Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
11 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Punk widzenia zależy od punktu siedzenia?

Odpowiedz Redaktora Niezależnego Wydawnictwa "AFERY PRAWA" (-) Zdzisława Raczkowskiego w odpowiedzi na artykuł Piotra Kruszyńskiego, prof. dr hab., dyrektor Instytutu Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego PT. "Pachnie totalitaryzmem" z dnia 17.05.05r.

Artykuł dotyczy grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy przedłożyli Sejmowi projekt zmian w kodeksie postępowania karnego oraz prawa o ustroju sądów powszechnych.
Twórcy projektu postulują nakładanie kar porządkowych w wysokości do 50 tys. zł oraz aresztu do 30 dni dla obrońcy i pełnomocnika za nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawie, bezprawne uchylanie się od wykonania czynności bądź opuszczenie miejsca bez zezwolenia - art. 285 § 1 i art. 287 § 1 i 2 k.p.k.
Proponują również rozciągnięcie oddziaływania art. 51 prawa o ustroju sądów powszechnych (sankcje nakładane w ramach tzw. policji sesyjnej) na obrońców i pełnomocników.
Z kolei art. 375a k.p.k. przewiduje możliwość odebrania głosu obrońcy lub pełnomocnikowi bądź odsunięcia ich od udziału w sprawie, jeżeli mimo upomnienia przewodniczącego nadal zakłócają porządek rozprawy.

Przeciw tak proponowanym zmianom procedury karnej wypowiedział się w Rzeczpospolitej Piotr Kruszyński, prof. dr hab., dyrektor Instytutu Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. 
Dla niego jest to kuriozalny projekt, który dodatkowo "pachnie totalitaryzmem". 
Mnie totalitaryzmem i szambem pachną wszelkie organa władzy sądowej, a wynika to z mojego doświadczenia i ośmioletniej walki o sprawiedliwość i praworządność w sądach. Na stronach Niezależnego Wydawnictwa "AFERY PRAWA" zostało opisanych wiele afer, gdzie obrońcy - zwłaszcza ci z urzędu - "mieli to w głębokim poważaniu" zapoznanie się z aktami spraw, czy porozmawianie z poszkodowanymi. 
Za to z publikacji medialnych tzw. aferzystów np. Lwa Rywina, czy FOZZ, a choćby w sprawie posłanki Renatki Beger - jasno wynika, że często ich działanie ma na celu mataczenia w sprawie w myśl dowcipu: 
Do czego podobny jest adwokat?
- Do papieru toaletowego, ponieważ im większe gówno tym bardziej klei się dupy. 

Brałem udział w kilkudziesięciu posiedzeniach sądowych, gdzie rola adwokata ograniczała się wyłącznie do "figurowania na papierku", gdzie obrońca nie raczył był przesiedzieć całą rozprawę (jeżeli już w ogóle się pojawił), udzielić pouczenia stronie, napisać pisma, zadać pytania świadkowi. Znam szereg spraw, gdzie adwokaci zaniedbali termin odpowiedzi, a winę zrzucili na swego klienta,  gdzie lekceważąco dla sądu i siebie zjawiali się nieprzygotowani do rozprawy, albo w ogóle nie stawiali się. 

TO WSZYSTKO TRZEBA UREGULOWAĆ.

Logiczne, że "ci za ogromną kasę" działają całkiem odwrotnie - oni dwuznaczność polskiego prawa wykorzystują nie dla wyjaśnienia faktów spornych, ale dla mataczenia i ukrycia prawdy.

Śmieszne jest odwoływanie się prof. P. Kruszyńskiego do niefunkcjonujących aktów prawnych z 1928 r. Znajdę jeszcze starsze przepisy, które dalej funkcjonują w polskim zacofanym prawie. Jeszcze śmieszniejsze jest powoływanie się na Konstytucję i demokracje, gdzie dalej w artykule sam profesor stwierdza, że taka regulacja jest w systemie prawnym anglosaskim,  czyli m.in. w Angli i USA, które są bardziej demokratyczne (jeżeli tak można nazwać) niż wciąż  raczkująca - przede wszystkim w sądach - demokracja polska. 
Zwłaszcza irytuje profesora fakt władzy decyzyjnej nad "starym" adwokatem cyt.: " często dwudziestokilkuletnim niedoświadczonym i niewiele jeszcze umiejącym asesorem, przed nominacją sędziowską, nie w pełni więc niezawisłym. Dać asesorowi brzytwę... Wyposażenie takich prawników w broń równą ostrej brzytwie to horrendum." - 
I z tym mogę się zgodzić - fakt mamy niedouczonych i bez doświadczenia sędziów asesorów w naszych często skorumpowanych - jak sam profesor przyznaje. Dlatego już dwa lata temu redaktor w "Raporcie o stanie stanie sądownictwa polskiego" wykazał błędy i zmiany jakie powinno przejść polskie sądownictwo. 

Ale stwierdzenie: Uzasadniona jest obawa, iż przepis art. 375a stanie się kneblem dla adwokatów i radców prawnych, aby nie byli zbyt aktywni w procesie - np. nie zadawali zbyt wielu pytań i nie formułowali zbyt wielu wniosków dowodowych." - jest co najmniej naiwne. A może by tak wreszcie zmusić adwokatów do logicznego myślenia, a nie teatralnej improwizacji i "grze na czas"? 
Dlaczego PRAWO ma inaczej traktować tych z dolnej, a inaczej tych z górnej półki? - podobno mamy demokracje? Ile kosztuje zlekceważenie jednego paragrafu? Wszak w naszej pseudo-demokacji wszystko jest możliwe, a jak widzimy z wywodów profesora Kruszyńskiego, to mamy w sądach typową prywatę polegającą na swoistej "wytwórczości" przez sędziów norm prawnych w zależności od sytuacji i zapotrzebowania strony ( klienta?). Doprowadza to do paradoksu - w sądzie nie jest przestrzegane prawo!!!   

Ale żeby takie pojęcie cyt.: "w sposób zakłócający porządek rozprawy" nie miało "pojemność oceanu i tylko od konkretnego sędziego (asesora) zależeć będzie, czy zdecydowana aktywność procesowa obrońcy i pełnomocnika przedsiębrana w interesie klienta nie zostanie uznana właśnie za zakłócanie przebiegu rozprawy" - jak określił to prof. Kruszyński, który zajmuje się sam przecież prawem karnym - to jaki problem ma w napisaniu definicji "zakłócenia porządku rozprawy"? 
Z jego wywodów widać że ma jednak znaczny - co, stare układy padają? Nie będę się pytał profesora, z jakich układów dostał swój stopień naukowy i czy potrafi posługiwać się komórką, ponieważ to nie wypada. Wypowiem się jednak - na co pozwala mi demokracja i za co już próbowano mnie osadzić, że ten przepis nie jest "antyobywatelski", ale tylko "antyadwokacki" i "antyradcowski", ponieważ te kliki posiadają stanowczo zbyt dużo władzy, a zbyt mało wiedzy. I dlatego do jej uzupełnienia, jak się wyraził prof. Kryszyński cyt.: "drakońskie porządkowe kary pieniężne, a nawet aresztu do 30 dni dla obrońców i pełnomocników"  - są konieczne  dla tych nieetycznych urzędników biorących horrendalne wynagrodzenia za swe mierne usługi. 
A  to wynika z mojego osobistego doświadczenia. 

Miejmy nadzieję, że przyszły parlament (PiS) zatwierdzi nowe prawo, które ukróci szkodliwe działanie adwokatów w obronie aferzystów okradających społeczeństwo.

Redaktor Niezależnego Wydawnictwa "AFERY PRAWA" Zdzisław Raczkowski w odpowiedzi na artykuł Piotra Kruszyńskiego, prof. dr hab., dyrektora Instytutu Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego PT. "Pachnie totalitaryzmem" z dnia 17.maja 2005r.
Zapraszamy sędziów i adwokatów zamieszanych w przekręty do "czarnej listy" Raczkowskiego... miłego towarzystwa wzajemnej  adoracji ... 

Podobne tematy znajdziesz w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia

 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników
i wiele innych w kolejnych w działach czasopisma "AFERY PRAWA"

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe 
www.aferyprawa.com  
Redaktor Naczelny:
mgr inż.  ZDZISŁAW RACZKOWSKI

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: Z.Raczkowski@aferyprawa.com 
Dziękuję za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Kaylie
05-01-2015 / 07:07
A bit suirsrped it seems to simple and yet useful. yvsyfkflruo.com [url=zxbwhpknsvw.com]zxbwhpknsvw[/url] [link=yeitmbss.com]yeitmbss[/link]
~Marga
25-12-2014 / 09:24
This could not poslbisy" rel="nofollow">rdncve.com">poslbisy have been more helpful!
~Grasieli
20-12-2014 / 16:28
Not bad at all fellas and gallsa. Thanks.