Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
15 września 2019
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

OGÓLNOPOLSKA AKCJA PROTESTACYJNA W WARSZAWIE - STOP BEZPRAWIU W SĄDACH I PROKURATURACH.

W związku z bezprawnymi próbami ograniczania udziału Stowarzyszeń w rozprawach sądowych, nie tylko karnych ale także przed sądami cywilnymi ( patrz. postanowienie SN sygn. V CZ8/09 z dnia 12.03.2009r.), oraz milczeniem Ministra Sprawiedliwości, Sejmowej Komisji Praw Człowieka i Sprawiedliwości w sprawie udziału Stowarzyszeń w postępowaniach przed sądami oraz częste utrudnianie nagrywania posiedzeń sądowych -

- zwracamy się do wszystkich organizacji, stowarzyszeń, fundacji o podjęcie wspólnej akcji protestacyjnej w Warszawie w dniu 8.09.2009 r pod hasłem:

"Stop prokuratorsko - sądowej ochronie urzędników - niejednokrotnie przestępców i oszustów na państwowych posadach utrzymywanych z pieniędzy polskiego społeczeństwa".

Powinniśmy przygotować się do akcji protestacyjnej - nawet ciągłej - nie wykluczając założenia miasteczka pod Sejmem RP oraz przed siedzibą Premiera RP aż do skutku.


Prosimy o kontakt organizacje zainteresowane przyłączeniem się do protestu, na nasz e-mail; info@aferyibezprawie.org
Pozostałe informacje szczegółowe przekazywane będą pocztą elektroniczną po potwierdzeniu udziału.

Od czasów komuny w majestacie prawa okradają nas z godności, rodzinnych majątków, emerytur, prawa do sprawiedliwego procesu itp. Ustawa o prokuraturze to kolejny bubel polskiego sejmu.

BĘDZIEMY WALCZYĆ O SWOJE PRAWA I SPRAWIEDLIWE WYROKI


Tematy w dziale dla inteligentnych:

ARTYKUŁY - do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA"
Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com redagowane przez dziennikarzy AP i sympatyków z całego świata których celem jest PRAWO, PRAWDA SPRAWIEDLIWOŚĆ DOSTĘP DO INFORMACJI
ORAZ DOBRO CZŁOWIEKA

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm - Polska
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~a
10-04-2017 / 22:48
Order clia2online.com/ , tablets for the best pfizer non generic.
~DearWist
10-03-2017 / 03:34
~Joshuawef
07-03-2017 / 12:06
~Mena
19-02-2015 / 07:14
too drugssonline.com show tongkat nerve edtriallpacks.com north like zenerx bestdrugustore.com documented sex toppharamacy.com effects
~Jabed
24-12-2014 / 11:42
Myślę, że z racji wyraźnie łacińskiego pochodzenia imneiia" rel="nofollow">domxalnwukw.com">imneiia ojca, piosnka może nawiązywać do czasf3w zamierzchłych (a nawet takich, w ktf3rych to ludzie żyli po 180 lat). Idąc tym tropem mam podstawy przypuszczać, że:a) liczba dzieci rf3wnież została sztucznie zawyżona (w celach edukacyjnych oczywiście)b) w ciągu tylu lat życia rodziły się rf3żne dzieci. skoro żył tak długo i pierwsze dziecko spłodził dajmy na to w ciągu 15 lat, to wychodzi ok. 1,3 dziecka rocznie. a to jest do zrobienia.Nie wierzę, że Wirgiliusz mf3gł zdradzić swoją żonę (albo o zgrozo mieć ich więcej)! Co do piosenki to po Twojej przerf3bce nie ma odpowiedniej liczby sylab w wersie i źle się śpiewa, o!
~Gilmar
20-12-2014 / 18:34
Lem był kiedyś rozważał kiedy to pewna ilość rzeczy staje się soestm 1 to nie stos, 2 para, 3 ? Ale nie pamiętam w czym to się wyzewnętrzniał na ten temat. 123 to na moje oko już rf3j jest i tak mi to wszystko jakoś zajechało Sensem życia wg M. Pythona . Biosenka do tego fragmentu jak najbardziej adekwatna!
~J24
27-11-2012 / 12:34
www.google.pl/imgres?q=AFERY+PRAWA&um=1&hl=pl&sa=N&biw=1280&bih=860& STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 64106/11 e - mail : daniel.rozanski38@wp.pl KOM 517 426 323 www.info-regenten.de/regent/regent-d/poland.gif www.endemol.pl/images/programy/co_z_ta_polska.jpg www.youtube.com/all_comments?v=fQ4MdGhX4a0 www.google.pl/imgres?q=TUSK+PAPIER&um=1&hl=pl&biw=1280&bih=827&tbm=i www.google.pl/search?hl=pl&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+ www.google.pl/search?hl=pl&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+ DYKTATORZE DONALDZIE TUSK ODDAJ MI SYNA ŻYCIE WOLNOŚĆ KIEROWNIKA 1000 LECIA ELE KUŹMIŃSKĄ !! www.google.pl/search?hl=pl&&sa=X&ei=CwkrTe3kCIGYOq3o_NEC&ved=0CBUQBS www.nie.com.pl/art25109.htm prawoity.pl/wiadomosci/dochodzenie-ojcostwa-art-84-kodeksu-rodzinneg forum.nie.com.pl/showthread.php?t=4409 forum.gazetalubuska.pl/kierownik-elzbieta-kuzminska-t81855/ nk.pl/#profile/9696684?referer=sch_msp#!q?photoviewer=[10191107,64] Polska musi na Rusi na Numer: 32/2011 Autor: MALINA BŁAŃSKA Strona: 3 Polska, jak przekonują feministki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak zareagować mogła tylko głupia cipa. Nie przyjęła do wiadomości porażki, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie, ale to może się zmienić. Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie żyjącym człowiekiem ? artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był, a kim jest teraz. Podczas walk z Najjaśniejszą poszły w nicość: dom, pozycja społeczna, firma, zdrowie. Obecnie jest zwykłym śmieciem. ??? Poszło o dziecko ? Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale w rubryce "nazwiskoojca? zamiast wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał 2 latka, kobieta poszła w długą, zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z głową wolną od jednej baby mężczyzna zaczął zmagać się z drugą ? Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach? Minął miesiąc. Matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle go pan Stanisław widział. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawa ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria ? znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka ? dawała sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadanie przestępstwa, które, jego zdaniem, zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. Pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do sądu rejonowego o ustanowienie kuratora, który z kolei wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił, stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. w listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego może dojść tylko za zgodą matki. ? Przecież od zawsze staram się go usynowić! ? darł się wniebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom ? Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten niby-ojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, więc może lepiej by było, żeby on, człowiek niekarany, który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice, mimo że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka, a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę, i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka, były i są cienkie jak polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tę samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. Wmiędzyczasie jego firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański został bezdomny. ??? Niebieska broszurka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: Uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dziec kiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły trybunał do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w konstytu cji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny wobec Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny ? rzadko się zdarza, by facet poświęcił wszystko, co ma, na walkę o nie swoje dziecko. Trybunał, poza wywodami prawnymi, celnie wskazał na bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok ? 8 tys. euro ? według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy, a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. ??? Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, kiedy Różański znał adres byłej partnerki, pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj, nie mów nic ma mie. Różański po wyroku trybunału oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziec ka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby utrzymywał kontakty z synem. Jeśli tylko Daniel ma na nie ochotę. ??? Pieniądze za wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. ? 25 tys. zł za dziecko? ? Dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. w zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, który odebrał mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPS-u wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama ? jak mówi ? grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu wiele tabletek wypluwał, ale innych nie dało się wypluć. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że przyszli prawnicy studiują jego sprawę z podręczników. W internecie można zobaczyć wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, a znalazło w psychiatryku. Różański patrzy bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy albo w Bibliotece Narodowej ? tam jest darmowy internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. ? Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? ? pytam. ? Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. ?? malina@redakcja.nie.com.pl Foto popis| Różański nie wie, gdzie chłopak mieszka. Od zeszłego roku sam nie wie, gdzie będzie mieszkał jutro. Jest na łasce swojej przeciwniczki ? Polski. Foto popis| Instytucje przeciągały sprawę, mając w dupie nakazy trybunału w Strasburgu. www.google.pl/search?hl=pl&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+ WARSZAWA 6 02 2008 R. DZIŚ MAMY ? RZECZPOSPOLITA POLSKA MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI BIURO MINISTRA WYDZIAŁ SKARG I WNIOSKÓW AL. UJAZDOWSKIE 11 00-950 WARSZAWA SKR. POCZTOWA 33 CENTRALA TEL. 52-12-888 www.google.pl/#hl=pl&gs_nf=3&pq=afery%20prawa%20rzecznik%20praw%20ob BM III 051-166(2-5)/08/R Pan Stanisław Różański daniel.rozanski38@wp.pl Z CZYM TO JEŚĆ ? Potwierdzam wpływ 4 kolejnych pism Pana nadesłanych pocztą elektroniczną w dniach 18, 21 i 22.01.2007 r. i jednocześnie powiadamiam, że korespondencję kierowaną do Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie sygn. I C-633/05 przesłano Prezesowi tego Sądu i stamtąd proszę oczekiwać informacji o sposobie jej rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że obowiązujące przepisy prawa przewidują możliwość wystąpienia do sądu o ustalenie ojcostwa (art. 84 § 1 K.r.o.). Naczelnik Wydziału Skarg i Wniosków z up. mgr Irena Kozłowska ZSR/410/1014/2012/AZ Warszawa 23 lipca 2012 www.google.pl/#hl=pl&gs_nf=3&cp=33&gs_id=17w&xhr=t&q=AFERY+PRAWA+RZE Pan Stanisław Różański daniel.rozanski38@wp.pl GDZIE BYŁ RPDZ JAK SYN BYŁ NIELETNI ? Szanowny Panie, uprzejmie informuję, że Pana zgłoszenie zostało zarejestrowane w Biurze Rzecznika Praw Dziecka pod nr ZSR/410/1014/2012/AZ. W odpowiedzi na Pana pismo informuję, że zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 stycznia 2000 roku o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. Nr 6, poz. 69 z późń. zm.) "Rzecznik Praw Dziecka, (…) stoi na straży praw dziecka określonych w Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, Konwencji o prawach dziecka i innych przepisach prawa, z poszanowaniem odpowiedzialności, praw i obowiązków rodziców. Rzecznik przy wykonywaniu swoich uprawnień kieruje się dobrem dziecka (…)." Analiza treści wydruku ze strony internetowej jaki złożył Pan w piśmie do Rzecznika Praw Dziecka wskazuje, że zgłoszenie, dotyczy osoby urodzonej w 1992 roku, a więc pełnoletniej. Mając na uwadze cyt. wyżej ustawę o Rzeczniku Praw Dziecka należy wskazać, iż Rzecznik podejmuje działa tylko w obronie praw i dobra dzieci. W przypadku, gdy sprawa dotyczy osoby pełnoletniej może Pan złożyć zgłoszenie do Rzecznika Praw Obywatelskich. www.google.pl/#hl=pl&sclient=psy-ab&q=AFERY+PRAWA+RZECZNIK+PRAW+OBYW W związku z brakiem podstaw do podejmowania działań przez Rzecznika Praw Dziecka, sprawa zostaje zamknięta w Biurze Rzecznika Praw Dziecka. Z poważaniem Dyrektor Spraw Rodzinnych i Nieletnich Katarzyna Czaj-Trzcińska 11.10.2012 21:09 0 Polska łamie prawa człowieka // !function(d,s,id){var js,fjs=d.getElementsByTagName(s)[0];if(!d.getElementById(id)){js=d.createElement(s);js.id=id;js.src="//platform.twitter.com/widgets.js";fjs.parentNode.insertBefore(js,fjs);}}(document,"script_","twitter-wjs"); // W internetowym wydaniu brytyjskiego dziennika The Guardian ukazał się artykuł autorstwa Owen Bowcotta, dotyczący łamania praw człowieka w Unii Europejskiej. Niezależni analitycy policzyli, że największa liczba pozytywnie rozpatrzonych tego typu spraw w trybunale w Strasburgu dotyczy Grecji. Za nią plasuje się Bułgaria, a w niechlubnej czołówce utrzymuje się też Polska i Rumunia. Okazuje się, że na przestrzeni pięciu lat w naszym kraju złamano prawa człowieka co najmniej 67 razy. Jednym z głównych problemów jest bezprawne aresztowanie oraz uniemożliwianie dostępu do akt sądowych podczas procesu. Nasz kraj nie respektuje również przepisu o możliwości porady prawnej dla oskarżonych oraz nadużywa odroczenia rozpraw Problemy ekonomiczne = problemy z prawem? Dla porównania, mająca około 25 milionów obywateli więcej, Wielka Brytania złamała prawa człowieka jedynie 12 razy. Eksperci zauważają, że mapa państw łamiących prawa człowieka odpowiada mapie różnic ekonomicznych Europy. Im biedniejszy kraj, tym częściej zdarzają się problemy z prawem. Eksperci z Fair Trails International podkreślają, że Unia Europejska powinna być wzorem do naśladowania w kwestii sprawiedliwości. Organizacja nawołuje do ustalenia wspólnych europejskich standardów dotyczących czasu jaki można spędzić w areszcie do momentu rozpatrzenia sprawy przez sąd. Więcej wiadomości na temat tego, jak Polskę i Polaków opisują zagraniczne media znajdziecie na portalu www.onionas.pl. Polecamy także: Język polski nielegalny we Lwowie Węgierski optymizm pomaga złotówce