Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
28 czerwca 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 28-05-2013

Udar wymiaru sprawiedliwości Autor: Bogdan Święczkowski 

Funkcjonujący obecnie model kształcenia przyszłych sędziów i system dokształcania urzędujących już kadr wymiaru sprawiedliwości nie przystaje do rzeczywistości. Nie ma specjalizacji. Nikt chyba nie wierzy, że sędziowie są omnibusami i mogą znać się równie dobrze na każdej dziedzinie prawa. Aplikantów uczy się głównie teorii, a nie praktycznego zastosowania przepisów

W każdym kraju mieniącym się demokratycznym powinna funkcjonować wolna gospodarka w większości należąca do kapitału prywatnego. Zadaniem instytucji państwa powinno być jedynie dbanie o przejrzyste procedury prowadzenia działalności, nieskomplikowany system podatkowy, równy i uczciwy dostęp do pomocy publicznej oraz transparentne procedury przetargowe. Im mniej państwa na rynku tym lepiej.

Nieskuteczne sądy

Podstawową jednak rolą państwa jest zapewnienie niezawisłego, uczciwego, skutecznego i jednolitego systemu sądownictwa zarówno powszechnego, jak i administracyjnego czy wojskowego. Istnieją też takie sfery życia publicznego i gospodarczego, które pozostają w szczególnym zainteresowaniu służb specjalnych. W takich dziedzinach kontrola, nadzór i ograniczenia są dopuszczalne a nawet pożądane. W Polsce takimi sektorami będą: energetyka, wydobycie kopalin, bankowość, przemysł militarny, oraz sfera przetargów czy zamówień publicznych. Niestety, wydarzenia z ostatnich 24 lat z III Rzeczypospolitej, a szczególnie ostatnie miesiące, jasno pokazały, że w Polsce przez te lata nie stworzono skutecznego i uczciwego systemu sądownictwa zarówno cywilnego, gospodarczego, administracyjnego jak i karnego. Sądy są nieskuteczne, nie ma jednolitej linii orzeczniczej opartej na kodeksach. Sprawy sądowe ciągną się nierzadko kilkanaście lat, a orzeczenia, które zapadają, nie są bardzo często wykonywane. Nieustannie jesteśmy informowani o kolejnych aferach korupcyjnych związanych z wymiarem sprawiedliwości czy rożnego rodzaju nieformalnych powiązaniach sędziów z politykami, biznesmenami czy zwyczajnymi bandytami. Polacy nie darzą zaufaniem polskiego systemu sądownictwa, a do rangi symbolu urasta służalcza postawa prezesa jednego z sądów, w toku afery Amber Gold.

Sędziowie z przeszłością

Jedną z najistotniejszych przyczyn kryzysu polskiego sądownictwa jest fakt, że w żaden sposób nie dokonano wymiany kadry sądowniczej, a w szczególności nie pozbyto się sędziów głęboko uwikłanych w zależności z władzą Polski Ludowej. Większość Polaków nie pamięta już (albo udaje, że nie pamięta), że w czasach realnego socjalizmu w zasadzie wszyscy sędziowie należeli do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i wykonywali zlecenia władzy politycznej. Wielu też uwikłało się w różnego rodzaju relacje ze służbami specjalnymi tamtego okresu, zarówno cywilnymi jak i wojskowymi. Błędne założenia lustracyjne i brak weryfikacji tego środowiska po roku 1989 doprowadziły do tego, że z dnia na dzień ludzie ci stali się niezawisłymi sędziami demokratycznej Polski, którzy przez te lata awansowali na odpowiedzialne stanowiska w najwyższych organach władzy sądowniczej w tym do Sądów Apelacyjnych, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Złożenie pozytywnego oświadczenia lustracyjnego i poinformowanie o współpracy ze służbami komunistycznymi nie zamyka i nie zamykało drogi do awansu zawodowego. Nie prowadzi też do konieczności złożenia urzędu. Fakt donoszenia na kolegów, przyjaciół, znajomych czy zupełnie obcych ludzi władzy totalitarnej nie wzbudza wątpliwości co do ich postawy moralnej czy nieskazitelności charakteru, który jest warunkiem sine qua non powołania na sędziego Rzeczypospolitej (co wynika np. z ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych).

Prawnicy po szkole i kursach

Znane są przykłady sędziów awansowanych na wysokie stanowiska, którzy byli tajnymi i świadomymi współpracownikami służby bezpieczeństwa, służb wojskowych, czy np. dysponentami lub opiekunami lokali konspiracyjnych. Istnieją także relacje, że już w latach tzw. wolnej Polski służby cywilne i wojskowe, w szczególności Wojskowe Służby Informacyjne, podejmowały próby werbunku przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, w tym sędziów i prokuratorów. Podejmowały też próby wpływania na orzeczenia sądowe poprzez wykorzystanie historycznych materiałów ich obciążających. Nie mniej ważne jest, że w latach tzw. władzy ludowej do wymiaru sprawiedliwości nie trafiali, z małymi wyjątkami, wyróżniający się absolwenci prawa po odbyciu aplikacji. Często nie byli to absolwenci prawa, a tylko osoby, które ukończyły specjalne kursy prawnicze czy np. szkołę im. T. Duracza. Dekret Rady Ministrów z 22 stycznia 1946 r., zezwalał na powoływanie na stanowiska sędziów i prokuratorów osób, które nie ukończyły studiów prawniczych, osób, które nie odbyły praktyk. Utworzono sześć średnich szkół prawniczych. Łącznie kursy ukończyło 1 130 słuchaczy, z których ogromna większość (tj. 1 081) podjęła pracę w wymiarze sprawiedliwości. W szkołach tych mogły się uczyć jedynie osoby delegowane z polecenia partii politycznych, związków zawodowych lub organizacji społecznych. W roku 1948 powołano także Centralną Szkołę Prawniczą im. Teodora Duracza, przemianowaną w 1950 r. na Wyższą Szkołę Prawniczą, którą ukończyło – po dwuletnich studiach – 421 osób.

Model bez specjalizacji

Tak wykształceni sędziowie orzekali przez wiele lat, a następnie kształcili kolejne pokolenia polskich sędziów na swój obraz i podobieństwo – także w kwestii braku podstawowej wiedzy merytorycznej z zakresu prawa czy procedur prawnych. Szwankował także uniwersytecki system kształcenia. W zapomnienie odeszły podręczniki wspaniałych przedwojennych polskich profesorów, m.in. W. Woltera, a normą stało się nauczanie podstaw socjalistycznego systemu prawa opartego na opracowaniach prawników z ZSRR czy ich kontynuatorów, jak np. I. Andriejewa czy K. Buchały. Już w wolnej Polsce taka doktryna i teoria prawa, po pozbyciu się przedrostka „socjalistyczna”, znalazła kolejnych kontynuatorów – środowiska profesorskie, które stały się pieszczochem mediów mainstreamowych. Funkcjonujący obecnie model kształcenia przyszłych sędziów (czy prokuratorów) i system dokształcania urzędujących już kadr wymiaru sprawiedliwości nie przystaje również do rzeczywistości. Nie ma specjalizacji. Nikt chyba nie wierzy, że sędziowie są omnibusami i mogą znać się równie dobrze na każdej dziedzinie prawa. Aplikantów uczy się głównie teorii, a nie praktycznego zastosowania przepisów. O ile posiadają oni dość dużą wiedzę z zakresu znajomości różnego rodzaju kodeksów, o tyle w zasadzie nie znane są im przepisy innych ustaw, w tym tych bardzo mocno wkraczających w prawa obywatelskie czy prawo wolności gospodarczej.

Tacy sędziowie orzekają w różnego rodzaju bulwersujących sprawach karnych, cywilnych, gospodarczych czy administracyjnych, podejmując często kontrowersyjne lub ośmieszające orzeczenia sprzeczne z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego, czy choćby ze zdrowym rozsądkiem. Często orzeczenia takie tłumaczone są różnego rodzaju szeroką interpretacją Konstytucji RP czy orzecznictwa trybunałów europejskich. Niestety, wyroki takie i postanowienia zapadają głównie w sądach warszawskich.

Bulwersujące wyroki i orzeczenia

W ostatnich dniach szokujące orzeczenie w sprawie masakry na wybrzeżu w roku 1970 wydał Sąd Okręgowy w Warszawie, uniewinniając Stanisława Kociołka, uznając wielokrotne zabójstwo za bójkę ze skutkiem śmiertelnym. Podobnie uczynił Sąd Apelacyjny w Warszawie uniewinniając w czasie postępowania odwoławczego byłą posłankę Platformy Obywatelskiej Beatę Sawicką i inną osobę od zarzutów przyjmowania korzyści majątkowych, uznając, że uzyskane w wyniku działań operacyjnych materiały dowodowe nie mogą być podstawą skazania, albowiem zostały uzyskane z naruszeniem przepisów ustawy o CBA. Wygłoszone przez przewodniczącego składu sędziowskiego sędziego Pawła Rysińskiego uzasadnienie tego wyroku wskazuje na braki w podstawowej wiedzy, dotyczącej metod i sposobów prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. W szczególności w zakresie podstaw wszczynania postępowań operacyjnych, sposobu ich dokumentowania, czy zawartości zarządzeń szefa służby o kontrolowanym wręczeniu korzyści majątkowej, przesyłki niejawnie nadzorowanej albo kontrolowanego zakupu.

Nic zresztą w tym dziwnego, bo zgodnie z ustawami, metody i sposoby pracy operacyjnej są niejawne i skodyfikowane w aktach niższego rzędu niż ustawa (oprócz kontroli operacyjnej i podstaw operacji specjalnych). Pomimo wieloletnich prac różnych środowisk, rząd Platformy Obywatelskiej nie skierował pod obrady parlamentu projektu ustawy o metodach pracy operacyjnej. Nie tak dawno zapadły także w sądach warszawskich bulwersujące w swojej wymowie orzeczenia dotyczące mafii pruszkowskiej czy sędziego G. W sprawach gospodarczych słuszna idea e-sądu została wypaczona za rządów obecnej koalicji poprzez wydawanie nakazów zapłaty w sprawach przedawnionych, na błędnie określone osoby lub firmy.

Zmiany potrzebne od zaraz

Stan taki budzi zaniepokojenie części polskiego społeczeństwa, w tym wielu uczciwych sędziów. Nie jest bowiem tak, że środowisko to nie chce zmian. Znani są przecież sędziowie, którzy uwolnili się od obciążeń z lat ich młodości i z pełnym zaangażowaniem służą Rzeczypospolitej. Jest wielu młodych sędziów wychowanych już w wolnej Polsce, znających zasady i normy państwa demokratycznego, którzy głośno domagają się zmiany tej patologicznej sytuacji. Osoby takie są zarówno w Sądzie Najwyższym, jak i w sądach niższej instancji. Pozostają jednak – jak się zdaje – w mniejszości. Sytuacja taka wymaga zmiany. Niezbędna jest zmiana Konstytucji RP umożliwiająca przeprowadzenie głębokiej lustracji i weryfikacji sędziów oraz przemodelowanie systemu sądownictwa dyscyplinarnego. Niespełniający wymagań w zakresie nieskazitelności charakteru sędziowie powinni zostać wydaleni z urzędu. Wskazana jest zmiana w zakresie modelu funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposobu powoływania sędziów (w tym Sądu Najwyższego). Bardzo poważnie należy rozważyć likwidację Trybunału Konstytucyjnego i przekazanie jego kompetencji zreformowanemu Sądowi Najwyższemu i Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu. Należy zerwać z próbami wprowadzania w Polsce systemu anglosaskiego czy amerykańskiego, a skoncentrować się na reformowaniu kontynentalnego systemu prawa stanowionego.

Zmiany te spowodują, że powracające udary polskiego wymiaru sprawiedliwości przestaną się powtarzać a państwo zacznie normalnie funkcjonować.

Autor jest prawnikiem i byłym szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W przeszłości pełnił funkcję dyrektora Prokuratury Krajowej oraz dyrektora Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej

za: http://www.gf24.pl/11975/udar- wymiaru-sprawiedliwosci

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

 
~alex38waw
31-05-2013 / 01:51