Imieniny:

AferyPrawa.com

Redaktor Zdzisław Raczkowski ujawnia niekompetencje funkcjonariuszy władzy...
http://Jooble.org
Najczęściej czytane:
Najczęściej komentowane:



Pogoda
Money.pl - Kliknij po więcej
30 kwietnia 2017
Źródło: MeteoGroup
Polskie prawo czy polskie prawie! Barwy Bezprawia

opublikowano: 16-06-2013

Katowice - Sąd Okręgowy zapraszamy na widowiskowy proces Przewodniczącego Konfederacji Adama Słomki oraz Zygmunta Miernika 19.VI. 2013  godz. 09.30. Sala nr 115

- prowadzony za domaganie się likwidacji pomnika „wdzięczności” okupacyjnej armii sowieckiej w Katowicach podczas rozbitego przez policję wiecu wyborczego dnia 17 września 2011) Zapraszamy w najbliższą środę  19.VI. 2013  godz. 09.30. Sala nr 115 Budynek Sądu Okręgowego Katowice ul. Andrzeja /przy dworcu PKP/

Rozprawa w Sądzie Okręgowym w Katowicach   ma charakter jawny.

W procesie biorą licznie udział znani więźniowie polityczni z czasów PRL.

 Przedstawiciele Stowarzyszenia  byłych i przyszłych więźniów politycznych „NIEZŁOMNI” przygotowali dla dyspozycyjnych sędziów i prokuratury ze Stalinogrodu stosowne słodkie atrakcje…

Za Biuro Prasowe
KPN Obóz Patriotyczny
Ireneusz Wolański
tel. Kontaktowy  601 646 080

SŁOMKA A RUSKI POMNIK

Zygmunt Korus

Okrzyki pod adresem, dawniej Milicji Obywatelskiej, a teraz Policji – "psy!, Psy!, PSY!" - jakie wznoszą kibice lub manifestanci (albo jak o funkcjonariuszach wyrażają się kryminaliści), wydawały mi się do niedawna w swej semantyce tak odległe od kontaktów zwykłego obywatela z siłami porządku, jak film Pasikowskiego pod takim "sobaczym" tytułem dla bujającego w obłokach melomana.

   Od jakiegoś czasu jednak obserwuję, że policja zachowuje się rzeczywiście jak burki spuszczone z łańcucha (a czasem jak dobermany ze smyczy). Atakują zwykłych ludzi po omacku, spisują bogu ducha winnych, wlepiają mandaty pod byle pretekstem – a po odmowie ich przyjęcia - kierują sprawy do sądów. Z jakim efektem? Szary obywatel boi się naszego Wymiaru Niesprawiedliwości, więc zwykle przełyka gorycz upokorzenia i w milczeniu kary płaci, co tym bardziej utwierdza "Pana Wadzę", że jest panem i władcą w PRL-u Bis. Doniesień o mundurowej uzurpacji, o takich aroganckich, pseudoprawnych i nagannych zachowaniach na forach internetowych czyta się setki. 

   Chciałbym tutaj posłużyć się przykładem Adama Słomki, bowiem zwykli obywatele, zatroskani o dobro Polski, lub zdeterminowani robotnicy, nie mający co do garnka włożyć, czy też młodzież kontestująca rządzących, manifestując na ulicach - zetknąwszy się po raz pierwszy z formacjami siłowymi są zszokowani ich butą i bezkarnością wobec prowokacyjnych zachowań mundurowych, mających rzekomo zabezpieczać swobowdy demokratyczne zagwarantowane nam przez Konstytucję. 

   Przypomnijmy w skrócie fakty: 17 września 2011 r. w Katowicach na Placu Wolności przy Pomniku Wdzięczności Armii ZSRR odbył się legalny wiec wyborczy z udziałem trzech kandydatów do Senatu RP. Część zgromadzonych w spontaniczny i artystyczny sposób postanowiła zaprotestować przeciwko bezczynności władz w sprawie szerzenia metod i praktyk systemów totalitarnych i namalowała na pomniku zrównane symbole sierpa i młota oraz swastykę. Adam Słomka znalazł się tam jako lider Konfederacji Polski Niepodległej – Obóz Patriotyczny wraz z członkami tej partii. Obecni na wiecu wyborczym funkcjonariusze policji rozbili zebranie i dokonali zatrzymania kilku osób, m.in., znając go jako nieustraszonego organizatora wielu lokalnych manifestacji wolnościowych, zawlekli go do suki i na komisariat. Sprawę nagłośniła "Gazeta Wyborcza" i agencja PAP. W oparciu o informację rzecznika prasowego policji, że monument został zniszczony. Mimo tego A. Słomka, w tym momencie zdezawuowany przez me(n)dia (oczywiście z winy nadgorliwej Policji, która nadużywa prawa do ochrony postsowieckich reliktów, zgodnie z wykładnią władz centralnych o ocieplaniu stosunków z Rosją), zebrał tylko (lub aż) 8,5% głosów od mieszkańców Katowic. 

   Na tej podstawie miejscowa prokuratura skierowała sprawę do Sądu Rejonowego w Katowicach. O tym, że obowiązywać w tym wypadku może stara myśl: "dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie" może świadczyć fakt, że w aktach sprawy nagle znalazł się r z e k o m y wyciąg z kartoteki karnej z informacją, że lider Konfederacji jest osobą karaną za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. I oczywiście ten "kwit" miał mieć swoje odzwierciedlenie w akcie oskarżenia. Jednakże, jak się okazuje, poza pierwszym imieniem i nazwiskiem sądzonego w tej sprawie polityka, nic się nie zgadza. Bez znaczenia było też dla wymiaru sprawiedliwości, że Adam Słomka był i jest abstynentem, co jest faktem ogólnie znanym, gdyż inaczej taki niesforny opozycjonista byłby już wielokrotnie oszkalowany pod tym pretekstem. 

   27 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Katowicach umorzył sprawę. Zabawne były argumenty Adama Słomki, którego trzeba słuchać podczas przemówień sądowych na żywo. Jest porywającym oratorem, argumentuje logicznie, lubię jego ironię wobec polskiego wymiaru sprawiedliwości i obycie w gmachach palestry. Styk władz państwa, wykładnia dla władzy wykonawczej (aparatu przemocy) i sądowniczej to ulubiony obszar gorzkiej ironii lidera KPN-OP. Najlepsze są w przemówieniach AS zawoalowane kąśliwości pod adresem prokuratorów, którzy udają, że nie kumają, o czym toast i do kogo się pije... Zawsze w takim momencie następuje wpatrywanie się "groźnego" Imcia w Todze Prokuratorskiej w kartkę i cichutkie stukanie długopisem o papierzyska. 

   Zobaczmy jak podsądny w swojej obronie argumentował zdarzenie i wynikłą sytuację. Zaczął od tego, że jeśli już ma miejsce proces bezprzedmiotowy, czyli postępowanie karne niedopuszczalne, to jedynym wyjściem dla organu, który je wszczął i prowadzi, jest jego umorzenie. Dleczego , wg AS, sprawy nie było?

Przedstawił 4 argumenty trudne do podważenia:
1) brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Po prostu zarzucanego czynu obwiniony nie popełnił.
2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (argumentacja poniżej).
3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma (jeśli kogokolwiek by o to ścigano karnie).
4) brak wymaganego wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej. 

   Są to tzw. negatywne przesłanki procesowe, które w przypadku ich wystąpienia w toku prowadzonego postępowania skutkują jego umorzeniem. 

   Dalsza argumentacja wyglądała następująco:

Ad. 1 – Na policyjnym filmie z wiecu Konfederacji pod pomnikiem 17.IX.2011 r. oraz z filmu przedstawiającego CAŁOŚĆ przebiegu wiecu i interwencji policji zamieszczonego w Internecie na portalu KPN Wolny Czyn brak było jakichkolwiek danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Po prostu podsądny wykazał, że zarzucanego czynu niszczenia pomnika nie popełnił.

Ad. 2 – Słomka uważa (pod czym należy sie podpisać – uwaga autora), że zniszczenie pomnika sowieckiego okupanta nie nosi w Polsce znamion czynu zabronionego. "Natomiast w Niemczech, w Rosji oraz w ich protektoratach (np. na Białorusi) to i owszem" – dodaje wymownie.

Ad. 3 – Tak się składa, że z inicjatywy byłego radnego Adama Słomki Rada Miasta Katowic (na samym początku swojego istnienia w wolnej Polsce, czyli w 1990 roku) wydała uchwałę o likwidacji powyższego Pomnika Wdzięczności (co potwierdził również tenże organ w 2001 r.). "To z racji istnienia wiążącego aktu miejscowego prawa społeczna szkodliwość zarzucanego czynu jest znikoma, ściśle - zerowa" - uważa AS.

" Natomiast szkodliwa i skandaliczna jest działalność Prezydenta Katowic i urzędników Rządu RP, którzy lekceważą wolę obywateli" - dodaje. 

   Ale najciekawsze są fakty, które wyszły na jaw przy kontrargumentacji przeciwko Policji oraz Prokuraturze w kwestii czwartej, dotyczącej braku wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej.

Ad. 4 – AS stwierdził, że z akt wynika, iż brak jest jakiejkolwiek wiarygodnej informacji o tym, kto i na jakiej podstawie rzeczywiście jest osobą uprawnioną do władania tym "ruskim monumentem", czyli kto jest właścicielem pomnika "wdzięczności okupantom" sowieckim. 

   Tutaj obwiniony posłużył się konkretnymi paragrafami, cytuję: "Policyjne śledztwo oraz zarzut z prokuratorskiego aktu oskarżenia oparty na dyspozycji art. 288 par. 1 kk , które nie jest ścigane z urzędu, wymaga wniosku pokrzywdzonego (art. 288 par. 4 kk)."

   Słomka podkreślił, że policja dokonywała bezprawnych czynności przeciwko Konfederatom w ogóle bez legalnej podstawy prawnej, czyli bez jakiegokolwiek wniosku, by pomnik chronić! (Można by zatem powiedzieć, że zatrzymano osoby, rzeczy (ulotki, tubę, drabinę itp.), rozbito 17 września 2011 r. spokojny wiec wyborczy wg widzi mi się dowódcy plutonu mundurowych – przyp.aut.). 

   Słomka żartował, że policja, gdy się pokapowała, co się stało (że trafiła na twardego przeciwnika– mój komentarz), bezprawnie spalała państwową benzynę na poszukiwanie, namawianie i organizowanie wniosku właściciela o ściganie. I tu rzecz jak z Kafki, ale wg Barei, albo usilne fabrykowanie Paragrafu 22: funkcjonariusze policji arbitralnie wybrali osobę "robiącą" za właściciela, panią Bogusławę Szulc-Pacan. Mimo że każdy (nawet szkolne dziecko) wie, iż etatowa sprzątaczka placu miejskiego nie jest zazwyczaj właścicielem jakichkolwiek nieruchomości. Potem podpięto kolejne, jak powiada AS, dziwaczne pisma z Zakładu Zieleni Miejskiej, które okazały się zupełnie absurdalne. Wynika z nich jednak w sposób niewątpliwy. iż Zakład Zieleni nie jest właścicielem omawianego pomnika (ani nawet placu - vide pismo z 14.X.2011). Oczywiście, co warto podkreślić, nawet właściciel placu nie jest także automatycznym posiadaczem wszystkich obiektów znajdujących się na nim! 

   Zatem na jakiej podstawie prawnej policja prowadziła czynności? Na żadnej ! 

   Rozumiała to doskonale prokuratura (w odróżnieniu od "milicjantów", jak ich złośliwie określił hardy podsądny) i rozpoczęła rozpaczliwe, wielowątkowe (nieudolne i nieuprawnione) próby zdobycia oświadczenia od Prezydenta Katowic, iż to on jest właścicielem pomnika oraz że wnosi na tej podstawie o ściganie A.Słomki. 

   Jednakże Prezydent Katowic w piśmie z 07 listopada 2011 (w aktach karta 94) nie stwierdza bynajmniej, iż jest właścicielem pomnika (sic !). 

   Na jakiej zatem podstawie prawnej prokuratura prowadziła czynności i sporządziła akt oskarżenia ? Jak widać tylko na podstawie własnego domniemania, iż Prezydent miasta Katowic powinien być właścicielem pomnika... 

   Adam Słomka uważa, że to założenie było błędne i nielegalne. Od każdego, kto podaje się za właściciela, wymagamy okazania aktu własności. W przypadku pomników (itp. obiektów) wymagana jest po prostu legalna uchwała Rady Miasta (w PRL - Miejskiej Rady Narodowej). Jak wynika z jego prywatnego śledztwa, trwającego 23 lata (od chwili, gdy był radnym w Katowicach), Pomnik Wdzięczności Armii Radzieckiej postawiono w 1947 r. całkowicie nielegalnie, najpewniej z inspiracji garnizonu Armii Sowieckiej, NKWD czy – jak to nazywa dosadnie - pachołków moskiewskich z UB. Zwyczajnie nikt nie zawracał sobie głowy w komunizmie takimi formalnościami, jak sporządzenie aktu własności. Nikomu z ówczesnych władz PRL-u nie śniło się nawet w najczarniejszych snach, że ich dzieci i wnuki z MO, UB=SB, prokuratury, sadów będą musiały za 40-50 lat w Niepodległej III Rzeczpospolitej toczyć spory formalne z niedobitkami (nie zamordowanymi wyjątkami) ludzi z formacji patriotycznych (polskich, nie rosyjskich czy niemieckich). 

   "Jak wynika z pism Prezydenta Katowic (wysłanych do mnie dnia 28.I.2013 r.) nie ma w Polskich zasobach archiwalnych żadnych dokumentów dotyczących formalno-prawnych aspektów pomnika wdzięczności okupacyjnej Armii Czerwonej w Katowicach, tj. budowy, lokalizacji, własności itp." - stwierdza. 

   "Nie można wykluczyć, iż ma to wszystko na Kremlu spadkobierca NKWD, tj. generał KGB tow. Władmimir Władimirowicz Putin. Niestety prokuratura w Katowicach nie przedstawiła jeszcze stosownego oświadczenia oraz wniosku o ściganie od tego prawdopodobnego właściciela..." - ironizuje. 

   Konkludując: Sąd uznał, że w sytuacji, gdy nikt nie przyznał się do posiadania okupacyjnego monumentu i w sprawie nie występuje ważny interes społeczny - sprawę należy umorzyć. 

   Wg biura prasowego KPN-OP orzeczenie katowickiego Sądu można uznać za potwierdzenie braku realnych przeszkód dla realizacji inicjatywy przywrócenia na pl. Wolności w Katowicach przedwojennego Pomnika Nieznanego Powstańca Ślaskiego. Zdaniem KPN-OP trzeba się również poważnie zastanowić nad wieloletnim utrzymywaniem z pieniędzy podatników pomnika "wdzięczności" armii ZSRR - co w sytuacji braku podmiotu, który jest jego właścicielem - może rodzić obawy o marnotrawienie środków publicznych. 

   KPN-owcy zapowiadają także, iż zaraz po uprawomocnieniu się wyroku wystąpią do sądu o odszkodowania wobec Policji oraz Prokuratury.Jeśli przyjąć, ze po zamachu w Smoleńsku Tuskolandia to PRL Bis, a Słomka ma praktykę w gromadzeniu odpowiednich dokumentów sądowych z czasów komunizmu, które są podstawą do rekompensat i zadośćuczynień, to jeśli nie wkrótce teraz, to istnieje realna szansa otrzymania w przyszłości wspomnianych roszczeń w formie odszkodowań pieniężnych za stosowanie bezprawia, gdy faktycznie obalimy to co jest i stworzymy republikański ustrój oparty na prawdziwym Prawie ze zmienioną Konstytucją faktycznie chroniącą obywateli przed siłami przymusu i przemocy. 

Tekst ukazał się na łamach "ŚLĄSKIEJ GAZETY" nr 10 z dn. 8-14.03.2013
http://www.fronda.pl/blogi/ transfokacje/slomka-a-ruski- pomnik,32898.html

Komentarze internautów:

 
~Seda
23-12-2014 / 08:57
Die conclusie is inrocrect" rel="nofollow">alqaguz.com">inrocrect. ISP's Solcon, Concepts-ICT, Tweak en zelfs XMS/Lijbrand leveren hun diensten al langer over Reggefiber & KPN netwerken. KickXL heeft zijn testklanten inmiddels ook live staan via beide operators. Voor de eindgebruiker maakt het niks uit, die ontvangt gewoon de diensten van de provider die besteld zijn.
~Devin
19-12-2014 / 11:42
Loyce pisze:Bardzo ładny projekt. W sumie rzdkao widzi się takie zaproszenia, mam nadzieję, że nikomu z weteranf3w się nie skojarzy z komuną
~Wasyl
19-06-2013 / 16:29
Wy zawsze robicie z bandziorów bohaterów. Byłych więźniów za PRL nie żałuje ponieważ ich przekręty,kłamstwa doprowadziły do czego?, wolnej Polski, dobrobytu. Jesteście bandą oszołomów którzy nie dostali się do koryta!.