Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:





Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
22 sierpnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 02-04-2014

Kraków 04.04.2014 godz. 9 zapraszamy na proces Zygmunta Korusa - legendarnego przywódcy protestów w Krakowie w 1968 r.

ODKŁAMYWANIE MARCA'68

Bądź SOLIDARNY ! Przyjdź na rozprawę Zygmunta Korusa - przywódcy strajku w 1968 roku w Krakowie (czwarte podejście).

Po wygranej apelacji "zabawa" w bezstronny, uczciwy proces rusza (po falstartach 22.X.2013, 14.01.2014 oraz 21.02.2014) jakby jeszcze raz od nowa...

 Informacje o rozprawie:

Wokanda w Sądzie Okręgowym, Wydz. III Karny,
Kraków, ul. Przy Rondzie 7, pawilon D, sala D 018, 
04.04. 2014 (piątek), godz. 9,00 
- o zadośćuczynienie za represje wobec Zygmunta Korusa, przywódcy strajku w 1968 roku w Krakowie.
O rozprawie: 

Krakowie rozpoczął się od nowa proces Zygmunta Korusa - legendarnego przywódcy protestów w Krakowie w 1968 r.

Wydarzenia Marca 1968 r. zaliczają się do najbardziej zakłamanych w historii Polski ostatnich dziesięcioleci. Zostały one anektowane przez środowiska stalinowskie (tzw. „lewicę laicką”), a w rzeczywistości ich przebieg i zasięg były inne. 22 października przed Sądem Okręgowym w Krakowie - w składzie (wg wywieszonej wokandy): Aleksandra Almert (Przewodnicząca) oraz sędziowie Zygmunt Długogórski i Bogdan Jędrys - odbyła się pierwsza rozprawa wznowionego procesu (sygn. III Ko 360/13) o zadośćuczynienie, jaki w związku z represjami komunistycznymi wytoczył Zygmunt Korus, legendarny przywódca protestu w Krakowie w Marcu 1968 r., obecnie dziennikarz i szef klubu "Gazety Polskiej" w Chorzowie, nasz redakcyjny i blogerski kolega. Zygmunta Korusa reprezentuje mecenas Zbigniew Cichoń, senator Prawa i Sprawiedliwości, specjalizujący się w problematyce praw człowieka. Rozprawa trwała krótko. Prokurator obecna na sali (zob. zdjęcie poniżej) sprzeciwiła się jawności rozprawy w szczególności argumentując, że jawna rozprawa mogłaby zdenerwować świadków. Sąd odroczył proces do 14 stycznia 2014 r., by móc zadecydować, czy umożliwić dziennikarzom relacjonowanie sprawy. Sąd wskazał, że odroczenie nastąpiło także wskutek opóźnienia rozprawy tego dnia. Do opóźnienia przypuszczalnie przyczyniły się nadzwyczajne środki kontrolne, jakie sąd przyjął względem przybyłej publiczności. (M. Cysewski):

Na rozprawie 14.01.2014 r. Sąd sprawę prewencyjnie utajnił, a wówczas w imieniu skarżącego adwokat poprosił o zmianę składu sędziowskiego. Jednak wniosek ten został odrzucony postanowieniem z dn. 16.01.2014 r., w którym przewodniczący SSO Jarosław Gaberle napisał: "Wydanie postanowienia o wyłączeniu jawności rozprawy, niezależnie od jego oceny, nie może powodować wyłączenia sędziów".

Wydarzenia w dn. 21.02. 2014 opisała redaktor Krystyna Górzyńska w artykule: "Tajne przez poufne w Sądzie Okręgowym w Krakowie".

Ponowne rozpoznawanie sprawy jeszcze się nie rozpoczęło, gdyż towarzyszą jej nieoczekiwane komplikacje. Mianowicie rozprawa, wbrew konstytucyjnej gwarancji jawności zapisanej w art. 45 ust. 1, została utajniona. Publiczność i dziennikarze obywatelscy, którzy licznie stawili się na proces, z oburzeniem komentowali niewpuszczanie ich na salę rozpraw i kolejne, trzecie już odroczenie rozprawy, które miało miejsce w dniu 21 lutego. W związku z tym zwróciłam się do Rzecznika Prasowego Sądu Okręgowego z następującymi pytaniami:

  1. Z jakich powodów faktycznych i na jakiej podstawie prawnej niniejszy proces ma się toczyć z wyłączeniem jawności? 

  2. Z jakich powodów na sali rozpraw  nie mogą być obecni nawet tzw. mężowie zaufania wnioskodawcy pana Zygmunta Korusa? 

  3. Kto i dlaczego wydał nakaz rewidowania wnioskodawcy pana Zygmunta Korusa i jego adwokata mecenasa Zbigniewa Cichonia przed wejściem na salę rozpraw? 

  4. Z jakich powodów pod salą rozpraw przebywa podczas procesu liczna grupa policjantów sądowych? 

W dniu 14 marca otrzymałam odpowiedź pani sędzi Beaty Górszczyk, Rzecznik Prasowej Sądu Okręgowego w Krakowie. Wyjaśniła ona, że wyłączenie jawności rozprawy nastąpiło na podstawie art. 360 § 1 pkt 1 k.p.k, ponieważ: „Zdaniem Sądu w razie przeprowadzenia rozprawy z udziałem publiczności realnym jest niebezpieczeństwo zakłócenia spokoju publicznego, gdyż uzasadnioną jest obawa wywołania różnego rodzaju ekscesów.”

Nadto podała, że: 1/ „W dniu 21 lutego 2014 r. na rozprawie, wnioskodawca złożył wniosek o odroczenie rozprawy celem przedstawienia na piśmie swojego stanowiska co do udziału w rozprawie mężów zaufania i Sąd uwzględnił jego wniosek”; 2/ „Sąd zwrócił się do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie o zabezpieczenie sali rozpraw, natomiast sposób jej zabezpieczenia, metody i środki zabezpieczenia należą do kompetencji Policji”.

Powyższe wyjaśnienia nie są wystarczające. Nawet gdyby przyjąć, że prowadzenie rozprawy z udziałem publiczności może stwarzać niebezpieczeństwo wywołania jakowychś ekscesów, to kompletnie niezrozumiałe jest, z jakich powodów niemożliwe jest obserwowanie procesu nawet przez tzw. mężów zaufania.

Art. 361 § 1 kpk stanowi, że: „W razie wyłączenia jawności mogą być obecne na rozprawie, oprócz osób biorących udział w postępowaniu, po dwie osoby wskazane przez oskarżyciela publicznego, oskarżyciela posiłkowego, oskarżyciela prywatnego i oskarżonego. Jeżeli jest kilku oskarżycieli lub oskarżonych, każdy z nich może żądać po-zostawienia na sali rozpraw po jednej osobie”.

Możliwość ta jest wyłączona tylko w przypadku obawy ujawnienia przez „osoby wskazane” informacji niejawnych o klauzuli tajności „tajne” lub „ściśle tajne” (art. 361 § 2 kpk).

A zatem, skoro proces został utajniony wyłącznie z powodu obawy o niewłaściwe zachowanie publiczności, a nie z powodu nadania sprawie klauzuli tajności, bo w tym znaczeniu proces nie jest tajny, to nie zachodzą podstawy do zakazu uczestnictwa podczas rozprawy dwóch obserwatorów – „mężów zaufania” pana Zygmunta. Korusa.

Bulwersujące są też inne okoliczności w tej sprawie.

Czy w Sądzie Okręgowym w Krakowie „rządzi” Policja?

Przed wejściem na salę rozpraw w dniu 21 lutego policja zrewidowała Zygmunta Korusa i jego pełnomocnika adwokata Zbigniewa Cichonia, byłego senatora PiS. Mecenasowi Cichoniowi nakazano odnieść telefony do depozytu.

Rzecznik prasowa Sądu Okręgowego nie odpowiedziała na pytanie, kto wydał nakazy rewizji. Stwierdziła jedynie, że: „sposób zabezpieczenia rozprawy, metody i środki zabezpieczenia należą do kompetencji Policji”. Wydaje się w najwyższym stopniu zaskakujące, że policja z własnej inicjatywy dokonuje interpretacji celu utajnienia rozprawy (żąda oddania telefonów, które mogłyby służyć do nagrywania, gdy celem wyłączenia jawności – zgodnie z postanowieniem sądu – jest tylko „uniemożliwienie ekscesów”), a nadto posuwa się do szykan w postaci rewizji szanowanego mecenasa, a także wnioskodawcy, pokrzywdzonego wcześniejszymi represjami politycznymi.

Poprosiłam pana Zygmunta Korusa o skomentowanie dotychczasowego przebiegu rozprawy. Otrzymałam mail następującej treści:

„Nie mogę skomentować zaistniałej sytuacji, ponieważ podczas rozprawy 21 lutego b.r.  sędziowie zabronili mi oraz mojemu adwokatowi wypowiadania się o przebiegu rozprawy pod karą grzywny”.

Czyżbyśmy powracali stopniowo do niechlubnej tradycji „procesów kiblowych”? W Krakowie, mieście o pięknych, wielowiekowych tradycjach kształcenia prawników „zdolnych krzewić w społeczeństwie zasady dobra publicznego, porządku i sprawiedliwości”?


Tekst ukazał się na łamach ogólnopolskiego tygodnika „Warszawska Gazeta” nr 13 (28.03 – 03.04.2014).

http://pressmix.eu/index.php/2014/04/02/tajne-przez-poufne-w-sadzie-okregowym-w-krakowie/
http://rebeliantka.prawynurt.pl/nauka-i-technika/prawo/tajne-przez-poufne-w-sadzie-okregowym-w-krakowie,1534.htm



RELACJE FILMOWE:

http://www.youtube.com/watch?v=L7qe3tY7Rsc

Zobacz też poprzednie rozprawy  Z. Korusa w Krakowie:

http://www.youtube.com/watch?v=J3ZjEfOIFWg

http://www.youtube.com/watch?v=F-Q1y2qeC_8

http://www.youtube.com/watch?v=VuCEl_WkPEw
 xxxxx

 Zygmunt Korus - krytyk sztuki, Chorzów.
 http://naszeblogi.pl/blog/42


Zygmunt Korus (r. 1948) pochodzi spod Dęba Bartka, z Zagnańska na Kielecczyźnie. Absolwent AGH (inżynieria ekonomiczna) i UJ
 (historia sztuki) w Krakowie.

 Dziennikarz, krytyk sztuki. Organizator wystaw, plenerów, sympozjów literackich. Współpracownik radia (felietony,
 słuchowiska) i telewizji (audycje o plastyce). Pomysłodawca i współzałożyciel miesięcznika „Integracje” (1978) i redaktor
 prowadzący pismo „Sound&Vision” (2001).

 Opozycjonista, podczas rozruchów marcowych w 1968 r. przywódca Międzyuczelnianego Komitetu Strajkowego, więziony i skazany
 wyrokiem sądu, później z tzw. wilczym biletem dziennikarz represjonowany za przekonania (areszt 1982). Organizator
 niezależnych mityngów poetyckich „Pomówmy o wartościach” (Chorzów 1980, 81, 82). Rzecznik prasowy śląskiej
 „Solidarności”, z jej ramienia kurator spektaklu „Tragedia Romantyczna Dziady-Kordian” (Katowice, Spodek 1981). Członek
 byłego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich do chwili jego rozwiązania w stanie wojennym. 

 W 40. rocznicę Marca 1968 odznaczony, z rekomendacji prezesa IPN-u, śp. Janusza Kurtyki, przez Prezydenta Rzeczypospolitej,
 śp. Lecha Kaczyńskiego - Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.


Komentarze internautów: