Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
14 kwietnia 2021
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 26-10-2010

STOWARZYSZENIE PACJENTÓW I ICH PRZYJACIÓŁ "ZAUFANIE" GAZETA PACJENTÓW.

Stowarzyszenie Pacjentów i Ich Przyjaciół „Zaufanie” - Gazeta Pacjentów - lipiec 2007

Gazeta Pacjentów

Stowarzyszenie Pacjentów lipiec 2007

i Ich Przyjaciół „Zaufanie” nr 1 (25) 2007


Ogólnopolskie Forum EKONOMIA DLA ZDROWIA

„Etyka a rynek świadczeń medycznych”

odbyło się w Krakowie w dniu 21 czerwca b.r.

Program zapowiadał się niezwykle interesująco ale cóż skoro z powodu protestów pielęgniarek w Warszawie większość przewidzianych osób z centrali NFZ i Ministerstwa Zdrowia nie dotarła...w ich zastępstwie mieliśmy wątpliwą przyjemność oglądania i słuchania Rzecznika Praw Pacjenta Małopolskiego Oddziału NFZ Tomasza F. Zastanawiamy się, czemu miało służyć jego wystąpienie bowiem Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawach Ochrony Zdrowia przedstawił tylko hasłami nie fatygując sie w ogóle na ich rozwinięcie ani wskazanie jak się one mają do praktyki.

Rozmijanie sie z praktyką to chyba domena Tomasza F. ponieważ zwracamy się do niego od 2003 roku i nie spotkaliśmy się jeszcze z jakąkolwiek pomocą z jego strony nie mówiąc o jakimkolwiek rozwiązaniu problemu.

Pan Rzecznik ma natomiast zwyczaj uprawiania wszechstronnej korespondencji , której bynajmniej nie jest jej twórcą, przekazuje jedynie stronom- tj. Pacjentom i Dyrekcjom szpitali ich własne pisma, jakby ci nie byli w stanie się nimi wymienić bez pośrednictwa Pana Tomasza F. Nie umie on zająć stanowiska w jakiejkolwiek sprawie a wojewódzcy konsultanci olewają go do tego stopnia, ze nawet nie odpowiadają na jego petycje o jakąś fachową opinie choć jak najbardziej jest co opiniować zwłaszcza gdy są łamane prawa pacjenta do dostępu do leczenia, jak to ma miejsce np. w Oddziale Leczenia Zaburzeń Osobowości naszego szpitala- jedynym w Małopolsce zresztą albo gdy oddział prowadzi działalność niezgodnie ze jego przeznaczeniem tak jak Oddział Psychiatrii i Psychosomatyki Szpitala im. L. Rydygiera. Cóż, NFZ nie jest zainteresowany marnotrawstwem w szpitalach... Odpowiedzi dyrektorów szpitali często wręcz obrażają inteligencję wnoszącego skargę- jak to ujęła przedstawicielka jednej z organizacji społecznych, które licznie przybyły na to wątpliwej jakości spotkanie do tego stopnia, że bywają one przedmiotem postępowania sądowego.

Nie przeszkadza to Prezesowi Centrum Ekonomiki Zdrowia Jackowi Kukurbie (zresztą byłemu Prezesowi małopolskiego Kasy Chorych) nazywać z namaszczeniem pana Tomasz F. mecenasem....

Żeby było śmieszniej podczas forum był poruszony problem obowiązku udzielania odpowiedzi stowarzyszeniom przez władze publiczne...Pan Rzecznik Tomasz F. szybciutko wówczas ulotnił się z sali...

Jedyną zaletą tego spotkania była wielość obecnych organizacji pacjentów, które mogły nawzajem powymieniać sie informacjami bo na zgłaszanie na forum swoich opinii, mimo że wśród przemawiających byli również przedstawiciele biura Rzecznika Praw Obywatelskich większości przybyłych szkoda było języka strzępić.


Szanowni Państwo,
W obecnej sytuacji, nie udzielania pomocy poszkodowanym, upadku publicznej służby zdrowia i kolosalnych finansowych roszczeń lekarzy, stowarzyszenie powinno silnie zabrać głos.
Przypuszczam, choć dowodów nie mam i mieć nie będę, że trwające obecnie protesty lekarzy, silnie wspierane przez media jak i absurdalne postulaty, są nakręcane dla przygotowania społeczeństwa do przyjęcia tzw. Koszyka świadczeń gwarantowanych. Nie znaczy to że protestujący lekarze mają świadomość tego co może być szykowane. Jeśli, to tylko wąska grupa organizująca i stojąca na czele protestu. Zastanowić się należy czy konflikt pomiędzy środowiskiem lekarskim reprezentowanym przez IL i OZZL a ministerstwem zdrowia jest autentyczny czy jest tylko na pokaz dla mediów i społeczeństwa. W każdym razie beneficjentami będą prywatne kliniki i prywatne gabinety lekarskie, bo tam już teraz muszą się leczyć chorzy wobec trwającego strajku.

Tym bardziej po wprowadzeniu tzw. "koszyka".

Pragnę wytłumaczyć się czemu ostatnio nie organizowaliśmy i nie organizujemy ani protestu ani choćby narady stowarzyszenia. Przed kilku miesiącami zwróciłem się z zapytaniem, do osób które zapisały się na stronie stowarzyszenia i do tych którzy zwracali się do nas e mailami z prośba o radę, o to czy i w jakiej formie mogą wziąć udział
lub poprzeć protest stowarzyszenia. Zapytania wysłane zostały do ponad 700 osób.
Odpowiedź deklarującą przyjazd do Warszawy i udział w proteście przysłały dwie osoby zaś poparcie działań w postaci wyklejania plakatów, rozdawania ulotek i wpisywania informacji o proteście na forach internetowych zadeklarowało 5 osób.
Oczywiście gdyby mimo wszystko coś organizować, dojadą inni ludzie z oddziałów terenowych stowarzyszenia jak też dołączą ci którzy przeczytają wywieszone plakaty.

W każdym razie ilość otrzymanych odpowiedzi na rozesłane zapytania co najmniej zniechęca do jakichkolwiek działań i jest świadectwem braku chęci podjęcia i wiary w efekt wspólnychdziałań.

Mój stan zdrowia uniemożliwia im obecnie przygotowywanie za wszystkich, wszystkiego.
W Warszawie w praktyce obecnie cała działalność stowarzyszenia to tyle ile ja zrobię.
Przypominam to o czym wcześniej pisałem: Miałem jechać do Francji na konsultacje medyczne i leczenie po tym co mnie spotkało ( ). Niestety neurochirurg z Francji nie podjął się naprawy tego co uczynili polscy "specjaliści". W tej sytuacji obecnie czekam na planowane leczenie operacyjne w jednej z klinik neurochirurgicznych w Polsce. Zobaczymy jakie będę efekty.

Ponieważ brak jest ludzi w Stowarzyszeniu chcących samodzielnie coś robić ponieważ większość uważa że nie warto lub brak im sił by wspólnie walczyć o los poszkodowanych, a inni że dobrze jest jak jest, ja sam o obecnej sytuacji nie mogę i nie będę próbować dalej tegozmieniać.
Gdy tylko będę w stanie spróbuję,zorganizować Kongres Stowarzyszenia. Do tego czasu podejmę decyzją dotyczącą mojej działalności. Nie ulega jednak wątpliwości że jeśli mój stan zdrowia nadal nie pozwoli mi na aktywne działanie i do tego nie znajdą się ludzie potrafiący samodzielnie aktywnie działać, zrezygnuję z kierowania Stowarzyszeniem.

Przewodniczący Stowarzyszenia „Primum Non Nocere”
dr Adam Sandauer

Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere apeluje by w walce o zarobki nie posuwano się do ograniczania dostępu społeczeństwa do leczenia.
Działanie to narusza, zapisane w art 68 Konstytucji, prawo równego dostępu dla wszystkich do leczenia finansowanego ze środków publicznych. Obecnie chorzy mają utrudniony dostęp do leczenia w tych obszarach kraju gdzie trwają protesty lekarzy. Dziś chory obywatel ma gorszy dostęp do leczenia niż kilka miesięcy temu.
Są ewakuowane oddziały szpitali:
http://wiadomosci.onet.pl/1563833,11,item.html
http://wiadomosci.onet.pl/1563739,11,,,,,4974,itemspec.html
Recepty są wypełniane tak by nie mogły być realizowane:
http://wiadomosci.onet.pl/1563912,11,item.html
Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych zakazuje zaprzestania pracy na stanowiskach na których zaniechanie pracy naraża zdrowie czy życie ludzkie.

Każda grupa zawodowa może walczyć o podwyżki. Powszechnie wiadomo, że zarobki pielęgniarek są bardzo małe i znaczna większość społeczeństwa popiera postulaty zwiększenia zarobków tej grupy zawodowej. Mimo upływu lat nie zrealizowano zapisów tzw ustawy 203. Niezależnie od tego hańbą jest że chorzy ludzie stają się zakładnikami w
walce o pieniądze.

dr Adam Sandauer


Ostatnio bardzo wielu dziennikarzy zwracało się z prośbą o komentarz, dotyczący donoszenia do Prokuratury o popełnieniu przestępstwa, przy odmowach leczenia związanych z akcjami protestacyjnymi. Sugerowano takie rozwiązanie problemu strajków. Tłumaczyłem iż chorzy ludzie pilnie potrzebują leczenia a nie śledztwa i ewentualnych spraw sądowych. Tłumaczyłem że skala problemu jest zbyt duża by prokuratury mogły zajmować się każdą z tych spraw indywidualnie.
Oczywiście nie jestem jedynym który może te sprawy komentować. Nie ma więc problemu.


Dziś przeczytałem artykuł w Gazecie Prawnej pt .Pokrzywdzony przez lekarza pacjent może powiadomić prokuratora , sugerujący by pacjenci powiadamiali prokuratury i wnosili pozwy przy odmowie leczenia.
Szczerze powiem, nie pamiętam czy wcześnie rozmawiali i ze mną także dziennikarze z Gazety Prawnej. Albo zgłosili się do mnie a moja wypowiedź ich nie satysfakcjonowała, albo się nie kontaktowali.
Oczywiście, chory obywatel, by uzyskać leczenie, może wnieść doniesienie o popełnieniu przestępstwa. Potem będzie przedstawiał świadków, pisali wnioski dowodowe, ewentualne zażalenia na postanowienia o umorzeniu śledztwa. Może do tego wynająć prawnika. Wiadomo żyjemy w państwie prawa, każdy może napisać do prokuratury.
Pamiętajmy jednak Wymiar Sprawiedliwości nie jest od tego przejmować role władzy wykonawczej i zamiast administracji, w sprawach pojedynczych chorych zmuszać szpitale do leczenia. Taki obowiązek ciąży na władzy wykonawczej. Chorzy ludzie nie mogą być zmuszani by procesować się latami dla otrzymania dostępu do leczenia.
W państwie są trzy filary władzy: ustawodawcza, wykonawcza i sadownicza. Ich funkcjonowanie nie jest wymienne.
Przypominam strajki anestezjologów z 1999 r. po wprowadzeniu Kas Chorych. Przez ok. 3 miesiące odmawiano znieczuleń do operacji, nawet przy chorobie nowotworowej. W efekcie widoczny był w skali demograficznej wzrost liczby zgonów w Polsce w I kwartale 1999 r:.:
http://www.sppnn.org.pl/inne/wzrost.html
Do teraz nie słyszałem jakoś by po tamtej akcji protestacyjnej, zapadły jakieś wyroki.
Mam nadzieję że odsyłanie chorych do prokuratury to tylko objaw głupoty a
nie tzw. wpuszczanie w maliny.

drAdamSandauer

Dawno nie odwiedzaliśmy Oddziału Psychiatrii i Psychosomatyki Szpitala im. L.Rydygiera

Jak dowiedzieliśmy się ze stronki Szpitala :

http://www.rydygier.tpnet.pl/psychiatria.html

funkcję p.o. Ordynatora pełni obecnie dr Andrzej W.

Chyba zaczął pracę od zmiany opisu oddziału na stronce www szpitala- wtłoczył do niej poszanowanie praw pacjenta.

Czyżby Pan doktor nagle zaczął pobierać nauki z tej chwalebnej dziedziny?

Zastanawiamy się czy Pan doktor w ogóle wie, co znaczy to pojęcie ponieważ oddział ten jak żaden inny prawa pacjenta notorycznie łamie zamiast leczyć po prostu szczując i odmawiając nawet takich praw jak kontakt pacjenta z Sądem przy pomocy metod, które żadnemu człowiekowi żyjącemu w państwie prawa zapewne się nie śniły nie wspominając juz że o losie własnych pacjentów pan doktor orzeka ochoczo jako biegły psychiatra...

Może Panie doktorze przekazać tę szlachetną funkcję lekarzowi, który będzie w stanie wykazać choć minimum obiektywizmu wobec Pana pacjentów i który uzna, że Szpital jest od tego, żeby leczyć a nie karać?

Dokumentacja medyczna i inne takie...

Rodzaj i sposób przetwarzania dokumentacji medycznej jest ściśle określony Rozporządzeniami Ministra Zdrowia. Ciekawe, czy kiedykolwiek czytała je Dyrekcja naszego Szpitala im. dr Babińskiego, która demonstruje iście twórcze podejście do tego zagadnienia?

Zastanawiamy sie do czego zmierza Szpital, który nawet w postępowaniu sądowym dowodzi swojego żenującego stosunku do pacjentów i braku poszanowania jakichkolwiek praw. Może Pani Dyrektor przy demonstrowanym przez nią podejściu do sprawy zapomniała, że cos takiego jak kreatywna księgowość jakoś uchodzi ale kreatywna dokumentacja pacjenta. Na wypadek gdyby pani Dyrektor na wyżynach swojego stanowiska zapomniała, co to jest tajemnica lekarska, chcemy jej przypomnieć, że w tym kraju istniej również Ustawa o ochronie danych osobowych- Pani Dyrektor ma bowiem trudności z dotarciem do dokumentacji pacjenta we własnym szpitalu za to potrafi wydobyć jego dokumentację z innego szpitala, ba...z innego miasta...czyżby była ona ciekawsza dla pani Dyrektor? Być może ponieważ w jej szpitalu trudno nawet dociec skierowania pacjenta na oddział nie wspominając o przebiegu postępowania kwalifikacyjnego choć ordynatorzy Oddziału Leczenia Zaburzeń Osobowości namiętnie się w nich lubują...Czyżby miały one pełnić jedynie funkcję ćwiczebną wobec starającego sie na oddział pacjenta?...Możliwe choć trening obowiązkowości i systematyczności przydałby się przede wszystkim terapeutom tego oddziału by nie kompromitowali się, zwłaszcza gdy idą na rozprawę sądową.

Oto terapeutka Katarzyna S. nie potrafi powiedzieć dlaczego pacjent sie u niej leczył...czyżby w terapeutce w obliczu Sądu obudziło się wątpliwej jakości poczucie dochowania tajemnicy...czy tez zabrakło chęci by sięgnąć do własnej dokumentacji? Terapeutce Katarzynie S. i jej stosunkowi do terapii i obowiązków służbowych poświęciliśmy niegdyś cały artykuł ale jak sie okazuje jej wypowiedzi to kopalnia prawdziwych perełek.

Oto Katarzyna S. na sali sądowej stwierdza, ze z pacjentami na jej oddziale niewiele da się zrobić...No cóż, stosując metody leczenia w wydaniu terapeutki Katarzyny S. polegające na drwinach, kpinach i poniżaniu, a do tego podważaniu decyzji Ordynatora wobec pacjenta faktycznie raczej trudno liczyć na efekty. Na marginesie, czyżby Pani terapeutka miała kłopoty z autorytetami i przejawiała braki w podporządkowaniu się?

Interesujące jest zachowanie terapeutki w Sądzie i zastanawiamy się w jakich kategoriach należy je zakwalifikować- zwraca się do Sądu per „pani” jak również stwierdza, ze nie wie, czy o pacjentce ma mówić pacjentka czy powódka...Cóż, role nie do pogodzenia...Być może terapeutka sama potrzebuje terapii...zwłaszcza, ze w głowie się jej nie mieści, że pacjenci mogą nie tolerować jej drwin i szyderstw- o czym zresztą sama mówi przed Sądem śmiejąc się...Czyżby przejaw osobowości chwiejnej emocjonalnie?... do tego na wskroś przesiąkniętej narcyzmem bowiem terapeutka Katarzyn S. wyartykułowała niegdyś pogląd, ze prywatne ośrodki terapeutyczne są przeznaczone dla terapeutów a nie dla pacjentów...

Proponujemy jednak Pani terapeutce by pomimo zasobności swojego portfela w ramach reklamy naszego Szpitala zniżyła się do pozycji pacjentów i poddała się autoterapii we własnym oddziale- zarówno w celach terapeutycznych by nie robiła więcej krzywdy pacjentom, jak i ćwiczebnych- być może dzięki temu zaproponuje metody leczenia mniej kontrowersyjne niż te stosowane tam aktualnie i nie będzie musiała twierdzić na sali sądowej, że „z pacjentami niewiele da się zrobić”... Cóż, pacjenci z zaburzeniami osobowości mają swoją godność, której terapeutka Katarzyna S. nie jest w stanie w żaden sposób przeskoczyć.


Instytut Psychoedukacji i Rozwoju Integralnego
przy ul. D
ługiej 3 w Krakowie prowadzi niezwykle interesujące grupy wsparcia, szkoda, iż ze względu na zmieniająca sie aktualnie siedzibę na razie odbywają sie one nieregularnie.

Psycholodzy Dorota Cichoń i Urszula Nawalaniec prowadzą bardzo ciekawe spotkania rozwoju osobistego dla pań pod wdzięcznym tytułem „Miasto kobiet”, na których można odkryćżne wymiary naszej kobiecości, odkryć swój potencjał tu i teraz, w tym miejscu życia, w którym jesteśmy, w naszych relacjach ze sobą samą oraz z innymi kobietami i mężczyznami.

Można tam spędzić czas w miłym i wartościowym towarzystwie kobiet w różnym wieku, które nie zatraciły się w obowiązkach życia codziennego, chcą realizować swoje marzenia i rozwijać osobisty potencjał w rożnych sferach życia kobiety.

Przyjdź do nas! Twój czas na pewno nie będzie czasem straconym!

Prowadzące to niezwykle ciepłe, wrażliwe osoby pełne kobiecego wdzięku, który bardzo się udziela podczas spotkań i sprawia, ze można odkryć w sobie pokłady tego, co często nie jest w nas odkryte czy tez zagubiło się w gonitwie życia codziennego. Na spotkaniach można twórczo popracować i zastanawiać się nad rożnymi aspektami swojego życia - i napisać jego Księgę, której rozdziały życie pisze samo ale na które na pewno możemy mieć własny wpływ. Wystarczy uświadomić sobie, jakie cechy i umiejętności posiadamy, co dzięki nim osiągnęłyśmy a co możemy osiągnąć a rozdziały Księgi naszego Życia mogą być bardziej od nas zależne i zgodne z naszymi marzeniami i pragnieniami.
http://www.ipri.com.pl/grupy.htm

Znalezione w sieci

"Lekarze, czy szatan was opętał?" Pytanie to dotarło do samego Najwyższego i zatroskany postanowił rozpoznać sytuację. Wezwał Syna i mówi: "Informacje o masowym opętaniu są zatrważające! Zstąp Jezu na ziemię i sprawdź czy premier naszej ukochanej Polski mówi prawdę". Wszedł więc Pan Jezus do pierwszego z brzegu szpitala (w białym fartuchu - misja tajna :-) - oddziały strajkują, doktory głodują, pacjentów ewakuują... ale Złego ani śladu. Wchodzi Jezus do gabinetu - siedzi dziadziuś schorowany - cukrzyca, nadciśnienie, ca recti, stomia, no nieszczęście - a żaden doktor się nim nie zajmuje. Podszedł Pan Jezus i mówi: "Mam moc uzdrawiania - idź i bądź zdrowy!". Pacjent wybiega z gabinetu - zdrowy jak ryba, a koledzy pytają: "No i jaki ten nowy doktor?". "Eeeee... taki sam drań i łapówkarz jak wszyscy - nawet mi ciśnienia nie zmierzył i recepty nie dał!" (Komentarz do informacji "Diabełki w białych fartuchach?")

"Kto pisze najwięcej skarg na lekarzy? Pacjenci? Na pewno nie. W naszym szpitalu kiedyś była skrzynka na podziękowania i pochwały od pacjentów. Szybko musiała zostać usunięta, bo... ludzie sobie o mało oczu z zazdrości by sobie nie wydrapali. Dlatego może te zwolnienia są dobrym pomysłem, ale pod warunkiem, że byłaby prawdziwa solidarność. Nie taka z przymusu, ale z własnej
woli. Bo inaczej znajdzie się wielu, żeby wykorzystać tę sytuację z korzyścią dla siebie. Jak już napisałem: "koszula zawsze bliższa ciału". Wśród lekarzy jest więcej rywalizacji niż solidarności, często ta rywalizacja jest podła i nieuczciwa. Czy ci, którzy tak dotychczas czynili dziś nagle staną na wysokości zadania, czy nie będą chcieli na plecach "kolegów" zająć jeszcze lepszych pozycji. Nie sądzę, aby Kaczyński nie zdawał sobie sprawy z tego wszystkiego. Jego postępowanie może wskazywać, że to właśnie jest podstawą jego działania, a w takiej sytuacji czas pracuje na jego korzyść..."

Stowarzyszenie Pacjentów i Ich Przyjaciół „Zaufanie”
ul. Babińskiego 29
30-393 Kraków
Redagują: Dorota Szczygieł Helena Filańska

Adres do korespondencji:
Janusz Szczygieł
ul. Chełmońskiego 4/62
31-322 Kraków
tel.012-353-11-62
kom.0660-030-754
www.spiip-zaufanie.republika.pl
e-mail:
stowarzyszenie.zaufanie@op.pl

Polecam sprawy poruszane w działach:
SĄDY PROKURATURA ADWOKATURA
POLITYKA PRAWO INTERWENCJE - sprawy czytelników

"AFERY PRAWA" - Niezależne Czasopismo Internetowe www.aferyprawa.com
Stowarzyszenia Ochrony Praw Obywatelskich
Zespół redakcyjny: Zdzisław Raczkowski, Witold Ligezowski, Małgorzata Madziar, Krzysztof Maciąg, Zygfryd Wilk, Bogdan Goczyński, Zygmunt Jan Prusiński oraz wielu sympatyków SOPO

uwagi i wnioski proszę wysyłać na adres: afery@poczta.fm
redakcja@aferyprawa.com
Dziękujemy za przysłane teksty opinie i informacje.

WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

zdzichu

Komentarze internautów:

Komentowanie nie jest już możliwe.

~Andrzej
23-09-2010 / 00:00
IAAPA Sekcja Polska Międzynarodowe Stowarzyszenie Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej prosi o zgłaszanie nadużyć w psychiatrii; szczegóły na: www.anty-psychiatria.info/cms/pages/zglos-naduzycie-w-psychiatrii.ph