Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
11 grudnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 15-12-2012

Jak rozumieć 13 grudnia? – przed domem Jaruzelskiego. Jadwiga Chmielowska

Prowokacjom, zwłaszcza dobrze przygotowanym można ulec, ale ważniejsze jest jak wykorzystać je do swoich celów. Tak było ze strajkami w sierpniu 1980r. Sprowokowały je władze, ale akcja wymknęła się spod kontroli. Powstała nie tylko „Solidarność”, ale cały naród zorganizował się w niezależne od władzy struktury. Nawet PZPR przeżyła ruch odnowy zwany „poziomkami”. Zaczęły się tworzyć struktury poziome, a w Katowicach nawet w wyborach do Plenum KW PZPR „poległ” dotychczasowy antysolidarnościowy I Sekretarz Żabiński. W województwie katowickim na czele dwóch komitetów powiatowych stanęli I sekretarze, którzy po 13 grudnia rzucili legitymacje partyjne.

Przesilenie marcowe po „Prowokacji Bydgoskiej” sprawiło, że władza zdała sobie sprawę nie tylko z potęgi „Solidarności”, ale i z tego, jak kruche ma struktury w zakładowych Podstawowych Organizacjach Partyjnych (POP). Wysyłały one  w marcu 1981r. uchwały popierające strajk generalny. Adam Michnik jeździł po prawie wszystkich MKZ –tach (zarządy wojewódzkie „Solidarności”) i próbował zaszczepiać myśl o finlandyzacji Polski oraz  komunizmie z ludzką twarzą. Nie wiem, jak w innych regionach mu się powiodło, w Katowicach miał pecha do rozmów z panem Adamem wystawiono mnie. Zapis mojej odpowiedzi jest w mojej teczce w IPN. Powiedziałam wprost, że mnie to nie interesuje – walczę o niepodległą i wolną od komunizmu Polskę. 

Komuniści próbowali przejąć agenturalnie władze „Solidarności” podczas wyborów w 1981r. Były to pierwsze wolne wybory od wybuchu II wojny światowej. I znowu zamierzeń nie udało się im zrealizować. Jedynie 20% wśród delegatów stanowili agenci - TW. W skład Zarządów Regionów weszło poniżej 10%. Mogli skłócać, ale nie rządzić.

Nad różnymi wariantami „pierestrojki” pracowano w Moskwie już od początku lat 70. XX w. Oczywiście z różnym natężeniem. Należało na polecenie towarzyszy z Kremla coś z tą „Solidarnością” zrobić. W Moskwie brano nawet pod uwagę jakąś formę dogadania się. Pisał o tym w książce „Moskiewski Proces” Władimir Bukowski na podstawie dokumentów, do których miał dostęp za rządów Jelcyna.

Jaruzelski jednak postawił na rozwiązanie siłowe. Nie udało się podmienić  w „Solidarności” elit - tych niekonstruktywnych na konstruktywne, więc wprowadzono stan wojenny. Przyznał to wprost gen. Czesław Kiszczak na konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych Krajów Demokracji Ludowych w Pradze w 1983r. Główne tezy wystąpienia tow. generała z Polski zapisał w swym sprawozdaniu  towarzysz z NRD. Raport znajduje się w archiwach Instytutu Gaucka.

Była to kolejna rozprawa z polskimi elitami. Pomyślmy jakby teraz Polska wyglądała, gdyby nie podmiana elit w „Solidarności”! Nie byłoby Geremków, Buzków, Krzaklewskich, Mazowieckich itp.

Z dokumentów PZPR wynika jednak, że już wtedy istniały dwie Polski. Była wtedy „sekta chłodni”, która wierzyła, że „Solidarność” lada moment wymorduje wszystkich komunistów. Wmawiano, że będą mrożeni w chłodniach. W niektórych siedzibach komitetów miejskich PZPR przygotowywano worki z piaskiem dla obrony. Trudno w to uwierzyć, ale istniały wtedy jakby niezależne dwa światy. Nie przenikały się. Biuletyny partyjne, tajne szkolenia, a i media podgrzewały atmosferę konfrontacji. Nie można się więc dziwić funkcjonowaniu w III RP „sekty pancernej brzozy”, podczas, gdy większość społeczeństwa chce wiedzieć  - co się właściwie w Smoleńsku wydarzyło i dlaczego.

13 grudnia było dla wielu, nie tylko działaczy, przejściem walki o niepodległość Polski do konspiracji. Najważniejszym zadaniem udowodnić, że bezpieka nie jest wszechwładna i wie tylko tyle, ile jej kapusie doniosą. Budowaliśmy społeczeństwo alternatywne.

Wielu ludzi, których nie udało się patrolom Jaruzelskiego pojmać w nocy z 12/13 grudnia 1981r. zaczęło się ukrywać. Wystawiono za nimi listy gończe. Na Górnym Śląsku oprócz mnie ukrywało się i działało w podziemiu jeszcze dwóch kolegów. Bezpiece nie udało się nas złapać przez przeszło 9 lat. Na Śląsku było najwięcej aresztowanych, ale i tu opór był największy. Na kopalniach polała się krew - byli zabici (KWK „Wujek”) i ranni (KWK „Manifest Lipcowy”). Dwa tygodnie trwał strajk pod ziemią na kopalniach „Ziemowit” i  „Piast”. Przeszło 10 dni strajkowała „Huta Katowice”. To na Górnym Śląsku działała grupa wysadzająca pomniki wdzięczności Armii Sowieckiej (Wodzisław).

W 1986r. plan pierestrojki w Moskwie był już gotowy. W 1987 r. wyszli  na wolność w Związku Sowieckim wszyscy więźniowie polityczni. To Kreml wymusił na swoich wasalach „pierestrojki” - czyli przebudowy. Należało tak zmieniać, aby niczego nie zmienić. W Polsce poszło najłatwiej. W Magdalence dogadali się oficerowie prowadzący ze swoją agenturą, oczywiście było też tam kilku pożytecznych idiotów. Nie chciano słuchać ostrzeżeń organizacji niepodległościowych. Straszono, że „oszołomy” chcą rozlewu krwi itp.

Rozleciał się dzięki wspólnej walce wielu ujarzmionych narodów Związek Sowiecki. Polacy odegrali w tym niepoślednia rolę. Kto jednak słyszał w Polsce o tej garstce zapaleńców?

Polska dostała od historii swoje 5 minut. Mieliśmy 10 lat na umocnienie państwa, zanim Rosja nie zacznie znowu odbudowywać swego imperium  W ciągu tych lat, kolejne rządowe ekipy pozbyły się niemal całego przemysłu i postawiły armię w stan likwidacji, zaciągając przy tym niebotyczne długi.  

Oto mamy okrągłostołową III RP. Jest ona kontynuacją prawną PRL. Byli UBecy otrzymują  kilkutysięczne apanaże, a walczący o wolną Polskę zostali skazani na głodowe emerytury. Nie zalicza się im jako lata składkowe do wymiaru emerytury czasu, gdy ukrywali się i  pracowali w podziemiu. Górnicy, których po wyrokach wyrzucono z pracy na kopalni, nie otrzymują takich gratyfikacji, jak ich koledzy, którzy pracy nie stracili. Osoby ukrywające się, które potraciły mieszkania i cały dobytek nie mają prawa do żadnych odszkodowań.

W III RP władze przejęli wytypowani przez komunistów konstruktywni opozycjoniści, którzy poszli na układ – podzielimy się władzą i majątkiem. Tak się zaczęła grabież i dewastacja Polski. Patrioci zostali skazani na zamilczenie. Do dziś nie znają się nawet między sobą. Wielu z nich zostaje wręcz „wdeptywanych w glebę”, bo przecież są niebezpieczni dla panoszącej się  hołoty. Jak długo żołnierze wyklęci czekali na należne im miejsce w panteonie bohaterów? Iluż AK-owców umiera w przytułkach, iluż działaczy „Solidarności” popełniło z biedy samobójstwa? Jak długo czekała Polska, by głos Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy mógł się przebić przez jazgot „poputczików”.

Współczesne  łże-elity nie wierzą w Polskę, nie poświęcają się dla niej, myślą jedynie o sobie i o apanażach.  Liżą ręce panów w Moskwie i Berlinie - kto lepiej po plecach chłoptysia poklepie.

Tego wam kundle i zdrajcy nie wybaczę, bo wybaczyć nie mogę, przez krew przelaną naszych przodków i braci!

Jadwiga Chmielowska 

13 grudnia 2012

 
Przed domem Jaruzelskiego -relacja
Dodano: 2012-12-13 11:52:40
Przed domem gen. Wojciecha Jaruzelskiego na warszawskim Mokotowie - jak co roku - odbyła się manifestacja.
Coroczna manifestacja, która zapoczątkowana została 17 lat temu trwa nieprzerwanie do dziś, jest wołaniem o rozliczenie komunistycznych zbrodni i postawienie przed niezawisłym, sprawiedliwym Sądem winnych wprowadzenia stanu wojennego. 
 
Agent rosyjski, pracujący z obcym mocarstwem, pracujący na rzecz obcego mocarstwa i dławiący niepodległościowy zryw narodu polskiego powinien być rozliczony, a razem z nim setki tysięcy siepaczy komunistycznych 
- oświadczyli organizatorzy w słowie wstępnym. . (...) Upominamy się tu także o to, aby wszelkie zbrodnie komunistyczne, łącznie ze zbrodniami, które miały miejsce w stanie wojennym, zostały rozliczone. Będziemy tu tak długo przychodzić, aż sprawiedliwości stanie się zadość.
Na ul. Ikara - przed domem generała - zapalono kilkadziesiąt zniczy ułożonych w kształt krzyża. Zgromadzeni odśpiewali hymn, odczytano także nazwiska osób zabitych w stanie wojennym. Po każdej z wymienionych osób manifestanci powtarzali: "Zginął za wolną Polskę". Wśród manifestantów -można było dostrzec transparenty z hasłami: "Tu mieszka komunistyczny zbrodniarz""1956, 1970, 1981: komuniści - ludziom pracy", "Jaruzelski - pamiętamy twoje zbrodnie". Skandowano m.in. hasła: "Przecz z komuną", "Norymberga dla komuny", "SLD - KGB", "Byłem w ZOMO, byłem w ORMO, teraz jestem za Platformą".
Noc pamięci rozpoczęło, jak co roku, uroczyste odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego.
 Po hymnie odczytano apel poległych, którzy zginęli za wolną Polskę. Odczytanie listy nazwisk ofiar stanu wojennego, zakończyło uczczenie ich pamięci minutą ciszy i modlitwą.
Cześć i chwała bohaterom- skandowali zgromadzeni, oddając hołd poległym.
Jako pierwszy głos zabrał jeden z bohaterów tamtych dni Kornel Morawiecki, który zaapelował o solidarność we wspólnym budowaniu Polski.
Ten stan wojenny był działaniem nie tylko przeciwko wolnej Polsce, był działaniem przeciwko Polsce solidarnej. Przeciwko naszej, polskiej Solidarności. Chodzi o to, żeby oni nie wygrali, żeby wygrała Solidarność. Wolność w dużym stopniu wywodzi się z Solidarności i tego, co chcieli nam wtedy odebrać, bardzo nam dzisiaj brakuje. Jeżeli ją odzyskamy, tę wielką, polską Solidarność, to będzie nasze zwycięstwo. Nad generałem Jaruzelskim, nad stanem wojennym - nasze wspólne, polskie zwycięstwo. Dlatego wołam o Solidarność między tymi, którzy pracują i tymi, którzy pracy nie mają. Tymi, co są bogaci i tymi,  którzy są biedni. Tymi, co są silni i tymi, co są słabi. Tymi, którzy uważają, że samolot runął w wyniku zamachu smoleńskiego i tymi, którzy uważają, że samolot runął w wyniku katastrofy. Mamy się spierać solidarnie o prawdę, o sprawiedliwość.
Wołam też o solidarność między przeciwnikami politycznymi. Wszyscy jesteśmy Polakami. Pomiędzy tymi, co są za Prawem i Sprawiedliwością i tymi, co są za Platformą Obywatelską. Wołam o taką Solidarność. Bo to będzie zwycięstwo nad Jaruzelskim, nad stanem wojennym. Takiej Solidarności nam potrzeba. O taką Solidarność wołam. O taką Solidarności będę walczył.
Następnie głos zabrał Adam Słomka, przewodniczący Konfederacji Polski Niepodległej, który nawiązał do styczniowych wydarzeń, które miały miejsce podczas procesu sądowego gen. Jaruzelskiego.
Przyszedłem ze zdjęciem mamy. W styczniu przyniosłem je do Sądu Okręgowego w Warszawie na proces Jaruzelskiego, gdzie też był swoisty apel poległych, bo przynieśliśmy portrety wszystkich zamordowanych w stanie wojennym. Dziś rano byłem w Sądzie Okręgowym w Katowicach, ponieważ zakończył się wieloletni proces o ukaranie pułkownika Służby Bezpieczeństwa, który zabił moją matkę. Sąd uznał, że III Rzeczpospolita nie będzie prowadziła śledztwa w sprawie tej zbrodni, ponieważ było to już dawno i była to brudna sprawa
- powiedział Słomka, na co zgromadzeni odpowiedzieli wspólnie: "Hańba!".
Wszyscy mamy swoich przyjaciół, znajomych - ofiary stanu wojennego. Dziesiątki, setki, tysięcy ludzi dotkniętych jako ofiary stanu wojennego - aresztowanych, internowanych, pozbawionych pracy, wyrzuconych z mieszkań zakładowych, ludzi wyrzuconych na emigrację. Całe pokolenie, które 10 lat straciło, ponieważ grupa Jaruzelskiego postanowiła słuchać Moskwy, a nie własnego narodu. Jeżeli tu przychodzimy, to domagamy się przede wszystkim, w imieniu ofiar i Ojczyzny, sprawiedliwości. Nie będzie tej sprawiedliwości, dopóki polskimi sądami będą kierować sędziowie mianowani przez Jaruzelskiego i Kiszczaka-
- podkreśliłSłomka, dodając, że:
Cały fundament Rzeczpospolitej jest przegniły, ponieważ nie działa wymiar sprawiedliwości. Ponieważ sędziowie, prokuratorzy, funkcjonariusze służb nie działają w interesie obywateli, tylko własnych klik, koterii i mafijnych układów komunistycznych. Domagamy się przede wszystkim sprawiedliwości. W wymiarze symbolicznym wobec Jaruzelskiego, tak jak wobec prezydenta Egiptu, którego na łóżku szpitalnym przywieziono do sądu i potrafiono osądzić. Tego przez 20 lat nie może wymiar sprawiedliwości Rzeczpospolitej zrobić. Tyle czasu minęło w III Rzeczpospolitej, że II Rzeczpospolita już przestała istnieć, bo przecież istniała tylko 21 lat. A my przez ten czas nie potrafimy prostej sprawy załatwić. Dlaczego nie potrafimy? Tak jak powiedział Kornel Morawiecki - nie ma solidarnej postawy różnych środowisk, żeby załatwić podstawowe sprawy w Polsce.  Bo rzeczą fundamentalną jest wymiar sprawiedliwości. Inaczej będą skazywać dziennikarzy,  poetów, publicystów, każdego z nas. To jest najważniejsze zadanie dla naszych środowisk: pamiętać i domagać się sprawiedliwości.
Obecny był również Andrzej Melak, prezes Komitetu Katyńskiego, który skierował swoje słowa do młodego pokolenia, licznie obecnego przed willą gen. Jaruzelskiego.Powiedział:
W odwiecznej sztafecie pokoleń polskiego narodu dążącego do wolności, niepodległości, przyszedł wasz czas. Czas ludzi młodych, którzy są największym skarbem Polski. Posiadamy 10 mln osób do 30 roku życia. To wy jesteście rękojmią, że w Polsce może być lepiej. Wy macie przekształcić Polskę z kraju niewolniczego w kraj ludzi wolnych, niepodległych, kochających Boga, Ojczyznę i ludzi. Nie bądźcie niewolnikami i robolami.  Bądźcie pracownikami i obywatelami własnego narodu. Do tej pory przez stulecia odwieczni wrogowie niszczyli nasz naród mordując nowe pokolenia inteligencji. Poprzez Katyń, Smoleńsk i mordy w stanie wojennym doprowadzono do tego, że nie ma tych, którzy mogliby stanowić oparcie dla szerzącego się teraz ruchu. Ich brakuje, ale ich idee zostały. Zostały w naszych sercach, w naszych głowach. Trzeba je wcielać w życie i odwaznie, śmiało sięgać po władzę. Nie może być tak, żeby garstka zdrajców rządziła Polską w imię obcych interesów.  Jesteśmy krajem bogatym. Bogatym w bogactwa naturalne ale przede wszystkim ludzi. Tu młode Polki powinny rodzić dzieci, tu powinny zasilić nasz kraj, młodymi, wierzącymi obywatelami Polski.( ) Póki nie odkryjemy prawdy o tym, co się stało pod Smoleńskiem, nie ma dla Polski przyszłości. Dlatego wszyscy wspierajcie tych, którzy o tę prawdę walczą, którzy się o nią upominają, którzy są nazywani oszołomami, moherami, ludźmi niezrównoważonymi. Władza - widać po niej - czuje strach po tym, do czego już dotarliśmy. Już drżą. Niedługo staną przed sądem, zostaną sprawiedliwie ukarani tak, jak na to zasłużyli-podkreślił Andrzej Melak, który w katastrofie smoleńskiej stracił brata. Dodał też, że taka sama sprawiedliwość musi spotkać też Wojciecha Jaruzelskiego, który nie zasługuje na polską generalską i należy mu ją odebrać.
Na koniec przemówienie wygłosił przedstawiciel najmłodszego pokolenia uczestniczącego aktywnie w wydarzeniach stanu wojennego - Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Gazety Polskiej".Po wspólnym odśpiewaniu Roty, uczestnicy manifestacji zapalili jak co roku znicze, uformowane w znak krzyża.
Jaruzelskiego nie było w domu, wcześniej został zabrany karetką do szpitala ze względu na to, że dostał bardzo silnego krwotoku z nosa. Sumienie, stres, czy kara za zbrodnie?
 
 Opr. red.

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe redagowane jest przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres:
afery@poczta.fm
- Polska
aferyprawa@gmail.com

Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.