Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:



Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
29 kwietnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA GRANDA W PROKURATURZE REJONOWEJ W WĄBRZEŹNIE

Grudziądz - Granda w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie - z cyklu chorobliwe patologie organów (nie)sprawiedliwości.

Fakty fabrykowanie dokumentów i dowolnej interpretacji zeznań światków w Sądzie Rejonowym w Grudziądzu został już raz poruszony przez Redakcję w artykule pt. Grudziądz - mataczenie asesora Sądu Rejonowego - Marek Biczyk - kolejny niewyświęcony a już kupiony? Biczowanie Biczyka dla jego dobra i nauki...

W odwecie za tą publikację Prezesa Sądu Rejonowego w Grudziądzu Bogdan Tężycki wniósł do prokuratury w Sanoku zawiadomienie o przestępstwie z art.226kk o popełnianiu przez redaktorów czasopisma AFERY PRAWA przestępstwa. Minęło już parę miesięcy, a jakoś żaden prokurator sanocki nie odważył się przedstawić zarzutów Redakcji. Przypuszczalnie nie chce się ośmieszyć podobnie jak prezes Tęzycki.

Publikacja jednak przyniosła pozytywne efekty - wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego w Grudziądzu sami wyłączyli się z prowadzenia spraw P. Napiórkowskiej i dodatkowo nawet zrezygnował z fuchy przyznany "z urzędu" dla niej adwokat i prokuratorzy grudziąccy.
Logiczne - woleli nie być osądzeni przez Redakcje.

Przedstawiony dowód manipulacji dokumentami sądowymi nie jest jedyny. P. Urszula dnia 08.11.2006r złożyła zawiadomienie do prokuratury o:
1. przerobienia wniosku dowodowego Urszuli Napiórkowskiej z dnia 21 lipca 2005 roku w Grudziądzu, złożonego do sprawy 1 Ds. 1188/06 Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu poprzez dopisanie przez n/n osobę informacji o treści „zał.” 12, tj. o przestępstwo z art. 270 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
2. w październiku 2004 roku w Grudziądzu wytworzenia dokumentu będącego pouczeniem świadków o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i włączenie go do akt VI K 282/04 SR w Grudziądzu i nadaniu temu dokumentowi nr strony „32”, tj. o przestępstwo z art. 270 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
3. w październiku 2004 roku w Grudziądzu zmiany numeracji stron w aktach 1 Ds. 1188/05, tj. o przestępstwo z art. 270 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego - art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
4. usunięcia w dniu 20 października 2005 roku w Grudziądzu z akt postępowania II K 545/05 w Grudziądzu, załączonych przez Urszulę Napiórkowską kopii protokołów z rozprawy z dnia 4 października 2004 roku w sprawie VI K 282/04, tj. o przestępstwo z art. 276 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
5. w dniach 19 stycznia i 28 czerwca 2006 roku w Grudziądzu i w Gdańsku w sprawie składania fałszywych zeznań przez Marylę S. w sprawie II K 545/05, tj. o przestępstwo z art. 233 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk,
6. w dniu 06 czerwca 2005 roku w Grudziądzu poświadczenia nieprawdy przez biegłych psychiatrów w opinii o stanie zdrowia psychicznego Urszuli Napiórkowskiej, j. o przestępstwo z art. 271 par. 1 kk – wobec braku znamion czynu zabronionego – art. 17 par. 1 pkt 2 kpk.

Postanowieniem Ds.45/07 z dnia 26.04.2007 prokurator Prokuratury Rejonowej w Wąbrzeźnie W. Granda tradycyjnie "hurtowo" umarza śledztwo - cyt. "wobec braku znamion czynu zabronionego".

grudziac_granda1.gif (21411 bytes)

Cóż, chybione uzasadnienia niekompetencji prokurator W. Grandy nie można inaczej potraktować jak subiektywną ocenę zgromadzonych dowodów w aspekcie nieznajomości prawa, lub korporacyjnej solidarności - a to już granda.

Logiczne, że P. Urszula zaskarżyła postanowienie prokurator W. Grandy do Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Oto jej wyjaśnia:
Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie pominęła najistotniejsze fakty, a mianowicie sfałszowania dowodu w sprawie przeciwko świadkom o sygn. akt II K 545/05 o których szczegółowo opisałam w złożonym zażaleniu z dnia 16.12.06 r. oraz uzupełnieniu do zażalenia z dnia 30.01.07 r. oraz załączyłam na te fakty dowody. Dodatkowo załączam wniosek z dnia 31.01.07 r. odnośnie wyłączenia z prowadzenia sprawy II K 545/05 Sędziego Marka Biczyka oraz wydruk z Internetu z dnia 03.02.07 r. odnośnie tych samych dowodów, które załączyłam do zażalenia z dnia 16.12.06 r. oraz uzupełnienia do zażalenia z dnia 30.01.07 r. i tak istotne fakty i dowody w sprawie nie zostały rozpatrzone przez Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie. Załączone dowody świadczą, że został sfałszowany dowód w sprawie przeciwko świadkom po to, aby była podstawa do wydania Wyroku skazującego przeciwko świadkom pomimo, że dowód ten jako autentyczny świadczy o naszej niewinności, a poprzez sfałszowanie tego dokumentu ukryto fakt naszej niewinności. Gdyby sprawa była prowadzona od samego początku w sposób rzetelny i zgodny z Prawem na podstawie autentycznych dowodów, a nie sfałszowanych to sprawa nie miałaby miejsca zarówno wobec świadków oraz nie doszłoby do skazania Kazimierza K. za czyn, który nie popełnił. W związku z powyższym ponownie złożyłam do Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w dniu 31.01.07 r. wniosek wraz z dowodami, a które to dowody znajdują się również w Prokuraturze Rejonowej w Wąbrzeźnie jako załączniki do zażalenia z dnia 16.12.06 r. oraz uzupełnienia zażalenia z dnia 30.01.07 r. odnośnie wyłączenia Sędziego Marka Biczyka z prowadzenia sprawy o sygn. akt II K 545/05. W związku z tym wnioskiem w/w Sędzia złożył wniosek o wyłączenie z prowadzenia sprawy, a także takie wnioski składają pozostali Sędziowie. Natomiast termin rozprawy na dzień 13.02.07 r. został zniesiony do chwili rozpatrzenia w/w wniosku przez Sąd Okręgowy w Toruniu, który do dnia dzisiejszego nie został rozpatrzony. Istotną sprawą jest, że ten sam Sędzia wcześniej w składanych przeze mnie wnioskach tj. 22.08.06 r. oraz z dnia 08.09.06 r./zał. 6 i 7 do zażalenia z dnia 16.12.06 r./ nie podjął takiej decyzji i widocznie wnioski te były zbyt słabym argumentem do podjęcia takiej decyzji przez w/w Sędziego. Nawet w sytuacji kiedy zatrudni się innych Sędziów w tut. Sądzie nie zmieni to sytuacji, gdyż nowi Sędziowie nie będą działać przeciwko sobie tj. w Sądzie w którym podjęliby pracę, gdyż istnieje solidarność sędziowska o czym świadczy prowadzona sprawa przeciwko świadkom o sygn. akt II K 545/05.

Z uwagi na brak rozpatrzenia przez Prokuraturę Rejonową dowodu, który został sfałszowany, a który jest najistotniejszym dokumentem w sprawie o sygn. akt II K 545/05 świadczącym o naszej niewinności, bo w przeciwnym razie nie zostałby sfałszowany, a zrobiono to po to, aby ukryć dowód naszej niewinności i dlatego składam zażalenie na umorzenie śledztwa, ponieważ Prokuratura pominęła sfałszowany dowód w sprawie i umorzyła bezpodstawnie śledztwo.

Kolejnym bezpodstawnym uzasadnieniem przez Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie jest stwierdzenie, że wskazywane przerobienie dokumentu poprzez dopisanie „zał. 12” nie nosi znamion czynu zabronionego jest niezgodne z procedurą prawną, ponieważ nikt nie ma prawa czegokolwiek dopisywać na dokumentach, które są składane do akt sprawy. Dlatego stanowi to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów w zw. z art. 270 par. 1 kk.

Uzasadnienie Prokuratury odnośnie nie wskazania przez Kazimierza K. w swoim wniosku z dnia 05.10.04 r. konkretnych stron protokołu z rozprawy z dnia 04.10.04 r. jest bezzasadne, gdyż składając takie wnioski Sąd ma obowiązek wydać autentyczny dokument bez pomijania jakichkolwiek stron z żądanego dokumentu, a tym bardziej na podstawie, którego była sporządzona apelacja w tej sprawie. Jest to pierwszy przypadek w okresie 10-letnim w którym wydano niekompletny dokument i to jest to wina Sądu, który wydał uwierzytelniony dokument jako autentyczny w celu sporządzenia apelacji. Przez okres 10 lat składałam wnioski jak zarówno Kazimierz K. o wydanie różnych dokumentów i nigdy nie było przypadku nawet w dokumentach nie uwierzytelnionych, aby pominięto strony z pouczeniem o odpowiedzialności karnej przy wydawaniu takich dokumentów. Dlatego takie uzasadnienie przez Prokuraturę jest nie do przyjęcia. Posiadam prawie wszystkie protokoły z rozpraw o sygn. akt II K 266/04 i II K 545/05 i mogę to udowodnić, że uzasadnienie Prokuratury jest niezgodne z prawdą. Prokuratura analizując akta mylnie ustaliła nr stron, a mianowicie podała, że strona z przesłuchania świadków jest k. 33, natomiast w aktach k. 33 jest przedostatnią stroną protokołu z rozprawy z dnia 04.10.04 r. o sygn. VI K 282/04. Z powyższego wynika, że Prokuratura nie dokonała wnikliwej analizy akt o sygn. akt VI K 282/04 i II K 545/05, ponieważ są różnice w numeracji poszczególnych dokumentów, a w tym co załączyłam podczas przesłuchania w dniu 08.11.06 r. oraz 20.11.06 r. i jest to ujęte w wykazie pod poz. 2, 3 i 27. Protokoły te niby z tej samej rozprawy z dnia 04.10.04 r. różnią się ilością stron i ujętymi numerami na tych stronach. Ten fakt szczegółowo opisałam we wnioskach dowodowych złożonych do KMP i Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu w dniu 21.07.05 r. i stanowi to załącznik do wykazu dokumentów na KMP w dniu 08.11.06 r. jako 5 zał. Nadmieniam, że po raz kolejny zmieniono w aktach sprawy o sygn. akt 545/05 nr 30 na 33, czyli w protokole z rozprawy z dnia 04.10.04 r. dot. sygn. akt VI K 282/04, a który to uwierzytelniony protokół przez KMP w Grudziądzu otrzymałam w dniu 14.07.05 r. w trakcie składania w tym dniu zeznań i stanowi to 3 załącznik do wykazu dokumentów z dnia 8.11.06 r. Na dowód powyższego załączam kserokopię dokumentu z dnia 14.07.05 r. z KMP w Grudziądzu odnośnie otrzymania uwierzytelnionych kserokopii z akt postępowania m.in. w/w protokołu tj. od 13 do 19 strony. W dniu dzisiejszym otrzymałam z Sądu Rejonowego Wydziału Karnego w Grudziądzu na podstawie złożonego wniosku z dnia 04.05.07 r. protokół z rozprawy znajdujący się w aktach II K 545/05 i ten sam, ale uwierzytelniony przez KMP protokół otrzymałam w dniu 14.05.05 r. Otrzymany przeze mnie uwierzytelniony protokół z KMP był ponumerowany od 13 do 19 strony z uwidocznionymi numerami 13 /3.., a faktycznie jest to 30 strona protokołu/, 16 /32/ i 18 /30/, a pozostałe nr tj. 14, 15, 17 i 19 bez numeracji. Natomiast uzyskany w dniu dzisiejszym protokół zawiera następujące numeracje: 13 /3.., a faktycznie jest to 30 strona protokołu/, 16 /32/ i 18 /33/, a pozostałe nr tj. 14, 15, 17 i 19 bez numeracji.
Z powyższego wynika, że po raz kolejny przerobiono nr strony jako 18 z numeru 30 uprzednio uzyskanego jako uwierzytelnionego z KMP na nr 33. Jest to dowód, że w ten sposób chce się ukryć fakty, że dokumenty były przerabiane w zależności od potrzeb danej chwili. Natomiast Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie mając załączone przeze mnie uwierzytelnione dokumenty przez Sąd i KMP nie analizowała te dokumenty, pomimo, że są one uwierzytelnione i te dokumenty muszą być uwzględnione przez Sąd i Prokuraturę, którzy sami je uwierzytelnili, bo w przeciwnym razie takie instytucje nie mogą prowadzić spraw skoro nie dają wiary uwierzytelnianych przez siebie dokumentów.

Przekserowanie moich dowodów załączonych do wniosków dowodowych nie może być uzasadniane przez Prokuraturę Rejonową w Wąbrzeźnie jako brak staranności pracownika sekretariatu dokonującego kompletowanie akt. Załączyłam na sprawie w dniu 20.10.05 r. o sygn. akt II K 545/05 uwierzytelnione przez Prokuraturę Rejonową w Grudziądzu kserokopie przekserowanych moich dowodów jako załączniki do wniosków dowodowych, a także załączyłam niniejsze uwierzytelnione dokumenty do wykazu podczas przesłuchania na KMP w dniu 08.11.06 r., które są pod pozycjami od 18 do 26. Nikt nie miał prawa przekserowywać załączonych przeze mnie jako dowodów uwierzytelnionych protokołów uzyskanych z Sądu Grodzkiego i KMP w Grudziądzu. Dokonano to dlatego, aby ukryć różnice stron tj. 33 z Sądu Grodzkiego i 32 i 30 z KMP w Grudziądzu. Stanowi to przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów w zw. z art. 270 par. 1 kk. Również tych dokumentów nie analizowała Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie o czym świadczy umorzenie śledztwa. Kto i komu dał prawo przerabiania składanych przeze mnie uwierzytelnionych dokumentów w sprawie i widocznie zrobiono to po to, aby za wszelką cenę doprowadzić do skazania, a nie dochodzenia prawdy i sprawiedliwego procesu.

Sam fakt wskazywanych przeze mnie fałszywych zeznań przez świadka Marylę S., a także różniące się zeznania Olgi S. dwukrotnie na KMP, Sądzie Grodzkim oraz w Sądzie Rejonowym Wydziale Karnym w Grudziądzu są dowodem na to, że bezpodstawnie Kazimierz K. został przez w/w oskarżony co doprowadziło do niesłusznego skazania. Świadek Maryla S. została powołana dopiero w sprawie przeciwko świadkom na rozprawie w dniu 20.10.05 r. o którym wcześniej Olga S. nawet nie wspomniała, ani w I ani w II Instancji. Obie te panie są w bliskich stosunkach sąsiedzkich i z tego wynika, że została Maryla S. namówiona do składania takich zeznań i czy ta osoba składając różne zeznania ma przesądzić o sprawie, skoro nawet zeznała, że mieszka poza Grudziądzem i czy taki świadek może być wiarygodny skoro myli się co do miejsca zamieszkania, a także faktu kiedy rzekomo dowiedziała się od Olgi S. o rzekomym zdarzeniu, którego nawet nie była naocznym świadkiem, a zeznając po przeszło dwóch latach dostaje olśnienia co do faktu przekazania jej tej informacji. Najpierw zeznała, że tego samego dnia, albo dnia następnego, a w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku, że tego samego dnia tylko godziny nie pamięta. Skoro Olga S. następnego dnia wyjechała do swojej matki, to wskazany przez nią świadek zmieniając zeznania nie mogła powtórzyć pierwszej wersji, bo Olgi S. w następnym dniu nie było w miejscu zamieszkania i dla uwiarygodnienia zeznań je zmieniła. Z powyższego wynika, że Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie również nie analizowała zeznania w/w osób, a są to fałszywe zeznania w sprawie świadków, których za wszelką cenę chce się skazać i dlatego przerabiane są uwierzytelnione dowody składane przeze mnie w sprawie, aby w ten sposób uwiarygodnić bezpodstawny akt oskarżenia i doprowadzić do skazania oraz podtrzymać bezpodstawne skazanie Kazimierza Koniecznego, który został skazany bez jakichkolwiek dowodów i świadków, a obecnie w sprawie przeciwko świadkom dowód załączony do apelacji złożonej przez w/w sfałszowano, aby ukryć dowód na niewinność Kazimierza Koniecznego i nas jako świadków. Dowód ten powinien być przedmiotem analizowania w sprawie apelacyjnej przez Sąd II Instancji, ale tego nie zrobiono, a Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie również tego dowodu nie analizowała o czym świadczy umorzenie śledztwa. Pomimo składania zeznań i to pod przysięgą świadków w sprawie przeciwko świadkom, których zeznania za każdym razem są inne i z tego wynika, że osoby, które faktycznie składają fałszywe zeznania nie ponoszą za to żadnych sankcji karnych i mogą kłamać, a my jako świadkowie, pomimo, że zeznawaliśmy prawdę to usiłuje się za wszelką cenę skazać za czyn, który nie został popełniony i dlatego przerobione zostały uwierzytelnione dokumenty złożone przeze mnie oraz sfałszowano dowód w sprawie. Tych faktów wskazywanych przeze mnie również Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie nie analizowała o czym świadczy umorzenie śledztwa, a uzasadnienie tego Postanowienia jest dla mnie niezrozumiałe gdyż rozbieżności w zeznaniach i to pod przysięgą uznane są przez w/w Prokuraturę jako zbieżne, które nie mają znaczenie w aspekcie ich oceny, czyli świadkowie mogą zeznawać fałszywie i to jest przez Sąd i Prokuraturę uznane jako wiarygodne.

Uzasadnienie Postanowienia odnośnie sporządzonej opinii przez biegłych sądowych w dniu 06.06.05 r. jest również bezpodstawne. Wynika to z tego, że biegli sądowi w opinii tej ujęli tylko zgodne z prawdą moje imię i nazwisko, poza tym pozostałe dane nie dotyczą mojej osoby tj. data urodzenia, imiona rodziców oraz adres zamieszkania, a także dane odnośnie choroby, którą wymyślili sami biegli jak również inne dane m.in. dotyczące rodziców. Fakt ten dowodzi, że opinia ta nie jest wiarygodnym dokumentem w sprawie i pomimo złożenia wniosku o jej sprostowanie do dnia dzisiejszego tego nikt nie uczynił.
Jak to możliwe, że trzech lekarzy sądowych podpisując się pod opinią nie sprawdzają ani nie analizują tego co podpisują i nadal podtrzymują swoją opinię orzeczeniem z dnia 03.04.06 r. Jest to wprost nieprawdopodobne, że osoby, które powinny napisać wiarygodną opinię nawet nie starają się ją sprostować nawet co do danych osobowych i dalej podtrzymują ją jako wiarygodny dokument w sprawie. Ponadto biegli Andrzej Warczak i Ryszard Kujawski na rozprawie w dniu 29.11.05 r. oraz Beata Łazarz na rozprawie w dniu 19.01.06 r. zeznali, że informacje, które ujęli w sporządzonej przez siebie opinii uzyskali ode mnie, a ja takich informacji w/w nie podawałam. Wynika to z tego, że w/w biegli sporządzając tą opinię nie posiadali żadnej dokumentacji, aby mieć podstawę do wystawienia takiej opinii, a ponadto od co najmniej paru lat nie korzystałam z żadnych porad i konsultacji lekarskich, a tym bardziej psychiatry, bo nie było i nie ma takiej potrzeby. Obecnie od czerwca 2006 r. choruję tylko na nadciśnienie i jest to spowodowane bezpodstawnym oskarżeniem mnie i tokiem prowadzonej sprawy. To na jakiej podstawie została sporządzona taka opinii, a dodatkowo jeszcze złożyli zeznania, że te informacje uzyskali ode mnie co jest poświadczeniem nieprawdy. Czy takie zeznania biegłych i to sądowych bez ich potwierdzenia mają również stanowić wiarygodny dowód w sprawie. Z tego wynika, że Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie umarzając śledztwo nie analizowała zeznań biegłych, ani nie badała dowodów w tej kwestii.
Składałam również wnioski o powołanie nowych biegłych i unieważnienie obecnej opinii, ale Sędzia tego nie uczynił, a wręcz zobowiązał obecnych biegłych do określenia się czy podtrzymują swoją opinię i też ją podtrzymali jako wiarygodny dokument. Powyższe dowodzi, że opinia ta nie ma nic wspólnego z opinia jaka faktycznie powinna być wydana i to przez biegłych sądowych.

Dlaczego Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie nie chce przesłuchać kasety tak jak to zostało ujęte w Postanowieniu Prokuratury Okręgowej w Toruniu z dnia 11.01.07 r. z przebiegu rozprawy z dnia 04.10.04. r., która jest tylko częściowo nieczytelna, gdyż najważniejsza część została zachowana m.in., że jako świadkowie nie byliśmy pouczeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań i jest to dowodem na to, że taki akt oskarżenia nie miał podstawy prawnej do skierowania na drogę sądową. Nie jest prawdą, że kaseta ta jest nieprzydatna, ale najwidoczniej Prokuratura Rejonowa w Wąbrzeźnie nie chce badać tego dowodu i usprawiedliwia to tym, że była ona przedmiotem badania kryminalistycznego, bo takie wyjście z sytuacji jest najwygodniejsze, a z całości przedstawionych faktów wynika, że nie chodzi w tej sprawie o ujawnienie prawdy, a jedynie skazanie nas za czyn, który nie został popełniony i dlatego sfałszowany został dowód w sprawie. Ponadto nie podjęto wyjaśnienia sprawy odnośnie usunięcia z akt sprawy o sygn. akt II K 545/05 załączonych na rozprawie w dniu 20.10.05 r. dwóch różniących się protokołów z rozprawy z dnia 04.10.04 r., a które były uwierzytelnione przez Sąd Grodzki i KMP w Grudziądzu.

A że jednak P. Urszula miała rację dowodzi Postanowienie prokurator Marzeny Mikołajczak z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Prokuratura Okręgowa Toruń, dnia 31 maja 2007 rokuul. Grudziądzka 45 87-100 Toruń

I Dsn 902/06 W

P O S T A N O W I E N I E

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Toruniu po zapoznaniu się z aktami Ds. 45/07

Prokuratury Rejonowej w Wąbrzeźnie oraz zażaleniem pokrzywdzonej Urszuli Napiórkowskiej, złożonym w dniu 9 maja 2007 roku na postanowienie prokuratora Prokuratury Rejonowej w Wąbrzeźnie z dnia 26 kwietnia 2007 roku o umorzeniu śledztwa

na podstawie art. 306 par. 1 i 2 kpk, art. 437 par. 1kpk, art. 459 par. 1 kpk i art. 465 par. 1 i 2 kpk

p o s t a n o w i ł

zażalenie uwzględnić i uchylić zaskarżone postanowienie, zlecając Prokuratorowi Rejonowemu w Wąbrzeźnie uzupełnienie postępowania przygotowawczego

Zażalenie pokrzywdzonej jest częściowo zasadne i zasługuje na uwzględnienie.

Organ I instancji nie wykonał bowiem w sposób należyty czynności zleconych w poprzednio wydanym postanowieniu instancyjnym z dnia 11 stycznia 2007 roku.

Uwaga ta odnosi się przede wszystkim do nie wyjaśnienia okoliczności opisanych przez pokrzywdzoną, a potwierdzonych dołączonymi do akt stosownymi kserokopiami dokumentów o dopisaniu liczby załączników na wniosku dowodowym z dnia 20 lipca 2005 roku. W tym zakresie bowiem nie podjęto żadnych czynności, zmierzających do ustalenia kto i dlaczego naniósł kwestionowane zapisy, a organ I instancji ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że decyzję merytoryczną w tym zakresie podjął w oparciu o stwierdzenie, iż w określonych okolicznościach sprawy brak jest znamion czynu zabronionego opisanego w art. 270 par. 1 kk.

Tymczasem należy pamiętać, że przestępstwo z art. 270 par. 11 kk można popełnić także poprzez podrobienie dokumentu, które polega na nadaniu mu innej treści niż pierwotnie dokument posiadał. Przerobienie zaś polegać może na dokonaniu skreśleń, wymazaniu, uczynieniu dopisków, wywabieniu.

Do realizacji znamion podrobienia bądź przerobienia dokumentu nie ma przy tym znaczenia, czy jego treść odpowiada stwierdzonym w nich stanom faktycznym czy też nie /vide tezy 9 i 10 do art. 270 par. 1 kk – Kodeks Karny część szczególna – Komentarz Wyd. „Zakamycze” 1999 rok/.

Dlatego też w tej sprawie należy przeprowadzić właściwe czynności dowodowe zmierzające do ustalenia okoliczności i osoby, które naniosła zapisy na wniosku dowodowym złożonym przez pokrzywdzoną wbrew jej woli, a dopiero później ocenić pod względem prawno karnym zachowanie sprawcy pod kątem wyczerpania znamion czynu zabronionego określonego w art. 270 par. 1 kk.

Nie bez znaczenia dla prawidłowego wyjaśnienia okoliczności sprawy będzie miało także dołączenie do akt właściwych dokumentów z akt postępowania, które poddano oględzinom, zwłaszcza w zakresie potwierdzenia niemożności odtworzenia kasety, który to fakt został następnie zakwestionowany przez wnoszącą zażalenie.

Reasumując, dopiero wykonanie wyżej przykładowo wskazanych czynności i zebranie dodatkowego materiału dowodowego w sprawie pozwoli właściwie wyjaśnić okoliczności przedmiotowej sprawy, w tym podniesione w złożonym środku odwoławczym, a także umożliwi podjęcie prawidłowej ostatecznej decyzji procesowej w sprawie, co do jej merytorycznego zakończenia, w oparciu o prawidłowe i kompletne ustalenia.

Z tych względów postanowiono jak wyżej.

Prokurator
Prokuratury Okręgowej
Marzena Mikołajczak

Zarządzenie:
Na podstawie art. 100 par. 2 kpk powiadomić o treści orzeczenia pokrzywdzoną – k. 5-12 z pouczeniem, że na powyższe postanowienie jako wydane w postępowaniu odwoławczym zażalenie nie służy /art. 426 par. 1 kpk/.

Pani Prokurator
Urszula Napiórkowska Prokuratury Okręgowej Marzena Mikolajczak

Teraz, żeby nie było kolejnej grandy, radzimy aby rozpatrzeniem tego zawiadomienia o przestępstwach zajęła się osoba kompetentna, najlepiej po studiach i aplikacji prokuratorskiej a nie po komercjach rodzinnych.
cdn.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

I PODOBNE TEMATY w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

 
~jakubow
22-02-2012 / 11:07
Jakubow - do internautów: Podobnie działa, wg mego wieloletniego doświadczenia prokuratura w Drawsku Pomorskim i Sąd Cywilny... np. o zapłatę za transakcję , której nie było, a dowody wniesiono jedynie na próbę zawarcia umowy o roboty budowlane drogą telefoniczną i potem przez akwizytora, a nie na zawarcie umowy. Sąd jednak wymyślił, iż umowa ustna tez obowiązuje - przyjął wywody znanego mecenasa ze Szczecinka, który na tym terenie ma wiele do powiedzenia (jest wiarygodny, przekonywujący, a to ważniejsze jest od dowodów dla wielu sędziów). Przekonuje, że wstawiono drzwi zewnętrzne do lokalu użytkowego mojemu najemcy wg umowy(ale nie przedstawia dowodów, że odbyło się to za moją wiedzą. Towar i montaż - od początku wadliwe iw pismach do producenta opisane - za potwierdzeniem otrzymania sprzeciwu. Sprawę sąd "tłucze" już 4 rok, min. na wniosek producenta/powoda powołał biegłego sądowego, który po wielomiesięcznym opracowywaniu "Opinii" poświadczył w końcu - hurtowo nieprawdę - o stanie faktycznym wyrobu i montażu, jak i o zawartej transakcji. Całe pasmo zmyślonych faktów o wyrobie; o dokumentach, o wadach wyrobu, o rzekomym odbiorze i stanie prawnym i prawach konsumenta - bez fizycznego badania wyrobu i montażu, w faktycznym braku dokumentacji na wyrób i montaż z demontażem zmienianych drzwi -jakiejkolwiek dokumentacji. Prokuratura, na moje zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa - składania fałszywego dowodu w sprawie przez osobę biegłego z listy SO w Koszalinie uznała, iż nie jestem stroną w sprawie - nie mam interesu prawnego, aby kwestionować rozpatrzenie zawiadomienia przez Prokuraturę Rejonową (brak czynu zabronionego), a sąd w procesie rzekomo nie dopatrzył się naruszenia prawa -działania biegłego na szkodę Wymiaru Sprawiedliwości - składania fałszywego świadectwa w opinii. Obecnie następuje jak gdyby przełom w procesie, bo sąd na ostatnim posiedzeniu uznał moje wywody i oparte na pozwanego w końcu dostrzeżonych i załączonych do akt - od samego początku procesu dowodach (po interwencji w SOO w Koszalinie) i logicznym rozumowaniu oraz domniemaniu - wysoko prawdopodobne (dowodu z uprawdopodobnienia zamiarów BTO Ostrowice), iż faktycznie faktura i dokumentacja oraz żądanie zapłaty za wytworzenie "Okna PCV z parapetami zew. i wew." - to nie jest to samo, co faktura z dokumentami (czego jest brak) na wytworzenie "Drzwi zewnętrznych dwuskrzydłowych z ALU-ciepłego do lokalu użytkowego - o powierzchni szyb P-4 wynoszącej 3/4 pow. drzwi, z dwoma niezależnymi zamkami, zawiasami wzmocnionymi i innymi akcesoriami -jak bez porozumienia, odbioru i podstępem wstawiono ów wyrób mojemu najemcy lokalu), gdzie w aktach sądowych (do akt) przedstawiono wersję umowy ustną, ale podaje się w niej aż trzy różne klauzule abuzywne - co czyni umowę również nie ważną z mocy samego prawa - gdyby do niej nawet doszło). Sąd zgodzi się z pozwanego uprawdopodobnieniem, iż BTO Ostrowice k/ Drawska Pom. zamierzało przed procesem skasować za coś, czego nie było a potem zdecydowanie - jak obecnie w procesie zażądałoby za drzwi.... Tylko sąd tak zbierał dowody i tworzył akta, aby nie wynikało, że proces jest dochodzenie zpłaty za drzwi ALU ..., lecz za stolarkę otworową na wartość 5000zł. Udawał, iż nie rozumie Pani Prezes SR - jaka jest różnica pomiędzy stolarką otworową drzwi, a okna. A, na różnice takie jak PCV, czy ALU-ciepłe bardzo długo nie reagował, jak gdyby nie było w ogóle tematu/poruszanego problemu, nie pisała uwag pozwanego w protokołach, pomijał wywody w pismach, odmawiała takich sprostowań i uzupełnień (na pisemne wnioski) w protokołach procesowych - pozwanego obrona w takiej sytuacji była niemożliwa, nie miała racji bytu. Obecnie, II biegły z Koszalina, na mój wniosek i wskazany przeze mnie (uwzględnione w końcu przez sąd) już obecnie po analizie tylko dokumentów - dowodów z akt sprawy, uznał niemożliwość wykonania opinii bez demontażu drzwi i badania ich laboratoryjnie, aby prawdziwie wydać opinię co do użytego materiału na zgodność z umówionym itd (poparł wywody pozwanego) - opisał te kwestie zupełnie odwrotnie jak I biegły, a dokładnie poparł wywody pozwanego. To już coś. Stanęło, na zarządzenie sądu, iż wyda opinię uproszczoną bez demontażu drzwi i badania w laboratorium - co wg I wersji miało kosztować ok. 20 tyś zł.(same drzwi to wartość rzekomo 5 tys. .zł). Smutne jest to, że władze RP nic nie robią, aby odstraszyć prokuratorów i wielu sędziów od wydawania wyroków na podstawie manipulacji faktami i często fałszu (podrabiania dowodów), aby załatwić swoje własne czy środowiskowe - przełożonych interesy - korporacyjne lub z układu, a wizerunek RP, Państwa sprawiedliwego, prawdziwie demokratycznego jest dal nich tylko sloganem, żadną wartością (żadnym poczuciem obowiązku i zaszczytem aby żarliwe stawać i chronić dobre imię i wizerunek Polskiego Wymiaru Sprawiedliwości - całej RP, również na zewnątrz). Jest to nic nie znaczącym dla tych osób argumentem, bo wg nich RP min. źle opłaca i chroni... no i po co wychodzić na frajera, nie kalkulować - jak można w to miejsce kręcić dobre lody i wydawać np. w Grecji, Egipcie, Kajmanach i gdzie tylko chcesz., a zwykli ludzie to... plankton, aby karmił Wieloryby - prawda? A, krzywda ludzi w Polsce nie zajmuje żadnego miejsca w ich umysłach i sercach, żadnej empatii i poczucia sprawiedliwości społecznej. No i pytam się - jak takie chwasty mogą pełnić takie urzędy w RP (nowej Polsce?). Boją się jedynie rasowych gangsterów i nie wchodzą im pod żadnym pozorem czy na wniosek w drogę (np. sprawa S. Olewnika, gen. Papały, FOZU, PZU, ZUS i inne tysiące drobniejszych spraw ujawnionych przez media). Czy to mało?, aby politycy (nie skorumpowani) zajęli się mega problemem? Smutne to i bolesne, że nie ma widoku na jakąkolwiek zmianę w Polskim Wymiarze Sprawiedliwości i Policji - wstydzę się za władzę RP i Policję (choć wiem, iż wielu w tych służbach jest ludzi uczciwych).