Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
21 września 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 24-08-2012

STRASBURG Europejski Trybunał Praw Człowieka upomina Polskę za "olewanie" wyroków ETPC

Polska jest jednym z krajów, które mają największe zaległości w wykonywaniu orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W ubiegłym roku zaniedbano aż 924 wyroków. Helsińska Fundacja Praw Człowieka apeluje o podjęcie działań.

Od 2011 roku obowiązują nowe zasady funkcjonowania nadzoru nad wykonywaniem wyroków ETPC. Przepisy wzmacniają rolę władz krajowych w tym zakresie. Zgodnie z nimi organy odpowiedzialne za ochronę praw człowieka, organizacje pozarządowe i wnioskodawcy mogą przesyłać informacje dotyczące wyroków strasburskich Komitetowi Ministrów Rady Europy. Rzecznik Praw Obywatelskich może natomiast kształtować proces egzekucji wyroków i dobierać odpowiednie środki wykonawcze.

Według Europejskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce działania w tym zakresie są niewystarczające. W 2011 roku Polska oraz Włochy, Rosja i Turcja najsłabiej wywiązały się z wykonywania wyroków. Fundacja wysłała do Rzecznika Praw Obywatelskich apel z prośbą o usprawnienie działań, które przyczynią się także do zapewnienia polskim obywatelom praw konwencyjnych.

Według HFPC nie brakuje także pozytywnych wyników pracy Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przykładem działań RPO zasługujących na szczególne uznanie jest aktywność w sprawie wykonania wyroku Grzelak przeciwko Polsce. Wśród działań w tej sprawie szczególnie warta odnotowania jest próba zainicjowania szerszej dyskusji na temat dostępności etyki w szkołach poprzez organizację publicznej debaty
- czytamy w oficjalnym piśmie.

Pismo zostało wystosowane w ramach prac nad reformą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która ma na celu usprawnienie jego działań.

Anna Herman

PS.
Zamiast Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien sie nazywać Żydowski Trybunał nad Europą. 
Tak naprawdę nic tam poszkodowany nie załatwi bez "wkładu" i układów. Zresztą prawdopodobieństwo, że z 60tys. spraw poszkodowanych trafiających do Strasburga nasza zostanie wylosowana jest tak naprawdę "mniej niż zero"...  i sędziowie też o tym wiedzą. Dlatego nie warto liczyć na tą instytucję, ani straszyć nią funkcjonariuszy władzy.
To, że Strasburg "zszedł na psy" i jest emerytalną ostoja skompromitowanych sędziów świadczy choćby wyrok SN.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie następującego zagadnienia:
"Czy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stwierdzający naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, gwarantowanego przez art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.), stanowi podstawę do żądania wznowienia postępowania z powodu jego nieważności (art. 401 pkt 2 k.p.c.) czy też stanowi on stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 417[1] § 2 zd. 1 k.c.) uzasadniające żądanie naprawienia szkody?"


Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów w odpowiedzi podjął uchwałę:

Ostateczny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym stwierdzono naruszenie prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy przez sąd, zagwarantowanego w art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej dnia 4 listopada 1950 r. w Rzymie (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.), nie stanowi podstawy wznowienia postępowania cywilnego.

Przedstawione SN zagadnienie budziło wątpliwości zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie prawniczej. SN przypomniał, że wznowienie postępowania cywilnego prowadzi do podważenia prawomocności orzeczeń. Prawomocność orzeczenia ma tymczasem na celu ochronę praw nabytych przez strony i buduje zaufanie do systemu prawnego. Dlatego instytucja wznowienia postępowania jest szczególna i wyjątkowa.

Również Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej jako: Trybunał) dostrzega znaczenie prawomocności orzeczeń. W swym orzecznictwie Trybunał wyraził pogląd, że żadna ze stron nie jest uprawniona do tego, by żądać ponownego przeprowadzenia postępowania tylko w celu powtórnego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli spór został już prawomocnie osądzony. Ponowne wyjaśnienie sprawy powinno mieć na celu wyłącznie eliminowanie nieprawidłowości i błędów sądowych. Przepis art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie prawa człowieka i podstawowych wolności (dalej jako: Konwencja) mówi o "prawie do sprawiedliwego procesu", ale w świetle powyższych uwag prawo to powinno być realizowane w zasadzie przed uprawomocnieniem się wyroku.

Ze względu na wyjątkowy charakter wznowienia postępowania przepisy dotyczące tej kwestii należy wykładać ściśle. W kodeksie postępowania cywilnego nie ma tymczasem przepisu, który przewidywałby możliwość wznowienia postępowania ze względu na określoną treść wyroku Trybunału. Dlatego SN rozważał, czy podstawę do wznowienia można znaleźć w Konwencji, która – jak umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie (art. 241 Konstytucji) – jest częścią polskiego porządku prawnego.

Wyroki Trybunału nie przysparzają stronom nowych uprawnień. Trybunał stwierdza naruszenie Konwencji i ewentualnie przyznaje zadośćuczynienie pieniężne. Konwencja w żadnym przepisie nie przewiduje wznowienia postępowania sądowego.
Sam Trybunał w swym dotychczasowym orzecznictwie wymagał ponownego rozpoznania sprawy jako konsekwencji dopuszczenia się przez umawiające się państwo naruszenia art. 6 Konwencji jedynie w odniesieniu do spraw karnych. W przypadku spraw cywilnych wypowiedzi Trybunału były mniej stanowcze, a jednocześnie Trybunał podkreślał, że Konwencja nie stwarza mu uprawnień do nakazania państwu, względem którego skarga została uwzględniona, uchylenia orzeczenia wydanego przez organ krajowy, wstrzymania jego wykonania lub ponownego przeprowadzenia postępowania w sprawie.

Trybunał nie wytknął też naruszenia Konwencji tym państwom, których prawo wewnętrzne nie przewiduje wznowienia postępowania na skutek jego orzeczenia. Zdaniem SN jest to zrozumiałe, bo na wskutek wznowienia postępowania mogłoby dojść do kolejnego naruszenia art. 6 ust. 1, tylko że w innej postaci i w odniesieniu do strony przeciwnej. Naruszone zostałyby bowiem zasada praw nabytych i zasada pewności prawa.

SN zastrzegł jednak, że w konkretnych okolicznościach, niezależnie od treści wyroku Trybunału, może niekiedy wystąpić podstawa wznowienia przewidziana w art. 401 k.p.c. (ewentualnie w związku z art. 408 k.p.c.). W takim wypadku podstawa wznowienia postępowania ma jednak charakter samodzielny i nie polega na tym, że Trybunał wydał korzystne dla skarżącego orzeczenie.

Odnośnie stwierdzenia niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 417[1] § 2 zd. 1 k.c.) uzasadniającego żądanie naprawienia szkody SN odmówił podjęcia uchwały. Powodem było niewłaściwe zredagowanie wniosku Rzecznika w tym zakresie, jak i zmiana stanu prawnego (Na podstawie ustawy z 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. Nr 155, poz. 1037), która zdaniem SN pytanie czyni co najmniej przedwczesnym.

Uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 30 listopada 2010 roku, sygn. akt III CZP 16/10

 Więcej:

Strasburg: ten sam sędzia nie może orzekać na różnych etapach postępowania
Strasburg potwierdza bezprawny areszt jednak przedsiębiorca Marian Wegera siedzi dalej !!! - lubelskie przekręty organów władzy.
Tajne wybory polskich sędziów do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Kandydatów na sędziów, którzy będą sądzić nasze sprawy przeciwko rządowi wybiera... rząd
Wolność dziennikarskiego słowa – Strasburg kontra Polska  Mirosław Naleziński, Gdynia
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu: Polska narusza prawo do swobody wypowiedzi
PRZEŚLADOWANIA POLSKIEJ OPOZYCJI - demonstracja w Strasburgu przed Parlamentem Europejskim i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w dniach 27 - 28 września 2011 r
List otwarty do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka informujący o zorganizowanej przestępczości działającej nie tylko w polskich sądach - ale sięgającej Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
SKARGA DO EUROPEJSKIEGO TRYBUNAŁU PRAW CZŁOWIEKA W STRASBURGU STOWARZYSZENIA INICJATYW DEMOKRATYCZNYCH OGRODÓW DZIAŁKOWYCH
Bezprawie urzędników Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
Strasburg - wyroki Trybunału Praw Człowieka - ukarana Polska za wydane wyroki naruszające PRAWO i wolności demokratyczne - dowodzące nieetyki i nieznajomości prawa przez polskich sędziów.
Strasburg - tylko dla swoich? - nieprofesjonalność, nierzetelność i nieuczciwość - czy na tym polega działanie sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?
Strasburg - co daje złożenie skargi i otrzymanie wyroku z Europejskiego Trybunału?... nieraz wielkie g...
Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - cenzura mediów.
Strasburg - wyroki Trybunału - ukarana Polska i polskie sądy za wydane wyroki naruszające prawo - efekty skorumpowania polskich sędziów.
Bezprawie urzędników Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

 
~paraprawo
17-06-2013 / 07:50
proszę zapoznać się z artykułem prywatnym pod linkiem paraprawo.pl/korespondencja-z-europejskim-trybunalem-praw-czlowieka/
~Mirosław Gągalski
22-05-2013 / 14:42
Ponieważ moja sprawa jest w Strasburgu i sam ją prowadzę, więc trochę coś niecoś się poduczyłem. Więc sąd najwyższy nie wznawia postępowania z urzędu i na podstawie wyroku trybunału. Trybunał jedynie przyznaje zadośćuczynienie. Moim zdaniem poszkodowany powinien sam wystąpić o wznowienie postępowania i żądać swoich praw, a wyrok trybunału mógłby stanowić dowód, czy jeden z dowodów. Przestępcy sądowi mają w dupie poszkodowanych – co wiemy – więc z ich stony wystąpienie z urzędu jest raczej niemożliwe. (Małe litery są celowe – to nie błąd). Życzę powodzenia Panu Stanisławowi Różańskiemu. Też mi zbrodniarze sądowi rozbili rodzinę, skłócili mnie z dziećmi, zrabowali majątek. Znam więc ból.
~j23
26-01-2013 / 14:15
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11 e-mail :daniel.rozanski38@wp.pl KOM. +48 517 426 323 www.zgsopo.za.pl/grafika/dziecko.jpg www.google.pl/search?q=POLACY+MAJ%C4%84+DO%C5%9A%C4%86+TUSKA&hl=pl&t www.google.pl/search?hl=pl&tbo=d&biw=1343&bih=785&spell=1&q=POLSKA+% Zgodnie z Art.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który informuje nas, czyli Naród, że -Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i zapewnieniu Art. 32.1. - Wszyscy są wobec prawa równi I BEZKARNI BOGOWIE Z IMMUNITETEM - ALE MAMY WOLNOŚĆ BO TAK MÓWI DYKTATOR DONALD TUSK www.google.pl/imgres?q=%C5%9Bmiej%C4%85cy+si%C4%99+ko%C5%84&um=1&hl= teoriazycia.blogspot.com/p/fotoobrazki.html zalacznik.wp.pl/d601/imagesCAUHYA8K.jpg?p=2&t=image&st=pjpeg&ct=QkFT PO 6816 KOSZMARNYCH DNIACH W PAŃSTWIE TERRORU I BEZPRAWIA ODNALAZŁEM SYNA DANIELA DZIĘKI Pełnomocnik Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu w Toruniu Barbara Bączkowska tel. 508 -540-515 e-mail; przeciw.bezprawiu.torun@onet.pl Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Fundacja na Rzecz Poszanowania Praw Dziecka i Rodziny ? Katowice Piotr Krawczyk tel. 514 960 995 email. kristofer40@interia.pl I OSOBOM WSPOMAGAJĄCYM NA ZAISTNIAŁĄ ŻYCIOWĄ OKOLICZNOŚĆ NIE WIEM JAKICH UŻYĆ SŁÓW PODZIĘKOWANIA I JAK ODWDZIĘCZYĆ SIĘ forum.nie.com.pl/showthread.php?t=4409 WCZEŚNIEJ DANIEL BYŁ W DOMU DZIECKA I CO STAŁO SIĘ Z KOCHAJĄCĄ MAMUŚKĄ BOŻENĄ FOCKOWSKĄ CO ZABRAŁA MI DANIELA 21 05 1994 R. ? POWIAT KOŚCIERSKI DOM POMOCY SPOŁECZNEJ W CISEWIU www.pcprkoscierzyna.pl/jednostki_organizacyjne_pomocy_spolecznej Cisewie, dnia 25 stycznia 2013 r. DPS.BO.1431.2.2.2013 Pan Stanisław Różański Dom Pomocy Społecznej w Cisewiu informuje, iż po telefonicznym kontakcie z siostrą Pana Daniela Panią Martą K. nie uzyskaliśmy zgody na udostępnienie Panu numeru telefonu Pani Marty. Jednocześnie informujemy, iż obecnie Pan Daniel nie wyraża zgody na jakiekolwiek kontakty z Panem. Z poważaniem Dom Pomocy Społecznej w Cisewiu WYDANIE 5 08.2011 ROK TYGODNIK NIE Polska musi na Rusi na Numer: 32/2011 Autor: MALINA BŁAŃSKA www.google.pl...:68&tx=74&ty=54 www.google.pl...29,r:0,s:0,i:79 Strona: 3 Polska, jak przekonują feministki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak zareagować mogła tylko głupia c***. Nie przyjęła do wiadomości porażki, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie, ale to może się zmienić. www.albert.or.../nowe_logo1.jpg KTÓREJ KIEROWNIKIEM BYŁA ELŻBIETA KUŻMIŃSKA zalacznik.wp....5e3db523ea0edb0 forum.gazetal...zminska-t81855/ katimoor.za.p...kwiaty-roze.gif best-image.uc...2/447483622.gif Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,7426231,Afera_paliwowa_w_gda . Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie żyjącym człowiekiem ? artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był, a kim jest teraz. Podczas walk z Najjaśniejszą poszły w nicość: dom, pozycja społeczna, firma, zdrowie. Obecnie jest zwykłym śmieciem. ??? Poszło o dziecko ? Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale w rubryce "nazwiskoojca? zamiast wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał 2 latka, kobieta poszła w długą, zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z głową wolną od jednej baby mężczyzna zaczął zmagać się z drugą ? Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach? Minął miesiąc. Matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle go pan Stanisław widział. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawa ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria ? znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka ? dawała sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadanie przestępstwa, które, jego zdaniem, zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. Pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do sądu rejonowego o ustanowienie kuratora, który z kolei wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił, stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. w listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego może dojść tylko za zgodą matki. ? Przecież od zawsze staram się go usynowić! ? darł się wniebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom ? Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten niby-ojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, więc może lepiej by było, żeby on, człowiek niekarany, który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice, mimo że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka, a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę, i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka, były i są cienkie jak polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tę samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. Wmiędzyczasie jego firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański został bezdomny. ??? Niebieska broszurka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: Uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dziec kiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły trybunał do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w konstytu cji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny wobec Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny ? rzadko się zdarza, by facet poświęcił wszystko, co ma, na walkę o nie swoje dziecko. Trybunał, poza wywodami prawnymi, celnie wskazał na bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok ? 8 tys. euro ? według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy, a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. ??? Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, kiedy Różański znał adres byłej partnerki, pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj, nie mów nic ma mie. Różański po wyroku trybunału oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziec ka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby utrzymywał kontakty z synem. Jeśli tylko Daniel ma na nie ochotę. ??? Pieniądze za wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. ? 25 tys. zł za dziecko? ? Dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. w zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, który odebrał mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPS-u wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama ? jak mówi ? grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu wiele tabletek wypluwał, ale innych nie dało się wypluć. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że przyszli prawnicy studiują jego sprawę z podręczników. W internecie można zobaczyć wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, a znalazło w psychiatryku. Różański patrzy bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy albo w Bibliotece Narodowej ? tam jest darmowy internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. ? Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? ? pytam. ? Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. ?? daniel.rozanski38@wp.pl Z CZYM TO JEŚĆ ? Potwierdzam wpływ 4 kolejnych pism Pana nadesłanych pocztą elektroniczną w dniach 18, 21 i 22.01.2007 r. i jednocześnie powiadamiam, że korespondencję kierowaną do Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie sygn. I C-633/05 przesłano Prezesowi tego Sądu i stamtąd proszę oczekiwać informacji o sposobie jej rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że obowiązujące przepisy prawa przewidują możliwość wystąpienia do sądu o ustalenie ojcostwa (art. 84 § 1 K.r.o.). Naczelnik Wydziału Skarg i Wniosków z up. mgr Irena Kozłowska ZSR/410/1014/2012/AZ Warszawa 23 lipca 2012 Pan Stanisław Różański www.onionas.pl. Polecamy także: Język polski nielegalny we Lwowie Węgierski optymizm pomaga złotówce CZARNA LISTA STANISŁAWA RÓŻAŃSKIEGO AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERRORIN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11 www.aferypraw...ie-wyrokow-ETPC STRASBURG www.aferypraw...IMMUNITETU-2255 www.aferyprawa.eu/Black www.polskapar...&id=6&Itemid=34 www.aferyprawa.eu/Black STOP PRZESTĘPCOM W TOGACH tylko na przełomie 2009/10 roku kilkanaście razy metodami hakerskimi atakowano portal AFERY PRAWA tak więc kolejna POLSKO-OBYWATELSKA WOJNA Z WŁADZĄ? tak między polskimi patriotami wałczącymi o swoje prawa i marionetkową władzą PO? Komu przeszkadza PRAWDA GŁOSZONA NA STRONACH AFER PRAWA ? Niszczenia naszej pracy - dóbr osobistych kilkudziesięciu dziennikarzy i współpracowników - to przestępstwo na szkodę osób zaangażowanych w dokumentowanie PRAWDY I DOSTĘPU DO INFORMACJI DLA SPOŁECZEŃSTWA. Dziennikarze oraz sędziowie mają obowiązek służenia społeczeństwu - A DEMOKRACJA POLEGA NA WOLNOŚCI SŁOWA I WYPOWIEDZI nie tylko dla sędziów. Czasopismo jest prowadzone przez społecznie zaangażowane osoby. ?? Sprawiedliwość jest matką jedności w królestwach i państwach. Z kolei jedność daje im siłę i zapewnia ich trwanie. Sprawiedliwość broni biednych i słabych, ogranicza bogatych i silnych, upokarza aroganckich i dumnych, powściąga gwałtownych i śmiałych, gani bezczelnych, oraz rozprasza okrutnych. Prowadzi do równości, która jako ostoja państwa, jest w nim pożądana?? sędziowie i prokuratorzy w Gdańsku 1) D. ROSTANOWSKA SĄD OKRĘGOWY GDAŃSK 2) A . DZIEDZIN SĄD OKRĘGOWY GDAŃSK 3) RAFAŁ BEDNARCZYK SĄD REJONOWY GDAŃSK 4) BEATA BĘDKOWSKA - RAHDE SĄD REJONOWY GDAŃSK 5) K . SKOWRON Prokuratura Okręgowa w Gdańsku 6) MAŁGORZATA SYGUŁA Prokuratura Okręgowa w Gdańsku 7) KATARZYNA NAGÓRSKA PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK 8) KATARZYNA LIPOWSKA PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK 9) BARBARA KIJANKO PROKURATURA REJONOWA GDAŃSK 10) JACEK SPYT - PROKURATURA REJONOWA W GDAŃSKU - PROKURATURA WOJEWÓDZKA - OKRĘGOWA W GDAŃSKU - OBECNIE MIŁOSIERDZIA ADWOKACINA 11) ITD ITP www.aferypraw...slosc-od-rozumu https://www.google.p...iw=1920&bih=976 1)GRAŻYNA BIAŁAS DĘBSKA - PSYCHIATRA 2)MONIKA CZUCHA - PSYCHIATRA 3)EUGENIA DOROSZKIEWICZ - PSYCHIATRA 4)JOLANTA MRÓZ LUBI GODZINAMI MÓWIĆ DO ŚCIANY - PSYCHOLOG 5)BARBARA SZUMIŁOWICZ LANDOWSKA - PSYCHIATRA 6)PIOTR RADZIWIŁOWICZ - PSYCHIARTA 7) MACIEJ SAJKOWSKI - PSYCHIATRA 8) ITD ITP forum.trojmia...238,2,4426.html GDAŃSKA MAFIA ŚMIERCI IM. ŚW. BRATA OSAMA BIN LADENA www.patrickro...5993_512250.jpg 1) BYŁY HERSZT MAFII ŚMIERCI JACEK WILCZEWSKI LAUREAT POKOJOWEJ NAGRODY OSAMA BIN LADENA pl.memgenerat...achem-pl-000000 www.mpips.gov...baczkowski2.jpg trojmiasto.##...a_sprawdza.html 2)BYŁA ZASTĘPCA HERSZTA TERESA PLICHTA - OBECNIE DYREKTOR W URZĘDZIE MIEJSKIM W GDAŃSKU I WICE PREZYDENT EWA KAMIŃSKA ZAŻĄDZAJĄCA MAFIĄ www.gdansk.pl/galeria?f=14920 t2.gstatic.co...sZ78etmz0egdMY7 3)ZBOCZONY ROBERT KLIMCZAK 4)PIĘKNA MILEIDI BOŻENA DOŁKOWSKA ( PROSE SODU ROZANSKI CHCIAŁ MNIE MASZKARADE ZGWALCIC ) 5) MARIA RZEPIAK PSY-CHOLOG 6)IWONA PIASTOWSKA 7) ALEKSANDRA JANKOWSKA 8) JOANNA JANKOWSKA 9) IZABELA MAKOWSKA 10) ANNA POKRZYŃSKA 11) KRZYSZTOF DOMACHOWSKI BYŁY KIEROWNIK MAFII 12) ADAM LISOWSKI PRAWNIK DLA DOBRA GDAŃSKA I KRAJU POWYŻSZĄ BEZKARNĄ BANDĘ MAFII ŚMIERCI CHCIAŁEM POZABIJAĆ ITD JA TEŻ POTRAFIĘ OCENIAĆ I CHOLERNIE NIE LUBIĘ DŁÓGÓW DLACZEGO W PANAKEJ NIE PRACUJE JUŻ NIEZASTĄPIONA I NIEZAPOMIANA KIEROWNIK KSIĘGOWA ELA KUŹMIŃSKA ? zalacznik.wp....5e3db523ea0edb0 katimoor.za.p...kwiaty-roze.gif Pani Grażyna Sochacka panakeja.net....16593644c4.jpeg W AGAPE CZŁOWIEK www.agape.inf...id=63&Itemid=83 trojmiasto.##...bezdomnych.html W PANAKEJI JADOWITA ŻMIJA panakeja.net....ze-zdjęcia.html i.pinger.pl/p...00335064f1b3475 WIĘCEJ BEZDOMNYCH WIĘCEJ W PORTFELU www.opinie.se...5944-medium.jpg DLA KLANU SOCHACKIEJ LUDZIE TO www.google.pl...18&tx=129&ty=39 www.google.pl...29,r:0,s:0,i:65 www.google.pl...29,r:1,s:0,i:68 ZESZTA TO śmieci.pl/wp-...6/wysypisko.png] AUTORYTET KLANU SOCHACKIEJ 1) BYŁY HERSZT MAFII ŚMIERCI JACEK WILCZEWSKI LAUREAT POKOJOWEJ NAGRODY OSAMA BIN LADENA pl.memgenerat...achem-pl-000000 www.mpips.gov...baczkowski2.jpg trojmiasto.##...a_sprawdza.html w swojej karierze zawodowej w pracy z Bezdomnymi została uhonorowana wieloma wyróżnieniami: - Honorowa Nagroda Starosty Kwidzyna - Honorowa Nagroda Przewodniczącego Rady Kwidzyna - Nagroda Bursztynowego Mieczyka od Wojewody Pomorskiego i Marszałka Pomorskiego za całokształt na rzecz parcy socjalnej. - Nagroda Ministra Praci i Polityki Społecznej z okazji Dnia Pracownika Socjalnego. - Tytuł dla zasłuzonego Miasta i Gminy Nowy Staw. Nagroda przyznawana przez czytelników Gazety Malborskiej. - Wyróżnienie za całokształt pracy społecznej Pomorskie Forum Wychodzenia z Bezdomności. - Za pracę na polu Pomocy Społecznej pani Grazyna Sochacka została wyrózniona wpisem do Encyklopedi WHO IS WHO w Polsce tzn. do Encyklopedi Biograficznej z życiorysami znanych Polek i Polaków. Wszystkie te wyróznienia pokazaują wiedzę i zaangażowanie Pani Grazyny Sochackiej w pracy z Bezdomnymi i wykluczonymi społecznie. NA DZIEŃ DZISIEJSZY static.frazpc...57093363548.jpg pl.memgenerat...pracy-pl-ffffff www.google.pl/search?hl=pl&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+ WARSZAWA 6 02 2008 R. DZIŚ MAMY ? RZECZPOSPOLITA POLSKA MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI BIURO MINISTRA WYDZIAŁ SKARG I WNIOSKÓW AL. UJAZDOWSKIE 11 00-950 WARSZAWA SKR. POCZTOWA 33 CENTRALA TEL. 52-12-888 www.google.pl/#hl=pl&gs_nf=3&pq=afery%20prawa%20rzecznik%20praw%20ob BM III 051-166(2-5)/08/R Pan Stanisław Różański daniel.rozanski38@wp.pl Z CZYM TO JEŚĆ ? Potwierdzam wpływ 4 kolejnych pism Pana nadesłanych pocztą elektroniczną w dniach 18, 21 i 22.01.2007 r. i jednocześnie powiadamiam, że korespondencję kierowaną do Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie sygn. I C-633/05 przesłano Prezesowi tego Sądu i stamtąd proszę oczekiwać informacji o sposobie jej rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że obowiązujące przepisy prawa przewidują możliwość wystąpienia do sądu o ustalenie ojcostwa (art. 84 § 1 K.r.o.). Naczelnik Wydziału Skarg i Wniosków z up. mgr Irena Kozłowska ZSR/410/1014/2012/AZ Warszawa 23 lipca 2012 www.google.pl/#hl=pl&gs_nf=3&cp=33&gs_id=17w&xhr=t&q=AFERY+PRAWA+RZE Pan Stanisław Różański daniel.rozanski38@wp.pl GDZIE BYŁ RPDZ JAK SYN BYŁ NIELETNI ? Szanowny Panie, uprzejmie informuję, że Pana zgłoszenie zostało zarejestrowane w Biurze Rzecznika Praw Dziecka pod nr ZSR/410/1014/2012/AZ. W odpowiedzi na Pana pismo informuję, że zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 stycznia 2000 roku o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. Nr 6, poz. 69 z późń. zm.) "Rzecznik Praw Dziecka, (…) stoi na straży praw dziecka określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Konwencji o prawach dziecka i innych przepisach prawa, z poszanowaniem odpowiedzialności, praw i obowiązków rodziców. Rzecznik przy wykonywaniu swoich uprawnień kieruje się dobrem dziecka (…)." Analiza treści wydruku ze strony internetowej jaki złożył Pan w piśmie do Rzecznika Praw Dziecka wskazuje, że zgłoszenie, dotyczy osoby urodzonej w 1992 roku, a więc pełnoletniej. Mając na uwadze cyt. wyżej ustawę o Rzeczniku Praw Dziecka należy wskazać, iż Rzecznik podejmuje działa tylko w obronie praw i dobra dzieci. W przypadku, gdy sprawa dotyczy osoby pełnoletniej może Pan złożyć zgłoszenie do Rzecznika Praw Obywatelskich. www.google.pl/#hl=pl&sclient=psy-ab&q=AFERY+PRAWA+RZECZNIK+PRAW+OBYW W związku z brakiem podstaw do podejmowania działań przez Rzecznika Praw Dziecka, sprawa zostaje zamknięta w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Z poważaniem Dyrektor Spraw Rodzinnych i Nieletnich Katarzyna Czaj-Trzcińska
~J23
17-01-2013 / 15:28
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERRORIN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11 e-mail : daniel.rozanski 38@wp.pl KOM. +48 517 426 323 DZISIAJ JA JUTRO MOŻESZ BYĆ TY 55339/00 KTO SIĘ BOI STAJE SIĘ NIEWOLNIKIEM DYKTATORZE DONALDZIE TUSK ODDAJ MI SYNA ŻYCIE WOLNOŚĆ KIEROWNIKA 1000 LECIA ELE KUŹMIŃSKĄ ! www.google.pl/search?hl=pl&tbo=d&biw=1343&bih=785&spell=1&q=POLSKA+% www.aferyprawa.eu/Prawo/STRASBURG-Europejski-Trybunal-Praw-Czlowieka Polska musi na Rusi na 5.08.2011 ROK Numer: 32/2011 Autor: MALINA BŁAŃSKA Strona: 3 Polska, jak przekonują feministki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak zareagować mogła tylko głupia cipa. Nie przyjęła do wiadomości porażki, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie zalacznik.wp.pl/08/d601/e2b30bd199.jpg?p=2&t=image&st=pjpeg&ct=QkFTR forum.gazetalubuska.pl/kierownik-elzbieta-kuzminska-t81855/ , ale to może się zmienić. Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie żyjącym człowiekiem ? artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był, a kim jest teraz. Podczas walk z Najjaśniejszą poszły w nicość: dom, pozycja społeczna, firma, zdrowie. Obecnie jest zwykłym śmieciem. ??? Poszło o dziecko ? Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale w rubryce "nazwiskoojca? zamiast wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał 2 latka, kobieta poszła w długą, zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z głową wolną od jednej baby mężczyzna zaczął zmagać się z drugą ? Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach? Minął miesiąc. Matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle go pan Stanisław widział. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawa ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria ? znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka ? dawała sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadanie przestępstwa, które, jego zdaniem, zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. Pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do sądu rejonowego o ustanowienie kuratora, który z kolei wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił, stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. w listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego może dojść tylko za zgodą matki. ? Przecież od zawsze staram się go usynowić! ? darł się wniebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom ? Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten niby-ojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, więc może lepiej by było, żeby on, człowiek niekarany, który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice, mimo że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka, a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę, i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka, były i są cienkie jak polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tę samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. Wmiędzyczasie jego firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański został bezdomny. ??? Niebieska broszurka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: Uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dziec kiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły trybunał do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w konstytu cji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny wobec Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny ? rzadko się zdarza, by facet poświęcił wszystko, co ma, na walkę o nie swoje dziecko. Trybunał, poza wywodami prawnymi, celnie wskazał na bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok ? 8 tys. euro ? według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy, a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. ??? Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, kiedy Różański znał adres byłej partnerki, pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj, nie mów nic ma mie. Różański po wyroku trybunału oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziec ka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby utrzymywał kontakty z synem. Jeśli tylko Daniel ma na nie ochotę. ??? Pieniądze za wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. ? 25 tys. zł za dziecko? ? Dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. w zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, który odebrał mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPS-u wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama ? jak mówi ? grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu wiele tabletek wypluwał, ale innych nie dało się wypluć. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że przyszli prawnicy studiują jego sprawę z podręczników. W internecie można zobaczyć wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, a znalazło w psychiatryku. Różański patrzy bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy albo w Bibliotece Narodowej ? tam jest darmowy internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. ? Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? ? pytam. ? Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. ?? malina@redakcja.nie.com.pl Foto popis| Różański nie wie, gdzie chłopak mieszka. Od zeszłego roku sam nie wie, gdzie będzie mieszkał jutro. Jest na łasce swojej przeciwniczki ? Polski. Foto popis| Instytucje przeciągały sprawę, mając w dupie nakazy trybunału w Strasburgu.
~Olga
01-09-2012 / 00:16
Strasburg niech zamknie ryj, niech popatrzy, co wyczynia pseudosędzia, szmata sędziowska Słowak Sikuta ( nomen omen), który liże dupska polskim sędziowskim szmatom. Kretyn ten nie umie czytać, o zrozumieniu tekstu nie ma mowy. Jest skompromitowany już w kilku sprawach Polaków występujących p-ko szemranej Wolsce. A przecież umysłowo chorzy nie powinni reprezentować ETPC, prawda? Nazwę ETPC zmieniłabym na: Największy Burdel Nowoczesnej Europy (NBNE).
~Buła
25-08-2012 / 15:20
59-letnia kobieta podpaliła się po wizycie komisariacie w Rzeszowie. Mimo że do dramatycznego zdarzenia doszło kilka dni temu, policja dopiero teraz ujawnia szczegóły sprawy - donosi RMF FM. Jak powiedział Wirtualnej Polsce komisarz Paweł Międlar, rzecznik prasowy policji w Rzeszowie, policjanci najpierw usłyszeli krzyk, następnie zobaczyli płonącą kobietę. Szybko zdołali ją ugasić. Obrażenia okazały się jednak poważne. Kobieta trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek. 59-latka od kilku lat wzywała funkcjonariuszy do interwencji w sprawie pubu, w pobliżu którego mieszka. Miała skarżyć się m.in. na głośną muzykę i zachowanie gości, które - jak twierdziła - zakłóca jej spokój. Policja uznała skargi kobiety za bezpodstawne, jednocześnie informując ją, że za wzywanie służb bez przyczyny grozi grzywna, a nawet - areszt. Ostatecznie 59-latkę wezwano na przesłuchanie. - Kobieta wybiegła z komisariatu wzburzona, bo nie zgadzała się z ustaleniami policjantów w jej sprawie. Kilkanaście minut później policjanci usłyszeli krzyk. Zobaczyli kobietę, która płonie i szybko ją ugasili. Wszystkie osoby, które widziały zdarzenie, twierdzą, że podpaliła się na zewnątrz budynku, którym jest nie tylko komisariat, ale też sklepy i lokale użytkowe - mówi Wirtualnej Polsce kom. Międlar. 59-latka w stanie ciężkim trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację.
~Dżozef
25-08-2012 / 11:58
Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem wywiadowczym i nikomu nie pomógł i nie pomoże , sprawdza na stroje społeczeństwa, na jakim etapie są upodleni obywatele , rozmawiając z fundacjami i stowarzyszeniami którzy zwracały się do RPO o pomoc, odpowiadały że nie było żadnej rekcji z strony RPO , który Ewidentnie Chroni togowych mafiozów ,ta instytucja powinna być z likwidowana , szkoda na biuro RPO wypłat, państwo miałoby więcej w budżecie . Cała ta państwowa mafijna chujnia powinna obejrzeć polski film historyczny- biograficzny 1955r. pt. Podhale w Ogniu , ponieważ chłop uderzy z wielką siłą na Panów jak ten film pokazuje. Zatem kiedyś Ci mafiozi togowi muszą upaść i lud będzie się mścił , jak to było w Lubartowie woj. Lubelskie gdzie sędzia wydał na młodego chłopaka wyrok surowy , więc ten chłopak przypadkiem spotkał tego sędziego na ulicy w Lubartowie i wydał sędziemu swój wyrok w postaci obicia mu mordy i dokładną w pier....