Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
17 października 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

NASZ DZIENNIK - W MĘTNEJ WODZIE ...POLITYKI

Nasz Dziennik "W mętnej wodzie" , czyli jak przeszkadzać w sprawowaniu władzy...

Zaciekłość, z jaką Platforma Obywatelska, przy pomocy usłużnych, tzw. niezależnych mediów, zwalczała Prawo i Sprawiedliwość w czasie dwuletnich rządów tej partii, zaciekłość pełna zaślepienia w ocenach sprawiała, że społeczeństwo widziało od podszewki pracę rządu Jarosława Kaczyńskiego. Każda decyzja, każda zmiana na stanowisku, każde spotkanie, uroczystość były analizowane na setki sposobów w poszukiwaniu drugiego dna i politycznych błędów oraz haków na PiS. W tej maniakalnej wręcz podejrzliwości, jaką demonstrowały opozycja i media, kryta się jednak metoda. Dziś, po dwóch miesiącach rządów Platformy Obywatelskiej trudno powiedzieć, na ile była to metoda przemyślana. To oczywiste, że jedynym celem, jaki przyświecał Platformie i pomagającym jej mediom, nie było dobro państwa, ale utrącenie rządu Jarosława Kaczyńskiego. W efekcie premier i rząd część swojej energii musieli poświęcić na wyjaśnianie i prostowanie, na nieustanne wręcz dementi.
Mimo tej paranoicznej chęci szukania, ale i kreowania zła w PiS-owskim rządzie, był to w pewnym sensie jedyny pozytywny - moim zdaniem - efekt działania Platformy Obywatelskiej jako opozycji. Dzięki temu bowiem mieliśmy obraz pracy rządu tak ostry i wyraźny, jak odbitka wysokiej klasy skanera. Wszelkie próby dorysowania czegoś przez opozycję były aż nazbyt widoczne i nie daty się w ten obraz wkomponować. Choć oczywiście część osób nabrała się na to, podobnie jak na regularne negatywne recenzowanie rządu Jarosława Kaczyńskiego przez zagraniczne media.

Obraz pracy obecnego rządu przypomina stare, niewyraźne ślady po kalce maszynowej czy ołówkowej. Szare, nieczytelne, chaotyczne, pełne znaków zapytania tajemnicze obrazy i symbole, niepoukładane teksty. Mętna woda. Wymarzona materia dla dociekliwych dziennikarzy. Tylko co się z nimi stało? Przestraszyli się premiera, który udziela reprymendy każdemu za bardzo dociekliwemu dziennikarzowi, a na szefa publicznej telewizji aż się „chciał zamachnąć”, jak stwierdził w „Kropce nad i...”. To jest dopiero demokrata!

Pamiętamy, z jaką nieufnością przyglądano się dwóm rzecznikom prasowym rządu PiS - Konradowi Ciesiołkiewiczowi i Janowi Dziedziczakowi. Obecna rzecznik rządu Donalda Tuska - Agnieszka Liszka, kompletnie nikogo nie interesuje. Nie wiemy, gdzie i dla kogo wcześniej pracowała, co dokładnie robiła jako asystentka Andrzeja Olechowskiego. To znaczy społeczeństwo nie wie, bo „oni wiedzą”. Jedyne, co media próbują nam „wcisnąć”, to to, że o wszystkich nominacjach Donalda Tuska decydowało przekonanfe premiera o profesjonalizmie i wyjątkowości jego kandydatów (np. Michał Boni).

W praktyce nie możemy się dowiedzieć, dlaczego ważny współautor sukcesu wyborczego PO, poseł Paweł Graś, został odstawiony na boczny tor. Gdyby specjalista od służb specjalnych wywodzący się z PiS powołał się „na względy osobiste i rodzinne”, nikt by mu nie uwierzył, a on sam, podobnie jak premier Kaczyński, nie zaznałby spokoju.

Dlaczego społeczeństwo nie może poznać tworzonego w pocie czoła, za nasze pieniądze, tzw. Raportu Pitery? Wszak ukazane tam ponoć zagrożenia demokracji i bezpieczeństwa państwa, jak twierdziła minister Julia Pitera, to nie tylko sprawa aparatu państwa. Dlaczego nie ma konferencji prasowych z udziałem nowo mianowanych urzędników, szefów ABW i SWW? Skoro są powołani, dlaczego nie można poznać w prasie ich życiorysów i „dokonań”? Czy tylko dzięki dociekliwości prezydenta Kaczyńskiego mamy szansę uzyskać od rządu Donalda Tuska wyjaśnienia dotyczące wątpliwych kwestii z życiorysu Krzysztofa Bondaryka, nowego szefa ABW?

Wydawało się, że czasy, kiedy to „oni” decydowali o tym, co ma wiedzieć społeczeństwo, już minęły. Niestety, jest inaczej. Platforma Obywatelska wyraźnie ogranicza jawność życia publicznego. Na naszych oczach, ale bez naszej wiedzy zmienia nam państwo. Niektóre zmiany idą w bardzo złym kierunku, a podejmowanym decyzjom towarzyszą pełne hipokryzji uzasadnienia rodem z PRL.

Wojciech Reszczyński
24.01.2008 źródło: Nasz Dziennik

Redakcja AP całkowicie zgadza się z dziennikarzem Reszczyńskim.
W okresie rządów PiS nasi dziennikarze nie byli prześladowani za prowadzoną działalność informacyjną. I tak było wszędzie, dlatego ogólnopolskie (chociaż często niepolskie) media wielokrotnie wciskały ludziom typowy kit propagandowy. Może to błąd władzy, że za dużo pozwalała, ale w końcu jesteśmy państwem demokratycznym, gdzie dozwolone jest wypowiadanie różnych opinii. Nie czekaliśmy długo - jak za czasów komuny władza "odżyła" i już nasza redakcja ma parę spraw za mówienie i dokumentowanie prawdy.
Czy to ma być droga sprawowania władzy przez Platformę?!?

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

Tematy w dziale dla inteligentnych:
ARTYKUŁY - tematy do przemyślenia z cyklu: POLITYKA - PIENIĄDZ - WŁADZA

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.