Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
6 sierpnia 2020
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

KARIERA BARONA SLD ANDRZEJA PĘCZAKA
- rozmowy kontrolowane - część pierwsza wpadki posła...

Bardzo długa i bardzo ciekawa rozmowa o Orlenie, Łukoilu, Jukosie i o wszystkich ważnych politykach 
Jest 16 kwietnia 2004, godzina 1:06 w nocy. Dzwoni prezes Dochnal do swego współpracownika Popendy. Cytat z prezesa: trzeba zrobić porządek chyba z tym palantem co? Nie myślisz tak? O naszym VIPie mówię.
..
F: Halo
D: Maćku?
F: jestem, jestem
D: nie za późno?
F: nie, coś ty
D: skończyliśmy grać. O Boże! Dzisiaj grałem wreszcie jak trzeba 
F: no a powiedz mi, czy ta dziewczyna, ta twoja asystentka, przyznała, się co było z kwiatami?
D: tak, tak
F: tak? Jest wszystko OK Marku?
D: te co stały w wazonie to były dla członków. Jest bardzo dużo kwiatów wiesz"...
F: no tak, tak
D: kartki gdzieś poskładali. Mam te wszystkie kartki
F: no tak, ale to przynajmniej wiemy, że nie nawalili no...
D: przynajmniej tyle. Słuchaj my mieliśmy jeszcze, tak w ogóle, nie wiem, tam z tymi Rosjanami, z tym samolotem, coś chciała ode mnie, co chciała ode mnie ta Paulina kurde, muszę jej jakiegoś emaila, bo jakieś głupoty do mnie wypisuje
F: no nie wiem. Nie wiem. No to odpisz jej no ... albo tak, albo tak, bo co Konrad chciał to nie wiem no ...
D: on coś chciał ode mnie?
F: nie, no bo on tylko mówi tak, że leci do ... do ten ... na tą konferencję i z tej konferencji prosto do Moskwy
D: a teraz jest ta konferencja?
F: tak, jakoś teraz, teraz w najbliższych dniach
D: to ten Kazach nie przyjeżdża do Warszawy?
F: proszę?
D: Kazach, nie przyjeżdża?
F: Nie, przyjeżdża, przyjeżdża. On przyjeżdża, teraz zostaje na weekend
a Konrad chyba w poniedziałek ma tę konferencję, do Londynu. No, tak, że...
D: muszę z nim pogadać w takim razie, że jutro może jakoś, późno strasznie nie? Maciek, jutro trzeba zrobić porządek chyba z tym palantem co? Nie myślisz tak?
F: o którym teraz mówisz? Bo jak ...
D: o tym naszym VIP'ie, że tak powiem
F: no wiesz ..., to słuchaj ... nerwowych ruchów nie ma co robić, tylko tak sobie myślę: efekt jest zerowy, co więcej, na fałszywych, na fałszywych odczuciach budujemy sobie, prawda, jakąś tam linię i z tego nic nie wychodzi, ale wiesz ... w przyszłym tygodniu w ogóle jest głosowany wniosek o to czy uda się odwołać Zbyszka, czy nie. No i najgorsze jest to, że przy tej arytmetyce jaka jest na dzień dzisiejszy, to na pewno poleci, na pewno
D: poleci tak? Jeśli będzie wniosek to poleci?
F: gdyby było dzisiaj głosowane to poleci, dlatego, że... dlatego, że ta część
Borowskiego, na dzień dzisiejszy była przeciwna jemu
D: jemu? A dlaczego?
F: tak, tak. No wiesz, ci od Borówki no... tam jest Kaczmarek nie? Tak, że wiesz, no tydzień mają na to, żeby sobie tam przychylność zrobić. Ale po takich wystąpieniach wiesz, jak on tam dzisiaj miał, takie bzdury opowiadał wiesz, że właśnie po tej zmianie jaka była, to się Skarb Państwa wzmocnił a nie osłabił, a to, że wybrany jest Waga i mówi: "no i co z tego? To o niczym nie świadczy" Tak z trybuny mowy no to wiesz
D: o Jezu! To straszne no
F: a wiesz, jeszcze tylko ci powiem, bo mówiłem ci o tym premierze w telewizji, jeszcze tego ci nie powiedziałem, że na pytanie czy prawdą jest jakoby przy tworzeniu rządu prezydent był przeciwny, a to pan panie premierze nalegał na to, żeby Kaczmarek został ministrem Skarbu? No powiedział: "tak, to prawda". No i co? Co W związku z tym? Czemu pan tak bardzo nalegał? A on mówi tak, zwrócił się w stronę kamery i mówi tak: " Panie prezydencie, wiele razy spieraliśmy się, tak i zwraca się do prezydenta, wiele razy żeśmy się spierali, ale w tym przypadku bardzo pana przepraszam, miał pan jednak rację i tak jak mnie słyszysz tak tam ... No i dziennikarze go pytają, no ale dlaczego, czemu pan go powołał? No mówi: nie będę o tym mówił, ufałem mu, ale potem okazywało się, że większość członków rządu nie umiała się z nim dogadać, więc go musiałem odwołać, no i z perspektywy czasu to oczywiście prezydent miał rację, a minister Kaczmarek jest najbardziej niewiarygodnym źródłem informacji dla dziennikarzy i w ogóle nie wiem dlaczego ciągle jest przez media lansowany i to wygląda tak...
D: tak powiedział?
F: tak, tak jak mnie słyszysz, że jak ktoś atakuje Leszka Millera i SLD to media go hołubią. No więc wiesz, tak jak mnie słyszysz, takie teksty były no... 
D: O Jezu!
F: tak, że wiesz, no mówię ci tutaj jak gdyby sprawa kluczowa dla tego rządu to jest właśnie to co się dzieje wokół Orlenu, a te wszystkie inne rzeczy to widzę, że żadnych decyzji nie ma. Dlatego wiesz ..., dlatego sobie tak pomyślałem, że trzeba temu człowiekowi teraz wprost powiedzieć: słuchaj no, ja mu tak powiem, miałem rozmowę z tobą, że to były.... że właśnie na tych informacjach które dostajemy, budujemy sobie jakąś strategię. I tak naprawdę nic, nic. Bo ja już wiem co będzie: "no jak to, ale przecież w sprawie wiesz ... Świętego Miasta to Marek powiedział, że to nie jest istotne". To ja powiem, że to było nieistotne w przypadku, gdyby nam inne rzeczy wyszły, a jeżeli okazuje się, że nic nam nie wychodzi i jeszcze to, co jakby dobrze nam szło do momentu rozpoczęcia współpracy jeszcze miałoby być wiesz... skasowane, to to już w ogóle skandal
D: jeszcze czegoś takiego to nie było przecież
F: no nie
D: to jest skandaliczne. No i co? I myślisz, że taką rozmowę trzeba z nim odbyć i wykończyć temat. Może on ..., że taka była umowa nie? Że jak... Od tej sekretarki nie wiem czy ci to wysłać, wiem już co. Napisała do mnie, że Cupiał (?) dzwonił do niej i czy ja umawiałem faceta ... Co za pytanie, kurcze. Skąd by się tam wziął... Z tych internetowych, trzecie i czwarte są fajne. Trzeci i czwarty projekt. Widziałeś te projekty?
F: tak, tylko nie pamiętam teraz, który jest trzeci, ale no ... to OK. Bo tu masz opis tamtego, że to wszystko ruchome itd., no wiesz ... ale już możemy to robić, jeżeli jest ... jeżeli ogóle ci się taki pomysł podoba to...
D: tak podoba mi się. Te dwa ostatnie były fajne. Znaczy w ogóle wszystkie były dosyć fajne prawdę mówiąc
F: no, wiesz co? Ja też, też uważam, że tam nie ma złych no ...
D: czyli co dalej? Trzeba powiedzieć im ... wybrać który, żeby mogli to dokończyć czy co?
F: No bo wiesz co? Nie, no to... jeżeli mówisz trzeci czwarty... bo teraz tak: żeby zrobić ruchome tak jak należy no to trzeba od początku do końca teraz robić na podstawie jednego, albo tego trzeciego albo tego czwartego. No ale wiesz, to ...
D: to ja wybiorę jeden jeszcze, ty przejrzysz...
F: no, a jak wiesz... a w razie czego to się potem zamieni no... grafikę, ale...
D: To ja jej odpiszę też, ja ci wyślę do wiadomości, to co ona mi pisała wtedy i napiszę odpowiedzi
F: dobrze, dobrze Marku
D: żebyś wiedział, bo ona się potem dopomina [...] ja będę w kontakcie [...]. Czyli mamy ustalone Maciek co do niego tak? Żeby już zakończyć ten temat
F: nie, tak, tak
D: jak on przyleciał do tego Londynu, to ja byłem chory, ja myślałem, że go po prostu utopię, wiesz? Beznadziejny facet
F: ja myślę, że to jest uczciwe postawienie sprawy. Wiesz no ... Marek, lepiej wiedzieć, że mc nie możemy niż wiesz..., niż właśnie jeszcze dalej ...
D: i zawracać głowę jakimś poważnym ludziom. Bogu dzięki, że tam różne manewry można jeszcze wykonać, no ale wiesz...
F: ale wiesz, to jest tak, że on wiesz, dzwoni i mówi: słuchaj, bo ja chciałem tam odebrać samochód, wiesz bo ...
D: on tylko to. W sprawie samochodu, pieniądze jakieś
F: i mówi tak: " bo wyjeżdżam do Łodzi". Ja mówię - ale przecież ty dzisiaj miałeś mieć spotkanie. A wiesz co? no właśnie, właśnie jeszcze idę na salę i uzależniam to czy wyjadę od tego czy to spotkanie będę miał, czy nie będę miał, ale wiesz...
D: w ogóle bez sensu nas spławia
F: no tak, bo ja mu przypomniałem o tym, że spotkanie ma mieć, no ... A skoro miał żonę to i tak było wiadomo, że z nią jedzie, no...
D: Boże!
F: to jutro trzeba wprost powiedzieć i ja myślę, że...
D: czemu on tak nastaje od ciebie wziąć ten prezent, tą rzecz? To mnie dziwi
F: no właśnie. Wiesz? No bardzo, bardzo. A ja myślę, że wiesz, może on faktycznie sam wie, że ma kłopoty, może z wiarygodnością, z tym, że tego ... to to jest powód do spotkania
D: najgorsze jest to, że wziął od nas wiesz ten, wtedy (?) od ciebie to wziął i to na pewno nic z tego nie było
F: No ale wiesz, to słuchaj, warunek jest taki, że ten ... spotkanie jest, ja pójdę i on to może mieć, tylko wiesz ... Słuchaj, po prostu, w polityce się to mówi: jest drobne votum nieufności. Ponieważ nic nie funkcjonuje jak powinno no to, no to chcemy mieć dowód. Tym dowodem to jest obecność moja na spotkaniu. Bo gdybyśmy jeszcze polegali na jego zapewnieniach, to byśmy temu Kazachowi powiedzieli tak, że ma na pewno spotkanie
D: no
F: bo tak on nam mówił: e! to ja pogadam, to najwyżej któryś vice. A ja mówię Konradowi: słuchaj! Już tyle razy żeśmy się przejechali, to ty lepiej nic nie mów. No i co? I jutro będzie spotkanie a Kazach by czekał tak? Od rana, na spotkanie.
D: to jakiś kretyn go przyjmie i beknie coś tam. Nie, nie, no co ty. Tym bardziej, że w kompromitujący sposób on się w ogóle zachowuje, wiesz? Że takie rzeczy potrafi gadać, no
F: no. Wiesz, jutro zrobimy i jak nie, to słuchaj, nawet możesz do niego tyrknąć i krótko zapytać: i co słychać? Na ten jego telefon, no.
D: o ile ma go włączony
F: tak, twierdzi, że ma. Twierdzi, twierdzi, że ma włączony. Albo wiesz, nie ma co z nim rozmawiać i co? I co?
D: i co tam chłopie, tak?
F: albo w ogóle nie dzwonić, bo po co?
D: wiadomo, że nic przecież
F: no dokładnie
D: pieprzone gadki
F: bo widzisz, bo ja widzę, widzę jaka jest jego filozofia. On to co jest, to traktuje jako sytuację przejściową, wiesz? I największym zmartwieniem w tej chwili to są tablice rejestracyjne, nie? Że ma LC-2 tak? I że to są chyba jakieś żarty. Ja mówię, to nie są żarty tylko decyzja Marka. Samochody wszystkie mają mieć takie numery. To w zasadzie mówię, ty masz..., Marek ma jedynkę, ty masz dwójkę a my wszyscy inni kolejne numery; Tak, tak, to on mówi, no tak, ale to nawet tablice..., tą pod tabliczkę plastikową to zwróćcie mi Mercedes Benz bo..., a myśmy wiesz zamówili takie Larchmont Group, nie?. A on mówi: no bo jak jest napisane co napisane, to ja przecież do Sejmu nie mogę wjechać, bo to wszystkie służby od razu wiedzą. Ja mu mówię: po pierwsze i tak wiedzą, bo wpisałeś to w rejestr
D: jeśli wpisałeś przyjacielu
F: a po drugie mówię: wiesz co? mówię, Radek wyrzucił, bo po to zamówił karton tych, tych tablic z nadrukiem oryginalnym, żeby samochody miały. O! To jest jego największy problem i pointa jest taka: no właściwie tak, bo nie mam się co martwić bo przecież jak mi tu nie wyjdzie to i tak do biznesu przejdę. Czyli wiesz, jego myślenie jest proste: jest tak jak jest, a za chwilę, jeżeli z wyborami coś nie tego...
D: będzie aut?
F: to idę i już będę oficjalnie to samo robił co robię, tylko oficjalnie dla Marka. No wiesz, w tym międzyczasie jest okres rozliczeń i on tego w ogóle nie bierze pod uwagę
D: w ogóle no. To jest przerażające. No jest przerażające, przyznasz?
F: No wiesz, myślę, że tak jest: ja z nim jutro pogadam. Odczekamy jeszcze ten przyszły tydzień, zobaczymy jak tam, czy tamten ocaleje czy nie, ale już w każdym bądź razie jedno jest pewne, że na niego specjalnie liczyć nie możemy i ten, i ten kanał na pewno nie jest kanałem drożnym. Nie ma takiej możliwości
D: nie, no w ogóle nie możemy na niego liczyć. W ogóle, Maciek. On już się tak skompromitował, wiesz, ja nawet w ogóle nie chcę o tym myśleć. A to z tym "Orlenem" to po prostu ... ja rozmawiam z jakimiś poważnymi ludźmi, tu jakieś sprawy, Maciek, no przecież słuchaj, to było o włos od totalnej katastrofy.
F: no ale widzisz... Dzisiaj Miller tłumaczył... Mówi: proszę pana, zwróćcie uwagę, no taka zmiana, wy mówicie, że to jest oddanie władzy w ręce Kulczyka, a giełda zareagowała...
D: obniżką tak?
F: nie, wzrostem, wzrostem.
D: no co ty?
F: tak. Ale w Polsce jest dzisiaj tak, że w ogóle giełda poszła w górę. Nie wiadomo dlaczego, słuchaj. Nawet jak rozmawiałem z Mirkiem Bielickim (?) to mówi: wie pan co? Mówi: im Lepperowi idzie wyżej, tym giełda idzie wyżej, więc ponieważ jest to anormalne, więc kazałem maklerowi sprzedać wszystko, wszystkie akcje jakie posiadam
D: bardzo słusznie
F: tak, mówi bo to nie jest normalna sytuacja i wiesz, Miller mówi: proszę, po tej decyzji poszły akcje w górę. Na co mu redaktor mówi: ale mówi, panie premierze, wszystkie akcje na giełdzie poszły w górę i one szły w górę zanim nawet decyzję taką pan podjął
D: nawet bez waszych przyjemności
F: a on mówi: tak, tak, ale ja mówię o "Orlenie", no. No więc wiesz, nawet takich argumentów używają, że narażają się na śmieszność
D: a ty powiedz mi co to się stało, co oni wzięli od tego facia, no? Co oni wzięli, powiedz mi?
F: no wiesz
D: ja po prostu tego nie rozumiem
F: słuchaj, bo oni wymienili, zwróć uwagę, wymienili całą Radę Nadzorczą na nowych ludzi, poza jedną osobą. Jedyna osobą, która była i jest, jest facet, który oficjalnie jest doradcą Kwaśniewskiego i jest na etacie doradcy. Nie pamiętam jak się tam nazywał. Z Poznania, profesor. No więc wiesz, to ewidentnie układ jest układem w którym wiesz, jak gdyby lansowany jest układ prezydencki. To się dogadali i wcale niewykluczone, że te wszystkie z G-8, to co było robione, to tylko zasłona dymna.
D: tak, tylko to
F: nie ma innego wytłumaczenia
D: a jak my wyglądamy przez takiego? Tak, że ja Maciek... pewnie masz rację, że lepiej, że lepiej w ogóle może to poczekać itd. Ja nie chcę, ja nie chcę tego w ogóle tolerować. Ja...
F: ja Marek szczerze ci powiem, że chyba tak, dlatego, że my nawet.... my rozmawiamy z ludźmi, nawet gdyby tak było, to my rozmawiamy z ludźmi, których może, jednych za tydzień a drugich za dwa tygodnie nie być. Znaczy, to jest więcej niż pewne, że ich nie będzie. Szansę Zbyszka są na dzień dzisiejszy, bo dzisiaj to matematycznie wyliczali - żadne. I teraz pytanie jest takie: czy Belka, nowy prezydent, yyy nowy premier, będzie powoływał ministra, który wiesz, no nie wiem, nawet jak się uratuje
to się paroma głosami uratuje i ciąży na nim odium tego, że zrobili deal tuż przed upadkiem rządu, bo takie jest mniemanie, że tak naprawdę to jest próba zrobienia na ostatnią chwilę takiego deal'u
D: no tak jest, no Maciek, tak nie jest? Tak jest. Jak my wyglądamy później przed jakimiś ludźmi poważnymi?. Maciek, jaz poważnymi ludźmi ostatnio rozmawiam, a ten pierdolony będzie [..] i coś tam mówi a potem wychodzą takie miody. Trzeba się zorientować na jakieś ... w ogóle, na jakieś inne działanie, z jakimiś politykami, bo na pewno nie z takimi szmaciarzami i złodziejami. Nie?
F: no. A teraz wiesz, no teraz jeśli, jeśli się okaże, że w ogóle Belka będzie premierem, bo to Marek też jeszcze nie jest...
D: nie jest pewne
F: nie jest pewne, tak!
D: [...]
F: Bo tam jest już totalna wojna między jednymi i drugimi wiesz, jeśli... No Marek, pamiętasz jak AWS się komunikował za pomocą prasy? To mniej więcej to samo w tej ' chwili jedna grupa z drugą mówi, no
D: no i to co mi powiedziałeś, że tam przez telewizor gada: panie prezydencie, no to ...
F: no, tak, do pana prezydenta no... A Kaczmarek uchodzi za...
D: tu Ruscy piszą, że chcą robić nam ten... wiesz? Ten PAK cały
F: a wiesz co? Ja to w tej chwili, to tylko jedno, przychodzi na myśl, żeby hamować to ze względu na tą sytuację jaka jest, no. Jest tak jak jest Jest chwiejna, więc lepiej odczekajmy, bo...
D: [...]
F: ja pamiętam jedno: że nawet jak się czegoś nie uda zrobić, to się rozpocznie pewne działania, których już się na pewno nie odkręci. No i to polega wiesz... I słuchaj, i co więcej wiesz? Jeśli ja słyszę od Konrada, że Wojtek brał udział na spotkaniu, w którym tamten facet lansuje PSE (?) (PSN?) jako spółkę...., ona ma zarządzać PAK'iem i to jest... a ja tu słyszę, że właśnie dostanę pismo, że tak, wszystko jest podtrzymane, jak najbardziej, no to, no to wiesz, no to ktoś kłamie. I teraz nam wyszło kto kłamie, no
D: on ciągle kłamie, bo on tylko to jedno, żeby tymczasowo mógł sobie pojeździć, pożyć, wiesz, jakąś kasę wyszarpać za nic. Taki typ, no.
F: ale to wiesz, no to, to jest dowód na to. Że nawet przecież ten z którym ty
rozmawiałeś, to nie miał żadnego pojęcia o tym co może zrobić a czego nie może zrobić, no bo przecież tobie deklarował pewne rzeczy, nie?
D: tak, [...] on po prostu nie wie co się dzieje
F: nie, nie wie
D: nic [...]
F: tam zdaje się tylko jedna rzecz miała być. Jakby cel dla niego był jeden, jeden właśnie i który w gruncie rzeczy jest realizowany, Orlenowski no, i wiesz... i słuchaj, gdyby nie to, że wiesz, znowu wróciła nazwa Kaczmarek, bo Kaczmarek miał być tym ministrem Skarbu, prawda? U Oleksego, prawda?. Gdyby nie to, że się poślizgnęli właśnie na Kaczmarku, który zaczął sypać... On po prostu sypie, no. Bo dzisiaj to się już mówi oficjalnie o ... Bo oni mówią tak: prowizja. No dzisiaj mówią, że to... to jest pewien synonim, a generalnie to jest łapówka, no i generalnie chodziło o to, żeby Modrzejewski nie podpisywał kontraktu, bo z tego była kasa. Z tego była prowizja, no. I dlatego to aresztowanie, żeby był Wróbel, no
D: on jest straszny (?)
F: no, ale Kaczmarek... a Kaczmarek to mówi wiesz, jego lansują, on mówi kto był na spotkaniu w danym dniu ... D: i wszyscy zaprzeczają? F: wiesz co? Nie wszyscy, ale niektórzy zaprzeczają, inni mówią, że byli, ale była zupełnie rozmowa na inny temat, ale z czterech osób każda podaje inną wersję. No to wiesz, no to ... to widać, że kręcą, a były naczelny, nie wiem czy ci to mówiłem, a były naczelny "Trybuny", ja już nie pamiętam jak się nazywa
D: Rolicki
F: Tak, a on mówi: ja to przeżywam deja vu, sam brałem udział w takich spotkaniach, gdzie potem każdy się zapierał, że takie spotkanie w ogóle było. To jest normalne działanie Leszka Millera. Od dawna stosowane. Sam brałem udział w takich spotkaniach. No
D: Boże drogi
F: i to mówi publicznie w telewizji.
D: to jest przerażające, prawdę mówiąc. Prawda?
F: no. I wiesz, i któryś się tam z zastępców szefa ABW odezwał, to już go odwołali, wiesz. Dzisiaj był wzywany ten facet na komisję Służb Specjalnych, bo przecież ta... ta cały czas
D: powiedział coś nie tak jak trzeba?
F: nie po linii, nie po linii, no. Ale odezwał się, wiesz, nie po linii dlatego, że awansu na generała nie dostał a jest tylko pułkownikiem, no to się odezwał, no. No to go odwołali no.
D: ajajaj!
F: Tak, że wiesz Marek, jakbyś to usłyszał..., Nałęcz, który w telewizji mówi o tym, że raport, który Sejm będzie głosował jest farsą i jeżeli posłowie z SLD będą głosować za przyjęciem sprawozdania komisji, której był przewodniczącym, to będzie obraza inteligencji posłów SLD, bo przecież, bo wiesz, SLD przeforsowało projekt Anity Błochowiak, czyli wesz, tak... tak... Tej co ..., tej specjalistki od korytarzy pionowych, no. Najgłupszy z raportów przeforsowali bo komisja..., bo wiesz, bo poparło ich, poseł z Ligi Polskich Rodzin i z Samoobrony. I to przeszło. I teraz wiesz, okazuję się, że już nie można poprawki żadnej wnieść, tylko się głosuje za przyjęciem albo przeciwko. No i teraz sam przewodniczący, były koalicjant Nałęcz mówi:
słuchajcie, to jest farsa
D: O Jezu. Co tam się wyrabia? To naprawdę, to wszelkie granice przekracza
F: No tak. Tak, że słuchaj, teraz się okazuje, że Wieczerzak wychodzi za kaucją, wszczynają dochodzenie przeciwko biegłym, bo biegli słuchaj, no już takie jaj a robią ... już oficjalnie się przyznali, że przy opracowywaniu ekspertyzy pomagał im oficer CBŚ i w zasadzie on podyktował co ma być zapisane. Obydwoje biegli. A od tego zaczęły się w ogóle przesłuchania przed sądem. W związku z tym, no jakby Wieczerzak się uśmiecha i... A teraz się rozpoczął proces Jamrożego i komentarze są, że pewnie będzie tak jak z Wieczerzakiem, że...
D: o Jezu! To są kurde jaja. Ten kraj to...
F: wiesz, babka wydaje ekspertyzę, ta ekspertyza jest powodem aktu oskarżenia, a na sali sądowej, ona pytana o te same rzeczy mówi: nie, nie, absolutnie takie rzeczy są dopuszczalne, ale jak dopuszczalne skoro na tej podstawie..., na podstawie pani ekspertyzy... No tak, tak, ale ja... to nie są moje tezy, tylko to mi podyktował oficer CBS, no. No, Marek, no. No i ja tak napisałam, no.
D: bardzo przyjemne
F: tak, że wiesz no, burdel na kółkach
D: no totalny
F: i takiego nie było jeszcze
D: z Lublinami itd. wszystko masz pod kontrolą?
F: tak, tak, wszystko jest OK. Dzisiaj nawet Pękała dzwonił do mnie, bo odbył rozmowę z tym klientem, który ma tą mniejszą działkę kupić. Tamten potwierdził. W przyszłym tygodniu ma się ze mną skontaktować. Ja tam chcę półtorej bańki
D: dobry jesteś
F: tak, że ... tak, że Marek, wiesz co, no przykre jest to...
D: ja nawet nie chce mówić...
F: że zainwestowaliśmy kupę kasy w ten kierunek i słuchaj... i na dzień dzisiejszy wyglądało gorzej niż wtedy kiedy żeśmy...
D: ty słuchaj, a co ty zrobisz z oszołomem, Maciek? No niestety to zdaje mi się, że na ciebie znowu cała robota spadnie
F: wiesz, z oszołomem? No nie, no teraz to żadnych skrupułów, żadnych. Bo tak, słuchaj: po pierwsze, jeżeli on mówi no coś takiego Antkowi... no wiesz no, który jest generalnie zielony i wiesz, no ... niebezpieczny. Na całe szczęście, na całe szczęście, trzeba powiedzieć, że tu Antek się lojalnie zachowuje, bo donosi no
D: taką ma naturę
F: no dokładnie, taką ma naturę, ale wiesz, to oznacza...
D: z jednej strome donosi tobie a z drugiej jutro doniesie do gazety
F: no, tylko powiedz mi...
D: śliczne zdjęcia swoją drogą w tej "Gali"
F: widziałeś, nie? Piękne
D: i tak super. Ja się nie zgadzam z tym co piszą tam[...] Jak mi Maciek przysłała Kinga Rusin listę gości proponowanych do Londynu, do Windsoru, na królową, to ja kurna myślałem, że od razu każę skasować z nią kontakt. Mówiłem ci o tym czy nie?
F: no mówiłeś, że damski bokser itd. Znaczy, ja ci powiem jak jest.... jak to tak naprawdę wygląda. Otóż ludziom, normalnym tam śmiertelnikom, takie artykuły się podobają, bo to jest pokazanie, prawda, ludzi z patriotycznym nastawieniem, prawda? Którzy jeszcze lansują nasz kraj zagranicą, I tak jest, bo miałem okazję przez święta na ten temat rozmawiać. Natomiast no wiesz, może specjalistom od wizerunku, od tego, to się może nie podobać, ale to jest mniej więcej to samo, co z twoimi występami w telewizji. Specjaliści mówią, że trzeba nad tobą pracować, bo jesteś mało zdecydowany, normalni ludzie mówią tak: słuchaj, widzieliśmy twojego prezesa. Tu w gazetach piszą o nim takie rzeczy, a okazuje się, że on taki skromny, nawet jak mówił o tych milionach jakie trzeba zainwestować... ja to dzisiaj z Agatą rozmawiałem i mówię: Agata, zwróć na to uwagę, że Polacy, wiesz, przeciętny Polak jak ogląda Marka, to jest zachwycony. No ona mówi: no tak, ale wiesz, przez to jakby nie broni swojej tezy czy swoich spraw, bo jest mało zdecydowany. Ale wiesz, ja się opieram na opiniach...
D: Ludzie nie lubią buców, którzy walą wiesz, prosto z mostu, coś tam nie? Ludzie nie lubią czegoś takiego
F: tak. A na przykład ty jesteś w tych przekazach bardzo skromnym człowiekiem, mówisz przyciszonym głosem, w związku z tym ludzie to odbierają w ten sposób, że jesteś bardzo skromnym człowiekiem i wiesz, i z takimi, z takimi opiniami ja się spotykam od czasu, kiedy wystąpiłeś w tej telewizji. Nawet...
D: to chyba lepiej nie? Czy nie lepiej?
F: wiesz, dla... szczerze powiedziawszy, dla mnie tak, bo butnych, pewnych, no to mieliśmy cały plik, prawda? Którzy tak, oczywiście. Wiesz, bo masz parę milionów wydać na coś tak? no to możesz to powiedzieć oczywiście zdecydowanie, ale każdy to mówi a tu okazuje się, że facet ma to, to, to, występuje w telewizji, straszą tym facetem w mediach niektórych, piszą jaki to ten ... a okazuje się, że to jest skromny człowiek i wtedy zyskuje się sympatię, a teraz tak, pytanie kto jest naszym odbiorcą? No może się to nie podobać wąskiej grupie ludzi, ale to przecież generalnie nie o nich chodzi w tym wszystkim, nie?
D: w ogóle nie o nich chodzi, bo oni to wiesz, za dwadzieścia złotych powiedzą wszystko co chcą usłyszeć
F: no więc, jeżeli chodzi o szeroką opinię publiczną, no to ten wizerunek skromnego człowieka, bogatego, ale skromnego, no jest jak najbardziej na miejscu, no. No, wiesz, nawet taki... taki jak ja tam z rodziny nawet wiesz... moja córka mówi: widziałam twojego szefa. A on taki skromny, mówił o takich dużych pieniądzach, ale z taką skromnością, że potem jeszcze pytałam męża czy to naprawdę taka kwota, bo ... i rozumiesz... i to powoduje, że się mówi. A dzisiaj tam przyszedł, ta... Paulina otwarła taki bardzo osobisty Ust do ciebie od dziewczyny z Tamowa, która chodziła z tobą przez cztery lata do ogólniaka
D: mmhh, coś takiego
F: i ona ten, po mężu, to mówi, że nazwisko ci nic nie powie, ale w czasach szkolnych się nazywała Dziewic, Małgorzata Dziewic, akurat nazwisko zapamiętałem, bo też miałem taką dziewczynę w szkole
D: mgliście... nie pamiętam
F: tak, ale wiesz, generalnie ona pisze o tym, że już w czasach liceum byłeś
zdecydowany i wiedziałeś o co chodzi, a ona była taka zagubiona, właśnie, gnębiona przez ojca desperata, jakieś takie pierdoły i opisuje swoją trudną sytuację, że córka jej zmarła dziesięć lat temu w wieku dziesięciu lat na raka mózgu. To jest jej najmłodsze dziecko i w związku z tym, że dużo o tobie czytała, zwraca się z pytaniem czy..., bo szuka sponsora na dziecko brata, które jest sparaliżowane, wiesz, i tam między innymi, częściowo sparaliżowane i wiesz, i na przykład zmiana gorsetu to kosztuje dwa tysiące, ich na to nie stać, że jej bardzo głupio pytać ciebie o to, a coś tam o tej ... hipoterapii jeszcze pisze, no takie rzeczy i wiesz i jest jej adres w Tarnowie a ja tam jadę do Tamowa we wtorek, bo tam już z tymi wykonawcami się umówiłem, tak, że myślałem może by to warto sprawdzić, bo tam nie wiem, jakieś dwa tysiące złotych oczywiście, to może nie dużo
D: można więcej, ale to ...
F: tylko wiesz, trzeba by to sprawdzić, bo...
D: nikogo o nazwisku takim.... nie powiem ci że brzmi mi znajomo, nie pamiętam o kogo chodzi. Trzeba by sprawdzić
F: no wiesz, dokładnie, dokładnie, trzeba sprawdzić, bo ...Pewnie chodziła z tobą do szkoły, bo przecież pisze w I LO przez cztery lata i mówi, na pewno mojego nazwiska, moje nazwisko po mężu ci nic nie powie, ale jako w szkole, pod takim i takim nazwiskiem, na pewno będziesz pamiętał. No i tam pisze generalnie taki bardzo dramatyczny list i... ale też mówi wiesz o tym, że gdybyś uznał za stosowne to podaje numer konta. Czyli też nie tak, że gdzieś, coś do ręki itd. No ja tak się zastanawiałem czy nie warto to sprawdzić, bo czasami jest tak, że to faktycznie gdzieś komuś się noga może powinęła a to drobny gest a...
D: jak najbardziej. Drobny gest, a przypomina mi się znowu... wracam do tematu tego skurwiela, tego złodzieja, jednego złodzieja, drugiego oszołoma, którzy wyciągają nie wiadomo jaką kasę za nic, skurwysyny, kurde
F: no dokładnie
D: [...] dobry pomysł, bardzo dobry pomysł. Jeśli to prawda, to można wysłać jej pieniądze
F: No, wiesz, adres jest, słuchaj, wiec ... Nie wiem tylko skąd miała twój adres, bo złą ulicę podała, do ciebie, w ogóle nie na Kociszewskich, tylko coś na K, już nie wiem, nieistotne, ale pod spodem było Międzylesie, no więc gdzieś musiała też tą informację zdobyć, no
D: dziwne
F: słuchaj, sprawdzę bo wiesz. Paulina miała na wierzchu i mówi: O! list do prezesa. Ja mówię: wiesz co? To zrób mi kopię, adres z koperty ... Ja sam się tym zainteresuję, bo sprawdzę i zobaczymy co to
D: i sprawy masz mniej więcej pod kontrolą, Te wszystkie nasze ... z tą piękną coś tego może?
F: dzisiaj, słuchaj, dzisiaj dostałem projekt umowy przygotowany przez Bieleckiego. Mam tam jedną poprawkę, zanim prześlę mail`em, bo w tej propozycji to on pisał jedno piętro, ostatnie lub pierwsze a w umowie napisał już, że chodzi o ostatnie. Ja bym tego tak nie chciał robić, tylko właśnie niech jest napisane ostatnie lub pierwsze. Tak na wszelki wypadek, bo w założeniach tak było, więc w umowie nie można tego ...
D: jasne
F: no i tam, te wszystkie wiesz... On mówi, że do tego momentu wszystkie koszty on pokrywa, związane z uzyskaniem zgód. I to tyle. A jak wiesz, Marek.. jak będzie później to się zobaczy. Najważniejsze jest, żeby przebrnąć te rzeczy no
D: dokładnie. Z pozwoleniem, to wtedy jest coś warte
F: tak
D: prawda?
F: no oczywiście
D: z pozwoleniem, to się robi bardzo wartościowy projekt, Maciek
F: no, tak, tak
D: [...] tam samemu utrzymać (?) jakieś biuro czy coś. Ja cię pytałem o to czy masz jakieś na Olę, [...], bo chciałem z tobą zrobić deal z tym domem, wiesz, to już od dawna planowane było i jakoś..., ale to może...
F: ale z domem którym Marku?
D: z tym w którym ty mieszkasz
F: słuchaj no, Marek. Tyle lat mieszkam i nic się nie wydarzyło, nigdy przecież nie pytałem ...
D: [...]
F: Marek, przyjdzie czas to to zrobimy, przecież nie będziemy...
D: może w maju przyjedziemy, bo ja może przyjadę na ten wywiad jakiś tam
F: poza tym, szczerze powiedziawszy to powiem ci, że byłoby mi dość ciężko, działając pełnomocnictwa Aleksandry sobie sprzedawać. Pewnie miałbym takie same skrupuły jak byłem w Amer Banku i zakładałem sobie konto
D: [...] mrugnął
F: co?
D: w Amer Banku nikt nawet okiem nie mrugnął
F: no tak. A ja już wiesz, myślałem, że będą dzwonić. Już numer telefonu.... No, ale to trochę nienormalne. No, ale to...
D: jak to jest nienormalne, co ty mi mówisz o premierze i innych złodziejach. Mało się nachapali [...] tych wszystkich projektach naszych, kurwa mać. No Maciek, no po prostu bydło , złodzieje to w ogóle ... nie ma co z nimi w ogóle żadnych kontaktów utrzymywać
F: no. Ja jeszcze dzisiaj, powiem ci taką śmieszną sytuację: zadzwonił do mnie Smoleń, nie? No i mówi, że ma tam jakichś gości z Niemiec, że chciał porozmawiać ze mną o kierunku wschodnim. No to podjechałem na spotkanie. No faktycznie. Jeden, dwóch Niemców, jeden polskojęzyczny i faceci mi nawet pokazali kwity . Od stycznia rozmawiają z JUKOSem na temat dostaw paliwa i generalnie wiesz, reprezentują taką niemiecką firmę, która ma spółkę - matkę w Szwajcarii. Nieważne, bo dostanę jutro dokładną rozpiskę i Smoleń mówi: wie pan panie Maćku, może tu można coś zrobić z jakąś inną firmą. Oni tam chcą dostawy do Rotterdamu ropy naftowej i...
D: [...]
F: tak, tak. Tylko ja pierwsze co, to im powiedziałem: panowie, ja was nie będę weryfikował bo ani takich możliwości nie mam, ani sil, ani ochoty. Natomiast pamiętajcie, że jeżeli piszecie cokolwiek do mnie, to to wszystko przez Rosjan będzie na 100% weryfikowane, i to... piszcie prawdę, tego... a oni mówią, że tak, że oni zdają sobie z tego sprawę i ten..., tak że no ciekawe bo i oni i gaz...
D: można by to jakoś nagłośnić, Maciek. To nasz kierunek wschodni, zacząć coś tam robić, wiesz...
F: słuchaj, ja cię bardzo przepraszam. Ja ze Smoleniem nie rozmawiałem nic o kierunku wschodnim. Nie rozmawiałem z nim, a facet się dowiedział i przychodzi i co więcej mówi: bo wy tam macie te kontakty, prawda, itd, itd, Więc to się rozniosło
D: [...] jeździ (?) w naszych barwach ten żużlowiec?
F: tak, tak, jeździ, jeździ. Nawet oglądałem ostatnio. Tylko wiesz, dla nas jakby najważniejsze są nie ligowe mecze tylko te Grand Prix, tam gdzie się zdobywa mistrza świata a nie to co tam w Zielonej Górze, bo ten klub jakoś w tym sezonie nieciekawie, poza oczywiście mistrzem świata, który wygrywa co ma wygrać, ale jeden zawodnik całego meczu nie wygra. Natomiast powiem ci, z ŁUKOILem, bo to jest ciekawe. Według prasy rosyjskiej i może bym ci to wysłał, ŁUKOIL poniósł porażkę w Polsce i wiesz, to, że próbowali tu, to wszystko prawda, tylko napisała o tym prasa rosyjska
D: [...]
F: tak, że tutaj próbowali kontaktów, tego, tego i im interesy w Polsce nie wyszły i zobacz, zadzwoniła do mnie "Rzepa" pytać czy Ja coś tam o tym wiem, bo oni szykują artykuł itd., wiesz? A wiedza, że my jakoś tam wiesz, współpracujemy z firmami ze Wschodu. Znaczy, ja im dałem jeden kierunek, żeby dobrze się przyjrzeli wojewodzie gdańskiemu, no bo nie miałem im nic do powiedzenia
D: (śmieje się) ale numer
F: więc powiedziałem, że to jest właściwy kierunek i od tego powinni swoje śledztwo rozpocząć. Nie wiem co to za chłop, ale wiesz o co...
D: ale porozmawiaj z Jarkiem o tym. Może by im dał jakiegoś [...]
F: ale rosyjska prasa ich rozmłynkowała. To jest najciekawsze
D: dobrze. Wcale mnie to nie dziwi [...] stary tak się wkurwił na nich, że sam kazał go napisać. Tak to wygląda. Rozkaz idzie i piszą. To teraz niedawno gdzieś się ukazało?
F: to się, tak, tak. Bo u nas w tym tygodniu prasa o tym pisała
D: to pewnie wiem kto to zrobił. Wkurwił się na nich wyjątkowo. Widziałem to
F: no więc wiesz, my nie musimy specjalnie nagłaśniać tego naszego kierunku, bo to już, to już się jakoś tak samo zrobiło. Tak, że nie wiem jakim kanałem. Ale wiesz, było jedno spotkanie. A słuchaj, no jasne! - No stary!. My napisaliśmy ..., my byliśmy w ministerstwie, przepraszam, zapomniałem. Przecież byliśmy z ludźmi z RAO, tak? Słuchaj. Spotkaliśmy się z ŁUKOILem, co więcej, napisaliśmy ofertę. Ze tu nasi partnerzy ... i wymieniliśmy, no Marek, no to przecież pół Polski wie no ...
D: to natychmiast kopie [...]
F: oczywiście. Tak, że wiesz, śmieje się, bo jak byśmy napisali, że my i nasz partner Bili Gates ... do ministerstwa wysłali jakieś pismo, to słuchaj,
D: to już by się na to rzuciły gazety
F: też, tak
D: [...] To muszę lecieć powoli, bo idę na kolację [...]
F: no to na koniec jeszcze ci tylko tyle powiem, że jutro będę z tym, z Antkiem rozmawiał, bo dzisiaj mi rzucił, a wiesz jak to ... Antek to wrzuca szczury i on sam jest taki jaki jest, ale dzisiaj mi rzucił, że... mówi tak: wiesz, kurcze, ja to się dziwię Markowi, że tutaj tak hołubi Konrada, a Konrad w PHS'ie własne deal`e kręci, wiesz? I mówi: aż Franciszek się krzywił, no, ale jak Marek pozwala mu na to ... to ten. Ja mówię: wiesz, to nie jest tak, że Marek pozwala. Marek może o tym np. nie wiedzieć. No tak, ale już wszyscy wiedzą, tylko Marek nie wie. Ja mówię: dobra, spotkamy się .... Wiesz, nie mogę specjalnie wykazywać zainteresowania, aleja podejrzewam, że to może te sprawy związane wiesz, z inwestycjami i to..., ale on mi sugeruje, że on tam lansuje interesy jakichś chłopaków ze Śląska. Tak mi... No aleja raczej myślę, że to związane z tym wiesz, z Siemianowicami, z tą ekipą, wiesz?
D: Myślisz?
F: myślę, myślę, bo wiesz. Nic innego mi racjonalnego nie przychodzi do głowy
D: No bo [...], bo on tam cały czas o tym wiesz.... Jeździ tam na ten Śląsk...
F: no to
D: [...] on niczego nie załatwił wtedy.. on niczego tam me załatwił a spędził tam cały dzień
F: to prawda, ale wiesz... Tylko wiesz, tu to wiemy, że on tego Majzę lansował, chodził ... Te inwestycje wiesz, to było związane z tym Józkiem, a potem już sam przejął kontakt na tego Mejzę czy Majzę, a o innych rzeczach jakoś się tak nie słyszało, więc wiesz, jeśli to jest lansowanie, nie wiem, tego serwisu czy tego... to to ani nie jest pod kontrolą, bo wiemy o tym, nie? jeśli by było coś innego a przecież wiesz, że Antek powie, no. Przecież Antek powie. Po to... On do mnie zadzwonił, żeby mi to powiedzieć, ale oczywiście, że On nie chce nic mówić, że on się w to nie wtrąca, ale wiesz, to jest, to jest po to, żebym ja go jutro męczył
D: oczywiście. Może właśnie jakieś lody. Może tam [...]
F: wiesz co? Szczerze powiedziawszy nie wierzę w to, ale sprawdzić trzeba. Ja w to nie wierzę. Myślę, że to są... znaczy... to byłby super sprytny i ... ale w to nie wierzę, bo raczej Konrad mimo wszystko nie jest skomplikowanym człowiekiem. Jest... ma tam swoje wiesz... ma te swoje teorie pokrętne itd., tak, że..., ale na taka grę to nie wierzę. Tym bardziej, że wie o tym, że to jest weryfikowalne, że prędzej czy później to i tak do ciebie by trafiło, więc to raczej będzie związek miało z tamtą sprawą
D: tak, to głupie chyba było, naprawdę
F: ale to z kolei wiesz... To by było kręcenie z kolei bez Józka tak? no. Chyba, że Marek, chyba, że w ogóle nie mamy racji i być może wiesz, być może ta obecność Józka na tym spotkaniu
D: nie była przypadkowa
F: nie była przypadkowa, no
D: może on kręci z nim deal'e i nic nie mówi już , bo ja go wyśmiałem, powiedziałem mu, że to głupoty i kretynizmy więc wiesz ... kto to wie
F: to nam się jutro... jurto nam się zweryfikuje to
D: co do jego lojalności to nie miałbym zastrzeżeń. Za mądry to on nie jest, no ale do tej pory nie było przykładu nielojalności. Były tam ... zajmował się różnymi rzeczami może wiesz...
D: głupimi
F: głupimi, ale nielojalności to nie było, ale wiesz, po co by to Antek mówił? Coś tam musieli rozmawiać
D: coś w tym musi być. Sprawdzić trzeba
F: tak. OK
D: Very good. Pozdrawiam cię serdecznie
F: pozdrawiam. Dziękuje za telefon. Miłej nocy"

artykuł z tego cyklu: ORLENGATE  
Jak odzyskać ukradziony Państwu majątek?
CZARNA LISTA POLITYKÓW

 NASZ "DROGI" SEJM - czyli koszty utrzymania parlamentu 
tajne-jawne tajemnice państwowe

 WIELKIE BRANIE  ,    fakty o korupcji  , KORUPCJA ,  korupcja - uzasadnienie "wpadki parlamentarzystów", 
Kto może zostać politykiemco kryje przywilej immunitetu? odszkodowania - Sąd Najwyższy,
dowCIPY spod §... i wiele innych... 

tym samym dochodzimy do setna sprawy, czyli  "Raportu o stanie sądownictwa polskiego", ale to tylko dla osób myślących, a więc nie dla prawników...
...jasne, że terror rodzi terror, tak więc z uwagi na typowo stalinowskie prześladowanie  mojej osoby i prowadzonej działalności publicystycznej, moim celem jest obnażenie impotencji organów władzy...

WWW.AFERY.PRX.PL - WITRYNA PRYWATNA PROWADZONA PRZEZ ZDZISŁAWA RACZKOWSKIEGO.
Dziękuję za przysłane opinie i informacje. 
    uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@prx.pl

WSZYSTKICH SĘDZIÓW INFORMUJĘ ŻE PROWADZENIE STRON PUBLICYSTYCZNYCH
JEST W ZGODZIE z  Art. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 
1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 
2 - Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.
ponadto Art. 31.3
Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Anjilo
04-03-2017 / 08:32
Quickbooks24 Support Number @ www.quickbooks24support.com/ Quickbooks Support Number @ www.quickbookssupportphone-number.com/ Quicken Support Number @ www.quicken.support-phonenumber.com/ Sage Support Number @ www.sage.support-phonenumber.com/