Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
1 czerwca 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

AFERY PRAWA OSZUSTWA POLITYKÓW POLSKA PARIASEM EUROPY KURS DOLARA

Czy Polska będzie pariasem Europy? - kuriozalny kurs dolara.

Najbardziej spopularyzowanym pojęciem, które w spadku pozostawił nam awuesowski rząd Buzka, była „dziura budżetowa”, która jeszcze przez wiele lat będzie znaczącym hamulcem rozwoju naszej gospodarki.

książka pt Przeciw korupcji Marek Ciesielczyk

W pierwszych latach XXI wieku zadłużenie Skarbu Państwa utrzymywało się na poziomie ok. 100-130 miliardów dolarów (w tym zagraniczne – 30-40 miliardów dolarów), co oznaczało że każdy Polak – także noworodek - miał dług w wysokości ok. 3.000 dolarów. W roku 1997 zadłużenie Skarbu Państwa było ok. dwa razy niższe.

Liczby te uzależnione są oczywiście od aktualnego kursu dolara, który regulowany jest w bardzo kuriozalny sposób. Jest to osobny problem, któremu powinny przyjrzeć się np. polskie służby specjalne. Przypomnijmy, iż słynny gierkowski dług był 4-5 razy mniejszy od naszego obecnego. Już w roku 2003 dług publiczny Polski przekroczył niebezpieczny próg 50% PKB.

Ciekawą jest rzeczą porównanie naszego zadłużenia z pieniędzmi, które wpłynęły do naszego budżetu w wyniku prywatyzacji. Za sprzedany w latach 1991-2003 majątek RP, czyli nas wszystkich (w tym bardzo wartościowe firmy), Skarb Państwa uzyskał zaledwie ok. 25 miliardów dolarów, co stanowi mniej niż ¼ wartości naszego zadłużenia. Sprzedawaliśmy za tanio, a uzyskane w ten sposób pieniądze były wydawane nierozsądnie. Tego typu, niekorzystna dla nas wszystkich prywatyzacja, przynosiła korzyści prawdopodobnie tym, którzy ją przeprowadzali.

Infrastruktura jest drugą (po stanie finansów) istotną wskazówką, dzięki której mamy pojęcie o stanie gospodarki i możliwościach rozwoju danego państwa. W Holandii na 1.000 km2 przypada prawie 66 kilometrów autostrad, w Niemczech – 33 km, we Włoszech – 22 km, w Czechach – ponad 6 km, na Węgrzech – prawie 5 km, a w Polsce zaledwie 1,5 - 2 km, czyli 4 razy mniej niż u naszych południowych sąsiadów! Już pod koniec 2003 roku Najwyższa Izba Kontroli zawiadomiła Prokuraturę Okręgową w Warszawie o popełnieniu przestępstwa w związku z „budową” autostrad w Polsce. W wyniku różnych „nieprawidłowości”, by użyć eufemizmu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad straciła ok. 20.000.000 złotych.

Oblicza się, że jeśli utrzymane zostanie obecne tempo budowy autostrad i dróg w Polsce, nasz kraj zrealizuje dyrektywę Unii Europejskiej w tej sprawie dopiero za co najmniej 40 lat ! Należy przypuszczać, iż w sferze infrastruktury wyprzedzą Polskę w tym czasie nie tylko Litwa czy Ruminia, ale także Albania. Należy w tym miejscu wspomnieć o relatywnie niskim stopniu zmotoryzowania naszego kraju. Np. w Niemczech na 1.000 mieszkańców przypada ponad 500 samochodów, w Czechach ponad 360, a w Polsce tylko 260. Dodać należy, że polska zdolność produkcyjna samochodów na 1.000 mieszkańców wynosi ok. 20 sztuk, a np. węgierska – 23, czeska – 78, a słowacka – aż 160.

Polska już dawno przestała być krajem atrakcyjnym dla zewnętrznych inwestorów. Koreański Hyundai wolał zainwestować w słowackiej Żylinie niż w polskich Kobierzycach. Nieco wcześniej Peugeot-Citroen wolał zainwestować także na Słowacji, a nie w Polsce, a Toyota - w Czechach. Na Słowację produkcję 4 modeli swego samochodu przeniósł Volkswagen, dając pracę ok. 10.000 ludzi. Już kilka lat temu Colin Powell oświadczył publicznie, że Słowacja jest najlepszym miejscem do inwestowania dla Amerykanów, a Steve Forbes stwierdził, iż Słowacja będzie dla Europy tym, czym jest Hongkong dla Azji.

Duże nakłady na edukację i naukę sprawiły, że tak biedne niegdyś kraje jak Irlandia czy Finlandia dzisiaj należą do najbogatszych. W ostatnich latach nakłady na badania i rozwój np. w Szwecji stanowiły aż ponad 4% PKB, w Finlandii – 3,4%, na Węgrzech – prawie 2%, w Czechach – 1,3%, w Portugalii – 0,8%, a w Polsce zaledwie 0,6% ! Nic dziwnego, że jesteśmy w czołówce europejskiej pod względem stopy bezrobocia, która w dalszym ciągu jest dwucyfrowa. Dla porównania – nawet w przeżywających (od chwili przyłączenia NRD) poważny kryzys ekonomiczny Niemczech stopa bezrobocia jest niższa niż w Polsce.

Zbiurokratyzowanie Polski doprowadzone zostało do absurdalnych rozmiarów. W Polsce jest ok. 520.000 urzędników. Powszechnie mówi się o bizantyjskim modelu państwa, lecz walczy się z nim tylko w teorii. Swego czasu rząd Jerzego Buzka podzielił Polskę na powiaty, co spowodowało powstanie starostw, rad powiatu etc, czyli dodatkowej biurokracji. Pojawiło się wtedy ok. 130.000 nowych urzędników, co zwiększyło koszty biurokracji o kilka miliardów złotych. Stworzono dwuwładzę w województwach w postaci sejmików wojewódzkich, marszałków województwa, radnych wojewódzkich oraz aparatu wojewody.

Radnym wypłaca się wysokie diety. Województwem rządzi z jednej strony quasi samorządowy wybierany Marszałek, z drugiej przedstawiciel premiera, czyli Wojewoda. I jeden i drugi utrzymują armię urzędników. Wszystkie sprawy obywatel mógłby załatwić w urzędzie gminy. Starostwo powiatowe jest zbytecznym, kosztownym, dodatkowym szczeblem biurokracji. Już dwa lata temu budżety wszystkich powiatów ziemskich wynosiły w sumie ok. 1,5 mld zł. 7% tej sumy pożerała administracja starostw, które średnio zatrudniają ok. 70 urzędników. W sumie w starostwach polskich pracuje ok. 40.000 urzędników. Profesor Witold Kieżun, specjalista od administracji publicznej, twierdzi, że likwidacja powiatów dałaby oszczędności budżetowe rzędu 4 miliardów złotych rocznie. Wg Kieżuna 30.000 etatów urzędniczych w starostwach jest niepotrzebnych.

W Polsce paraliżowi czysto ekonomicznemu towarzyszy kryzys społeczny. Gdy np. w bogatej (i katolickiej tak jak Polska) Irlandii przyrost naturalny utrzymuje się na poziomie prawie 8 punktów, we Francji – prawie 4, a nawet w Szwecji jest mininalnie dodatni, to w Polsce już od kilku lat jest ujemny (już 5 lata temu wynosił - minus 0,1). Już 7 lat temu liczba rozwodów na 1.000 zawartych w Polsce małżeństw wynosiła 203, gdy np. w Hiszpanii 178, a w Czechach – 144.

Tak zwana klasa polityczna w Polsce nie ma najmniejszych skrupułów, wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję. Np. jeszcze w SLD-owskiej kadencji większość spośród 460 posłów, zarabiających ok. 10.000 zł miesięcznie, skorzystała z niskooprocentowanych pożyczek udzielanych ze specjalnego poselskiego funduszu świadczeń socjalnych! Dla porównania, przeciętny Polak zarabia miesięcznie ok. 10 razy mniej niż poseł ! Teraz wielu posłów nie likwiduje swych biur, by otrzymać większe odprawy (obciążone nie 40-, lecz 19-procentowym podatkiem). Gdy zachowany zostanie gorset, krępujący naszą gospodarkę oraz ordynacja wyborcza, umożliwiająca wejście do Sejmu znacznej liczbie ludzi mało inteligentnych i nieuczciwych, już wkrótce Polska będzie pariasem Europy.

Kursu dolara, który regulowany jest w bardzo kuriozalny sposób. Jest to osobny problem, któremu powinny przyjrzeć się np. polski

To jest jeden z powodów dla którego raczej warto wejść w strefę EURO. Europa nie utopi Polski, bo SAMA WTEDY ZATONIE. Odpadnie masa zmartwień, naprawdę masa. Plusów moim zdaniem poza gadką o niepodległości (w UE to słowo zmienia zasadniczo znaczenie tak czy siak) nie ma tak wiele, a na różnicach kursowych to więcej raczej tracimy. Polacy spoza Polski marzą żeby euro kosztowało z 5 zł... albo funt z 10zł... ale czy my o tym też marzymy w Polsce jeżeli nie mamy dopływu do waluty?

To nie znaczy że jestem za bardzo szybkim wprowadzeniem EURO, co nagle to po diable, ścieżka dochodzenia szybka może oznaczać niesłychane cięcia, reżim budżetowy, finansów. Zatem szybko to oznacza KRYZYS znowu dla zwykłych ludzików. Np brak podwyżek rent, emerytur, a bardzo są potrzebne tym co mają 600-800zł, przecież to nie jest suma do życia.

Skończy się spekulacja a'la SOROS naszą złotówką, kursami wobec walut manipulacje, a słynne były CUDA kiedy wszedł towarzysz BALCEROWICZ w ten BIZNES w 1988 roku. Agent jakich mało w świecie, ale też figurant jak Wałęsa Większych Macherów.

Owszem euro które uratowało Niemcy ma swoje minusy, Niemcy nie spełniają cały czas warunków, naruszają jej stabilność swoimi łajdackimi bizantyjskimi finansami publicznymi, mają niesamowite długi, w NRD wsadzili BILION EURO, opłacenie miłości Żydów (i przesunięcie nienawiści syjonistów na Polaków, Polskę) kosztowało ich setki miliardów, ale warto było zyskać sojusznika w walce z Polską, to dla Niemców była KORZYSTNA INWESTYCJA DŁUGOFALOWA. Musieli uciekać od marki bo czekała ich katastrofa. Nasza waluta zaś jest BARDZO mocna jak na mały kraj, mogłaby być szanowana jak funt, czy frank szwajcarski, ale...

ALE JEST paskudnie STEROWANA przez światowe lobby syjonistyczne, masońskie i od początku ci dranie szkodzili Polsce! To jest swoisty MIECZ DAMOKLESA, nóż na gardle Polski, Polaków. Kluczem było usadowienie się takich Balcerowiczów na systemie bankowym, radzie polityki pieniężnej, nadzorze, prawie bankowym itd przepisach, sposobie prywatyzacji. Ponoć nawet nie liczono transferów zagranicę, nie było BILANSU na początku III RP. Robili złodzieje co chcieli, złodzieje światowi, to nie chodzi o Sawickie drobne kanciarki.

Dlatego rośnie ryzyko światowych operacji finansowych przeciw Polsce, jak kiedyś AKCJA BEZPOŚREDNIA SOROSA fundatora Fundacji Batorego przeciw funtowi brytyjskiemu i innym walutom światowym. Obracając w szybkim czasie setkami miliardów mogą nas ZNISZCZYĆ KAŻDEGO DNIA, każdej sekundy!

Wtedy wycieki twardej waluty z Polski zamieniły się w Niagarę i one trwają dalej m.in na wskutek modelu prywatyzacji, gdzie preferowano zagranicznych inwestorów. Oni przecież zysków nie będą trzymać w Polsce... a koszty zrobić i transfery z tego tytułu to standard każdej zagranicznej firmy, słynne są sieci handlowe choćby w tym.

Na wskutek działań po 1988 roku tysiące macherów powinno odsiadywać wyroki 20-25 lat i dożywocia za ZDRADĘ POLSKI, bo naruszanie POLSKIEJ RACJI STANU, INTERESU NARODOWEGO jest przecież ewidentnie tego rodzaju zbrodnią. Na pewno na dożywocie bez prawa zwolnienia wcześniejszego, pozbawienie praw publicznych na ZAWSZE zasługuje Geremek, Balcerowicz, Jaruzelski, Wałęsa i setki innych.

Każdy podręcznik o gospodarce lokalnej zawiera pojęcia "uszczelnienia wycieków" lokalnych zasobów pieniężnych i towarowo-usługowych, chyba że z wartością DODANĄ. Np kasa wycieka z Polski, ale to inwestycja w Rafinerię Możejki i OK. To jest biznes. Czy np gmina rolnicza ma słomy do bólu i sprzedaje ją luzem sąsiadom... a po co? A zrobić brykieciarnie i palić tym słomianym węglem, albo całość zgazować na gaz, częściowo wytwarzając prąd elektryczny.

Polska źle gospodarzy od 1988 roku bo rządzą nami zdrajcy i syjoniści, masoni, parszywi trockiści, komuna, TW, agenci obcych mocarstw, plus wszechobecni POczciwi MACHERZY. Tradycyjna prywata znana od średniowiecza, ale wtedy groziło ścięcie łba, a teraz takie łajzy udają elyty.

Żeby dobrze rządzić krajem muszą być na czele od sołectw po prezydenta, rząd sami PATRIOCI NARODOWI. Taki człowiek nawet jeżeli nie ma wiedzy o bankowości, zł, to będzie umiał dobrać zespół ludzi i na pewno nie będzie tam nikogo z CASE itd

Co robić?
Odkręcenie tych kręconych lodów od czasów GIERKA (wtedy zaczął się atak syjonistów na Polskę) będzie trwać co najmniej TYLE SAMO ile ich kręcenie. Znaczy 30 ponad lat, o ile nastanie IV RP i długie rządy PiS, narodowego komitetu wyborczego IV RP złożonego z wielu środowisk dotąd pomijanych, czyli ruchu narodowego. PIS sam NIGDY nie uzyska wystarczającego zaufania Polaków, albo uzyska je na rok, dwa i znowu jazda... jak 2005-7. Trzeba jednak rządów dwóch sił. Stopniowo można prostować wszystkie błędy, odrabiać straty.

Ludzie zrozumcie - oszukano naród na plecach II Solidarności, naiwnych ludzi w OKP, którzy wierzyli takim ludziom jak Geremek. Środowiska UD, KLD, UW, SLD, PSL, PO nigdy nie powinny rządzić Polską. NIGDY.
Odzyskamy Polskę, ale PIS musi to zrobić z wielkim ruchem społecznym, z ruchem IV RZECZYPOSPOLITEJ. Mam na to pomysły... ciekawe jakie ma Kaczyński ze swoimi.

2007-12-23
Emisariusz IV RP

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.