– Stajemy ramię w ramię, broniąc artykułu 5. dla wspólnego zobowiązania obrony kolektywnej – podkreślił w wystąpieniu na pl. Krasińskich w Warszawie prezydent USA Donald Trump. Zachęcał również Rosję, aby „wstrzymała swoją działalność na rzecz destabilizacji Ukrainy i innych krajów”.
Wystąpienie na pl. Krasińskich prezydenta Trumpa zapowiedziała jego żona Melania. – Jak wielu z was wie, główną częścią, na której koncentruje się prezydencja mojego męża, jest bezpieczeństwo i dobrobyt ludzi Ameryki. Myślę, jak wszyscy możemy się zgodzić, że ludzie powinni być w stanie żyć swoim życiem bez strachu, niezależnie od tego, w jakim kraju żyją. Tego właśnie chce dla nas wszystkich na całym świecie – powiedziała pierwsza dama USA. – Dziękuję za to ciepłe przyjęcie w waszym wyjątkowym kraju, za waszą dobroć i gościnność, które nie zostaną zapomniane – dodała.
„Nie ma lepszego ambasadora niż Melania”
Donald Trump w reakcji na te słowa zaznaczył, że USA mają wielu wspaniałych dyplomatów, ale „nie ma lepszego ambasadora dla naszego kraju niż nasza pierwsza dama Melania”.
Przemówienie Trumpa wielokrotnie przerywane było oklaskami zebranych na pl. Krasińskich, którzy skandowali imię i nazwisko amerykańskiego prezydenta.
– Przybywamy do waszego kraju, by przekazać bardzo ważną wiadomość: Ameryka kocha Polskę i Ameryka kocha Polaków, dziękujemy wam – mówił Trump. Jak ocenił, Polacy nie tylko wzbogacili ten region, ale Amerykanie polskiego pochodzenia wzbogacili Stany Zjednoczone.
Zwracając się do zebranych Trump przypomniał, że przez 200 lat Polska cierpiała od nieustannych napaści, ale choć można było ją najechać i okupować, a jej granice wymazać z mapy, „to nigdy nie można było wymazać jej z kart historii ani z waszych serc”. – W tych ciemnych czasach utraciliście swą ziemię, ale przenigdy nie utraciliście dumy – mówił.
„Polska żyje, Polska kwitnie i Polska tryumfuje”
Amerykański prezydent podkreślił też, że we wszystkich miastach, miasteczkach i wsiach „Polska żyje, Polska kwitnie i Polska tryumfuje”. – Wbrew wszelkim próbom zmiany Was, ucisku albo zniszczenia was przetrwaliście i zwyciężyliście, jesteście dumnym narodem – dodał Trump.
Jak zauważył, Polska jest geograficznym sercem Europy. – Wasz naród jest wielki, ponieważ wielki jest wasz duch – podkreślił. – Od samego zarania naszego kraju polscy bohaterowie, amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w naszej wojnie o niepodległość i w wielu innych wojnach później – dodał.
– Potem, w 1944 r. naziści i Armia Czerwona szykowali się do straszliwej, krwawej bitwy tutaj właśnie, o Warszawę. I pośród tego piekła na ziemi Polacy unieśli głowy, by bronić swojej ojczyzny. Jestem głęboko zaszczycony, że dziś są tutaj weterani i bohaterowie Powstania Warszawskiego – dodał Trump, oklaskiwany przez zebranych. – Jakże cudowny duch – skomentował te oklaski.
– Chylimy czoła przed waszym poświęceniem i klniemy się, że zawsze będziemy pamiętać o waszej walce o Polskę i o wolność. Dziękuję – zwrócił się Trump do weteranów.
Polska i Sojusz Północnoatlantycki
Podkreślił też, że po upadku komunizmu Polska stała się jednym z „najbardziej oddanych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego”, odzyskując tym samym swoje miejsce jako „wiodącego kraju Europy, która jest silna, zjednoczona i wolna”.
Jak dodał, sto lat po włączeniu się sił amerykańskich do pierwszej wojny światowej więź transatlantycka pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Europą jest tak silna, jak dawniej. – A być może na wiele sposobów nawet silniejsza – mówił Trump.
Zagrożenie ze strony biurokracji
Zauważył również, że teraz po obydwu stronach Atlantyku ludzie muszą poradzić sobie z innym zagrożeniem. – Zagrożenie to jest niewidoczne dla niektórych, natomiast dla Polaków – oczywiste. Ciągły wzrost biurokracji państwowej, która drenuje dobrobyt i chęć do życia ludzi – podkreślił amerykański przywódca.
Ocenił, że „Zachód stał się wielki nie dzięki temu, że ludzie mieli regulacje, ale dzięki temu, że mogli podążać za swoimi marzeniami i walczyć o to, co uznawali za swoje przeznaczenie”. – Amerykanie, Polacy i inne narody Europy cenią wolność i suwerenność indywidualną – mówił prezydent USA.
– Musimy pracować razem, by stawić czoła siłom – niezależnie od tego, czy wewnętrznym czy zewnętrznym, z południa, z północy, czy ze wschodu – które chcą podkopać nasze wartości i zniszczyć więzi kultury, wiary i tradycji, które czynią nas tymi, którymi jesteśmy – podkreślił Trump. Przekonywał, że jeśli zostawimy te „siły” tak, jak są to „podkopią (one) naszą pewność siebie, osłabią naszego ducha i wolę bronienia siebie i naszego społeczeństwa”.
– Natomiast tak, jak nasi przeciwnicy i wrogowie z przeszłości nauczyli się tutaj, w Polsce, tak samo my wiemy, że te siły również w końcu muszą ponieść porażkę (...) rzeczywiście chcemy, aby ci ludzie przegrali – zaznaczył prezydent USA.
– Przegrają nie dlatego, że nasz sojusz jest silny, nasze kraje odporne, a nasza siła nie ma sobie równych. Wszystko to, musimy powiedzieć, jest prawdą. Nasi przeciwnicy jednakże muszą przegrać, ponieważ nigdy nie zapomnimy kim jesteśmy – powiedział Trump.
Podkreślał też, że zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa, naszego sposobu życia nadal są poważne. – Stawimy im czoła i wygramy – oświadczył. – Mamy do czynienia z inną ideologią, taką która chce eksportu terroryzmu, ekstremizmu na cały świat, Ameryka i Europa cierpiały od jednego ataku terrorystów po drugim. Sprawimy, by to dobiegło do końca – oświadczył amerykański przywódca.
– Jakkolwiek zawsze będziemy witać nowych obywateli, którzy dzielą nasze wartości i kochają je, nasze granice zawsze muszą być zamknięte dla terroryzmu i ekstremizmu jakiegokolwiek rodzaju – zapowiedział.
„Sojusz silnych i suwerennych narodów”
Według Trumpa najlepszą obroną dla naszych interesów i wolności jest „silny sojusz wolnych, suwerennych i niezawisłych narodów”. Dlatego - jak podkreślił - jego administracja zażądała, aby wszyscy członkowie NATO „w końcu wywiązali się” ze swoich zobowiązań finansowych.
– Zwracając się do tych, którzy krytykują nasze stanowisko, chcę tylko powiedzieć, że USA zademonstrowały nie tylko przez słowa, ale też przez działania, że stajemy ramię w ramię broniąc artykułu 5. (Paktu Północnoatlantyckiego) dla wspólnego zobowiązania do obrony kolektywnej – oświadczył.
– Łatwo mówić, ale liczą się czyny i dla naszej własnej ochrony, wy wiecie to najlepiej, Europa musi robić więcej. Europa musi zademonstrować, że wierzy w swoją przyszłość inwestując pieniądze, aby tę przyszłość zagwarantować, dlatego właśnie chylimy czoła przed Polską za jej decyzje, aby w tym tygodniu ruszyć z zakupem od USA sprawdzonych w boju rakiet Patriot, najlepszych na całym świecie – dodał.
Trump podziękował Polsce za to, że jest jednym z tych krajów NATO, które „osiągnęły oczekiwany poziom inwestycji we wspólną obronę”. – Dziękuję wam, dziękuję ci Polsko. Muszę powiedzieć, że przykład, który pokazaliście, jest naprawdę wspaniały. Dziękujemy ci Polsko – powiedział prezydent USA.
Jak zaznaczył, aby poradzić sobie z nowymi formami agresji, w tym również propagandą, przestępstwami finansowymi oraz wojną cybernetyczną, musimy zaadaptować NATO do tego, aby efektywnie konkurował na nowy sposób na wszystkich nowych polach walki.
Prezydent USA o Rosji
– Zachęcamy Rosję, aby wstrzymała swoją działalność na rzecz destabilizacji Ukrainy i innych krajów, i aby jej wsparcie dla wrogich reżimów, w tym Syrii i Iranu, oraz by zamiast tego przyłączyła się do wspólnoty narodów odpowiedzialnych, walczących przeciwko wspólnym wrogom, a w Syrii broniących cywilizacji, jako takiej – mówił.
„Czy Zachód chce przeżyć?”
– Fundamentalne pytanie naszych czasów brzmi: czy Zachód chce przeżyć? Czy mamy pewność w naszych wartościach, żeby walczyć o nie do samego końca? Czy mamy wystarczający szacunek do naszych obywateli, by bronić naszych granic? Czy mamy odwagę, by zachować naszą cywilizację w obliczu tych, którzy chcieliby ją sobie podporządkować i zniszczyć? – pytał Trump.
– Możemy mieć największe gospodarki i najbardziej śmiercionośną broń na ziemi, natomiast jeżeli nie będziemy mieli silnej rodziny, silnych wartości – wtedy będziemy słabi i nie przetrwamy. Jeżeli ktokolwiek zapomni o wadze tych rzeczy, niech przybędzie do jednego kraju, który nigdy o tym nie zapomniał: niech przybędzie do Polski – dodał amerykański prezydent.
Trump o Janie Pawle II
Trump przypomniał 2 czerwca 1979 r., kiedy milion Polaków zebrało się na pl. Zwycięstwa na mszy z papieżem Janem Pawłem II. – Milion Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – nagle wzniosło głosy w jednej modlitwie. Milion Polaków, którzy nie prosili o bogactwo, nie prosili o przywileje. Zamiast tego milion Polaków powie trzy proste słowa: my chcemy Boga – mówił Trump.
„My chcemy Boga”
– Stojąc tu dzisiaj przed tym niesamowitym zgromadzeniem, jakże wiernym narodem, nadał słyszę te głosy odbijające się echem w historii. Ich przesłanie jest tak samo aktualne dzisiaj jak kiedykolwiek - Polacy, Amerykanie, Europejczycy nadal wołają wielkim głosem: my chcemy Boga – podkreślił prezydent USA.
Jak zauważył, z Janem Pawłem II Polacy przypomnieli sobie o swojej tożsamości, jak o narodzie poddanym Bogu. – Dzięki tej potężnej deklaracji, tego, kim jesteście, pojęliście, co macie zrobić, jak macie żyć – mówił.
– Stanęliście solidarnie przeciwko ciemiężcom, przeciwko barbarzyńskiej esbecji, przeciwko okrutnemu systemowi, który doprowadził do ruiny wasze miasta i dusze, i wygraliście. Polska zatryumfowała, Polska zawsze zatryumfuje – dodał Trump.
W jego ocenie, to co odziedziczyliśmy po swoich przodkach „nigdy nie istniało aż tak mocno wcześniej”. – Jeżeli poniesiemy porażkę i nie damy rady tego zachować, to nigdy, przenigdy nie pojawi się to znowu – zaznaczył. – Nie wolno więc nam się poddać – dodał Trump.
Na koniec przemówienia Trump nawiązał także do obrony Alej Jerozolimskich w czasie Powstania Warszawskiego. Relacjonując historię jednej z polskich kobiet mówił, że ten śmiertelny sektor ulic był „skąpany we krwi”. – To była krew powstańców, łączniczek, kurierów. Snajperzy niemieccy strzelali do każdego, kto przechodził, każdego. Żołnierze palili budynek po budynku i używali Polaków jako ludzkich tarcz dla swych czołgów, próbując zdobyć Al.Jerozolimskie – mówił Trump.
Jak podkreślił, wola obrońców Alej Jerozolimskich nigdy nie osłabła i do końca dni powstania, to kruche przejście nigdy się nie poddało, było utrzymane przez Polaków.
– Pamięć o tych, którzy zginęli w powstaniu, rezonuje przez dziesięciolecia – powiedział. – Mało co jest ważniejsze niż pamięć o tych, którzy budowali, bronili i ginęli za przejście przez Aleje Jerozolimskie. To oni przypominają nam o tym, że Zachód uratowano dzięki krwi patriotów, że każde pokolenie musi powstać i odegrać swą rolę w jego obronie – mówił prezydent USA.
– Każda piędź ziemi, każdy fragment cywilizacji jest wart bronienia go za cenę życia. Nasza walka o Zachód nie zaczyna się na polu walki, zaczyna się w umyśle, w duszy i woli do walki – powiedział Trump.
„Polski nie dało się złamać”
– Nasza wolność, nasza cywilizacja i nasze przeżycie zależą od naszych więzi, historii, kultury i pamięci. Dziś, tak samo jak kiedykolwiek, Polska jest w naszym sercu. Dokładnie tak, jak Polski nie dało się złamać – mówię to dzisiaj, by usłyszał to cały świat – Zachód nigdy, przenigdy nie pozwoli się złamać. Nasze wartości zatriumfują, nasze narody będą rozkwitać – dodał.
– Więc razem walczmy wszyscy tak, jak Polacy: za rodzinę, za wolność, za kraj i za Boga. Dziękuję wam, niech was Bóg błogosławi, niech Bóg błogosławi Polaków, niech Bóg błogosławi naszych sojuszników i niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki – oświadczył amerykański prezydent.
Komentowanie nie jest już możliwe.