Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
31 marca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

Premier Tuman na prezydenta?

Popłynęły w Polskę medialne lamenty, że oto przystojny, jak na polityka młody, wysportowany, konsyliacyjny premier Tuman z Gdańska może stracić szanse na prezydenturę w RP. To nic, że tak naprawdę premier Tuman jest tylko skromnym, obcoplemiennym politycznym głupkiem. Liczy się wszakże nie Prawda, lecz wykreowany na potrzeby ogłupianego elektoratu jej medialny obraz, który „śmieszy, tumani, przestrasza” (A. Mickiewicz, ballada „Pani Twardowska”).

Śmieszy, bo wesołkowata fizjonomia premiera Tumana, niczym cyrkowego clowna – jest w końcu unijnym prestidigitatorem – może rzeczywiście wywoływać śmiech – śmiech przez łzy.

Tumani, bo kłamie, oszukuje, manipuluje, wyprowadza w pole słabo rozgarniętych potencjalnych polskich wyborców, wystawionych na wyłączną pastwę powszechnych żydo-mediów.

Przestrasza własną polityczną, totalną ignorancją i obcoplemienną niechęcią do Polskości nie tylko myślących Polaków, ale, mimo posiadanych talentów partyjnego intrygancika, przestrasza nawet samego siebie. W kaprawych oczkach ryżawej fizjonomii czają się dobrze już widoczne strach i przerażenie: co ja tu unijna jej mać jeszcze robię? – zdaje się mówić do siebie premier Tuman z Gdańska. Przynajmniej na tyle może starczać mu inteligencji historyka z dyplomem wyższej uczelni.

Polityczno-medialny sanhedryn – jego oddział na Polskę z siedzibą w miejscu dostrzega jednak wagę problemu. Niedający się już ukryć zawał polskiej gospodarki, potęgowany jeszcze światowym kryzysem, zmusza sanhedryn do wprowadzenia na polityczno-cyrkową arenę kolejnego antypolskiego politycznego ścierwa. Chodzi o Stronnictwo Demokratyczne i jego szefa, a w niedalekiej przyszłości może następcę premiera Tumana, P. Piskorskiego, zięcia dyrektora Teatru Żydowskiego, Sz. Szurmieja. Czołowi aktorzy trochę się pozamieniają rolami, ale mamy gwarancję głównego mistrza-szulera sanhedrynu na Polskę, A. Olechowskiego, że będziemy mogli nadal oglądać tę samą sztukę o roboczym tytule: „Było i nie ma Państwa Polskiego”.

Główny mistrz-szuler promuje, zatem następnego politycznego męta, byłego pro unijnego naganiacza, byłego prezydenta Warszawy albo raczej Warszawki, podejrzanego o różne afery finansowe, których nie wyjaśniło i nie wyjaśni przewidziane do obrony nie polskich interesów sądownictwo w Polsce - więc trudno powiedzieć: polskie sądownictwo.

Słowo o mistrzu-szulerze

A. Olechowski jest członkiem władz naczelnych Komisji Trójstronnej i zastępcą przewodniczącego regionu Europy. Przy „Okrągłym stole” reprezentując stronę żydo-komunistyczną siedział obok gen. Jaruzelskiego – więc był i jest zawsze po stronie judeo-bolszewi. Nie dziwi zatem, że jest także członkiem Klubu Bilderberg i Rady Fundacji Batorego. W końcu lat 1980. pracował w Banku Światowym. Przyznał się do współpracy z „wywiadem gospodarczym PRL”, co żydo-media w Polsce pomijają milczeniem. Zważywszy na antypolską działalność mistrza-szulera po 1989 r. można założyć, że i owa praca w wywiadzie gospodarczym mogła mieć zupełnie inny cel, niż dobro „socjalistycznej ojczyzny”.

A. Olechowski jest dyrektorem powstałego ok. roku 1997 przy ATK (dawny Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego na warszawskich Bielanach) Studium Generale Europa. Na jednym z pierwszych wykładów mistrz-szuler powiedział: "Krucjata przeciw globalizacji ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem. To państwo narodowe jest totalitarne i niechrześcijańskie". W roku 2000, jako kandydat PO na prezydenta RP błysnął w radiowej Trójce inną wypowiedzią: „po co ma istnieć takie państwo (chodziło o Polskę), którego nie stać nawet na własną armię”.

W swojej książce „Wygrać przyszłość” A. Olechowski napisał: „Państwo nieuchronnie będzie słabnąć, w niektórych dziedzinach obumierać, w innych zastępować je będą inne instytucje (skąd to wie mistrz-szuler? – D.K.). Jeżeli całkowicie utożsamimy się z państwem, jeżeli będziemy je traktować jako jedyną swoją instytucję, i my będziemy słabnąć i obumierać wraz z nim. Takiej przyszłości musimy uniknąć.” (s. 20) Oto wyznanie masona, kosmopolity, który nie wyklucza startu w wyborach prezydenckich w RP w 2010 r. Jego prawdopodobny udział w tych wyborach ma jedynie związek z wykluczeniem udziału w II turze tych wyborów L. Kaczyńskiego lub kogoś innego wytypowanego przez PiS i reprezentującego jak ono interes syjonistycznej oligarchii z USA w Polsce.

Polityczna mądrość sanhedrynu

Mistrz-szuler sprawił, że żydo-media w RP, a wśród nich najohydniejsze antypolskie TOK FM, zmieniają o 180 stopni ton swoich wypowiedzi. Jeszcze przed chwilą wspaniały rząd premiera Tumana teraz jest już rządem papierowym, który nie zreformował gospodarki. Premier Tuman zaś jest człowiekiem bez wyrazu, żeby nie powiedzieć bez charakteru, czy charyzmy. Takie wypowiedzi mają nabijać punkty i wynosić do władzy nowe polityczne ścierwa. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że SD P. Piskorskiego ma wyeliminować PO. Nie o to chodzi. Celem sanhedrynu jest doprowadzenie do sytuacji, w której większość w sejmie RP będą miały PO i SD lub odwrotnie, co umożliwi szybką likwidację Państwa Polskiego. Chodzi m.in. o kwestię zmiany konstytucji RP w celu przyjęcia € (euro) UE i dyktatu banku centralnego UE, czemu sprzeciwia się PiS stojąc na straży interesów – nie, nie konstytucji RP, ale oligarchii z USA i upadającego $ USA.

Niewiarygodne dla myślących Polaków żydo-media informują jednak zaskakująco wiarygodnie, że do wypromowania nowej partii potrzebne są duże pieniądze – to naprawdę szczere wyznanie. Zatem pytanie do elektoratu: skąd mają na to środki takie antypolskie byty polityczne jak PO, PiS, SLD, PSL i teraz SD Piskorskiego, które obejmują władzę zaledwie przy kilkunasto procentowym poparciu w wyborach do sejmu RP?

Dlaczego strona narodowa nie posiada środków na medialną propagandę własnych przedstawicieli? Dlaczego media Kościoła w Polsce nie wspierają katolickiego Narodu Polskiego? Wygląda na to, jakby Naród Polski nie chciał mieć własnej reprezentacji. Za to niewielką ilością głosów chętnie wybiera rządy przeciw sobie, przeciw własnemu państwu, przeciw Kościołowi. Wybiera rządy złodziei majątku narodowego, barbarzyńców niszczących narodową kulturę i likwidujących suwerenność Państwa i Narodu?

Czy świadomi Polacy, którzy mieli duże szanse w 1980 r. nie dopuścić do ponownych rządów judeo-bolszewi, stali się teraz narodem idiotów i samobójców? Czy pod wpływem hierarchii Kościoła katolickiego, po śmierci prymasa S. Wyszyńskiego, mają być narodem mesjaszy, którzy za aprobatą tejże hierarchii i papieża Polaka w masochistycznym zapędzie będą ewangelizować zjudaizowaną, ateistyczną Europę i prawosławnie katolicką Rosję, czekając jedynie w dobrej nadziei łask Pańskich?

Realna polityka w RP

Powyżej użyłem sformułowania „zawał polskiej gospodarki” – nie pokrywa się ono z prawdą. Właściwe sformułowanie winno być zapisane tak: zawał gospodarki na polskim obszarze administracyjnym. Taki zapis jest dopiero poprawny, ponieważ zdecydowana większość podmiotów gospodarczych to podmioty zagraniczne. Pominąłem tu oczywiście drobnych polskich wytwórców oraz bazarowy i łóżkowy (łóżka polowe na ulicach) handel.

Narastający światowy kryzys finansowo-gospodarczy coraz bardziej wyciska swoje piętno na gospodarce w Polsce. Fakt, że dokonuje się to z małym opóźnieniem w stosunku do państw Zachodu, z czego radował się premier Tuman, wynika jedynie z faktu, iż regres gospodarczy Polski jest o wiele większy niż państw Zachodu i wobec tego fala kryzysu wolniej się do nas wlewa (bezrobocie w Polsce już w 2004 r. sięgnęło 52%, a najszybciej rosnące obecnie w Hiszpanii osiąga dopiero 18%).

Efektem niemal całkowicie zniszczonej polskiej gospodarki w latach 1989 – 2009 i pogłębiającego się światowego kryzysu są drastycznie malejące wpływy do budżetu RP. Zjawisko to potwierdza np. upadek służby zdrowia, brak środków na oświatę, na świadczenia socjalne, na wypłaty emerytur, na spłaty zaciągniętych przez rząd kredytów itd. Szczególnie dobitnie przekonują się o tym kolejny raz powodzianie, dla których nie ma środków pomocowych, a co gorsza nie ma środków na zabezpieczenie przed powtórnymi powodziami!.

Gdyby zamiast PKB liczyć nadal DN (dochód narodowy) okazałoby się, że od 1990 r. przyrost DN jest ujemny.

Są za to rady dla rządu od geniuszy ekonomii, byłych ministrów z profesorskimi tytułami.

Np. S. Gomułka za pośrednictwem „publicznej” TV radzi: szybciej prywatyzować pozostałe państwowe spółki, żeby uzupełnić budżet. Ciekawe, co ten geniusz doradzi sprzedać za rok, dwa, gdy wszystko zostanie sprzedane? Może zaoferuje sam siebie na handel, jako męską prostytutkę, ale tym zajęciem nie zarobiłby nawet na bułkę i mleko.

L. Balcerowicz – ekonomiczny, twardy rycerz z mocno zakutym łbem – uparcie twierdził, że kryzysu nie ma, obecnie radzi ograniczyć wydatki budżetowe przez eliminację budżetowych zadań, a więc: służba zdrowia tylko prywatna, szkolnictwo również itd.

Te karygodnie bezmyślne wypowiedzi kwalifikują ich autorów do pozbawienia ich dyplomów wyższych uczelni. Szkoły wyższe nie powinny przecież nagradzać bezmyślnych indywiduów dyplomami.

Od 1989 r. (1980) żadna rządząca partia polityczna, żaden rząd nie posiadały politycznego programu rozwoju kraju. Działalność wszystkich bez wyjątków rządów była działalnością likwidacyjną. Destrukcja dotyczyła i dotyczy wszystkich sfer i dziedzin funkcjonowania państwa.

Od 1997 r. rządy w Polsce są konstytucyjnie pozbawione możliwości kontroli i kreacji rozwoju gospodarczego przez wyłączenie ich z polityki pieniężnej. Dodatkowo wejście do UE na mocy podpisanego traktatu akcesyjnego pozbawiło rządy w Polsce mocy decyzyjnych w kluczowych kwestiach gospodarczych (nigdy w czasach PRL nie było takiego uzależnienia od ZSRR, jak dziś od UE oraz także od USA). Jedyne, co pozostaje rządowi, to manipulacja przy podatkach od osób fizycznych (tzw. PIT) oraz przy podatkach pośrednich – niczego więcej im nie wolno. To ubezwłasnowolnienie jest rezultatem celowej polityki kolejnych rządów wyznaczanych przez polityczno-medialny sanhedryn i takich jego mistrzów-szulerów jak np. A. Olechowski. Rządy mogą jeszcze zadłużać kraj, czyli nas podatników. Polski dług zagraniczny (i jednocześnie całkowity) wynosił łącznie z odsetkami w 1980 r. 20,3 mld $ USA. Dziś jest on ponad 50 (słownie pięćdziesiąt) razy większy. Ale dziś nie mamy już możliwości jego spłaty, ponieważ nie istnieje polski potencjał produkcyjny, nie istnieje polska własność środków produkcji, nie istnieje polski narodowy kapitał.

W pułapce

Polityczno-medialny sanhedryn promuje polityczne ścierwa, które nie prezentują jakichkolwiek programów polityczno-gospodarczych. Ich naczelnym zadaniem jest likwidacja Państwa Polaków. Kryzys, którego wg żydo-mediów jeszcze miesiąc temu miało nie być, dziś może pozbawić premiera Tumana widoków na prezydencki stolec.

W tym wszystkim najśmieszniejsze jest jednak to, że ta polityczna antypolska hołota wpadła we własne sidła. Żąda dziś od NBP pieniędzy na ratowanie nie tyle budżetu, bo uratować go nie sposób, ale na zachowanie wizerunku premiera Tumana i jego kompanów. A przecież ten i poprzednie rządy wywodzą się z tej samej antypolskiej hołoty, która wprowadziła zapis do konstytucji o niezależności NBP pozbawiając się najważniejszego instrumentu do sprawowania rządów.

Dariusz Kosiur


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.