Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
1 czerwca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 23-01-2012

Przybyli hakerzy pod okienko Donalda Tuska - trwa bitwa o ACTA, czyli internet bez cenzury.

!

W polskim internecie trwa bitwa o ACTA - porozumienie "przeciw obrotowi podróbkami", które według jej przeciwników, w rzeczywistości ma na celu cenzurę i ograniczy wolność słowa w internecie. Przeciwko przyjęciu ACTA przez polski rząd, co ma stać się już za kilka dni, walczą setki tysięcy osób na czele z grupą hakerów "Anonymuos". Przez sobotę i niedzielę atakowali i hakowali oni rządowe strony internetowe. Rząd przekonuje, że podpisanie ACTA jeszcze nie jest przesądzone. Na poniedziałek premier zwołał specjalne spotkanie w tej sprawie.
ZOBACZ PROJEKT TRAKTATU ACTA

Ataki na rządowe witryny rozpoczęły się w sobotę wieczorem. Zablokowana wtedy została strona Sejmu. Niedługo później pojawiły się następne problemy m.in. z wejściem na strony premiera, prezydenta oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, CERT (zespołu reagującego na naruszenia bezpieczeństwa w sieciach należących do instytucji rządowych) czy Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

"Zaczyna się polska rewolucja"

Do hakowania stron przyznali się "Anonimowi" ("Anonymous"). Na Twitterze, za którego to pomocą komunikują się z pozostałymi internautami, napisali: "Polska potrzebuje rewolucji". W niedzielny poranek poinformowali: "Zaczyna się polska rewolucja".

Mimo tego rzecznik rządu Paweł Graś zaprzeczył by doszło do ataku hakerów. 
- Trudno mówić o ataku hakerów, bo żadna z zablokowanych stron nie została naruszona. Bardziej można to porównać do olbrzymiego zainteresowania stronami rządowymi i sejmowymi - powiedział. Na reakcję "Anonimowych" nie trzeba było długo czekać. Strona rzecznika rządu przestała działać. W tym przypadku do ataku również przyznali się "Anonimowi".
I choć Graś zapewnił, że ws. ACTA "nic nie jest przesądzone" strony z końcówką ".gov" były przez całą niedzielę - atakowane "padały" i "wstawały" ponownie. Wieczorem "Anonimowi" wydali specjalne oświadczenie, w którym zapowiedzieli: "Chcemy, by rząd nas usłyszał. Ataki będą trwały dopóki rząd nie wycofa się z podpisania porozumienia ACTA". 
Skrytykowali rząd, że nie chce przyznać się do tego, że jego strony są atakowane. - Chowają się jak tchórze, drżą przed naszą potęgą - stwierdzili.

Spotkanie rządu ws. ACTA

Poparcie dla akcji protestacyjnej przeciwko przyjęciu ACTA, głównie na portalach społecznościowych, wyraziły setki tysięcy ludzi. Na wtorek zapowiedzieli także zorganizowanie - już realnego - protestu w Warszawie. Udział w nim zadeklarowało prawie 30 tys. osób. Ile osób pojawi się w rzeczywistości, trudno powiedzieć.

W niedzielę wieczorem szef resortu cyfryzacji Michał Boni poinformował, że w poniedziałek dojdzie do spotkania ws. ACTA. W spotkaniu poza nim samym i premierem Donaldem Tuskiem wezmą także udział szefowie Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

W poniedziałek rano "Anonimowi" ogłosili zawieszenie ataków do czasu poznania rezultatów rozmów szefa rządu z ministrami. Niedługo później, choć już nie przez "Anonimowych", zhakowana została strona premiera i KPRM.
Michał Boni w poniedziałek ws. ACTA spotka się z Donaldem Tuskiem (TVN24)

O co ta walka?

Traktat, o który toczy się bój to ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) - układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Jego nazwę można przetłumaczyć jako "porozumienie przeciw obrotowi podróbkami", dotyczy jednak ochrony własności intelektualnej w ogóle, również w internecie.

       Wiedzieliśmy o tym, że prawdopodobnie nie da się uniknąć podpisania porozumienia, mimo tego, że od dłuższego czasu próbowaliśmy temu zapobiec.      
Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon

Rada UE decyzję o podpisaniu go podjęła za polskiej prezydencji na posiedzeniu 15-16 grudnia 2011 z udziałem ministrów rolnictwa i rybołówstwa, pod przewodnictwem Marka Sawickiego. Kraje UE uzgodniły przystąpienie do porozumienia na szczeblu eksperckim. W w takim przypadku jest przyjętą praktyką, że formalną decyzję podejmują bez dyskusji ministrowie na dowolnym posiedzeniu. Ustawa przez polski rząd ma zostać podpisana w czwartek 26 stycznia.

- Wiedzieliśmy o tym, że prawdopodobnie nie da się uniknąć podpisania porozumienia, mimo tego, że od dłuższego czasu próbowaliśmy temu zapobiec – powiedziała tvn24.pl Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon, jednej z organizacji grupy Dialog. – Ale dużym zaskoczeniem jest dla nas to, że stanie się to właściwie za kilka dni, a także sposób, w jakim o tym zdecydowano - dodała.

CZYTAJ WIĘCEJ, CO MOŻE WYNIKAĆ Z WPROWADZENIA ACTA

Decyzja bez uwag. "To słabość demokracji"

Informacja o tym, że polski rząd popisze ACTA 26 stycznia w Tokio, pojawiła się dopiero w ubiegły czwartek. Mimo tego, że Rada Ministrów na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego wyraziła na to zgodę już 25 listopada ubiegłego roku.

Stało się to jednak w tzw. trybie obiegowym. Resort kultury wysłał dwa dni przed końcem kadencji starego rządu dokument do innych resortów z prośba o uwagi. Uwag – zapewne ze względu na zmianę ekipy rządowej - nie było. W związku z tym uchwałę przyjęto już w nowej kadencji. Zwykły obywatel łatwo nie mógł się o tym dowiedzieć – jak wskazują organizacje pozarządowe, dokumenty ws. ACTA na stronach ministerstwa kultury pojawiły się dopiero 2 dni temu.

Sposób w jaki polski rząd wydał zgodę na podpisanie porozumienia dziwi organizacje pozarządowe, bo jak wskazuje Szymielewicz, premier jeszcze w maju i czerwcu publicznie obiecywał im przeprowadzenia otwartej, merytorycznej dyskusji na ten temat.

"To cenzura internetu"

A zdaniem środowisk społecznych jest o czym dyskutować. Kontrowersje wokół ACTA narastają od lat. Prace nad dokumentem na szczeblu europejskim rozpoczęto już w 2007 roku, ale negocjacje trzymano w tajemnicy. Dopiero przy okazji przecieków Wikileaks opinia publiczna dowiedziała się, czym może być porozumienie. Niektórzy europejscy prawnicy i specjaliści zaczęli bić na alarm – ich zdaniem przyjęcie ACTA może prowadzić do blokowania legalnych i wartościowych treści dostępnych w internecie, a tym samym ograniczenia wolności słowa. Bardziej radykalne środowiska zaczęły mówić wprost o planowanej cenzurze internetu.

Szymielewicz podkreśla, że już teraz często nie wiadomo, kiedy w świetle prawa każdy z nas może zostać uznany za pirata internetowego. - ACTA tylko pogorszy tę sytuację niepewności. Wprawdzie może nie zmieniać prawa, ale też nie naprawi go tak, aby w kontekście piractwa było ono jasne. A wręcz przeciwnie, doprowadzi do tego, że będzie ono jeszcze silniej egzekwowane - mówi

Organizacje: Przełożyć podpisanie

Ministerstwo Kultury jest innego zdania. Wyjaśnia, że ACTA zawiera szereg przepisów gwarantujących, że stosowanie umowy nie będzie prowadzić do naruszania praw podstawowych, w tym prawa do prywatności i wolności słowa. A także, że żaden przepis porozumienia nie wprowadza wymogu blokowania legalnych treści w internecie. W swoim stanowisku MKiDN podkreśla, że katalog praw własności intelektualnej, za których naruszenie mogą być nakładane sankcje karne, jest w prawie polskim szerszy niż w ACTA.
- Nasza fundacja i inne organizacje miały już kilka sporów z ministerstwem, w którym upierało się ono przy własnej wykładni prawa. Ale niezależni arbitrzy, jak np. ostatnio GIODO, w końcu nam przyznawali rację – komentuje Szymielewicz. I twierdzi, że tak duży spór, jak w przypadku ACTA, powinny rozstrzygać niezależne instytucje takie jak np. Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

"Każdy może zaprotestować"

Polski podpis ACTA to krok w stronę przyjęcia porozumienia na szczeblu krajowym. Na poziomie europejskim wszystko rozstrzygnie się, kiedy przyjdzie czas na ratyfikację dokumentu przez Parlament Europejski.

- Będziemy walczyć dalej – zapowiada Panoptykon i mówi, że każdy zainteresowany tematem może przyłączyć się do protestów. Można m.in., przekonywać europarlamentarzystów, żeby odrzucili porozumienie. Fundacja wraz z kilkoma innymi organizacjami przygotowuje wzór apelu do europosłów i przystępne materiały informacyjne.

ZOBACZ PROJEKT TRAKTATU ACTA
Polska cenzura ponad oszustwami Mirosław Naleziński
Cenzura w Rzeczpospolitej? - dlaczego naczelny nie chce nagłośnić przekręt Ciech-u i prezesa Janusza Frydeckiego?
Cenzura w onecie zawsze była i jest - dowód, że słowa "uderzają" , że władza boi się prawdy? - nie dajmy się zastraszyć, walczmy o prawdę.
Google - czy cenzuralne działanie tej firmy polega na ograniczeniu demokratycznego dostępu do wiedzy i informacji oraz wolnego słowa, jak też na wywierania presji na niezależne media?!?
Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - cenzura mediów.
Cenzura prewencyjna

Polecamy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Sprawy tematyczne poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~game is over
24-01-2012 / 18:41
~afdgadfg
24-01-2012 / 06:15
Dwa artykuly o ACTA Jarosława Rafy i Jacka Sierpińskiego: ultra.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=363 sierp.libertarianizm.pl/?p=916
~obserwator
23-01-2012 / 22:49
O północy 24 stycznia polski internet rozpoczyna strajk przeciwko podpisaniu porozumienia ACTA. Niektóre strony przez godzinę znikną z sieci, na niektórych pojawią się stosowne plansze lub informacje. W internecie pojawił się przygotowany przez Grupę Anonymous materiał wideo w którym grożą oni polskiemu rządowi i premierowi kolejnymi atakami, jeśli dojdzie do podpisania porozumienia ACTA. Padają tak ostre słowa, jak "Polski rządzie, jesteśmy od was potężniejsi". Zobacz: youtu.be/MwYpMa8wlHc