojskowych, ale prokuratura raczej nie zamierza tego zrobić. – Ten wątek nie jest wyłączony do odrębnego postępowania – mówi Maksjan. W ocenie mec. Bartosza Kownackiego, jednego z pełnomocników rodzin smoleńskich, niewyłączanie tej sprawy do osobnego wątku może mieć drugie dno. – Sprawa jest skomplikowana, bo na pewno takie podstawy do odrębnego postępowania by były. Chociaż muszę zaznaczyć, że jestem co do zasady przeciwny takim działaniom, ponieważ uważam, że to jest sposób na zamiatanie sprawy pod dywan. Sprawa jest dzielona na wątki, które następnie po cichu są umarzane – twierdzi adwokat. Natomiast w śledztwie smoleńskim prokuratura wojskowa może potrzebować swoistego kozła ofiarnego, którym może być byłe kierownictwo specpułku. – Nie chciałbym, żeby tak było, że prokuratura musi w tej sprawie kogoś oskarżyć i znajdzie kozła ofiarnego spośród tych osób. Byłoby to bardzo źle, jakby tak się stało – zaznacza Kownacki. Zarzuty wobec dwóch oficerów, którzy zajmowali kierownicze stanowiska w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, prokuratura wojskowa postawiła jeszcze w sierpniu 2011 roku. Chodziło o „niedopełnienie obowiązków służbowych związanych z organizacją lotu do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 r. w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi Tu-154M”. Chodzi o organizację lotu Tu-154M, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem. Obaj nie przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Nie zastosowano wobec nich żadnych środków zapobiegawczych. Za czyny objęte zarzutami grozi wojskowym do trzech lat więzienia. Prokuratura nie podaje ich nazwisk, ale wiadomo, że chodzi o ówczesnego dowódcę jednostki płk. Ryszarda Raczyńskiego i szefa I eskadry ppłk. Bartosza Stroińskiego. Natomiast od pół roku leży w sądzie akt oskarżenia wobec byłego wiceszefa Biura Ochrony Rządu gen. Pawła Bielawnego. Jest również oskarżony o niedopełnienie obowiązków w związku z wizytami prezydenta i premiera w Smoleńsku w kwietniu 2010 r. oraz o poświadczenie nieprawdy. Kiedy rozpocznie się jego proces przed sądem? Na razie nie wiadomo. – Nie został jeszcze wyznaczony termin rozprawy.
~odcisk
04-01-2013 / 21:21
Dzisiaj sąd ogłosił wyrok uzgodniony z b. ministrami sprawiedliwości (bez Ziobry) w sprawie doktora G. Nie wierzycie? Przeczytajcie to______ Karać ostrzej czy łagodniej - to temat debaty (29 listopada 2012 r. w Sejmie), w którym uczestniczyło dziewięciu byłych ministrów sprawiedliwości III RP i urzędujący minister. W dyskusji brał udział także Prokurator Generalny – Andrzej Seremet. Na spotkanie, odbywające się pod patronatem Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka - Ryszarda Kalisza, przybyli: Aleksander Bentkowski, Andrzej Czuma, Zbigniew Ćwiąkalski, Jarosław Gowin, Jerzy Jaskiernia, Andrzej Kalwas, Leszek Kubicki, Grzegorz Kurczuk, Krzysztof Kwiatkowski i Marek Sadowski. W trakcie spotkania, jego uczestnicy, starali się znaleźć odpowiedź na pytanie czy karać ostrzej, czy łagodniej. Dzisiaj przedstawiamy obszerne fragmenty wypowiedzi Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta, który w czasie debaty na temat karania stwierdził m.in.: _____www.pg.gov.pl/index.php?0,821,1,601
~poszkodowany
04-01-2013 / 19:25
śmieszne, ten chirurg Garlicki który zabił pacjenta i brał horrendalne łapówki został skazany na mniejszą karę niż P. Lewicka. To dowód korupcji panującej w sądach. On miał kasę i wyszedł obronną ręką za popełnienie kilkadziesiąt przestępstw, ana nie ma kasy tak więc łatwo ją niszczyć. A podobno każdy ma mieć równy prawa... niestety to tylko teoria...
~sokolow
04-01-2013 / 18:10
policja' ostródzka i sędziowie oraz Elbląg mają dobra łapówkę na libacje/////korupcja//;; pani Halino życzymy zdrowia.
~Grzegorz
04-01-2013 / 15:58
Z tego co czytam, to policjant może wszystko, pobić, napaść, okraść, a jak się go oskarży to samemu zostaje się oskarżonym. A prokuratura czy sąd będa bronić swojego funkcjonariusza. Mam rację ?