Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
10 grudnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA ZDZISŁAW RACZKOWSKI

Student a Polityka - Co studenci sądzą o politykach? Co ich najbardziej boli w naszym życiu społecznym? Jak odnoszą się do mediów?

Na większości trójmiejskich uczelni zadane zostały kilkudziesięciu studentom różnych kierunków pytania dotyczące tych zagadnień. Za punkt wyjścia do rozważań weźmy jedną z przeprowadzonych rozmów:
Czy angażujesz się politycznie?
- Nie
Dlaczego tak lub dlaczego nie?
- Ponieważ uważam, że polityka to brudne zajęcie, a poza tym w ogóle mnie
to nie interesuje.
-Co to znaczy, według Ciebie, "polityka"?
- Hmmm... to sztuka wciskania ludziom kitu.
- Jak, Twoim zdaniem, powinno wyglądać życie polityczne w Polsce? (chodzi o
wartości, o obecność pewnych grup politycznych czy organizacji, czy każdy
powinien mieć prawo swobodnego wypowiadania się)
- Myślę, że nie wszyscy powinni być dopuszczani do głosu (np. komuniści
itp.), uważam, że politycy to banda gnoi, którzy tylko żerują na
społeczeństwie wciskając im cały czas kit, że będzie lepiej. Tylko by
podwyższali i tak wysokie już podatki, obcinali ludziom pensje, a sobie
podwyższali. To tylko i wyłącznie przez nich jest tak jak jest. A poza tym
to banda aferzystów.
- W jakich okolicznościach zaangażowałbyś się w politykę?
- Nie uważam, że to zajęcie dla mnie.
- Czy brałeś udział w ostatnich wyborach samorządowych?
- Nie, bo jestem zdania, że oni i tak tylko obiecują, a potem wszystko mają
gdzieś, więc co za różnica, kto nas będzie w konia robił?

Studenci kierunków związanych z historią wykazują największą spośród wszystkich wszystkich chęć zaangażowania się w politykę i widzą w niej swoje miejsce. Jeden z "historyków" stwierdza: "ktoś musi zmienić ten syf", opowiada się przy tym za tolerowanie ugrupowań radykalnych, ale zgodnie z konstytucją. Jednocześnie przyznaje się do nieudanego startu w wyborach samorządowych: ?startowałem na radnego, chciałem coś zmienić. Wygrały układziki, ludzie boją się zmian. Wybory samorządowe to kpina?.

Chęć zaangażowania się w politykę deklarują także niektórzy studenci prawa, choć tu zdecydowana większość woli trzymać się od polityki z daleka, niektórzy włącznie z odmową udziału w wyborach.

Agnieszka, studentka III roku stwierdza: "polityka to brudy, i tak niczego się nie wywalczy". I na temat wyborów: "nie, raczej nie głosuję - nie ma partii, na którą chciałabym głosować". Ta sama osoba z ufnością odnosi się do mediów, ponieważ "jest bardzo dużo źródeł informacji."

Spójrzmy jednak na tych "prawników", którym do polityki bliżej. Studentka II roku deklaruje, że śledzi na bieżąco wszystkie wydarzenia i angażuje się emocjonalnie, chciałaby także w przyszłości wystartować w wyborach samorządowych. Na pytanie o kształt życia politycznego odpowiada jednak następująco: "Nigdy nie znikną własne interesy w polityce, ale powinna zostać zachowana jakaś równowaga, żeby polityka nie budziła niesmaku. Wiem, że to z mojej strony trochę zakłamane, ale czasem lepiej oglądać piękny fałsz niż obelżywą prawdę".

W odpowiedziach na pytanie o okoliczności, w jakich student sam zaangażowałby się w politykę, widać dwie wyraźne tendencje: całkowita, radykalna odmowa lub chęć warunkowana możliwością rzeczywistego działania.

Łukasz, student III roku Politechniki, politykę określa jako: ?stado tłustych palantów w garniakach, którzy tylko myślą, jak okraść nasze biedne społeczeństwo?, deklaruje, że zaangażowałby się w politykę "gdyby miał pewność, że może coś zmienić".

Mimo tak negatywnej oceny życia politycznego, nasz rozmówca, podobnie jak
zdecydowana większość studentów, deklaruje chęć uczestnictwa w wyborach,
uważając to za swój obowiązek.

Większość studentów kierunków ścisłych deklaruje brak zainteresowania polityką, swój udział w życiu politycznym ograniczając do udziału w wyborach z tytułu obowiązku. Członkowie tej grupy najczęściej unikają odpowiedzi na pytanie o kształt życia politycznego. 
Umysły "ścisłe" nie ufają mediom. Piotr - student I roku Politechniki, stwierdza: "wszyscy
kłamią. Nie mam żadnego dostępu do obiektywnej informacji". Jego starszy o rok kolega mówi: "telewizja i gazety kłamią".

Wśród studentów innych uczelni widać postawy bardziej zróżnicowane. Na pytanie o dostęp do prawdziwych informacji w mediach, odpowiadają: 
"Asymetria informacji. Powoli się to zmienia. Internet umożliwia dostęp najbardziej obiektywny. Nic się nie mówi w dzienniku o Czeczenii i Tybecie". ( Arek, Ekonomia I rok).
"Każde medium jest subiektywne. Ale jeżeli wyciągnąć informacje z tych subiektywnych, można wyrobić sobie pogląd obiektywny". (Agata, Zarządzanie IV rok)
"Myślę, że tak. Dostęp jest swobodny, trzeba umieć trzecim okiem patrzeć, wypośrodkować samodzielnie". (Ola, Filologia rosyjska, III rok)
"Tak ? bo oglądam wiadomości". (Łukasz, ASP, I rok)
Teoretycznie mam, trzeba by było porównywać gazety, no i mam internet, i kiosk pod nosem, więc możliwe?. ( Karol, Nawigacja, II rok)

Studenci kierunków artystycznych nie angażują się w politykę i raczej nie zamierzają ("gdyby się okazało, że nie mam talentu artystycznego"), ale deklarują udział w wyborach ("głosowałem", "raczej zagłosuję"). Pytani artyści z głębokim krytycyzmem odnoszą się do życia politycznego: "żeby jakiś wpływ na politykę mieć, to trzeba się w pełni podporządkować partyjnym wymaganiom, uświnić ręce. To światek politycznej elity,
specyficzny typ ludzi, którzy są przekonani, że potrafią myśleć, że potrafią czynić dobro dla innych, no i o łatwe pieniądze, to wszystko jest żenujące, i przypomina ucieczkę z tonącego statku..."

Studenci Akademii Medycznej, podobnie jak większość ich kolegów z pozostałych uczelni, nie mają dobrego zdania o polityce i politykach. Grupa ta jest jednak wyjątkowa pod tym względem, że komentuje sytuację polityczną w odniesieniu do swojego własnego, przyszłego życia zawodowego: "Na pewno należy o 2/3 zmniejszyć fundusze na życie polityczne. Jak na razie jeden polityk jest gorszy od drugiego. Aha " należy zwiększyć fundusze na Ministerstwo Zdrowia!" ( Mariusz, II rok, kierunek lekarski)

"Jeśli o mnie chodzi, to uważam, że nie powinno się wprowadzać tylu zmian.
Życie polityczne powinno być stabilne. Powinno się ograniczyć wydatki na
życie polityków, bo w momencie, kiedy ja się dowiaduję, że minister zdrowia
nie ma pieniędzy na NFZ, a jednocześnie zakupuje nowe limuzyny dla
polityków, dlatego że są potrzebne.. dla mnie to jest śmieszne". ( Ania, II
rok, kierunek lekarski)

Przyszli lekarze bardzo ogólnie określają politykę: "Nie kojarzy mi się dobrze, trudno powiedzieć... angażowanie się w sprawy dotyczące wszystkich". (Radek, II rok, Stomatologia) "Złodziejstwo przede wszystkim" (Michał, IV rok, kierunek lekarski)
Studenci Akademii Medycznej w większości deklarują chęć udziału w wyborach,
powołując się na obywatelski obowiązek.

Reasumując:

Przysłuchując się wypowiedziom studentów trójmiejskich uczelni wyższych zauważyć można skrajnie różne opinie na temat środowiska politycznego w Polsce. Pojawiały się głównie wypowiedzi wyrażające stosunek negatywny do polityki, ale mimo to część studentów deklarowała chęć czynnego zaangażowania.

Bierność studentów wynikać może przede wszystkim z braku wiary w to, że można na coś wpłynąć oraz z deficytu zaufania wobec polskich elit politycznych ? "Jak można ufać ludziom, którzy mając władzę od czasu przemian na początku lat 90tych (już prawie 17 lat) nie zmienili nic żeby było nam lepiej?" (Marcin, I rok, Filozofia)
Mimo to nie zaobserwowaliśmy w społeczności studenckiej postaw skrajnych.
Studenci nie są aż tak zdeterminowani "żeby wyjść na ulicę" (jak miało to miejsce np. kilka lat temu w Niemczech i we Francji), co oznaczać może, że do pewnego stopnia akceptują istniejące status quo.
Niektórzy włączają się w część organizowanych akcji politycznych. "Zbieram podpisy pod petycjami i biorę udział w debatach społecznych". (Rafał, IV rok, Historia). Inni deklarują wolę zaangażowania w struktury partii. "Myślę, że w przyszłości zapiszę się do jakiejś partii zgodnej z moimi poglądami, a jak na razie nie miałem czasu". (Zbyszek I rok, Budowa Maszyn)

Dziękuję za pomoc członkom Naukowego Koła Myśli Politycznej UG, którzy
dokonali żmudnej pracy przeprowadzenia ankiety wśród studentów.

autor: Michał Bełbot  
data: 3 marca 2007    
źródło: e-gdynia.pl  

 

Urzędnicy państwowi i ich matactwa 2007 - dokumentujemy tu oszustwa urzędników państwowych takich jak: polityk, wójt, starosta, burmistrz, prezydent, rzecznik - wszelkich kombinatorów na których utrzymanie pracujące całe społeczeństwo, a którzy swoje publiczne stanowisko wykorzystują dla swojej prywaty i zysku. 
UDOKUMENTOWANE  FAKTY POMYŁEK LEKARSKICH
Psychiatryczne przekręty pseudo-biegłych udających lekarzy - aktualny stale uzupełniany cykl przedstawiający typowych schizofreników, decydujących o zdrowiu i majątkach ludzi, którzy bez wiedzy za to za kasę wydają opinie niezgodne z prawdą i nie mające nic z fachowością...
  Poseł to ma klawe życie :-)

Krytyka wyroków sądowych nie jest godzeniem w niezawisłość sędziowską. Nadmiar prawa prowadzi do patologii w zarządzaniu państwem - Profesor Bronisław Ziemianin

Polecam sprawy poruszane w działach:
 SĄDY   PROKURATURA  ADWOKATURA
 POLITYKA  PRAWO  INTERWENCJE - sprawy czytelników  

Tematy  w dziale dla inteligentnych:  
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com  
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński i sympatycy SOPO

    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm 
redakcja@aferyprawa.com 
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje. 

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.