Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 marca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Wywiad z nowym prokuratorem krajowym Edwardem Zalewskim

Prokuraturę widzę niezależną...:-)

Pierwszy wywiad z nowym prokuratorem krajowym. - Minister sprawiedliwości na dniach powoła zespół, który wprowadzi rozporządzeniem reformę prokuratury. Na reformę w drodze ustawy czekalibyśmy zbyt długo

Rozmowa z Edwardem Zalewskim nowym prokuratorem krajowym

Ewa Siedlecka: Czemu pan - prokurator liniowy - zdecydował się zostać prokuratorem krajowym? Czy ma to związek z pana działalnością w Stowarzyszeniu Prokuratorów Polskich? Dwa lata temu wydało ono dramatyczny apel do prokuratorów, by pamiętali o zasadzie niezależności i nie ulegali politycznym naciskom dla kariery?

Edward Zalewski: Nie przyszedłem do Warszawy, by piastować urząd. Chcę z prokuratury wydobyć to, co najlepsze. Moje poglądy nie są z księżyca. Ukształtowały się w trakcie wieloletnich rozmów z kolegami i koleżankami pracującymi "na dole".
Teraz dostałem szansę, żeby te poglądy zrealizować. Mogę jej nie wykorzystać, czyli przegrać, ale jeśli się uda choć parę rzeczy zmienić - to będę usatysfakcjonowany.

Nie uważam, że prokuraturze przetrącono kręgosłup moralny. Jest wielu znakomitych prokuratorów, choć może już trochę zniechęconych. Chcę im dać wiarę, że prokuraturę można zmienić. Można odejść od stylu, w którym praca polega na realizacji oczekiwań zwierzchników - sprawozdawaniu i tłumaczeniu. Można odejść od bezduszności. Można zlikwidować strach przed podejmowaniem decyzji, które nie spodobają się przełożonym.

Co z projektem rozdziału funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości? W styczniu był już gotów do drugiego czytania w Sejmie, gdy minister Czuma wstrzymał prace, bo chciał sobie wyrobić o nim zdanie.

- Chciałbym, aby prace nad tym projektem zakończyły się szybko. Rozdział tych funkcji, a także wprowadzenie kadencyjności na stanowiskach szefów prokuratur są konieczne, by prokuratura była apolityczna, niezależna i profesjonalna.
Nie podoba mi się pomysł kadencyjności zastępców - by jednostka działała sprawnie, szef powinien ich sobie dobierać i jeśli będzie to konieczne - zmieniać.
Nie podoba mi się też to, że kandydatów na pierwszego prokuratora generalnego wysunie Krajowa Rada Sądownictwa. Zostanie nim zapewne sędzia, a - z całym szacunkiem dla tego środowiska - nie bardzo wierzę, że nawet najlepszy sędzia potrafi dobrze kierować prokuraturą. Wśród prokuratorów jest wielu świetnych kandydatów na ten urząd i nie myślę wcale o sobie.

A co ze sporną likwidacją prokuratur apelacyjnych? Rząd chciał tego, bo prokuratura cierpi na nadmiar szczebli nadzoru i niedobór prokuratorów liniowych. Ale ugiął się pod presją prokuratorów.

- Jestem za zachowaniem prokuratur apelacyjnych. Ten szczebel jest niezbędny do zachowania symetrii pomiędzy organizacją sądownictwa i prokuratury, a także do zachowania drogi awansu, która motywuje do podnoszenia jakości pracy.
Już 1 kwietnia do apelacji wrócą wydziały ds. przestępczości zorganizowanej, w której są i będą najlepsi specjaliści od prowadzenia postępowań przygotowawczych. Natomiast wydziały postępowania sądowego w apelacjach powinny być wsparciem merytorycznym dla prokuratorów liniowych, choćby w trakcie rozwiązywania skomplikowanych zagadnień prawnych.

Jaką reformę prokuratury chce pan zaproponować?

- Już zaproponowałem. Aby tę reformę wprowadzić, prokurator generalny niebawem powoła zespół, który pracować będzie nad zmianą rozporządzenia regulującego działanie jednostek prokuratury.
Na reformę wprowadzaną drogą nowelizacji ustawy o prokuraturze czekalibyśmy za długo. Prokuraturze potrzebna jest szybka reforma. Kluczowe jest tutaj m.in. opracowanie jasnych kryteriów awansu i oceny prokuratorów, a także przebudowa systemu nadzoru. Wszystko po to, by nadzór nie przeszkadzał, lecz wspierał prokuratora prowadzącego sprawę.

W tej chwili najpewniejszą drogą awansu wydaje się posłuszeństwo wobec szefa. A metodą na przetrwanie - niepodejmowanie decyzji. Postępowanie dotyczące kłamstwa Aleksandra Kwaśniewskiego w sprawie jego wykształcenia trwało kilkanaście lat, zanim je umorzono.

- Prokurator nie może obawiać się podejmowania słusznych decyzji, uzasadnionych materiałem dowodowym i prawem. Musi wiedzieć i wierzyć w to, że żadna, choćby najmniej wygodna dla pewnych środowisk decyzja, którą podjął, nie wpłynie na ocenę jego pracy i możliwości awansu.
Wiem, że niezależności i profesjonalizmu nie da się zadekretować. Musimy stworzyć takie kryteria ocen i awansów, by promowani byli prokuratorzy sprawni, fachowi, skuteczni i odważni, a nie ci, którzy w lot spełniają niewypowiedziane życzenia szefa. Na szybki awans nie powinni liczyć także ci, którzy przewlekają postępowania, czekając na sygnał od zwierzchników.

Ocena pracy prokuratorów powinna być merytoryczna, oparta na analizie przebiegu konkretnych spraw, a nie na podstawie liczby aktów oskarżenia, z których część sypie się w sądzie. Pamiętajmy bowiem, że czasem najbardziej właściwą decyzją jest ta o umorzeniu postępowania.

A jak zreformować nadzór, skoro nie przez likwidację prokuratur apelacyjnych?

- Struktura prokuratury powinna pracować na rzecz prokuratora prowadzącego sprawę - pomagać mu, a nie przeszkadzać poprzez żądania pisemnych informacji o stanie sprawy, pisania notatek służbowych i liczne osobiste oraz telefoniczne sprawozdania. Jeśli reforma wejdzie w życie, prokurator nadzorujący będzie współodpowiedzialny za stan nadzorowanego postępowania. Powinien być jego aktywnym uczestnikiem: czytać akta, pomagać w tworzeniu koncepcji śledztwa i oceniać jego realizację.

Dobór spraw do nadzoru nie będzie mógł być przypadkowy. Dziś nadzorowane są głównie sprawy głośne medialnie, a nie te naprawdę skomplikowane. Prokurator powinien mieć możliwość zwracania się o pomoc we wszystkich sprawach, także tych nienadzorowanych. I nie może być to traktowane jako dowód na brak profesjonalizmu, ale jako troska o dobro postępowania.

Czy to wystarczy, by postępowania w prokuraturze przestały trwać latami? A co z tzw. śledztwami trałowymi - jak sprawa szpitala MSWiA w Warszawie, gdzie przesłuchuje się tysiące pacjentów, by wyłowić każdy przypadek nieprawidłowej kwalifikacji leczenia? Prokuratorzy twierdzą, że wymaga tego zasada legalizmu, wedle której każdą sprawę trzeba wyświetlić wszechstronnie.
- Nie jestem przesadnym zwolennikiem zasady legalizmu rozumianej jako ta, która nakazuje w każdej sprawie przeprowadzenie wszechstronnego postępowania. Dobrym przykładem na zilustrowanie tego problemu jest śledztwo w sprawie Corhydronu [trzy lata temu ujawniono, że niektóre partie tego leku są zanieczyszczone, co może powodować śmierć]. Ta sprawa, jeśliby ją zgodnie z zasadą legalizmu drobiazgowo badać, pochłonie 10-20 mln zł i mnóstwo czasu.
Amerykanie - i nie tylko oni - w myśl zasady oportunizmu uznają, że jeśli koszty postępowania są niepomiernie wyższe od jego efektu, to rezygnują z prowadzenia takiej sprawy.
Czysta zasada legalizmu prowadzi do fasadowości postępowań karnych. Prokuratorzy rozdrabniają się nad licznymi, bojąc się, że jak zaniechają jakiegokolwiek szczegółu, to sąd zwróci akt oskarżenia do poprawki.
Powinniśmy dopuścić element oportunizmu. Dzięki temu moglibyśmy zaniechać kontynuowania mało obiecujących wątków, przesłuchiwania kolejnych świadków czy ustalania wszystkich najdrobniejszych strat. Prokuratura Krajowa powinna odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie zasady przyjąć w sprawach podobnych do sprawy Corhydronu, aby te sprawy kończyć szybko, skutecznie i bez mnożenia zbędnych kosztów?

Chciałbym, aby na temat możliwości dopuszczenia zasady oportunizmu pozytywnie wypowiedział się Sąd Najwyższy. Jeśli to nie nastąpi, konieczne będą zmiany legislacyjne.

Prokuratura ma być naprawdę niezależna. A co z rozliczeniem jej dyspozycyjności za czasów IV RP? Są jakieś postępowania, ale efektów nie widać.

- Nie rzuciłem się w pierwszej kolejności na te sprawy, bo widzę ważniejsze i pilniejsze. Te, jak inne postępowania powinny być prowadzone z poszanowaniem standardów niezależności, gdzie zdanie prokuratora prowadzącego ma absolutny priorytet i nie ma mowy o naciskach czy sugestiach. Gdybym wezwał szefów prokuratur i dawał im takie sugestie, to nie pozbierałbym się pod gradem zarzutów, że wpływam i ręcznie steruję.

Jeśli prokuratorzy przewlekają te sprawy, bojąc się politycznych konsekwencji czy czekając na dyspozycje, to chcę głośno powiedzieć: nie mają się czego bać. Ich obowiązkiem jest podjęcie decyzji zgodnych z prawem i materiałem dowodowym. Jeśli tak się stanie - nikt nie ma prawa tknąć takiego prokuratora.

Sprzeniewierzenie się zasadzie niezawisłości jest raczej na postępowanie dyscyplinarne niż karne. Takie postępowania mogłyby wyznaczyć standardy, których dziś wyraźnie nie ma, przynajmniej sądząc po mocno wątpliwej sprawie przeciw Zbigniewowi Ziobrze za pokazanie materiałów ze śledztwa Jarosławowi Kaczyńskiemu.

- Nie znam jeszcze szczegółów stanu faktycznego tej sprawy. Powtarzam jednak: jeśli decyzja kończąca postępowanie będzie oparta o prawo i stan faktyczny, to prokurator, który tę decyzję podejmie, nie ma się czego obawiać. Skończmy już ze strachem, że decyzja nie spodoba się przełożonym. Niech jedynymi standardem będzie fachowość i odwaga w podejmowaniu decyzji.

Rozmawiała Ewa Siedlecka

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.