Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 marca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

ŚWIATOWY KRYZYS – GESZEFT WSZECHCZASÓW usprawiedliwiający nie tylko niekompetencje polskiego rządu...


Temat ten został poruszony w cz.I pt. ŚWIATOWY KRYZYS – GESZEFT WSZECHCZASÓW „Można nabierać cały świat jakiś czas i kilka osób cały czas, ale nie można nabierać wszystkich ciągle” – Abraham Lincoln- dzisiaj cz.2.

Nikt dziś nie jest w stanie określić rozmiarów finansowych kryzysu, ponieważ nie istnieją mierniki do określenia ilości pieniędzy rzeczywistych, a tym bardziej wirtualnych, uzyskiwanych z kredytów bezgotówkowych i z transakcji na instrumentach pochodnych, tzw. derywatach.

Niektórzy ekonomiści ostrożnie szacują ilość pieniędzy rzeczywistych na maksimum 5% ilości pieniądza ogółem, czyli łącznie z wirtualnym. Pewne pojęcie o tym szacunku dają raporty Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei: dzienne wartości transakcji na świecie:

0, 74 bln = 740 mld $ USA (w 1989 r.)

1 bln = 1 000 mld $ USA (w 1992 r.)

1700 bln = 1700 000 mld $ USA (w 2007 r.)

(Proszę zwrócić uwagę na szybki wzrost podanych kwot)

Roczny Produkt Krajowy Brutto wszystkich państw łącznie: 50 bln $ USA (w 2007 r.)

Wynikałoby z powyższego zestawienia że produkcja, usługi, dobra wytworzone w ciągu roku przez cały świat są sprzedawane i kupowane 34 razy w ciągu każdego dnia. Jest to obraz astronomicznego oszustwa - geszeftu wszechczasów, jakiego dopuściła się finansowa oligarchia kontrolująca światowe finanse (banki centralne są całkowicie niezależne od rządów państw, systemy bankowe są prywatne).

W kontekście powyższych liczb rozdmuchiwany przez mondialistyczne media przekręt żydowskiego bankiera, B. Madoffa na 50 mld $ USA wywołuje raczej śmiech. Jest to tylko okruch rzucony z pańskiego stołu wygłodniałej sprawiedliwości tłuszczy - B. Madoff żyje spokojnie na wolności.

Z kolei sławny podatek od spekulacyjnych transakcji zaproponowany przez J. Tobina (Nobel w dziedzinie ekonomii 1981) jest niemoralny i matematycznie nielogiczny. Niemoralny, ponieważ sankcjonuje złodziejstwo, jeśli złodziej zostawi nam odrobinę swojego łupu, a praktycznie naszej własności. Nielogiczny matematycznie, bo żąda opodatkowania wirtualnych pieniędzy, a w efekcie to przecież społeczeństwa będą musiały wypracować (urealnić) ten podatek.

Już w latach 1970-tych niezależni ekonomiści ostrzegali, że kryzys, czyli brak pieniędzy nagle i wszędzie może nastąpić każdego dnia.

Co to znaczy, ktoś spyta? Ogólne prawa fizyki są słuszne również w obszarze ekonomii. Ciecz w naczyniach połączonych ma zawsze jeden, ten sam poziom - znamy wszyscy to prawo. Jeśli do takich naczyń dołączymy kolejny zbiornik, poziom cieczy obniży się. Im większy zbiornik dołączymy, tym poziom cieczy będzie coraz niższy, aż przestanie być zauważalny.

W gospodarce światowej tym ogromnym pustym zbiornikiem jest stan bankowych kont z wirtualnymi pieniędzmi, a cieczą jest pieniądz rzeczywisty. A zatem, kryzys, czyli brak pieniędzy - ten prawie niewidoczny niski poziom cieczy - będzie trwał tak długo, jak długo pusty zbiornik będzie się wypełniał czyli aż zapisana wartość pieniądza wirtualnego zostanie uzupełniona pieniądzem rzeczywistym i to przy założeniu, że nie będziemy powiększać naszego zbiornika, tzn., jeśli zastopujemy mechanizmy kreacji pieniądza wirtualnego. A więc, kiedy wypełni się ten „zbiornik wirtualnych pieniędzy”?

Pieniądz wirtualny, dzięki zmyślnym mechanizmom kreacji (oszustwa) przyrasta rocznie w tempie geometrycznym (an+1= an x q, gdzie q>1), pieniądz rzeczywisty przyrasta zgodnie z rocznym rytmem produkcji dóbr i usług [bankowe i giełdowe spekulacje finansowe nie powodują przyrostu pieniądza rzeczywistego], czyli zawsze o jakąś część poprzedniej wartości (an+1=an x q, gdzie q<1). Tak, więc nie dokonując żadnych zmian w systemach finansowych i gospodarczych państw i świata nigdy nie zrównamy ilości pieniądza rzeczywistego z wirtualnym. Weszliśmy w kryzys permanentny. Neoliberalna gospodarka ze swoim złodziejskim systemem finansowym osiągnęła kres swoich dni. Że taki dzień nadejdzie twórcy geszeftu wszechczasów zdawali sobie sprawę. Jednak nie są skłonni do jego naprawy, a tym bardziej do porzucenia lichwy. Musieliby bowiem oddać narodom to, co im zrabowali i pozbawić się korzystnego złodziejskiego procederu dającego polityczne wpływy na sprawy tego świata.

Stąd pojawił się pomysł na UE i strefę € (euro). Jest to pomysł dość stary, sięga 1913 roku. Zniszczone dziś USA i bezwartościowy $ USA trzeba zastąpić nowym państwem i nową światową walutą i proceder będzie można uprawiać nadal. Ponieważ nie ma zgody wśród „finansowej braci” po obu stronach wielkiej wody pojawiła się koncepcja zastąpienia $ USA przez Amero, walutę zjednoczonych państw Kanady, USA i Meksyku. Okazuje się jednak że rozmiary światowego przestępstwa są zbyt rozległe i nie można łatwo uciec od $ USA. Co zrobić z międzynarodowymi zobowiązaniami denominowanymi w $ USA? Jeśli przepisze się je na € (euro) lub na Amero, to cała operacja niczego nie rozwiązuje.

Widmo śmierci - demokracji bezpośredniej zaczyna zaglądać w oczy światowym finansistomzłodziejom. Ich organizacje: Rada Stosunków Zagranicznych [CFR], grupa De Bilderberg, Komisja Trójlateralna, Klub Rzymski, [w Polsce Fundacja S. Batorego], MFW, BŚ oraz masońskie loże wydają się bezsilne - rozmiary kryzysu przerosły ich samych. A bajki o liberalnym kapitalizmie, o samonaprawczych mechanizmach „wolnego rynku” okazują się być jedynie wielką lipą.

Pojawiła się, więc koncepcja wojny domowej w USA i rozbicie ich na mniejsze państwa - koncepcja najbardziej prawdopodobna (http://online.wsj.com/article/SB123051100709638419.html). Jeśli nie dojdzie do samoczynnego wybuchu społecznego niezadowolenia w USA, ten wybuch trzeba będzie sprowokować. Przekierowując jednak słuszną wrogość Amerykanów wobec rządzącej oligarchii finansowopolitycznej winnej upadku USA, na walkę między poszczególnymi stanami (lub grupami stanów) o własną niezależność państwową, o wyzwolenie spod lichwiarskiego kapitalizmu USA.

Jeszcze w pierwszej połowie XX w. skutki kryzysów można było „naprawiać” wojnami nakręcającymi koniunkturę gospodarczą. Dziś jest to już nie możliwe, ze względu na rozmiary kryzysu, jak i na atomową równowagę największych potęg. Finansowa mafia z USA musi się, więc pożegnać z myślą o przejęciu bogactw naturalnych Rosji, czy zlokalizowanych w Tybecie bogactw Chin, żeby w cenie surowców naturalnych upychać puste $ USA, czy jego zamienniki. A w starciu sił konwencjonalnych USA nie mogą mieć pewności na sukces, raczej na porażkę. Co prawda, finansowi „eksperci” z UE wymyślili że zamiast surowców naturalnych można do tego samego celu wykorzystać produkcje żywności, ale nie jest to dobry pomysł. Zapotrzebowanie na żywność jest wprost proporcjonalne do liczby ludności i zwiększanie produkcji żywności ponad ten warunek jest bezcelowe i stanowi, zatem naturalne ograniczenie dla kreacji pieniądza wirtualnego.

No cóż, zostaje tylko wojna domowa w USA, w wyniku której powstanie kilka państw. Jedno z nich będzie musiało mieć „szczęście” przejęcia zobowiązań finansowych po niewypłacalnych długach USA. Oczywiście, armia USA z potencjałem nuklearnym przypadnie najbogatszemu (bez długów) nowemu państwu.

Metoda ta została sprawdzona przy tzw. procesach naprawczych zadłużonych firm. Dzieli się takie firmy na małe samodzielne kawałki, jeden z nich obejmuje długi całej firmy. Następuje sprzedaż niezadłużonych nowych firm, a ta z długami upada lub jest przejmowana przez wierzycieli za 1 $. Wiele instytucji bankowych specjalizowało się w takiej działalności. Teraz tę metodę trzeba będzie zastosować do jednego wielkiego koncernu rolnoprzemysłowego, jakim jest państwo.

Czy ktoś widział urodzajne pole po przejściu przez nie szarańczy? Podobnie wyglądają dziś USA. Tak też wyglądała Polska w XVIII w. i obecnie od 1989-2009.

Kryzysowi towarzyszą zadziwiające zjawiska. Niedawno byliśmy świadkami szybko rosnących cen ropy, do 150 $ USA za baryłkę. Nagle cena spadła do poziomu z 2006 r., do 40 $ USA za baryłkę. Żaden klakier „wolnego rynku” nie potrafi tego wyjaśnić. Nie spadło zużycie ropy, nie zwiększyła się jej produkcja, więc co się stało? A, spytajcie niejakiego Leszka Balcerowicza., bo to na pewno sprawka „niewidzialnej ręki wolnego rynku”.

Ano, „wolny rynek”, czyli lichwiarze-finansiści doszli do wniosku, że na wzroście cen ropy, który miał ratować pustego $ USA, za dużo zarabia Rosja, poza tym dodatkowo pogłębia on kryzys.

Istnieje wyjście

Koniec światowego geszeftu musi nastąpić - nie można ukraść narodom więcej, niż są one zdolne wytworzyć. Materia gospodarcza zaczyna stawiać samoistny opór. Chodzi teraz tylko o to, żeby w jakimś rozsądnym czasie wyeliminować geszefciarzy z życia państw i narodów - to im się po prostu należy.

Z punktu widzenia racjonalnej ekonomii recepta na kryzys jest prosta. Wymienię główne postulaty:

1. długi państw należy anulować,

2. musi istnieć waluta narodowa i parytet kruszcu,

3. bank centralny i system bankowy muszą być państwowe (dopuszczalne banki spółdzielcze),

4. wszelkie mechanizmy kreacji wirtualnego pieniądza (w tym giełdy papierów) są zakazane,

5. ilość pieniądza w gospodarce musi być równoważna ilości dóbr i usług,

6. nowe dobra (nie konsumpcyjne) muszą mieć pokrycie w nowym narodowym pieniądzu,

7. należy dążyć do autarkii gospodarczej, co nie wyklucza wymiany międzynarodowej,

8. długi konsumenckie nie mogą pozbawiać majątku sprzed zobowiązania (nigdy mieszkania, domu, warsztatu pracy), a ich oprocentowanie nie może być wyższe od wzrostu gospodarczego i od realnego wzrostu dochodów ludności.

Zwolennicy niezależności banku centralnego [skorumpowani politycy i ekonomiści] twierdzą, iż rząd może wykorzystać taką sytuację do swobodnego drukowania pieniędzy (na początku lat 1990 w Polsce dopuścił się tego niejaki Leszek B. jako min. Finansów i wicepremier RP), co powoduje inflację. Trudno nie przyznać im racji. Jednak nigdy dotąd żaden rząd żadnego kraju nie doprowadził do załamania światowej gospodarki. Żaden rząd, nie wydrukował takiej ilości pieniędzy, która byłaby porównywalna z rozmiarami kreacji pieniądza bezgotówkowego przez banki prywatne. Poza tym władze kraju są mniej lub bardziej demokratycznie obieralne, a prywatnych właścicieli banków nie wybiera nikt. Za to oni wybierają i korumpują wszelkie władze. Niezależny bank centralny w systemie bankowym komercyjnym jest uzależniony od tego systemu, a nie zależy od narodu i krajowej gospodarki względem, której powinien być służebny.

Najsilniejsze gospodarki świata, takie jak USA, Japonia, Niemcy, Francja, czy absurdalniezłowieszcza UE nie potrafią zahamować spadających w dół wskaźników ekonomicznych.

Dzisiejszy kryzys był przewidywany w latach 1970 przez prawdziwych ekspertów, myślących logicznie oraz w kategoriach etyki katolickiej. Odwrót od zła jest konieczny i nieuchronny. Musi nastąpić już w najbliższych latach. Otwarte pozostaje jednak pytanie, jak zachowają się światowi finansiści-oszuści dysponujący uzbrojoną po zęby armią USA?

Jako katolik opowiadam się za pojednaniem z winowajcami światowej i naszej narodowej tragedii, ale za pojednaniem w duchu katolickim. Winowajca naprawia wyrządzone krzywdy, zwraca to co zrabował, wyraża skruchę i żal, przyrzeka poprawę i poddaje się karze. W każdym innym przypadku mamy obowiązek całkowitego zniszczenia zła, żeby nie mogło odrodzić się w przyszłości, inaczej staniemy się współwinnymi kolejnych tragedii własnego i innych narodów.

Dariusz Kosiur – (ProPolonia)


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.