Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
19 sierpnia 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 18-12-2010

Rosja - Chodorkowski - więzień sumienia czy złodziej?
Śledząc nasze czołowe media i s24 można sądzić, iż w procesie Chodorkowskiego jedyną winą młodego uzdolnionego biznesmena, było to, iż ośmielił się wspierać anty-putinowską opozycję i wyraził kiedyś chęć kandydowania na urząd Prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Tyle można usłyszeć, przeczytać bądź zobaczyć w rozgłośniach radiowych, prasie i telewizji. Owszem, przytaczane są zarzuty, jakie postawiła Chodorkowskiemu prokuratura, lecz kontekst zawsze jest taki, by wyrobić wśród wszystkich przekonanie, że oto odważny i oddany rosyjski patriota i demokrata cierpi niesłusznie za swą miłość do społeczeństwa otwartego.                                   

A jaka jest prawda o tym człowieku?

W czasach, kiedy polscy komuniści zaczynali budować swój prywatny kapitalizm podobny proces trwał i w ZSRR. To wtedy młody zastępca szefa Konsomołu, Michaił Chodorkowski rozpoczął swoją błyskotliwą karierę zaczynając od stanowiska dyrektora komercyjnego banku, późniejszego „Menatepu”. Gromadził tam za zgodą Gorbaczowa środki wysyłane przez kraje zachodnie na pomoc ofiarom Czarnobyla.

Za czasów Jelcyna był już wśród takich liczących się oligarchów jak Bieriezowski, Gusinski czy później Abramowicz (ten od Chelsea), którym za poparcie prezydent płacił majątkiem narodowym. Już w 2003 roku tygodnik Wprost usytuował Chodorkowskiego na pierwszym miejscu wśród najbogatszych Rosjan. Wiek około czterdziestki i żydowskie pochodzenie to cechy wspólne Bieriezowskiego, Gusińskiego, Abramowicza i Chodorkowskiego.

Nie raz to Gazeta Wyborcza wynosiła pod niebiosa tych ludzi za niezwykły talent i umiejętność poruszania się w świecie finansów. Zresztą podobne artykuły publikowała swego czasu na temat Bagsika i Gąsiorowskiego póki ci panowie nie zbiegli do Izraela.

Kiedy Putin rozpoczął wojnę z wymienionymi panami gazeta Michnika często w rozpaczliwy sposób alarmowała jak to w Rosji deptana jest demokracja.

Owszem, zjawisko złodziejstwa, czy niepłacenie podatków nie jest w Rosji czymś wyjątkowym i można by uwierzyć Putinowi w szczere intencje gdyby wojna, którą wydał aferzystom dotyczyła wszystkich bez wyjątku. Tu prezydent Rosji (ma rację GW) zachował się mało demokratycznie gdyż na odstrzał poszli głównie potencjalni rywale polityczni, a wszyscy inni geszefciarze, którzy uznali Putina jako samca „alfa” mogą do dzisiaj spać spokojnie.

Michaił Chodorkowski zapałał miłością do demokracji i społeczeństwa obywatelskiego dopiero w momencie, kiedy poczuł się zagrożony. Konflikt ten był bez wątpienia walką o wpływy i władzę dwóch oligarchii (mafii), państwowej z finansową. Chodorkowskiemu uderzyła w pewnym momencie do głowy woda sodowa i niezbyt dobrze odczytał z jakim to człowiekiem rozpoczął wojnę.

Związki Chodorkowskiego z mafią wśród Rosjan nie budzą wątpliwości. Nic się jakoś u nas nie mówi o zarzutach kryminalnych rozpatrywanych przez prokuraturę wobec ludzi Jukosu.

Wśród nich były takie jak morderstwa na dyrektorach dużych firm dokonane w 1998r. Szef wydziału służby bezpieczeństwa Jukosu, Aleksiej Piczugin był oskarżony o podłożenie bomby oraz zabójstwo.

9 lipca 2004 roku został zamordowany w Moskwie dziennikarz amerykańskiego czasopisma „Forbes”, Paweł Klebnikow. To on nazwał system panujący w Rosji „kleptokracją”. Terminem tym posłużył się by scharakteryzować grupę rosyjskich miliarderów żydowskiego pochodzenia i sposób zdobycia przez nich majątków. Klebnikow często obnażał działania i przeszłość Chodorkowskiego, Gusinskiego, Abramowicza czy Bieriezowskiego. To oni i podobni im panowie przejmowali za bezcen majątek ZSRR za udostępnione przez zachodnich bankierów środki.

Sam Chodorkowski przyznał, że jego 8 miliardowe udziały w Jukosie są własnością lorda Jacoba Rotschilda z Londynu.

Gdyby rzeczywiście sąd w Moskwie więził, a następnie skazał zupełnie niewinnego człowieka to protesty płynące z USA (głównie ze środowisk żydowskich) nie byłyby takie anemiczne, a premierzy i prezydenci Izraela nie dyskutowaliby spokojnie z Putinem i Miedwiediewem, kiedy to bojownik o wolność i demokrację przebywa w obozie pracy.

A cóż my widzieliśmy, co dnia podczas odczytywania poprzedniego wyroku przez moskiewski sąd?

Grupkę protestujących zwolenników Chodorkowskiego (głównie rosyjskich Żydów) i wstrząśniętego adwokata oskarżonego, Pana Amsterdama. Przedstawiane to było tak jakby cała Rosja była oburzona skazaniem niewinnego człowieka.

Prawda jest taka, że biedny naród rosyjski w olbrzymiej większości popiera Putina w walce ze złodziejami i aferzystami, choć nie zauważa, że walka ta jest dziwna, selektywna i nie obejmuje tych wszystkich, którzy zbudowali swoje fortuny w sposób przestępczy.

Może to, co stało się w Rosji przez te wszystkie lata od upadku ZSRR wcale nie jest takie egzotyczne jakby się niektórym Polakom wydawało, a różnica podstawowa to tylko olbrzymia skala złodziejstwa proporcjonalna do wielkości łupów?

Jeżeli już miałbym wybrać się w proteście pod rosyjską ambasadę to zapewne powodem tego nie byłby Michaił Chodorkowski. My Polacy mamy ku temu o wiele bardziej ważniejsze powody.

Cóż, może nie jestem zbyt poprawny politycznie i nie potrafię nawet zrozumieć szefa Parlamentu Europejskiego, Jerzego Buzka, który znalazł czas na spotkanie się z matką Chodorkowskiego, a napięty kalendarz uniemożliwił mu spotkanie się z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. 

za http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=10483&Itemid=4

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Jane
24-12-2014 / 11:09
marcinach pisze:A ja czepne sie Francji. Fakt Panie Janie. Francuski rzad to wciaz rzad. Rosja rosja, ale Francja to tez ma skwznrieyie" rel="nofollow">dvystdng.com">skwznrieyie i to ostre w kierunku socjalizmu. Jak spotykalem oczytanych (intelektualistow, znalem dwie osoby z Sorbony) Francuzow to zazwyczaj dumnie stwierdzali, ze najpiekniejsze slowo to egalite . Stawalem jak wryty. Wiadomo w jakim znaczeniu uzywali tego slowa. A jak usyszeli, ze Polak, to na sile ze mna po rosyjsku chcieli gadac. A ja nie znam rosyjskiego. Angielski to obraza. Ojej, coz za ludzie (ubolewali nad tym, ze w Polsce socjalizm nie wypalil. A gdziekolwiek wypalil?). Ale jedzenie maja dobre, zwlaszcza z poludnia Francji. A ich policja, to zachowuje sie jak, no wlasnie.. brakuje mi slow. Jak ktos narzeka na polska policje to niech pojedzie do Francji i zrobi wykroczenie. To nie bedzie taka mila policja jak w Holadnii lub w UK.PS1. Pewnien XIX-wieczny niemiecki filozof, ulubienic Ayn Rand, napisal, ze Polacy sa FRANCUZAMI SLOWIAN . Nie wiem czy to byla pochwala czy obelga. PS2. Milton Friedman sie dziwil, ze Francja to jednyny kraj w Europie co nie chce wymemitowac jego filmiku o Wolnosci wyboru . Ja sie nie dziwie.
~Kholoud
20-12-2014 / 16:57
Sebastian Bigos pisze:No to sprf3buje podejść do tego jeszcze raz. Zgadzam się alnibutsoe że własność prywatna jest po prostu lepsza i bardziej efektywna od jakiejkolwiek (nie)własności wspf3lnej. Tu nie trzeba mnie w żaden sposf3b przekonywać.Natomiast głf3wną wadą przedsiębiorstw państwowych jest to że aby zapewnić mu możliwość walki konkurowania na wolnym rynku jest potrzeba ciągłego dopłacania do niego . Tu jest przykładem właśnie PKP poczta polska etc.Czyli Lotos kontrolowany przez nasz rząd kosztuje nas w ten czy inny sposf3b brak optymalnej alokacji środkf3w ktf3re są pod przymusem zabierane nam i lokowane w miejscu w ktf3rym są mniej efektywnie wykorzystywane.Jednak co w właśnie takim przypadku gospodarki otwartej? Rozumiem że zakupienie przez rosjan i ewentualne przejęcie Lotosu przez rząd rosyjski daje nam kilka możliwości.1) Lotos będzie starał się wciąż konkurować z lepszym lub gorszym skutkiem z konkurencją. Ewentualne zyski po prostu spadną jeżeli będzie tego robił dobrze.2) Lotos będzie bardzo słaby przez to powiedzmy rosyjski rząd musiałby do niego dopłacać. Oznacza to wykorzystanie nieoptymalne środkf3w ale hmmm byłyby to raczej rosyjskie środki. Czyli dopłacaliby do nas podatnicy rosyjscy. Jeżeli nie zniszczyłoby to konkurencji to problem nie jest znf3w taki wielki 3) Lotos będzie prf3bował uzyskać lepsze ceny surowcf3w (ropy) rosyjskiej? To też chyba nie najgorzej. Jednak Rosja nie ma tu monopolu, może doprowadzić to więc do jakiegoś spadku cen?Podsumowując. Rozumiem że taki kapitał mf3głby zostać częściowo zmarnowany w ten czy inny sposf3b. Jednak nie widzę jakiś strasznych konsekwencji . Jeżeli jakieś są (bardzo prawdopodobne ) to ich niestety nie dostrzegamPozdrawiamSebastian
~mic
26-12-2010 / 00:20
Bełkkot i brednie. Fobie jak najbardziej widoczne. Wszędzie Żydzi. A teraz zacznijcie szukać Marsjan. Podobno zaszyli się w Watykanie i na Wiejskiej w POlsce.
~Peter
20-12-2010 / 10:53
Mu też mamy swoich Chodorkowskich, lecz póki co, w naszej bananowej republice chazarskiej, to oni nam mówią co jest dobre, a co złe. Nam jedynie szczęki opadają z podziwu dla tych przedsiębiorczych i szlachetnych ludzi...
~polityczny partyzant
20-12-2010 / 10:18
GW została przyłapana w sądzie na finansowaniu nielegalnym w 2005r jednego kandydata na fotel prezydenta RP. Komitet wyborczy kandydata w perfekcyjny sposób wciągnął wydawcę do podstępnej gry aby ja 10 lat torturować z krzywdy na narodzie Polskim. I co udało się!
~NIC PO ń
19-12-2010 / 20:03
oj jemioły szewioły. Trza było zaangażować Sławka. w chyba marcu ustrzelił wszystkich razem w tym Buzka, Bronka, Donka, Grześka, Wałęsę, Pawlaka i ok 500 VIPów i położył ich wszystkich razem na tacy medialnej dla członu założycielskiego " obrońców krzyża" zrobił snajperski szach mat. Zapytajcie się Komorowskiego czy Wernickiego. Zatrudnijcie go może i Wam zrobi strategię osiągnięcia określonych celów.
~tomek
18-12-2010 / 21:19
trafnie tylko trochę krótko